Dodaj do ulubionych

dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE?

15.01.09, 00:38
Kurczę no.. Myślałam, że jak wyjadę z Torunia i przeprowadzę się do
Warszawy, to problem zniknie, bo w Warszawie musi być multum
anglistów do wyboru, nawet jeśli chodzi o ten najwyższy poziom.. I
co - i lipa!
Nie mogę iść na kurs, bo choruję i muszę siedzieć w domu;/
Potzrebuję nauczyciela, który przyjedzie i wiem, że to KOSZTUJE.
Może problem tkwi w tym, że najprzyjmniej i najłatwiej jest brać
osoby na poziomie upper-inter. albo FCE, bo nie trzeba się zbytnio
wysilać;/
Obserwuj wątek
    • yoka1 Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 15.01.09, 08:17
      sama się przygotuj.
      • pandonapandona Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 15.01.09, 11:38
        Sorry, ale do czego ci nauczyciel? Skoro chcesz zdawac cpe to
        zapewne jestes gdzies na poziomie cae. Nie widze w tym sensu, bo
        osoba na tym poziomie jesty na tyle dobra z angielskiego ze sama sie
        przygotuje do cpe.

        Jezeli chodzi o znalezienie osoby ktora cie przygotuje do cpe to nie
        jest to proste. Poziom CPE nie zawsze odpowiada wiedzy absolwentow
        filologii angielskiej. Mysle ze moze 30% abspolwentow filologii
        zdałoby ten egzamin. Gdyz:

        - nie każdy ma predyzpozycje do rozumienia tego co leci na kasecie

        - dodatkowy stres bo wszytsko jest na czas ( osoby wrażliwe sobie w
        takich sytuacjach nie radza i chociaz znaja dobrze ang. to zazwyczaj
        wypadaja zle w takich testach. Stres swoje robi).

        Generalnie uwazam że CPE jest testem niemiarodajnym.
        • kociamama Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 04.05.13, 21:43
          No i jeszcze dodam, że wiele absolwentów filologii ma zbyt niski poziom językowy, by zdać CPE:(
    • aga.p.p Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 15.01.09, 12:01
      Ja mam jeszcze inną teorię: nauczycielom po prostu nie chce się dojeżdżać. I nie jest to kwestia pieniędzy, ale jeszcze paru innych rzeczy, które wcale nie są mniej ważne.
      Poza tym dziewczyny mają rację - na tym poziomie można się przygotować samemu.

      pzdr,
      A.
      • baba67 Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 15.01.09, 13:31
        Mozesz powiedziec jakie doswiadczenia przywiodly Cie do tych przemyslen ?
        Pytam z ciekawosci bo ktos znajomy przymierza sie do PCE a nie chce chodzic na
        kurs.
        W jaki sposob szukalas ?
        Dalas ogloszenie i czekalas czy dzwonilas do ludzi np z ang.pl i pytalas czy
        dojada? Bo ja tam widzialam kilka ogloszen sensownie brzmiacych cenowo nativow z
        kwalifikacjami(no bo tylko tacy maja sens w tej sytuacji) ktorzy deklarowali ze
        dojezdzaja.
        Piszesz ze wiesz ze to jest kosztowne z czego wnosze ze nie szukalas nikogo za
        30- 40 zl za godz.
        Moze mieszkasz na obrzezach Warszawy?
        Bede wdzieczna za odpowiedz.
        • ladyc Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 15.01.09, 15:38
          If you cannot find anyone to come to your place maybe you could
          prepare as much as possible by yourself and find a qualified teacher
          (Polish or native speaker) to go over any problem areas and also to
          check your written texts even via e-mail. Good luck.
        • audrey_kathleen Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 15.01.09, 19:06
          Szukałam na www.ang.pl, pisałam na maile i gg. Większość
          odpowiedziała, ze to za wysoki poziom.
          Mieszkam na Kabatach w bloku, który jest 15 metrów od metra
          (dosłownie 15).
          Chyba faktycznie pozostaje mi samodzielne przegotowywanie się.
          • audrey_kathleen Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 15.01.09, 19:07
            PS A cena 30-40 zł za godzinę na tym poziomie wydałaby mi się wręcz
            podejrzana. Pozdrawiam
            • pandonapandona Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 15.01.09, 19:26
              Niekotrzy maja taka taktyke: pisza ogloszenie że nauczaja na
              wszytskich poziomach w tym CPE-zeby brzmiec wiarygodnie, a potem gdy
              juz taki chetny jest i pyta o korepetycje to odmawiaja albo
              nieodpisuja bo tak naprawde same nie sa na tym poziomie.
              • cytryna76 Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 15.01.09, 22:35
                Nie czarujmy się - CPE to bardzo wysoki poziom. Mało komu chce się
                za to brać,chocby dlatego, że przygotowanie się do zajęć z kursantem
                z CPE to nielada wyzwanie. Wiadomo, że wyszukane słownictwo i
                niuanse językowe szybko wylatują z głowy, jesli człowiek
                nie "siedzi" w tym na codzień. A uczeń na tym poziomie może zapytać
                praktycznie o wszystko - jakoś tak głupio pryznać się do ewentualnej
                niewiedzy czy luk w pamięci. Do tego jeszcze trzeba się zapoznać ze
                strukturą egzaminu, jeśli sie samemu nie zdawało. A więc po co sie
                męczyć, skoro można zarobić w prostszy sposób, biorąc kogoś z
                niższego poziomu?
                Z tego co wiem szkoły językowe tez miewają problemy ze znalezieniem
                lektorów chętnych do poprowadzenia takich zajęć.
                • communicativemethodsucks Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 15.04.13, 17:17
                  Potwierdzam. W szkole językowej w przypadku choroby lektora trudno jest znaleźć zastępstwo na zajęcia do CPE. Lektorzy muszą się wyjątkowo starannie przygotowywać do takich zajęć, a nie dostają za to więcej pieniędzy. Poza tym na tym poziomie okazuje się, że pewne klepane wcześniej formułki nie sprawdzają się, albo [sprawdzają się] tylko w pewnych sytuacjach.

                  Nie każdy lektor na wyrywki na wyrywki objaśni różnice między 5-6 synonimami z Thesaurusa (często różnice dotyczą tylko rejestru, typowych kolokacji, albo akademickich niuansów użycia). To jest dla nich stresujące, po prostu.

            • baba67 Dzieki za odpowiedz :-)nt 16.01.09, 09:08

              • ophelia78 Re: Dzieki za odpowiedz :-)nt 19.01.09, 20:20
                Mnie się zdarzało przygotowywać do CPE na kursach 1:1. I przyznaję, jest to
                wyzwanie. Kwalifikacje mam (ukończone kolegium, mgr z anglistyki, CELTA, jestem
                wykładowcą na UW; mam też działalność, więc mogę wystawiać faktury), ale nie
                jestem native speakerem. Co oznacza, że muszę ostro przygotowywać się do zajęć,
                nie lubię być "zaginana" na pytaniach. Za taki kurs biorę 100 zł za godzinę (a
                właściwie brałam, bo jestem w ciąży i chwilowo nie uczę). No i nie dojeżdżam do
                uczniów - zresztą pamiętaj, że często nauczyciele nie chcą jeździć, bo to się
                nie opłaca: płacą za lekcję płacisz im także za ich czas.

                Gdyby ktoś zaproponował zajęcia 1:1, w Warszawie, za 30-40 zł/godzinę z
                dojazdem, niezależnie od poziomu, uznałabym to za cenę dumpingową albo
                pomyślała, że ktoś chyba nie wie, co robi, albo że robi coś na czym się nie zna
                i za wszelką cenę chce zatrzymać uczniów.
          • anglofil Re: dlaczego nie mogę znaleźć nauczyciela do CPE? 16.04.13, 15:14
            Ja zdałam CPE na A przygotowując się samodzielnie i jakoś wydaje mi się, że co jak co, ale na tym poziomie s można się przygotować bez nauczyciela. Musisz zgromadzić past papers i zrobić je wszystkie jak zabraknie to też kupić książkę do TOEFLA, poziom czytanek podobny a przede wszystkim słuchać BBC, wyłapywac słówka itd, czytać przynajmniej 1 porządny artykuł dziennie, może jakiegoś fajnego bloga wyczaić po angielsku i czytać (grunt, żeby często wpisy były). Michael Vince do CPE też jest gramatyka chyba? Nauczyciel niewiele pomoże, do tego poziomu trzeba naprawdę zagłębić się w język i jeśli nie ma się do tego samemu motywacji to te 2-3 godzinki w tyg. niewiele pomogą. A native może jest ok żeby się rozgadać, ale i tak trzeba robić gramatykę samemu, wypisywać słówka z wielu materiałów różnych (na zasadzie - to co byś w życiu codziennym sprawdzała na necie po polsku sprawdzasz po anbgielsku masz zapalenie migdałków i chcesz dowiedzieć się co na to działa - szukasz, ale po angielsku na anglojęzycznych stronach i wypisujesz nowe słówka) i najwyżej z nativem ćwiczyć ją w gadce.
    • audrey_kathleen znalazłam!! :)))) 21.01.09, 00:39
      Z dojazdem w Warszawie:
      60 minut - 55 zł
      90 minut - 80 zł

      Super :)
      • yoka1 Re: znalazłam!! :)))) 21.01.09, 08:44
        a któż to jest że za taką cenę chce jeźdźić?
        • audrey_kathleen Re: znalazłam!! :)))) 21.01.09, 11:16
          To oferta takiej szkoły językowej.
          Napisali mi, że nauczyciele są po filologii i mają przygotowanie do
          CPE. Czy to prawda, sprawdzę dopiero w lutym, bo wtedy ruszam z
          zajęciami.
          • baba67 Re: znalazłam!! :)))) 21.01.09, 12:03
            Tylko sprawdz czy to nie MOOse przypadkiem.
            Wiesz nie chce smedzic ale oferta jest nieco podejrzana, jesli placisz szkole
            80 za 90 min to lektor dostaje realnie 50, no moze 55. To nie jest stawka za ten
            poziom sama wiesz ze naprawde dobry lektor za taka kase nie pracuje.. I
            filologie sa rozne. Dobrze sprawdz te oferte.
            • joalma Re: znalazłam!! :)))) 21.01.09, 13:12
              a może jednak skorzystasz z oferty nativa np przez skype? na forum
              zauważyłam kiedyś wątek o dobrych nativach polecanych przez
              zaawansowanych uczniów.
              • baba67 Rozpoczelas juz zajecia ? Napisz czy wszystko ok n 05.02.09, 12:54

                • anglofil Re: Rozpoczelas juz zajecia ? Napisz czy wszystko 16.04.13, 15:06
                  Nie wiem, czemu na CPE trzeba by się wysilać bardziej niż na inne poziomy. Wg. mnie wręcz przeciwnie - ponieważ to egzamin na ktorym może być wszystko, nie trzeba wybierać czytanek pod kątem trudności czy dopasowywać materiału do poziomu ucznia, artykuły ciekawe są właśnie na CAE/CPE, nie trzeba wybierać najłatwiejszych TED więc jest to z mojego punktu widzenia prostsze niż inne poziomy. No, chyba, że nauczyciel jest niedouczony ale to insza inszość.
                  • anglofil Re: Rozpoczelas juz zajecia ? Napisz czy wszystko 16.04.13, 15:19
                    No i fajnie przypomnieć sobie co nieco jak ktoś nie pamięta bo to normalka przecież, ale nie jest to jakieś wielogodzinne przygotowywanie się dla człowieka, który ma kontakt z językiem na co dzień bo czyta, słucha, ogląda...
                    • claratrueba Re: Rozpoczelas juz zajecia ? Napisz czy wszystko 17.04.13, 05:46
                      ale nie jest to jakieś wielogodzinne przygotowywanie się dla człowieka, k
                      > tóry ma kontakt z językiem na co dzień bo czyta, słucha, ogląda..

                      Ale masz na myśli lektora czy ucznia?
                      Bo tu nie do końca jest kwestia przygotowania lektora, przy założeniu, że jest to osoba posługująca się językiem rzeczywiście biegle czyli całkowicie swobodnie tylko kwestia zaangażowania się ucznia.
                      Jeśli uczeń będzie czytał, słuchał, oglądał wyst. dużo, przetestuje się przy pomocy materiałów dostępnych w necie, to pomoc takiej osobie sprowadza się do konwersacji, pomocy przy pisaniu, sprawdzania wypowiedzi pisemnych. Natomiast jeśli jest to osoba, która spodziewa się, że przez 2-3 godziny tygodniowo lektor-cudotwórca poszerzy jej słownictwo do poziomu dwujęzyczności to jest to po prostu żart.
                      • joalma Re: Rozpoczelas juz zajecia ? Napisz czy wszystko 17.04.13, 08:30
                        kolejna sprawa to moim zdaniem "przetarcie szlaku" i doświadczenie w uczeniu na danym poziomie. zwykle każdy lektor ma już opracowane materiały dla niższych poziomów, gotowce gramatyczne czy pytania do konwersacji, z nowym poziomem jest mnóstwo roboty od zera, nie każdy ma czas, możliwości i ochotę. ja uważam, że na tym poziomie najwięcej pomoże native speaker bądź dwujęzyczna od dziecka z talentem do przekazywania wiedzy.

                        Mówię to oceniając moich byłych wykładowców, 95% było wyjątkowo dobrze przygotowanych do zajęć, z biegłością języka C3 że tak powiem ;) a jednak speakerka z Nowej Zelandii tylko potrafiła zadawać nam prezentacje do przygotowania i słuchała ich w milczeniu, więc żaden z niej pożytek. zdarzyła się też pani (Polka) sprawdzająca wszystkie zadania gramatyczne na zajęciach z kluczem i zamknięta na jakąkolwiek dyskusję, inne możliwości, warianty odpowiedzi. no cóż. natomiast wyjątkowo wysoko oceniam prowadzącą, która była dwujęzyczna dzięki mamie Angielce - ona najwięcej potrafiła wyjaśnić na świetnych przykładach. Może to kwestia talentu, a może właśnie dzięki tej naturalnej znajomości języka.
                        • ewikowa Re: Rozpoczelas juz zajecia ? Napisz czy wszystko 17.04.13, 10:57
                          ja jestem z polskiego pochodzenia ale urodzona i wyksztalcona w anglojezycznym kraju (w tym Masters in Applied Linguistics, CELTA, dip Ed i jeszcze kilka roznych literek ;) ) i powiem wam, ze uwielbiam uczyc na poziomie CPE :) ale za 55zl z dojazdem za godzine? w warszawie? Insane. Ile lektor z tego dostanie?

                          Z mojego doswiadczenia, lektorzy PL nie lubia uczyc CPE bo jest o wiele wiecej przygotowywania za taka sama kase jak za int. Cost-benefit analysis: fail:)


                        • baba67 Re: Rozpoczelas juz zajecia ? Napisz czy wszystko 17.04.13, 11:09
                          Uwazam ze ten poziom nie meczy tylko nativow lub autentycznie dwujezycznych z talentem do przekazywania wiedzy-Twoj wpis ujal istote sprawy.Nie twierdze ze polski lektor nie moze byc dobry-moze byc swietny, tyle tylko ze dla niego to chodzenie na puentach i o ile nie traktuje tej dzialki nieco hobbystycznie to adekwatna do wysilku cena wyda sie niemal wszystkim bardzo wygorowana.Po mam placic komus 100 zl za godzine jesli dobrego nativa znajde za 70 i mam ekstra autentyczny akcent?
                          Tego dobrego nativa tez trzeba troche poszukac ale sie oplaca.
                          • ewikowa Re: Rozpoczelas juz zajecia ? Napisz czy wszystko 17.04.13, 11:45
                            o wlasnie.... 'native' nie native'owi' rowny...nie tylko co do akcentu...ale i znajomosci jezyka :) nie mowiac juz o umiejetnosci przekazywania wiedzy.
                            Mieszkam w Pl 11 i niestety ale w wielu wypadkach wlasnie i szkoly jezykowe (nawet renomowane) wciaz wychodza z zalozenia, ze jesli jest 'native' to napewno umie uczyc i wie co robi. Masakra totalna.
                            Tanszy 'native' jest lepszy od wyksztalconego bo temu moze trzeba byloby zaplacic wiecej ;)
                            • baba67 Re: Rozpoczelas juz zajecia ? Napisz czy wszystko 18.04.13, 09:57
                              To jest ciekawy temat ktory sie tu od czasu do czasu przewija.Znalezienie nativa ktory umie uczyc nie jest proste, choc prostsze niz 10 lat temu kiedy to wielu przypadkowych natives uwazalo ze jezyka nauczy i kazalo sobie placic jak za zgnile sliwki.
                              Teraz ludzie ktorzy szukaja takich lektorow wiedza czego oczekuja , na ogol znajomosc jezyka jest zaawansowana, sami sa dosc dobrze wyksztalceni i amerykanski student zwiedzajacy swiat to nie jest szczyt ich marzen.
                              Umiejetnosc przekazywania wiedzy to tez nie takie proste-nauczyciel moze byc dobry dla mnie (a mialam wymagania) ale nie dla mojej przyjaciolki, bo mnie czuje a jej nie.Na tym poziomie (himalajskie wiatry PCE:-) takie subtelnosci sa wazne.
                              Sa tez nativi ktorzy jak sie postaraja potrafia olsnic, ale zwykle im sie nie chce bo nie maja serca do tego co robia jak ta lektorka z N. Zelandii, kwestia charakteru.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka