Dodaj do ulubionych

Prosba do Fizuli

23.06.08, 19:31
Witam serdecznie! mam do Ciebie prosbe.Zawsze mialam z tym
problem,odkad synek skonczyl 12 mies.Jak traktowac,karmienie?Jako
pelnowartosciowy posilek,czy poprostu jako picie.?Chodzi mi np otaka
sytuacje: Maly usnal przed obiadem i przez pol spania ssie
piers,czuje,ze dosc solidnie mleczko sobie plynie,tak ze az malemu
sie odbija.Przyspuscmy ,zepo obudzeniu synka musze wyjsc,bo mam
wyznaczona np wizyte u lekarza.Czy probowac mu na szybko wciskac zupe
(co jest raczej nie zdrowe),czy uznac jakby maly byl najedzony i
obiad podac mu po powrocie.Zaznaczam,ze nie wykazuje jakis wielkich
objawow glodu i zupe musze "wciskac"Acha maly ma teraz 17
mies.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • fizula Re: Prosba do Fizuli 24.06.08, 00:10
      Wydaje mi się, że sama sobie trochę odpowiedziałaś:
      metoda "wciskania" dziecku obraca się przeciw nam, co intuicyjnie
      wyczuwasz.
      Przynajmniej dwa rozwiązanie widzę:
      #zaproponować mu zupkę zaraz po wstaniu- ale zjeść ma tylko tyle,
      ile zechce (może próbować jeść sam, wtedy nigdy nie zje więcej niż
      potrzebuje); lepsze dwie łyżeczki zjedzone z chęcią niż 10 łyżeczek,
      ale z upiorną miną;
      #podać zupkę po powrocie i się nie martwić;
      Po prostu zdecyduj spokojnie, maluch się upomni, gdyby był głodny.

      >Jak traktowac,karmienie?Jako
      > pelnowartosciowy posilek,czy poprostu jako picie.?

      W drugim roku życia, wydaje mi się, że mleko jest czasem tym, a
      czasem tym. To znaczy, czasem maluch zje zupkę i popije mlekiem jak
      napojem z piersi. A czasem wyraźnie odmawia innej żywności, ale na
      mleku mamy trzyma się dobrze i z głodu też nie ginie :o)
      Ja traktuję w tym czasie moje mleko jako ważny składnik diety mojej
      Tosi (19 mies.), zktórego korzysta sobie w dowolny sposób, o ile ma
      mnie pod ręką. Pozostałe posiłki je ze starszym rodzeństwem, jeśli
      jest głodna (czasem głównie bawi się jedzeniem, a czasem pałaszuje
      aż jej się uszy trzęsą). Wydaje mi się,że drugi rok życia to czas
      wielkiej zmienności pod tym względem. Wystarczy spokojnie obserwować
      i na spokojnie próbować się wpasować w potrzeby malucha (pamiętając,
      że on też się potrafi nieco dostosować).
      • sylwana18 Re: Prosba do Fizuli 24.06.08, 03:41
        DZieki! Martwilam sie bo synek jest naprawde bardzo humorzasty jesli
        chodzi o jedzonko.Starsza corcia jadla doslownie wszystko ,natomiast
        on najpierw musi sie przekonac,oglada,odklada,"francuski piesek "z
        niego,ale mnie podobno mama musiala rosolek slodzic,wiec co sie
        dziwic.Czasem mam poprostu 'wyrzuty sumienia",ze maly jest
        glodny,podtykam ,a on nic tylko cyca.Ale widocznie tak musi
        byc.Hemoglobine ma 13,co jest podobno rewelacyjne w jego
        wieku.Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziekuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka