jutka10
07.02.06, 20:48
Muszę się gdzieś wyżalić a ponieważ nie mam komu, to chociaż zrobię to na
forum. Nie mam siły męczyć się już ze soba, nie mam sił patrzeć każdego ranka
w lustro, nie mam siły słuchać innych niedelikatnych uwag na temat wyglądu
mej twarzy. Prawda jest taka że mam tradzik, okropny. To niesprawiedliwe! Mam
23 lata, to są najlepsze lata na zabawę, flirty, życie. Ale jak patrzę w
lustro to nie mam ochoty nigdzie wychodzić, właściwie to po co? I tak żaden
mężczyzna na mnie nie spojrzy( a jeśli już to po to by obejrzeć moje
wulkaniki). To niesprawiedliwe że jedne dziewczyny bawią się, świetnie
wyglądają a inne tak cierpią. Ten kto nie mam takich problemów nigdy mnie nie
zrozumie. Możne ktoś zapytać" a jak trądzik może przeszkadzać w zabawie,
imprezowaniu?" Mam tak niską samoocenę że chyba bardziej się nie da, tego
cholerstwa nic nie rusza. Ani antybiotyki, ani maście, żadne maseczki. Nic.
Nie mam chyba w tym kraju leku bez recepty, któtego bym nie przetestowała, z
tymi na receptę też w większości miałam do czynienia. Nic się nie zmnienia.
Praktycznie codziennie mam jakieś nowe, wielkie kratery na twarzy, a stare
praktycznie nie schodza. Żyję w sumie jak odludek, nie zawieram nowych
przyjaźni bo wstydzę się gdziekolwiek pokazać. Ostatnio spotkała swojego
bułego chłopaka z czasów gdy miałam 16 lat( wtedy trądzik miałam miejszy i
mogłam jakoś jeszcze funkcjonować). Tak mi było przed nim wstyd swojego
wyglądu, chciałabym aby mnie dobrze zapamiętał ale nie wyszło. Nie chcę od
nikogo rad na pozbycie się trądziku, bo tego mojego nic nie ruszy. Chciałam
gdzieś się tylko wyżalić bo dzisiaj wpadłam w totalny dół. To jest
niesprawiedliwe! Dziewczyny, te które macie ładne cere! Cieszcie się z tego
że tak wyglądacie bo to dużo. Ja też bym chciała kiedyś obudzić się rano i
śmiało spojrzeć w lustro, nie zastanawiając się co zrobić by nie musieć
wychodzić z domu. To tyle. Trochę mi ulżyło ale i tak mam doła. Pozdrawiam.