Dodaj do ulubionych

pierwsze spotkanie z nową grupą

25.09.04, 09:07
Witam,
w przyszły piątek rozpoczynam zajęcia z grupą, której jeszcze nie poznałam. Są
to dorosłe osoby na poziomie upper-intermediate. Chciałabym, żeby ta pierwsza
lekcja wypadła sympatycznie i na luzie, żebyśmy mieli okazję się poznać z
dobrej strony. Czy macie jakieś pomysły na taką lekcję, (nie chcę zajęć typowo
"podręcznikowych", a samo przedstawianie się to troszkę za mało na 90 minut.
Czekam na ciekawe propozycje.
Pozdawiam
Iza
Obserwuj wątek
    • asia23bb Re: pierwsze spotkanie z nową grupą 25.09.04, 10:06
      Z tego co pamietam na www.onestopenglish.com bylo pare przykladow na fajne ice-
      breakers activities. Mozesz tez zrobic jakies ciekawe find-sb-who, dowiedza sie
      przy okazji czegos o sobie nawzajem, jesli sie nie znali wczesniej.

      Powodzenia!!
    • i.nes Re: pierwsze spotkanie z nową grupą 25.09.04, 19:35
      Mam taką zasadę, że po pierwszej lekcji znam wszystkie imiona, więc zawsze
      robię rundę imion, w której oczywiście biorę udział.

      Wszelkie "Find somebody who..." są fajne. Tu już nie biorę udziału, bo chcę
      posłuchać, jak towarzystwo mówi, wyłapać co większe błędy i zrobić feedback.

      Jesteśmy świeżo po wakacjach, więc można zrobić coś na tej bazie - można pociąć
      jakąś historię na części, rozdać karteczki grupie. Każda osoba musi się nauczyć
      swojego fragmentu na pamięć i potem z pamięci trzeba tę historię złożyć. A po
      takiej rozgrzewce zrobić powtórkę czasów przeszłych w postaci już własnych
      historii, niekoniecznie nawet prawdziwych.
    • amused.to.death Re: pierwsze spotkanie z nową grupą 25.09.04, 19:40
      Można też się czasami pobawić w "100 pytań do nauczyciela" - chwila na przygotowanie pytań w grupach lub parach (bo inaczej mogą nie chcieć o nic zapytać) i....szansa dla nich, żeby dowiedzieli się też czegoś o tobie:)))
      • i.nes Re: pierwsze spotkanie z nową grupą 25.09.04, 23:12
        Dobre! Tylko tak sobie myślę, że trzeba by to zrobić w postaci lekko
        kontrolowanej, czyli kazać ułożyć pytania z zastosowaniem odpowiednich struktur
        (What would you do if...?) lub czasów (Have you ever...?).
        • amused.to.death Re: pierwsze spotkanie z nową grupą 25.09.04, 23:14
          Jeśli robię to na pierwszych zajęciach, nie wymagam tego, żeby się za bardzo nie stresowali:)))
          Jeśli przyjdzie mi to do głowy w ciągu roku, wtedy proszę: o dwa pytania w tym czasie, dwa w innym, etc...
          Całkiem fajna zabawa.
    • muszka3 Re: pierwsze spotkanie z nową grupą 25.09.04, 23:54
      Hej.
      Na samiutki poczatek podsun lawki pod sciane i ustaw krzesla w polkole albo
      kolo. Potem powiedz im zeby kazdy sobie dobral do imienia jakis adjective,
      ktory zaczyna sie na taka sama litere, np. Luscious Lucjan albo Sexy Stefan
      albo cocky Kazimiera. To zawsze rozsmiesza. Potem popros zeby kazdy po kolei
      powtorzyl imiona wszystkich wraz z tymi adjectivami.Wtedy moga szybciej
      zapamietac swoje imiona.
      Tak jak wspomnieli inni rozmowcy zabawa "find somebody who..." jest zawsze
      dobra jako ice-breaker. Potem kazdy przedstawia swojego partnera przed
      wszystkimi.Dobrze jest wsrod pytan umiescic - what is your reason for learning
      English?
      Inna zabawa ktora mi sie podoba to :
      przygotowuje sie male karteczki z imionami i nazwiskami slynnych ludzi : np.
      Napoleon, Britney Spears, George Bush, Aleksander Kwasniewski, Albert Einstein
      etc. Nie pokazuje sie ich studentom, ale przyczepia kazdemu jedna karteczke
      tak, zeby nie wiedzial jakie ma nazwisko (mozna przyczepic na plecach lub
      czole).Kazda osoba ma za zadanie dowiedziec sie kim jest, krazac po sali i
      zadajac "one question at a time" innym ludziom. Ma to byc "yes/no" question.
      Np. ktos ma przyczepione ze jest George Bush. Chodzi i pyta pierwsza osobe: "Am
      I a woman ?" Osoba patrzy na karteczke, widzi ze to Bush i odpowiada "no".
      Nastepnie "Bush" podchodzi do nastepnej osoby i pyta: "Am I alive?", natepna
      osoba odpowiada "yes". Itp, itd. Zabawa sie konczy jak kazdy zgadnie kim jest.
      Moi studenci lubia tez "memory game". Kazda osoba zaczyna od " I am going on
      a trip and I am taking with me a ...dog. Nastepna osoba powtarza "I am going on
      a trip and I am taking with me a dog and...a cat(dodaje jedna rzecz od siebie).
      Nastepna osoba powtarza wszystko i dodaje nastepna rzecz od siebie e.g. "I am
      going on a trip and I am taking with me a dog, a cat and a teacher" i tak dalej
      i tak dalej. Ktokolwiek sie pomyli albo przestawi kolejnosc, albo zapomni
      jakiejs rzeczy - odpada (moi studenci robia mu/jej countdown - 10,9,8,7...)
      Fajnie jest to robic z grupa conajmniej 10 osob bo przy ktorejs kolejce trzeba
      powtorzyc 30 rzeczy w odpowiedniej kolejnosci. Acha, trzeba pilnowac zeby nie
      robili "cheating" i nie zapisywali sobie - to wszystko jest ustne i na pamiec.
      Nastepna fajna zabawa to pisanie wiersza. Pierwsza osoba pisze jedna linijke
      tak zeby nikt nie widzial po czym zagina kartke papieru tak zeby zaslonic te
      linijke. Podaje nastepnej osobie i ona dopisuje nastepna linijke nie widzac
      pierwszej, potem zagina swoja i podaje dalej. Wychodza z tego czasem bardzo
      smieszne wiersze. Zeby towarzystwo na koncu sie nie nudzilo to mozna zaczac dwa
      wiersze, z dwoch przeciwleglych stron kolka.
      Na koniec zostaja panstwa i miasta w wersji angielskiej. A jak Ci zostanie
      jeszcze troche czasu to niech zagraja w szubienice tez po angielsku. Mam
      nadzieje ze pomoglam Ci zapelnic 90 minut.
      Powodzenia
      muszka3
      • i.nes Re: pierwsze spotkanie z nową grupą 26.09.04, 00:13
        Pomysł są rzeczywiście niezłe, ale pamiętaj, że to jest poziom upper-int.

        Zabawa w memory dla upper-int może być zbyt prosta i za szybko się znużyć. To
        jest dobre dla niższych poziomów, na powtórzenie słownictwa.

        Wisielec jest niestety mało produktywną zabawą. Osobiście zawsze go lubiłam,
        ale w klasie tak naprawdę tylko kilka osób zgaduje, reszta macha nóżką ;) Ja
        wykorzystuję wisielca, gdy ktoś nie może sobie przypomnieć słowa, które poznał
        w trakcie kursu. Rzucam na tablicę i bardzo szybko wyciągam od nich litery.
        Robię z tego małą rywalizację między mną a klasą :)

        Z karteczkami na czole trzeba uważać. Są ludzie, którzy po prostu odmówią. Mnie
        się to raz zdarzyło i straciłam do tego serce :( Ale tak jak piszesz - można
        próbować przyczepić do pleców.

        Natomiast fajowy jest ten pomysł z przymiotnikami do imion, bo daje szansę
        wykazać się słownictwem i faktycznie wykorzystuje techniki pamięciowe! Muszę to
        wykorzystać :)
        • muszka3 Re: pierwsze spotkanie z nową grupą 26.09.04, 01:49
          Masz racje ze memory lepsza jest dla nizszych poziomow ale mozna ja zmieniac w
          zaleznosci od poziomu - mozna np. kazac mowic co sie robilo a nie tylko
          rzeczowniki. To sa tylko luzne pomysly ktore mozna adoptowac.W wisielca moga
          grac w parach - to ciekawsze niz nauczyciel kontra klasa.
          Generalnie rzecz biorac studenci nie powinni odmawiac polecen nauczyciela
          gdy ten nie robi nic "disrespectful". Jezeli maja do niego zaufanie to wiedza
          ze to co im poleca ma sluzyc ich dobru ( czyli uczeniu sie jezyka). Mnie jakos
          nikt nigdy nie odmowil wykonania polecenia a ucze 15 lat :)
          Isabeau - nastepny pomysl ! Charades ! Podziel klase na 2 grupy, przygotuj
          okolo 20 tytulow popularnych filmow napisanych na paskach papieru. Pierwszy
          czlonek pierwszej grupy losuje tytul filmu, nie daje go do przeczytania grupie
          ale za pomoca gestow, ruchow i mimiki twarzy stara sie "pokazac" tytul. Jego
          grupa zgaduje tytul i jesli zgadna to dostaja punkt. Potem robi to samo
          pierwszy zawodnik drugiej grupy. I tak na zmiane. Pamietaj - kazdy zawodnik
          pokazuje tytul SWOJEJ grupie. Jest to wspaniala zabawa. Ja kiedys mialam
          nieparzysta ilosc studentow i poprosili mnie zebym grala z nimi. Trafil mi sie
          tytul "Godzilla" i musialam udawac smoka/potwora wydajac odpowiednie dzwieki i
          robiac ruchy. Studenci turlali sie ze smiechu a poniewaz nasza sala byla na
          parterze budynku kolo dosc ruchliwej ulicy i zamiast scian miala duze okna, to
          ludzie przystawali na ulicy i przygladali sie z niedowierzaniem, zastanawiajac
          sie pewnie jaka to nowoczesna metode nauki stosuje ta nauczycielka :)) Goraco
          polecam te zabawe !
          • i.nes Re: pierwsze spotkanie z nową grupą 26.09.04, 10:03
            > Jezeli maja do niego zaufanie to wiedza
            > ze to co im poleca ma sluzyc ich dobru ( czyli uczeniu sie jezyka).
            > Mnie jakos nikt nigdy nie odmowil wykonania polecenia a ucze 15 lat :)

            Tak, masz rację :) Ale mówimy o PIERWSZEJ LEKCJI z grupą. Nie ma szans na
            zbudowanie zaufania i trzeba się liczyć z tym co napisałam.
          • asia23bb Re: pierwsze spotkanie z nową grupą 26.09.04, 11:25
            Uwazalabym co do szarad, poniewaz nie wszyscy sa na tyle smiali, by wyglupiac
            sie pokazujac cos mimika/gestami przed grupa ludzi, ktorych np jeszcze nie
            znaja. Fajna zabawa, owszem, ale niekoniecznie dla wszystkich. Poza tym, nie ma
            w niej az tak duzo uzywania jezyka, nieprawdaz?
            Ja z kilkoma grupami robilam to z przyklejaniem karteczek na plecy i musze
            przyznac, ze wypadlo swietnie. Wszyscy sie dobrze bawili. Z doroslymi masz ciut
            wiecej przewagi, bo ich moze nie trzeba bedzie tak czesto upominac, zeby
            uzywali tylko polskiego!:))
            • muszka3 Re: pierwsze spotkanie z nową grupą 29.09.04, 09:03
              Oczywiscie macie racje ze szarady nie sa dobre na pierwsze lekcje, ja po prostu
              zaczelam pisac z pamieci jakie jeszcze activities mozna robic nie tylko jako
              ice-breakers ale jako tzw."sponge activities" czyli jezeli np. ktoras lekcja
              pojdzie wyjatkowo gladko i zostanie nam troche czasu. Owszem, nie ma tam
              intensywnej nauki jezyka, ale czasem studentom mozna tez dac odpoczac i sie
              troche rozluznic - ja zrobilam te zabawe po przerobieniu materialu na temat
              kinematografii - rodzaje filmow, slownictwo z tym zwiazane, opis "my favourite
              movie, pisanie recenzji itp itd. Na koniec - posmialismy sie". Wierze ze kazdy
              ma obraz tego co moze a czego nie moze z grupa - pokonczylismy ostatecznie
              pedagogiki :) A wszystkie pomysly mozna adoptowac na rozne poziomy, rozne grupy
              wiekowe i czas zajec.
              Moi studenci pochodza z roznych krajow i sa w roznym wieku. Zazwyczaj nie mam
              klopotu z rozbawianiem ich, na kazdej lekcji dzieje sie cos smiesznego wiec sa
              przyzwyczajeni. Rysuje im smieszne rysunki na tablicy, spiewam, opowiem kawal i
              oni wtedy wiedza ze nie musza byc sztywni i spieci bo pani nauczycielka im na
              to nie pozwala :)
    • madziara_pl ice breakers 27.09.04, 13:52
      wpisalam w google 'ice breakers' i wlazłam w pierwszy lepszy link (wlasciwie 2
      z góry :) )
      www.meetingwizard.org/meetings/icebreakers.cfm
      prawda ze symtatyczne rzeczy? jutro wypróbuje je z nowa grupa

      3 link z góry
      www.kimskorner4teachertalk.com/classmanagement/icebreakers.html
      tez pare fajnych zabaw

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka