Dodaj do ulubionych

odchudzające się-palec do góry;)

    • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 08:42
      no i jak z tym naszym odchudzaniem dziewczyny? a raczej powinnam powiedzieć
      utrzymywaniem zdrowego stylu życia... właśnie zajadam moje śniadaniowe jabłko i
      jak zwykle rano włączyłam forum.gazeta.pl. przez Święta nie przytyłam, ale też
      nie schudłam, a w domu na wieszaku mam spodnie, które kilka lat temu nosiłam, a
      teraz ciągle się jeszcze nie dopinają mimo, że ubyło mi centymetrów tu i
      ówdzie. zmieszczenie się w te spodnie jest moim celem :) ale powoli powoli...

      pozdrawiam :)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 09:21
        cześć Ewa
        ja przez Święta dochrapałam sie 1 kg, ale wyćwiczyłam do Nowego Roku, zauważyłam
        że mam wiekszy apetyt od paru dni, ale nie dam się od piatku zaczynam chodzić na
        zajęcia aerobowe im mam wiecej na głowie zapominam o jedzonku
        moje postanowienie musze zrealizować
        pozdr
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 09:37
          dzis mam skromnie , aby przyzwyczaić żołądek do normalnego jedzenia
          jogurt naturalny 4 śliwki
          2 jajka na twardo
          warzywa na patelnie (podobno zdrowe i mało kaloryczne 100g tylko 44 kcal)
          kiwi
      • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 09:42
        Cześć Dziewczyny:) nie wiem czy przytyłam pzrez święta bo się nie ważę, ale na
        pewno nie schudłam:) z grzechów popełniłam następujące: po wigilii dwa kawałki
        czeskiego i jeden piernika a w sylwestra kilka ciasteczek: delicji, pierniczków
        i piegusków. Ćwiczyłam 30 grudnia a potem dopiero wczoraj ale jestem z siebie
        taka dumna jak pokonuje swoje lenistwo i notoryczny brak czasu, naprawdę.
        Ciagle jestem chora ale teraz mam głównie kaszel a gardło mnie już nie boli.
        Może błędem jest to że jeżdzę przy otwartym oknie i mnie przewiewa? na
        sylwestrze tak się wytańczyłam że do dzisiaj bola mnie boki przy biodrach i
        ledwo chodzę i ręce na górze oraz z tyłu między łopatkami - to chyba od
        obrotów.
        dziewczyny znalazłam świetny patent na jedzenie w pracy choc pewnie ewa uzna że
        to bardzo kaloryczne. Moja ciocia dała mi kilka słoików antonówek smażonych
        prawie bez cukru, takich z przydomowego sadu i robię z nich dwa nalesniki które
        rano podgrzewam, wkładam do pojemnika i jem w pracy takie zimne ale jak super
        smakują.
        DRugi sposób to chodzenie w dopasowanych ciuchach do pracy, normalnie za to
        odkrycie powinnam dostać Nobla! Odkąd zaczęłam ubierac sie w dopasowane ubrania
        hamuję się z jedzeniem w pracy bo wiem że nie dałabym rady usiedziec za
        biurkiem. A do tej pory myślałam że metodą jest zakładanie workowatych spódnic
        ukrywających spódnic. Nic bardziej mylnego. Dobrze dobrana, nieopięta
        oczywiście marynarka i spódnica to jest to! Co prawda jeszcze nic nie shcudłam
        ale czuję się lepiej. Odkryłam także wodę mineralną z cytryna ale musi być ze
        skórką która 2-3 godziny moczy się w szklance z tą wodą, cytryne oczywiście
        wyparzam wrzątkiem. Bardzo mi smakuje taka woda. ZAuważyłam tez że kawa trochę
        zmniejsza apetyt ale problem w tym że ja niespecjalnie lubię kawę. To tyle na
        razie:)
        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 11:18
          Madziu Kochana... że ja niby mam uznać antonówki własnej roboty za kaloryczne??
          Boże, jaka ze mnie musiała gdzieś po drodze zrzęda wyleźć :):) jestem
          przekonana, że naleśniki, o których pisałaś, chociaż pewnie kalorii trochę
          mają, są zdrowe i pożywne, a Ty masz spokój z apetytem na słodycze :):) więc
          można sobie pozwolić na takie rarytasy... moja mama też robi takie antonówki,
          ale zupełnie bez cukru. są świetnym dodatkiem również do mięs, z odrobiną soli,
          majerankiem i czosnkiem.

          mnie też duma rozpiera z powodu przełamywania zmęczenia i szukania czasu na
          codzienną gimnastykę... czasem mi się zwyczajnie nie chce, ale gdy już się
          wymęczę jestem szczęśliwa, że nie zrezygnowałam. Japończycy mówią, że na
          zmęczenie głowy najlepsza jest ciężka fizyczna harówka i w moim przypadku to
          się sprawdza.

          jeśli chodzi o dopasowane ubrania, to popieram na milion procent. ode mnie
          również Nobel dla odkrywców tego patentu :):)
          • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 11:33
            Ewa nie uważam Cię za zrzędę, tylko jak czytam czasami jak Ty mało jesz np. w
            pracy to ja mam wrażenie że pochłaniam jedzenie a nie zjadam. Naleśniki z
            jabłkami sa kompromisem bo sa mniej kaloryczne niz naleśniki z serem które tez
            uwielbiam:) Jesli chodzi o inne wykorzystanie jabłek to bardzo smaczna jest
            watróbka z jabłkami, jak ktos lubi watróbkę oczywiście.
            To że na stres psychiczny najlepszy jest ruch wmawiała mi zawsze moja mama i to
            prawda, ale ja prawie w ogóle nie ma wolnego czasu i kusi mnie żeby zamiast
            jeździć 40 minut na rowerku np. zrobic sobie odzywke na włosy z żółtka i olejku
            rycynowego a na twarz jakąś glinkę i popatrzeć w sufit, posłuchac ciszy...
            Poza tym zauważayłam że nie lubie ćwiczyć jak mąz jest w domu. Może dlatego że
            wtedy się czuję tak antykobieco?
            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 12:32
              to nie Ty Madziu nazwałaś mnie zrzędą :):) tylko ja sama... i wcale nie uważam,
              że Ty jesz za dużo. to raczej ja odkąd pamiętam zawsze jadłam raczej
              niewiele... inna rzecz, że przeważnie nie jadłam właściwie, no i nie ruszałam
              się wcale... dużo, to ja potrafię zjeść tylko makaronu, albo naleśników, czy
              innych pierogów. tyle, że ja raczej wszystko na słono wolę.

              co do wątróbki z jabłkami... to uwielbiam, szczególnie drobiową, obtoczoną w
              mące i szybko obsmażoną na sklarowanym maśle na dużym ogniu. jabłko
              przygotowuję oddzielnie w rondelku. oddzielnie też duszę cebulę. do tego
              kartofle puree... cud miód jedzonko :):):)
    • armos Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 11:47
      witajcie dziewczyny. Ja dziś na sniadanie zjadłam płatki kukurydziane corn
      flakes z mlekiem do tego 6 orzechow włoskich. Godzine pozniej 30 min
      maszerowałam w miejscu przy otwartm oknie( niestety nie mam gdzie biegac:/). Po
      czym zrobilam zestaw cwiczen callanetics(40min) Po treningu zjadłam 100g bialego
      twarogu i pol pomidora. Czuje sie nawet dobrze;) Moim celem jest wyszczuplic uda
      i posladki jestem typowa gruszka gore mam chudą gorzej z dołem.. A wam jak
      idzie? Dzis na obiad planuje zrobic duszone warzywa z piersią z kurczaka... ;)
      Pozdrawiam
      • armos Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 11:48
        zastanawiam się czy isc jeszcze dzis na zajecie aerobowe.. Jak mnie najdziej
        ochota to pewnie się wybiore ;)
        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 12:35
          ja mam dzisiaj w planach aeroby (35min), abs (15min) oraz nogi/pośladki
          (22min)... na obiad nie mam planów, ale może też jakiegoś kurczaka sobie
          zrobię, bo dawno nie jadłam :):)
    • jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 15:17
      hallo

      Dziewczyny, przeczytalam dziś niemal cale forum. Po swiętach i ja chce się
      dołaczyć, przybylo mi przez te dwa lata z 10 kg. dodatkowych. Nie jestem jakaś
      strasznie gruba ale czuje się ociężała potwornie. Od wrzesnia ćwiczę ale nie
      wiele mi to daje bo wielka moją słaboscią są słodycze i smazone ( mogłabym dac
      sie pokroić za smażone ). Dlatego wraz z Nowym Rokiem, mam Wielkie
      postanowienie schudnąć TAK NAPRAWDĘ. Gofero ogromną prośbę mam o cudowne
      przepisy, troche sobie skopiowalam ale podejrzewam, ze masz wiecej takich
      nietuczących i prędkich do przygotowania perełeczek. :) Z góry dziękuję, mysle,
      że moje niepowodzenia właśnie z tego sie wzieły, że nie mam pomysłu na
      jedzenie.. oczywiście jadam ciemne pieczywo, niewiele makaronów i ryżu za to
      dużo ryb i warzyw ale ostatnio te święta i jakis kryzys mnie jedzeniowy dopadł
      i sam chleb z kabanosami jadłam - podle się czuję. Dlatego prosze o wsparcie i
      czytam Was dalej i trzymam kciuki za siebie i oczywiście za Was. Pozdrawiam
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 15:46
        jonajona wysłałam przepisy
        dziewczyny a ja ostatnio była 31.12.06 na aerobiku 2 g teraz mam zakwasy a
        szczególnie ręce, macie jakieś sposób na zakwasy?
        z góry dziękuje
        • armos Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 16:46
          Ja tez mam zakwasy ale na lydkach.. ledwo chodze.. mialam isc jeszcze na zajecia
          ale nie dam rady cwiczyc :/
        • jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:14
          Wielkie dzieki gofera
          To ja sie pochwalę, że wczoraj popelnilam sałatjke z kukurydzy papryki i
          czerwonej fasoli z odrobinka fety i czosnkiem i tuńczykiem :) Miałysmy z
          dziecięciem na obiad o 18.00 a dzis mam w pracy. Cóż, wspołpracownicy jakos
          czosnek przetrwaja, zjem przed wyjsciem z pracy. Ach, i kupiłam sliwki suszone
          i zjadłam wczoraj, a dzis 3 kromeczki z serkiem na sniadanko i dwie mandarynki
          i zielona herbata.

          Na ćwiczenia muszę zapisać się od 10, wyplatę wtedy dostaję.
          Pozdrawiam
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:27
            Jonajona gratuluje idziesz śmiało do przodu, trzymam za Ciebie kciuki:-)
            • jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:40
              Dzięki Gofera :)
              Czytam sałatki od Ciebie i jestem zachwycona, takie proste i prędkie i jak
              dużo !
              Na wiosne będę szczupła i przyjemna.. trallala
              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:47
                z takim zapałem na 100% będziesz laseczka, ciesze sie ,że Ci sie przydadzą:-)
                • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 10:05
                  hej dziewczyny :) przybywa nas widzę :) zawsze, to motywacja większa, gdy się
                  czyta o czyichś osiągnięciach.

                  ja wczoraj wymęczyłam się do upadłego, ale zadowolona byłam z siebie, że nie
                  wiem :):)

                  na obiad zjadłam pyszną zupę z cukinii, sałatę lodową z pomidorem i zieloną
                  papryką i pół pełnoziarnistej ciabatty. pycha :) później zjadłam parę suszonych
                  śliwek i wypiłam kieliszek czerwonego wina :) w końcu coś mi się od życia należy

                  pozdrawiam
                • amica_zolwica dieta montignaca!!! 13.01.07, 07:28
                  ja zaczelam od tygodnia!!! Odchudzam sie na diecie Montignaca!Okolo 3lat temu
                  schudlam na niej 15 kilo!!! wierzycie? Wazylam prawie 60kilo a doszlam do45
                  przy wzroscie 164cm!!!! Cieszylam sie baaaaardzo!!! A teraz chcialabym wrocic d
                  45 czyli jeszcze okolo 3 kilo... Czekam z niecierpliwoscia...Najbardziej podoba
                  mi sie to ze nie trzeba byc na niej glodnym!!!Zycze wszystkim odchudzajacym sie
                  WYTRWALOSCI!!! Pozdrawiam DUZA BUZKA!
      • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:54
        helo Jonajona :):) witamy i zapraszamy do wspólnego zdrowego szczuplenia :) nie
        przejmuj sie tak świątecznymi łakomstwami. myślę, że w jakimś stopniu wszystkie
        nas to dopadło. przecież święta trwają tylko parę dni... a przez resztę roku
        trzeba się zebrać w sobie i już... pozdrawiam :):) odzywaj się
        • jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.01.07, 08:42
          No wlasnie dlatego ciesze się, że święta juz mineły :) Nie wiem jak u Was ale u
          mnie straszne ilosci miesa były na stole a ja, jak ciele jakieś, jadłam...
          teraz jestem wieeeelka i cięzka i mam pryszcze, buuuu - na co dzień aż tyle
          miesa nie pochałaniam. A jak jest u Was dziewczęta ??
    • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 15:28
      Ja dzisiaj byłam zapisać się na pilates. W piątek idę pierwszy raz. Trzymam
      kciuki za Was wszystkie, aby 2007 rok był rokiem pięknej figury, dobrego
      samopoczucia i zadowolenia z siebie ;)
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 10:14
      Ja też wczoraj walczyłam dzielnie na rowerku choć strasznie mi się nie chciało.
      Muszę mieć jeszcze większa motywację. Pedałując wczoraj wymysliłam że muszę
      wyciąć jakies zdjęcie zgrabnej dziewczyny z gazety i położyć sobie przy rowerze
      żeby zerkać jak mnie bierze leń.
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 15:55
        dziewczyny nie mogę sie juz doczekać wiosny, aby na świeżym powietrzu tracić
        kalorie: spacery,jazda na rowerze i ten piekny zapach (mam dzis dziwny dzień
        wspomnień .)
        • martanana Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 20:01
          Witajcie dziewczyny!

          Od 2 godzin siedze przed komputerem i czytam Wasz wątek od początku. Przyznam
          Wam się,że bywałam na wieeeelu forach związanych z odchudzaniem, ale nigdzie
          nie doczytałam się takiej życzliwości i wspólnej pomocy, zaangażowania:) Będę
          bardzo szczęśliwa, jak pozwolicie mi powspierać się z Wami:)Może powiem coś o
          sobie..
          Mam na imię Marta i mam dopiero..17 lat, ale chyba to mnie nie dyskryminuje?
          Zdrowy tryb życia praktykuje od kilku miesięcy, poza sportami, które uprawiam
          od zawsze. Teraz stosuje diete ok 1000-1200kcal, czasem troche więcej, ale
          zawsze zdrowo. Pozwalam sobie na przyjemności w postaci pizzy czy słodyczy
          kilka razy w miesiącu. Nie jem po 19, ćwicze w domu, chodze na fitness,taniec
          brzucha i gram w tenisa:) Z chęcią będę wymieniała się różnymi ciekawymy
          przepisami, nieraz zainspirowana przez mamę, która dla przyjemności studiuje
          właśnie dietetyke. Pozdrawiam, super z Was babki :)
          • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.01.07, 20:57
            Też mam 17 ;) Tzn od 5 dni niby rocznikowo 18, ale urodziny mam dopiero za 7
            miesięcy. Ja do "zdrowego trybu życia" (o ile mogę to tak nazwać) wziełam się od
            września, chciałam schudnąć trochę do wesela. Wesele było w październiku, a ja
            dalej kontynuję zdrowe tradycje. Poza tym jak się widzi efekty, luźne ubrania,
            ładniej zarysowana figurę to szkoda byłoby to zaprzepaścić ;) .
            Uważam, że im szybciej człowiek zacznie zastanawiać się co i jak je, to tym
            lepiej. Bo później chyba ciężej się przestawić.
            Powodzenia w dbaniu o siebie martanana :)
            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 08:24
              popieram w 100% :)
    • karix1 Jestem juz w klubie? 04.01.07, 21:24
      Trafilam na watek przez przypadek. Ale ile sprawilo mi to radosci!Inni tez
      jedza tak jak ja! i rozrozniaja kolory:):)Ciesze sie ze jest nas tyle!!! Moja
      historia: do kolorow namowila mnie tesciowa jesienia ubieglego roku, bardzo
      jestem wdzieczna bo to... dziala! Z radoscia patrzylam jak gubie na wadze
      kilogramy - zwlaszcza przez pierwsze 3 tygodnie. No i to samopoczucie! choc
      przyznam ze pierwsze 3-4 dni byly bardzo, bardzo ciezkie. Nie brakowalo mi
      slodyczy czy innych zlych przyzwyczajen.Raczej czulam sie oslabiona, czasem
      krecilo mi sie w glowie, ale przeszlo!I to dziala! Choc wiem ze dla lepszego
      efektu musze zaczac cwiczyc...Na razie aerobik raz w tygodniu, mam teraz zamiar
      zaczac czesciej (Nowy Rok, Nowe postanowienia :):)Ale ogromnie nie lubie
      cwiczen! Ale co tam! Dam rade, zwlaszcza ze mam Was! Pozdrawiam!
      • zarika Re: Jestem juz w klubie? 04.01.07, 22:17
        Grupo wsparcia:),możecie mnie kopnąć przez monitor w tyłek i zmobilizować do
        ruszania?Jakoś ostatnio(może ze względu na zmianę pogody?)ciągle jestem śpiąca
        i brak mi jakiejkolwiek chęci na działanie:(Nie mówiąc juz o wymyślaniu potraw
        wg kolorów,chociaż bardzo bym chciała,bo wteyd czułam sie fajnie.Dlatego-
        kochane,radźcie cobym pokonała chwilową depresję.
        • madzia773 Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 08:30
          no i wczoraj nie ćwiczyłam:( Musiałam jechac po pracy na drugi koniec miasta
          odebrać firanki i tak się jakoś dziwnie złozyło (zajrzałam do kilku sklepów) że
          wróciłam do domu o 22.00 i od razu poszłam spać. Nareszcie sie wyspałam.
          Chociaż jedna korzyść z wczorajszego dnia.
        • jonajona Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 08:47
          hallo Zarika, mam to samo i poszlam do lekarza aby badania zrobić, bo jakoś mi
          się to niepodoba :(..
        • ewab2507 Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 09:13
          na początek witam serdecznie :) Martanana, Katrix1, Zarika :)

          "klub" będzie wdzięczny za wszelkie komentarze, opisy osiągnięć i grzechów,
          przepisy na "odchudzone" dania, itepe :) dzięki temu forum naprawdę jest
          łatwiej.

          Martanana: 17 lat zupełnie nie wyklucza z tego klubu. to świetnie, że starasz
          się "od początku" o siebie dbać ("czym skorupka za młodu"... itd). uważaj z
          niedoborami kalorii, bo w Twoim wieku ciągle potrzebujesz trochę więcej, żeby
          organizm rozwijał się właściwie.

          Katrix1: kolory w jedzeniu są świetne. sama nie wiem jak, ale łatwo mi to
          przyszło. codziennie rozpisuje to co zjadłam w tabelce podzielonej
          kolorystycznie i gdy jest zbyt dużo czerwonego, to jest mi wstyd... stawiam
          sobie wtedy wielki wykrzyknik - ku pamięci i przestrodze :) spróbuj przełamać
          się z ćwiczeniami. wtedy nie wiesz, kiedy chudniesz, a ciało nabiera właściwych
          kształtów.

          Zarika: w odpowiedzi na prośbę kopię Cię w tyłek i zaganiam do roboty... proszę
          odwiedzać to forum i pisać, co udało Ci się zrobić każdego dnia, albo czego się
          zrobić nie udało :)

          Jonajona: nie martw się świętami, mięsem, pryszczami... to wszystko na
          szczęście sprawa przejściowa... od nowego roku, miesiąca, tygodnia, dnia
          (wszystko w tym roku pasuje) trzeba się za siebie wziąć i zapomnieć o tym co
          było :) "było minęło" jak mawiał Fish...

          Madzia: ja również wczoraj nie ćwiczyłam :( miałam spotkanie z koleżankami
          (jedna z nich pracuje w Brukseli i przyjechała na święta do domu)... nie
          objadłam się, ale i tak mam wyrzuty sumienia.

          w związku z powyższym dzisiaj mam zamiar skatować się do upadłego. na śniadanie
          zjadłam wielkie jabłko, później zjem jakieś warzywa i grahamkę. po pracy mam w
          planie rybę z duszonymi warzywami.

          pozdrawiam dziewczyny :)
          • zarika Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 10:39
            ewab2507 :dzięki,za kopnięcie:)Przydało się i nabrałam ochoty na mobilizację.Az
            zjadłam na śniadanie 3wiel;kie jabłka i liść sałaty,czyli,że zielono,prawda?
            Postaram się poćwiczyć dziś po południu,bo wstyd mi,że Wy takie "zawzięte"(w
            dobrym tego słowa znaczeniu:)),a ja się lenię.Aczkolwiek Ewa czy mogłabys mi
            podesłać na maila gazetowego kilka przepisów?Gofera(pozdrowiam moja droga:))juz
            mi przesłaął plik sałatkowy,ale ja potrzebuję jakiś spraw obiadowych i
            śniadaniowych:)Będę wdzieczna.
            jonajona: nie strasz mnie z tym lekarzem,bo jak poszłam ostatnio(2lata temu)na
            kontrolne badanie krwi to mi pan powiedział,że mam za dużo białych ciałek!Od
            tego czasu mam uraz do lekarzy.Napisz jednak,jakie badania robiłaś i,przede
            wszystkim,co Ci wyszło?Chociaż,sądzę,ze to przemęczenie.
            Pozdrawiam Was wszystkie i lecę na iście ciekawe zajęcia z metodyki..
            • jonajona Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 13:00
              zarika ja poprosilam o wszystko !! :) Więc na tej karteczce Pani Doktor
              zakreśliła wszystko i jeszcze dała karteczkę na glukozę we krwi, co bedzie z
              tego dam znać, choc i ja jestem przekonana, że to przemeczenie. Ewa, i ja sie
              do Ciebie usmiecham po przepisy i z góry bardzo dziekuję.
              Dzis mam w pracy ryzyk i mieszankę warzywna ( Cantry ) z odrobinka kurczaka.
              Dziś piatek i troche się obawiam, że wspólny posiłek rodzinny zrujnuje moja
              silna folę. :) Musze wymyslić coś bardzo dietetycznego i zdrowego dla stada.
              • ewab2507 Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 13:38
                dziewczyny, jak już gdzieś pisałam, moje przepisy są w głowie. właściwie to
                żadne przepisy, tylko moje wariacje na temat "chude danie, które da się zjeść".
                w międzyczasie niektóre wpisywałam w naszym wątku na forum... chyba wreszcie
                pora zająć się napisaniem książki kucharskiej p.t. "Klub - odchudzające się
                palec do góry" :)

                pozdrawiam :)

                • gofera2 Re: Jestem juz w klubie? 08.01.07, 08:35
                  cześć dziewczyny
                  dawno tu nie byłam , napisze coś ,żeby niektóre z Was nie myslały ,że u mnie
                  jest tak słodko.... nadal ćwiczę, ale ostatnio miałam urlop i coś mnie ciągnęło
                  do lodówki miałam zachcianki , nawet zjadłam słone paluszki od mojej córki,
                  wracam do starych zasad, ,,bez słodyczy''
                  mam dzis dobrą sałatkę
                  makaron
                  papryka czerwona
                  czosnek
                  koncentrat pomidorowy
                  makaron ugotowany podusiłam razem z papryka i czosnkiem na patelni po 5 min
                  dodałam koncetrat, sos sojowy, przyprawy wedle uznania (ja dałam mieszankę ziół)
                  stwierdzam ,że lepiej mi się odchudza jak chodze do pracy , mam tyle zajęć,że
                  nie myslę o jedzeniu, a w domu je sie z nudów
    • ewab2507 jak Wam minął weekend? 08.01.07, 08:29
      u mnie wszystko niby dobrze, bo i poćwiczyłam sobie tak jak zamierzałam i nie
      objadałam się tym co niewskazane, jeśli nie liczyć słusznej porcji makaronu ze
      szpinakiem i gorgonzolą, który mam nadzieję spaliłam :), w dodatku dziś pewna
      pani u mnie w biurze stwierdziła, że jest ze mnie "połowa dziewczyny", ale że
      to dobrze, bo bardzo ładnie wyglądam... a ja mam jakiś dołek... sama nie wiem
      dlaczego... może ta pogoda tak nastraja? jakoś nie mogę się pozbierać do
      kupy.... co u Was dziewczyny? pozdrawiam :)
      • gofera2 Re: jak Wam minął weekend? 08.01.07, 08:42
        Ewa ja mam to samo , jakos dziwnie sie czuję ,moze po urlopie nie mogę sie ogarnąć?
        Ewa makaron bez sosów nie jest bardzo kaloryczny, ja mam dzis sałatke makaronową
        , myslę,że musimy jeść ryż, makaron, w rozsądnych porcjach, co o tym sądzisz?
        na wiosnę ludzie są bardziej uśmiechnięci a zimą przygnębieni , mnie też cos
        dopadło, moze przejdzie jak minie poniedziałek
        • ewab2507 Re: jak Wam minął weekend? 08.01.07, 09:13
          tak, ja wiem, że w makaronie przeważnie kaloryczne są sosy... i taki niestety
          był ten mój wczorajszy :( ze szpinakiem, gorgonzolą i śmietaną... no ale nic
          to... poćwiczyłam, spaliłam, w końcu nie utyję od razu 5kg od jednej porcji
          makaronu.

          w "tvn style" widziałam nową piramidę żywieniową, w której jako podstawa, na
          samym dole wymieniony był UWAGA!! "wysiłek fizyczny przez większość dni
          tygodnia".

          później kolejno:
          pełnoziarniste produkty zbożowe
          warzywa
          owoce
          mleko i produkty mleczne
          chude mięsa, drób, ryby, jaja, orzechy i nasiona roślin strączkowych
          tłuszcze jedno- i wielonienasycone

          na końcu wymieniono: tłuszcze nasycone, tłuszcze trans, cukier i słodycze,
          produkty wysoko przetworzone przemysłowo (zawierające dużo soli, tłuszcze
          trans, cukier, konserwanty, polepszacze smaku itp. itd.)

          tak więc to co wprowadziłyśmy jako zasadę przed kilkoma miesiącami, jest jak
          najbardziej zgodne z "naukowym" podejściem do zdrowego stylu życia :):)
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:10
      u mnie wczoraj totalna porażka,nie dość Że nie ćwiczyłam to zjadłam 4
      ciasteczka owsiane, 3 kawałeczki gorzkiej czekolady i 1 czekoladkę taką z
      bombonierki. Nie wiem co mnie napadło, miałam straszna depresję. Dzisiaj
      zabrałam do pracy: na II śniadanie serek homo i pomarańczę a na obiad w pracy
      (znowu będę jeść zimny bo bez mikrofali) tagliatelle z łososiem i szpinakiem.
      Gofera, Twoja makaronowa sałatka wygląda smacznie, też ją zrobię na środę:)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:18
        cześć Madzia
        troche jestem przeziebiona więc dodałam dużo czosnku, ale była pycha, mam na
        obiad jeszcze ugotowana pierś i dzis sie oszczędzam bo wczoraj również Madzia
        zaszalałam , w środe postaram sie wyćwiczyć :paluszki i ptasie mleczko 4 kawałki
        o zgrozo ale popuściłam pasa a teraz zaciskam , nie dam się łakomstwu:-)
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:36
          ale piękne słoneczko u nas, zły nastrój mnie opuszcza:-) a jak u Was?
        • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:38
          Gofera ja dlatego jestem na siebie zła i zdziwiona bo mnie ciagnie ale do
          ciasta a nie do gotowych ciasteczek i czekoladek. Gdybym sie skusiła na kawałek
          tortu czy szarlotki to przynajmniej bym miała chwilę przyjemności... ale ja
          dorwałam się do tego co było w domu (bo ciasta specjalnie nie kupuję) i nie
          dość że przyjemność żadna ze zjedzenia ciasteczek owsianych to jeszcze kac
          moralny że dałam się skusić. Straszna jest ta moja miłość do słodyczy.
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:46
            wiem wiem, ja jestem uzalezniona od podjadania słodkości to zawsze mnie gubiło,
            teraz nad sobą panuję, ale całe zycie trzeba uważać .............
            Madzia w weekand padało i było tak ponuro może dlatego spróbowałysmy słodkości,
            aby osłodzić sobie dzień:-) całe szczęście dzisiaj mi sie nie chce
            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 13:09
              u mnie nadal pogoda paskudna. wprawdzie nie pada ale jest pochmurno, szaro i
              smutno... na szczęście na mnie pogoda nie działa "słodyczożenie" :) pozdrawiam
              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 13:22
                Ewa Ty szczęściaro:-)
                • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 21:33
                  No witam Was dziewczynki!Wreszcie forum ożyło.Sama sie nie odzywałam,ale mam
                  tyle zajęć na studiach w zw.z sesja i pisaniem pracy...BRRRRR!Na szczęście,nie
                  działa to na mnie"jadłożernie".Dziś zrobiłam sobie chilii light i byłam
                  zszokowana,że aż tyle tego wyszło(a przestrzegałam proporcji:))!Co
                  prawda,zmusziło mnie to do obcowania z piersią kurzą i usuwaniem tych
                  wszystkich błonek,ale warto było:)Pozdrawiam Was wszystkie(gofera buziaki)i
                  wznówmy aktywność,bo zaniknie nam forum!
                  • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 08:01
                    cześć dziewczyny
                    Zarika jesteś bardzo fajna babeczka takich potrzebujemy w tym forum robi sie
                    ciekawie i mobilizuje do obcowania ,,z piersia'':-) tzn wymyslaniu pyszności light
                    ja mam dziś jeszcze 1 porcje sałatki z makaronem i 2 jaja na twardo oj bedą mnie
                    kleli,że śmierdzi jajem ale co mi tam
                    jutro idę na wytęsknioną gimnastyke ale bym sobie poskikała a tu trzeba siedzieć
                    w pracy:-) dzis niestety brzydka ponura pogoda ale nastrój wyśmienity:-)
                    pozdr Was
                    • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 08:34
                      witajcie :):)

                      świetnie, że nadal tutaj jesteśmy. niegłupi wymyślił, że w "gromadzie" jest
                      łatwiej... ja właśnie zjadłam pyszną wielką pomarańczę i piję kawę z mlekiem 0%
                      (bo niby kawa jest niezdrowa, wypłukuje magnez, itp, itd, ale ja ją lubię, więc
                      co tam). na później mam sałatę lodową, pomidora, kawałek zielonej papryki i do
                      wyboru grahamkę albo parę plastrów piersi wędzonej z indyka. co na obiad,
                      jeszcze nie wiem, ale mam parę wariantów w lodówce i zamrażarce :):)

                      ostatnio odnoszę wrażenie, ze łatwiej mi się ćwiczy. przy każdym ruchu czuję
                      mięśnie. wszystko wychodzi mi jakoś sprawniej i bez takiego wysiłku jak na
                      początku. pocę się nadal, ale nie mam takich zadyszek, no i wreszcie jestem w
                      stanie zrobić wszystkie ćwiczenia w zestawie na nogi i pośladki :):)

                      pogoda nadal mi nie sprzyja niestety - szaro, brudno, mgliście, a do tego
                      dzisiaj deszcz w planach :( ale i w tym ponurym fakcie jest podobno plus, bo
                      taka pogoda według fachowców pozytywnie wpływa na cerę...

                      buźka dziewczyny :)
                      E
                      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 09:03
                        Ewa ja jak ćwiczę wszystko jest ok, ale na drugi dzień mam zakawasy przesladuja
                        mnie od Nowego Roku, chyba pójdę do apteki po maść dla sportowców, może pomoże
                        bardzo bola mnie barki
                        tak taka pogoda wpływa na stan skóry, u mnie sie poprawiła ale myslałam,ze od
                        prawidłowego jedzenia i wody niegazowanej,
                        ktos mi powiedział,że sie forsuję, a mi sie wydaje,że tych partii mięśni nie
                        używałam i dlatego tak często robia sie w tym miejscu zakwasy
                      • jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 09:04
                        Ja przygnebiona, bo w weekend nie umiem sie powstrzymać, najbardziej mnie gubi
                        siedzenie w domu, jak pracuje to nie mam takiego problemu. Ale za to muszę się
                        pochwalić, że posprzątałam w cąłym mieszkanku :).
                        wczoraj pocieszałam się cały dzień na allegro ;)
                        Dzis mam zupkę w pracy z warzyw.
                        Miłego dnia dziewczęta.
                        • ka-ro-la Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 10:03
                          Melduję się i ja! Wreszcie mam czas napisac coś! Tak jak obiecałam zmiana trybu
                          żywienia zaczęła się u mnie 2 stycznia! Przez ten tydzień spadlo mi 2 kg!!!Ale
                          się cieszę! Co prawda mało ćwiczyłam bo jednak kondycję mam tragiczną:( Chyba
                          jeszcze wychodzą ze mnie jeszcze papierosy, które rzuciłam. Wczoraj 10 minut
                          rozgrzewki, 20 minut na stepperze i 20 brzuszków. więcej nie dałam rady:((((
                          Czy nie sądzicie że to za mało?

                          Pozdrawiam w ten piękny słoneczny poranek!
                          • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 10:14
                            Witam:)
                            ka-ro-la:nie martw się o ilość cwiczeń.Dopiero sie za to wzięłaś,wiec to
                            normalne.Ja na początku po60brzuszkach mało płuc nie wyplułam:)Za kilka dni
                            sama zobaczysz różnicę.
                            jonajona:jak wyniki Twoich badań?Wszystko oki i nasza diagnoza okazała się
                            słuszna,że to przemęczenie?Ja troche lepiej funkcjonuję,tzn.nie czuje się,jak
                            ze śpiączką katatoniczną:).To chyba z powodu poprawy pogody.U mnie słońce
                            swieci i jest raczej wiosennie niz zimowo.
                            gofera:Ty też jesteś fajna kobitka:)Dziś wykorzystam Twój przepis na sałatkę
                            makaronową,jeśli pozowlisz:)Pozdrawiam Cię
                            ewa:kopanie w tyłek potrzebne ponownie,ale w znacznie mniejszym stopniu.dzięki
                            Wam wszystkim za mobilizacje kobiety.
                            Inna sparwa,że dziś nie mam apetytu,bo idę do Urzędu Skarbowego z PITem!!!A
                            potem do sądu(nie dziewczyny,nic nikomu nie zrobiłam,hehehe).To odbiera apetyt
                            jednak.Trzymajcie za mnie kciuki.Całusy
                            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 11:29
                              a ja zamiast biznes-plan pisać zaglądam na forum :):)

                              gofero: ja myślę, że te zakwasy są od tego, że ćwicząc z czasem "dobieramy się"
                              do coraz to nowych "pokładów" mięśni. one się zwyczajnie rozwijają, i te które
                              obciążone na początku teraz już się przystosowały, a do pracy muszą się wziąć
                              następne... co jest tylko z korzyścią dla nas, bo im więcej mięśni pracuje, tym
                              większe spalanie, i tym więcej tłuszczyku gubimy nawet śpiąc, czy siedząc na
                              kanapie, nie tylko ćwicząc.

                              jonajona: sprzątanie jest jak najbardziej ok, to super wysiłek fizyczny :):)

                              ka-ro-la: wystartowałaś znakomicie, pamiętam mój początek, który był
                              identyczny :):) schudłam jeszcze zanim zaczęłam ćwiczyć (bo czekałam na dostawę
                              moich płyt z gimnastyką)... nie ma jak pozytywne myślenie i autosugestia :)

                              zarika: kopię więc w tyłek ponownie :):) i życzę powodzenia w zmaganiach z
                              urzędem skarbowym i sądem (ja niestety też zostałam zmuszona do bycia świadkiem
                              w sądzie i będę miała tę wątpliwą przyjemność tam być w przyszłym tygodniu)

                              pozdrawiam :)
                              a poza tym... to gdzie jest to słońce???
                              • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 12:46
                                Słońce było w Łodzi.Teraz lekkie zachmurzenie,ale naprawdę ciepło(tzn.jak na
                                zimę...).
                                Wróciłam z Urzędu cała i zdrowa i jestem w szoku na jakiego miłego pana
                                urzędnika trafiłam:).
                                Zjadłam wielkie jabłko i jestem pełna,przynajmniej do 15.00 kiedy to spożyję
                                obiadek-zupa ogórkowa light własnej produkcji.
                                Dobra kochane,idę zająć się logopedią,bo muszę przerobić 1/3książki,a dziś w
                                planach jeszcze indyw.przypadek i nauka włoskiego,oraz-oczywiscie-ćwiczenia.Do
                                napisania.
                                pozdrawiam.
                                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 13:00
                                  Zarika powodzenia masz ,,trochę'' zajęć, ale chyba jesteś takim typem które lubi
                                  jak się coś dzieje:-)
                              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 12:54
                                U mnie pięknie świeci słoneczko, i jest ciepło
                                Ewa dziekuje za rade i pocieszenie, bo juz myslałam,że za bardzo sie angazuję w
                                ćwiczenia i przesadzam ,juz jest lepiej niz rano , bo sie troche
                                wygimnastykowałam w pokoju:-) troche dziwnie sie patrzyli ale nic nie
                                powiedzieli bo to sami faceci:-)
                                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 15:32
                                  powiem Wam,ze jestem z siebie dumna to juz 3 miesiące a ja nadal trwam w swoim
                                  postanowieniu ,,to dopiero początek''z Was też jestem bo jesteście super ;stałe
                                  bywalczynie
                                  • krolowa_lez Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 23:23
                                    gratuluje ;) Ja trwam tak narazie 10 dni ale to dla mnie i tak sukces ;D:D Zycze
                                    wytrwałości!!!!!!
                                  • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 10.01.07, 11:38
                                    mnie też duma rozpiera (u mnie to 14. tydzień). wcale nie czuję
                                    jakiegoś "brzemienia diety". coraz częściej odnoszę wrażenie, że tak właśnie ma
                                    być - mądra dieta + ćwiczenia... reszta sama wychodzi jako "produkt uboczny".
                                    wszystko mi smakuje. wyglądam i czuję się lepiej. tęsknię za moimi kochanymi
                                    kluchami i majonezem, ale też czasem sobie na nie pozwalam. smakują wtedy
                                    nieziemsko :) pozdrawiam

                                    u mnie nadal słońca brak...
      • perseidaa Dziś dołączam... 08.01.07, 14:39
        Stan obecny: 52 kg
        Cel: 48 kg, płaski brzuch i szczuplejsze uda

        Dzień 1:
        śniadanie: grahamka z białym serem, pomidor
        obiad: pierś z kurczaka, szkl. posiekanej sałaty z łyżką oleju lnianego i octem
        balsamicznym, świeży ogórek (ok 15 cm)
        kolacja: Activia z 1 łyżką muesli, 2 pomarańcze

        dodatkowe atrakcje dnia: zielona herbata i woda mineralna; 30 min ćwiczeń na
        cross trainer i 50 brzuszków...

        Mam zamiar zastosować zmodyfikowaną dietę z Shape 09/2006 polegającą na liczeniu
        porcji:
        *5 porcji produktów zbożowych (1 porcja to np. kromka chleba albo pita lub 6
        łyż. płatków
        *3-4 porcje warzyw (1 porcja to np. 1/2 brokuła lub 4 średnie ogórki lub 6
        rzodkiewek)
        *3-4 porcje owoców (1 porcja to np. 1/2 banana lub 1/2 pomarańczy lub 1 łyż,
        rodzynek)
        *3 porcje produktów mlecznych (1 porcja to np. 1 szkl. mleka lub kefiru albo 4
        plastry białego sera)
        *1 porcja ryby, mięsa, strączkowych (1 porcja to np. mała pierś kurczaka lub 5
        plast szynki)
        *2 porcje tłuszczu lub 1 tłuszczu i 1 orzechów (1 porcja to np. 1 łyż. masła lub
        2 łyż. margaryny lub 1 łyż. majonezu)

        Podobno, aby schudnąć na tej diecie trzeba jeść 5 posiłków dziennie, ja mam
        zamiar jeść max. 1100 kcal i ćwiczyć...
    • cudak_bozy jako dietetyk-specjalista odpowiem Wam wszystkim 09.01.07, 15:58
      W ostatnich latach otyłość wśród ludzi zaczęła już przybierać rozmiary światowej
      epidemii. I choć na jej rozwój wpływają zarówno czynniki środowiskowe, jak i
      genetyczne, to przeważnie bierze się ona z faktu, że spożywamy więcej kalorii,
      niż ich spalamy. Dlatego najlepszym sposobem przeciwdziałania, jak i zwalczania
      otyłości, jest wprowadzenie zmian w stylu życia - głównie ograniczeń
      żywieniowych i aktywności fizycznej. Jednak wiele osób nie potrafi narzucić
      sobie zdrowego reżimu, dlatego ja, Cudak_bozy jako naukowiec aktywnie poszukuję
      nowych skutecznych leków przeciw otyłości.

      W tym celu zacząłem bliżej analizować wpływ flory bakteryjnej jelit na równowagę
      energetyczną organizmu człowieka. Nie od dziś wiadomo, że ten bakteryjny
      ekosystem nie tylko reguluje pracę jelit, ale też odgrywa ważną rolę w trawieniu
      pokarmów i pozwala nam wykorzystywać różne składniki diety, normalnie dla nas
      niedostępne.

      Całkiem niedawno, bo w drugiej połowie grudnia 2006 roku, opublikowałem na
      łamach "Nature" pracę, z której wynika, że skład flory bakteryjnej w jelitach
      może wpływać na ilość energii uzyskiwanej z pokarmu, a przez to i na masę ciała.

      Teraz, kiedy wykładam dietetykę na Uniwersytecie Waszyngtońskim w St. Louis
      (stan Montana) odkryłem mechanizm, który za to odpowiada.

      Badając myszy, u których wyeliminowano florę bakteryjną zaobserwowałem, że są
      one odporne na tycie pod wpływem diety bogatej w tłuszcze i cukry, naśladującej
      dietę rozwiniętych krajów Zachodu. Dla porównania, żywione w ten sam sposób
      gryzonie z prawidłowym zestawem bakterii jelitowych przybywały na wadze.
      Wprowadzenie bakterii do jelit zmienionych myszy powodowało u nich 60 proc.
      przyrost tkanki tłuszczowej w ciągu 14 dni.

      Dokładne moje analizy ujawniły, że dzieje się tak, gdyż, po pierwsze, flora
      bakteryjna pozwala gryzoniom pozyskiwać większe ilości energii z pokarmów
      roślinnych, s dokładnie, enzymy produkowane przez bakterie pozwalają uwalniać z
      pokarmu więcej związków służących do produkcji tłuszczów, które są następnie
      magazynowane w komórkach tkanki tłuszczowej - adipocytach.

      Po drugie, bakterie jelitowe wpływają na aktywność genów zaangażowanych w
      odkładaniu się tłuszczów w tkance tłuszczowej, np. genu kodującego białko Fiaf.
      I wreszcie, bakterie te blokują - w mięśniach i wątrobie - aktywność białka
      AMPK, które jest czujnikiem potrzeb energetycznych organizmu i pobudza procesy
      rozkładu tłuszczów oraz uwalniania z nich energii.

      Jak wieć widzicie forumki, badania te wskazują, że miliardy mikroskopijnych
      mieszkańców naszych jelit funkcjonują jak złożony organ regulujący i
      wspomagający metabolizm człowieka. Wpływają one zarówno na efektywność
      pozyskiwania energii z pokarmu, jak i na sposób jej późniejszego spożytkowania.

      Obecnie pracuję intensywnie, aby potwierdzić moją tezę, że manipulowanie florą
      bakteryjną jelit, bądź genami, na które ona wpływa, może w przyszłości pomóc w
      walce z otyłością.



      Cudak_bozy, Washington University in St. Louis
      • cudak_bozy up 09.01.07, 21:36

        • zarika Re: up 09.01.07, 22:52
          Cudaku,wybacz moją ignorancje,ale czy mamy wnioskować z twego postu,że chcesz
          nam zaaplikowac jakiś super-ekstra-nowacyjny sposób na zdrowe życie przy
          włączeniu flory bakteryjnej?:)Nie obraź się,żartuję oczywiście,ale ciekawie
          zabrzmiało dla mnie to,co napisałeś.Tylko nijak nie widzę siebie z tym w
          praktyce.
          Dziewczyny,siedzę nad studium indywidualnego...Coraz mniej mi się chce tych
          studiów i tytułu mgr.Pomijając fakt,że mam w planach doktorat również:)
          • cudak_bozy Re: up 09.01.07, 23:26
            ja tylko przerobilem na swoja modle tekst jakiegos madrego pana :)
      • jonajona Re: jako dietetyk-specjalista odpowiem Wam wszyst 10.01.07, 14:44
        Cudaku, to strasznie skomplikowanie brzmi.
    • jessica26 Re: odchudzające się-palec do góry;) 10.01.07, 17:26
      dziewczyny mam dzis chandre i ciagle jem i je,m dajcie mi kopa... bo inaczej
      moje postanowienie noworocznie runie.. to już 10 dzis było tak ladnie a tu klapa ;(
    • ota84 Re: odchudzające się-palec do góry;) 10.01.07, 22:38
      czesc :) ostatnio troche przytulam, na poczatku mi sie podobalo wiecej
      cialka-zawsze bylam chuda, teraz doszlam do wniosku ze tak jak jest teraz jest
      ok, oprocz tego brzuszka... :( i postanowilam sie troche pilnowac, ograniczam
      moje ulubione kanapki, jem czesciej jogur z musli i pije duzo wody. macie moze
      jakies rady? pozdrawiam serdecznie :)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 08:25
        cześc dziewczyny
        wczoraj dopadła mnie ,,choroba'' kobieca, ale juz byłam umówiona z koleżanką i
        nie chciałam kręcić ,poszłam na body gim i po godz brzuszek przestał boleć, nie
        musiałam brać proszków rozkurczowych , a jeszcze jedno juz nie mam zakwasów po
        ciążkim treningu na ręce moje rączki ładnie wyglądaja są wymodelowane a
        wcześniej bułeczki:-)
        • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:02
          Witam moje dziewczynki:)Jak Wasze samopoczucie dzisiaj?U mnie dobrze,bo ta
          pogoda jakoś mnie pozytywnie nastraja.U mnie prawieże wiosenne powietrze,wiecie
          takie specyficzne,jak to w marcu.Uwielbiam taką pogodę,kojarzy mi się z
          wiosną,gdy byłam w liceum,piosenką SDMu"Czekanie na wiosne"i ślicznym sweterku
          w groszkowo-zielono-błękitne paski,o którym marzyłam,a którego ojciec nie
          chciał mi kupić...Do rzeczy.Nadal trwam w moim postanowieniu i staram się nie
          opychać.Widzę pierwsze efekty pod postacią wiekszej jedrnosci skóry,lepszej
          cery i włosów,bardziej płaskiego brzucha i lepszego samopoczucia.I wszystko to
          pomimo siedzenia do2-3w nocy nad książkami np.z logopedii.(powoli mam dosyć
          wszystkich zgryzów,infantylnego połykania,afazji,dyslalii,rerania itpitd:().
          Gofera,dzięki za miala,odpiszę dzisiaj.Co do Twoich ćwiczeń mimo"choroby
          kobiecej"(mój kolega Alek mówi o tym<najazd indian>hehehe)to też juz kiedys
          zauważyłam,że jak się wtedy ruszam to mi lepiej fizycznie:)
          Pozdrawiam wszystkie dziewczęta.:)
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:14
            mnie tez pozytywnie pogoda nastraja, mam nadzieje,że zimna nie przyjdzie ,
            uwielbiam wiosne i te pierwsze wycieczki rowerowe wtedy aż chce sie zyć
            ........mmmm ale sie rozmarzyłam ale już niedługo
            u mnie dzis zdecydowanie lepiej , nie bede sie nastepnym razem użalać nad soba
            tylko do ćwiczeń marsz
            dziewczyny zaczynam bardzo lubić moje ciało , jest teraz naprawdę
            jędrne:-)mogłabym wyjśc na plaże bez skrępowania:-)
            • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:24
              a u mnie coraz gorzej, mam nawet wrażenie że tyję coraz bardziej, pozbawia mnie
              to motywacji do jazdy na rowerku i w ogóle do racjonalnego odzywiania. Skoro
              sie katuję a efektów i tak brak to po co się męćzyć i wmawiac sobie że mogę coś
              zmienić ćwiczeniami? Strasznie mi po prostu strasznie. Na dodatek cały czas
              odczuwam głód mimo że zjadłam juz moje II śniadanie tzn serek homo. Gofera
              dobrze że chociaż Tobie się udało i możesz wyjśc na plażę:) przy tej pogodzie
              może to nastąpić wczesniej niż myślisz:))) Bardzo zdołowana Madzia
              • ewab2507 gdzie jest ta piękna pogoda? 11.01.07, 10:41
                bo u mnie nadal jest szaro i ponuro a od rana wiało szaleńczo i padało :(

                do tego moje osobiste życie się wali... bo mój facet wymyślił, że jednak
                powinien zostać tam gdzie jest... przy rodzicach, od których jest uzależniony
                finansowo (pracuje z ojcem i wszystko mu zawdzięcza)... przy dziecku z
                poprzedniego związku (może nawet wróci do tamtej kobiety, bo rodzina
                naciska)... a ja po kilku latach związku zostaję z niczym, chociaż on ciągle
                mówi mi, że mnie kocha, że chciałby ze mną być, ale że wszystko to co tam wiąże
                się z jego odpowiedzialnością, lojalnością, zaciągniętymi kiedyś zobowiązaniami
                i przywiązaniem... jestem przerażona i załamana...

                efekt z tego taki, że w ogóle jeść mi się nie chce, a ćwieczenia pomagają choć
                na chwilę zapomnieć i odpocząć mojej głowie i skołatanym nerwom. więc katuję
                się niemiłosiernie... jedyna pozytywna strona tego wszystkiego, że schudnę
                pewnie bardziej i szybciej, ale jakoś w ogóle mnie to nie cieszy...

                do tego w pracy mnóstwo poważnych spraw... tak jakby wszystko musiało spadać na
                głowę w jednym czasie :(
                • gofera2 Re: gdzie jest ta piękna pogoda? 11.01.07, 10:56
                  Ewa rozumiem,że sie martwisz , sprawa nie jest łatwa.............
                  nawet nie wiem co napisać, ale jestem z Tobą myslami
              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:52
                Madzia tylko sie nie poddawaj proszę , troche cierpliwości a będzie coraz lepiej
                , może spróbuj po pracy iśc na godz na spacer zamiast katować sie na rowerze, mi
                po jakimś czasi znudził sie rower i zaczęłam szukać nowych sposobów, proszę nie
                dawaj się
                • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:55
                  dokładnie Madziu... trzeba sie uprzeć i trwać... choćby nie wiem, co się
                  działo... zgodnie z zasadą, że "nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być
                  gorzej". oj chyba faktycznie dołek zaliczam, ale naprawdę Madziu, życzę
                  wytrwałości i powodzenia :)
                  • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:06
                    adamczewski.blog.polityka.pl/
                    jak poprawić swój nastrój i.....wygląd?

                    wiekszość z Was juz o tym wie
                    miłej lektury
                    • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:33
                      czyli zielone górą...
                  • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:09
                    aby Was pocieszyć ja wczoraj miałam taki nastrój,że chciało mi sie wyć, nawet
                    sobie popłakałam (rozwodzę sie z męzem ) ale dzis jest lepiej a taka gimnastyka
                    to dobra odskocznia
                    • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:28
                      widzę, że u Ciebie też niekoniecznie wszystko jest ok... ale musimy trzymać się
                      razem. ja również myślami jestem z Tobą. 3m się
                      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:34
                        Ewa mogę Ci tylko powiedzieć, że jakby coś sie stało,że nie będziecie razem to
                        plus jest tego,że nie macie dziecka i ślubu,
                        myslę,że z czasem u nas się poukłada
                        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:49
                          Kochana moja... nieudane małżeństwo, rozwalone przez "przyjaciółkę" to ja mam
                          już dawno za sobą. na szczęście (a może nieszczęście) nie mam dzieci, choć
                          bardzo bym chciała. z pewnością jednak nie w takich okolicznościach, bo
                          dzieciaki wówczas najbardziej wszystko przeżywają. wiesz... ja tylko myślałam,
                          że swoją porcję doświadczeń i cierpień przerobiłam, a tutaj masz...
                          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:55
                            w życiu są rózne niespodzianki, chyba bym taka przyjaciółkę zamordowała,
                            moja rywalka to teściowa , która jest zawsze nr 1 , jedynak wychowany tylko
                            przez mamę ,,wszystko jej zawdzięcza'' ,aż mi sie niedobrze robi:-(
                            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 12:10
                              widzę, że mamy też inne powody, żeby się wspierać, nie tylko odchudzanie...
                              pozdrawiam ciepło bardzo bardzo...
                              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 12:16
                                oj tak , okazało sie że dużo nas łaczy,
                                Ewa ale Ci zazdroszczę takiego wyjazdu, też bym sie wygrzała :-)
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:50
      Dziewczyny silne strasznie jesteście, obie macie problemy z facetami i jeszcze
      macie chęć i energię dbac o siebie. Ja też kiedys cos takiego przyzywałam to
      rwałam włosy z głowy, schudłam 12 kg bo nie jadłam, nie malowałam się,
      chodziłam w tych samych ciuchach, nie oglądałam telewizji, nie czytałam
      książek, nie wiedziałam co się dzieje wokół mnie i nawet ... przestałam chodzić
      po sklepach, a u mnie to objaw poważnej choroby:) Trwało to kilka miesięcy więc
      Was naprawdę podziwiam, że dajecie radę. Mnie uratowała praca. W ogóle
      zauważyłam że ludzie narzekają że muszą chodzić do pracy jak maja problemy a ja
      mam wrażenie że mi to ratuje życie. Mogę poświęcić się czemuś zupełnie innemu.


      Mimo tych ćwiczeń i tycia czuję się mało kobieca i jakas zakompleksiona. Nie
      wiem może faktycznie pójdę na spacer, może powinnam wziąc urlop na przyszły
      piątek i pojechac gdzieś na 3 dni... ciężko mi jakoś...
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 12:00
        dla mnie rodzina szczególnie córka, praca to lekarstwo, ,,co nas nie zabije to
        nas wzmocni'' jestem osobą bardzo wrazliwą i też obojętnie nie obeszło mi sie na
        zdrowiu,( potrafiłam się dusic na ulicy), ale teraz juz sie troche uodporniłam
        pomimo że jeszcze kocham męża nie możemy być ze sobą, działamy na siebie
        destrukcyjnie a mamy do wychowania córkę , ona teraz jest najważniejsza, a
        gimnastyka mnie relaksuje i wprowadza w lepszy nastrój
      • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 12:07
        Madzia... ja właśnie rozglądam sie za wyjazdem do ciepłych krajów... na oku mam
        Dominikanę... chyba wyskoczę w lutym na tydzień, bo na dłużej to chyba się nie
        uda...
        • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 12:33
          Ewa mnie też zawsze kusił taki wyjazd do ciepłych krajów ale zawsze było 1000
          innych rzeczy do zrobienia, no i brak kasy. Świetny pomysł z tą Dominikaną. A
          myslałaś kiedyś o Meksyku? :)
          • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 13:27
            no pewnie... o Meksyku, Brazylii, Jamajce :):)
            • gofera2 piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 07:59
              cześć dziewczymy
              ja mam dziś bez mięsny
              rano
              serek waniliowy ze śliwkami
              Actimel (może będe pogodoodporna)
              sałatka:
              ananas
              mandarynki
              kukurydza
              jogurt naturalny
              pycha i dzis nareszcie aerobik juz bym pobiegła
              pozdr Was
              • gofera2 Re: piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 08:28
                chodziło mi ,że mam dzień bez mięsny
                • ewab2507 Re: piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 08:45
                  cześć :)

                  u mnie również dzień bezmięsny... ale mniej słodki, bo jak wiecie dziewczyny
                  nie bardzo lubię słodkości:
                  -jabłko (właśnie je zjadłam i zasłodziłam się niemiłosiernie)
                  -twaróg 0% z solą, bazylią, czosnkiem ganulowanym, odrobiną cukru i oliwą z
                  oliwek
                  -sałatę lodową
                  -2 pomidory
                  -bułkę musli

                  cieszę się, że dziś piątek i mimo, że u mnie to dzień wolny od ćwiczeń, to i
                  tak się pomęczę, bo to pomaga odpocząć mojej głowie :)

                  miłego dnia :)
                • gofera2 Re: piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 08:53
                  żebym nikogo nie zdenerwowała poprawiam się ,,bezmięsny'', i liczę na
                  wyrozumiałość:-)
                  przepraszam
                  • ewab2507 Re: piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 09:35
                    aaaaaaa tam, kto by zwracał uwagę na takie głupotki :) nie jesteśmy na lekcji
                    języka polskiego z tematem: "Dyktando-wyrazówka" :)
                    • gofera2 Re: piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 09:43
                      Ewa wolę się sama przyznać do byczka niż ma mi ktoś ,,delikatnie'' zwrócić
                      uwagę, w tym wątku są miłe dziewczyny ale ogólnie trzeba uważać:-)
    • tibby1 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 10:32
      a ja dzis od samego rana schrzaniłam sobie dzien.. zjadłam: kajzerke z serem
      zółtym, jajecznice z 2 jaj, kromke razowca, kubek bdyniu czekoladowego z
      wiorkami kokosiwymi.. i paluszki AA Zabijcie mnie!!!
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 10:36
        Tibby masz gorszy dzień , ale zamiast wyrzutów poćwicz sobie , widocznie
        organizm Twój sie domagał takich składników, zrób sobie jutro dzień
        warzywno-owocowy+ dużo wody niegazowanej
        • tibby1 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 10:46
          Masz racje pocwicze ;))Ćwiczy moze ktoras z Was Callanetics? Ja bardzo lubie te
          cwiczenia... mimo iz nie sa na spalanie kalotii ale na wymodelowanie sylwetki
          jestem zadowolona z efektów ;)
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 11:12
            moja instruktorka mówi,że najwieksze zakwasy ma od callanetics , kilka lat temu
            ćwiczyłam (miałam super ciało), a teraz nie mam jak bo zajęcia są w klubie rano.
            Dziewczyny ostatnio piję dużo wody (3 l wczoraj) nie wiem co sie dzieje ale mam
            często sucho w gardle (nie mam kaca!)ale mam wrażenie ,że moje zatoki nie są
            wyleczone , czy może mieć to wpływ? rano mam dziwną wydzielinę w ślinie koloru
            brązowego, chyba to ropa (przepraszam za szczegóły)
            jak miałam dietę zapychałąm sie wodą, teraz nie ma takiej potrzeby bo nie jestem
            głodna, a jak jestem to jem sałatkę
            • tibby1 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 11:45
              www.wizaz.pl/callanetics/index.php

              Ja cwicze sama w domu.. ;) Polecam.

              Ja tak samo pije bardzo duzo. tylko, że wiecej herbaty niz wody. Jestem
              uzalezniona od zielonej..potrafie wypic pobad 2l dziennie... A jak nie jestem w
              domu to obowiazkowo woda mineralna.. mnie takze suszy.. moze przyzwyczajenie..

              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 11:51
                dziękuje tibby już wydrukowałam spróbuję:-)
                • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 14:31
                  i mnie też suszi :):) więc piję wodę, może nie aż tyle, ale jednak sporo
                  • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 15:32
                    dziewczyny a jakie macie plany na weekand?
                    ja spokojnie poćwicze callanetics, który wydrukowałam i w niedz poćwiczę w klubie,
                    niestety nie zapowiada sie weekand spacerowy, ale u nas wieje!
                    • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 16:05
                      :)Mój weekend,jak ostatnio,jest pełen nauki...Bleeee,już mi się nie chce.To są
                      właśnie skutki,jak się zachce zrobić 2lata sudiów w rok.
                      U nas też wieje.Bardzo nawet.Podobno w górach halny,takie info uzyskałam od
                      byłego z tamtych stron.
                      Gofera i Ewa,pomijając wszystko,to wczorajszymi wypowiedziami(dot.facetów)
                      kolejny raz mi zaimponowałyście:)Poważnie,jak przeczytałam o Waszych problemach
                      i skonfrontowałam to z Waszym podejściem do życia(na podstawie rozmów na forum)
                      to po porstu-szacuneczek kobitki.Trzymam za Was kciuki,bo niedawno też
                      przechodziłam podobną sytuację.Mam za sobą rozwód(a mam dopiero 23lata)z
                      facetem starszym ode mnie i z dzieckiem(tzn.on,a nie ja).Ech,długo by
                      opowiadać.W każdym razie,jestem z Was dumna.Buziaki.
                      Aha,co do odchudzania-dziś popełniłam zbrodnię,ale zjadłam jednego krokieta.Nie
                      miałam nic innego w domu,a byłam diablo głodna.Za to wczoraj zjadłam 3duze
                      jabłka,najadłam się,jak dziki dzik w truskawkach:)
                      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 16:12
                        Zarika dziekuje za miłe słowa......... ,,człowiek jest mięki jak róża i twardy
                        jak skała''
                        chyba osoby nawet bardzo wrażliwe z czasem wrzucaja na luz, przynajmniej ja tak
                        zrobiłam bo bym wylądowała w wariatkowie, ale napewno będe pamiętać tempo
                        rywalizacji z teściową o męża uraz na całe życie, ale cóż nie ma co płakac nad
                        rozlanym mlekiem.
                        Miłego weekandu i miłej nauki zdolniacho
                        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 22:57
                          przyszłam do domu... włączyłam komputer, a tutaj... same pochwały czytam, no i
                          miło mi bardzo, choć zasługi me żadne :):) Zarika nie przejmowałabym się tym
                          krokietem, bo czasem trzeba zjeść coś niekoniecznie zgodnego z zasadami.... ja
                          również życzę miłego weekendu... nie wiem czy wiecie, ale jutro można znów
                          obchodzić Sylwestra... na terenie Podlasia jest sporo osób prawosławnych, do
                          których nie należę, ale co tam... każdy powód do zrobienia imprezy jest
                          dobry... buźki :):)
                          • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 14.01.07, 20:03
                            Witam!Dziewczyny,zauważyłam,że nasze forum,to w weekendy zamiera.Dobrze,że w
                            tygodniu dajemy radę,heheh.Piszę,bo mam pytanie-czy któraś z Was ćwiczyła wg
                            programu 8ABS?Dzis znalazłam filmik pokazowy z tym i ten pan prowadzący tak
                            ładnie ćwiczył i ładnie wygladał,że zaczęłam się zastanawiać.Niestety,nie mam
                            aktualnie kasy na jakieś profesjonalne ćw typu areobik,a zwykłe "brzuszki" itp.
                            już mi się znudziły.Z kolei widziałam też kiedyś wątek na forum i tam
                            dziewczyny bardzo zadowolone były z tych ćw.Napiszcie,jakie(jeśli w ogóle)macie
                            z tym doświadczenia.
                            Przepraszam za kolokwializm,ale już zaczynam wymiotować logopedią i edu
                            upośledzonych...
                            Podrzućcie jakis pomysł na jutrzejszy obiad,bo kompletnie nie mam pojęcia.
                            Całusy:)
    • maiwa Re: odchudzające się-palec do góry;) 14.01.07, 23:09
      jutro kupuje bio cla i sie odchudzam!
      • armos Re: odchudzające się-palec do góry;) 14.01.07, 23:22
        a ja dzis zgrzeszylam po 21 wypiłam duzego szejka truskawkoweggo.. gdyby nie on
        było by naprawde super;( ahhh
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 08:55
          czesc dziewczyny
          a ja w piatek i sob byłam na body gim i instruktorka dała nam w kośc w niedziele
          ledwo chodziłam tak mnie bola pupa ale rozgrzałam mięsnie na rowerku i
          rozciągałam się dosyc długo dziś zero zakwasów, zauważyłam ,że po rozciąganiu
          jest znacznie lepiej, dzis mam sałatkę dietetyczną (taka nazwa)
          ciemny ryż
          kukurudza
          gotowany kurczak z curry
          czosnek
          przyprawy
          pozdrawiam Was gorąco dziewczyny
          dzisiaj ide na fut burning, instruktorka powiedziała,że do maja będziemy laski
          jak nadal będziemy ćwiczyły , mam nadzieję,że tak będzie:-)
          • ewab2507 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 09:09
            witam witam :) i ja dałam sobie super w kość w weekend :) w sumie 4godz ćwiczeń
            i sprzątanie mieszkania. ale czuję się świetnie. była też kąpiel z olejkiem,
            peeling całego ciała i słuszna ilość balsamu nawilżającego... cud miód... no i
            przeczytałam świetną książkę "tajemnica Hieronima Boscha" - super dla kogoś,
            kto lubi mieszankę w stylu trochę sztuki, trochę tajemnicy, trochę kryminału,
            no i działania Świętej Inkwizycji do tego :) może nie Tomas Torquemada we
            własnej osobie, ale również całkiem "niezły" inny inkwizytor :)

            w piątek troszkę przegięłam z jedzeniem, tzn. zjadłam porcję sałatki z
            majonezem i wypiłam wino, ale co tam... spaliłam to z nawiązką.

            plan na dzisiaj:
            wielka pomarańcza - właśnie ją zjadam
            sałata lodowa
            pomidor
            papryka
            kilka plasterków piersi wędzonej z indyka
            pół bułki musli

            ćwiczenia - aerobik i ABS (ok.60min)

            faktycznie, forum zamiera na weekend... ja gdy jestem w domu, to jakoś nie mam
            chęci na ślęczenie przed komputerem, jest tyle innych rzeczy do zrobienia.

            pozdrawiam :)
            • rzesa20 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 09:29
              cześć dziewczyny, przyłączam się ponownie do Was, bo ostatnio za dużo sobie
              pozwoliłam i moja dieta niestety poszła w las...
              mam pytanie do Gofery i Ewy, ile schudłyście już i w jakim okresie czasu?? i ile
              jeszcze macie zamiar zrzucić. jestem pod duzym wrażeniem Waszej wytrwałości.
              • ewab2507 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 09:57
                nie wiem ile schudłam w kilogramach, nie mam wagi i uparcie nie chcę jej
                mieć. "znikło" mi po kilka centymetrów w pasie, biodrach, udach, biuście -
                tutaj najmniej akurat :) najwięcej zgubiłam w pasie - jakieś 8-9cm i na
                wysokości około 1cm poniżej pępka, bo miałam paskudne "wazony" :)

                obecnie zaczęłam 15 tydzień odkąd wprowadziłam zmiany i tak jak pisałam
                wielokrotnie są to zmiany NA STAŁE. te kilkanaście tygodni temu postanowiłam,
                że zmieniam moje "normalne" jedzenie na "normalniejsze" i wprowadzam gimnastykę
                do codziennego planu dnia (oprócz piątków). od początku nie planowałam i nie
                planuję schudnięcia konkretnej liczby kilogramów. chciałam pozbyć się sadełka i
                póki co nieźle mi to wychodzi, ale przede wszystkim czuję się lepiej. nie boli
                mnie kręgosłup, co się zdarzało wcześniej. marzę, że zmieszczę się w moje
                piękne bordowe spodnie, które od dawna wiszą w szafie nie używane :)
              • gofera2 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 11:07
                cześć Rzęsa miło,że jesteś........
                , ja od końca września poczatek października schudłam 5 kg, teraz zależy mi na
                ładnym ukształtowaniu sylwetki, juz wagą sie nie przejmuje, ponieważ po
                ubraniach widzę róznicę a waga stoi
                • jonajona Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 12:11
                  hallo gofera2 - GRATULUJĘ, ja podobny efekt musze osiągnąć, mam nadzieję, że do
                  wiosny zdąże.. tylko, że mi nic nie spada ! Słowo, nie oszukujem, jadam zielone
                  i chude i przed 18.00 i nic. w sobote byłam u Bonifratów i dostałam zioła i na
                  oczyszczęnie i pozbycie się toksyn coś.. jesli to nie da efektu to ja się
                  powieszę !!!
                  • gofera2 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 12:24
                    jonajona a ile już trwa Twoja próba pozbycia się kg? u mnie piersze efekty
                    miałam po miesiącu, ćwiczyłam na rowerze stacjonarnym codziennie
                    • gofera2 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 13:35
                      Madzia fajne przepisy dzięki
                      • ewab2507 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 14:43
                        przepisy fajne, ale niestety wymagające odchudzenia :):) z majonezu, śmietany,
                        serów pleśniowych itp... :):)

                        a ja dziś zjadłam kawałek czekoladki marcepanowej (jakieś 65kcal) :) pyszna
                        była :)
                      • ewab2507 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 14:52
                        ja z kalafiora zrobiłam ostatnio coś takiego:

                        -kalafior
                        -jajko
                        -2 łyżki musztardy dijon
                        -trochę soku z cytryny
                        -2 ząbki czosnku (drobno posiekane, albo przepuszczone przez praskę)
                        -sól, cukier, pieprz

                        Kalafiora podzielić na różyczki, pozbawić grubych części i ugotować w lekko
                        osolonej wodzie (uważać, by nie rozgotować). Po ugotowaniu rozdusić widelcem,
                        albo zmiksować. Póki jest jeszcze gorący dodać przyprawy i jajko (surowe). W
                        wersji tłuściejszej można wsypać parmezanu albo innego sera (pasuje też
                        majonez, ale o tym staram sie zapomnieć). Wszystko dobrze wymieszać. Wychodzi
                        bardzo smaczne "papu kalafiorowe", które dobrze pasuje do różnych mięs. Z
                        powodzeniem jednak można go zjeść bez niczego (tak właśnie ostatnio zrobiłam),
                        albo z pieczywem. dobrze smakuje również na zimno.
                    • jonajona Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 16.01.07, 10:23
                      Gofera, od wrzesnia napewno a i w czesniej tez nie przesadzałam z jedzeniem.
                      Dlatego do lekarza poszłam i teraz do bonifratów.
                      ja ćwiczyłam od wrzesnia do grudnia 2 razy w tygodniu na basenie aqa aerobic a
                      potem pilates. Cóz nadal próbuję..
                • rzesa20 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 16.01.07, 10:45
                  super dziewczyny! tak trzymajcie:)) mi też nie zależy na wadze, nie będę się
                  ważyć podczas odchudzania, tylko moim wyznacznikiem będą ubrania do których
                  kiedyś weszłam a dziś się nie wcisnę:)
                  gdy tyjecie to gdzie Wam najwięcej odkłada się tłuszczyku? mi niestety na
                  brzuchu:( niestety mam 'chłopięcą' sylwetkę wąskie biodra, szczupłe nogi i małe
                  wcięcie w talii i właśnie tam się najbardziej lubi mi odkładać wwwr

                  ja od wczoraj rozpoczęłam dietę i po wieczornych ćwiczeniach strasznie mnie dziś
                  mięśnie bolą buuu chyba jak ja pierwszy raz od jakiegoś czasu za długo i zbyt
                  intensywnie ćwiczyłam... przez co dziś rano nie miałam sił. na razie jestem
                  tylko o kawce, a zaraz będę jeść płatki z jogurtem naturalnych.
                  pozdrawiam:)
                  • ewab2507 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 16.01.07, 14:38
                    Rzęsa nie przemęczaj się, bo któregoś dnia padniesz. lepiej męcz się
                    systematycznie, z umiarem :):) no i pamiętaj o jedzeniu. musisz jeść, bo
                    niejedzeniem sobie szkodzisz. ja również jestem "porannym" niejadkiem i
                    śniadanie przeważnie jem dopiero około 11, ale wcześniej staram się zawsze
                    siebie wcisnąć jakiś owoc, do kawy :):)

                    mnie się odkłada na boczkach i na brzuchu również... ale większość już
                    zgubiłam :):)
                  • gofera2 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 16.01.07, 14:44
                    ja niestety jak tyję odkłada mi się na pupie, biodrach i udach typ gruszka,
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 13:07
      takie przepisy znalazłam dzisiaj w necie:

      SKŁADNIKI
      średni kalafior,
      2 łyżki masła,
      2 łyżki mąki,
      szklanka mleka,
      10 dag sera pleśniowego,
      łyżka posiekanego koperku,
      łyżeczka marynowanych ziaren zielonego pieprzu,
      4 jajka na twardo,
      szczypta cukru,
      szczypta świeżo zmielonej gałki muszkatołowej,
      pieprz,
      sól

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Czas przygotowania: 30 min.
      Kalafior oczyścić, opłukać pod bieżącą wodą, włożyć do wrzącej wody z dodatkiem
      szczypty soli oraz cukru. Gotować przez 15 minut bez przykrycia na wolnym ogniu.
      Wyjąć, dokładnie osączyć, ułożyć na półmisku, odstawić w ciepłe miejsce. W
      rondelku roztopić masło, dodać mąkę i starannie wymieszać.
      Wlać mleko i cały czas mieszając, zagotować. Ser pleśniowy dokładnie rozkruszyć
      widelcem, dodać do sosu razem z posiekanym koperkiem oraz ziarnami zielonego
      pieprzu. Mocno podgrzać (ale nie gotować!).
      Doprawić do smaku solą, pieprzem, gałką muszkatołową. Kalafior polać sosem i
      udekorować cząstkami jajek ugotowanych na twardo. Danie można posypać
      posiekanym szczypiorkiem. Porcja dla czterech osób.
      Wodę, w której gotujesz kalafior, zamiast solą możesz doprawić kostką rosołową
      lub wegetą i szczyptą cukru.

      Nasze rady: Jeśli brakuje ci czasu na przyrządzenie sosu, przygotuj równie
      smaczne danie - kalafior duszony w maśle. W naczyniu żaroodpornym rozgrzej 2-3
      łyżki masła, wrzuć różyczki kalafiora, dopraw, przykryj i duś 15 minut na małym
      ogniu.

      Sałatka selerowa
      1 słoik selera konserwowanego
      1-2 puszki kukurydzy
      1 puszka ananasa
      20 dag szynki prasowanej
      20 dag żółtego sera lub sera z niebieską pleśnią
      sok z cytryny
      2 jajka na twardo
      ząbek czosnku
      łyżka sosu sojowego
      1/2 szklanki majonezu
      natka pietruszki, sól pieprz

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Kukurydzę i seler odsączyć. Z ananasa odlać, krążki pokroić na mniejsze
      kawałki. Jajka obrać i pokroić w kostkę. Szynkę pokroić w kostkę. Wymieszać
      seler z kukurydzą i ananasem. Doprawić solą i pieprzem. Ser pokroić w kostkę i
      dodać do sałatki. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę. Majonez wymieszać z
      czosnkiem. I podać posypana natką pietruszki.
      Sałatka złota


      SKŁADNIKI
      puszka kukurydzy
      3 jajka na twardo
      3 ząbki czosnku
      mały słoiczek majonezu
      sól, pieprz
      20 dag żółtego sera

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Jajka pokroić drobno w kostkę, ser zetrzeć na tarce. Składniki wszystkie
      wymieszać dodać majonez, doprawić do smaku, smacznego!!!!!!


      SKŁADNIKI
      półtorej główki sałaty (najlepiej różnych gatunków; np. masłowej;
      radicchio; roszponki)
      20 dag sera pleśniowego
      5 mandarynek
      cytryna
      100 ml śmietany
      3 łyżki oleju słonecznikowego
      sól
      pieprz cayenne

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Sałatę oczyścić z zewnętrznych nadpsutych liści. Pozostałe listki opłukać,
      dokładnie osuszyć. Większe listki rozerwać na kawałki, mniejsze zostawić w
      całości. Ser pleśniowy pokroić w kostkę. Mandarynki dokładnie umyć gorącą wodą,
      obrać ze skórki, podzielić na cząstki i starannie oczyścić z białych włókien.
      Delikatnie zdjąć białe błonki. Cytrynę umyć gorącą wodą, przekroić na pół i
      wycisnąć sok. Śmietanę wymieszać z łyżką soku z cytryny. Doprawić do smaku
      szczyptą soli i pieprzu cayenne.Pokrojony ser oraz cząstki mandarynek włożyć do
      miski, polać sosem śmietanowym, delikatnie wymieszać.Liście sałaty ułożyć na
      półmisku, skropić olejem wymieszanym z resztą soku z cytryny oraz szczyptą soli
      i pieprzu. Na sałacie ułożyć ser pleśniowy z mandarynkami i sosem. Smak sałatki
      wzbogacisz, dodając garść rodzynków i posypując nasionami słonecznika (można je
      wcześniej uprażyć).

      SKŁADNIKI
      3 cykorie
      pół opakowania sera camembert
      duża biała rzodkiew
      seler naciowy
      pół bulwy selera
      kubek chudego jogurtu bez cukru
      sok z połowy cytryny
      4 pieczarki
      ząbek czosnku
      świeżo mielony czarny pieprz
      sól

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Trzy bardzo ładne cykorie kroimy w paski. Na tarce ścieramy białą rzodkiew i
      pół bulwy selera. Ser camembert kroimy na niewielkie kawałki. Wszystko razem
      mieszamy z dodatkiem pokrojonych trzech łodyg selera naciowego. Biały,
      wspaniale delikatny sos przyrządzamy z jogurtu wymieszanego ze startymi na
      tarce pieczarkami, sokiem z cytryny, ząbkiem wyciśniętego czosnku. Solimy do
      smaku. Sałatę polewamy sosem i dekorujemy świeżo mielonym pieprzem.



      SKŁADNIKI
      sałata,
      pęczek rzodkiewek,
      3 łyżki marynowanych cebulek,
      2 łyżki zielonych oliwek,
      pół puszki mandarynek lub 3 świeże owoce,
      sól,
      2 łyżki oleju

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Czas wykonania: 15 min.

      Sałatę opłukać, osuszyć, porwać na kawałki, cebulki i oliwki osączyć z zalewy,
      rzodkiewki oczyścić, opłukać, pokroić na plasterki, mandarynki osączyć z syropu
      lub obrać owoce, zdjąć białą błonkę, składniki sałatki wymieszać, oprószyć
      solą, skropić olejem.\

      SKŁADNIKI
      puszka czerwonej lub czarnej fasoli
      1 główka sałaty lodowej lub pekińskiej
      2 puszki kukurydzy
      2 papryczki chilli
      1 duża czerwona cebula
      sok z cytryny
      papryka ostra w proszku
      1 łyżka startej skórki z cytryny oliwa z oliwek
      sól

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Fasolę i kukurydzę odsączyć, sałatę poszatkować. Cebulę obrać i pokroić w
      piórka. Wszystkie składniki wymieszać i polać sosem. Sos przygotowujemy z
      pokrojonych strączków papryczki w krążki. Sok z limonki rozetrzeć z kilkoma
      łyżkami wody, solą i ostrą papryką. Połączyć z oliwą z oliwek i dodać pokrojona
      papryczkę i skórkę z limonki.


      Pyszna kolorowa sałatka w 20 minut
      1/2 paczki makaronu (np. muszelki, świderki lub kolanka)
      20 dag sera żółtego
      20 dag szynki
      4-5 małych ogóreczków korniszonów
      1 pomidor
      pęczek szczypiorku
      sól, pieprz

      Sos:
      3 łyżki majonezu
      2 łyżki jogurtu naturalnego lub gęstej śmietany
      2 ząbki czosnku

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Kroimy:szczypiorek, w paseczki
      szynkę i ser, w półplasterki ogóreczki, w niezbyt drobną kostkę pomidor.w
      miseczce robimy sos mieszając majonez, jogurt lub śmietanę oraz wyciśnięty
      czosnek. Teraz tylko wystarczy wystudzony makaron wymieszać z pokrojonymi
      składnikami po czym zalać sosem i przemieszać. Przyprawić solą i pieprzem.
      mniam mniam :)

      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 14:41
        a dostałam od koleżanki taką więc sie dzielę:-)
        sałatka z tuńczykiem

        składniki:
        puszka tuńczyka w oleju
        pół szklanki kaszy kuskus
        ogórek konserwowy
        cebulka
        3oleju
        pieprz
        sól
        wykonanie łatwe i szybkie: kasze zalac gorącą wodą 1:1, odczekac 5 min az sie
        uprazy, pokroic na drobno ogórka i cebulke i wymieszac z kaszą, dolac 3 łyżki
        oleju, doprawic solą i pieprzem.
        smacznego !!!
        • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 14:45
          Gofera więcej więcej przepisów bo ja jakoś nie umiem wymyslać tylko "ściągam"

          Moje odchudzanie nie ma szans bo znowu w weekend nie jeździłam. Jestem bez-na-
          dziej- na :((((

          nic z tego nie będzie
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 14:51
            Madzia spokojnie będzie dobrze, masz kryzys ale kto go nie ma? mnie też czasami
            dopada, ale kryzys minie , zobaczysz tylko bądz cierpliwa
            ps wysyłałam Ci Madzia przepisy na meila?
            te sałatki które przesyłałaś można zmodyfikować zamiast majonezu dać jogurt
            naturalny
            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 15:01
              hmmm... na porównywaniu majonezu z czymkolwiek schodzi mi pół życia :):) i
              przeważnie kończy się na tym, że jem same zielsko, bo jak dla mnie jogurt
              naturalny da się zjeść tylko po ugotowaniu, jako dodatek do sosów (zamiast
              śmietany)... okropność... no ale ja w ogóle nie lubię śmietany, kefiru,
              jogurtów, itp... jakoś toleruję tylko zwykłe mleko, ale i ono musi być zimne,
              prosto z lodówki... za to majonez - mmmmmniammm - to moja "pięta achillesowa" -
              jak dla mnie jest niezastąpiony :):)
              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 15:46
                wniosek z tego taki,ze każda z nas ma jakąs ,,piętke'' moją są słodycze, a Ewa
                Twoją majonez, sery, makarony dobrze zapamietałam?
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 15:44
            Madzia przesłałam Ci na meila przepisy
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 08:05
              cześć dziewczyny
              jak dzisiejsze samopoczucie?, ja jestem dziś ,,naładowana'' byłam na fat burning
              ale sie wyskakałam:-),
              • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 09:24
                witam :):)

                tak tak... majonez, kluchy, sery i wino czerwone... wspomnę słowa starej
                piosenki dla dzieci "każdy ma jakiegoś bzika" :):)

                ja wczoraj również się pomęczyłam (jakąś godzinkę), choć mniej niż w weekend...
                musiałam sobie dać jeden dzień luzu :)

                a dziś znów mam do jedzenia zieleninę, którą bardzo lubię :)
                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 09:33
                  Ewa ja mam dzis sałatke po grecku, ona chyba nie jest zbyt dietetyczna ale cóż
                  bardzo miałam na nią ochotę:-)
                  wersja mini
                  sałata lodowa
                  oliwki
                  ser odtłuszczony w stylu feta
                  pomidory
                  • jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 10:39
                    to i ja sie pochwale jwedzeniem: w weekend rybka po grecku w wersi light a
                    wczoraj przed 18.00 kapuśniaczek, niestety dzis nie wziełam bo mąz pojemniczek
                    zabrał do pracy a ja nie mam drugiego. Muszę kupic sobie duzo pojemniczków !!
                  • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:30
                    czasem trzeba i grecką zjeść :) chociaż taka light feta to ma chyba z 12%
                    tłuszczu... ja robię sobie czasem coś, a'la grecką, ale nie z fetą tylko z
                    serkiem wiejskim

                    -pomidor - pokrojony w grubą kostkę
                    -ogórek - pokrojony jw.
                    -zielona papryka - pokrojona w cieniutkie paseczki
                    -czarne oliwki - przekrojone na pół
                    -czerwona cebula - pokrojona w piórka i namoczona na chwilę w soku z cytryny
                    -cytryna - do cebuli jw.
                    -oliwa z oliwek
                    -serek wiejski 3%
                    -sól, pieprz, cukier - do smaku

                    :)
                    • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:32
                      zapomniałam o czosnku :)
            • jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 10:34
              Madzia czy i ja moge poprosić o przepisy, gofera była tak miła, że mnie
              poratowała ale ja bym chciala jeszcze, kompletnie nie mam pomysłu na
              jedzienie. :(
    • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 13:29
      Ja dzisiaj byłam na BUP (brzuch, uda, pośladki), wróciłam zlana potem, ale to
      jest to;). W tym tygodniu planuję jeszcze 2 razy iść na basen no i może uda mi
      się jeszcze raz pójść na ten aerobik. A co do jedzenia to zjadłam dzisiaj wasę z
      dżemem ;/ ale pocieszam się tym, że był niskosłodzony (a teraz wcinam jabłko,
      już drugie)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:09
        Weronika zjadłaś tylko 1 wasę z dzemem?, ja od takiej ilosci nie mogłabym sie
        skupić i całabym się trzęsła,
        • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:26
          Witam szczególnie Goferę bo zrobiłam polecana przez nią sałatke z tuńczykiem i
          kuskusem. TRoche wzięłam do pracy, reszta w lodówce w domu. Oprócz tego w pracy
          zjadłam 3 ćwiartki pełnoziarnistego chleba z serem białym i ogórkiem. Na razie
          jestem względnie najedzona. Gofera, tym razem narobiłas mi smaku na fetę i
          sałatkę grecką:)
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:41
            Madzia ciesze sie że dzis jesteś pozytywnie nastawiona, tak trzynaj:-)
        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:42
          no właśnie Weronika... nie można tak mało jeść, bo to tylko pogarsza sprawę.

          ja dzisiaj zjadłam:
          -na śniadanie: pomarańczę, kubek kawy z mlekiem 0%

          na II śniadanie:
          -bułkę musli
          -ćwiartkę sałaty lodowej
          -pomidora
          -5 rzodkiewek
          -plaster ryby faszerowanej

          ...i najedzona jestem po pachy :)

          w domu mam plan na jakiś szpinak, może z rybą, bo mam filety z okonia nilowego
          w zamrażarce. może więc zrobię jakąś zapiekankę. dam znać, co wyszło z mojego
          eksperymentu :)
        • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 17:54
          Nie! Źle się wyraziłam :) Zjadłam normalne śniadanie, 2 jajka na twardo+właśnie
          wasa, potem poszłam na BUP a po powrocie zupę ogórkową z ryżem;) A wasa z dżemem
          to tak nadprogramowo, bo miałam na coś ochotę. Nie jestem aż tak głupia, żeby
          wybierać się na ćwiczenia na czczo:).
          • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 18:00
            Przeczytałam ten mój post i jak się go czyta to rzeczywiście można wysnuć
            wniosek że moje jedyne jedzenie to ta wasa. Przepraszam;].
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 17.01.07, 08:26
              cześć dziewczyny
              a ja wczoraj zgrzeszyłam, i zjadłam po pracy 2 Rafaello, tam mnie kusiły od
              jakiegoś czasu a wczoraj zepsuł mi się barek i wszystko było na oku:-(na te
              konto dzis będzie intensywny trening
              • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.01.07, 08:53
                witam witam :)

                byłam wczoraj na szkoleniu, później pomagałam siostrze w biurze do 23... no i
                nie ćwiczyłam i wyrzuty sumienia mam straszne. dziś postaram się wszystko
                nadrobić :) mam w planach 2h ćwiczeń.

                widzę, że jakoś to nasze forum zamiera... czyżbyście rzuciły w diabły swoje
                postanowienia i dobre nawyki?
                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.01.07, 15:19
                  jestem z Wami ale mam problemy z siecią:-(
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.01.07, 09:21
      Gofera co tam dwa rafaello:) ja jestem super grzesznicą odchudzeniową- zjadłam
      kebab na "obiad" i lody na deser ale bitą śmietanę wyjęłam na serwetkę. Ale
      miałam powod do świętowania. Co prawda jeździłam na rowerku ale co to da skoro
      tyle kalorii pochłonęłam? ale jeżdżę nadal, wczoraj w czasie jazdy prawie litr
      wody mineralnej pochłonęłam:) dzisiaj w pracy nie mam wasy za radą Ewy ale
      bułeczkę wieloziarnistą i na wszelki wypadek, znaczy napad głodu takie pieczywo
      Fitness Style, takie małe kromeczki wielkości herbatników, serek wiejski i 4
      plasterki polędwicy sopockiej
      • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.01.07, 14:52
        ojjj... jak ja lubie ten chlebek Fintess Style :):)
        • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.01.07, 15:57
          Ewa a który lubisz najbardziej? bo ja ten ze śliwką i pełen ziaren. Wg Ciebie
          można to jeść skoro wasa smakuje jak mydło?
          • kasia2705 puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 07:03
            Czesc Dziewczyny, przeczytalam troche postow choc nie wszystkie, bo macie
            niezla srednia w pisaniu ;)
            Jestem zmuszona dolaczyc do osob na diecie a raczej zmieniajacych sposob
            odzywiania; wiem, ze po paru tygodniach odzyje i cialo i psyche, tyle, ze
            trudno sie przestawic w pierwszym momencie. Mam osmiomiesiecznego synka,
            ktorego za miesiac, poltora odstawie od piersi, w styczniu wrocilam do pracy (6-
            15), jem duzo ciastek, podjadam miedzy posilkami, zapycham sie byle czym... w
            ciazy waga poszla z 59 do 82 (wzrost 168), potem ladnie spadla do 60 a teraz
            znow w gorze ok 63. Nie podobam sie sobie, chcialabym do maja zrzucic 5-7kg i
            wiem, ze to realne, musze sie tylko zaprzec. Dlatego pozwolcie, ze sie do Was
            przylacze, latwiej bedzie i przyjemniej :)
            Zaczynam od odstawienia weglowodanow typu pieczywo, ziemniaki, ryz, a jesli juz
            nie bede dawala rady to tylko razowe lub chrupkie, wlaczam duzo warzyw, soki
            owocowo warzywne (mam super sokowirowke na kt. wydalam fortune to wreszcie czas
            pouzywac), a jesli chodzi o ruch to zaczynam 8min ABS i basen 1-2 w tyg, zalezy
            na ile opieka nad synkiem pozwoli. To jak, startuje co? Milego piatku

            kasia
            • zarika Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 07:54
              Kasia!Zapraszamy do naszej społeczności:). Mówie za nas wszystkie,bo wiem,że
              żadna dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko. W końcu,sama chyba zauważyłas,
              sympatyczne z nas bestie:)Ja też cwiczę 8 ABS na brzuch,co prawda od tygodnia
              dopiero(2xdziennie),ale czy to w ogóle daje efekty?
              Dziewczyny!Przechodzę mini-kryzys i zniechecenie:(Muszę sie ogarnąć,ale nie mam
              siły na nic.Ciagle bym tylko spała,jestem jakoś ciągle zmęczona.Ćwicze i jem w
              miarę zdrowo,ale mam chwile zwątpienia:(
              Wczoraj sprzątałam dziadkowi mieszkanie i 4godz szorowałam sama kuchnie
              wielkości 3x3...ZGROZA.Nie mogę sie ruszyc,bo chyba mi sie odnowił wypadnięty
              dysk z maja.
              W środę miałam egzam z psychopatologii(szczegółowy,jak cholera)i chyba dostanę
              5:).A kobieta od logopedii powiedziała,ze widzi mnie za rok na logopedii
              podyplomowej,bo bardzo ładnie mówie(w sensie artykulacyjnym)i wyciagam wnioski
              z przesłanek:)
              Przepraszam,ze tak się chwalę,ale chciałąm sie wygadać,bo niestety,ale moje
              koleżanki z roku nie podzielają mego optymizmu naukowego,a facet,z którym się
              spotykam jest z wykształcenia inżynierem i nie rozumie w tej kwestii humanistki
              i to jeszcze kobiety;)
              Pozdrawiam kochane.Poradźccie,co robić zeby chęci i siły wróciły?Buziaki
              • kasia2705 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 08:39
                Zarika! Dziekuje za mile przyjecie :)
                8min abs robilam juz po urodzeniu Olafka i prezyznam, ze efekty byly po 3-4tyg,
                niestety po 2 miesiacach zaniechalam cwiczen, czyste lenistwo:((
                No i raz dziennie wystarczy!
                Gratuluje tez naukowych osiagniec! A spadkiem formy sie nie przejmuj, wkrotce
                bedzie lepiej, zas na chandre moze przyda sie jakis fajny balsam? Ja kupilam
                ostatnio czekoladowe maslo do ciala AA i jest super, od razu mi lepiej jak sie
                wymaze ;) Milego dzionka!
                • gofera2 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 09:05
                  cześć dziewczyny
                  jak miło,że z rana tutaj jesteście, gratuluję Zarika trzymaj tak dalej, grunt to
                  robić to co się lubi......... jak masz problem pisz do nas to Ci ulży , będziemy
                  Cię wspierać w osiągnięciach naukowych jak i zdrowym stylu życia
                  ja dziś ledwo przyszłam do pracy tak wieje, ale przytargałam ze sobą pyszną
                  sałatkę z kaszą kus kus (przepis wyżej jest) dodałam jeszcze papryki
                  marynowanej,aby wyglądała bardziej kolorowo:-)
                  pozdr Was
                  • tibby1 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 10:13
                    dziewczyny dajcie mi kopa. Dzis wstałam i od razu czaulam cze bedzie niedobrze..
                    zjadłam sniadanie normalnie owsianke potem 3 kanapki razowca z serkiem topionym.
                    zoibaczylam reklamowke ze slodyczami i sie rzucilam. Zjadłam pol czekolady, 6
                    cukierkow, 6 sezamkow i ptasie mleczko.. jest mi niedobrze ale dalej jem.. czy
                    ja jestem normalna?
                    • gofera2 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 10:30
                      Tibby nie zbliża Ci się okres?ja mam tak przed,
                      ja aby uniknąć wilczego apetytu na słodycze jem suszone owoce są zdrowe.
                      • tibby1 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 10:34
                        nie.. jestem po okresie.. kurde chyba dziś juz nic nie zjem..;/ jestem zła wrrr
                        • gofera2 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 13:40
                          halo czy jesteście ? jakie macie plany na weekand?
                          • jonajona Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:20
                            hallo Gofera ja na dziś planuję zupę z soczewicy :)
                            wklejam link fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,51492967,51492967.html?
                            f=777&w=51492967&a=51492967
                            a w sobotę jadę do koleżanki na obiad, juz zdradziła, że panierowany kurczak
                            będzie, no nie wiem czy i jak sie oprę. Dlatego już teraz planuje pokutę w
                            niedziele w postaci porów gotowanych i zupy z porów.
                            A jakie sa Twoje plany, och juz nie moge sie doczekać wyjscia z pracy !!!
                            • ewab2507 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:35
                              Jonajona... też mam w domu soczewicę, więc zupkę zrobię :)
                            • gofera2 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:41
                              Jonajona ja tez odliczam godzinki, ale okropnie boli mnie głowa i wszedł we mnie
                              leń, po pracy idę na aerobik (nareszcie) jutro powtórka z fajną nakręcona
                              instruktorką ,a po aerobiku spotkanie z moja ukochaną koleżanką i wyjście do
                              kina, uwielbiam takie chwile wytchnienia
                              tego samego Wam życzę, Ewa nie przemęczaj się za bardzo
                              miłego weekandu
                              • ewab2507 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:56
                                ja dziś też poćwiczę z przyjemnością :) i jutro... i w niedzielę...

                                wiesz Gofera, ja przeważnie rozsądnie podchodzę do pracy. etap pracoholizmu mam
                                już za sobą. to była naprawdę wyjątkowa sytuacja. no, ale opłacało się, bo
                                siostra dzwoniła do mnie przed chwilą i powiedziała, że jej szefowej przyznano
                                kredyt (my przygotowywałyśmy dokumenty do tego kredytu, plan finnasowy itp).

                                nawiązując do sprawy "ukochanych koleżanek", to moją najukochańszą jest właśnie
                                moja siostra. innym kobietom, po swoich przejściach, trudno mi zaufać.

                                życzę Wam dziewczyny świetnego weekendu :)
                                • gofera2 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 15:18
                                  Ewa wcale się nie dziwię , a ktoś z rodziny zawsze jest szczery , moja koleżanka
                                  jest sprawdzona na 1000 sposobów:-) całe szczęście
                                  pozdr i pogratuluj swojej siostrze jesteście bardzo pracowite , a Ty masz tez
                                  zacięcie do ćwiczeń,weszły Ci w krew, mnie również źle się czuję jak nie po ćwiczę
                          • ewab2507 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:29
                            jesteśmy jesteśmy... przynajmniej ja jestem :):)

                            niestety moje plany na weekend nie są zbyt miłe, bo mam mnóstwo pracy. mam
                            nadzieję, że chociaż poćwiczyć mi się uda, bo ostatnie dwa dni to było
                            wariactwo zupełne. 2x byłam po swojej pracy w biurze u mojej siostry. chciała
                            żebym jej pomogła w pewnych sprawach. no przedwczoraj pacowałam od 8 do 23 a
                            wczoraj od 8 do 3 następnego dnia. dziś znów od 9 jestem w pracy i już prawie
                            nie widzę na oczy... marzę o tym by się dziś skatować, bo normalnie czuję, że
                            obrastam sadłem, chociaż to tylko moja wyobraźnia. nawet dzisiaj się mierzyłam.
                            ale na szczęście nic nie przybyło nigdzie :):) moja siosta mówi, że mi odbiło z
                            tym ćwiczeniem :)
              • ewab2507 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:23
                Zarika... dobrze Cię rozumiem, bo trudno o chęci, gdy pracy moc i do tego ta
                pogoda za oknem. ja też najchętniej położyłabym się do łóżka pod kołderkę :)
                niestety nic z tego... bo np. wczoraj pomagałam w pracy mojej siostrze i
                byłyśmy w jej biurze do 3 rano (więc właściwie wróciłam dzisiaj i niestety
                musiałam przyjść do pracy)... istne szaleństwo. przez to rzecz jasna wczoraj
                znów nie ćwiczyłam - drugi dzień z rzędu :(:( no bo kiedy? zła jestem... że hej
            • ewab2507 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:19
              witam Kasiu :):) i życzę powodzenia :) dawaj znać o swoich postępach
          • ewab2507 chleb pełnoziarnisty vs wasa 19.01.07, 14:17
            myślę, że jak najbardziej można jeść chleb pełnoziarnisty, bo jest smaczny i
            daje uczucie sytości... tyle, że jak z każdym chlebem trzeba uważać na ilości.
            ja staram się jeść max. 2 bułki grahamki dziennie (ok.100g) lub porównywalną
            ilość dobrego pełnoziarnistego chleba.

            nawet nie jestem w stanie porównywać Wasy do chleba, bo to jest zupełnie bez
            sensu... Wasa, to nie chleb, tylko "chrupki" w dodatku obrzydliwe.
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 08:16
      hej dziewczyny pobudka!!! wstajemy wstajemy wstajemy:)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 08:18
        Madzia jaki masz dziś zapał, podziwiam:-)
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 08:40
          ja teraz chrupię marchewkę i czekam na Wasze relacje z weekandu, u mnie różnie w
          sob trochę pojadłam, ale w niedz ostry trening i spacer była piekna pogoda,
          a dziś mam bardzo dobra sałatkę
          tuńczyk w sosie własnym
          makaron fit
          pół papryki żółtej i pół czerwonej
          czosnek
          przyprawy
          pycha
          • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 11:01
            Witam Kobietki!U mnie fatalnie sie zrobiło.Otóż,dopadła mnie jakaś choroba typu
            grypa,bo od sb czuję sie,jak"psu z gardła wyjęta",a ponadto mam
            temperaturę,kaszel i chrypę.Nie muszę chyba mówić,ze z tego powodu czuje się
            okropnie.Ciągle śpie i nie mogę się dobudzic po13(!)godz snu.Nastrój mi się
            zepsuł juz kompletnmie po sobotniej relacji ze skoków w Zakopcu(chodzi o
            wypadek skoczka z Czech)i jestem bardzo smutna.Tym bardziej,ze znam tego
            chłopaka.Kilka razy z nim gadałam na zgrupowaniach,bo po pierwsze mój ex tez
            skakał(jest góralem,poza tym),a po durgie kilka razy pisałam artykuły i relacje
            z różnych zdarzeń sportowych w tym skoków,do szkolnej gazety w LO.Jak
            zobaczyłam,jak Janek leci i jak walnął z całej siły o naskok to najpierw
            zrobiło mi sie niedobrze,a potem miałam łzy w oczach.Mozecie sie śmiać,ale
            naprawdę bardzo mnie to ruszyło.Tym bardziej,ze on jest ode mnie młodszy o
            rok.I co?Teraz będzie roslinka,po urazie mózgu?Brrr...
            Z powyzszych powodów,nie jem prawie wcale,bo nie mam apetytu i chyba mam
            odmiane żoładkową grypy.Jedynie dziś rano zjadłam paczka,bo juz tak sie
            ziryutowałam tym wszystkim,ze ech.
            Przepraszam,ze się rozpisałam na nie"dietowe"tematy,ale chciałam Wam sie
            wygadać.
            Buziaki,Inga
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 12:07
              Zarika myslę,że nikt nie będzie się z Ciebie śmiał,że się przejełaś, upadek
              wyglądał naprawdę bardzo poważnie mam nadzieję, że wróci do zdrowia bo szkoda
              chłopaka :-(
              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 12:36
                Zarika dużo zdrówka:-)wracaj do zdrowia i lepszego nastroju
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 15:58
      ja nie miałAM żadnej sałatki niestety i jadłam polędwice sopocką i joburt z
      musli a w domu czeka na mnie polędwiczka z buraczkami:) mniam
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 16:17
        ja jeszcze zjadłam jogurt naturalny, śliwki suszone, i banana niezbyt
        dietetycznie ale idę na fat burning to spalę
        miłego popołudnia
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 08:03
          cześc dziewczyny
          dzisiaj mam moja ulubiona sałatkę z kaszą kus kus jest naprawdę pyszna i nie
          chce mi się po niej jeść
          miłego dnia
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 08:41
            wczoraj jak byłam na aerobiku instruktorka miała pas wyszczuplający, czy któraś
            z Was posiada taki?, bo mam zamiar sobie taki kupić(koszt około 30 zł z
            przesyłką), będzie idealny na rower i aerobik,
            • gofera2 dla smakoszy tuńczyka 23.01.07, 12:08

              puszka czerwonej lub białej fasolki
              puszka tuńczyka(ja daję w oleju)
              mała cebulka
              2 pomidory
              sól,pieprz
              troszkę soku z cytryny(do smaku)
              Cebulkę i pomidory pokroić w kostkę wodę z fasolki odlać, wszystko połączyć z
              tuńczykiem, przyprawić do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny.
              Sałatkę można podawać samą lub jako danie główne z ugotowanym makaronem.
              Pychota, nie liczyłam ile ma kalorii.
              Acha jest dobra na zimno i ciepło!
              • gofera2 Re: dziewczyny dajcie znać 23.01.07, 13:58
                dziewczyny czy Wy się wszystkie rozchorowałyście? dajcie znak , bo się martwię o Was
                • ewab2507 Re: dziewczyny dajcie znać 25.01.07, 08:47
                  witam witam :):) i przepraszam, że się nie odzywałam, ale troszkę byłam w
                  rozjazdach, a wczoraj byłam na szkoleniu z podatków :) tak więc nie
                  rozchorowałam się na szczęście :) brakowało mi bardzo tego forum :)

                  przez te dni gdy mnie tutaj nie było ćwiczyłam uczciwie :) i jadłam
                  prawidłowo... no może poza kawałkiem chleba z majonezem (!!!) i pomidorem...
                  uwielbiam... mniam

                  dziś na śniadanie mam gapefruita, któego obdałam z wszelkich skórek i właśnie
                  zajadam ze smakiem :) na później mam pomidory i serek wiejski.
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 14:20
      odzywam się jako pierwsza. Dzisiaj nie miałam w pracy sałatki tlyko serek
      wiejski i wędlinę, no i dwie szt. owoców. A w domu mam duszonego pstrąga.
      Dzisiaj jeżdżę na rowerku wieczorem, a jak starczy mi czasu to nastawię zupę
      pomidorową na jutro:)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 14:47
        no nareszcie Madzia, ale masz pyszną rybkę pstrąg palce lizać:-)idzie Ci całkiem
        nieźle
        • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 15:02
          muszę jeśc więcej ryb, w końcu kwasy tłuszczowe są podobno zdrowe, lepsze w
          naturze niż łykanie oleju z rekina w kapsułkach
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 15:15
            masz 100% rację , chyba wezmę z Ciebie przykład
            pozdr
            uwielbiam ryby
            • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 15:54
              ostatnio oglądałam program na TVN Style o rybach i mówili o rybach maslanych że
              trzeba generalnie z nimi uważać bo niektóre z nich są szkodliwe i moga
              powodować zatrucie. Utkwiło mi w pamięci że "ryba maślana" to tylko hasło
              oznaczające jakaś większą rodzinę tych ryb i nie da się jednoznacznie
              powiedzieć które mogą powodować te zatrucia. Ale wszystko pozostałe ryby są ok.
              Pstrągi robię tak prosto że prościej już nie można: wkładam go w folię
              aluminiową, polewam sokiem z cytryny, obkładam plasterkami cytryny i trochę
              solę, folię zawijam i do piekarnika. Pyyyycha!!!
              PS a na dodatek mam jeszcze sałatkę jarzynową od mamy (zwaną przez niektórych
              imieninową).

              Gofera za twoją radą nabyłam tez suszone śliwki ale ja nie umiem sie
              powstrzymać żeby nie zjeść od razu całej garści a nie 3 sztuki jak Ty jadasz,
              muszę przestać je kupować
              • on2611 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 16:26
                dziewiczyny pomocy!!
                zjadłam dzis 1,5 tabliczki czekolady, 10 cukierkow czekoladowych. Na koniec
                troche zwymiotowałam bo juz nue moglam wytrzymac. Czujesie fatalnie. ociezala i
                wsciakla. brzuch mnie barodzo boli. wzielam krople(amol) ale nie pomaga. Tak
                jest codziennie. Jak sie wyleczyc z nalogu? Obiecałam dzis sobie zjem 1 kostkę
                no i prosze... :( Jestem zalamana.
                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.01.07, 08:20
                  idź do internisty aby Ci przepisał cos na opanowanie apetytu na słodycze, sama
                  spróbuj chrupać marchewkę i nie trzymaj słodyczy w domu
              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.01.07, 08:18
                cześć dziewczyny
                mam dziś sałatkę z makreli, ale jak pisałaś o pstrągu to aż mi ślinka leciała,
                muszę spróbować zrobić na weekand
                • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.01.07, 09:15
                  Gofera a ja mam dzisiaj zupkę pomidorową, serejk wiejski i jabłko. A jak się
                  robi tą Twoją sałatkę z makreli?
                  • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.01.07, 09:41
                    bardzo szybko...........
                    maklera
                    papryka
                    cebula
                    ogórek konserwowy
                    pieprz
                    ale pycha bardzo mi smakuje
                    • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.01.07, 16:56
                      idę zaraz na aerobik i myślałam,że któraś jeszcze jest ,czuje się osamotniona
                      pozdr Was wszystkie
                    • ewab2507 makrela, pstrąg itepe... 25.01.07, 09:07
                      ja również lubię taką makrelową sałatkę :) w ogóle lubię jeść ryby :)

                      ostatnio zrobiłam pastę łososiową, bo zostało mi trochę ugotowanego w rosole
                      łososia (może być ugotowany na parze). pastę można zjadać samą (jeśli ktoś się
                      uprze), albo z pełnoziarnistym pieczywem. właściwie, to w wersji oryginalnej ta
                      pasta jest z majonezem i śmietaną kremówką - pół na pół (pomarzyć zawsze
                      można)... a z dodatkiem żelatyny i pokruszonych krakersów, po ochłodzeniu w
                      lodówce, jest ciekawą przystawką - taki pasztecik rybny :) zamiast pstrąga może
                      być dowolna ryba, albo pokrojone drobno krewetki koktajlowe... naprawdę polecam

                      - ugotowane mięso łososia
                      - drobniutko pokrojona cebula
                      - drobniutko pokrojony seler korzeniowy (skropiony sokiem z cytryny)
                      - jogurt naturalny (dodać taką ilość żeby uzyskać konsystencję pasty)
                      - sok z cytryny, trochę otartej cytrynowej skórki
                      - sól, pieprz, gałka muszkatołowa, słodka papryka, cukier do smaku

                      mięso łososia pokruszyć palcami, dodać cebulę, seler, jogurt i przyprawić :)
                      nie wiem jak określić proporcje, zależy kto co lubi.


                      co do pstrąga pieczonego, to uwielbiam go w wersji, której lepiej chyba tutaj
                      nie wpisywać, bo chyba ma milion kalorii i jakoś nie bardzo da
                      się "wyszczuplić", ale taki pieczony w folii aluminiowej też jest pyszny. ja
                      czasem dodaję do środka pokrojoną grubo natkę pietruszki i słuszną porcję serka
                      almette z ziołami.

                      pozdrawiam
    • snella2 znakomite rezultaty 24.01.07, 21:23
      HEJ laski zajmuje sie odchudzaniem juz pare dobrych lat prowadze we Wrocku
      gabinet Dieto -Terapi teraz ukrocilam co prawda prace bo jestem szczesliwa mamą
      3 miesiecznego Oskara.Prowadze mase osob wlasnie przez internet motywuje i
      jestem z nimi do konca uzyskania rezultatu.Dieta jest bardzo zdrowa i skuteczna
      NIE MA EFEKTU JOJO!Prosta w zastosowaniu opiera sie na suplementach tak wiec
      oprocz fajnej figury zyskuje sie swież cere ładne paznokcie lśniace wlosy i duzo
      duzo energi moje gg 2485618
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 08:51
      Gefera i jak po aerobiku? ja wczoraj ostro pedałowałam ale ciągle efektów brak.
      Czy wiesz co się dzieje z Ewą? Może naprawdę wyjechała do ciepłych krajów na
      ferie?
      • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:09
        cześć Madziu :) nie wyjechałam jeszcze, ale zamierzam... w końcówce lutego :)
        tak jak już pisałam kilka dni byłam w rozjazdach. pozdrawiam :)
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:20
          cześć Ewa
          już się martwiłam,że coś się stało, zazwyczaj byłaś czynną uczestniczką, ciesze
          się,że już jesteś:-)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:12
        cześć Madzia
        byłam wczoraj na fat burning ale była inna instruktorka i wszyscy robili na
        odwal , nie było powera i było jakoś nudno, teraz będe chodzic tylko do 1
        sprawdzonej instruktorki po jej zajęciach bym góry przenosiła a wczoraj nic......
        Ewa wydaję mi się albo jest chora lub ma jakieś problemy, bo by powiedziała,że
        nas na jakiś czas opuszcza tak mi się wydaję
        Madzia ja ostatnio zakupiłam sobie pas do ćwiczeń (36zł) zakładam go na rower i
        aerobik, pozwala spalać tkankę tłuszczową jak będą rezultaty to Ci powiem,
        Madzia mi waga stoi w miejscu ale ciało robi sie ładniejsze, wydaję mi się ,że
        tkanka tłuszczowa zamienia się w mięśnie , a Ty jak sie wydaje widzisz efekty po
        ciałku?
        Madzia wygląda,że zostałyśmy we dwie , damy radę jak będziemy się wspierać:-)
        pozdr Cię
        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:21
          no no no... wypraszam sobie :):) jeśli już to zostałyśmy trzy :):)

          ja się w ogóle nie ważę, a mierzę się raz na dwa tygodnie... i ostatnio ubyło
          mi tylko 1cm w pasie i 1cm tuż poniżej pępka (badam znikanie swoich "wazonów"),
          ale całe ciało jest coraz ładniejsze, więc się tym nie przejmuję. ważne, że
          czuję się dobrze.

          pozdrowienia :)
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:37
            przepraszam oczywiście że 3 , reszta przed wiosna dobije a my będziemy laseczki:-)
        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:22
          dziewczyny, czy Wy też oglądacie nasz wątek w wersji "od najnowszego" wpisu? bo
          ja zawsze tak sobie go ustawiam i czytam wszystko odkąd mnie tutaj nie
          było :):) dobrze, że jestem z powrotem :)
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:38
            oczywiście Ewa jestem w 100% na bieżąco , nie chce aby mnie coś ominęło:-)
        • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:25
          Gofera ja nie widzę żadnych efektów poza negatywnymi. To prawda że nie
          pzrestrzegam tak restrykcyjnie diety jak Ty a szczególnie Ewa ktora jest dla
          mnie wzorem, ona w ogóle nie je słodyczy a ja tak nie umiem ale robię postepy.
          Np. w tym tygodniu zjadłam tylko w niedzielę kawałek jogurtowego ciasta z
          mandarynkami a tak to jem te 3 słynne śliwki suszone. Po prostu wyjmuję z folii
          tylko 3 szt i od razu resztę chowam. To prawda że nie chodze na aerobik ani fat
          burning ale jeżdżę na rowerku więc jakiekolwiek efekty powinny być. Straciłam
          już wszelką nadzieję ale cóż... ćwiczę dalej. Poza tym czuję się taka ociężała
          i napuchnięta że aż nie moge patrzeć na siebie w lustrze.
          Gofera dzięki za przepis na te fasolki, akurat wszystkie te składniki lubię
          choć mam po nich brzuch jak balon (wzdęcia). A jak ty tolerujesz czerwoną
          paprykę i fasolkę? Może bezpieczniej będzie jak najpierw spróbuję zrobić tą
          sałatkę z fetą? uwielbiam fetę:) Gofera a może ja powinnam kupić sobie jakies
          ziółka na wzdęcia? (przepraszam za naturalizm) ale mam wrażenie że to jest mój
          powazny problem. Jak nic nie zjem to mam brzuch jak balonz głodu, burczy mi i
          przelewa sie niemiłosiernia a jak coś zjem to tez mam balon ale chyba z powodu
          zaburzeń trawienia:(((

          Mozesz mi polecic jakies ziółka?? Gofera i Ewa- tylko Wy mi zostałyście...
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:43
            Madzia ja też miałam problemu z brzusznym ,,balonikem'' ale zauważyłam,że jak
            pod smażę czosnek, paprykę nie mam problemów, co do ziółek nie mam pojęcia bo
            nic nie pije tylko wodę niegazowaną, ale może czerwona herbata będzie dobra na
            zmobilizowanie organizmu
          • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:50
            Madziu Kochana...

            ja też zawsze miałam problem z wzdęciami, ale odkąd się za siebie wzięłam, to z
            czasem samo znikło. teraz nawet kiszona kapusta nie jest problemem. przeważnie
            nie jem warzyw strączkowych, bo nie bardzo je lubię, ale ostatnio po czerwonej
            fasolce (w chilli z kurczakiem) też mi nic nie było. na podstawie własnych
            doświadczeń chcę powiedzieć, że wydaje mi się, że sprawa polega na jedzeniu
            surowych warzyw i pełnoziarnistego pieczywa i w ogóle produktów jak najmniej
            przetworzonych, bez glutaminianu potasu itp...

            jeśli dodatkowo masz problemy z zatrzymywaniem się wody, to powinnaś unikać
            soli. to dlatego parę razy pisałam, żeby wszystkie potrawy (szczególnie
            gotowane) solić na samym końcu, po dodaniu wszystkich innych przypraw... wtedy
            naprawdę potrzeba mniej soli.

            no i... wcale nie jestem takim znowu "wzorem", chociaż całkiem mi miło :):) nie
            wiem jak by było, gdyby słodycze były moim problemem, bo ja zwyczajnie nigdy za
            nimi nie przepadałam, więc akurat w tym przypadku było mi łatwo :)

            wczoraj trafiłam w sklepie na wspaniałe soki - w małych szklanych butelkach
            0,25L, ze świeżych warzyw i owoców, z 7-dniowym terminem przydatności do
            spożycia. kupiłam pomarańczowy, jabłkowy i marchwiowo-selerowy... pyszne :)
            firmy nie pamiętam, ale naprawdę są super :)
            • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 10:22
              Ewa o których soczkach mówisz? Widziałam takie firmy chyba "Cymes" własnie
              marchwiowo-selerowy i burakowy ale widziałam tez innej firmy w bardziej
              pękatych buteleczkach o ciekawych smakach: jagodowy, śliwkowy i za czarnej
              porzeczki.
              Ewa, napisałaś że najlepiej na moje problemy jeśc surowe warzywka i
              pełnoziarnisty chleb a Gofera zauważyła że nie ma peoblemów z trawieniem
              papryki jak ja podsmaży. No to jak myslicie dziewczyny? surowe czy smażone są
              lepsze na trawienie?
              Ewa a może ja powinnam jeśc jakieś otręby czy coś takiego? ale jakie?
              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 10:30
                Madzia musisz zaobserwować reakcję swojego organizmu, ja muszę podsmażyć, bo
                surowe wpływają na mnie źle (papryka i czosnek)
              • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 10:47
                no widzisz Madziu :) każdy ma inny sposób na swoje dolegliwości... ja po
                zjedzeniu smażonej papryki (którą nawiasem mówiąc uwielbiam) umieram, ale nie z
                powodu wzdęć, tylko wątroby, która nie przepada za takim obciążeniem. podobnie
                rzecz się ma ze smażonym czosnkiem.

                a nawiązując do smażonej papryki i czosnku (te dania nie do końca są
                niskokaloryczne)...

                smażona papryka:
                - czerwona papryka pokrojona wzdłuż na cienkie paseczki
                - oliwa z oliwek
                - sól
                - trochę tartej bułki (w wersji light niestety bez tego dodatku)

                paprykę wrzucić do dużej patelni i dusić pod przykryciem aż zmięknie. na koniec
                posolić i przysypać bułką tartą. dokładnie wymieszać i przysmażyć. jest
                naprawdę wspaniała jako dodatek do mięsa. można ją też jeść bez niczego (ja tak
                robię, a później umieram).

                kalmary smażone z czosnkiem:
                - kalmary mrożone (bo świeże są raczej niemożliwe do kupienia) - jeśli są w
                całości, to oprawić i pokroić w ok 0.5cm krążki, a jeżeli są od razu pokrojone
                to nie trzeba z nimi robić nic poza rozmrożeniem, choć czasem i zamrożone
                wrzucam prosto na patelnię
                - główka czosnku podzielona na ząbki (lekko zgniecione, bez łuskania)
                - cytryna pokrojona w plasterki razem ze skórką
                - oliwa z oliwek
                - koperek
                - sól

                na sporej ilości oliwy poddusić ząbki czosnku i cytrynę (ze 2min, tak żeby
                oliwa przeszła smakami i zapachami). wrzucić kalmary i dusić kilka minut
                mieszając od czasu do czasu. będzie widać kiedy są gotowe, bo zmienią kolor :)
                można wrzucić też duże krewetki. nie smażyć zbyt długo, bo się zrobią gumowe.
                gdy będą gotowe posypać koperkiem, odrobinę posolić (naprawdę niewiele, żeby
                nie zabić smaku). podawać z bagietką posmarowaną masłem i różowym winem
                (uwielbiam White Zinfandel). już podczas jedzenia czosnek trzeba sobie wydłubać
                z łupinek. po usmażeniu ma on kremową konsystencję, tak że świetnie się
                rozsmarowuje na bagietce, a kalmary... marzenie... jedyne czego się nie zjada,
                ale co stanowi piękną ozdobę i nadaje smak, to krążki cytrynowe :)

                a te soki, które kupiłam są w takich wąskich długich buteleczkach... cudo :)

                co do otrąb, to Tobie nie pomogę, bo nie zjadłabym czegoś, co wyglądem i
                smakiem przypomina trociny :) widzisz Madziu, ja wolę w ogóle nic nie jeść, niż
                jeść byle co, albo coś co mi nie smakuje. taki już typek ze mnie :) maniak
                kulinarny :)
                • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 16:12
                  Jej papryka i czosnek maja dużo kalorii załamie się uwielbiam jedno i drugie
                  napiszę co dziś miałam do jedzenie
                  sałatka z brokułami
                  składniki:
                  pierś gotowana
                  jajko na twardo
                  serek wiejski
                  oliwki
                  pieprz
                  sos czosnkowy zrobiony z jogurtu naturalnego
                  najadłam się , miałam pyszny obiad
                  • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 08:41
                    sama papryka i czosnek, to raczej dużo kalorii nie mają, tym bardziej, że
                    czosnku dużo (w gramach) nie da się zjeść :):) ale taka papryka usmażona z
                    oliwą na patelni, z dodatkiem bułki tartej, to już inna historia :):)

                    jeśli chodzi o mój wczorajszy obiad, to zrobiłam sobie ciepłe kanapki z piersią
                    z kurczaka.

                    składniki:
                    -pierś z kurczaka
                    -grahamka
                    -kilka liści sałaty lodowej
                    -2 plastry ananasa
                    -przyprawy: sos sojowy, czosnek, ocet balsamiczny, czosnek staropolski Kamis,
                    sos czosnkowo-miodowy Woh Hup, musztarda Dijon

                    pierś z kurczaka pokroiłam w paski (wzdłuż przez całą długość) i namoczyłam w
                    marynacie zrobionej z sosu sojowego, czosnku, octu balsamicznego, takiej
                    przyprawy ziołowej Kamis, która się nazywa "czosnek staropolski". dodałam też
                    trochę sosu czosnkowo-miodowego Woh Hup. Tak więc była to eksperymentalna
                    marynata orientalno-staropolska słodko-kwaśna :):) kurczaka odstawiłam na
                    jakieś pół godziny żeby się przegryzł a później wrzuciłam na patelnię grillową
                    bez żadnego tłuszczu i usmażyłam (patelnia grillowa to mój nowy nabytek.
                    kupiłam wspaniałą szwajcarską, kwadratową, jestem nią zachwycona).
                    - grahamkę (miałam takie fajne buły, o podłużnym kształcie) przekroiłam na pół
                    i włożyłam do opiekacza. po wyjęciu z opiekacza posmarowałam musztardą Dijon
                    - na kanapkę położyłam sałatę, grillowanego kurczaka i plaster ananasa.
                    i tyle :) taką właśnie ogromną kanapę pochłonęłam na obiad :)

                    zostało mi trochę marynaty, więc na jej resztce udusiłam warzywa (mrożona
                    mieszanka orientalna Oerlemans). dodałam do nich pokrojonego w kostkę ananasa i
                    trochę soku z puszki. oddzielnie ugotowałam brązowy ryż, który później
                    domieszałam do warzyw. doprawiłam jeszcze do smaku sosem sojowym i w ten sposób
                    mam dzisiaj co jeść :):)

                    pozdrawiam :)
              • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 00:45
                Ooo przepraszam,ja też tu jestem jeszcze.Tylko od 4dni leżę włóżku z grypą i
                ciągle śpie.Nie jest to dobre,bo muszę się uczyć(sesja!!!),ale niestety-siła
                wyższa.Jedyna pociecha,ze samoistnie nie chce mi sie jeść i jem 1/3tego,co
                zawsze.Reasumując-pamiętajcie dziewczynki,ze jestesmy 4,a nie 3.
                Całusy
                • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 08:23
                  Zarika... wracaj do zdrowia Kochana :) cieszę się, że jesteś z nami :)
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 10:55
      Ewa a tak z ciekaowści zapytam? Lubisz owsiankę? ale nie taką z płatków
      błyskawicznych tylko taka jaką robiła np. moja mama tzn. w osobnym naczyciu
      gotuje się płarki owsiane żeby zmiękły i potem przelewa się je do gotujące
      mleka i jeszcze razem pdogotowuje na wolnym ogniu:) bardzo smaczna:) byłam
      prawdopodbnie jedynym dzieckiem na świecie które uwielbiało owsiankę.
      • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 11:32
        ja w ogóle nie jadam mleka na ciepło. chyba, że zjadaniem mleka na ciepło można
        nazwać podlewanie mlekiem mięsa do sosu bolońskiego :)... odrobinę dodaję do
        kawy, a i to z zawartością 0-0,5% tłuszczu, bo inaczej czuję tłuszcz, który
        zostaje mi w ustach i na języku. z dzieciństwa, z przedszkola, pamiętam
        obrzydliwe zupy mleczne z makaronem, jakąś kaszą, ryżem... brrrr... z
        kożuchami... okropność :( w domu czasem zjadałam kaszę mannę na mleku, ale
        dopiero gdy była całkiem zimna (najlepiej schłodzona w lodówce), z sokiem
        truskawkowym / malinowym... dzisiaj też czasem kupuję kaszkę Smakija i zdarza
        mi się zjeść jakieś płatki z mlekiem, ale wyłącznie zimnym :):)
        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 13:30
          nawiązując do sałatek - dzięki za emaile Gofero :):), to ja również mam swoje
          ulubione sałatki brokułowe.

          I.
          - brokuły podzielić na różyczki i krótko ugotować w posolonej i posłodzonej
          wodzie
          - ser feta pokroić w kostkę
          - płatki migdałowe uprażyć na suchej patelni (uważać, żeby ich nie spalić)
          - czosnek (zmiażdżyć wyciskaczem, albo drobniutko posiekać)
          - oliwa z oliwek (wymieszać ze zmiażdżonym czosnkiem)
          - pieprz

          II.
          - brokuł i kalafior podzielony na różyczki (w ilości 50:50) ugować w osolonej i
          posłodzonej wodzie (można też użyć kalafiory w różnych kolorach)
          - drobno posiekać szczypiorek
          - rzodkiewkę pokroić na ćwiartki lub mniejsze kawałki
          - majonez (niestety)
          - trochę soku z cytryny
          - pieprz

          I-II) wszystkie składniki wymieszać i gotowe.

          pozdrawiam :)
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 08:28
            cześć twardzielki
            ale piękna pogoda świeci słoneczko ach chce się żyć....
            Zarika wracaj do zdrowia:-)
            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 09:00
              że też to słońce nigdy u mnie nie świeci... ale nie jest najgorzej, bo jest
              pięknie, biało, zimowo :):)

              przedwczoraj, to chyba przeszłam sama siebie. wróciłam do domu od mamy o 23,
              ale i tak ćwiczyłam (siostra powiedziała, że mam kota w głowie). wczoraj
              natomiast katowałam się prawie 2godz. później i tak nie odmówiłam sobie
              przyjemności przeczytania kilku rozdziałów książki, którą kupiłam ostatnio za
              9,90 na dworcu PKP :):) jest to "Piłat i Nazarejczyk" autorstwa E.Dored.
              świetna książka dla kogoś kto tak jak ja uwielbia czasy Cesarstwa Rzymskiego
              (począwszy od Julka Cezara :):) jak zwykł nazywać go Obelix). Głównym bohaterem
              książki jest Poncjusz Piłat. W tle są intrygi, zabójstwa, cesarz Tyberiusz, a
              później Kaligula, króry zesłał Piłata na wygnanie do Galii... no i rzecz jasna
              jest sprawa Jezusa Nazarejczyka, którego zachowanie podczas "procesu" nie
              dawało Piłatowi spokoju do końca życia. polecam :)

              no dobrze, nie będę przynudzała dłużej :)
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 16:08
              miłego weekandu:-)
              ja jutro po aerobiku idę na sanki z córką , ekstra
              pa
              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 27.01.07, 11:33
                cześć dziewczyny
                wróciłam z aerobiku ale był odjazd, byłam cała mokra a pas w trakcie ćwiczeń
                sprawdza się , szczególnie polecam go Magdzie może szybciej zobaczysz efekty
                ro, wróciłam do jazdy do rowerze był okres kiedy mi sie znudził ale wracam do
                ćwiczeń na nim
                pozdr Was
                • natesse Re: odchudzające się-palec do góry;) 28.01.07, 13:22
                  halo kobietki ;)
                  tu ja, ja tez do Was koniecznie, bo potrzebuje wsparcia.. jakos tak sie bujam strasznie i nie moge zmotywowac, a chcialabym 5 kg zrzucic..
                  i od razu podrzucam super przepis ( ja jak robie, to garnek na caly dzien ;)),
                  kapusta pekinska
                  pomidory 2
                  papryka czerwona
                  ogorek
                  kurczak piersiowy pokrojony, podsmazony (uzywam lyzeczki oliwy, mieszanki ziol do mies fix light, czy cos takiego, troche soli i chilli)
                  warzywa pokroic, wrzucic do garnka, dorzucic kurczaka i wymieszac ;)
                  ja jak nakladam juz do miseczki porcje to dodaje lyzke sosu jogurtowego, bo od razu inaczej smakuje, a wcale nie jakis zabojczo kaloryczny ;)
                  pozdrawiam!
                  • sultana1982 Re: odchudzające się-palec do góry;) 28.01.07, 15:01
                    Ja również się zgłaszam. Tydzień na diecie 1000 kcal i już widzę efekty.
                    Spodnie robią się coraz luźniejsze a moje samopoczucie coraz lepsze:)
                    pozdrawiam wszystkie "męczennice":)
                    • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 29.01.07, 07:52
                      witam Was dziewczyny:-)
                      dzięki za przepisz ja mam dziś podobną sałatkę tylko bez pomidora i jogurtu
                      dodałam trochę oliwy z oliwek
                      a ćwiczenia z soboty czuję do dzisiejszego dnia
                      pozdr
                      • ewab2507 przegląd weekendu :) 29.01.07, 08:36
                        witajcie dziewczyny :) i te "nowe" i te "stare" :)

                        a więc mój weekend wyglądał następująco... w piątek jak zwykle nie ćwiczyłam,
                        bo jest to ten jeden dzień w tygodniu kiedy mam "wolne". jeśli chodzi o
                        jedzenie, to cały dzień byłam grzeczna, ale po pracy zrobiłyśmy z siostrą
                        okonia nilowego zapiekanego w sosie śmietanowym (z cebulą, czosnkiem,
                        koperkiem, serem pleśniowym). rybka była pyszna, ale kalorii miała pewnie z
                        milion. do tego jeszcze zjadłam dwie kromki białego chleba i wypiłam trochę
                        wina :(:( jak szaleć to szaleć... a później byłam jednym wielkim chodzącym
                        wyrzutem sumienia. więc w sobotę skoro świt zrobiłam sobie ponad 1.5godz
                        ćwiczeń, a później jeszcze wybrałam się na spacer, bo pogoda była piękna. jeśli
                        chodzi o jedzenie, to wszystko było chude i zdrowe :) podobnie wyglądała moja
                        niedziela. jedyne na co sobie pozwoliłam, to 1 czekoladka Mon Cheri do kawy na
                        śniadanie.

                        dzisiaj natomiast mam czarną kawę, bo mleka w pracy zabrakło, a iść do sklepu
                        mi się nie chce... do tego różowy grapefruit obrany ze wszystkich skórek.
                        pycha :) na później mam zupkę mix - paprykowo/pomidorowo/marchwianą :)
                        • zarika Re: przegląd weekendu :) 29.01.07, 11:33
                          Witam dziewczyny:)
                          Ja jestem ponownie chora.W sb juz sie wyleczyłam z grypy i byłam cała
                          szczęśliwa,ale wczoraj poszłam z moim chłopakiem na zakupy,po drodze zahaczając
                          o park.Wytarzalismy się w sniegu i zbombardowaliśmy kulkami w ramach wysiłku
                          fizycznego.Było fajnie,tylko,że dzis od rana znowu charczę i smarkam.Ech..
                          Przez chorobę wpadłam w taki marazm okrutny,że sama na siebie jestem
                          wściekła.Nawet głupiego ABS nie chciało mi sie robić.Dlatego,Ewa,podziwaim
                          Cię,jak czytam,że Ty nawet po 23.00ćwiczysz,albo skoro świt...Sama bowiem
                          poszukuję sposobu żeby sie zmobilizować:)
                          Z innych rzeczy,to staram sie nie obiadać i naprawdę mi to wychodzi(pomijając
                          kilogram mandarynek wczoraj o23.15...)Tak sie przyzwyczaiłam do ciemnego
                          chleba,ze juz nie pamiętam,jak smakuje biały.Własnie,dziewczyny,mam pytanie.Czy
                          pieczywo prłnoziarniste funkcjonuje pod jakąś inną nazwą?Czy sie po prostu
                          idzie do piekarni i mówi"Proszę chlebek pełnoziarnisty"?
                          Powracam do nauki dziewczyny,bo mam kolejny egzam w śr,a umiem 1/3
                          (lenistow,mówiłam).Całuję i pozdrawiam.
                          • ewab2507 Re: przegląd weekendu :) 29.01.07, 12:00
                            Zarika... na przeziębienie rada jest jedna :) chleb z masłem i czosnkiem i woda
                            z cytryną i miodem (w postaci gorącego napoju). najlepiej spożywać to parami,
                            bo ta druga połówka mogłaby mieć pewne problemy z przebywaniem w jednym
                            pomieszczeniu z osobą naczosnkowaną :) zdrowia życzę :)

                            co do mojego ćwiczenia o różnych szalonych porach, to stwierdzam, że ćwiczenie
                            stało się dla mnie normalnym elementem dnia, jak mycie zębów. no i gdy nie
                            poćwiczę, to zżerają mnie wyrzuty sumienia :) i wcale jakoś nie muszę się
                            mobilizować, samo wychodzi :)

                            pieczywo ciemne, nie oznacza, że jest ono pełnoziarniste. często jest to
                            wyłącznie wynik zabarwienia ciasta karmelem. takie pieczywo jest nawet bardziej
                            kaloryczne od tego z białej mąki. najlepiej jest kupować prawdziwy chleb żytni
                            razowy (i on wcale nie jest taki ciemny), graham (ja go wolę w postaci bułek)
                            oraz inne pieczywo z mąki razowej z pełnego przemiału (np. krojony chleb
                            pakowany Mastermacher).
                            • zarika Re: przegląd weekendu :) 29.01.07, 13:06
                              Jeśli chodzi o pieczywo ciemne,to-cytujac naszych polityków-użyłam tu skrótu
                              myslowego:)Oczywiscie,chodziło mi opieczywo razowe itp.
                              Co do sposobu na przeziebienie-nienawidzę miodu!.Ale dziekuje za rady:)
                              • natesse Re: przegląd weekendu :) 29.01.07, 18:18
                                hej ;)
                                zarika, ja tez mam w srode egzamin, a jeszcze druga uczelnia w miedzyczaise, wiec podsypiam gdzie i tylko kiedy moge :)
                                ja w sumie zjadam normalnie, tylko ze mniej, i uwazaj prosze na 1000kcal, bo to prowadzi prosto do spowolnienia metabolizmu, na glodowkach sie nie chudnie..
                                ach, i dzisiaj zjadlam pyszne mazidlo, podaje przepis, ale uwaga, albo z druga polowka albo wieczorami, zeby nikogo nie wystraszyc:
                                duza lyzka sera bialego chudego
                                duza lyzka wygrzebanego mieska z makreli wedzonej
                                pieprz sol
                                cebula
                                ogorek kiszony
                                wymieszac, wyciapciac, spozywac :) moze byc na chlebek, ale ja to lyzka wyjadam.. :)
                                • gofera2 halo:-) 30.01.07, 12:13
                                  cześć dziewczyny co wy śpicie?
                                  ja zjadłam już sałatkę z makaronem pycha
                                  makaron fit
                                  tuńczyk w sosie własnym
                                  ogórek korniszony
                                  czosnek
                                  kukurydza
                                  pieprz
                                  wczoraj byłam na fat burning wyszłam autentycznie mokra , a dzis mam zamiar
                                  poćwiczyć w domu brzuszki i pupa
                                  • ewab2507 Re: halo:-) 30.01.07, 19:29
                                    witajcie dziewczyny :)

                                    dziś znów musiałam wyjechać dlatego się nie odzywałam. Ale jestem z Wami i
                                    trwam w moich postanowieniach :)

                                    Jedzenie dzisiaj miałam zielono-żółte (warzywa, serek wiejski, chleb żytni,
                                    zupa mix).

                                    A za ćwiczenia zabieram się za chwilkę :)

                                    pozdrawiam :)
                                    • natesse Re: halo:-) 30.01.07, 23:32
                                      hej dziewczyny, dobrze ze jestescie, ja tez jakos do przodu, w czwartek rano staje na wage, wiec wam zamelduje ("przypadkiem" - czyli bez jakiegos specjalnego planu - od lipca schudlam 7 kg, ale teraz juz nie ma pol roku na schudniecie nastepnych 5, tylko poltora miesiaca, do dwoch :)) jak wyszlo! :)
                                    • gofera2 Re: halo:-) 31.01.07, 08:16
                                      Ewa
                                      miałaś rację , ćwiczenia mnie tak wciągnęły,że wczoraj miałam poćwiczyć 30 min
                                      ale tak szybko minął czas z moja córeczka ., która tez próbowała swoich sił, mam
                                      nadzieje,że się zarazi zapałem od mamusi....
                                      dzis mam :
                                      makaron fit
                                      szpinak
                                      duzo czosnku (zabiją mnie w pracy) ale musze bo mnie cos chce złamać, nie daję
                                      się i dziś wypiłam eliksir z miodu (miód, woda, cytryna)
                                      jajko
                                      pieprz
                                      cytryna
                                      ostatnio kupiłam sobie preparat pozwalający oczyścić organizm z toksyn, mój
                                      organizm będzie bardziej przyswajał witaminki, które jem w warzywach
                                      • ewab2507 Re: halo:-) 31.01.07, 08:29
                                        witam :)

                                        ja też sie wczoraj wymęczyłam. dobrze mi to zrobiło, bo wróciłam do domu z
                                        głową tak skonaną, że było mi to potrzebne.

                                        dziś mam do zjedzenia pomarańczę, a później serek wiejski, 2 pomidory, sałatę i
                                        grahamkę.

                                        jakoś się trzymam, ale też mnie coś łamie. więc dzisiaj wieczorem oprócz
                                        gimnastyki zaserwuję sobie szpinak z czosnkiem i napój miodowy :) otoczenie
                                        jakoś będzie musiało mnie znosić.

                                        pozdrowienia :)
    • emigrantka5 Re: odchudzające się-palec do góry;) 31.01.07, 10:20
      Czy przy odchudzaniu zabronione jest picie kawy Capucino?A palaszowanie
      slonecznika?Czy jest prawda ze jedzenie owocow nie jest wskazane przy
      odchudzaniu?
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 31.01.07, 10:30
        myslę że wszystko z umiarem jest dobre, przecież przez całe życie nie będziesz
        unikać capuccino , ziaren słonecznika
      • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 31.01.07, 10:47
        zależy jakie cappuccino, ale z pewnością filizanka ma kilkadziesiąt kalorii, a
        nawet więcej, wszystko zależy od tego jakiego mleka się używa (do dobrego
        cappuccino musi być ono tłuste mleko 3,2% ma około 150kcal na szklankę) i jak
        bardzo jest ono słodkie (łyżeczka cukru to około 40kcal). nic nie wiem na temat
        kaloryczności cappuccino z torebek ale nie sądzę by było chudsze... może ktoś
        wie?

        co to znaczy pałaszowanie słonecznika? 100g pestek ze słonecznika ma jakieś
        560kcal a więc tyle co czekolada. są to z pewnością inne kalorie, ale jednak
        są. natomiast dodanie jednej łyżki ziaren do sałatki z pewnością nikomu nie
        zaszkodzi.

        owoce jeść można i trzeba. najlepiej w surowej postaci, bo wtedy są inaczej
        przyswajane. jedynie na niektóre trzeba uważać (np. winogrona albo banany ktore
        mają po jakieś 80kcal/100g).
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 31.01.07, 11:37
          powiem Wam dziewczyny,że odkąd jem 5 zdrowych małych posiłków lepiej się czuje ,
          jestem najedzona, szybciej chudnę mam lepszą przemianę materii i czasami
          zgrzeszę typu mała czekoladka nie mam wyrzutów sumienia bo wiem ,że ja spalę
          ćwicząc , teraz wiem ,że droga do sukcesu ładnej sylwetki to ćwiczenia i umiar w
          jedzeniu
          • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 31.01.07, 13:38
            "nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu" jest przecież jednym z grzechów
            głównych... a karą za ten grzech jest otyłość :):) i związane z nią choroby :):)

            powyższe to żarty, rzecz jasna :):) ale to prawda, człowiek zatracił gdzieś po
            drodze równowagę pomiędzy jedzeniem a spalaniem. zwyczajnie więcej siedzimy na
            tyłku. w pracy biurko i komputer, w domu telewizor, a po drodze samochód... i
            na skutki nie trzeba długo czekać. więc ruszajmy się dziewczyny, mobilizujmy
            się wzajemnie, mimo mało zachęcającej pogody za oknem. ja zimą zawsze mam
            ochotę wejść pod kocyk z herbatą i z dobrą książką i nie ruszać się stamtąd
            przez całe popołudnie i wieczór... no chyba, żeby sobie zrobić świeżej
            herbaty :):)
            • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 07:57
              cześć
              chciałabym aby moje zdrowe hobby towarzyszyło mi przez całe życie....wtedy
              często będe uśmiechnięta
              dziewczyny nie odzywające się co u Was słychać? napiszcie nawet o porażkach
              pomożemy
          • carolinascotties kaseta z cwiczeniami - dochod na psy w schronie 06.02.07, 09:49
            Zajrzyjcie prosze na bazarek dogomanii - są tam wystawione kasety z
            cwiczeniami...dochod w calosci przekazywany jest na ratowanie psow z Ligoty:
            www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3156542#post3156542
            • ewab2507 Re: kaseta z cwiczeniami - dochod na psy w schron 06.02.07, 13:24
              zajrzymy :)
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 08:11
      no to ja się odzywam, u mnie po staremu, nie ma efektów, może dlatego że ja nie
      ćwiczę codziennie tak jak Wy. Wczoraj np. nie ćwiczyłam i przedwczoraj też, bo
      cały wieczór rozbierałam choinkę, pakowałam wszystkie ozdoby w pudełka i
      znosilismy je partiami do piwnicy. Potem tak mnie bolał krzyż że
      stwierdziłam "nie wsiadam na rower". Mam chyba zimową depresję bo mi wiecznie
      zimno mimo że przecież mrozów nie ma a jak wracam do domu to najchętniej
      położyłabym się do łóżka popijając kakao. Naprawdę czuję że źle ze mną. Może
      powinnam poszukać jakiejś terapii lampami, tak jak tobią ludzie w Skandynawii?
      Fatalny mam dzisiaj humorek:(
      • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 09:21
        Madziu... ja też ostatnio miewam ochotę na kanapę, kocyk i dobrą herbatę albo
        kieliszek wina :):) mnie również przygnębia brak światła, bo nawet nie
        Słońca... nie lubię upałów... ale nie lubię też gdy jest szaro i brudno, jak
        dzisiaj. brrrr... obrzydliwa chlapa, a było tak pięknie, zimowo :):)

        to prawda, że ja staram się ćwiczyć codziennie - oprócz piątków... robię
        przynajmniej Cardio i ABS, czyli ćwiczę około godziny. przyzwyczaiłam się po
        prostu :) a najlepsze jest w tym wszystkim to, że gdy zjem coś niekoniecznie
        chudego, albo nie poćwiczę, to od razu mam wrażenie, że obrastam sadłem :):)
        mam "kota w głowie" jak mówi moja siostra :):) ale i ją zaraziłam tym kotem, bo
        od dzisiaj będziemy ćwiczyły razem :)

        ostatnio przez kilka tygodni nie chudnę. no może zgubiłam jakiś 1cm tu i
        ówdzie, ale mimo wszystko czuję się dobrze i choć mam jeszcze trochę
        tłuszczyku, to i tak moje ciało wygląda ładnie. zresztą nigdy nie byłam
        chudzielcem i nie sądzę by mi to groziło.
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 09:42
          Madzia ja ostatnio tez byłam dziwnie zmęczona może też między innymi,że
          odzwyczajam się pic kawę postanowiłam oczyścić swój organizm z toksyn i złogów
          kupiłam sobie Denoxinal poczatkowo wyskoczyły mi pryszcze tak organizm sie
          oczyscił , bardziej sie poce, pot ma dziwny zapach ale po tyg lepiej sie czuje i
          mam wrażenie że moja skóra zrobiła się ładniejsza i nie mam często bóli głowy ,
          a przemiana teraz jest na medal, polecam Madzia
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 14:17
            Ewa Ty zaraziłaś do ćwiczeń swoją Siostrę a ja moja Córeczkę, wczoraj jak
            wróciłam z aerobiku mówi do mnie cyt,, mama ćwiczymy?ja juz jestem gotowa!''
            niestety nie dałam już rady ćwiczyć 3 godz, ale dziś z nią odrobię
            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 14:50
              no i świetnie :):) czym skorupka za młodu... sama wiesz :):) przyda się to
              maleństwu w przyszłości :)
              • gofera2 i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 08:45
                cześć dziewczyny
                jaka miła perspektywa wolnych dni i czynnego odpoczynku,
                miłego dnia
                • ewab2507 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 08:49
                  cześć :)

                  tak, perspektywa miła, chociaż ja chyba będę musiała jutro popracować.

                  wczoraj nie ćwiczyłam, bo strasznie źle się czułam. dzisiaj więc ponieważ czuję
                  się lepiej i mimo, że jest piątek mam w planach 1,5h "pocenia się" :):):)

                  nie wzięłam do pracy nic do jedzenia i muszę iść do sklepu, a pogoda wcale nie
                  skłania do wychylania nosa na zewnątrz. jest tak okropnie... ale cóż, iść do
                  sklepu trzeba...

                  pozdrawiam :)
                  • gofera2 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 09:18
                    pogoda do kitu to fakt..
                    Ewa czy znasz jakiś przepis na szpinak , bo ja znam tylko z dodatkiem dużej
                    ilości czosnku,jajko, makaron, przyprawy , soku z cytryny.
                    Czy można często jeść szpinak bo podobno ma jakiś kwas który odwapnia kości czy
                    to prawda, mam dziś właśnie taki zestaw ale nie chce z nim przesadzać jeśli nie
                    jest zdrowy jak się często konsumuje
                    • ewab2507 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 09:47
                      Kochana :) ze szpinakiem jak ze wszystkim :) co za dużo to niezdrowo, ale nie
                      myślę, żebyś była w stanie zjeść go tyle aby mógł zaszkodzić. szpinak z jednej
                      strony jest zdrowy... zawsze wspominam bajkę o Popeye marynarzu, który
                      pochłaniał szpinak prosto z puszki, by być silniejszym i dzięki niemu pokonywał
                      wszystkich przeciwników :):) z drugiej strony ma sporo kwasu szczwiowego
                      (więcej niż szczaw), który nie jest zbyt zdrowy. pytanie tylko, co jest
                      zdrowe? :):)

                      gdy robię cokolwiek ze szpinakiem, to zawsze dodaję sporo czosnku, bo inaczej
                      jest on bez wyrazu. zawsze dodaję też gałkę muszkatołową i biały pieprz. w
                      związku z tym, ze dość trudno jest kupić surowy szpinak, przeważnie używam
                      mrożonego.

                      szpinak robię w kilku wersjach:
                      - łagodny: do garnka wrzucam szpinak, zagotowuję, dodaję przeciśnięty przez
                      praskę czosnek i odrobinę masła. duszę przez kilka minut. wyłączam i dodaję
                      serek wiejski. przyprawiam solą, cukrem, gałką muszkatołową i białym pieprzem.
                      farszem nadziewam naleśniki. taki szpinak może być też dodatkiem do mięsa,
                      sosem do makaronu, czy różnych pierożków (oj... jak ja to uwielbiam, niestety
                      jak sama wiesz, od dłuższego czasu ograniczam).
                      - ostry: robię tak samo jak powyżej (szpinak, czosnek, masło), ale zamiast
                      serka wiejskiego dodaję gorgonzolę, albo inny ser pleśniowy i trochę tartego
                      parmezanu. taki szpinak jest wspaniały, ale ma sporo kalorii. w wersji
                      ekstremalnej :):) dodaję jeszcze śmietanę kremówkę - wtedy wychodzi rewelacyjny
                      sos do makaronu (o kaloriach lepiej w tym przypadku nie mówić).
                      - z curry i mięsem kurczaka: szpinak przygotowuję jak wyżej (szpinak, czosnek,
                      masło). później dodaję do niego pokrojone w kostkę ugotowane albo grillowane
                      mięso z piersi kurczaka. przyprawiam proszkiem curry i ewentualnie dosmaczam.
                      ten zestaw jest dobry jako samodzielne danie. czasem nadziewam takim farszem
                      wydrążone bułki. wtedy jest to super dodatek do zupy serowej, albo zwyczajnie
                      smaczne ciepłe kanapki.
                      - z mięsem kurczaka w innym wydaniu: szpinak rozmrozić i odcisnąć, pierś
                      kurczaka ugrillować i pokroić w kostkę, poddusić pokrojoną w kostkę cebulę z
                      czosnkiem. wszystko wrzucić do miski. dodać surowe jajko, koncentrat
                      pomidorowy, trochę beszamelu, sól, pieprz, cukier, bazylię i oregano. wychodzi
                      paskudnie wyglądające papu, ale jest naprawdę smaczne. jest to rewelacyjny
                      farsz do naleśników, cannelloni, czy lasagne...
                      - jajecznica ze szpinakiem: jajko, rozmrożony odciśnięty szpinak, czosnek, sól,
                      biały pieprz, gałka muszkatołowa. wszystko dobrze wymieszać i usmażyć na maśle
                      (albo na suchej patelni... jak dla nas :):):)

                      tyle póki co przyszło mi do głowy :)
                      • gofera2 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 09:55
                        dziękuje Ewa na Ciebie zawsze można polegać:-)
                        • ewab2507 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 10:15
                          nie ma za co :) zawsze do usług :) tak jak pisałam wiele razy, kuchnia i
                          gotowanie to mój bzik :)
                          • gofera2 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 10:39
                            Ewa koniecznie przydałoby się abyś spisała ,,złote ligtowe'' przepisy
                            • ewab2507 Re: i nareszcie piąteczek....... 03.02.07, 12:20
                              lajtowa książka kucharska??? dobrze.... zajmę się tym gdy tylko znajdę czas...
                              będę powoli spisywała wszystkie moje odchudzone wynalazki :):) pozdrawiam

                              dziś jest sobota, a ja zamiast wziąć się za sprzątanie leżę od rana w łóżku z
                              książką... nie mogę się zebrać do kupy :) jakiś dołek mnie dopadł :(
                              • magda769 Zazdroszczę i też tak chce.... 04.02.07, 18:03
                                Cześć Dziewczęta:)
                                Jak ja Wam zazdroszcze tej energii a przede wszytskich ubywających kilogramów.
                                Moja energia do zycia uleciała jakis rok temu a i kilogramy tylko przybywają.

                                Nie, nie jestem oblana tłuszczem ale do szczupłych tez nie należe. Niestety do
                                szczescia brakuje mi spadku wagi ok. 5 kg, wiem o tym bo 5 lat temu schudłam 13
                                kg i ważyłam 63 kg (przy wzroscie 170) i był to najszczesliwszy okres w moim
                                zyciu. W ciągu tych 5 lat przybrałam na wadze i teraz waze 68.
                                Jakos jedna]k, mimo to ze wiem ze powinnam dla własnego dobra, nie moge zebrac
                                sie w sobie i popracowac nad tymi 5 kg. Ćwicze, zawsze dużo ćwiczyłam - teraz
                                ok 3 razy w tygodniu. Mam duzo mięśni ale niestety nie chudne. mój organizm
                                chyba uwaza ze oste ćwiczenia sa normalnością.
                                Wczoraj jednak dopadła mnie depresja.... Byłam na zakupach, i nie zmiesciałam
                                sie w rozmiar M czyli jakies 38/40 chociaz to był mój rozmiar:((((
                                Powiedziałam sobie dosc. Musze powalczyć bo tylko wtedy wróci mi uśmiech i bede
                                sie dobrze czuła ze sobą:)
                                Musze to zrobic szybko bo jak przyjdzie wiosna a ja bede oblana tłuszczem to
                                dopiero bede miała depresje. Poradxcie jak zaczac????
                                i trzymajcie kciuki abym w ciagu miesiaca straciła 5 kg. Poprzednie 13
                                straciłam na diecie Cambrige w 3 tyg. ale chyba nie mam juz na nia siły.

                                Buziaki. I jeszcze raz zazdroszcze:)
                                • zarika Po długiej przerwie... 05.02.07, 07:03
                                  dziewczynki!Witam Was skoro świt niemalże:)Długo się nie odzywałam,ale mam
                                  sesję i przeprowadzkę na głowie oraz chorego na zapalenie krtani i gardła faceta
                                  (zgrozo,oni jednak są nie do wytrzymania w chorobie:)),który mieszka niedaleko
                                  mnie i wykorzystuje chorobę:)
                                  Trzymajcie za mnie kciuki od 10.00 bo mam ostatni egzamin w tej sesji!W ciagu
                                  dnia postaram sie napisać cos jeszcze w zw.z tematem.:)
                                  Pozdrowienia dla Superzmotywowanych:Ewy i Gofery oraz Mniejzmotywowanych:Madzi
                                  i mnie;)
                                  • gofera2 ooooo poniedziałek:-) 05.02.07, 08:11
                                    cześć dziewczyny
                                    myślę,ze organizm się przestawia i jeżeli się ćwiczy organizm się domaga o
                                    coraz więcej, ostatnio ćwiczę 45 min na pupę nogi i brzuch prawie codziennie a
                                    potem wskakuje na rower, ponieważ lubię ćwiczyć zapisałam się w tym miesiącu na
                                    aerobik 4*w tyg mam nadzieję,że wytrzymam.............
                                    Madzia jak ćwiczysz problem polega w odpowiednim jedzeniu ( właśnie chodzi o
                                    light dużo wykorzystasz z przepisów Ewy polecam)
                                    Zarika trzymam za Ciebie kciuki
                                    rada dla os które chcą się dobrze czuć i oczyścić organizm z toksyn: łóżeczka
                                    miodu , zimna przegotowana woda, pół cytryny , przygotowuje wieczorem, rano
                                    wypijam i nie boli mnie tak często wątroba a z nia mam niestety często problemy
                                    • ewab2507 Re: ooooo poniedziałek:-) 05.02.07, 08:28
                                      cześć Kochane :)

                                      Madzia769: jeśli chcesz coś poradzić, to zwyczajnie zostań z nami :):)
                                      zapraszamy. te 5kg jest zawsze najtrudniejsze do zgubienia. nie pozostaje nic
                                      innego jak wybrać jakąś najbardziej ulubioną formę wysiłku fizycznego i
                                      stosować ją przez większość dni tygodnia oraz przejść na jedzenie składające
                                      się przede wszystkim z warzyw... bądź z nami :) będziemy Cię wspierać :)

                                      zarika: trzymamy kciuki ze wszystkich sił :) a co do chorych facetów, to
                                      faktycznie są nie do zniesienia :) znam takie typki... ma jakiś katarek a
                                      zachowuje się jakby umierał :)

                                      gofera: super z tym aerobikiem. ja też sobie zamówiłam nowe - bardziej
                                      zaawansowane ćwiczenia na płytach i już nie mogę się doczekać. moja siostra z
                                      kolei dopiero zaczęła więc muszę ją wspierać... oj ciężko jej idzie, bardzo
                                      ciężko... no ale jakoś trzeba zacząć.

                                      pozdrowienia dziewczyny :) niestety mój weekendowy dołek mnie za nic opuścić
                                      nie chce. nie wiem co się ze mną dzieje. dobrze, że wróciłam do pracy, bo gdy
                                      jestem sama w domu, to mam za dużo czasu na myślenie.
                                      • gofera2 Re: ooooo poniedziałek:-) 05.02.07, 09:07
                                        Ewa to napewno ma na Ciebie ta przygnębiająca pogoda jak świeci słoneczko jest
                                        zupełnie inaczej, a dzisiaj szaro , smutno, to przejdzie
                                        3maj się
                                        • ewab2507 Re: ooooo poniedziałek:-) 05.02.07, 09:13
                                          niestety, to coś więcej niż pogoda... bo mam trochę kłopotów... ale poradzę
                                          sobie, zawsze sobie radzę, nie mam wyjścia
                                          • gofera2 Re: ooooo poniedziałek:-) 05.02.07, 09:41
                                            Ewa trzymam za Ciebie kciuki, wnioskuje po Twoich wypowiedziach jesteś twarda
                                            ale i wrażliwa ...................
                                            pozdr Cię wyjątkowo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka