Gość: dada IP: 213.25.3.* 17.12.04, 11:17 Nigdy nie używałam różu ale u innych bardzo mi się podoba. Jaki wybrać żeby nie sprawiał dużo problemu i żeby wyglądał naturalnie, delikatnie. Pomóżcie mi wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: greatkania Re: jaki róż? IP: *.uks.pl.uks.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 11:31 hej! nie wiem jaką masz urodę i kolor włosów - moim zdaniem trzeba dla kazedego dobrać kolor. Ja jestem blondynka , jasną i używam Bourjois rózowiutki , jest śliczny i bardzo wydajny - "smaruję" się nim codziennie już przez 2 lata. Mam cerę trochę przetłuszczającą wię najlepszy dla takiej cery jest róż w kamieniu , dla cery suchej polecany jest w kremie. Odpowiedz Link Zgłoś
annika_vik Re: jaki róż? 17.12.04, 11:34 Ja też podziwiam róże na obcych policzkach, ale z różem w pudrze nie mogę sobie poradzić. Sama używam sztyftów - mam 3 sztuki: 2 L'Oreala (już nie produkowane, używam ich ze 3 lata) - delikatny rozświetlający róż, oraz brązujący, tez rozświetlający. oraz jeden o wyraźnym kolorze, nie rozświetlający, Ives Rocher. Może spróbuj czegoś takiego? Słyszałam, że ten nowy róż w płynie L'Oreala jest do kitu, podobnie jak Avonu (mam, nic nie widać na twarzy). Mam ochotę spróbować różu L'Oreala w pudrze, rozświetlającego, ale drogi jest nieprzeciętnie i boję się, że się znowu tylko tym umażę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikaz Re: jaki róż? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 11:47 Bourjois zdecydowanie:) Kilka miesięcy temu chcialam skusic się na chanel ale że wczesniej nie używałam różu to nie chciałam pakować 174zł w błoto, nie wiedząc czy będę reguralnie uzywać, więć kupilam kilkakrotnie tańszy bourjois o bardzo zbliżonym kolorze i naprawde jestem zadowolona bardzo bardzo- wydajny, kolorek uniwersalny-lilas d'or nr33- pasuje do większości karnacji, delikatnie ożywia twarz, tylko zapach zbyt słodki cukierkowy, ale przeciez to nie są perfumy:) Polecam gorąco, (kosztuje ok 45zł) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninna Re: jaki róż? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 12:00 Bardzo lubię róże Bourjois (zwłaszcza te z połyskiem), są w kamieniu, raczej twarde, więc można stopniować uzyskany rezultat od delikatnego po intensywny. Jak już pisała jedna z dziewczym diabelnie wręcz wydajne, ponieważ mam kilka będę ich chyba używała dożywotnio. Bardzo dobrze nakłada się pędzlem, ale na pewno nie tym załączonym przy kupnie, najlepiej jest sobie sprawić porządny dobrze przycięty z naturalnego włosia. Jak dla mnie dobry pędzel to połowa sukcesu, nawet różem za duże pieniądze nie umalujesz się porządnie jeśli nie będziesz miała czym. Bardzo dobre są też róże L'oreala, mam takowy również, ale jest on bardziej miękki, więc osoba nie mająca wprawy może mieć problemy z nałożeniem go w odpowiedniej ilości bez efektu plam. L'oreal ma też mniejszą gamę kolorystyczną, Bourjois ma kilkakrotnie więcej kolorów. Dla początkującj raczej jasny odcień, najważniejsze by współgrał z karnacją i typem kolorystycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dada Re: jaki róż? IP: 213.25.3.* 17.12.04, 12:50 Dzięki. Biegnę po pracy i kupię róż Bourjois :) Jeszcze raz dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś