Dodaj do ulubionych

lektor/Upstream Advanced

01.04.06, 13:04
Poszukuję lektora (ki), który przygotuje mnie do egzaminu CAE pracując na
Upstream Advanced - mam podręcznik i ćwiczenia i zależy mi na osobie, która
zna ten materiał. Jestem z Warszawy. Osoby zainteresowane proszę o kontakt
mailowy. (mikajanka@gazeta.pl)
mika
Obserwuj wątek
    • natalia.brzeska Re: lektor/Upstream Advanced 01.04.06, 16:33
      Dokup sobie jeszcze Companion, płyty i Teacher's Book. Nie będzie Ci potrzebny
      lektor!
      • mikajanka Re: lektor/Upstream Advanced 02.04.06, 07:37
        Też o tym myślałam, ale do FCE przygotowywałam się sama i wolałabym z pomocą
        lektora przygotować się do CAE. Jesli nie uda mi się nikogo znaleźć, to
        pozostanę przy self study.
        • asia23bb Guess it was ironic...;) N/T 02.04.06, 11:28
          • baba67 Re: Guess it was ironic...;) N/T 02.04.06, 13:36
            Jesli to nie bylo ironiczne to ja nie wiem czy to jest dobra rada...
            Oczywiscie slownictwo i gramatyke mozna opanowac samemu, listening tez,
            niemniej nie wyobrazam sobie, zebym sama nauczyla sie konwersowac i dobrze pisac
            na poziomie CAE.
            Jesli to bylo ironiczne, to swiadczy o arogancji osoby wypowiadajacej
            sie.Klient placi i ma prawo miec swoje oczekiwania.Jesli lubi podrecznik, to
            dlaczego mialby go zmieniac ?
            Dobry lektor poradzi sobie z kazdym.No ale niektorzy wierza tylko w potege
            wlasnego geniuszu i wlasnych programow autorskich, zatem podreczniki wszelkie
            maja w glebokiej pogardzie...
            • natalia.brzeska Re: Guess it was ironic...;) N/T 02.04.06, 15:34

              Nie, nie było to ironicznie. Upstream jest akurat tak dobrze opracowany
              (szczególnie właśnie Companion i Teacher's Book), że samemu mozna się spokojnie
              uczyć. Co do konwersacji, to w obecnych czasach jest tyle możliwości, że nie
              trzeba płacić za lektora. Wystarczy pójść na spotkania klubów angielskich, czy
              do pubów językowych (których w Warszawie z pewnością nie brakuje) i spokojnie
              można sobie "naturalnie" porozmawiać. Osoba na poziomie CAE nie potrzebuje już
              nauczyciela stojącego nad nią i ciągle poprawiającą błędy. Na pozimie przede
              wszystkich chodzi o zdobycie płynności i naturalności i do tego, jak już
              pisałam nauzcyciela nie potrzeba.
              Musisz sobie znaleźć miejsca, gdzie odbywają się takie spotkania. Często szkoły
              językowe na swoch stronach mają ogłoszenia na ten temat z podaną lokalizacją i
              dniami spotkań. Każdy może przyjść. Spotkasz tam zarówno uczących się, jak i
              lektorów.
              O rozmowach przez Skype też chyba nie muszę mówić...
              • baba67 Re: Guess it was ironic...;) N/T 02.04.06, 20:14
                Dzieki za opinie o tym podreczniku.Wlasnie zaproponowano mi (bo sama bym chyba
                z taka inicjatywa nie wystapila)po dobrych dotychczasowych efektach wspolpracy
                poprowadzenie kogos do CAE.
                Jesli chodzi o przygotowanie samodzielne to nie sprawdza sie ono w kazdym przypadku.
                Po pierwsze -nie kazdy jest w stanie sam sie zmusic do systematycznej pracy, co
                jest chyba najwazniejszym problemem.
                Po drugie-mimo ze kluby sa swietnym pomyslem, nie kazdy z powodu oporow przed
                wystapieniami publicznymi, lub nawet przed malo znanymi osobami-do tego trzeba
                miec dosc smialosci nawet w jezyku polskim, a co dopiero w obcym.Klub jest OK
                jako cos dodatkowego.Staly rozmowca na Skypie to byloby to, ale znalezienie
                kogos bezinteresownego i dyspozycyjnego wcale nie jest takie proste.No bo chyba
                nie chodzi o platne konwersacje.
                Po trzecie-ja sie nie do konca zgadzam, ze kazdy po FCE ma juz tak dobry poziom
                mowienia, ze nie trzeba go poprawiac-sama zdalam przyzwoicie, a niezrecznosci i
                lapsusy zdarzaly mi sie i bardzo skorzystalam z kursu z nativem.
                To samo dotyczy pisania.
                Takze jest mozliwe dobre przygotowanie sie samemu do CAE, ale zdecydowanie nie
                dla wszystkich.Sprobowac jednak zawsze mozna.
                • natalia.brzeska Re: Guess it was ironic...;) N/T 03.04.06, 09:23
                  baba67 napisał:

                  > Dzieki za opinie o tym podreczniku.Wlasnie zaproponowano mi (bo sama bym
                  chyba
                  > z taka inicjatywa nie wystapila)po dobrych dotychczasowych efektach wspolpracy
                  > poprowadzenie kogos do CAE.

                  Są rózne opienie na temat tego podręcznika (nawet na tym forum). Ja bardzo
                  lubie zniego uczyć, gdyż jest wszystko. Są bardzo ciekawe "readingi", dużo
                  ćwiczeń do mówienia. Dodaję też trochę artykułów z prasy (głównie The
                  Independent) i trochę zdjęć do speakingu. No i Companion jest dobry, gdyż
                  wszystkie słówka, idiomy, phrasal verbs są wyjśnione + są użyte w zdaniach. Po
                  każdym unicie w Companionie są dodatkowe ćwiczenia.
                  Jeśli uczysz gdzieś w szkole lub masz działalnosć gospodarczą, to możesz
                  napisać do Egis i oni wyślą Ci dodatkowe testy do tego podręcznika!
                  • baba67 Re: Guess it was ironic...;) N/T 03.04.06, 12:26
                    Dzieki za rady. Wlasnie wracam z ksiegarni jezykowej gdzie tenze podrecznik
                    sobie obejrzalam-bardzo mi sie podoba.Oczywiscie artykuly z aktualnej prasy to
                    zawsze dobry pomysl, bo ozywia lekcje i dodaje pewnosci siebie.Jestem tez wielka
                    fanka National Geografic i moj uczen tez :-)Latwiej sie czyta, jak sa piekne
                    zdjecia.
                    Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam :-)
            • mikajanka Re: 03.04.06, 19:36
              Macie rację, tylko że ja, mimo wszystko, najefektywniej uczę się z lektorem.
              Przerabiałam już kursy, self-study i lekcje indywidualne (business english). Te
              trzecie są dla mnie najlepsze z różnych powodów - przy trybie, w jakim pracuję,
              kursy odpadają. Nie mam czasu na odwiedzanie knajp, a do tego mam barierę
              językową, która mnie blokuje. Mam companion i teacher's book'a ale sama nie
              sprawdzę stopnia poprawności tekstu, ani nie pomogę sobie w mówieniu. Poza tym,
              znacznie szybciej zapamiętuję materiał z lekcji, z żywego kontaktu z językiem,
              niż wkuwanie na pamięć.
              pozdrowienia,
              mika

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka