Dodaj do ulubionych

To co English Teachers robią w wakacje?

13.06.11, 18:16
Wyjeżdżacie? Pracujecie całe wakacje (chociaż mniej - jak to wynika z innego wątku).
Wyjeżdżacie do jakiegoś anglojęzycznego kraju poćwiczyć język?
Nadrabiacie zaległości? (filmowe/książkowe czy jakieś inne)
poświęcacie więcej czasu hobby?

Ja muszę wyjechać - po prostu jest mi to potrzebne. Nigdy nie odpocznę tak w domu - muszę po prostu być winnym miejscu. Kolejny rok z rzędu wyjeżdżam do kraju hiszpańskojęzycznego - żeby ćwiczyć język.
A po powrocie zastanowię się nad jakimiś krótszymi wyjazdami - jak się da i jeszcze pieniądze będą. Poza tym nadrobię zaległości książkowe, będę robić więcej zdjęć.
No i pewnie popracuję - bo wygląda na to, że będę miała jakieś zajęcia jak wrócę.
Obserwuj wątek
    • chinwag Re: To co English Teachers robią w wakacje? 13.06.11, 19:01
      Laba, wyjazdy, góry, rower ... praca? Może śladowe ilości, ale raczej nie.

      Dość zapieprzania na co dzień, trzeba naładować baterię pompki, bo inaczej szybciej niż by się można spodziewać przestanie działać ... a wtedy ani pracy, ani wakacji ... ;)
    • teacherka Re: To co English Teachers robią w wakacje? 13.06.11, 20:40
      English teachers to grupa zawodowa ale tez normalni ludzie..:)) Zajmuja sie domem, dziecmi, partnerem, splacaja kredyty, robia zakupy :D
      Posucha wakacyjna jest przykra koniecznoscia, wiec staraja sie tez pracowac.

      Na co komu tyle wakacji?? A drugie pytanie, kto na to zarobi?? :)
      • baba67 Re: To co English Teachers robią w wakacje? 13.06.11, 21:11
        Ja jestem dziwna, bo najlepiej odpoczywam w domu. Wyjazdy-tak ale nie stacjonarne kiedy to sie nudze (brak ulubionych ksiazek i utrudniony dostep do internetu). Wycieczki sa cudne -w tym roku jade na Litwe.
        No i pracuje na pol gwizdka.
        • ophelia78 Re: To co English Teachers robią w wakacje? 13.06.11, 22:11
          >ja jestem dziwna, bo najlepiej odpoczywam w domu

          Ja też :-)
          Ale w tym roku w domu nie posiedzę: najpierw 4 tygodnie z 2-latkiem w górach (sanatorium), potem 2 tygodnie, z tym samym dwulatkiem ;-) nad morzem. Wieczorami Młody spać, a ja do kompa - rozgrzebane tłumaczenie książki domaga się finału ;-)
      • amused.to.death Re: To co English Teachers robią w wakacje? 13.06.11, 23:15
        > English teachers to grupa zawodowa ale tez normalni ludzie..:))

        oczywiście, ale nie wszyscy normalnie ludzie mają przez tak długi czas wolne lub o tyle mniej pracy.
        Stąd pytanie do English teachers:)
      • chinwag teacherko 14.06.11, 06:38
        >> Na co komu tyle wakacji?? A drugie pytanie, kto na to zarobi?? :)

        Za dużo wakacji? Dziewczyno, chyba żartujesz, musisz mieć naprawdę dużo wolnego czasu na co dzień na realizację swoich zainteresowań, hobby, spotkania z ludźmi itp itd. że Ci 2 tygodnie wystarczą ;)

        Załóżmy, że pracujesz cały rok, również w wakacje, załóżmy, że liczba godzin jest satysfakcjonująca, policz je i skompresuj swój plan zajęć, ograniczając swoją zawodową aktywność do miesięcy nauki szkolnej.
        A 1000PLN co miesiąc przez cały rok, to to samo, co 1500 przez 8 miesięcy w roku ;)
        Poza tym nie musisz latać na antypody, a i odpowiednio planując koszty wyjazdów można zminimalizować.




        • baba67 Re: teacherko 14.06.11, 10:55
          Osoby ktore nie ucza w szkole maja 3 miesiace wakacji (gdzies od 10 czerwca do ok 10 wrzesnia-na trzy miesiace bez zarobku to sobie moze niewiele grup zawodowych pozwolic (aktor telenoweli? swiatowej slawy spiewaczka?). Taki byl sens tego co napisala Teacherka.
          Ty masz platne wakacje i to calkiem niezle skoro pracujesz wiecej niz na jeden etat i masz dlugo staz pracy.
          • chinwag Re: teacherko 14.06.11, 13:29
            1. Teacherka nie pisała na forum "lektorów języka obcego prowadzących działalność gospodarczą", więc siłą rzeczy i ci mający zatrudnienie w szkołach się odzywają. ;)

            2. Teacherka zastawiała się,w jaki sposób można na tak długie wakacje zarobić. Stąd sugestia o kompresowaniu planu zajęć - łatwo sobie wyobrazić, że pracując intensywniej w skali np. 10 miesięcy można pobimbać przez te 60 dni. Rzecz dotyczy zarówno tych mających umowę o pracę w szkole, jak i prowadzących DG. Chyba, że prowadząc ją i pracując cały dzień nie udaje się zarobić tyle, by zaspokoić swoje potrzeby.
            Moim zdaniem powinno sie udać...no ale może mam mniej kosztowne potrzeby.

            3. Gdybym bazował na tym, co płaci szkoła podczas tych wakacji, to pewnie swoje plany skomasowałbym w 2-3 tygodniach. Bo wcale nie są to kokosy.
            Nie znam też osobiście nikogo, kto miałby umowy o pracę opiewające na dwa etaty.
            Zresztą wg mnie nie opłaca się pracować na dwa etaty w szkole. ;)



            • baba67 Re: teacherko 14.06.11, 14:39
              Wiecej niz jeden etat to nie znaczy dwa etaty.
              I nie kazdy ma zdrowie i mozliwosci zeby zarobic na 3 miesiace majac tylko DG, to nie zalezy tylko od naszej woli-to jest minus bycia niezaleznym, ale nie narzekam-za nic bym sie z Toba nie zamienila:-)
              • chinwag Re: teacherko 14.06.11, 16:23
                > Wiecej niz jeden etat to nie znaczy dwa etaty.

                Założyłem dwa, w różnych szkołach nawet, bo to, że masz nadgodziny nie wpływa na wysokość świadczenia urlopowego. Natomiast pensja jest w wakacje "goła", więc summa summarum kokosów szkoły nie płacą.

                > I nie kazdy ma zdrowie i mozliwosci zeby zarobic na 3 miesiace majac tylko DG,

                Ależ oczywiście, ja tylko pokazałem możliwość, bo teacherka pytała "po co komu tyle wakacji i kto na to zarobi".
                Nie twierdzę, że ona, czy Ty musicie tak właśnie robić.

                > to nie zalezy tylko od naszej woli-to jest minus bycia niezaleznym, ale nie na
                > rzekam-za nic bym sie z Toba nie zamienila:-)

                Nie czuję się ubezwłasnowolniony tym, że przez część mojej aktywności zawodowej realizuję w ramach umowy ze szkołą.
                Zresztą przede wszystkim ja chcę pracować w szkole i robić to, czego nie mogę podczas kursów, korków, zajęć w firmie, czy tłumacząc.
                Ty masz inne priorytety, nie widzę powodu, byś musiała się ze mną zamieniać, ani przekonywać mnie, że lubisz to co robisz i zmian nie potrzebujesz. ;)


            • teacherka Re: teacherko 14.06.11, 18:24
              Moze teraz ja sie wypowiem;)
              Tak, zalozylam, ze mowimy o lektorach, a nie nauczycielach pracujacych w szkole publicznej. Bo rozumiem, ze nauczycieli szkolnych mozemy - bez urazy - wrzucic do jednego worka i o nich nie mowimy, bo maja platne wakacje.

              Pytanie moje "kto na to zarobi" bylo troche retoryczne. Fakt, ze duuuuzo pracuje w ciagu roku i tez chce odpoczac, ale... Po pierwsze, 3 miesiace to naprawde za duzo dla mnie. Rozleniwia i wybija z rytmu kompletnie. Po drugie, naprawde lubie pracowac!!:)) Po trzecie, chyba mam bardzo duze potrzeby finansowe (jak to kobieta;), wiec nie moglabym sobie pozwolic na 3 miesiace bez zarobkow. No i czuje presje spoleczna;) Moja rodzina i znajomi pracuja caly czas (2, no moze 3 tygodnie urlopu) i tyle.
              • chinwag Re: teacherko 15.06.11, 07:26
                > Moze teraz ja sie wypowiem;)
                > Tak, zalozylam, ze mowimy o lektorach, a nie nauczycielach pracujacych w szkole
                > publicznej. Bo rozumiem, ze nauczycieli szkolnych mozemy - bez urazy - wrzucic
                > do jednego worka i o nich nie mowimy, bo maja platne wakacje.

                Pensja wpływa, ale z mojego punktu widzenia nie ma wielkiego znaczenia. Mając na utrzymaniu rodzinę pensja zasadnicza + świadczenie urlopowe nie wystarcza na spłaty, czy rachunki.
                O kosztach wakacji nawet nie wspominając.

                > Pytanie moje "kto na to zarobi" bylo troche retoryczne. Fakt, ze duuuuzo pracuj
                > e w ciagu roku i tez chce odpoczac, ale... Po pierwsze, 3 miesiace to naprawde
                > za duzo dla mnie. Rozleniwia i wybija z rytmu kompletnie.

                2 miesiące letnich wakacji koleżanko.

                Mnie nie wybija. Tym bardziej, że odpoczywam aktywnie. Dla regeneracji, tak naprawdę, wystarczy znacznie mniej czasu, jednak gdy człowiek nie może znaleźć chwili na swoje pasje i zainteresowania na co dzień, to "chce zaległości nadrobić" ;)

                > Po trzecie, chyba mam bardzo duze potrzeby finansowe (jak to
                > kobieta;), wiec nie moglabym sobie pozwolic na 3 miesiace bez zarobkow.

                Oj, mam kilka kobiet w domu, więc wiem co mas na mysli. Haruję jak wół...ale przez część roku, wakacje należą do mnie.

                > No i czuje presje spoleczna;) Moja rodzina i znajomi pracuja caly czas (2, no moze 3
                > tygodnie urlopu) i tyle.

                Presja społeczna? Teacherko, ja to mam w d...

                Skoro oni mogą być w domu o 16.00, a ja kilka godzin później, to chyba moge sobie to odbić latem?

                Zresztą nikt nie kazał im takiego, czy innego zawodu wybierać.

                :)

                • teacherka Re: teacherko 15.06.11, 08:53
                  > Pensja wpływa, ale z mojego punktu widzenia nie ma wielkiego znaczenia. Mając n
                  > a utrzymaniu rodzinę pensja zasadnicza + świadczenie urlopowe nie wystarcza na
                  > spłaty, czy rachunki.

                  Ale ma znaczenie, ze sie pojawia na koncie - w koncu teraz placa dyplom./mianow. to nie sa grosze (przy pelnym etacie) Jesli nie pracuje sie w szkole, to za siedzenie w domu nie ma sie NIC:)
                  Oczywiscie, 2 miesiace, zwykle, chociaz niektore firmy/szkoly jezykowe zaczynaja koncem wrzesnia/poczatkiem pazdziernika.
                  Ciebie nie wybija tyle wolnego z rytmu, mnie tak :P Pracoholizm? A moze po prostu prawdziwa pasja.
                  Anyway, nie chce i nie potrzebuje tyle wolnego.:)
                  • baba67 Re: teacherko 15.06.11, 10:12
                    Tak naprawde to trzy albo niemal trzy miesiace bo kursy w szkolach jezykowych rzadko ruszaja punkt 1 wrzesnia tylko okolo 10. Ja tam nie pracuje ale u mnie normalny tryb tez zaczyna sie ok 10.
                    • chinwag Re: teacherko 15.06.11, 13:48
                      A tak, jeśli wziąć pod uwagę nie tylko letnią kanikułę, to tego wolnego może być więcej, tak właśnie około 3 miesięcy, no ale poza tymi letnimi wakacjami rozrzucone po całym kalendarzu.

                  • chinwag Re: teacherko 15.06.11, 13:46
                    > Ale ma znaczenie, ze sie pojawia na koncie - w koncu teraz placa dyplom./mianow
                    > . to nie sa grosze (przy pelnym etacie) Jesli nie pracuje sie w szkole, to za s
                    > iedzenie w domu nie ma sie NIC:)

                    Tak stawiając sprawę, racja.

                    > Ciebie nie wybija tyle wolnego z rytmu, mnie tak :P

                    No cóż, każdy jest inny. ;)

                    > Pracoholizm?

                    E, zaraz tam pracoholizm. Dopóki czerpiesz radość z dni wolnych i nie nudzisz sie bez pracy, to chyba nie.

                    > A moze po prostu prawdziwa pasja.

                    A czy prawdziwa pasja wyklucza radość z długich wakacji i takie organizowanie sobie pracy, by móc je mieć?



                • amused.to.death Re: teacherko 15.06.11, 10:52
                  Ja mam tak jak ty Chinwag - cieszę się z tego wolnego i z tego, że mogę poświęcić znacznie więcej czasu na wszelkiego rodzaju hobby:)
                  Pracę lubię, ale potrzebuję tego odpoczynku, a potem z super pozytywnym nastawieniem wracam:)
                  Presji specjalnie nie czuję - tym bardziej, że czasami w ciągu roku pracuję w weekendy - właśnie po po to, żeby mieć takie wakacje jak chcę. Inni weekendy mają wolne, a krótsze wakacje...
                  • amused.to.death Re: teacherko 15.06.11, 11:09
                    Chociaż po namyśle dodam, że w sumie ten wakacyjny czas który mam teraz chętnie zamieniłabym na JEDEN miesiąc wakacji ale w dowolnym czasie, bo niestety jeśli chodzi o wyjazdy to te polski wakacyjny czas trochę mnie ogranicza.
                    • chinwag Re: teacherko 15.06.11, 13:52
                      No biorąc pod uwagę swoje preferencje, to oczywiście, że można rozpatrzyć kilka opcji idealnego kalendarza. Szczególnie gdy chcieć korzystać z różnych ofert poza-sezonowych.

                      Ale mnie obecna postać zadowala. :)

                      ...bywały czasy, gdy miewałem wakacje również wypełnione zajęciami i to całkiem niedawno (nie zarzekam się też, że nigdy już nie podejmę się letnich zajęć), ale w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że są rzeczy ważne... i ważniejsze ;)
    • johnnysucker Re: To co English Teachers robią w wakacje? 13.06.11, 22:49
      Niektórzy remontują mieszkanie, szukają nowego auta, pogłębiają swoją wiedzę i przygotowują nowe narzędzia tortur dla uczniów na nowy rok szkolny.
      (Ostatnio przygotowałem teleturniej "Who wants to be a millionaire" a teraz pracuję nad "Końca nie widać" w wersji anglojęzycznej.)
    • kociamama Re: To co English Teachers robią w wakacje? 17.06.11, 20:11
      Ja też wyjeżdżam, albo się lenić, albo pracować, ale wakacyjnie i w innym kraju.

      Odrzucam te wszystkie materiały do nauczania i nie chcę ich widzieć tak długo jak się da!

      Oprócz tego staram się uprawiać sporty, czytać, relaksować, spotykać ze znajomymi, leżeć na plaży itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka