07.02.06, 20:48
Muszę się gdzieś wyżalić a ponieważ nie mam komu, to chociaż zrobię to na
forum. Nie mam siły męczyć się już ze soba, nie mam sił patrzeć każdego ranka
w lustro, nie mam siły słuchać innych niedelikatnych uwag na temat wyglądu
mej twarzy. Prawda jest taka że mam tradzik, okropny. To niesprawiedliwe! Mam
23 lata, to są najlepsze lata na zabawę, flirty, życie. Ale jak patrzę w
lustro to nie mam ochoty nigdzie wychodzić, właściwie to po co? I tak żaden
mężczyzna na mnie nie spojrzy( a jeśli już to po to by obejrzeć moje
wulkaniki). To niesprawiedliwe że jedne dziewczyny bawią się, świetnie
wyglądają a inne tak cierpią. Ten kto nie mam takich problemów nigdy mnie nie
zrozumie. Możne ktoś zapytać" a jak trądzik może przeszkadzać w zabawie,
imprezowaniu?" Mam tak niską samoocenę że chyba bardziej się nie da, tego
cholerstwa nic nie rusza. Ani antybiotyki, ani maście, żadne maseczki. Nic.
Nie mam chyba w tym kraju leku bez recepty, któtego bym nie przetestowała, z
tymi na receptę też w większości miałam do czynienia. Nic się nie zmnienia.
Praktycznie codziennie mam jakieś nowe, wielkie kratery na twarzy, a stare
praktycznie nie schodza. Żyję w sumie jak odludek, nie zawieram nowych
przyjaźni bo wstydzę się gdziekolwiek pokazać. Ostatnio spotkała swojego
bułego chłopaka z czasów gdy miałam 16 lat( wtedy trądzik miałam miejszy i
mogłam jakoś jeszcze funkcjonować). Tak mi było przed nim wstyd swojego
wyglądu, chciałabym aby mnie dobrze zapamiętał ale nie wyszło. Nie chcę od
nikogo rad na pozbycie się trądziku, bo tego mojego nic nie ruszy. Chciałam
gdzieś się tylko wyżalić bo dzisiaj wpadłam w totalny dół. To jest
niesprawiedliwe! Dziewczyny, te które macie ładne cere! Cieszcie się z tego
że tak wyglądacie bo to dużo. Ja też bym chciała kiedyś obudzić się rano i
śmiało spojrzeć w lustro, nie zastanawiając się co zrobić by nie musieć
wychodzić z domu. To tyle. Trochę mi ulżyło ale i tak mam doła. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • jutka10 Re: Załamana 07.02.06, 20:50
      Przepraszam za ortografię!
      • marti_ka82 Re: Załamana 07.02.06, 20:57
        slonko napewno cos sie da zrobic proowalas leczyc sie zarowno od wewnatrz jak
        i od wewnatrz ?? drodze piwne plus beta caroten lykac, no i pare wizyt u
        kosmetyczki na oczyszczaniu a potem kosmetyki na bazie drzewa herbacianiego...
        np takie zwykle mydleko www.allegro.pl/show_item.php?item=83453241 czy z
        avonu... nie drogie a dziala... nie zalamuj sie prosze... badz silna i walcz...
        wygrasz zobaczysz i bedziesz sie jeszcze bawila za wszystkie czasy i smaotne
        wieczory buzka
        • Gość: nosek Re: Załamana IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.06, 00:05
          Słonko, wstydziłabys się wyskakiwac z radami typu parę wizyt u kosmetyczki i
          olejkiem herbacianym do osoby która ma naprawde problem, najwyrażniej nie masz
          o tym pojęcia.
          • janis23 Re: Załamana 15.02.06, 20:28
            zastanawialas sie nad hormonami? niekoniecznie musza to byc tabletki
            antykoncepcyjne, choc u mnie akurat podzialaly, to oczywiscie zalezy, czy przy
            okazji chcesz tez pozapobiegac ciazy:-)
            poza tym rozumiem problem i wspolczuje, ale na pewno dasz rade!
            hindusi mowia, ze skoro nie mozesz czegos zmienic, to nie ma sie co martwic.
            wiem, ze to moze byc trudne. ale zastwnow sie, czy nie lepiej, choc
            niewiarygodnie trudno, bedzie postarac sie choc troche zapomniec? minie, kiedy
            nadejdzie czas, skoro nic nie dziala. ludzie z pewnoscia zauwazą twoje
            zalety.sama mam 2 fantastycznych, cudownych kumpli, niezawodni na wyprawach,
            szalonych wyjazdach, w rozmowach. obaj maja straszne problemy ze skora. teraz
            juz tego nawet nie widze!! daj sie komus poznac i pozwol mu zapomniec o tym, ze
            masz niedoskonala skore...
      • jutka10 Re: do She_ila 12.02.06, 00:09
        She_ila przeczytałam Twoją wiadomość. Dzięki za takie zainteresowanie się mym
        problemem. Czy w razie jakiś pytań mogę do Ciebie pisać. Aktualnie nie mam
        czasu ale gdybym miała jakieś pytania to się odezwę. Dzięki. Pa
        • Gość: She_ila Re: do She_ila IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 11:02
          Jasne, możesz pisać kiedy chcesz. Pozdrawiam :)
    • czekoladka_84 Re: Załamana 07.02.06, 21:02
      Da się coś z tym zrobić. Mój kuzyn miał bardzo ciężką postać trądziku. Brał
      zastrzyki (tylko nie pamiętam dokładnie co to było). Drogo to kosztowało, ale
      efekty są rewelacyjne. Znajdź dobrego dermatologa.
    • kora3 Nie załamuj sie tak łatwo ... 07.02.06, 21:47
      Wiem, ze masz dół, ale .. Jakoś nie wierze, ze nIC nie ruszy Twojego trądziku ..
      Na pewno ma jakieś podłoże, czy to dermatologiczne, czy gastryczne, czy
      hormonalneoze za szybko rezygnujesz z szukania, za barzdo ufasz jednemu
      lekarzowi, za szybko przy stosowaniu zcegoś chcesz zaraz efektów i szybko
      rezygnujesz ...Spróbuj poszukać, poradź sie dobrego specjalisty zrob badania,
      zazcnij brać droźdze i cynk :) , przecież nie masz nic do stracenia poza
      trądzikiem .. Głowa do góry !
      • lisowa2 Re: Nie załamuj sie tak łatwo ... 07.02.06, 22:02
        Dokładnie!
        Teraz medycyna naprawdę posunęła się do przodu! Jest wiele metod, co prawda nie zawsze jest na to kasa:/ ale to już inna sprawa;)
        Misiak, nie załamuj się, wiem że łatwo mówić ale ZAWSZE jest jakieś wyjście!
        Musisz walczyć i szukać lekarza, który będzie w stanie Ci pomoc. To że paru powiedziało Ci że nie ma ratunku, to jeszcze nic nie znaczy. Próbuj aż do skutku!
        A kwestia niesprawiedliwości.. niestety czasami jest tak, że wydaje nam sie iż gdzie indziej trawa jest bardziej zielona, ale i tam znajda sie chwasty. Chce przez to powiedziec, ze nawet u osob ktore maja ładna cere, wystepuja inne problemy np. ze zdrowiem typu : wada serca ...ych:/ Tak więc nie ma co sie patrzec na innych, tylko zakasc rekawy i do dzieła:)
    • in_somnia Re: Załamana 07.02.06, 21:56
      Znam to doskonale... Samoocena taka, że szkoda gadać. I tylko ciągle sprawdzam
      czy włosy zasłaniają mi twarz. To nie tylko choroba skóry, ale i duszy...
      Na co mi ładna twarz skoro i tak nie mogę jej pokazać nikomu...?
    • matysia_k Re: Załamana 07.02.06, 22:11
      Jesli jestes z Warszawy lub bedziesz tu niedługo, zapraszam Cie na bezpłatna
      konsultacje.. Zajmuje sie leczeniem trądziku nowoczesnymi metodami, np.laser.
      Zobacze Twoja bużke i obiektywnie powiem Ci , czy mozna by bylo cos zrobic.
      jestem lekarzem:)
      • lisowa2 Re: Załamana 07.02.06, 22:12
        :)
        • Gość: She_ila Re: Załamana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 22:20
          Dziewczyno, goń do dobrego dermatologa porozmawiać o kuracji Roaccutanem!!! Ten
          lek, tak jak każdy inny, nieprawidłowo dawkowany, bez przeprowadzania
          regularnych badań może poważnie zaszkodzić, ale w rękach odpowiedniego
          dermatologa to prawdziwy cud!!!!!!!!! Wiem, bo ja też kiedyś cierpiałam z
          powodu trądziku. Teraz to tylko koszmarne wspomnienie.
          • matysia_k Re: Załamana 07.02.06, 22:42
            Roacotane albo Isotec to mzoe byc wybór ale swiadomy.. dziwczyna musi wiedzec
            ile ryzykuje i czy jest w odpowiednim wieku.
            • she_ila Re: Załamana 07.02.06, 23:03
              JUTKA!!! Wysłałam Ci maila!!!!

              Pewnie, że tylko świadomy wybór. A co do wieku-napisała, że ma 23 lata czyli
              jest jak najbardziej odpowiedni. Ja Roaccutane brałam w wieku 19 lat.
              • eiza.rrasay Re: Załamana 07.02.06, 23:11
                wiek to nie wszystko - owszem, sa lekarze, ktorzy nawet na zaskorniki proponuja
                roa albo tetracykline tlumaczac ze to najlepsze, niebo w gebie i wogole, a jak
                co do czego to pozniej tylko umywaja rece... mi tez chcieli wmusic to swinstwo
                ale sie nie dalam i poszukalam innego dermatologa, ktory caly moj problem
                wyleczyl w 3 miesiace zwykla robiona mascia z apteki za 5 zlotych....
                • Gość: She_ila Re: Załamana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 00:04
                  To ja, tylko nie chce mi się logować ;)

                  Wiesz, my nie mówimy o trądziku, który można wyleczyć zwykłą maścią... My
                  mówimy tutaj o trądziku opornym na wszelkie leki na receptę i bez, antybiotyki,
                  tabletki itp. Ja leczyłam się bezskutecznie 6 lat...Jeżeli lekarz na zwykłe
                  zasorniki proponuje izotretynoinę, to moim zdaniem powinno się mu odebrać prawo
                  do wykonywania zawodu.
                  • eiza.rrasay Re: Załamana 08.02.06, 10:00
                    zapewniam cie ze w moim przypadku to tez nie byl tradzik, ktory daloby sie
                    wyleczyc zwykla mascia, ale jednak sie wyleczyl.... i nie leczylam go wczesniej
                    bezskutecznie 6 lat, tylko niemalze 10, przetestowawszy wszystko co bylo
                    dostepne na rynku, wiec wiem o czym mowie
                    • jouka2 Re: Załamana 08.02.06, 10:13
                      Przylaczam sie do She_ili, walczylam z przestrasznym tradzikiem przez 10 lat i
                      dopiero Roaccutane mi pomogl. Probowalam wszystkiego, antybiotykow, diane,
                      wszystkie dostepne mazidla - dopiero to. Jest to lek na bardzo ciezkie, oporne
                      przypadki - ale naprawde dziala. Teraz lecze juz tylko blizny... Oby tak
                      dalej...
    • eiza.rrasay Re: Załamana 07.02.06, 22:28
      hej, jutka, nie zalamuj sie :) nie warto :)

      niestety wiem dobrze o czym mowisz bo tez sie tak meczylam jak ty az w koncu
      trafilam na swietnego dermatologa, ktory mnie wyleczyl z problemu niemalze w 3
      miesiace - zreszta pisalam watek o mojej histori, poszukaj w wyszukiwarce :)
      oczywiscie jezeli chcesz to moge Ci polecic swietnego i przedewszystkim
      znajacego sie na rzeczy dermatologa w Warszawie (jezeli Cie ta okolica urzadza,
      bo nie wiem z jakiego mista jestes - pisz na priva)

      Pozdrawiam,
      Eiza
    • Gość: Doro Re: Załamana IP: *.range81-159.btcentralplus.com 08.02.06, 00:28
      rozumie cie bardzo dobrze. Tez mialam paskudny tradzik przez 2 lata. Najpierw
      dostalam tetracykline, ktora pomogla rewelacyjnie ale po pol roku wrocil ze 100
      krotna sila chyba!!! To byla tragedia! Nidzie nie wychodzilam, jednen z
      najgorszych okresow w moim zyciu a moze i najgorszy. Mialam rany otwarte na
      twarzy, ktore bolaly. Pamietam na noc zakladalam sobie plastry na policzki bo
      mnie bolalo jak spalam. Ile nocy przeplakanych!!
      Masz racje ze to niesprawiedliwe, ze inne dziewczyny maja ladne cery a inne tak
      cierpia.
      Pomogl mi silny lek hormonalny Androcur brany razem z Diane30 czy jakos tak,
      juz nie pamietam dokladnej nazwy.Mialam wysoki poziom testosteronu. Od tego
      czasu spokoj.
      Ale te leki mialy skutki uboczne o ktorych nie bede pisac.
      Mimo to uwazam ze spotkalam sie z niekomptecja lekarzy, bo mysle ze problem
      lezy gdzies dalej. Mialam badania jajnikow i jakiegos jeszcze gruczolu,ktory
      produkuje testosteron, ktore wyszly dobre i nikt nie wiedzial skad ten wysoki
      poziom testosteronu.
      Nadal mam problemy z przetluszczajaca sie skora i lojotokiem na glowie.
      Mam zamiar wkrotce porobic sobie wszystkie mozliwe badania!! Moze cos wykryja.
      Musi byc przyczyna i u ciebie. Przebadaj sie jak najdokladniej, rozwaz
      wszystkie mozliwosci zanim poddasz sie leczeniu czyms silnym.
      Powodzenia
      Jezeli macie namiary na jakiegos kompetentnego dermatologa i endokrynologa w
      wawie to prosze o kontakt.dzieki
    • Gość: 7i7 Re: Załamana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 10:06
      mialysmy nie radzic, ale nie moge sie powstrzymac :p mysle, ze warto z
      tradzikiem, ktory nasilil sie po okresie dojrzwania zglosic sie do
      _endokrynologa_..naprawde.
      • margeryta Re: Załamana 08.02.06, 10:46
        no właśnie miałysmy nie radzić ale podnieść na duchu mozemy :-)
        Mój kuzyn 25 lat właśnie wyleczył się z trądziku. Odkąd pamiętam miał potworny
        trądzik, wierz mi, najgorszy jaki widziałam w życiu, wręcz zniekształcający
        twarz. Trafił do dobrego dermatologa, z tego co mówił, przechodził kurację
        Roccutane (nie wiem czy tak się to pisze) Na dwa miesiące wziął bezpłatny urlop
        z pracy bo wstydził się ludziom pokazać na oczy (na poczatku kuracji stan się
        pogarsza, widziałam go, wyglądał jakby go ktos pobił :-) I teraz po zakończeniu
        kuracji jest super. Po prostu rewelacja, twarz i ciało bez zadnych krost,
        przebarwień, kurczę jaki przystojny facet sie z niego zrobił :-)
        Tak, że do roboty, zacznij szukać lekarza. Może na początek podaj z jakiego
        miasta jesteś...
    • Gość: magda Re: Załamana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 10:58
      byłam w dokladnie takiej samej sytuacji jak Ty, ale po kilku miesiacach jest prawie jak reka odjal!
      Na poprawe mojej cery najbardziej wplynelo to ze potluklo mi sie przypadkiem lusterko w pokoju, przed ktorym ciagle siedzialam, a do lazienki nie chcialo mi sie latac :)
      Brak lusterka wiazal sie z zaprzestaniem 'gmerania' przy twarzy, dotykania, wyciskania, przenoszenia bakterii itp.
      Pozatym dalam sobie spokoj z wszelkimi antybakteryjnymi i przeciwtradzikowymi kosmetykami, typu clerasil np, ktore powodowaly ze skora poczatkowo przesuszona przetluszczala sie jeszcze bardziej
      Obecnie uzywam bardzo malo kosmetykow do twarzy, kremy tylko tluste :))) typu niebieska nivea, zero toniku i innych specyfikow, makeopu tez coraz mniej
      Ostatnio nawet jak mi zabraklo kremu to uzylam do twarzy oliwki dla dzieci. i co? i nic!!! nie zauwazylam zadnych zmian na skorze, oprocz tych korzystnych, typu milutka i mieciutka skora :))
      to tyle o mnie. pewnie nasze przypadki nie sa takie same, ale kto wie... jesli uzywalac rozne kosmetyki i leki i nic nie pomoglo, to moze by bylo warto dac skorze troszke odpoczac??? kto wie, moze pomoze
      pozdrawiam cieplutko i powodzenia!
    • Gość: gosc Re: Załamana IP: *.novartis.com 08.02.06, 12:04
      dobry lekarz na pewno tez, ale (sprawdzone na sobie i bliskich) te problemy z
      cera u mlodych ludzi biora sie b czesto z... czekolady bo oni pochalniaja jej
      najwiecej (jestescie grupa targetowa!!), jesli wciagasz batony lub temu podobne
      to koniecznie je odstaw calkowicie, zero!!; wiem, wiem, 'badania
      potwierdzily..' guzik prawda to jest przemysl, miliony na reklamy itd. sprobuj;
      ja po jednej pralince po kilku dniach mam 'pimpla'
      • heart_of_ice Re: Załamana 08.02.06, 12:18
        w ramach nieradzenia ;)- moze to tradzik o podlozu hormonalnym?
        moj taki byl... nie byl okropny, ani koszmarny, wiec jesli ty masz powazny stan,
        to cie moge zrozumiec, bo wiem, jak przeszkadza nawet troche wypryskow...
        moj nie mial wplywu na samoocene, ale szybko udalo mi sie go pozbyc - dzieki
        polaczonemu leczniu hormonalnemu i dermatologicznemu
        tobie tez na pewno cos pomoze, a usmiechnieta buzia i dobry humor to 3/4 sukcesu
        towarzyskiego:)))

        Pauli
        --
        Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze Snickersa;)
        • indianprincess Re: Załamana 08.02.06, 13:31
          Rozumiem co czujesz, pod koniec liceum też walczyłam z trądzikiem i to bardzo
          mocnym. Nie było mowy o wyjściu z domu bez korektora i podkładu na twarzy, nie
          miałam chłopaka, coraz częściej unikałam spotkań towarzyskich mimo, że byłam
          bardzo lubiana osobą, po prostu wstydziłam się. Przeszłam 3 dermatologów, całą
          szafę antybiotyków i maści, chodziłam też na oczyszczanie twarzy do
          kosmetyczki. Nic nie pomagało. Zrezygnowałam z kuracji, załamałam się. Trądzik
          zaczął sam mijać gdy skończyłąm 21 lat. Nie brałam żadnychleków ani pigułek
          antykoncepcyjnych, wyrzuciłam kremy, toniki i żele "antybakteryjne"
          i "antytrądzikowe", które tylko pogarszały stan cery. Dziś mama w zasadzie
          ładną buzię, pryszcze pojawiają się w okresach nasilonego stresu, przmęczenia
          itp. Wogóle jestem straszny nerwus, wydaje mi się, że nie miałaym żadnych
          problemów z cerą, gdybym potrafiła się wyluzować i nie przeżywać tak
          wszystkiego. Dlatego życzę Ci dużo spokoju, harmoni i wiary w sukces. Każdy
          trądzik da się wyleczyć, wszystko jest kwestią znalezienia przyczyny. A
          przyczyn może być bardzo dużo. 3maj się ciepło:)
      • marti_ka82 do goscia odnosnie czekolady 08.02.06, 18:59
        a ja moge pochlapiac jej cale tony i pryszcze z niej sie nie robia, nie powiem
        czasem cos wyskoczy ale zazwtyczaj wtedy kiedy czekolady nie jem ;) heh to samo
        dotyczy sie ostrych potraw.. jem chipsy, ostre potrawy i nic... to co wysoczy
        czasem to zwykle ze stresu, czy przy zmianach hormonalnych zwiazanych z
        miesiaczkowaniem :) wiec guzik prawda ;)
        • Gość: molly22 Re: do goscia odnosnie czekolady IP: 217.153.196.* 08.02.06, 19:35
          Wiem, że bardzo łatwo komuś doradzać i że nie zrozumie cię nikt, kto nigdy tego
          paskudztwa nie miał:( Z trądzikiem walczę od początku liceum, dzisiaj mam 22
          lata i dopiero teraz stan cery uległ znacznej poprawie (a było naprawdę źle,
          dlatego myslę, że rozumiem, o czym piszesz), zdecydowałam się na konsultację u
          ginekologa-endokrynologa, to najlepsze, co mogłam zrobić, lekarz zdiagnozował
          PCO, więc mój trądzik miał podłoże hormonalne. Jestem już po 4 opakowaniach
          Diane 35 - efekt jest rewelacyjny:) Może też z powinnaś spróbować? Trzymam za
          ciebie kciuki. Aha, i to nieprawda, że liczy się tylko wygląd:)
          • Gość: dunia23 Re: do goscia odnosnie czekolady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 19:49
            Kobieto głowa dogóry czas sie wziac za siebie tradzik w tym wieku raczej nie
            jest normalny i napewno ma zwiazek z jakas Twoja przypadłoscia zacznij od
            porzadnych badan ginekologicznych,ja miałam jeszcze niedawno podobne problemy
            m.in.i taki okazało sie choroba,łykam DIANE 35 i ona zawsze pomoze wiec radze i
            tobie jak najpredzej zasiegnac porady lekarza ginekologa i z pewnoscia i Tobie
            jak w wiekszosci przypadkow przepisze.Do dzieła i głowa do góry,póki co
            przykrywaj to pudrem w kremie Loreal'a true match kryje takie problemy swietnie;)
    • martyna_wu Re: Załamana 08.02.06, 20:03
      Świetnie Cię rozumiem. a rady w stylu: "bierz drożdże, kup sobie cynk, a może
      jesz za dużo czekolady" to razcej możecie olać. jak ktoś pisze o poważnym
      trądziku, to znaczy że ma nie 10 krostek małych na twarzy, ale 210.

      Ja też jestem już załamana, zdołowana. Czuję że tracę nawspanialsze lata mojego
      życia (studiuję, mam 20 lat, trądzik od 13 roku życia). Ludzie na moich
      studiach są co prawda bardziej tolerancyjni niż w liceum i teraz już nie
      spotykam się niewybredmnymi uwagami, ale i tak jest mi cholernie wstyd. Jak się
      usmiecha do mnie jakiś chłopak (zwłaszcza taki, który wpadł mi w oko), to myślę
      tylko o tym żeby zapaść się pod ziemię, żeby mnie nie widział takiej brzydkiej.
      Jak ktoś na mnie patrzy to wiem, że nie z wrażenia co do mojej urody, ale wiem,
      że gapi się na moją okropną cerę. Nie nawidzę tej mojej okrpnej buzi. Zimą się
      opatulam szalikiem, kapturem, żeby nic nie było widać. Latem zakładam kapelusz
      przeciwsłoneczne okulary włosy puszczam na policzki i już mnie nie widać, ale
      ja tak nie chcę, cholera. Na imprezach nie bywam, bo się wstydzę, na wakacje ze
      znajomymi nie jeżdżę, bo jak to? Wakacje nad morzem czy jeziorem, a ja w pełnej
      tapecie?????? Porażka ogólnie. Jak ktoś ma radę na poprawę nastroju, niech się
      podzieli.
      • turzyca Re: Załamana 11.02.06, 16:17
        Mam prawie 23 lata. Tradzik - bez drastycznych opisow, ale mysle, ze moja
        dermatolog podsumowala sprawe idealnie: "Szkoda, ze Ci nie zrobilam zdjecia jak
        przyszlas, mozna by pokazac osiagi wspolczesnej medycyny." A wyleczyla wczesniej
        dziewczyne ktora wlosy zczesywala na twarz tak, zeby tylko szparka na oko zostawala.
        Ale wiecie co? Tak naprawde nie bylo zadnej roznicy w moim tradziku gdy mialam
        14 lat i 16, mimo leczenia (teraz jest, ale to inna sprawa). Roznica byla we
        mnie. Nie wiem dlaczego, ale jak zdalam do liceum, cos sie zmienilo. Moj tradzik
        przestal byc wazny. Efekt - przez cale liceum nikt mi zlego slowa na ten temat
        nie powiedzial. W podstawowce to byl przedmiot nieustannych zartow - zlosliwych,
        bolesnych, mowiac wprost chamskich. Ze z taka twarza to... Z taka twarza
        znalazlam swietnego chlopaka (zaraz bedzie osma rocznica). Z taka twarza
        zdobylam mnostwo przyjaciol. Z taka twarza da sie zyc tak, jak z kazda inna,
        wbrew temu co myslaly moje "kolezanki".

        Mialam tu juz skonczyc i zostawic to optymistyczne przeslanie, ale napisze
        jeszcze kilka slow. Tamte wakacje pomiedzy podstawowka i liceum to byl totalny
        przelom. Wyjechalismy na wakacje do Hiszpanii i, jak to w Hiszpanii, faceci
        podrywali wszystko, co chodzilo w spodnicy. Mnie tez, mimo twarzy.
        Wrocilam do kraju i zaczelam, moze nie podrywac, ale dawac sie podrywac z
        pewnoscia. Przestalam myslec, czy nie mam gdzies pryszcza (i tak mam), a
        zaczelam o milszych rzeczach. Wyglupy, psikusy - po raz pierwszy pozwolilam
        sobie mowic to, co mysle. Ze wszystkimi zlosliwymi zartami, ktore mi do glowy
        przychodza wlacznie. Faceci zaczeli mnie widziec, bo zamiast siedziec z
        pryszczami w kacie, szalalam w samym centrum. Co z tego ze rowniez z pryszczami?
        Ale z jaka fantazja! I jakos pryszcze przestaly byc wazne.
        (teraz bedzie troche pseudopsychologicznego gadania, ale nie umiem inaczej
        opisac tego o co mi chodzi). Jesli uznacie, ze jestescie atrakcyjne mimo
        pryszczy, zrobicie sie atrakcyjne. Bo bedziecie smielsze, usmiechniete, urocze.
        A to wszystko jest atrakcyjne. I jesli bedziecie przekonane,ze jestescie tego
        warte, zeby Was poderwac to na pewno ktos Was poderwie. Podobnie jesli mowa o
        milosci. Ale nikt nie znajdzie Was w kacie. Trzeba wyjsc do ludzi.
        Nikt nie poderwie dziewczyny, ktora sie na ten podryw nie godzi. Jak facet sie
        patrzy to nalezy mu to spojrzenie odwzajemnic, potem troche sie usmiechnac.
        Rozmawiac bez poczucia ze to ostatnia szansa i nikt inny do Was nie zagada. Na
        pewno jestescie jakos sliczne, pozwolcie zeby to z Was wyszlo!

        I ostatni dowcip na zakonczenie, Kiedy za ktoryms razem rozpaczalam ze te
        pryszcze sa takie okropne uslyszalam od chlopaka: "Ale mi sie taka z pryszczami
        podobasz. Moze bez nich nie bedziesz mi sie podobac? Nie wiem. Nigdy Cie bez
        nich nie widzialem. Kocham Cie." Zostal mimo braku pryszczy :) wiem ze to nie
        pryszcze o tym decyduja.
        • isabelle7 Re: Załamana 11.02.06, 19:04
          > I ostatni dowcip na zakonczenie, Kiedy za ktoryms razem rozpaczalam ze te
          > pryszcze sa takie okropne uslyszalam od chlopaka: "Ale mi sie taka z
          pryszczami
          > podobasz. Moze bez nich nie bedziesz mi sie podobac? Nie wiem. Nigdy Cie bez
          > nich nie widzialem. Kocham Cie." Zostal mimo braku pryszczy :) wiem ze to nie
          > pryszcze o tym decyduja.
          hi hi:) super:*

          A pryszcze to również i styl życia, stres itd.:)
    • Gość: mercedes Re: Załamana IP: 84.238.3.* 11.02.06, 21:09
      prosze cie nie zalamuj sie wazne ze ogolnie jestes zdrowa a te twoje "wulkany"
      to nie pomyslalas zeby wybrac sie do dermatologa?. Jestem pewna ze na pewno w
      jakims stopniu by ci pomogl Prosze ci sprobuj.A tak wogole to z calego serca di
      zycze abys juz za nie dlugo miala lepszy humor no i aby poprawila ci sie cera.hej!!!
    • Gość: Magda Re: Załamana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 21:49
      Jutko! Rozumiem Cię doskonale. Mam problem innego rodzaju, również widoczny + kilkukilogramowa nadwaga. Też mi źle.:( Musimy jednak walczyć,trzymac się jakoś. Podobno rumianek pomaga na trądzik.
      • Gość: mercedes Re: Załamana IP: 84.238.3.* 11.02.06, 22:05
        a ja jeszcze raz do ciebie ja z kolei slyszalam ze na tradzik pomaga masc
        cynkowaoby to ci pomoglo pozdrawiam cie serdecznie!!!
        • turzyca Re: Załamana 11.02.06, 22:14
          to jeszcze raz sie odezwe. Wszystkie wymienione metody pomagaja na problemy z
          cera. Na tradzik pomaga dobry dermatolog. I slowo dobry jest tu bardzo wazne. Bo
          niestety nie kazdy lekarz umie leczyc tradzik. A co do mnie - okazalo sie, ze to
          kwestia hormonow. Dlugo bralam Diane 35 - tabletki takie jak anty ale z duza
          zawartoscia hormonow (w tej chwili biore zwykle tabletki anty). To byla baza na
          ktorej mozna bylo rozpoczac leczenie - bo wczesniej wszystko mialam tak
          blyskawicznie zalane lojem, ze leczenie nie mialo szans. No i @ mam mniej
          bolesne, a to dla mnie tez wazne, bo wczesniej czasem nie bylam w stanie wyjsc z
          domu.
          Znajdz dobrego lekarza (moge polecic warszawskich) i trzymaj sie. Tradzik da sie
          wyleczyc.
    • jutka10 Re: Załamana 12.02.06, 00:06
      Witam Was wszystkie i dziękuję za zainteresowanie się moim problemem. Szczerze
      to niespodziewałam się tylu odpowiedzi bo wątków o trądziku jest tutaj mnóstwo.
      Nie oczekiwałam porad ani pocieszenia, chciałam się tylko wyżalić. Dziękuję
      jednak za słowa otuchy. Pomogły trochę. Dziękuję także za udzielanie porad. Nie
      wszystkie one były trafione i na miejscu. Jeśli ktoś uważa że taki trądzik jak
      mój da się wyleczyć drożdzami, rumiankiem czy Benzacne to oznacza że nie
      zrozumiał jak poważna jest moja przypadłość( ale i za te porady dziękuję).
      Prawda jest taka że mam trądzik od 13 roku życia. Teraz mam 23 lata, więc już
      10 lat moją buźkę "ozdabiają" pryszcze. Na początku oczywiście były i drożdze i
      rumianek i Clerasil i maście cynkowe itp. Nic nie pomagało. Moja mama
      twierdziła że to przejdzie samo bo ona też miała pryszcze i po jakimś czasie
      jej przeszło. Tak więc do ok. 16 roku życia nie robiłam praktycznie nic by
      pozbyć się problemu. Jednak zaczęło mi to bardzo przeszkadzać. Wybrałam się do
      dermatologa. Jednego. Drugiego. Trzeciego. żadna kuracja zaproponowana przez
      lekarzy nie pomogła. Efekt moich wizyt był taki że przez dwa lata w czasie gdy
      brałam przepisane antybiotyki miałam poważne problemy z wypadaniem włosów. Leki
      podrażniły także moją wątrobę i dziś nawet gdybym chciała to żaden lekarz nie
      zaryzykuję kuracji mocniejszymi środkami bo najzwyczajniej mogłoby to być dla
      mnie niebezpieczne. Ostatno bardzo znana pani dermatolog stwierdziła że w moim
      przypadku powinnam uzbroić się w cierpliwość i poczekać bo w końcu kiedyś cera
      powinna mi się poprawić. Na dzień dzisiejszy nie przechodzę żadnej kuracji.
      Myję twarz łagodnym żelem, smaruje się Nivea soft a na pryszcze , gdy jestem w
      domu nakładam maść cynkową bo nieźle wysusza. To wsztstko, mam dosyć już leków,
      tyle lat ich używałam i nic nie pomagały więc jaki jest sens nadal się tym
      truć. Oczywiście jestem na specjalnej diecie( zaproponowanej przez dietetyka).
      Jem praktycznie tylko warzywa i niektóre owoce a z racji tego że jest zima to
      także mięso indycze( ale mogę tylko z domowych hodowli bo takie z fermy
      karmione są paszą). Piję soki warzywne, herbatkę z bratka, wodę mineralną lub
      rumianek. Nie piję alkoholu nie palę papierosów staram się unikać stresów- choć
      z te pryszcze to stres sam w sobie. Ale to i tak nic nie daje. Jestem więc na
      pozycji przegranej. Mam niską samoocenę i trudno to zwalczyć. Tak to już jest,
      mam pretensję do całego świata choć wiem że niektórzy to dopiero mają problemy
      ze zdrowiem. Jestem tylko człowiekiem i uważam swój problem za duży. Mam do Was
      tylko jedną radę: cieszcie się swoim wyglądem, swoją cerą bo nawet nie
      jesteście świadomi jaki skarb posiadacie. Dzięki dla tych , którzy dotrwali do
      końca mojego wywodu. Jeszcze raz dzięki za pocieszenie i słowa otuchy.
      Pozdrawim serdecznie.
      • turzyca Re: Załamana 12.02.06, 23:48
        Ja "zużyłam" kilku lekarzy :) i gdyby nie mój upór byłoby marnie. Swoją drogą
        dlatego uważam, że warto dzielić się namiarami na dobrych lekarzy od trądziku,
        bo trudno trafić na kogos dobrego. Mam w otoczeniu opłakane efekty działania
        renomowanych dermatologów.
        Myślę, że jutka10 miała takiego właśnie koszmarnego pecha i strasznie, strasznie
        wpółczuję. Mam wrażenie, że nikt u nas nie stara się ustalić przyczyny trądziku
        tylko strzela na oślep. Przecież posiew bakterii, badania hormonów są dostępne
        od lat. Tylko wymagają holistycznego podejścia, a nie zajmowania się swoim
        kawałkiem pacjenta. U mnie antybiotyki nie wchodziły w grę, przez wątrobę
        właśnie, ale Twoja opowieść będzie dla mnie dobrym argumentem na tych
        wszystkich, którzy twierdzą, że używanie hormonów do walki z trądzikiem jest
        zbyt ryzykowne dla zdrowia, "a przecież są antybiotyki". To co opisałaś to
        horror totalny.
        Co do "samoprzechodzącego" trądziku - to chyba najbardziej irytujące hasło. Co z
        tego, że przejdzie jak będę miała 28 lat, jesli zaczął się jak miałam 11? 17 lat
        to zdeycydowanie za dużo jak dla mnie. A poza tym wiem, że to paskudztwo umie
        zostawać dużo dłużej, może nie do końca życia, ale do menopauzy owszem.

        Ale intryguje mnie dieta - czy to kwestia wątroby czy cery? Moja najlepsza
        doktor (chlip, chlip, wyjechała za granicę) twierdziła, że to czy coś wpływa na
        cerę to zależy od organizmu. I wszystkie te twierdzenia, że nie można jeść
        czekolady, ostrego, tłustego itd to są półprawdy. Mi raczej nie szkodzi
        jedzenie, ale za to @ bardzo, bardzo - po prostu tragedia. Stąd moje
        zaintrygowanie taką ścisłą dietą.

        I tak się jeszcze zastanawiam... Może to trochę w stylu tych porad z
        rumiankiem... Ale... Mi takie drobiazgi też trochę pomogły, a również walczyłam
        z monstrum, a nie okazyjnymi syfikami. Lekarka do której ostatnio trafiłam
        oprócz dobrania mi leków sprawdziła także czego używam na co dzień, by
        ewentualnie dobrać kosmetyki. Nie namawiała mnie na zmianę, więc chyba nie była
        to kwestia podlizania się koncernom farmaceutycznym (używam polskiej marki).
        Może warto sięgnąć po bardziej specjalistyczne kremy? Te przeznaczone do cery
        tłustej? Może tzw. apteczne? Iwostin ma łagodzącą serię do cery tłustej. A co
        do mycia - to trochę smieszne, ale na jakimś spotkaniu Oriflame'a kobieta
        pokazała metodę mycia twarzy, podczas której zatacza się małe kółeczka i całość
        powtarza się siedem razy. Dopóki nie wypróbowałam tej metody, wydawało mi się,
        że myję twarz baaardzo dokładnie. Wydawało mi się :)
        I jeszcze jedno pytanie: jutko a może do psychologa? Hasło "inni mają gorzej"
        jakoś mi nigdy nie pomagało popatrzeć optymistyczniej, "skoro inni mają lepiej,
        to dlaczego ja nie mogę?" Ale dobry psycholog umie pokazać jak zdjąć czarne
        okulary.
        Ściskam serdecznie i mam nadzieję, że będzie dobrze.
        • heart_of_ice Re: Załamana 13.02.06, 01:22
          a ja kiedys od kobietki, ktora zajmowala sie szeroko pojeta medycyna naturalna
          (mnie nie leczyla na nic, mowila mi to w ramach ciekawostki, udzielajac
          informacji ktory punkt na kolanie nalezy masowac aby zlagodzic bol gardla;))
          uslyszalam, ze tradzik pojawia sie wtedy, gdy sie czegos w sobie nie akceptuje;
          trzeba sie polubic, to znika:)))
          brzmi smiesznie, ale... hmm, tak sobie mysle, ze cos w tym jest:)

          Pauli
          --
          Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze Snickersa;)
    • Gość: k Lekarz - Kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 08:21
      Czy ktoś wygrał walkę z trądzikiem??Jestem z Krakowa doradzcie jakiegos
      sprawdzonego lekarza:dermatolog, endokrynolog ile można szukać ja już nie mam
      siły walczyć z trądzikiem mam 24 lata i od 15roku życia stan cery się pogarsza,
      mam zajęty dekolt, plecy, przedramiona o twarzy i szyi nie wspomnę
    • zyta244 Re: Załamana 13.02.06, 09:39
      hej, ja Cię doskonale rozumiem, miała wszystko dokładnie to samo :(
      ale wiesz co mnie wyleczyło? BREVOXYL, dość tani, w aptece ebz recepty kupisz.
      mi pomógł!!!!
      • czekoladka_84 Re: Załamana 13.02.06, 09:56
        To coś takiego jak Benzacne, ale łagodniejszy. Ja zaczełam stosować oliwke dla
        dzieci. I mam jak na razie gładziutką cere. A robiły mi się takie pojedyncze
        cholery. Wydaje mi się, że cere tłustą trzeba nawilżać.
        • yamaha1 Re: Załamana 13.02.06, 15:42
          Witaj!!!!!!Dokładnie taki problem miała moja siostra, i pozbyła sie go w ciagu
          pół roku!Powiedziała dość i sie udało, co zrobiła??Nie wiem może ktoś już o tym
          pisał wcześniej ale nie bede ukrywac ze niechce mi się czytać wszystkich postów.
          No więc poszła do kosmetyczki i ta poradziła jej tzw. kwasy.Dostała specjalna
          piankę do mycia twarzy, tonic,itd. I regularnie chodziała na zabiegi.Jest to
          bezbolesene, niestety nie tanie...około 80 zł za zabieg. No i trzeba iść do
          dobrej kosmetyczki bo z tym nie ma żartów. Ale naprawde pomoga...Moja siostra
          ma cere poprostu gładziudką, a wyglądała nie stety bardzo źle. Mam nadzieję ze
          znajdziesz wyjście z sytuacji!Zyczę Ci powodzenia!!!
          • Gość: turzyca czekoladko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 01:00
            ano trzeba nawilzac! bardzo starannie. I dbac zeby sie nie przewrazliwila od
            usuwaniu tlustego. Bo chyba trudno sobie wyobrazic cos gorszego od cery tlustej
            i suchej jednoczesnie, z tradzikiem, ale grymaszacej na wszelkiego typu
            silniejsze srodki, bo przewrazliwionej/zalergizowanej.
            Mam nadzieje, ze wszystkie sa na dobrej drodze do dobrej cery.
            Pozdrawiam
    • Gość: doroteks Re: Załamana IP: *.eranet.pl 14.02.06, 17:57
      ja tez mam problemy z cerą.teraz troche zmalały, bo chodze do dobrego
      dermatologa.tylko trzeba uwazac,bo kiedys trafilam w rece dermatologa ktory
      szprycowal mnie antybiotykami ktore i tak nie pomagaly, a bralam po kilka
      miesiecy. dopiero gdy trafilam do dobrego lekarza, ktory widzial, ze antybiotyk
      ani hormony tu nic nie zdzialają, przepisal mi duzo witamin i dobre masci, a do
      tego zabiegi na blizny potradzikowe. kasy troche wydalam, ale efekty widać i
      powoli wyzbywam sie kompleksów. wiem, ze nielatwo pocieszac, bo sama przeszlam
      pieklo, a do tego wkolo kolezanki z piekna cerą... ale trzeba sie wziac w
      garsc, uzbierac troche kasy i isc do dermatologa bo tylko on moze pomoc...
      • kamila.wil Re: Załamana 15.02.06, 21:08
        no to witajcie :) ja też mam trądzik;
        mam pyt - a jak Wam dermatolog przepisywał antybiotyki - to na jakiej podstawie?
        Miałyście robiony wymaz? pobiera się trochę ropy z krosty i sprawdza jaka to
        bakteria. Mnie wyszedł jakiś gronkowiec (nie pamiętam łacińskiej nawy) na tej
        podstawie sporządza się listę antybiotyków - wrażliwych, średnio-wrażliwych i
        opornych. Jak na ironie - okazało się, że leczyłam się przez jakiś czas opornym
        (bakteria była odporna na niego)...Teraz biorę Zinnat (wrażliwy) :) zobaczymy
        czy się w końcu uda

        pozdrawiam
    • jetpack Załamana 15.02.06, 21:32
      Zgadzam się. Dzielmy się informacjami o dobrych dermatologach... Swoją drogą
      posty wyleczonych dziewczyn napawają mnie optymizmem i motywują do dalszej
      walki... :-)
      A teraz pytanie- znacie dobrego dermatologa w Krakowie? Obecnie leczę się już
      jakiś czas Aknemycinem Plus i cera się polepszyła, ale nadal jest źle, czasem
      nawet bardzo, tak jakbym była odporna. Nie chcę by p. doktor na mnie
      eksperymentowała... Dlatego jeszcze raz proszę o namiary na dobrego lekarza w
      Krakowie. :-)
    • Gość: Frau Re: Załamana IP: *.nycmny83.covad.net 15.02.06, 22:06
      Moja droga- ja z tradzikiem uzeram sie od zawsze- bo zaczal mi sie w wieku ok 10-11 lat i mam
      problemy do dzisiaj- a mam juz lat 28. Widzialam tysiace lekarzy w kraju i za granica i probowalam
      wszystkiego co jest dostepne na rynku( z recepta lub bez). Ziola, masci, szczepionki, antybiotyki itd itp.
      Prawda jest taka ze tradzik jest nieuleczalny. Tym bardziej jesli jestes juz po okresie dojrzewania a cera
      ci sie nei poprawia. I sobie z tradziku mlodziezowego przechodzi do innej formy- tradziku ludzi
      doroslych.
      Tradzik jak pewnie wiesz wywoluje kombinacja hormonow, stresu, niewlasciwego zluszczanai sie
      naskorka, bakterii i ..kto wie czego jeszcze...dlatego leczenie czesto jest na zasadzie prob i bledow...
      Ale do rzeczy! Jako ze jestem od ciebie ciut starsza wiec i wiecej juz na sobie przetestowalam, moze
      uda mi sie nieco pomoc ci z walka o lepsza cere ( moja jest lepsza niz pare lat temu).
      Przede wszystkim HIGIENA. Nie tykac twarzy, nei wyciskac, nie infekowac.
      Zaopatrzyc sie w beztluszczowe kosmetyki (oil free). Nie jestem w tej chwili w kraju wiec trudno mi
      powiedziec co jest dostepne na rynku- pamietam jednak ze Dalacin T bardzo mi pomogl swego czasu.
      Rewelacyjny wplyw na moja skore mial rowniez Retinol ( ale w dawce nie wiekszej niz 0.025%-->
      optymalne stezenie ktore nie wywoluje zbyt duzego podrazneinia skory.) i BHA (kwas glikolowy) Z
      kwasow wiem ze Avon ma platki peelingujace z kwasami ANEW CLINICAL 2-Step Facial Peel. Bardzo
      dobry produkt oczyszczajacy skore i usuwajacy martwa warstwe naskorka.
      Godna polecenia sa zawsze glinki (im czystsza forma glinki tym lepsza- tzn nie gotowe maseczki tylko
      najlepiej kupic sama glinke i mieszac ja z przegotowana woda lub toniekiem do tlustej cery- nakladac
      jako maseczke i miejscowo na noc)
      Aha- unikaj ALKOHOLU w kosmetykach. Wbrew pozorom cera tlusta i tradzikowa nie lubi przesuszania
      wiec badz na to uczulona.
      Kosmetyczki i oczyszczanie cery w moim przypadku nie daly zadnych rezultatow wiec osobiscie nie
      polecam. Wizyty u dermatologa- owszem. Nie wiem czy w Polsce wykonuje sie juz zastrzyki z
      cortisonem(zmiany ropne) - bardzo skuteczne.
      I obchodz sie delikatnie ze swoja skora. Im bardziej ja atakujesz tym bardziej zaognione beda wszelkie
      zmiany.
      ok, starczy tych madrosci:) Mam nadzieje ze to ci troszke pomoze.
      Powodzenia, glowa do gory.

      • Gość: M. Re: Załamana IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.02.06, 18:14
        BHA to nie kwas glikolowy...
    • Gość: łyżeczka Re: Załamana IP: *.net 16.02.06, 07:04
      rozumiem :( też mam z tym problemy, obecnie na szczęście bez gul

      mój trądzik ma podłoże hormonalne, ale jednak wyniki mam zbyt dobre, żeby
      faszerować się diane (depresja - pamiętam swój komentarz z kuracji "to ja już
      mogę mieć obojętnie jaką cerę, byle się tak fatalnie nie czuć", były też inne
      efekty uboczne :( )

      nie będę się więcej rozpisywać, po prostu pozdrawiam
    • Gość: iga Re: Załamana IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 16.02.06, 13:03
      hej jutka!
      nie mam nic mądrego do dodania, chciałam tylko dać znać, że trzymam za ciebie
      kciuki - sama, mimo intensywnego leczenia, zmagałam się z paskudnym trądzikiem
      od 10 do 22 roku życia, więc domyślam się mniej więcej jak się czujesz...teraz
      mam 24 lata, powoli goją mi się rany na buźce i - te głębsze - na samoocenie.
      oporne na antybiotyki pryszcze w niewytłumaczalny sposób zniknęły przed rokiem,
      teraz przyjmuję tylko pojedynczych gości raz na miesiąc - kto wie, może i twoi
      wnet się odmeldują:-)
      tylko za nic nie chowaj się w domu! ludzie owszem, bywają wobec nas okrutni, ale
      uciekając od nich izolujemy się jednocześnie również od tych, którzy mogliby nas
      pokochać:-)
    • maynard5 Re: Załamana 16.02.06, 16:31
      obecnie mam łzs w okolicach nosa ale nie o tym wam napisze.tradzik mam od okolo
      6 lat,uzywalem bardzo wielu dosc drogich lekarstw ale chyba tylko jedna rzecz mi
      pomogła.jest to Aknemycin plus stosowany przeze mnie okolo 2 lat temu,poźniej
      przerwalem kuracje nim ,sam nie wiem dlaczego chyba kasy nie mialem,ale w sumie
      nie jest drogi.tak czy inaczej doprowadzil maja skore na ktorej bylo pelno cyst
      pryszczy i wykwitow do dobrego stanu,takiego zadowalajacego.teraz stosuje go na
      szyje ,od polikow w strone pejsow,brode i musze przyznac ze jest to dosc silny
      lek ale jesli dermatolog wam go poleci to wierze ze wam pomoze-tak jak mi
      pomogl.to nie zadna kryptoreklama jesli ktos potzrebuje wiecej informacji o tym
      jak doprowadzilem moja skore do tego ze jestem zadowolony to chetnie cos jeszcze
      napisze.a historie choroby mam przebogatą.pozdro
      • jetpack Do maynard5 16.02.06, 16:47
        Jak długo leczyłeś się Aknemycinem plus i kiedy pojawiły się efekty i wiodoczna
        poprawa? I oczywiście czy po zakończeniu kuracji tym antybiotykiem cera wróciła
        do poprzedniego stanu? Pozdrawiam!
      • Gość: Bridittien Re: Załamana IP: *.jgora.dialog.net.pl 16.02.06, 16:54
        Dziewczyny, no to i ja się przyłączę z trzymaniem kciuków. Pozdrawiam Was
        wszystkie ciepło. Nie wiem, co doradzić. Może napiszę tylko tyle, że są osoby,
        dla których trądzik na czyjejś twarzy nie ma znaczenia. Miałam kiedyś cudowną,
        wspaniałą koleżankę z potężnym trądzikiem na buzi. Nikt go jednak nie
        dostrzegal, bowiem ona odwracala zupelnie uwagę od swego problemu uśmiechem i
        wspaniałym poczuciem humoru. Wyjechała za granice niestety i kontakt sie urwał.
        Szkoda. Banały plote? pewnie tak, ale wierzcie mi - jest masa ludzi, którzy
        dostrzegą usmiech w waszych oczach, a nie pryszcz na buzi. A co do kwasow - mi
        pomogly bardzo, choc trądziku nie mialam. Ot, namnożylo sie pryszczy po
        rozmaitych drogeryjnych świństwach. Chodziłam do kosmetyczki i miałam trzy
        serie. Bolala mnie jednak po nich głowa, piekly oczy (nie wiem, dlaczego, ale
        te dolegliwosci pojawialy sie wlasnie po wizytach w gabinecie) i skora byla
        mocno ściągnięta przez wiele dni. Zrezygnowałam i kupilam sobie Lysanel Activ.
        Smaruje nim policzki na noc i z kazdym dniem jest coraz gładziej i czyściej.
        Zrezygnowałam z podkladow, pudrów, różu, nawilzam tylko cere maseczka z Dermiki
        i zwyklym kremem nivea soft.
        • happy_atr Roaccutane 12.03.06, 14:51
          Bralem Roaccutane przez 4 miesiace. Niestety 2 tygodnie po zakonczeniu kuracji
          problem powrocil - lojotok i mnostwo wypryskow. Teraz przez pol roku jestem
          udupiony poniewaz nie moge wykonac ZADNYCH peelingow u dermatologa
          estetycznego. 4 miesiace kuracji to istny horror. Wiecznie wszystko
          przesuszone: wargi i atopowa skora. Ale przez ten czas nie mialem ANI JEDNEGO
          pryszcza na twarzy!!! Cera byla gladka jak pupa niemowlaka. Przyczyne
          niepowodzenia w kuracji upatruje w zbyta malej dawce Roaccutane. Lykalem 10mg
          co 12 godzin. Roaccutane to ostaczenosc. Ludzie, zastanowcie sie zanim
          podejmiecie to ryzyko. Bywa iz po nawrocie - objawy sa oporne na leczenie
          isotretoiną (Roaccutane). Zanim podejmiecie sie leczenia odwiedzcie dobrego
          dermatologa estetycznego i zafundujcie sobie serie peelingow (yellow peel,
          TCA...). Nie jest to tanie ale macie pewnosc, ze nie rozwalicie sobie watroby
          isotretoina.

          Pozdrawiam i zycze wytrwalosci w walce z tradzikiem

          D.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka