12.01.10, 00:33
No dobra, mars już jest. Staram się z nim walczyć, niestety z marnym skutkiem:( Na botoks mnie raczej nigdy nie będzie stać. Staram się przede wszytkim pamiętać o tym, żeby nie marszczyć się za bardzo w tym miejscu, ale też słabo wychodzi.... Najbardziej dziwi mnie to, że gdy wstaję rano marsa bardziej widać. Niby twarz nocą odpoczywa... Czyli co, marszczę sie podczas snu????? Co to z tym poradzić???
Obserwuj wątek
    • fatamorgana0 Re: mars 12.01.10, 00:55
      Zdaje sie ze bez zabiegow u kosmetyczki typu wlasnie botoks czy
      kwasy to nic. Mozna sobie tam wklepywac kremy i cuda ale jak mars
      juz jest to nei zniknie.
    • nessie-jp Re: mars 12.01.10, 00:56
      Nie zapanujesz nad mimiką. To po to właśnie paraliżuje się mięśnie toksyną
      botulinową
    • mediteranka Re: mars 12.01.10, 03:31
      Też zauważyłam po obudzeniu, że mars jest głębszy niż w ciągu dnia.
      Zdziwiłam się i na razie widzę winnego w nieodpowiednim kremie na noc,
      zamiast regenerować to pewnie mnie wysusza. Na botoks też się nie piszę.
      • lafere Re: mars 12.01.10, 11:22
        Ha! Dopisuję się do klubu :(Tylko nie jestem pewna czy marszczę czoło juz w czasie snu, czy dopiero po przebudzeniu - pod wpływem porannego szoku świetlnego i stresu spowodowanego koniecznością wstania z łóżka;) A, i tak sie zastanawiałam, czy takie materiałowe niby okulary -"zaślepki" na oczy, do snu, nie są własnie po to żeby się nie marszczyć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka