Dodaj do ulubionych

karmienie piersi a próchnica

11.01.08, 00:44
Dziś byłam na pierwszej wizycie u dentysty z 18 miesięczną córką bo
zaniepokoiły mnie ciemne zabarwienia zębów od wewnątrz. Po
zewnątrznych stronach ząbków nic nie widac są normalne białe. Córka
ma już 17 ząbków a pierwsze zacząły wychodzic jej jak skończyła 3
miesiące.
Niestety okazało się że ma próchnice i to zaawansowaną. Dentysta
stwierdził że to od karmienia piersią, szczególnie tego nocnego i że
mam przestac karmic córkę w nocy a najlepiej wogóle. Powiedział
również że jeśli będę kontynuwac karmienie to on nie podejmie się
leczenia ząbków ponieważ nie będzie to miało sensu, bo próchnica
wyjdzie znowu.
Jest mi dziś bardzo z tym przykro bo nie jestem jeszcze przygotowana
na zakończenie karmienia i mój cycoholik napewno też, który ssa w
nocy co 2, 3 godziny. Choc napewno ogromnym plusem byłoby przespac
całą noc. A poza tym myślę że teraz to nie najlepszy okres z uwagi
na wychodzące piątki, ponieważ Iza jeszcze częściej chce sac i nie
ma specjalnie apetytu na nic innego.
Poza tym jest to kilka zębów do leczenia i to kanałowo i dentysta
zaproponował by zrobic to w narkozie.
Czy wasze dzieci też mają problemy z ząbkami wynikające z długiego i
nocnego karmienia piersią?
Obserwuj wątek
    • fiamma75 Re: karmienie piersi a próchnica 11.01.08, 09:25
      Moja prawie 19-miesięczna córka miała pierwszą kontrolę
      stomaologiczną 2 tyg. temu - ma 12 zębów wszystkie zdrowe, żadnej
      próchnicy smile
      • moniaj77 Re: karmienie piersi a próchnica 11.01.08, 11:47
        A karmisz ją w nocy piersią? dentysta powiedział mi że moja Iza ma
        typową próchnicę od karmienia nocnego piersią. Pr€chnica osadziła
        się na górnych ząbkach od wew i na czwórkach. Dodam że nie karmiłam
        Izę nigdy żadnymi słodyczami, chyba że jakaś upierdliwa ciocia od
        święta poczęstowała ją. Ale niestety mamy problemy z czyszxczeniem
        zębów Iza za chiny nie daje ich sobie umyc a pastą tą już chyba nie
        ma szans. Dentysta kazał więc myś jej na siłę.
        Jestem załamanasad((
        • zuzia_ny Re: karmienie piersi a próchnica 11.01.08, 21:09
          o kurcze to twoj dentysta taki surowy jest dla dzieci? jak to na
          sile? moze mozna zaproponowac ajkies formy zabawy. moze sa
          ksiazeczki o myciu zabkow i dziecko polubi obrazki i bedziecie
          czytac o tym i potem da sie przekonac, moze jest jakas bajka na dvd
          o tym jak sie myje zabki. myj swoje zeby w obecnosci dziecka. zrob
          wszystko zeby zachecac. moze ma zbyt twarda szczoteczke . zmien
          moze paste do zebow. idzcie razem na zakupy.pozwol dziecku wybrac
          sobie szczoteczke i paste. niech moze inne dziecko sie popisze przed
          twoim ,ze samo myje zabki.i moze neich tobie myje zabki. ty dziecku,
          dziecko tobie smile ale na sile to hm... mam mieszane uczucia. nocne
          karmienie moze spowodowac prochnice . tak samo u dzieci butelkowych
          ( nawet bardziej) w mleku kobiety tez jest cukier. moj pediatra
          podopwiada mi ,zeby przecierac zabki woda po nocnym karmieniu. a czy
          twoj lekarz podopwiedziala ci ,ze te zabki, ktore wczesnie wychodza
          ( twoemu dziecku wyszly w trzecim miesiacu) sa niskozmineralizowane
          i bardziej podatne na prochnice. moja mala ma 14 miesiecy i ma
          dopiero dwa zeby ( cztery lub wiecej wlasnie sie przebijaja).
    • pacsirta Re: karmienie piersi a próchnica 11.01.08, 14:30
      Ostatnio sama się nad tym zastanawiam. Mam 18 miesięczną córkę
      (nocnego ssaka). Po doświadczeniach ze starszą, którą karmiłam 3,2
      lata (2,5 roku również w nocy) myślałam, żeby młodszą przestać
      karmić w nocy jak będzie miała ok. 18 m-cy, ale teraz wydaje mi się
      jeszcze do tego zupełnie nie gotowa (a jestem przeciwniczką
      rozwiązań siłowych). Starsza miała próchnicę w trzech ząbkach
      trzonowych stwierdzoną właśnie w wieku ok. 2,5 roku. Wizyta u
      dentysty i mały wykład na temat nocnego ssania pozwolił jej
      bezboleśnie na rezygnację z tego zwyczaju (ale co innego negocjacje
      z 1,5-roczniakiem, a co innego z rozumnym już w miarę 2,5-latkiem).
      Szczerze mówiąc, sama nie wiem, co o tym wszystkim sądzić. Niektórzy
      uważają, że nocne ssaanie nie ma wpływu na stan ząbków, inni wręcz
      przeciwnie. Dodam jeszcze, że były to jedyne ubytki, jakie starsza
      córka miała w mleczakach (dziś ma prawie 6 lat).
    • asia889 Re: karmienie piersi a próchnica 11.01.08, 15:43
      Moje dzieci nie mają próchnicy. Były karmione (również w nocy) ponad 2 lata. Ząbki zdrowe do tej pory.

      Byc może Twoja mała ma próchnicę bo podłapała ją od kogoś z rodziny (to zaraźliwe). Czyścić ząbki z pewnością trzeba. Mi kiedyś dentystka powiedziała (nauczona na własnym dziecku), że trzeba jednak samemu te ząbki wyczyścić, bo dziecko robi to niedokładnie.
      Moim zdaniem to nie od nocnego karmienia. Prędzej soczki, szczególnie jeśli pite są przez butelkę. Może spróbuj porozmawiać jeszcze z jakimś innym dentystą, który nie boi się nocnych karmień.
      • fizula Re: karmienie piersi a próchnica 11.01.08, 16:46
        Jakim cudem mogłaby robić się próchnica od ssania z piersi, skoro
        dziecko ma brodawkę głęboko wciągniętą aż do granicy podniebienia
        twardego/miękkiego, a mleko raczej leci po rynience języczka prosto
        do gardła (zakładam, że większości już w tym wieku się nie ulewa-
        wtedy jest rzeczywiście problem). Stąd nie mówi się w literaturze o
        próchnicy "piersiowej", tylko butelkowej.
        Ja bym się przyjrzała diecie dziecka pod względem lepkości jedzenia:
        różne chrupki, flipsy, ciapki, papki bardzo oblepiają zęby dając
        pole manewru próchnicy. A w tym wieku już dziecko powinno uczyć się
        jeść twarde rzeczy, stąd nie wyręczamy go w gryzieniu przez robienie
        papek. Plus próchnica u kogoś z rodziny (rodzice, rodzeństwo,
        dziadkowie, itp?)
        Ja też bym poszukała innego stomatologa i dalej trwała przy
        rezygnacji ze słodyczy (zwłaszcza lizaków, landrynek,
        biszkopcików!!!)
        Ja większość dzieci z galopującą próchnicą znam właśnie butelkowych.
        Moje mają zdrowe zębiska (oprócz Lidzi, ale ona dopiero teraz w
        wieku 8 lat miała leczonego pierwszego mleczaka i słodyczy nie
        unika).
        • moniaj77 Re: karmienie piersi a próchnica 11.01.08, 17:11
          Moja córka należy niestety do niejadków i przyzanm się że co dzień
          serwuje jej różne zupki jarzynowe pogniecione widelcem i z dodatkiem
          klieku ryżowego, nie wiedziałam że to może miec taki negatywny
          wpływ, kaszki jeżeli jada to łyżeczką i bardzo rzadko bo nie
          przepada za nimi. Z chęcią karmiłabym ją już naszym obiadem i
          oczywiście codzień próbuje, czasem coś zje czasem nie. Jej dieta
          jest naprawdę uboga, toleruje jeszcze jajecznice i parówki a kanapki
          tylko trochę podziubie.
          Nie daje jej żadnych chrupków flipsów słodyczy czy soków. Pije
          herbatki hippa, ale najbardziej niestety woli zwykłą herbatę.
          Umówiłam się na wtorek ze swoją dentystką, była zdziwiona że ten
          dentysta dziecięcy kazał zaprzestac mi karmienia piersią, jej
          zdaniem mleko matki nie ma aż takiego złego wpływu na ząbki dziecka
          nie jest przecież sztucznie słodzone. Sama karmiła swoje dzieci
          ponad 2 lata i jej dzieci nie miały problemów z zębami.
          Zobaczymy jak ona oceni stan ząbków mojej córki. Była zdziwiona że
          tamten dentysa mówił już o leczeni kanałowym przy ząbkach które się
          jeszcze dobrze nie wykształciły. Mam wrażenie że poprostu zbija on
          ostrą kasę skoro chciał wyleczyc wszystkie ząbki pod narkozą kasując
          2000 zł i nie dając jeszcze gwarancji na powodzeniesad
        • pacsirta Re: karmienie piersi a próchnica 11.01.08, 17:25
          Mam nadzieję, że to wszystko prawda, bo jak napisałam, nie zamierzam
          jeszcze zabraniać młodszej nocnego cyckania. Słodyczy nie dostaje w
          ogóle, twardego je sporo, próchnicy w domu nie ma (ja mam mocne
          zęby, Mąż słabe, ale systematycznie leczone). Co do starszej, to
          myślę sobie, że może zawiniły chrupki śniadaniowe typu cini-mini,
          których kiedyś u kogoś znajomego spróbowała (jak miała ok. 2 lata) i
          zdarzało jej się potem jadać (a umycie dziecku zębów po takim czymś
          graniczy z cudem). Ale ten wynalazek zniknął z domu na dobre, więc
          może wraz z nim i próchnica...
    • kasiaczekg Re: karmienie piersi a próchnica 11.01.08, 22:33
      Kuba (21 miesięcy) też ma coś podejrzanego na jednej 4 wygląda jak mała dziurka.
      Byliśmy z tym już raz u dentysty i to podobno od za dużej ilości fluoru - to
      taka biaława dziurka dookoła była, ale teraz po 3 miesiącach już mi wygląda na
      ciemniejszą i właśnie się wybieram do dentysty w przyszłym tygodniu. Nie wydaje
      mi się, żeby to było od karmienia nocnego - tak co 2-3 godziny je. Oboje z mężem
      mamy słabe zęby.
      Z myciem zębów to raczej problemów większych obecnie nie mamy, ale nie było
      łatwo, go do tego przyzwyczaić. Czasami myliśmy na siłę, a ok 18 miesięcy
      zaczęłam poważną rozmowę z Kubą jak nie chciał otworzyć buzi, że albo da sobie
      dobrowolnie umyć albo na siłę i poskutkowało smile Generalnie zabawiamy przy myciu
      albo myjemy na 2 szczoteczki. Najczęściej jak ma zajęte rączki to chętniej buzię
      otwiera. Pomagała na początku szczoteczka elektryczna do zabawy.
      • 1aiwlys Re: karmienie piersi a próchnica 11.01.08, 22:50
        fizula
        ja słyszałam, ze próchnica może być od zmiany ph w ustach...
        Moja cycuje 19 m-cy i jak narazie chyba wszystko ok, choć u dentysty
        jeszcze nie byłyśmy
        • fizula Re: karmienie piersi a próchnica 12.01.08, 21:16
          O tym, że w odwapnionych zębach robi się próchnica, to od dawna się
          mówi. A co dokładnie z tym odczynem ph w ustach?? Chętnie się
          dowiem. Jaki sprzyja próchnicy?
          Znając życie to pewnie składa się na próchnicę wiele rzeczy:
          -odwapnienie;
          -"oblepiające" jedzenie;
          -próchnica w rodzinie;
          - itd. Kto da więcej?
          • jagandra Re: karmienie piersi a próchnica 12.01.08, 22:18
            to ja jeszcze na przykładzie mojej córki dam blisko siebie osadzone ząbki, jej się zrobiła próchnica bardzo wcześnie na styku tych ząbków. Teraz zęby już się od siebie odsunęły i próchnica się nie powiększa (oczywiście miała impregnowane ząbki).
            Jeśli chodzi o mycie zębów opornemu dziecku to mój mąż wymyślił kiedyś taką metodę: myjąc jej zęby mówił, że wygonił 2 nietoperze, a tu na górze to siedzi małpa, a na dole wielki słoń z trąbą itp. big_grin
          • mrs.solis Re: karmienie piersi a próchnica 07.05.08, 16:14
            Prochnicy sprzyja kwasne srodowisko. Bakterie zywiace sie cukrem na
            naszych zebach wytwarzaja kwas,kotry niszczy szkliwo.
            Bulimiczki od wymiotow maja zniszczone zeby. Dlatego do past do
            zebow dodaje sie sody.
            Po zjedzeniu kwasnych owocow czy wypiciu sokow warto potem wyplukac
            buzie chociaz woda zeby nie przedluzac dzialana kwasow na zeby.
            Pisze tylko jak mozna zapobiegac prochnicy u doroslych bo zmuszenie
            dziecka do mycia zebow to juz zupelnie cos innego.
            NO i jest jeszcze genetyka. Niestety to czy ktos ma mocne czy slabe
            zeby zalezy od wlasciwosci jego sliny. Sa ludzie,ktorzy zebow nawet
            nie myja nie mowiac juz o czyszczeniu ich z kamienia i prochnicy nie
            maja. Inni, chocby biegali do dentysty co miesiac ciagle maja nowe
            ubytki.
      • kasiaczekg po wizycie- pierwsza plomba za nami 21.01.08, 21:43
        i jestem taka dumna z synka nic nie płakał smile Dentystka troszkę powierciła,
        podmuchała i założyła plombę, a on tylko raz sie wykrzywił, ale to nie podobało
        mu się, że go za głowę trzymają żeby się przypadkiem nie poruszył. Dostał
        naklejki, pastę do zębów i książeczkę o myszce dbającej o ząbki - wyszedł bardzo
        zadowolony. Siedział u mnie na kolanach, pomoc dentystyczna przytrzymywała mu
        główkę (tylko wtedy gdy trzeba było) a dentystka opowiadając o robaczkach
        wyganianych z ząbka robiła swoje. Dała też Kubie wszystkiego dotknąć, wiertłem
        pojeździła mu po paluszku (łaskotało to, bo się uśmiechał), kawałek pasty, którą
        zalepiała dziurkę posmarowała mu paznokieć żeby się oswoił.
        No i kazała jeść dużo nabiału, bo teraz sie zaczną tworzyć zawiązki zębów
        stałych i to jest teraz mój problem, bo Kuba nie chce prawie nic jeść sad
        • fizula Re: po wizycie- pierwsza plomba za nami 21.01.08, 23:40
          Tyle że z tym nabiałem krowim to różnie bywa. Tradycyjnie czyta się
          o tym, że zawiera dużo wapnia, ale gdzieniegdzie można też
          przeczytać, że wypłukuje wapń. Tam, gdzie ludzie nie jedzą nabiału,
          nie piją mleka, nie mają też problemu z zębami, osteoporozą.
          Jeszcze wchodzi w grę witamina D3, która ułatwia przyswajanie
          wapnia. A jej niedobory nie zdarzają się tam, gdzie jest dostatek
          słońca. Ja bym raczej zaufała dziecku, jeśli nie chce nabiału, to
          nie zmuszałabym. Mamine mleko co prawda zawiera o wiele mniej soli
          mineralnych, ale za to o wiele lepiej przyswajalnych. Może inne
          dobre źródła nabiału mogłabyś podawać oprócz Twojego mleka? można
          np. jeść w sałatkach (albo do czegoś innego dodawać) zmielone
          skorupki jaj.
          • kasiaczekg Re: po wizycie- pierwsza plomba za nami 22.01.08, 14:02
            no nad skorupkami jaj się już właśnie zastanawiam - jajka mam od mamy więc z
            pewnego źródła, ale przeczytałam dwie sprzeczne wiadomości:
            1) trzeba skorupki wygotować co najmniej 5 min, zmielić i gotowe;
            2) skorupek nie można gotować, bo tracą cenne minerały, tylko wymoczyć w srebrze
            koloidalnym;
            no i bądź tu człowieku mądry. Jeżeli ktoś wie, co robić z tymi skorupkami to
            będę wdzięczna za odpowiedź.
            A Kubie staram sie podawać więcej produktów które zawierają wapń np: brokuły,
            soja, amarantus. Tylko on dodatkowo jest niejadkiem i je tylko to co chce i to w
            całości - żadne "ciapy" zmiksowane nie przechodzą - jeżeli chciałabym coś ukryć
            to sie nie da. Wit D podaję w kropelkach - 1 kroplę dziennie - wg zaleceń pediatry.
            Dziękuję za pomoc smile
            • monicus tran 04.01.09, 18:16
              ja podaje tran zamiast d3. pisza ze 1lyzeczka 500%dz. zap.
    • lea-1 Re: karmienie piersi a próchnica 12.01.08, 21:07
      witaj,mojemu synkowi zeby zaczely wychodzic w9mies.w 17miesiacu
      zobaczylam na1 i2 brazowe zabarwienia na zabkach,zaniepokojona
      udaslam sie do stomatologa.okazalo sie ze zabki maja za malo wapnia
      i prowadzi to do prochnicy,leczenie zastosowane,lapisowanie-
      malowanie zabkow.bylismy na zabiegu 5razy raz w tygodniu,maluszek ma
      teraz przebarwione zeby na czarno-wada tych plynow,w miejscach gdzie
      zeby sa odwapnione sa czarne a inne sa biale.wizyta nastepna za pol
      roku i nastepne lapisowanie.Zapobiega to powstawaniu prochnicy.udaj
      sie do innego stomatologa.pozdrawiam
    • lea-1 Re: karmienie piersi a próchnica 12.01.08, 21:14
      ach zapomnialam napisac ze teraz synek ma21miesiecy,i nadal karmie
      go co2-3godz w nocy,czesto w dzien i tez jest niejadkiem,slodyczy -i
      innych lepkosci je bardzo malo.zeby nadal ma czarne,od tego lapisu
      szczegolnie 2 i1 gorne, dolne zabki sa bielutkie-a wyszly jako
      pierwszew9miesiacu zycia.
      • melidere Re: karmienie piersi a próchnica 14.01.08, 22:00
        lea-1 napisz mi proszę czy te czarne zeby to jakaś fatalna czerń
        jest ?? Mój synek 17 m-cy też będzie ten zabieg miał prawdopodobnie
        na górnych jedynkach i dwójkach ehh zależy mi żeby miał zdrowe zęby
        bo nie wiem skąd ta próchnica zero słodyczy i słodkich napojów ale
        te czarne zęby crying
        • ila79 Re: karmienie piersi a próchnica 17.01.08, 22:28
          Mój synek miał ten zabieg, trwał kilka sekund i nadal ma ładne ząbki
          (minęły ze 3 tygodnie).
        • lea-1 Re: karmienie piersi a próchnica 19.01.08, 22:20
          Do melidere-niestety ta czern jest okropna,ale tylko na 2 i 1
          gornych zabkow i trzonowe;-(wyglada to fatalnie,ale nic nie mozna na
          to poradzic.dolne zabki sa biale.nie wszystkie dzieci musza miec
          takie czarne zeby!glowa do gory!moja corka po lapisowaniu nie miala
          takich czarnych zabkow jak synek.ale zabki beda zdrowszewink
          • melidere Re: karmienie piersi a próchnica 20.01.08, 20:31
            Dzięki za info , wyczytałam gdzieś w interku że im tam czerń
            czarniejsza wink tym lapisowanie skuteczniejsze. Młody ma jedynki przy
            dziąsłach zaatakowane i dwójki raczej całe więc może nie będzie się
            to tak w oczy rzucać.
            Płakać mi się chciało nad tymi czarnymi ząbalami, ale sobie
            przetłumaczyłam wariatko ciesz się, że masz zdrowe udane dziecko
            przecież te zęby wypadną więc już mi lżej. Pluję sobie tylko w
            brodę , że wcześniej do dentysty nie poszliśmy , przeoczyliśmy
            początek tej próchnicy crying
    • ila79 Rety!!! 12.01.08, 21:54
      Zmieniaj szybko dentystę!!! Ja też mam u synka problem z próchnicą
      od 10 miesiąca właściwie (post o ułamanym zębie) i też myślałam,że
      to od karmienia, ale się dokształciłam i już wiem że nie!!! Jest
      zupełnie odwrotnie, mleko matki zapobiega próchnicy, jak odstawisz
      to będzie jeszcze gorzej. Wszystko zależy od mycia zębów. Mój synek
      pozwala sobie dobrze umyć tylko dolne zęby i te ma czyściutkie i
      zdrowe, a o górne jest walka i na wszystkich jest próchnica. A
      właściwie była, bo są zaleczone, a uszczerbki "wymodelowane". Ja mam
      pod nosem fajną dentystkę (której płacę fortunę), karmiła swoją
      córcię 3,5 roku i takie głupie pomysły,żeby mnie namawiać do
      odstawienia nie przychodzą jaj do głowy.
      • mgp77 Re: Rety!!! 08.02.08, 11:32
        Czesc, mojego synka (23 m) wlasnie zaatakowala prochnica. Dbamy o zeby. Fakt
        karmie w nocy i zaczelam sobie teraz wyrzucac, ze go nie potrafie odstawic.
        Czeka ns wizyta u dentysty za kilka dni, ale moze moglabys mi dac namiar na
        swoja dentyste - jezeli jestes z Warszawy smile
        Pozdrawiam,
        • mad34 Re: Rety!!! 25.02.08, 10:04
          Hej dziewczyny,
          Czytam z ciekawosci,sama nie mam problemu z prochnica u dzieci,ale
          dwie moje kolezanki karmily do ok.3go roku zycia i ich dzieci maja
          prochnice.Sadze,ze problemem nie jest dlugie karmienie,ale to,ze
          karmi sie tez w nocy i czesto,co pare godzin,no i niemycie
          zebow.Ogolnie kilkumiesieczne dziecko powinno przesypiac noc bez
          niczego(ok7-8mies).Po wieczornym mleczku mycie zabkow,mama i dziecko
          spia cala noc,to chyba dobre dla wszystkich?Nie wydaje mi sie
          konieczne karmienie starszego dziecka w nocy,moze dlatego tak malo
          je w dzien?Wg.wystarczy 2-3 razy dziennie,zamiast kubka mleka dac
          cycunia i juz.Nie jestem ekspertem,ale wydaje mi sie ,ze niektore
          mamy przesadzaja z robieniem wszystkiego dla dziecka,jak dlugo mozna
          nocy nie przespac?Podziwiam sile zaparcia,ale mimo wszystko
          uwazam,ze to nie konieczne.Pozdrawiam
          • moniaj77 Re: Rety!!! 25.02.08, 14:35
            mad34 napisała:

            > Hej dziewczyny,
            > Czytam z ciekawosci,sama nie mam problemu z prochnica u dzieci,ale
            > dwie moje kolezanki karmily do ok.3go roku zycia i ich dzieci maja
            > prochnice.Sadze,ze problemem nie jest dlugie karmienie,ale to,ze
            > karmi sie tez w nocy i czesto,co pare godzin,no i niemycie
            > zebow.Ogolnie kilkumiesieczne dziecko powinno przesypiac noc bez
            > niczego(ok7-8mies).Po wieczornym mleczku mycie zabkow,mama i
            dziecko
            > spia cala noc,to chyba dobre dla wszystkich?Nie wydaje mi sie
            > konieczne karmienie starszego dziecka w nocy,moze dlatego tak malo
            > je w dzien?Wg.wystarczy 2-3 razy dziennie,zamiast kubka mleka dac
            > cycunia i juz.Nie jestem ekspertem,ale wydaje mi sie ,ze niektore
            > mamy przesadzaja z robieniem wszystkiego dla dziecka,jak dlugo
            mozna
            > nocy nie przespac?Podziwiam sile zaparcia,ale mimo wszystko
            > uwazam,ze to nie konieczne.Pozdrawiam

            Żeby to było takie prosto. Z chęcią nie karmiłabym już w nocy bo
            czuje się wyeksploatowana, ale co mam robic jak młoda wrzeszczy i
            nie uznaje odmowy, wszyscy sąsiedzi by się pobudzili w nocy. Dziś w
            nocy miałam jej poprosto dosyc, co chwile się budziła i mnie
            miętoliła zasnęlałam może dopiero około 4 rano. masakra
            Trafił mi się poprostu model cycocholika
    • jakw Re: karmienie piersi a próchnica 13.01.08, 22:06
      Moja starsza karmiona była prawie 2 lata. W ciągu niespełna 11 lat
      miała założoną 1 plombę (na mleczaka, który już wypadł). Młodsza
      (2,5) nadal podjada. Póki co nic się nie dzieje z zębami.
    • abiela Re: karmienie piersi a próchnica 16.01.08, 11:14
      W necie jest sporo informacji na ten temat.
      Dziecko ssąc pierś ma brodawkę głęboko w buzi, mleko nie opłukuje
      zębów lecz ląduje bezpośrednio w przełyku. Praktycznie niemożliwe
      jest żeby picie piersi było przyczyną próchnicy.
      Przyczyną mogą być geny, picie z butelki, picie innych napojów niż
      woda, zarażenie się próchnica poprzez używanie wspólnej łyżki z
      innymi członkami rodziny, smoczek, lepkie jedzenie itp.
      Powodzenia u innego dentysty!
    • olka_krakow Re: karmienie piersi a próchnica 17.01.08, 12:21
      Ale czy mleczaki sie leczy kanalowo? Pierwszy raz slysze.....
      • moniaj77 Re: karmienie piersi a próchnica 19.01.08, 00:23
        Wyczytałam w necie że tak w bardzo rzadkich przypadkach, ale moja
        dentystka też była trochę zdziwona tłumacząc mi że te kanały są
        teraz szerokie
        Zmieniliśmy dentystę, jestem miło zaskoczona podejściem do dzieci,
        pierwsza wizyta dziecko ma się oswoic z gabinetem, lecą tam bajki,
        pani dentystka nic nie robi na siłę zagaduje małą pokazuje różne
        rzeczy, na drugą wizytę idziemy za tydzień moja Iza ma obserwowac
        inną dziewczynkę siedzącą na fotelu dentystycznym która bardzo
        dobrze się tam sprawuje, dopiero na trzeciej czy czwartej wizycie
        dentyska spróbuje coś zadziałac na początek ma wysmarowac ząbki
        fluorem, jeszcze nie wiem dokładnie jak dalej będzie wyglądało
        leczenie.
        A i dodam jeszcze że nowa Pani dentyska nie widzi nic w tym złego że
        karmie piersią i to nawet w nocy.
    • kacz.ka Re: karmienie piersi a próchnica 29.01.08, 23:13
      mój synek skończył roczek. kilka tyg temu zobaczyłam na górnej
      jedynce ciemną kropke. poszłam do dentystki i powiedziala mi ze to
      osad mu sie zbiera i ze jedyne co moge zrobic to szczotkowac i
      obserwowa. wiec szczotkuje i obserwuje jak osad powieksza sie z dnia
      na dzien sad ma juz ciemna kreske na gornych jedynkach i kawałku
      dwójki - przy dziąśle. dzis byla kolejna wizyta. tym razem u innego
      stomatologa. to samo. szczotkowqaci obserwowac bo to poczatki
      prochnicy!! paranoja! mam obserwowac jak moje dziecko traci zeby?!
      szukam ciagle lekarza ktory mnie nie zbędzie ale w koncu cos
      zaradzi. dodam, że oboje z mężem mielismy zdrowe zęby. tzn. ja teraz
      po ciąży niestety dorobiłam sie kilku ubytkow. wiec mozliwe że maly
      zarazil sie ode mnie. poza tym Mały nie je slodyczy. pija tylko
      wode. jest karmiony piersia. w nocy rowniez. juz sama nie wiem co
      robic! nie podawalam mu tez wit. D3 - to pewnie tez ma wplyw na
      zeby. i filip jest niejadkiem. ale prawie codzienie je jogurt nat.
      jedyny nabial w jego diecie. poza moim mlekiem oczywiscie. co o tym
      myślicie?
      • pitu_finka Re: karmienie piersi a próchnica 30.01.08, 14:34
        Ja tylko w kwestii szczotkowania zebów - moim zdaniem trzeba na
        siłę. Mojej 15to miesięcznej córce inaczej nie da się porządnie umyś
        zębów - na tłumaczenie jest za mała. Drze sie przy tym
        niemiłosiernie, ale potem dostje szczoteczke w swoje łapki i jest
        ok. W Szwecji podobno mówią, że należy dzieciom pomagac mys zeby do
        10tego roku życia.

        Na forum małe dziecko jest fajny watek o pielęgnacji zębów:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=72809372
        Ja się np. stamtąd dowiedziłam żeby odstawic wszelkie bezfluorowe
        Nenedenty tylko myć pastami z fluorem. Potwierdzone u mojej
        dentystki. Teraz małej myję Elmexem dla dzieci a raz w tygodniu
        Elmexem dla dorosłych - malutka ilościa pasty. Mała ma zdrowitkie
        zabki ale wiem że na razie za wcześnie na mówienie o powodzeniu
        metody bo jest mała i zebów ma dopiero 6smile Od nocenego jedzenia
        szczęśliwie sama sie odstawiła, ale ja nie wierze w to że karmienie
        nocne powoduje próchnicę, też sporo o tym czytałam. Podstawa to
        właściwa higiena, niestety u maluchów jest trudno.
    • tashika1 prochnica mozna tez zarazic dziecko 18.02.08, 09:50
      prochnica to baktereie które pzrekazywane sa z jamy ustnej do innej i dziecko
      mona zarazic jedzac z nim z tego samego widelca etc...
    • kleo881 Re: karmienie piersi a próchnica 19.02.08, 15:15
      moj syn ma 20 miesiecy i wszystkie zabki od dobrych 5 m-cy i ani sladu
      prochnicy - a tez karmie w nocy.
    • kropkaa Re: karmienie piersi a próchnica 06.03.08, 22:51
      Zajrzałam do tego wątku, bo ostatnio dentystka coś wspominała o
      próchnicy od, jak się wyraziła, przedłużonego karmienia piersią.
      Tyle, że jakoś w to nie wierzę. Ale nie w tym rzecz.
      Nie znalazłam wyraźnie napisanej tu informacji o zgubnym wpływie
      soków przecierowych na zęby. Było wspominane o oblepiających
      chrupkach, biszkoptach, kaszkach. Natomiast znajoma dentystka-matka
      zrobiła mi kiedyś wykład o napojach. Dla zębów zabójstwem są
      przecierowe soki typu kubusie. To świństwo ma bardzo dużo cukru i
      oblepia zęby. Lepiej dawać soki klarowne, jeszcze lepiej
      rozcieńczone pół na pół z wodą, a już idealnie samą wodę. Zamiast
      soku lepiej niech dziecko je po prostu więcej owoców. Im wcześniej
      nauczymy dziecko pić wodę, tym lepiej. Jeśli już podajemy coś
      słodkiego do picia, to też warto na koniec podać 2 łyki wody, by
      dziecko przepłukało usta. Tak samo ona robiła w nocy (w dzień
      zresztą też) - jak jeszcze dziecko nie miało ząbków, po karmieniu
      przemywała dziąsła mokrym gazikiem, a potem, jak było starsze i się
      udało, na łyżeczce trochę wody.
      Zęby myjemy od razu pastą z fluorem. Teraz się odchodzi od podawania
      fluoru w kroplach, więc pastę można nawet wybrać nie tę 0-2, tylko
      następną. Ilość - pół paznokcia najmniejszego palca dziecka. Zwykle
      dzieci tę pastę zjadają, ale taka ilość specjalnie nie zaszkodzi.
      Podobnie jest zresztą u dorosłych - bardzo zły wpływ na zęby mają
      wszelkiej maści słodkie napoje i soki.
      Kwestię herbatek instant pomijam z tego względu, że nie podaję i nie
      rozumiem, po co dzieci faszerować chemią po 8 czy 9 zł za puszkę
      świństwa.
      Dodam na koniec, że przy alergiach też jest taki problem, że jak
      matka nie je nabiału, a pije wapno, to ma to na dziecko taki wpływ,
      że zęby wychodzą wcześniej.
    • oliweczka366 Re: karmienie piersi a próchnica 07.03.08, 22:06
      Moja coreczka ma 20 miesiecy i 16zebow.Zauwazylam jak pierwszy
      siekacz sie ukruszyl ,mieszkam w Angli wiec mialam problem z
      dogadaniem sie z dentysta.Potem zaczely sie kolejne kruszyc i
      zaczely czarniec ma 3 gorne zeby chycone.W koncu jak dotarlam do
      dentsty, powiedzial mi ze nic nie da sie zrobic bo jest za mala i
      trzeba poczekac az podrosnie sad .I powiedzial zebym nie dawala
      slodyczy ,picie bez cukru i abym przestala karmic piersia.Jest mi
      ciezko poniewaz ani ja ani moja coreczka nie chcemy jeszcze przestac.
      • oliweczka366 Re: karmienie piersi a próchnica 07.03.08, 22:14
        Oliwi myje regularnie zeby.Ale zrobilam blad bo dawalam jej
        slodycze.Jestem zalamana bo tu w Angli niedosc ze sie nie moge z
        nimi dogadac, to nie moga zrobic mojej coreczce tych zebow.I chodzi
        z takimi strasznymi.Gorne dwa siekacze sa w polowie ukruszone i
        przedtrzonowy troche.
        • moniaj77 Re: karmienie piersi a próchnica 08.03.08, 00:10
          we wtorek idę z Izą po raz kolejny do dentysty, nasze oswajanie się
          z dentystą nie przyniosło większego skutku, owszem młoda otwiera
          buzie ale grzebac tam sobie nie daje, więc razem z dentystą
          zdecydowliśmy się na podanie dormicum ( coś w stylu "głupiego
          jasia") mam nadzieje że wówczas uda się zrobic wszystkie ząbki, ale
          przyznam że trochę się boję jak młoda zareaguje na ten lek, przy
          wszystkim będzie obecny anastazjolog
          • ludolphine Re: karmienie piersi a próchnica 08.03.08, 00:44
            Moj Tymek ma jedna plamke, zidentyfikowana przez **uroczego** dentyste jako
            dziura. Oczywiscie powiedzial, ze nocne karmienie przyczyniaja sie, ale poniewaz
            byl mily, nie KAZAL mi niczego przerywac na sile. Powiedzial, ze przede
            wszystkim mamy MYC ZEBY PO KAZDYM POSILKU, nawet najmniejszym. I plukac woda,
            albo jak nie plukac, to ja pic.

            Z mniejszym lub wiekszym szczesciem stosujemy sie do zalecen. Zeby niestety
            Tymek chce myc SAM (co wedlug milego doktora jest rownowazne NIE MYCIU), ale za
            to pieknie plucze.

            Od pol roku nie zauwazylam nowych przebarwien!
    • moniaj77 Re: karmienie piersi a próchnica 06.05.08, 23:31
      Zrobiliśmy dziś wszystkie zęby w narkozie, nie było już wyjścia, bo
      ich stan się coraz bardziej pogarszał. Cztery ząbki zostały
      wyleczone kanałowo, osiem zaplombowanych.
      Dentyska kategorycznie kazała mi odstawic pierś, bo przecież nie ma
      ona żadnej wartości wg niej. A karmienie powinno się zakończyc w 7
      miesiącu życia gdy wychodzą pierwsze ząbki. No ale u nas ząbki
      wyszły w 3 miesiącu. Takie to dołujące gdy wszyscy wokół są
      przeciwnikami karmienia piersią starszych dzieci.
      Nie chce przestac karmic, ale w nocy chyba powinnam już tego unikac.
      Dziś uspałam Izę bez piersi, tzn. ze smoczkiem w buzi i pozwoliłam
      jej dotykac piersi, biedna płakała i domagała się cycusia. Muszę
      chyba iśc za ciosem i gdy się obudzi w nocy nie dac jej cyca, wiem
      że będą cyrki.
      Wiecie co nierozumiem tego jak dla mnie karmienie piersią to sama
      natura i powinno przynosic same korzyści a z tymi ząbkami to zdania
      są podzielone. Nie chce żeby moje dziecko cierpiało więcej z powodu
      ząbków dlatego też uginam się presji otoczenia i będę odmawiac jej
      cyca w nocy, ale powiem Wam że jest mi z tym źle. Nie lubię robic
      nic na siłęsad
      • anqa_77 Re: karmienie piersi a próchnica 07.05.08, 01:45
        Cieszę się, ze już macie to za sobą. Domyślam się, że sporo nerwów to
        kosztowało;/ Ale już po wszystkim i miejmy nadzieję, że teraz już próchnica nie
        wróci.
        Mój starszak ma prawie 5lat i cztery wypełnienia. Właściwie dopiero niedawno
        ząbki zaczęły sie psuć, ale jakoś tak falowo poszło. Leczyliśmy bez
        znieczulenia, więc nie obyło się bez bólu. Ale jakoś poszło, dzięki spokojnemu
        podejściu dentystki, nagrodom itp. Niestety zęby trzeba myć. Moim zdaniem
        karmienie piersią nie ma tu nic do rzeczy. Starszak bardzo lubi słodycze, soki,
        płatki śniadaniowe. Niedokładne szczotkowanie, to przyczyna próchnicy.
        Młodszy ma prawie 2latka.Z myciem zębów kiepsko, jednak już idzie jakoś umyć. A
        listę ulubionych rzeczy ma jak braciszek.
        • agnieszkaaa6 Re: karmienie piersi a próchnica 10.05.08, 14:42
          Mój synek też ma problem z górnymi ząbkami, z tym że dentystki (byłam u dwóch dentystek i obydwie powiedziały mi to samo)stwierdziły, że to co mu się pojawiło na zębach jest tak niewielkie, że może być zwykłym przebarwieniem lub początkiem próchnicy. Muszę obserwować zęby, chodzić na kontrolę, myć pastą elmex i raz w tygodniu rozprowadzić mu na tym przebarwieniu żel elmex za pomocą patyczka do uszu (ma bardzo duże stężenie fluoru i muszę używaż tylko odrobinkę). Obie lekarki powiedziały mi, że mleko kobiece nie powoduje próchnicy, bo zawiera bardzo mało cukru.
          Przeczytałam jednak ostatnio u Spock'a, że karmienie nocne lub karmienie, przy którym dziecko zasypia może powodować próchnicę górnych zębów, bo dziecko zazwyczaj zasypia mając pokarm w buzi i właśnie to mleko, które rozlewa się po górnych zębach może powodować próchnicę. Dolne podczas ssania są schowane pod językiem i dlatego są zdrowe.
          • mruwa9 Re: karmienie piersi a próchnica 10.05.08, 14:53
            wez pod uwage, ze Spock to Amerykanin, a tam od dziesiatek lat nie
            ma tradycji karmienia piersia, wiec to, o czym Spock pisze, to
            typowa prochnica butelkowa, a nie prochnica jako efekt nocnego
            karmienia piersia. Wiadomo, najlepiej nie karmic w nocy, ale... w
            naszym przypadku nocne karmienie ostalo sie najdluzej i z niego
            zrezygnowalismy na koncu. Z zastrzezeniem, ze nigdy nie byloz
            adnych soczkow ani herbatek czy mleka po wieczornym myciu zebow,
            najwyzej czysta woda, ktora jest zbyt malo atrakcyjnym trunkiem, aby
            budzic sie z jej powodu w nocy na pojenie.
            Zamiast zelu Elmex mozesz po prostu myc dziecku zeby dowolna pasta
            do zebow z fluorem i nie wyplukiwac ust po myciu, niech sobie pasta
            lezy chocby cala noc na zebach. Tanie, proste i skuteczne.
            • agnieszkaaa6 Re: karmienie piersi a próchnica 11.05.08, 18:16
              Mruwa9 to, że Spock jest Amerykaninem to nie ma nic do rzeczy, bo jeśli przeczytałabyś wcześniej jego książkę to wiedziałabyś, że jest tam oddzielny rozdział poświęcony karmieniu piersią, oddzielny karmieniu butelką i oddzielny karmieniu mieszanemu. Moim zdaniem ważne jest karmienie piersią dziecka (sama karmię mojego synka już prawie dwa lata), ale nie za cenę zdrowych zębów. Wiadomo od dawna, że zęby są bardzo ważne i to w jakim stanie są mleczaki wpływa później na stan zębów stałych na rozwój szczęki itd. Ponadto próchnica zębów wpływa bardzo niekorzystnie na cały organizm, jest po prostu stanem zapalnym w organiźmie. Powie ci to każdy lekarz, nie tylko dentysta. Mój synek też bardzo lubił nocne karmienie, zresztą ja też. Jednak kiedy przeczytałam to co pisze Spock postanowiłam go nie karmić w nocy. Wytłumaczyłam mu, że jest już dużym chłopcem, że ząbki mogą zachorować jeśli będzie zasypiał z cycusiem w buzi, że cycusie muszą w nocy się wyspać i rano z pewnością zaraz jak tylko się obudzi dostanie cycusia. Synek zrozumiał. Miał momenty, że protestował, ale uważam, że stan zdrowia mojego dziecka jest ważniejszy od nocnego karmienia, tym bardziej, że w ciągu dnia może ssać cyca kiedy tylko chce.
              Jeśli chodzi o mycie zębów u tak małego dziecka jak dwulatek to nie można używać zwykłej pasty, bo zawiera za dużo fluoru i jest szkodliwa. Dziecko do szóstego roku życia ma bardzo silny odruch połykania i nie wypluje, ani nie wypłucze ust. Ja używam pasty elmex dla dzieci w jego wieku, następnie wycieram mu zęby zmoczonym wacikiem, ale i tak zawsze coś tam połknie. Żel Elmex stosuję za radą dentystki raz w tygodniu, nabieram odrobinkę i smaruję mu te cztery zmienione górne ząbki, a następnie wycieram wacikiem. Zresztą na ulotce tego żelu jest napisane, że stosować po szóstym roku życia. Tak samo powiedziała mi dentystka.
              Może najpierw sama spróbuj nie płukać ust po myciu zębów tylko łykaj tą pastę i zobaczysz jak będziesz się czuła, a dopiero potem dawaj takie rady.
              Dziewczyny piszą tutaj o dobrych stronach karmienia piersią i mają rację. Zgadzam się z nimi. Sama chcę karmić syna jak najdłużej, ale nie za cenę jego zdrowia. A tak do końca nikt nam nie da gwarancji, że nocne karmienie piersią nie wpływa choćby w małym stopniu na stan zębów. Moja znajoma ma sześcioletnie dziecko, które ma silną próchnicę górnych zębów, zaniedbali go i chłopiec co tu dużo mówić wygląda szkaradnie. Dzieci w przedszkolu mu dokuczają, nie chcą się z nim bawić. Teraz powstał kolejny problem, bo za chwilę będą wychodzić mu zęby stałe, które zarażą się próchnicą od zębów mlecznych. Dentysta koniecznie każe wyleczyć te zęby, bo nie można ich po prostu usunąć, ponieważ to żle wpływa na rozwój szczęki. Koszt takiego leczenia dentystka wyliczyła na około 4 tysiące złotych.
              Dziewczyny nie lekceważcie zębów u swoich dzieci. Jak to mówią zęby to majątek i uczcie o nie dbać maluchy od samego początku.
              • mruwa9 Re: karmienie piersi a próchnica 11.05.08, 19:33
                Agnieszko, tak sie sklada, ze weszlas na moje poletko zawodowe i
                nieskromnie stwierdze, ze mam na ten temat znacznie lepsze pojecie,
                niz Ty, z calym szacunkiem. Oczywiscie, lepiej w nocy nie karmic
                piersia, niz karmic, ale jakos moje dzieci byly karmione piersia w
                nocy po 1.5- 2 lata i -o dziwo!- maja zdrowe zeby. Nie pracuje w
                Polsce i w kraju, w ktorym mieszkam i praktykuje zaleca sie, aby
                dzieci do co najmniej 10.roku zycia nie plukaly ust po myciu zebow
                (pasta z fluorem), bo do ok. 10. roku zycia zeby dzieciom myja
                rodzice, a nieplukanie ust po myciu zebow jest rowniez skutecznym i
                prostym sposobem walki z nadwrazliwoscia zebow u osob doroslych.
                Sama nie plucze i nie widze problemu.
                Twoja znajoma z dzieckiem z prochnica ma za uszami na pewno inne
                grzechy, niz nocne karmienie piersia, moge sie zalozyc. A Spock byl
                swietnym specjalista -teoretykiem , od cudzych dzieci, z wlasnymi
                mial slaby kontakt i jego wlasne dzieci w doroslosci nie chcialy go
                znac ani utrzymywac z nim kontaktu, ciekawe, dlaczego...
                • jola_ep Re: karmienie piersi a próchnica 11.05.08, 21:48
                  > ale jakos moje dzieci byly karmione piersia w
                  > nocy po 1.5- 2 lata i -o dziwo!- maja zdrowe zeby.

                  Moje pierwsze dziecko miało zdrowe zęby do wieku 5 lat - gdy opiekunka zaczęła poza moją kontrolę dawać jej czekoladę (sprawa została wyjaśniona). Potem był znowu spokój aż do stałych zębów.

                  Moje drugie dziecko miało próchnicę w wieku niecałych dwóch lat.
                  Pierwsza dentystka obwiniła za wszystko karmienie piersią w nocy.
                  Jednocześnie stwierdziła, że nic i tak się nie da zrobić, bo dziecko nie współpracuje.

                  Kolejna dla odmiany stwierdziła, że ona nie winiłaby karmienia piersią. Więc choć już odstawiłam małego od karmień nocnych, ponownie do nich wróciłam. Wydaje mi się, że wytropiłam głównego winowajcę: chrupki. Niesłodkie, ale przecież skrobia pod wpływem śliny rozkłada się na cukry... Zaprzestaliśmy, ograniczyłam soczki.

                  Od tej pory, aż do zakończenia karmienia nie pojawiły się nowe ubytki. Zęby dentystka najpierw podleczyła lapisowaniem, a potem zaczęła zakładać prowizoryczne plomby. W planach za parę miesięcy było normalne borowanie. Celem przewodnim leczenia było, aby nie zrazić.

                  Coś mnie podkusiło i zamiast jeździć (miałam trochę daleko), spróbowałam innego gabinetu. Dodatkowo nadali jakąś głupawą dobranockę o wyrywaniu podstępnym zębów przez dentystę i mój trzylatek odmówił jakiejkolwiek współpracy.

                  Kryzys został przełamany, choć trochę kosztem zębów. Nie chciałam leczyć na siłę, narkozy się bałam. (Jeden zabieg w narkozie już mieliśmy).

                  A po paru latach przeprowadzka. Nowy gabinet. Pani niby miła, ale... mój młody, co to z uśmiechem na ustach siadał na fotelu zraził się totalnie. Parę dni temu obwieściłam przełamanie kolejnego kryzysu. Trafiliśmy do polecanego pana. Chwilka wiercenia (na szczęście, bałam się, że będzie gorzej smile ) i młody zadowolony. Myślę, że dentysta mi nie uwierzył, gdy stwierdziłam, że to trudny pacjent i zwiedziliśmy połowę gabinetów w mieście wink

                  Co do fluoru, to akurat jestem nieco zrażona. Mieszkaliśmy w mieście, gdzie jest/był duży poziom fluoru w wodzie pitnej. Niestety, moje dzieciaki, a szczególnie starsza, mają lekką fluorozę.
                  To raczej nie służy zębom stałym...
                  Pytałam o fluorowanie. Stwierdził, że może w celach towarzystkich, bo innego efektu nie będzie...

                  Jeśli chodzi o badania, to nie znam takich, które wiązałyby długie karmienie piersią ze zwiększoną próchnicą u dzieci. Ale są takie, które w sposób jednoznaczny wiążą ją z poziomem bakterii "próchnicowych" u matki (osobiście sądzę, że i ojców trzeba by zbadać)

                  Pozdrawiam
                  Jola
              • wit0705 Re: karmienie piersi a próchnica 09.12.08, 13:14
                niestety, niestey dopuściłam do tego, że mój syn (18 mieś) ma już
                próchnicęsadsad wczoraj byliśmy u dentysty. Cztery górne przednie
                ząbki są zaatakowane. Winne jest nocne karmienie (spanie z piersią w
                buzi) bo przeanalizowałyśmy dietę mojego synka z dentystką. Pije
                prawie wyłącznie wodę, nie je słodyczy (sama będąc łakomym dzieckiem
                chciałam oszczędzić tego swojemu synkowi), kaszek nie tyka lub przy
                próbach podania wypluwa. Ząbki myjemy ale potem się karmimy i
                zasypia przy piersi, po czym w nocy również je. Jestem załamana.
            • ladyacid Re: karmienie piersi a próchnica 03.01.09, 17:29
              Mruwa9 zajrzyj na tę stronkę
              motyl.wordpress.com/2008/04/19/moje-zdrowie-fluor-szkodzi-zdrowiu/
              albo wpisz w google fluor
              Masz tani,prosty i skuteczny sposób tylko na co ?
              Pozdrawiam smile
              • kam.xt Re: karmienie piersi a próchnica 03.01.09, 19:13
                ciekawy blog i ciekawy artykuł ale źródła jakie podaje... żenada, jakaś klinika
                arkadia specjalizująca sie w diecie optymalnej smile
                na tym forum jak chcemy coś udowodnić to posiłkujemy sie rzetelnymi publikacjami
                medycznymi, naprawdę karzesz komuś uwierzyć we wszystko co mozna znaleźć w
                google? Wiarygodne informacji należy szukać w pubmedzie, polecam: www.pubmed.com
                • ladyacid Re: karmienie piersi a próchnica 03.01.09, 20:46
                  Jeśli nie chcesz nie wierz.Twoja sprawa.Ja nic nie karze smileWłos na
                  głowie mi się zjeżył gdy czytałam o tym jak należy dbac o ząbki
                  maluszków podaną przez jedną z forumowiczek.Po prostu fluor jest
                  szkodliwy.Możesz poszukać również "w innych źródłach",albo zapytać
                  znajomego chemika smile
                  Ząbki można myć także i innymi pastami bez fluoru,ziołowymi.
                  A dlaczego to podana przez Ciebie strona ma być ,jedynie,wiarygodna ?
                  • kam.xt Re: karmienie piersi a próchnica 03.01.09, 22:02
                    Pewnie że fluor jest szkodliwy. W nadmiarze. Dawka przyjmowana z woda pitną +
                    pasta z fluorem na pewno dziecku nie zaszkodzi. Ale już fluoru w kropelkach na
                    pewno bym dziecku nie podała, zresztą wielu pedodontów odradza. Podana przeze
                    mnie stronka nie jest źródłem, tylko bazą publikacji medycznych, nie znalazłam
                    tam żadnych badań mówiących że używanie pasty z fluorem może spowodować
                    fluorozę. Wierzę naukowcom bardziej niż "optymalnym" oszołomom z kliniki arkadia.
                    P.S. nie wiem jak mogłam napisać "karzesz"... ale mi wstyd! a zawsze tak tępię
                    błędy ortograficzne smile
                • basiak36 Re: karmienie piersi a próchnica 03.01.09, 21:39
                  Dosc dziwnie napisany tekst bez podania konkretnych zrodel poza klinka arkadia,
                  plus dziwne stwierdzenia o "istnieniu podejrzen" '-Czy jest coś nie tak z tym?
                  Istnieją podejrzenia, poniższym wpisem postaram się przybliżyć trochę szczegółów'.

                  ladyacid napisała:

                  > A dlaczego to podana przez Ciebie strona ma być ,jedynie,wiarygodna ?

                  Tak jak wiarygodna jest biblioteka jako zbior publikacji smile W przeciwienstwie do
                  opinii jakiegos znajomego czy tekstu bez konkretnych zrodel.
                  A pubmed to zbior badan medycznych ktorych brak w linku o ktory podalas i jesli
                  sie wspieramy jakimis badaniami to dobrze tam zajrzec
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/
                  Dla przykladu jedno z badan ktore mowi o podawaniu suplementow z fluorem, i
                  podaje zwiazane z tym ryzyka:
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18978383?ordinalpos=14&itool=EntrezSystem2.PEntrez.Pubmed.Pubmed_ResultsPanel.Pubmed_DefaultReportPanel.Pubmed_RVDocSum
                  Dodatkowo u nas podaje sie takie informacje na temat fluoru:
                  www.dentalhealth.org.uk/faqs/leafletdetail.php?LeafletID=17
                  Czy w Polsce sa jakies ogolne wskazowki?
              • mruwa9 ladyacid.. 04.01.09, 01:29
                takich stron i blogow , lacznie ze stronami zrodlowymi, kazdy
                internauta jest w stanie naprodukowac setki, to nie jest zaden
                argument. I mozna w ten sposob udowodnic wszystko, ze Ksiezyc jest
                zbudowany z sera, a w Belwederze zamieszkali autentyczni Marsjanie.
    • ik_ecc 3-latka 22.05.08, 20:55
      Wlasnie wrocilysmy od dentysty. Corka ma 3 lata, dalej ja karmie
      piersia w dzien i w nocy, pierwsze 2,5 roku bywalo ze i kilkanascie
      razy na noc, ostatnie pol roku 1-2 razy. W dzien tez kilka razy -
      corka dalej spi w poludnie, wiec przynajmniej przed i po spaniu.

      Zeby ma IDEALNE. Spytalam dentysty jak to jest z tym karmieniem
      piersia w nocy - powiedzial, ze nawet tylko opierajac sie na samej
      jego praktyce, moze z czystym sumieniem powiedziec, ze nie ma
      zwiazku pomiedzy dziurami a nocnym karmieniem piersia. Zeby musza
      byc przed spaniem dobrze wyszorowane, zeby mleko nie wchodzilo w
      reakcje z kawalkami jedzenia. Samo mleko jest dla zebow bardzo
      dobre. (Ma bardzo duzo "duzych" (powyzej 2 lata) pacjentow, ktorzy
      dalej sa karmieni w nocy - namiary na niego dostalam wlasnie na
      spotkaniu mam karmiacych "duze" dzieci). DOdal, ze coraz wiecej jest
      badan wskazujach wlasnie na to, ze mleko matki, nawet saczace sie
      non-stop w nocy do buzi malucha, nie ma negatywnego wplywu na zeby.
      Nie dopytywalam sie o zrodla.
    • ata99 Re: karmienie piersi a próchnica 09.12.08, 14:40
      Moj syn ma 21 mies, 16 pięknych (odpukać) zębów, zajada cale noce zwłaszcza
      ostatnio. Może nie myjecie ząbków? Mój syn myje po każdym jedzeniu (!) serio.Sam
      pamięta i goni do łazienki po szczoteczkę. Myję mu zęby od kiedy tylko się
      pojawiły pierwsze dwa. Pozdrawiamy.
      • wit0705 Re: karmienie piersi a próchnica 09.12.08, 17:12
        no właśnie myjemy ząbki codziennie odkąd pojawiły się pierwsze.
        Problem pewnie w tym, że tylko wieczorem. No i musimy zmienić pastę
        na zwykłą z fluorem. Ja jako takie małe dziecko nie miałam
        próchnicy, pierwsze dziury tak ok 8 lat. Zresztą moja mama była
        zdziwiona jak zobaczyła, że myję zabki Witkowi chyba od 8 miesiąca.
        Powiedziała, że my (ja i moi bracia) zaczeliśmy myć zęby dopiero w
        wieku 3-4 lat. No i bądź tu mądry. Dentystka mi powiedziała, że
        winne nocne karmienie ale po dokładnym przeczytaniu wszystkich
        wypowiedzi widzę, że to wcale nie jest takie oczywiste. Muszę
        zapobiec rozwinięciu się tej choroby. Odstawic w nocy i bardziej
        dbać o higienę. To drugie będzie o niebo łatwiejsze bo odstawienie
        to puki co mission impossiblesadsad
        • basiak36 Re: karmienie piersi a próchnica 09.12.08, 20:28
          Najpierw lepiej sie przyjrzec ogolnie diecie dziecka, szczegolnie jesli pije
          slodkie napoje typu soki, herbatki, ma dosladzane napoje, do tego np slodkie
          kaszki na sniadanie, slodycze itp. Plus mycie zebow.
          • monicus ej, no przecie pisala, ze nie pije slodko i nie je 09.12.08, 22:01
            nic pewnie na to nie poradzisz. zeby sa jak ludzie jedne lepsze inne gorsze. a
            teraz glownie gorsze, bo antybiotyki, chemia, itd. antybiotyki isterydy przeca i
            w miesie sa. moj majac 3 lata ma jedynki nadszarpniete. jak ja to przezylam smile
            eh. a sama mialam dziury w wieku 4 lat
            • basiak36 Re: ej, no przecie pisala, ze nie pije slodko i n 09.12.08, 23:18
              A no to mi sie pomylilo komu odpisywalam w tym watkusmile)
          • wit0705 Re: karmienie piersi a próchnica 09.12.08, 22:36
            problem polega na tym, że misiek nie je specjalnie. A słodkiego to
            już wogóle, mimo, że też próbowałam z kaszkami i z czymś słodkim,
            żeby zjadł cokolwiek i dał mi chociaż trochę wytchnienia w nocy.
            Dlatego jestem taka zdziwiona i zła, że mój niejadek (a nie wygląda
            bo wielki chłop na tym cycu wyrósł) i nie łakomy (tylko na "cycy"
            niestety) ma tę próchnicę cholerną. Dlatego to trzymanie cyca w buzi
            w nocy wydaje się logicznym powodem. No i płakać mi się chce bo
            piękne i równiótkie ma te ząbki, a tu prawa dwójka dziurawa a
            jedynki i druga dwójka juz z lekkim nalotem. Bedziemy lapisować i
            piękne perłowe ząbki stana się czarne niestety. Jestem wściekła na
            siebie, że nie nauczyłam zasypiać samemu ani nie oduczyłam jeść w
            nocy. Pewnie nie byłoby teraz problemu.
            • kaixa Nasza walka z prochinca 11.12.08, 18:56
              Czesc!
              Nie mam za bardzo czasu pisac, wiec wklejam post, ktory zamiescilam w czerwcu na
              prywatnym forum.
              Z perspektywy ostatnich 6 miesiecy moge powiedziec, ze dzieki wdrozonym srodkom
              (konsekwentne mycie, fuoryzacja, podawanie ksylitolu) przez ostatnie 6 miesiecy
              prochnica nie poczynila u nas ZADNYCH nowych szkod, choc przedtem poszlo to
              bardzo predko. Nie zdecydowalismy sie na razie na lapisowanie, bo Mala u
              dentysty nie za bardzo chciala paszcze orworzyc, a poza tym balismy sie ja
              oszpecic. Za jakis czas, jak Mala podrosnie, bedzie moze mozna rozwiazac ten
              problem w nieco bardziej estetyczny sposob.

              Pozdrawiam!
              K.

              --------------------



              Czesc dziewczyny!

              Choc jest mi wstyd, to jednak to opisze ku przestrodze...

              Otoz jakis czas temu odkrylismy przednich gornych na zabkach Malej tak jakby
              bialy osad. Na poczatku niezbyt sie tym przejelismy, ale mimo to pokazalismy
              to naszej pediatrze, ktora stwierdzila, ze nie wie, co to jest, ale
              prawdopodobnie moze to byc defekt szkliwa spowodowany braniem przeze mnie
              antybiotyku w ciazy (pozniej okazalo sie, ze byla to pierwsza - calkowicie
              klasyczna, wrecz podrecznikowa oznaka prochnicy, taki bialy wykwit w
              zdemineralizowanych miejscach).

              Jakis czas pozniej (bylismy wlasnie na wakacjach) zauwazylismy, ze te
              odbarwione miejsca brazowieja - robia sie takie ciemniejsze wzery, jakby
              wglebienia w szkliwie. Zaraz po powrocie umowilismy sie do dentysty -
              diagnoza: prochnica butelkowa.

              Strasznie to przezylam, przez kilka dni tylko o tym myslalam, jak te biedne
              zabki przetrwaja jeszcze te pare lat. Jak sie widzi na Internecie zdjecia
              czarnych kikutkow w biednych buziach kilkulatkow, to az czlowieka ciarki
              przechodza, na mysl, ze cos takiego wlasnemu dziecku zafundowal.

              Oczywiscie od razu zmienilismy bledne sposoby postepowania, a bylo ich
              niestety sporo.

              Oto nasze grzeszki:

              - Mala byla karmiona (piersia) na zadanie, nierzadko po kilkanascie razy w
              dzien (przychodzila, zeby sie zassac chociaz na pare sekund) i w nocy.
              Oczywiscie niemozliwe bylo umycie jej za kazdym razem zabkow. Dwa tygodnie
              temu kategorycznie odcielismy mleko w nocy (w dzien ssie jeszcze rano i
              wieczorem) i musze Wam powiedziec, ze po 3 czy 4 dniach walki - choc nie bylo
              jakos strasznie, dalo sie to przezyc - moje dziecko zaakceptowalo zmiane i od
              tego czasu przesypia po 10 - 11 godzin ciurkiem, choc wczesniej jej sie to
              NIGDY nie zdarzalo. A ja, glupia, myslalam, ze ona tych nocnych karmien
              potrzebuje. Ech, powinnismy dla jej i wlasnego zdrowia juz dawno cos
              przedsiewziac. Aha, dodam jeszcze, ze pytalam sie wczesniej dentystow, czy
              mleko matki wywoluje prochnice i dwa razy otrzymalam odpowiedz negatywna. No i
              zamiast samej czegos na ten temat poszukac, to im uwierzylam - pewnie dlatego,
              ze bylo mi tak wygodnie.

              - Zabki mylismy niedokladnie i nie zawsze - a to nam zasnela po jedzeniu
              (szczegolnie po mleku, ale bywalo, ze i po innym posilku), a to sie wyrywala i
              wrzeszczala, a my, glupi, odpuszczalismy, zeby dziecka nie stresowac. Teraz
              mamy ostry rezim - myjemy zabki niemal po kazdym posilku i dziecko jakos sie
              do tego przyzwyczailo. Czasem troche poprotestuje, ale jak czlowiek jest
              stanowczy, to jakos sobie da rade, a to odwroci uwage, a to posadzi przed
              lustrem, zabawi i jakos te zabki wyszoruje.

              - Dawalismy jej rodzynki i batony (takie owocowo-zbozowe), wszystko oczywiscie
              z upraw ekologicznych. Mala, jak byla jeszcze karmiona na zadanie, to
              bardzo zle jadla (teraz to takze mocno sie poprawilo), wiec w desperacji
              podtykalismy jej takie "zdrowe" lakocie, zeby lyknela choc troche tych
              witamin, zelaza, mineralow itp. itd. Nie przyszlo nam do glowy, ze z uwagi na
              duza ilosc cukrow sa to rzeczy bardzo prochnicogenne i ze efekt bedzie taki
              sam, jak wtedy, gdybysmy dawalo jej landrynki czy lizaki.

              Tak, jak napisalam, od dwoch tygodni wdrozylismy radykalne zmiany i mam
              wrazenie, ze od tego czasu prochnica przestala postepowac (wczesniej szlo to
              naprawde blyskawicznie!). Nie dajemy zadnych slodyczy, nawet tych zdrowych,
              nie dajemy nic do podjadania miedzy posilkami a po posilkach myjemy zabki.
              Kupilismy tez ksylitol (cukier brzozowy, ten sam, ktorego dodaja do gum do
              zucia), ktory dziala przeciwprochnicowo i dajemy jej po troszce kilka razy
              dziennie, szczegolnie po posilkach i wieczorem.

              Niestety, w momencie gdy szkliwo jest naruszone, zmiany prochnicowe juz sie
              nie cofna, ale mozna zatrzymac ich rozwoj, tak, zeby zabki jeszcze na jakis
              czas wystarczyly.

              Moja rada dla Was - przygladajcie sie regularnie zabkom Waszych pociech i nie
              popelniajcie tych samych bledow, co my.

              Pozdrawiam serdecznie!
              K.
              • wit0705 Re: Nasza walka z prochinca 12.12.08, 14:17
                kaixa dziękuję Ci za tego posta.
                U nas było/jest dokładnie tak samo. Z tym nalotem , karmieniem
                całymi nocami itp. Tyle tylko, że wg mnie zęby myliśmy dosyć
                dokładnie ale tylko raz dziennie wieczorem. Jak widac nie na wiele
                się to zdało. Słodyczy praktycznie nie, słodkich napojów też nie.
                Sorry pewnie się powtarzam bo pisałam o tym w poprzednich postach
                ale od poniedziałkowej wizyty u dentysty świra już lekkiego dostaję.
                Przeprowadziłam wywiad z prawie wszystkimi znanymi mi mamami:
                piersiowymi/długo piersiowymi/butelkowymi i doszłam do takiego
                wniosku, że to sprawa indywidualna. Jedno dziecko piersiowe do 3 lat
                całe noce z cycem w buzi z innych posłków to mało co oprócz slodyczy
                i co? Pierwsza maleńka dziurka w wieku 7 lat. Inne próchnica już tak
                jak u mojego synka ok 18 mieś chociaż butla dawno fe, pierś
                sporadycznie i wcale nie w nocy a ze słodyczy to czasem chrupki. Mój
                synek też 0 butli ale tak jak pisałałm nocne sesje z piersią w buzi.
                Trzeba obserwować. Wg mnie my poszliśmy za późno do dentysty -
                dałoby się więcej uratować wg mnie gdybyśmy poszli z pierwszym
                własnie białym nalotem który mnie niepokoił ale jednak dopiero jak
                zobaczyłam po wewnętrznej stronie górnej dwójki dziurę to pobiegłam
                do dentysty. Lapisowanie dopiero 5 stycznia piszę dopiero bo dzisiaj
                zobaczyłam kolejną dwójkę z dziurą!!! A byłam w poniedziałek u
                dentysty i na pewno tej dziury tam nie było!!! Od poniedziałku
                myjemy zęby po każdym posiłku (w dzień) i już pastą z fluorem ale co
                z tego? To naprawdę postępuje błyskawicznie. Niestety moje dziecko
                będzie miało czarne ząbki. Czuję się jak totalnie nieodpowiedzialna,
                niekonsekwentna matka. No i najgorsze to to, że mimo wyraźniego
                zalecenia dentystki nie potrafię skończyć z nocnym karmieniem.
                Syrena jest taka, że na bacznośc staje cały dom + sąsiedzi z dwoma
                poziomami w dół włącznie.
    • akaef Re: karmienie piersi a próchnica 04.01.09, 17:17
      A ja i tak z uporem maniaka godnym lepszej sprawy będę twierdzić, że
      tendencja do próchnicy ma przede wszystkim podłoże genetyczne i
      warunkowana jest złą dietą.

      Ja mam prawie 37 lat i wszystkie zęby zdrowe, nigdy nie leczone.
      Mąż - dwa zęby leczone przez całe 41-letnie życie.
      Dwaj starsi synowie 15,5 oraz 14 lat - zęby zdrowe, nigdy nie
      leczone.
      Franek - oczywiście, zęby zdrowe.
      Wszyscy traktujemy mycie zębów jako zabieg służący własnemu
      komfortowi (no i komfortowi otoczenia też smile )- czasem ktoś nie
      czuje potrzeby umycia zębów bo ma czysto i pachnąco, to nie myje i
      przez dwa dni. Czasem jak potrzebuje to myje i cztery razy dziennie.
      Dzieciom zaczynaliśmy myć zęby dobrze po ukończeniu 2 lat, nie
      widząc wcześniej potrzeby. Franek niedawno dostał szczoteczkę, ale o
      używaniu na razie raczej nie ma mowy.
      Myjemy zęby zwykłymi, tanimi, ziołowymi pastami.
      Jesteśmy więc całą rodziną bardzo negatywnym przykładem jeśli chodzi
      o nowoczesne i naukowe podejście do higieny jamy ustnej wink

      Ale nie jadamy (nie lubimy) wszelakich świństw, typu słodzone napoje
      i soki, chrupki/chipsy/flipsy, a słodyczne tylko niektóre i w
      niedużych ilościach. Używamy też bardzo niewiele cukru, np. nie
      słodzimy herbaty (bo nie lubimy). No i dzieci były (i są)
      wychowywane bez lizaków/cukierków/waty cukrowej itd.

      Ale faktem jest, że na tle rówieśników nasi synowie to wyjątki jeśli
      chodzi o stan uzębienia. Na pewno po mamusi smile
      • basiak36 Re: karmienie piersi a próchnica 04.01.09, 17:56
        akaef napisała:

        >
        > Ale nie jadamy (nie lubimy) wszelakich świństw, typu słodzone napoje
        > i soki, chrupki/chipsy/flipsy, a słodyczne tylko niektóre i w
        > niedużych ilościach. Używamy też bardzo niewiele cukru, np. nie
        > słodzimy herbaty (bo nie lubimy). No i dzieci były (i są)
        > wychowywane bez lizaków/cukierków/waty cukrowej itd.

        Byc moze genetycznie uwarunkowania maja wplyw, ale lepiej nie sprawdzac ich
        wytrzymaloscismile Ja mialam koszmarna prochnice przez iles lat, moj maz tez, a syn
        6 letni ktoremu wlasnie wypadaja mleczaki ma zeby bez jednej plamki. Pije tylko
        wode, slodycze tylko w weekendy po obiedzie itp. A przede wszystkim tutaj w
        szkolach dzieci pija tylko wode, nie mozna przynosic zadnych slodyczy itp.
        Jak jade do rodziny do Polski zawsze slysze biadolenie nad tym moim biednym
        dzieckiem ktore slodycze tak rzadko je i pije tylko wode. I ciagle wtedy ktos mu
        slodkie podtyka pod nossad Ostatnio napoili go colasad

        • wit0705 Re: karmienie piersi a próchnica 04.01.09, 21:38
          też myślałam, że uwarunkowania genetyczne więc sie nie bałam. Ja i
          mąż po jakieś 3-4 dziurki i to to z czasów szkolnych. Przy karmieniu
          butlą ja do 5 lat. Moja mama powiedziała, że zęby zaczeliśmy myć (ja
          i dwóch młodszych braci) przed pójściem do zerówki. Mama zresztą -
          co chyaba pisałam we wcześniejszych wątkach - że nie wiedziała, że
          dziciom tak wcześnie się myje zęby - czyli zgodnie z zaleceniem
          lekarza od pierwszych ząbków. Anyway - nie chcąc żeby mój synek był
          łakomczuchem jak ja nie dawałam mu słodyczy wogóle. Pije (oprócz
          piersi) wodę i niesłodzoną słabą herbatę. Dietę mamy wg mnie świetną
          szczególnie odkąd się urodził Witek i karmię piersią. Dużo warzyw,
          owoców, gotowanie na parze. Oliwa z oliwek, mnóstwo morskich ryb -
          długo by wymieniać. Jestem rozżalona bo nocne karmienie piersią jest
          wg dentyski powodem jego próchnicy. W poniedziałek pierwsze
          lapisowanie. Chce mi się yczeć bo ma piękne białe ząbki (próchnica
          prz dziąsłach),jest zdrowy, wesoły, świetnie rozwinięty. Po
          lapisowaniu zęby będą czarne dopuki nie wypadną i nie wyrosną
          nowe...a tak jak pisałam ani w mojej ani męża rodzinie próchnica
          raczej nie występuje.
          • kam.xt Re: karmienie piersi a próchnica 04.01.09, 21:57
            > Po
            > lapisowaniu zęby będą czarne dopuki nie wypadną i nie wyrosną
            > nowe...
            po lapisowaniu czarne będą tylko miejsca dotknięte próchnicą czyli u Twojego
            synka- przy dziąsłach
            • agasobczak Re: karmienie piersi a próchnica 05.01.09, 15:09
              Chodzimy z mala do dentysty... z tego powodu ze ja mam niedorozwoj szkliwa oraz
              dlatego tez ze mala ma chorobe gentyczna ktorej skutkiem tez moze byc
              niedorozwoj szkliwa dosc bacznei sie jej obsewrujemy. Doktor (mldoy swietny
              dentysta) powiedzial ze na prochnice nie ma wplywu nocne karmienie (piersia) ale
              uwraunkowania gentyczne.. slabosc szkliwa oraz.. I TO najwazniejsze podjadanie
              miedzy posilkami smile czyli chrupki ciastka paluszki sad
              Myjemy zeby 2 razy dziennie elemxem dla dzieci (albo czesciej po czyms slodkim)
              i raz w mieisiacu zabki smaruje fluorem - elmex gell
              • wit0705 Re: karmienie piersi a próchnica 07.01.09, 22:01
                fantastycznie, że jest dentysta który twierdzi, że nocne karmienie
                nie ma wpływu na próchnicę. Ja, po rozmowie z naszą dentystką
                naprawdę czuję jak ta ostatnia która karmiąc w nocy zmasakrowała
                synowi zęby już na starcie (ma 20 mieś).
                Zrobiłam totalny rachunek sumienia i ok. picia słodkiego nie było
                albo w śladowych ilościach, między posiłkami rzeczywiście jeszcze
                kilka miesięcy temu przerabialiśmy flipsy i owoce. Myliśmy zęby
                nenedentem, dopiero od miesiąca elmexem po każdym posiłku czy
                przekąsce. Tylko te uwarunkowania genetyczne mnie ciągle
                zastanawiają - ja i bracia na butli do 4-5 roku życia + słodycze do
                woli i 0 próchnicy. Mój tata miał na to odpowiedź: "piliście
                normalne, prawdziwe mleko od krowy i dlatego macie zdrowe zęby".
                Cóż, to i tak jeden z łagodniejszych kometarzy do mojego karmienia.
                • mama_mak (Nocne) karmienie piersia chroni przed prochnica! 13.01.09, 23:27
                  No to na naszym blogu artykul (jak zwykle zakladka La Leche League)
                  o tym, jak karmienie piersia, nawet (zwlaszczaa!) nocne, chroni
                  przed prochnica, a nie ja powoduje!!!
                  • midla a ja takie cuś znalazlam... 14.01.09, 12:37
                    www.urmc.rochester.edu/pr/news/story.cfm?id=902
                    • basiak36 Re: a ja takie cuś znalazlam... 14.01.09, 13:14
                      "Researchers assigned each liquid substance an arbitrary value of 1, and scored
                      the cariogenicity of each substance based on the number and severity of lesions
                      that developed on the rats’ teeth over 14 days."

                      O matko, czyli karmili szczury mlekiem ludzkim?smile Ciekawe czy tez z piersi?
                      Przedziwne badania, pominely tak wazny szczegol ja to ze przy karmieniu piersia
                      mleko transportowane jest inaczej niz z butelki, bo piers i brodawka sa gleboko
                      w buzi dziecka.
                      Bardziej przemawia do mnie to badanie, tez opublikowane w 'Pediatrics' ale
                      badajace dzieci, nie szczurysmile

                      • mama_mak 300% (ale nie normy) 14.01.09, 15:32
                        >piers i brodawka sa gleboko w buzi dziecka.
                        O, to, to. Probowalam sie skomentowac sama na blogu ale co sie
                        zacielo. Brodawka w buzi rozciaga ise na 300%, wiec dochodzi az do
                        podniebienia miekkeigo, gdzie tu zeby ? smile

                        Widocznie szczury nie sa przystosowane do picia ludzkiego mleka,
                        zawsze mowie, ze trzba zachowac zgodnosc gatunkowa wink
                        • midla Re: 300% (ale nie normy) 14.01.09, 15:34
                          nie doczytałam, że to szczury big_grin
                          • mama_przemka miód a próchnica 17.01.09, 21:45
                            o ile dobrze zrozumiałam to również miód jest w tym artykule
                            wymieniany jako mający działanie próchnicotwórcze :

                            po wpisaniu w googlach miód a próchnica wyskakuje mi taka
                            informacja :
                            Warto także dodać, że miód nie sprzyja powstawaniu próchnicy zębów.
                            Stwierdzono, że wzrost paciorkowców Streptococcus mutans, będących
                            główną przyczyną próchnicy, hamowany jest przez nadtlenek wodoru
                            obecny w miodzie. Ze względu na niewielką zawartość sacharozy
                            (przeciętnie 1,3%) drobnoustrój ten nie jest także w stanie
                            wytworzyć nalotu nazębnego, czynnika warunkującego rozwój próchnicy
                            zębów.
                            żródło : www.resmedica.pl która opiera się na : B. Kędzia,
                            E. Hołderna-Kędzia "Leczenie miodem".
                            Polski Związek Pszczelarski,
                            Warszawa 1998


                            • tytanowamalpa Re: miód a próchnica 02.08.13, 15:49
                              temat stary jak rzeka, ale wklejam ciekawy artykuł wraz z bibliografią. Po raz ostatni powiedzmy sobie: karmienie piersią nie ma związku z próchnicą. Tfuu ma! Przeciwdziała big_grin
                              cycusialka.bloog.pl/id,4107680,title,Koniec-rozterek-na-temat-prochnicy-,index.html#komentarze
                              • anku1982 Re: miód a próchnica 05.08.13, 12:15
                                syn 4 lata, karmiony do 2,5 lat. Nie ma próchnicy, dentysta bardzo chwalił, karmiony w nocy do 2 urodzin, później został tylko rano i wieczór. Ale nieraz myję zęby po kilka razy dziennie, czasem wieczorem ze 2 razy, jeśli umyje, a jeszcze zdąży coś wciągnąć. Myję nawet jeśli zaśnie i jest prawdopodobieństwo że się nie obudzi już do rana. Nauczony jest że nawet na śpiąco otwiera paszczę. Ktoś zapyta: a co z płukaniem? No płukać na razie nawet na "trzeźwo" nie chce. Nauka dopiero przed nami.
    • fasolka3 Re: karmienie piersi a próchnica 08.08.13, 22:06
      Moja corka niestety tez nabawila sie prochnicy i stracila kilka zebow. Tez mialam duze nieprzyjemnosci u stomatologa.

      FFF
      • nirkaaa Re: karmienie piersi a próchnica 11.08.13, 15:53
        Moje dziecko karmione już ponad 2,5 roku również ma problemy z ząbkami, obie jedynki już złamane w połowie. Niestety dentystce nie dała się nawet dotknąć.
        Osobiście uważam, że jest to związane z nocnymi karmieniami. Nie jest możliwe żeby pokarm nie dostał się na ząbki.
        Starsza córka była karmiona piersią przez 8 miesięcy i z zębami nic się nie działo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka