ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 08:42 no i jak z tym naszym odchudzaniem dziewczyny? a raczej powinnam powiedzieć utrzymywaniem zdrowego stylu życia... właśnie zajadam moje śniadaniowe jabłko i jak zwykle rano włączyłam forum.gazeta.pl. przez Święta nie przytyłam, ale też nie schudłam, a w domu na wieszaku mam spodnie, które kilka lat temu nosiłam, a teraz ciągle się jeszcze nie dopinają mimo, że ubyło mi centymetrów tu i ówdzie. zmieszczenie się w te spodnie jest moim celem :) ale powoli powoli... pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 09:21 cześć Ewa ja przez Święta dochrapałam sie 1 kg, ale wyćwiczyłam do Nowego Roku, zauważyłam że mam wiekszy apetyt od paru dni, ale nie dam się od piatku zaczynam chodzić na zajęcia aerobowe im mam wiecej na głowie zapominam o jedzonku moje postanowienie musze zrealizować pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 09:37 dzis mam skromnie , aby przyzwyczaić żołądek do normalnego jedzenia jogurt naturalny 4 śliwki 2 jajka na twardo warzywa na patelnie (podobno zdrowe i mało kaloryczne 100g tylko 44 kcal) kiwi Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 09:42 Cześć Dziewczyny:) nie wiem czy przytyłam pzrez święta bo się nie ważę, ale na pewno nie schudłam:) z grzechów popełniłam następujące: po wigilii dwa kawałki czeskiego i jeden piernika a w sylwestra kilka ciasteczek: delicji, pierniczków i piegusków. Ćwiczyłam 30 grudnia a potem dopiero wczoraj ale jestem z siebie taka dumna jak pokonuje swoje lenistwo i notoryczny brak czasu, naprawdę. Ciagle jestem chora ale teraz mam głównie kaszel a gardło mnie już nie boli. Może błędem jest to że jeżdzę przy otwartym oknie i mnie przewiewa? na sylwestrze tak się wytańczyłam że do dzisiaj bola mnie boki przy biodrach i ledwo chodzę i ręce na górze oraz z tyłu między łopatkami - to chyba od obrotów. dziewczyny znalazłam świetny patent na jedzenie w pracy choc pewnie ewa uzna że to bardzo kaloryczne. Moja ciocia dała mi kilka słoików antonówek smażonych prawie bez cukru, takich z przydomowego sadu i robię z nich dwa nalesniki które rano podgrzewam, wkładam do pojemnika i jem w pracy takie zimne ale jak super smakują. DRugi sposób to chodzenie w dopasowanych ciuchach do pracy, normalnie za to odkrycie powinnam dostać Nobla! Odkąd zaczęłam ubierac sie w dopasowane ubrania hamuję się z jedzeniem w pracy bo wiem że nie dałabym rady usiedziec za biurkiem. A do tej pory myślałam że metodą jest zakładanie workowatych spódnic ukrywających spódnic. Nic bardziej mylnego. Dobrze dobrana, nieopięta oczywiście marynarka i spódnica to jest to! Co prawda jeszcze nic nie shcudłam ale czuję się lepiej. Odkryłam także wodę mineralną z cytryna ale musi być ze skórką która 2-3 godziny moczy się w szklance z tą wodą, cytryne oczywiście wyparzam wrzątkiem. Bardzo mi smakuje taka woda. ZAuważyłam tez że kawa trochę zmniejsza apetyt ale problem w tym że ja niespecjalnie lubię kawę. To tyle na razie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 11:18 Madziu Kochana... że ja niby mam uznać antonówki własnej roboty za kaloryczne?? Boże, jaka ze mnie musiała gdzieś po drodze zrzęda wyleźć :):) jestem przekonana, że naleśniki, o których pisałaś, chociaż pewnie kalorii trochę mają, są zdrowe i pożywne, a Ty masz spokój z apetytem na słodycze :):) więc można sobie pozwolić na takie rarytasy... moja mama też robi takie antonówki, ale zupełnie bez cukru. są świetnym dodatkiem również do mięs, z odrobiną soli, majerankiem i czosnkiem. mnie też duma rozpiera z powodu przełamywania zmęczenia i szukania czasu na codzienną gimnastykę... czasem mi się zwyczajnie nie chce, ale gdy już się wymęczę jestem szczęśliwa, że nie zrezygnowałam. Japończycy mówią, że na zmęczenie głowy najlepsza jest ciężka fizyczna harówka i w moim przypadku to się sprawdza. jeśli chodzi o dopasowane ubrania, to popieram na milion procent. ode mnie również Nobel dla odkrywców tego patentu :):) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 11:33 Ewa nie uważam Cię za zrzędę, tylko jak czytam czasami jak Ty mało jesz np. w pracy to ja mam wrażenie że pochłaniam jedzenie a nie zjadam. Naleśniki z jabłkami sa kompromisem bo sa mniej kaloryczne niz naleśniki z serem które tez uwielbiam:) Jesli chodzi o inne wykorzystanie jabłek to bardzo smaczna jest watróbka z jabłkami, jak ktos lubi watróbkę oczywiście. To że na stres psychiczny najlepszy jest ruch wmawiała mi zawsze moja mama i to prawda, ale ja prawie w ogóle nie ma wolnego czasu i kusi mnie żeby zamiast jeździć 40 minut na rowerku np. zrobic sobie odzywke na włosy z żółtka i olejku rycynowego a na twarz jakąś glinkę i popatrzeć w sufit, posłuchac ciszy... Poza tym zauważayłam że nie lubie ćwiczyć jak mąz jest w domu. Może dlatego że wtedy się czuję tak antykobieco? Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 12:32 to nie Ty Madziu nazwałaś mnie zrzędą :):) tylko ja sama... i wcale nie uważam, że Ty jesz za dużo. to raczej ja odkąd pamiętam zawsze jadłam raczej niewiele... inna rzecz, że przeważnie nie jadłam właściwie, no i nie ruszałam się wcale... dużo, to ja potrafię zjeść tylko makaronu, albo naleśników, czy innych pierogów. tyle, że ja raczej wszystko na słono wolę. co do wątróbki z jabłkami... to uwielbiam, szczególnie drobiową, obtoczoną w mące i szybko obsmażoną na sklarowanym maśle na dużym ogniu. jabłko przygotowuję oddzielnie w rondelku. oddzielnie też duszę cebulę. do tego kartofle puree... cud miód jedzonko :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
armos Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 11:47 witajcie dziewczyny. Ja dziś na sniadanie zjadłam płatki kukurydziane corn flakes z mlekiem do tego 6 orzechow włoskich. Godzine pozniej 30 min maszerowałam w miejscu przy otwartm oknie( niestety nie mam gdzie biegac:/). Po czym zrobilam zestaw cwiczen callanetics(40min) Po treningu zjadłam 100g bialego twarogu i pol pomidora. Czuje sie nawet dobrze;) Moim celem jest wyszczuplic uda i posladki jestem typowa gruszka gore mam chudą gorzej z dołem.. A wam jak idzie? Dzis na obiad planuje zrobic duszone warzywa z piersią z kurczaka... ;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
armos Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 11:48 zastanawiam się czy isc jeszcze dzis na zajecie aerobowe.. Jak mnie najdziej ochota to pewnie się wybiore ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 12:35 ja mam dzisiaj w planach aeroby (35min), abs (15min) oraz nogi/pośladki (22min)... na obiad nie mam planów, ale może też jakiegoś kurczaka sobie zrobię, bo dawno nie jadłam :):) Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 15:17 hallo Dziewczyny, przeczytalam dziś niemal cale forum. Po swiętach i ja chce się dołaczyć, przybylo mi przez te dwa lata z 10 kg. dodatkowych. Nie jestem jakaś strasznie gruba ale czuje się ociężała potwornie. Od wrzesnia ćwiczę ale nie wiele mi to daje bo wielka moją słaboscią są słodycze i smazone ( mogłabym dac sie pokroić za smażone ). Dlatego wraz z Nowym Rokiem, mam Wielkie postanowienie schudnąć TAK NAPRAWDĘ. Gofero ogromną prośbę mam o cudowne przepisy, troche sobie skopiowalam ale podejrzewam, ze masz wiecej takich nietuczących i prędkich do przygotowania perełeczek. :) Z góry dziękuję, mysle, że moje niepowodzenia właśnie z tego sie wzieły, że nie mam pomysłu na jedzenie.. oczywiście jadam ciemne pieczywo, niewiele makaronów i ryżu za to dużo ryb i warzyw ale ostatnio te święta i jakis kryzys mnie jedzeniowy dopadł i sam chleb z kabanosami jadłam - podle się czuję. Dlatego prosze o wsparcie i czytam Was dalej i trzymam kciuki za siebie i oczywiście za Was. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 15:46 jonajona wysłałam przepisy dziewczyny a ja ostatnio była 31.12.06 na aerobiku 2 g teraz mam zakwasy a szczególnie ręce, macie jakieś sposób na zakwasy? z góry dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
armos Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 16:46 Ja tez mam zakwasy ale na lydkach.. ledwo chodze.. mialam isc jeszcze na zajecia ale nie dam rady cwiczyc :/ Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:14 Wielkie dzieki gofera To ja sie pochwalę, że wczoraj popelnilam sałatjke z kukurydzy papryki i czerwonej fasoli z odrobinka fety i czosnkiem i tuńczykiem :) Miałysmy z dziecięciem na obiad o 18.00 a dzis mam w pracy. Cóż, wspołpracownicy jakos czosnek przetrwaja, zjem przed wyjsciem z pracy. Ach, i kupiłam sliwki suszone i zjadłam wczoraj, a dzis 3 kromeczki z serkiem na sniadanko i dwie mandarynki i zielona herbata. Na ćwiczenia muszę zapisać się od 10, wyplatę wtedy dostaję. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:27 Jonajona gratuluje idziesz śmiało do przodu, trzymam za Ciebie kciuki:-) Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:40 Dzięki Gofera :) Czytam sałatki od Ciebie i jestem zachwycona, takie proste i prędkie i jak dużo ! Na wiosne będę szczupła i przyjemna.. trallala Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:47 z takim zapałem na 100% będziesz laseczka, ciesze sie ,że Ci sie przydadzą:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 10:05 hej dziewczyny :) przybywa nas widzę :) zawsze, to motywacja większa, gdy się czyta o czyichś osiągnięciach. ja wczoraj wymęczyłam się do upadłego, ale zadowolona byłam z siebie, że nie wiem :):) na obiad zjadłam pyszną zupę z cukinii, sałatę lodową z pomidorem i zieloną papryką i pół pełnoziarnistej ciabatty. pycha :) później zjadłam parę suszonych śliwek i wypiłam kieliszek czerwonego wina :) w końcu coś mi się od życia należy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amica_zolwica dieta montignaca!!! 13.01.07, 07:28 ja zaczelam od tygodnia!!! Odchudzam sie na diecie Montignaca!Okolo 3lat temu schudlam na niej 15 kilo!!! wierzycie? Wazylam prawie 60kilo a doszlam do45 przy wzroscie 164cm!!!! Cieszylam sie baaaaardzo!!! A teraz chcialabym wrocic d 45 czyli jeszcze okolo 3 kilo... Czekam z niecierpliwoscia...Najbardziej podoba mi sie to ze nie trzeba byc na niej glodnym!!!Zycze wszystkim odchudzajacym sie WYTRWALOSCI!!! Pozdrawiam DUZA BUZKA! Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:54 helo Jonajona :):) witamy i zapraszamy do wspólnego zdrowego szczuplenia :) nie przejmuj sie tak świątecznymi łakomstwami. myślę, że w jakimś stopniu wszystkie nas to dopadło. przecież święta trwają tylko parę dni... a przez resztę roku trzeba się zebrać w sobie i już... pozdrawiam :):) odzywaj się Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.01.07, 08:42 No wlasnie dlatego ciesze się, że święta juz mineły :) Nie wiem jak u Was ale u mnie straszne ilosci miesa były na stole a ja, jak ciele jakieś, jadłam... teraz jestem wieeeelka i cięzka i mam pryszcze, buuuu - na co dzień aż tyle miesa nie pochałaniam. A jak jest u Was dziewczęta ?? Odpowiedz Link Zgłoś
weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 15:28 Ja dzisiaj byłam zapisać się na pilates. W piątek idę pierwszy raz. Trzymam kciuki za Was wszystkie, aby 2007 rok był rokiem pięknej figury, dobrego samopoczucia i zadowolenia z siebie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 10:14 Ja też wczoraj walczyłam dzielnie na rowerku choć strasznie mi się nie chciało. Muszę mieć jeszcze większa motywację. Pedałując wczoraj wymysliłam że muszę wyciąć jakies zdjęcie zgrabnej dziewczyny z gazety i położyć sobie przy rowerze żeby zerkać jak mnie bierze leń. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 15:55 dziewczyny nie mogę sie juz doczekać wiosny, aby na świeżym powietrzu tracić kalorie: spacery,jazda na rowerze i ten piekny zapach (mam dzis dziwny dzień wspomnień .) Odpowiedz Link Zgłoś
martanana Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 20:01 Witajcie dziewczyny! Od 2 godzin siedze przed komputerem i czytam Wasz wątek od początku. Przyznam Wam się,że bywałam na wieeeelu forach związanych z odchudzaniem, ale nigdzie nie doczytałam się takiej życzliwości i wspólnej pomocy, zaangażowania:) Będę bardzo szczęśliwa, jak pozwolicie mi powspierać się z Wami:)Może powiem coś o sobie.. Mam na imię Marta i mam dopiero..17 lat, ale chyba to mnie nie dyskryminuje? Zdrowy tryb życia praktykuje od kilku miesięcy, poza sportami, które uprawiam od zawsze. Teraz stosuje diete ok 1000-1200kcal, czasem troche więcej, ale zawsze zdrowo. Pozwalam sobie na przyjemności w postaci pizzy czy słodyczy kilka razy w miesiącu. Nie jem po 19, ćwicze w domu, chodze na fitness,taniec brzucha i gram w tenisa:) Z chęcią będę wymieniała się różnymi ciekawymy przepisami, nieraz zainspirowana przez mamę, która dla przyjemności studiuje właśnie dietetyke. Pozdrawiam, super z Was babki :) Odpowiedz Link Zgłoś
weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.01.07, 20:57 Też mam 17 ;) Tzn od 5 dni niby rocznikowo 18, ale urodziny mam dopiero za 7 miesięcy. Ja do "zdrowego trybu życia" (o ile mogę to tak nazwać) wziełam się od września, chciałam schudnąć trochę do wesela. Wesele było w październiku, a ja dalej kontynuję zdrowe tradycje. Poza tym jak się widzi efekty, luźne ubrania, ładniej zarysowana figurę to szkoda byłoby to zaprzepaścić ;) . Uważam, że im szybciej człowiek zacznie zastanawiać się co i jak je, to tym lepiej. Bo później chyba ciężej się przestawić. Powodzenia w dbaniu o siebie martanana :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 08:24 popieram w 100% :) Odpowiedz Link Zgłoś
karix1 Jestem juz w klubie? 04.01.07, 21:24 Trafilam na watek przez przypadek. Ale ile sprawilo mi to radosci!Inni tez jedza tak jak ja! i rozrozniaja kolory:):)Ciesze sie ze jest nas tyle!!! Moja historia: do kolorow namowila mnie tesciowa jesienia ubieglego roku, bardzo jestem wdzieczna bo to... dziala! Z radoscia patrzylam jak gubie na wadze kilogramy - zwlaszcza przez pierwsze 3 tygodnie. No i to samopoczucie! choc przyznam ze pierwsze 3-4 dni byly bardzo, bardzo ciezkie. Nie brakowalo mi slodyczy czy innych zlych przyzwyczajen.Raczej czulam sie oslabiona, czasem krecilo mi sie w glowie, ale przeszlo!I to dziala! Choc wiem ze dla lepszego efektu musze zaczac cwiczyc...Na razie aerobik raz w tygodniu, mam teraz zamiar zaczac czesciej (Nowy Rok, Nowe postanowienia :):)Ale ogromnie nie lubie cwiczen! Ale co tam! Dam rade, zwlaszcza ze mam Was! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: Jestem juz w klubie? 04.01.07, 22:17 Grupo wsparcia:),możecie mnie kopnąć przez monitor w tyłek i zmobilizować do ruszania?Jakoś ostatnio(może ze względu na zmianę pogody?)ciągle jestem śpiąca i brak mi jakiejkolwiek chęci na działanie:(Nie mówiąc juz o wymyślaniu potraw wg kolorów,chociaż bardzo bym chciała,bo wteyd czułam sie fajnie.Dlatego- kochane,radźcie cobym pokonała chwilową depresję. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 08:30 no i wczoraj nie ćwiczyłam:( Musiałam jechac po pracy na drugi koniec miasta odebrać firanki i tak się jakoś dziwnie złozyło (zajrzałam do kilku sklepów) że wróciłam do domu o 22.00 i od razu poszłam spać. Nareszcie sie wyspałam. Chociaż jedna korzyść z wczorajszego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 08:47 hallo Zarika, mam to samo i poszlam do lekarza aby badania zrobić, bo jakoś mi się to niepodoba :(.. Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 09:13 na początek witam serdecznie :) Martanana, Katrix1, Zarika :) "klub" będzie wdzięczny za wszelkie komentarze, opisy osiągnięć i grzechów, przepisy na "odchudzone" dania, itepe :) dzięki temu forum naprawdę jest łatwiej. Martanana: 17 lat zupełnie nie wyklucza z tego klubu. to świetnie, że starasz się "od początku" o siebie dbać ("czym skorupka za młodu"... itd). uważaj z niedoborami kalorii, bo w Twoim wieku ciągle potrzebujesz trochę więcej, żeby organizm rozwijał się właściwie. Katrix1: kolory w jedzeniu są świetne. sama nie wiem jak, ale łatwo mi to przyszło. codziennie rozpisuje to co zjadłam w tabelce podzielonej kolorystycznie i gdy jest zbyt dużo czerwonego, to jest mi wstyd... stawiam sobie wtedy wielki wykrzyknik - ku pamięci i przestrodze :) spróbuj przełamać się z ćwiczeniami. wtedy nie wiesz, kiedy chudniesz, a ciało nabiera właściwych kształtów. Zarika: w odpowiedzi na prośbę kopię Cię w tyłek i zaganiam do roboty... proszę odwiedzać to forum i pisać, co udało Ci się zrobić każdego dnia, albo czego się zrobić nie udało :) Jonajona: nie martw się świętami, mięsem, pryszczami... to wszystko na szczęście sprawa przejściowa... od nowego roku, miesiąca, tygodnia, dnia (wszystko w tym roku pasuje) trzeba się za siebie wziąć i zapomnieć o tym co było :) "było minęło" jak mawiał Fish... Madzia: ja również wczoraj nie ćwiczyłam :( miałam spotkanie z koleżankami (jedna z nich pracuje w Brukseli i przyjechała na święta do domu)... nie objadłam się, ale i tak mam wyrzuty sumienia. w związku z powyższym dzisiaj mam zamiar skatować się do upadłego. na śniadanie zjadłam wielkie jabłko, później zjem jakieś warzywa i grahamkę. po pracy mam w planie rybę z duszonymi warzywami. pozdrawiam dziewczyny :) Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 10:39 ewab2507 :dzięki,za kopnięcie:)Przydało się i nabrałam ochoty na mobilizację.Az zjadłam na śniadanie 3wiel;kie jabłka i liść sałaty,czyli,że zielono,prawda? Postaram się poćwiczyć dziś po południu,bo wstyd mi,że Wy takie "zawzięte"(w dobrym tego słowa znaczeniu:)),a ja się lenię.Aczkolwiek Ewa czy mogłabys mi podesłać na maila gazetowego kilka przepisów?Gofera(pozdrowiam moja droga:))juz mi przesłaął plik sałatkowy,ale ja potrzebuję jakiś spraw obiadowych i śniadaniowych:)Będę wdzieczna. jonajona: nie strasz mnie z tym lekarzem,bo jak poszłam ostatnio(2lata temu)na kontrolne badanie krwi to mi pan powiedział,że mam za dużo białych ciałek!Od tego czasu mam uraz do lekarzy.Napisz jednak,jakie badania robiłaś i,przede wszystkim,co Ci wyszło?Chociaż,sądzę,ze to przemęczenie. Pozdrawiam Was wszystkie i lecę na iście ciekawe zajęcia z metodyki.. Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 13:00 zarika ja poprosilam o wszystko !! :) Więc na tej karteczce Pani Doktor zakreśliła wszystko i jeszcze dała karteczkę na glukozę we krwi, co bedzie z tego dam znać, choc i ja jestem przekonana, że to przemeczenie. Ewa, i ja sie do Ciebie usmiecham po przepisy i z góry bardzo dziekuję. Dzis mam w pracy ryzyk i mieszankę warzywna ( Cantry ) z odrobinka kurczaka. Dziś piatek i troche się obawiam, że wspólny posiłek rodzinny zrujnuje moja silna folę. :) Musze wymyslić coś bardzo dietetycznego i zdrowego dla stada. Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 13:38 dziewczyny, jak już gdzieś pisałam, moje przepisy są w głowie. właściwie to żadne przepisy, tylko moje wariacje na temat "chude danie, które da się zjeść". w międzyczasie niektóre wpisywałam w naszym wątku na forum... chyba wreszcie pora zająć się napisaniem książki kucharskiej p.t. "Klub - odchudzające się palec do góry" :) pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: Jestem juz w klubie? 08.01.07, 08:35 cześć dziewczyny dawno tu nie byłam , napisze coś ,żeby niektóre z Was nie myslały ,że u mnie jest tak słodko.... nadal ćwiczę, ale ostatnio miałam urlop i coś mnie ciągnęło do lodówki miałam zachcianki , nawet zjadłam słone paluszki od mojej córki, wracam do starych zasad, ,,bez słodyczy'' mam dzis dobrą sałatkę makaron papryka czerwona czosnek koncentrat pomidorowy makaron ugotowany podusiłam razem z papryka i czosnkiem na patelni po 5 min dodałam koncetrat, sos sojowy, przyprawy wedle uznania (ja dałam mieszankę ziół) stwierdzam ,że lepiej mi się odchudza jak chodze do pracy , mam tyle zajęć,że nie myslę o jedzeniu, a w domu je sie z nudów Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 jak Wam minął weekend? 08.01.07, 08:29 u mnie wszystko niby dobrze, bo i poćwiczyłam sobie tak jak zamierzałam i nie objadałam się tym co niewskazane, jeśli nie liczyć słusznej porcji makaronu ze szpinakiem i gorgonzolą, który mam nadzieję spaliłam :), w dodatku dziś pewna pani u mnie w biurze stwierdziła, że jest ze mnie "połowa dziewczyny", ale że to dobrze, bo bardzo ładnie wyglądam... a ja mam jakiś dołek... sama nie wiem dlaczego... może ta pogoda tak nastraja? jakoś nie mogę się pozbierać do kupy.... co u Was dziewczyny? pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: jak Wam minął weekend? 08.01.07, 08:42 Ewa ja mam to samo , jakos dziwnie sie czuję ,moze po urlopie nie mogę sie ogarnąć? Ewa makaron bez sosów nie jest bardzo kaloryczny, ja mam dzis sałatke makaronową , myslę,że musimy jeść ryż, makaron, w rozsądnych porcjach, co o tym sądzisz? na wiosnę ludzie są bardziej uśmiechnięci a zimą przygnębieni , mnie też cos dopadło, moze przejdzie jak minie poniedziałek Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: jak Wam minął weekend? 08.01.07, 09:13 tak, ja wiem, że w makaronie przeważnie kaloryczne są sosy... i taki niestety był ten mój wczorajszy :( ze szpinakiem, gorgonzolą i śmietaną... no ale nic to... poćwiczyłam, spaliłam, w końcu nie utyję od razu 5kg od jednej porcji makaronu. w "tvn style" widziałam nową piramidę żywieniową, w której jako podstawa, na samym dole wymieniony był UWAGA!! "wysiłek fizyczny przez większość dni tygodnia". później kolejno: pełnoziarniste produkty zbożowe warzywa owoce mleko i produkty mleczne chude mięsa, drób, ryby, jaja, orzechy i nasiona roślin strączkowych tłuszcze jedno- i wielonienasycone na końcu wymieniono: tłuszcze nasycone, tłuszcze trans, cukier i słodycze, produkty wysoko przetworzone przemysłowo (zawierające dużo soli, tłuszcze trans, cukier, konserwanty, polepszacze smaku itp. itd.) tak więc to co wprowadziłyśmy jako zasadę przed kilkoma miesiącami, jest jak najbardziej zgodne z "naukowym" podejściem do zdrowego stylu życia :):) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:10 u mnie wczoraj totalna porażka,nie dość Że nie ćwiczyłam to zjadłam 4 ciasteczka owsiane, 3 kawałeczki gorzkiej czekolady i 1 czekoladkę taką z bombonierki. Nie wiem co mnie napadło, miałam straszna depresję. Dzisiaj zabrałam do pracy: na II śniadanie serek homo i pomarańczę a na obiad w pracy (znowu będę jeść zimny bo bez mikrofali) tagliatelle z łososiem i szpinakiem. Gofera, Twoja makaronowa sałatka wygląda smacznie, też ją zrobię na środę:) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:18 cześć Madzia troche jestem przeziebiona więc dodałam dużo czosnku, ale była pycha, mam na obiad jeszcze ugotowana pierś i dzis sie oszczędzam bo wczoraj również Madzia zaszalałam , w środe postaram sie wyćwiczyć :paluszki i ptasie mleczko 4 kawałki o zgrozo ale popuściłam pasa a teraz zaciskam , nie dam się łakomstwu:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:36 ale piękne słoneczko u nas, zły nastrój mnie opuszcza:-) a jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:38 Gofera ja dlatego jestem na siebie zła i zdziwiona bo mnie ciagnie ale do ciasta a nie do gotowych ciasteczek i czekoladek. Gdybym sie skusiła na kawałek tortu czy szarlotki to przynajmniej bym miała chwilę przyjemności... ale ja dorwałam się do tego co było w domu (bo ciasta specjalnie nie kupuję) i nie dość że przyjemność żadna ze zjedzenia ciasteczek owsianych to jeszcze kac moralny że dałam się skusić. Straszna jest ta moja miłość do słodyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:46 wiem wiem, ja jestem uzalezniona od podjadania słodkości to zawsze mnie gubiło, teraz nad sobą panuję, ale całe zycie trzeba uważać ............. Madzia w weekand padało i było tak ponuro może dlatego spróbowałysmy słodkości, aby osłodzić sobie dzień:-) całe szczęście dzisiaj mi sie nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 13:09 u mnie nadal pogoda paskudna. wprawdzie nie pada ale jest pochmurno, szaro i smutno... na szczęście na mnie pogoda nie działa "słodyczożenie" :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 13:22 Ewa Ty szczęściaro:-) Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 21:33 No witam Was dziewczynki!Wreszcie forum ożyło.Sama sie nie odzywałam,ale mam tyle zajęć na studiach w zw.z sesja i pisaniem pracy...BRRRRR!Na szczęście,nie działa to na mnie"jadłożernie".Dziś zrobiłam sobie chilii light i byłam zszokowana,że aż tyle tego wyszło(a przestrzegałam proporcji:))!Co prawda,zmusziło mnie to do obcowania z piersią kurzą i usuwaniem tych wszystkich błonek,ale warto było:)Pozdrawiam Was wszystkie(gofera buziaki)i wznówmy aktywność,bo zaniknie nam forum! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 08:01 cześć dziewczyny Zarika jesteś bardzo fajna babeczka takich potrzebujemy w tym forum robi sie ciekawie i mobilizuje do obcowania ,,z piersia'':-) tzn wymyslaniu pyszności light ja mam dziś jeszcze 1 porcje sałatki z makaronem i 2 jaja na twardo oj bedą mnie kleli,że śmierdzi jajem ale co mi tam jutro idę na wytęsknioną gimnastyke ale bym sobie poskikała a tu trzeba siedzieć w pracy:-) dzis niestety brzydka ponura pogoda ale nastrój wyśmienity:-) pozdr Was Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 08:34 witajcie :):) świetnie, że nadal tutaj jesteśmy. niegłupi wymyślił, że w "gromadzie" jest łatwiej... ja właśnie zjadłam pyszną wielką pomarańczę i piję kawę z mlekiem 0% (bo niby kawa jest niezdrowa, wypłukuje magnez, itp, itd, ale ja ją lubię, więc co tam). na później mam sałatę lodową, pomidora, kawałek zielonej papryki i do wyboru grahamkę albo parę plastrów piersi wędzonej z indyka. co na obiad, jeszcze nie wiem, ale mam parę wariantów w lodówce i zamrażarce :):) ostatnio odnoszę wrażenie, ze łatwiej mi się ćwiczy. przy każdym ruchu czuję mięśnie. wszystko wychodzi mi jakoś sprawniej i bez takiego wysiłku jak na początku. pocę się nadal, ale nie mam takich zadyszek, no i wreszcie jestem w stanie zrobić wszystkie ćwiczenia w zestawie na nogi i pośladki :):) pogoda nadal mi nie sprzyja niestety - szaro, brudno, mgliście, a do tego dzisiaj deszcz w planach :( ale i w tym ponurym fakcie jest podobno plus, bo taka pogoda według fachowców pozytywnie wpływa na cerę... buźka dziewczyny :) E Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 09:03 Ewa ja jak ćwiczę wszystko jest ok, ale na drugi dzień mam zakawasy przesladuja mnie od Nowego Roku, chyba pójdę do apteki po maść dla sportowców, może pomoże bardzo bola mnie barki tak taka pogoda wpływa na stan skóry, u mnie sie poprawiła ale myslałam,ze od prawidłowego jedzenia i wody niegazowanej, ktos mi powiedział,że sie forsuję, a mi sie wydaje,że tych partii mięśni nie używałam i dlatego tak często robia sie w tym miejscu zakwasy Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 09:04 Ja przygnebiona, bo w weekend nie umiem sie powstrzymać, najbardziej mnie gubi siedzenie w domu, jak pracuje to nie mam takiego problemu. Ale za to muszę się pochwalić, że posprzątałam w cąłym mieszkanku :). wczoraj pocieszałam się cały dzień na allegro ;) Dzis mam zupkę w pracy z warzyw. Miłego dnia dziewczęta. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-ro-la Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 10:03 Melduję się i ja! Wreszcie mam czas napisac coś! Tak jak obiecałam zmiana trybu żywienia zaczęła się u mnie 2 stycznia! Przez ten tydzień spadlo mi 2 kg!!!Ale się cieszę! Co prawda mało ćwiczyłam bo jednak kondycję mam tragiczną:( Chyba jeszcze wychodzą ze mnie jeszcze papierosy, które rzuciłam. Wczoraj 10 minut rozgrzewki, 20 minut na stepperze i 20 brzuszków. więcej nie dałam rady:(((( Czy nie sądzicie że to za mało? Pozdrawiam w ten piękny słoneczny poranek! Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 10:14 Witam:) ka-ro-la:nie martw się o ilość cwiczeń.Dopiero sie za to wzięłaś,wiec to normalne.Ja na początku po60brzuszkach mało płuc nie wyplułam:)Za kilka dni sama zobaczysz różnicę. jonajona:jak wyniki Twoich badań?Wszystko oki i nasza diagnoza okazała się słuszna,że to przemęczenie?Ja troche lepiej funkcjonuję,tzn.nie czuje się,jak ze śpiączką katatoniczną:).To chyba z powodu poprawy pogody.U mnie słońce swieci i jest raczej wiosennie niz zimowo. gofera:Ty też jesteś fajna kobitka:)Dziś wykorzystam Twój przepis na sałatkę makaronową,jeśli pozowlisz:)Pozdrawiam Cię ewa:kopanie w tyłek potrzebne ponownie,ale w znacznie mniejszym stopniu.dzięki Wam wszystkim za mobilizacje kobiety. Inna sparwa,że dziś nie mam apetytu,bo idę do Urzędu Skarbowego z PITem!!!A potem do sądu(nie dziewczyny,nic nikomu nie zrobiłam,hehehe).To odbiera apetyt jednak.Trzymajcie za mnie kciuki.Całusy Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 11:29 a ja zamiast biznes-plan pisać zaglądam na forum :):) gofero: ja myślę, że te zakwasy są od tego, że ćwicząc z czasem "dobieramy się" do coraz to nowych "pokładów" mięśni. one się zwyczajnie rozwijają, i te które obciążone na początku teraz już się przystosowały, a do pracy muszą się wziąć następne... co jest tylko z korzyścią dla nas, bo im więcej mięśni pracuje, tym większe spalanie, i tym więcej tłuszczyku gubimy nawet śpiąc, czy siedząc na kanapie, nie tylko ćwicząc. jonajona: sprzątanie jest jak najbardziej ok, to super wysiłek fizyczny :):) ka-ro-la: wystartowałaś znakomicie, pamiętam mój początek, który był identyczny :):) schudłam jeszcze zanim zaczęłam ćwiczyć (bo czekałam na dostawę moich płyt z gimnastyką)... nie ma jak pozytywne myślenie i autosugestia :) zarika: kopię więc w tyłek ponownie :):) i życzę powodzenia w zmaganiach z urzędem skarbowym i sądem (ja niestety też zostałam zmuszona do bycia świadkiem w sądzie i będę miała tę wątpliwą przyjemność tam być w przyszłym tygodniu) pozdrawiam :) a poza tym... to gdzie jest to słońce??? Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 12:46 Słońce było w Łodzi.Teraz lekkie zachmurzenie,ale naprawdę ciepło(tzn.jak na zimę...). Wróciłam z Urzędu cała i zdrowa i jestem w szoku na jakiego miłego pana urzędnika trafiłam:). Zjadłam wielkie jabłko i jestem pełna,przynajmniej do 15.00 kiedy to spożyję obiadek-zupa ogórkowa light własnej produkcji. Dobra kochane,idę zająć się logopedią,bo muszę przerobić 1/3książki,a dziś w planach jeszcze indyw.przypadek i nauka włoskiego,oraz-oczywiscie-ćwiczenia.Do napisania. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 13:00 Zarika powodzenia masz ,,trochę'' zajęć, ale chyba jesteś takim typem które lubi jak się coś dzieje:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 12:54 U mnie pięknie świeci słoneczko, i jest ciepło Ewa dziekuje za rade i pocieszenie, bo juz myslałam,że za bardzo sie angazuję w ćwiczenia i przesadzam ,juz jest lepiej niz rano , bo sie troche wygimnastykowałam w pokoju:-) troche dziwnie sie patrzyli ale nic nie powiedzieli bo to sami faceci:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 15:32 powiem Wam,ze jestem z siebie dumna to juz 3 miesiące a ja nadal trwam w swoim postanowieniu ,,to dopiero początek''z Was też jestem bo jesteście super ;stałe bywalczynie Odpowiedz Link Zgłoś
krolowa_lez Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 23:23 gratuluje ;) Ja trwam tak narazie 10 dni ale to dla mnie i tak sukces ;D:D Zycze wytrwałości!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 10.01.07, 11:38 mnie też duma rozpiera (u mnie to 14. tydzień). wcale nie czuję jakiegoś "brzemienia diety". coraz częściej odnoszę wrażenie, że tak właśnie ma być - mądra dieta + ćwiczenia... reszta sama wychodzi jako "produkt uboczny". wszystko mi smakuje. wyglądam i czuję się lepiej. tęsknię za moimi kochanymi kluchami i majonezem, ale też czasem sobie na nie pozwalam. smakują wtedy nieziemsko :) pozdrawiam u mnie nadal słońca brak... Odpowiedz Link Zgłoś
perseidaa Dziś dołączam... 08.01.07, 14:39 Stan obecny: 52 kg Cel: 48 kg, płaski brzuch i szczuplejsze uda Dzień 1: śniadanie: grahamka z białym serem, pomidor obiad: pierś z kurczaka, szkl. posiekanej sałaty z łyżką oleju lnianego i octem balsamicznym, świeży ogórek (ok 15 cm) kolacja: Activia z 1 łyżką muesli, 2 pomarańcze dodatkowe atrakcje dnia: zielona herbata i woda mineralna; 30 min ćwiczeń na cross trainer i 50 brzuszków... Mam zamiar zastosować zmodyfikowaną dietę z Shape 09/2006 polegającą na liczeniu porcji: *5 porcji produktów zbożowych (1 porcja to np. kromka chleba albo pita lub 6 łyż. płatków *3-4 porcje warzyw (1 porcja to np. 1/2 brokuła lub 4 średnie ogórki lub 6 rzodkiewek) *3-4 porcje owoców (1 porcja to np. 1/2 banana lub 1/2 pomarańczy lub 1 łyż, rodzynek) *3 porcje produktów mlecznych (1 porcja to np. 1 szkl. mleka lub kefiru albo 4 plastry białego sera) *1 porcja ryby, mięsa, strączkowych (1 porcja to np. mała pierś kurczaka lub 5 plast szynki) *2 porcje tłuszczu lub 1 tłuszczu i 1 orzechów (1 porcja to np. 1 łyż. masła lub 2 łyż. margaryny lub 1 łyż. majonezu) Podobno, aby schudnąć na tej diecie trzeba jeść 5 posiłków dziennie, ja mam zamiar jeść max. 1100 kcal i ćwiczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
cudak_bozy jako dietetyk-specjalista odpowiem Wam wszystkim 09.01.07, 15:58 W ostatnich latach otyłość wśród ludzi zaczęła już przybierać rozmiary światowej epidemii. I choć na jej rozwój wpływają zarówno czynniki środowiskowe, jak i genetyczne, to przeważnie bierze się ona z faktu, że spożywamy więcej kalorii, niż ich spalamy. Dlatego najlepszym sposobem przeciwdziałania, jak i zwalczania otyłości, jest wprowadzenie zmian w stylu życia - głównie ograniczeń żywieniowych i aktywności fizycznej. Jednak wiele osób nie potrafi narzucić sobie zdrowego reżimu, dlatego ja, Cudak_bozy jako naukowiec aktywnie poszukuję nowych skutecznych leków przeciw otyłości. W tym celu zacząłem bliżej analizować wpływ flory bakteryjnej jelit na równowagę energetyczną organizmu człowieka. Nie od dziś wiadomo, że ten bakteryjny ekosystem nie tylko reguluje pracę jelit, ale też odgrywa ważną rolę w trawieniu pokarmów i pozwala nam wykorzystywać różne składniki diety, normalnie dla nas niedostępne. Całkiem niedawno, bo w drugiej połowie grudnia 2006 roku, opublikowałem na łamach "Nature" pracę, z której wynika, że skład flory bakteryjnej w jelitach może wpływać na ilość energii uzyskiwanej z pokarmu, a przez to i na masę ciała. Teraz, kiedy wykładam dietetykę na Uniwersytecie Waszyngtońskim w St. Louis (stan Montana) odkryłem mechanizm, który za to odpowiada. Badając myszy, u których wyeliminowano florę bakteryjną zaobserwowałem, że są one odporne na tycie pod wpływem diety bogatej w tłuszcze i cukry, naśladującej dietę rozwiniętych krajów Zachodu. Dla porównania, żywione w ten sam sposób gryzonie z prawidłowym zestawem bakterii jelitowych przybywały na wadze. Wprowadzenie bakterii do jelit zmienionych myszy powodowało u nich 60 proc. przyrost tkanki tłuszczowej w ciągu 14 dni. Dokładne moje analizy ujawniły, że dzieje się tak, gdyż, po pierwsze, flora bakteryjna pozwala gryzoniom pozyskiwać większe ilości energii z pokarmów roślinnych, s dokładnie, enzymy produkowane przez bakterie pozwalają uwalniać z pokarmu więcej związków służących do produkcji tłuszczów, które są następnie magazynowane w komórkach tkanki tłuszczowej - adipocytach. Po drugie, bakterie jelitowe wpływają na aktywność genów zaangażowanych w odkładaniu się tłuszczów w tkance tłuszczowej, np. genu kodującego białko Fiaf. I wreszcie, bakterie te blokują - w mięśniach i wątrobie - aktywność białka AMPK, które jest czujnikiem potrzeb energetycznych organizmu i pobudza procesy rozkładu tłuszczów oraz uwalniania z nich energii. Jak wieć widzicie forumki, badania te wskazują, że miliardy mikroskopijnych mieszkańców naszych jelit funkcjonują jak złożony organ regulujący i wspomagający metabolizm człowieka. Wpływają one zarówno na efektywność pozyskiwania energii z pokarmu, jak i na sposób jej późniejszego spożytkowania. Obecnie pracuję intensywnie, aby potwierdzić moją tezę, że manipulowanie florą bakteryjną jelit, bądź genami, na które ona wpływa, może w przyszłości pomóc w walce z otyłością. Cudak_bozy, Washington University in St. Louis Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: up 09.01.07, 22:52 Cudaku,wybacz moją ignorancje,ale czy mamy wnioskować z twego postu,że chcesz nam zaaplikowac jakiś super-ekstra-nowacyjny sposób na zdrowe życie przy włączeniu flory bakteryjnej?:)Nie obraź się,żartuję oczywiście,ale ciekawie zabrzmiało dla mnie to,co napisałeś.Tylko nijak nie widzę siebie z tym w praktyce. Dziewczyny,siedzę nad studium indywidualnego...Coraz mniej mi się chce tych studiów i tytułu mgr.Pomijając fakt,że mam w planach doktorat również:) Odpowiedz Link Zgłoś
cudak_bozy Re: up 09.01.07, 23:26 ja tylko przerobilem na swoja modle tekst jakiegos madrego pana :) Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: jako dietetyk-specjalista odpowiem Wam wszyst 10.01.07, 14:44 Cudaku, to strasznie skomplikowanie brzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
jessica26 Re: odchudzające się-palec do góry;) 10.01.07, 17:26 dziewczyny mam dzis chandre i ciagle jem i je,m dajcie mi kopa... bo inaczej moje postanowienie noworocznie runie.. to już 10 dzis było tak ladnie a tu klapa ;( Odpowiedz Link Zgłoś
ota84 Re: odchudzające się-palec do góry;) 10.01.07, 22:38 czesc :) ostatnio troche przytulam, na poczatku mi sie podobalo wiecej cialka-zawsze bylam chuda, teraz doszlam do wniosku ze tak jak jest teraz jest ok, oprocz tego brzuszka... :( i postanowilam sie troche pilnowac, ograniczam moje ulubione kanapki, jem czesciej jogur z musli i pije duzo wody. macie moze jakies rady? pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 08:25 cześc dziewczyny wczoraj dopadła mnie ,,choroba'' kobieca, ale juz byłam umówiona z koleżanką i nie chciałam kręcić ,poszłam na body gim i po godz brzuszek przestał boleć, nie musiałam brać proszków rozkurczowych , a jeszcze jedno juz nie mam zakwasów po ciążkim treningu na ręce moje rączki ładnie wyglądaja są wymodelowane a wcześniej bułeczki:-) Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:02 Witam moje dziewczynki:)Jak Wasze samopoczucie dzisiaj?U mnie dobrze,bo ta pogoda jakoś mnie pozytywnie nastraja.U mnie prawieże wiosenne powietrze,wiecie takie specyficzne,jak to w marcu.Uwielbiam taką pogodę,kojarzy mi się z wiosną,gdy byłam w liceum,piosenką SDMu"Czekanie na wiosne"i ślicznym sweterku w groszkowo-zielono-błękitne paski,o którym marzyłam,a którego ojciec nie chciał mi kupić...Do rzeczy.Nadal trwam w moim postanowieniu i staram się nie opychać.Widzę pierwsze efekty pod postacią wiekszej jedrnosci skóry,lepszej cery i włosów,bardziej płaskiego brzucha i lepszego samopoczucia.I wszystko to pomimo siedzenia do2-3w nocy nad książkami np.z logopedii.(powoli mam dosyć wszystkich zgryzów,infantylnego połykania,afazji,dyslalii,rerania itpitd:(). Gofera,dzięki za miala,odpiszę dzisiaj.Co do Twoich ćwiczeń mimo"choroby kobiecej"(mój kolega Alek mówi o tym<najazd indian>hehehe)to też juz kiedys zauważyłam,że jak się wtedy ruszam to mi lepiej fizycznie:) Pozdrawiam wszystkie dziewczęta.:) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:14 mnie tez pozytywnie pogoda nastraja, mam nadzieje,że zimna nie przyjdzie , uwielbiam wiosne i te pierwsze wycieczki rowerowe wtedy aż chce sie zyć ........mmmm ale sie rozmarzyłam ale już niedługo u mnie dzis zdecydowanie lepiej , nie bede sie nastepnym razem użalać nad soba tylko do ćwiczeń marsz dziewczyny zaczynam bardzo lubić moje ciało , jest teraz naprawdę jędrne:-)mogłabym wyjśc na plaże bez skrępowania:-) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:24 a u mnie coraz gorzej, mam nawet wrażenie że tyję coraz bardziej, pozbawia mnie to motywacji do jazdy na rowerku i w ogóle do racjonalnego odzywiania. Skoro sie katuję a efektów i tak brak to po co się męćzyć i wmawiac sobie że mogę coś zmienić ćwiczeniami? Strasznie mi po prostu strasznie. Na dodatek cały czas odczuwam głód mimo że zjadłam juz moje II śniadanie tzn serek homo. Gofera dobrze że chociaż Tobie się udało i możesz wyjśc na plażę:) przy tej pogodzie może to nastąpić wczesniej niż myślisz:))) Bardzo zdołowana Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 gdzie jest ta piękna pogoda? 11.01.07, 10:41 bo u mnie nadal jest szaro i ponuro a od rana wiało szaleńczo i padało :( do tego moje osobiste życie się wali... bo mój facet wymyślił, że jednak powinien zostać tam gdzie jest... przy rodzicach, od których jest uzależniony finansowo (pracuje z ojcem i wszystko mu zawdzięcza)... przy dziecku z poprzedniego związku (może nawet wróci do tamtej kobiety, bo rodzina naciska)... a ja po kilku latach związku zostaję z niczym, chociaż on ciągle mówi mi, że mnie kocha, że chciałby ze mną być, ale że wszystko to co tam wiąże się z jego odpowiedzialnością, lojalnością, zaciągniętymi kiedyś zobowiązaniami i przywiązaniem... jestem przerażona i załamana... efekt z tego taki, że w ogóle jeść mi się nie chce, a ćwieczenia pomagają choć na chwilę zapomnieć i odpocząć mojej głowie i skołatanym nerwom. więc katuję się niemiłosiernie... jedyna pozytywna strona tego wszystkiego, że schudnę pewnie bardziej i szybciej, ale jakoś w ogóle mnie to nie cieszy... do tego w pracy mnóstwo poważnych spraw... tak jakby wszystko musiało spadać na głowę w jednym czasie :( Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: gdzie jest ta piękna pogoda? 11.01.07, 10:56 Ewa rozumiem,że sie martwisz , sprawa nie jest łatwa............. nawet nie wiem co napisać, ale jestem z Tobą myslami Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:52 Madzia tylko sie nie poddawaj proszę , troche cierpliwości a będzie coraz lepiej , może spróbuj po pracy iśc na godz na spacer zamiast katować sie na rowerze, mi po jakimś czasi znudził sie rower i zaczęłam szukać nowych sposobów, proszę nie dawaj się Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:55 dokładnie Madziu... trzeba sie uprzeć i trwać... choćby nie wiem, co się działo... zgodnie z zasadą, że "nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej". oj chyba faktycznie dołek zaliczam, ale naprawdę Madziu, życzę wytrwałości i powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:06 adamczewski.blog.polityka.pl/ jak poprawić swój nastrój i.....wygląd? wiekszość z Was juz o tym wie miłej lektury Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:33 czyli zielone górą... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:09 aby Was pocieszyć ja wczoraj miałam taki nastrój,że chciało mi sie wyć, nawet sobie popłakałam (rozwodzę sie z męzem ) ale dzis jest lepiej a taka gimnastyka to dobra odskocznia Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:28 widzę, że u Ciebie też niekoniecznie wszystko jest ok... ale musimy trzymać się razem. ja również myślami jestem z Tobą. 3m się Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:34 Ewa mogę Ci tylko powiedzieć, że jakby coś sie stało,że nie będziecie razem to plus jest tego,że nie macie dziecka i ślubu, myslę,że z czasem u nas się poukłada Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:49 Kochana moja... nieudane małżeństwo, rozwalone przez "przyjaciółkę" to ja mam już dawno za sobą. na szczęście (a może nieszczęście) nie mam dzieci, choć bardzo bym chciała. z pewnością jednak nie w takich okolicznościach, bo dzieciaki wówczas najbardziej wszystko przeżywają. wiesz... ja tylko myślałam, że swoją porcję doświadczeń i cierpień przerobiłam, a tutaj masz... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:55 w życiu są rózne niespodzianki, chyba bym taka przyjaciółkę zamordowała, moja rywalka to teściowa , która jest zawsze nr 1 , jedynak wychowany tylko przez mamę ,,wszystko jej zawdzięcza'' ,aż mi sie niedobrze robi:-( Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 12:10 widzę, że mamy też inne powody, żeby się wspierać, nie tylko odchudzanie... pozdrawiam ciepło bardzo bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 12:16 oj tak , okazało sie że dużo nas łaczy, Ewa ale Ci zazdroszczę takiego wyjazdu, też bym sie wygrzała :-) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:50 Dziewczyny silne strasznie jesteście, obie macie problemy z facetami i jeszcze macie chęć i energię dbac o siebie. Ja też kiedys cos takiego przyzywałam to rwałam włosy z głowy, schudłam 12 kg bo nie jadłam, nie malowałam się, chodziłam w tych samych ciuchach, nie oglądałam telewizji, nie czytałam książek, nie wiedziałam co się dzieje wokół mnie i nawet ... przestałam chodzić po sklepach, a u mnie to objaw poważnej choroby:) Trwało to kilka miesięcy więc Was naprawdę podziwiam, że dajecie radę. Mnie uratowała praca. W ogóle zauważyłam że ludzie narzekają że muszą chodzić do pracy jak maja problemy a ja mam wrażenie że mi to ratuje życie. Mogę poświęcić się czemuś zupełnie innemu. Mimo tych ćwiczeń i tycia czuję się mało kobieca i jakas zakompleksiona. Nie wiem może faktycznie pójdę na spacer, może powinnam wziąc urlop na przyszły piątek i pojechac gdzieś na 3 dni... ciężko mi jakoś... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 12:00 dla mnie rodzina szczególnie córka, praca to lekarstwo, ,,co nas nie zabije to nas wzmocni'' jestem osobą bardzo wrazliwą i też obojętnie nie obeszło mi sie na zdrowiu,( potrafiłam się dusic na ulicy), ale teraz juz sie troche uodporniłam pomimo że jeszcze kocham męża nie możemy być ze sobą, działamy na siebie destrukcyjnie a mamy do wychowania córkę , ona teraz jest najważniejsza, a gimnastyka mnie relaksuje i wprowadza w lepszy nastrój Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 12:07 Madzia... ja właśnie rozglądam sie za wyjazdem do ciepłych krajów... na oku mam Dominikanę... chyba wyskoczę w lutym na tydzień, bo na dłużej to chyba się nie uda... Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 12:33 Ewa mnie też zawsze kusił taki wyjazd do ciepłych krajów ale zawsze było 1000 innych rzeczy do zrobienia, no i brak kasy. Świetny pomysł z tą Dominikaną. A myslałaś kiedyś o Meksyku? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 13:27 no pewnie... o Meksyku, Brazylii, Jamajce :):) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 07:59 cześć dziewczymy ja mam dziś bez mięsny rano serek waniliowy ze śliwkami Actimel (może będe pogodoodporna) sałatka: ananas mandarynki kukurydza jogurt naturalny pycha i dzis nareszcie aerobik juz bym pobiegła pozdr Was Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 08:28 chodziło mi ,że mam dzień bez mięsny Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 08:45 cześć :) u mnie również dzień bezmięsny... ale mniej słodki, bo jak wiecie dziewczyny nie bardzo lubię słodkości: -jabłko (właśnie je zjadłam i zasłodziłam się niemiłosiernie) -twaróg 0% z solą, bazylią, czosnkiem ganulowanym, odrobiną cukru i oliwą z oliwek -sałatę lodową -2 pomidory -bułkę musli cieszę się, że dziś piątek i mimo, że u mnie to dzień wolny od ćwiczeń, to i tak się pomęczę, bo to pomaga odpocząć mojej głowie :) miłego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 08:53 żebym nikogo nie zdenerwowała poprawiam się ,,bezmięsny'', i liczę na wyrozumiałość:-) przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 09:35 aaaaaaa tam, kto by zwracał uwagę na takie głupotki :) nie jesteśmy na lekcji języka polskiego z tematem: "Dyktando-wyrazówka" :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: piateczek weekand tuz tuż.................. 12.01.07, 09:43 Ewa wolę się sama przyznać do byczka niż ma mi ktoś ,,delikatnie'' zwrócić uwagę, w tym wątku są miłe dziewczyny ale ogólnie trzeba uważać:-) Odpowiedz Link Zgłoś
tibby1 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 10:32 a ja dzis od samego rana schrzaniłam sobie dzien.. zjadłam: kajzerke z serem zółtym, jajecznice z 2 jaj, kromke razowca, kubek bdyniu czekoladowego z wiorkami kokosiwymi.. i paluszki AA Zabijcie mnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 10:36 Tibby masz gorszy dzień , ale zamiast wyrzutów poćwicz sobie , widocznie organizm Twój sie domagał takich składników, zrób sobie jutro dzień warzywno-owocowy+ dużo wody niegazowanej Odpowiedz Link Zgłoś
tibby1 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 10:46 Masz racje pocwicze ;))Ćwiczy moze ktoras z Was Callanetics? Ja bardzo lubie te cwiczenia... mimo iz nie sa na spalanie kalotii ale na wymodelowanie sylwetki jestem zadowolona z efektów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 11:12 moja instruktorka mówi,że najwieksze zakwasy ma od callanetics , kilka lat temu ćwiczyłam (miałam super ciało), a teraz nie mam jak bo zajęcia są w klubie rano. Dziewczyny ostatnio piję dużo wody (3 l wczoraj) nie wiem co sie dzieje ale mam często sucho w gardle (nie mam kaca!)ale mam wrażenie ,że moje zatoki nie są wyleczone , czy może mieć to wpływ? rano mam dziwną wydzielinę w ślinie koloru brązowego, chyba to ropa (przepraszam za szczegóły) jak miałam dietę zapychałąm sie wodą, teraz nie ma takiej potrzeby bo nie jestem głodna, a jak jestem to jem sałatkę Odpowiedz Link Zgłoś
tibby1 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 11:45 www.wizaz.pl/callanetics/index.php Ja cwicze sama w domu.. ;) Polecam. Ja tak samo pije bardzo duzo. tylko, że wiecej herbaty niz wody. Jestem uzalezniona od zielonej..potrafie wypic pobad 2l dziennie... A jak nie jestem w domu to obowiazkowo woda mineralna.. mnie takze suszy.. moze przyzwyczajenie.. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 11:51 dziękuje tibby już wydrukowałam spróbuję:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 14:31 i mnie też suszi :):) więc piję wodę, może nie aż tyle, ale jednak sporo Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 15:32 dziewczyny a jakie macie plany na weekand? ja spokojnie poćwicze callanetics, który wydrukowałam i w niedz poćwiczę w klubie, niestety nie zapowiada sie weekand spacerowy, ale u nas wieje! Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 16:05 :)Mój weekend,jak ostatnio,jest pełen nauki...Bleeee,już mi się nie chce.To są właśnie skutki,jak się zachce zrobić 2lata sudiów w rok. U nas też wieje.Bardzo nawet.Podobno w górach halny,takie info uzyskałam od byłego z tamtych stron. Gofera i Ewa,pomijając wszystko,to wczorajszymi wypowiedziami(dot.facetów) kolejny raz mi zaimponowałyście:)Poważnie,jak przeczytałam o Waszych problemach i skonfrontowałam to z Waszym podejściem do życia(na podstawie rozmów na forum) to po porstu-szacuneczek kobitki.Trzymam za Was kciuki,bo niedawno też przechodziłam podobną sytuację.Mam za sobą rozwód(a mam dopiero 23lata)z facetem starszym ode mnie i z dzieckiem(tzn.on,a nie ja).Ech,długo by opowiadać.W każdym razie,jestem z Was dumna.Buziaki. Aha,co do odchudzania-dziś popełniłam zbrodnię,ale zjadłam jednego krokieta.Nie miałam nic innego w domu,a byłam diablo głodna.Za to wczoraj zjadłam 3duze jabłka,najadłam się,jak dziki dzik w truskawkach:) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 16:12 Zarika dziekuje za miłe słowa......... ,,człowiek jest mięki jak róża i twardy jak skała'' chyba osoby nawet bardzo wrażliwe z czasem wrzucaja na luz, przynajmniej ja tak zrobiłam bo bym wylądowała w wariatkowie, ale napewno będe pamiętać tempo rywalizacji z teściową o męża uraz na całe życie, ale cóż nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem. Miłego weekandu i miłej nauki zdolniacho Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 22:57 przyszłam do domu... włączyłam komputer, a tutaj... same pochwały czytam, no i miło mi bardzo, choć zasługi me żadne :):) Zarika nie przejmowałabym się tym krokietem, bo czasem trzeba zjeść coś niekoniecznie zgodnego z zasadami.... ja również życzę miłego weekendu... nie wiem czy wiecie, ale jutro można znów obchodzić Sylwestra... na terenie Podlasia jest sporo osób prawosławnych, do których nie należę, ale co tam... każdy powód do zrobienia imprezy jest dobry... buźki :):) Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 14.01.07, 20:03 Witam!Dziewczyny,zauważyłam,że nasze forum,to w weekendy zamiera.Dobrze,że w tygodniu dajemy radę,heheh.Piszę,bo mam pytanie-czy któraś z Was ćwiczyła wg programu 8ABS?Dzis znalazłam filmik pokazowy z tym i ten pan prowadzący tak ładnie ćwiczył i ładnie wygladał,że zaczęłam się zastanawiać.Niestety,nie mam aktualnie kasy na jakieś profesjonalne ćw typu areobik,a zwykłe "brzuszki" itp. już mi się znudziły.Z kolei widziałam też kiedyś wątek na forum i tam dziewczyny bardzo zadowolone były z tych ćw.Napiszcie,jakie(jeśli w ogóle)macie z tym doświadczenia. Przepraszam za kolokwializm,ale już zaczynam wymiotować logopedią i edu upośledzonych... Podrzućcie jakis pomysł na jutrzejszy obiad,bo kompletnie nie mam pojęcia. Całusy:) Odpowiedz Link Zgłoś
maiwa Re: odchudzające się-palec do góry;) 14.01.07, 23:09 jutro kupuje bio cla i sie odchudzam! Odpowiedz Link Zgłoś
armos Re: odchudzające się-palec do góry;) 14.01.07, 23:22 a ja dzis zgrzeszylam po 21 wypiłam duzego szejka truskawkoweggo.. gdyby nie on było by naprawde super;( ahhh Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 08:55 czesc dziewczyny a ja w piatek i sob byłam na body gim i instruktorka dała nam w kośc w niedziele ledwo chodziłam tak mnie bola pupa ale rozgrzałam mięsnie na rowerku i rozciągałam się dosyc długo dziś zero zakwasów, zauważyłam ,że po rozciąganiu jest znacznie lepiej, dzis mam sałatkę dietetyczną (taka nazwa) ciemny ryż kukurudza gotowany kurczak z curry czosnek przyprawy pozdrawiam Was gorąco dziewczyny dzisiaj ide na fut burning, instruktorka powiedziała,że do maja będziemy laski jak nadal będziemy ćwiczyły , mam nadzieję,że tak będzie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 09:09 witam witam :) i ja dałam sobie super w kość w weekend :) w sumie 4godz ćwiczeń i sprzątanie mieszkania. ale czuję się świetnie. była też kąpiel z olejkiem, peeling całego ciała i słuszna ilość balsamu nawilżającego... cud miód... no i przeczytałam świetną książkę "tajemnica Hieronima Boscha" - super dla kogoś, kto lubi mieszankę w stylu trochę sztuki, trochę tajemnicy, trochę kryminału, no i działania Świętej Inkwizycji do tego :) może nie Tomas Torquemada we własnej osobie, ale również całkiem "niezły" inny inkwizytor :) w piątek troszkę przegięłam z jedzeniem, tzn. zjadłam porcję sałatki z majonezem i wypiłam wino, ale co tam... spaliłam to z nawiązką. plan na dzisiaj: wielka pomarańcza - właśnie ją zjadam sałata lodowa pomidor papryka kilka plasterków piersi wędzonej z indyka pół bułki musli ćwiczenia - aerobik i ABS (ok.60min) faktycznie, forum zamiera na weekend... ja gdy jestem w domu, to jakoś nie mam chęci na ślęczenie przed komputerem, jest tyle innych rzeczy do zrobienia. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
rzesa20 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 09:29 cześć dziewczyny, przyłączam się ponownie do Was, bo ostatnio za dużo sobie pozwoliłam i moja dieta niestety poszła w las... mam pytanie do Gofery i Ewy, ile schudłyście już i w jakim okresie czasu?? i ile jeszcze macie zamiar zrzucić. jestem pod duzym wrażeniem Waszej wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 09:57 nie wiem ile schudłam w kilogramach, nie mam wagi i uparcie nie chcę jej mieć. "znikło" mi po kilka centymetrów w pasie, biodrach, udach, biuście - tutaj najmniej akurat :) najwięcej zgubiłam w pasie - jakieś 8-9cm i na wysokości około 1cm poniżej pępka, bo miałam paskudne "wazony" :) obecnie zaczęłam 15 tydzień odkąd wprowadziłam zmiany i tak jak pisałam wielokrotnie są to zmiany NA STAŁE. te kilkanaście tygodni temu postanowiłam, że zmieniam moje "normalne" jedzenie na "normalniejsze" i wprowadzam gimnastykę do codziennego planu dnia (oprócz piątków). od początku nie planowałam i nie planuję schudnięcia konkretnej liczby kilogramów. chciałam pozbyć się sadełka i póki co nieźle mi to wychodzi, ale przede wszystkim czuję się lepiej. nie boli mnie kręgosłup, co się zdarzało wcześniej. marzę, że zmieszczę się w moje piękne bordowe spodnie, które od dawna wiszą w szafie nie używane :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 11:07 cześć Rzęsa miło,że jesteś........ , ja od końca września poczatek października schudłam 5 kg, teraz zależy mi na ładnym ukształtowaniu sylwetki, juz wagą sie nie przejmuje, ponieważ po ubraniach widzę róznicę a waga stoi Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 12:11 hallo gofera2 - GRATULUJĘ, ja podobny efekt musze osiągnąć, mam nadzieję, że do wiosny zdąże.. tylko, że mi nic nie spada ! Słowo, nie oszukujem, jadam zielone i chude i przed 18.00 i nic. w sobote byłam u Bonifratów i dostałam zioła i na oczyszczęnie i pozbycie się toksyn coś.. jesli to nie da efektu to ja się powieszę !!! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 12:24 jonajona a ile już trwa Twoja próba pozbycia się kg? u mnie piersze efekty miałam po miesiącu, ćwiczyłam na rowerze stacjonarnym codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 13:35 Madzia fajne przepisy dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 14:43 przepisy fajne, ale niestety wymagające odchudzenia :):) z majonezu, śmietany, serów pleśniowych itp... :):) a ja dziś zjadłam kawałek czekoladki marcepanowej (jakieś 65kcal) :) pyszna była :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 14:52 ja z kalafiora zrobiłam ostatnio coś takiego: -kalafior -jajko -2 łyżki musztardy dijon -trochę soku z cytryny -2 ząbki czosnku (drobno posiekane, albo przepuszczone przez praskę) -sól, cukier, pieprz Kalafiora podzielić na różyczki, pozbawić grubych części i ugotować w lekko osolonej wodzie (uważać, by nie rozgotować). Po ugotowaniu rozdusić widelcem, albo zmiksować. Póki jest jeszcze gorący dodać przyprawy i jajko (surowe). W wersji tłuściejszej można wsypać parmezanu albo innego sera (pasuje też majonez, ale o tym staram sie zapomnieć). Wszystko dobrze wymieszać. Wychodzi bardzo smaczne "papu kalafiorowe", które dobrze pasuje do różnych mięs. Z powodzeniem jednak można go zjeść bez niczego (tak właśnie ostatnio zrobiłam), albo z pieczywem. dobrze smakuje również na zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 16.01.07, 10:23 Gofera, od wrzesnia napewno a i w czesniej tez nie przesadzałam z jedzeniem. Dlatego do lekarza poszłam i teraz do bonifratów. ja ćwiczyłam od wrzesnia do grudnia 2 razy w tygodniu na basenie aqa aerobic a potem pilates. Cóz nadal próbuję.. Odpowiedz Link Zgłoś
rzesa20 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 16.01.07, 10:45 super dziewczyny! tak trzymajcie:)) mi też nie zależy na wadze, nie będę się ważyć podczas odchudzania, tylko moim wyznacznikiem będą ubrania do których kiedyś weszłam a dziś się nie wcisnę:) gdy tyjecie to gdzie Wam najwięcej odkłada się tłuszczyku? mi niestety na brzuchu:( niestety mam 'chłopięcą' sylwetkę wąskie biodra, szczupłe nogi i małe wcięcie w talii i właśnie tam się najbardziej lubi mi odkładać wwwr ja od wczoraj rozpoczęłam dietę i po wieczornych ćwiczeniach strasznie mnie dziś mięśnie bolą buuu chyba jak ja pierwszy raz od jakiegoś czasu za długo i zbyt intensywnie ćwiczyłam... przez co dziś rano nie miałam sił. na razie jestem tylko o kawce, a zaraz będę jeść płatki z jogurtem naturalnych. pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 16.01.07, 14:38 Rzęsa nie przemęczaj się, bo któregoś dnia padniesz. lepiej męcz się systematycznie, z umiarem :):) no i pamiętaj o jedzeniu. musisz jeść, bo niejedzeniem sobie szkodzisz. ja również jestem "porannym" niejadkiem i śniadanie przeważnie jem dopiero około 11, ale wcześniej staram się zawsze siebie wcisnąć jakiś owoc, do kawy :):) mnie się odkłada na boczkach i na brzuchu również... ale większość już zgubiłam :):) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 16.01.07, 14:44 ja niestety jak tyję odkłada mi się na pupie, biodrach i udach typ gruszka, Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 13:07 takie przepisy znalazłam dzisiaj w necie: SKŁADNIKI średni kalafior, 2 łyżki masła, 2 łyżki mąki, szklanka mleka, 10 dag sera pleśniowego, łyżka posiekanego koperku, łyżeczka marynowanych ziaren zielonego pieprzu, 4 jajka na twardo, szczypta cukru, szczypta świeżo zmielonej gałki muszkatołowej, pieprz, sól SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Czas przygotowania: 30 min. Kalafior oczyścić, opłukać pod bieżącą wodą, włożyć do wrzącej wody z dodatkiem szczypty soli oraz cukru. Gotować przez 15 minut bez przykrycia na wolnym ogniu. Wyjąć, dokładnie osączyć, ułożyć na półmisku, odstawić w ciepłe miejsce. W rondelku roztopić masło, dodać mąkę i starannie wymieszać. Wlać mleko i cały czas mieszając, zagotować. Ser pleśniowy dokładnie rozkruszyć widelcem, dodać do sosu razem z posiekanym koperkiem oraz ziarnami zielonego pieprzu. Mocno podgrzać (ale nie gotować!). Doprawić do smaku solą, pieprzem, gałką muszkatołową. Kalafior polać sosem i udekorować cząstkami jajek ugotowanych na twardo. Danie można posypać posiekanym szczypiorkiem. Porcja dla czterech osób. Wodę, w której gotujesz kalafior, zamiast solą możesz doprawić kostką rosołową lub wegetą i szczyptą cukru. Nasze rady: Jeśli brakuje ci czasu na przyrządzenie sosu, przygotuj równie smaczne danie - kalafior duszony w maśle. W naczyniu żaroodpornym rozgrzej 2-3 łyżki masła, wrzuć różyczki kalafiora, dopraw, przykryj i duś 15 minut na małym ogniu. Sałatka selerowa 1 słoik selera konserwowanego 1-2 puszki kukurydzy 1 puszka ananasa 20 dag szynki prasowanej 20 dag żółtego sera lub sera z niebieską pleśnią sok z cytryny 2 jajka na twardo ząbek czosnku łyżka sosu sojowego 1/2 szklanki majonezu natka pietruszki, sól pieprz SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Kukurydzę i seler odsączyć. Z ananasa odlać, krążki pokroić na mniejsze kawałki. Jajka obrać i pokroić w kostkę. Szynkę pokroić w kostkę. Wymieszać seler z kukurydzą i ananasem. Doprawić solą i pieprzem. Ser pokroić w kostkę i dodać do sałatki. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę. Majonez wymieszać z czosnkiem. I podać posypana natką pietruszki. Sałatka złota SKŁADNIKI puszka kukurydzy 3 jajka na twardo 3 ząbki czosnku mały słoiczek majonezu sól, pieprz 20 dag żółtego sera SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Jajka pokroić drobno w kostkę, ser zetrzeć na tarce. Składniki wszystkie wymieszać dodać majonez, doprawić do smaku, smacznego!!!!!! SKŁADNIKI półtorej główki sałaty (najlepiej różnych gatunków; np. masłowej; radicchio; roszponki) 20 dag sera pleśniowego 5 mandarynek cytryna 100 ml śmietany 3 łyżki oleju słonecznikowego sól pieprz cayenne SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Sałatę oczyścić z zewnętrznych nadpsutych liści. Pozostałe listki opłukać, dokładnie osuszyć. Większe listki rozerwać na kawałki, mniejsze zostawić w całości. Ser pleśniowy pokroić w kostkę. Mandarynki dokładnie umyć gorącą wodą, obrać ze skórki, podzielić na cząstki i starannie oczyścić z białych włókien. Delikatnie zdjąć białe błonki. Cytrynę umyć gorącą wodą, przekroić na pół i wycisnąć sok. Śmietanę wymieszać z łyżką soku z cytryny. Doprawić do smaku szczyptą soli i pieprzu cayenne.Pokrojony ser oraz cząstki mandarynek włożyć do miski, polać sosem śmietanowym, delikatnie wymieszać.Liście sałaty ułożyć na półmisku, skropić olejem wymieszanym z resztą soku z cytryny oraz szczyptą soli i pieprzu. Na sałacie ułożyć ser pleśniowy z mandarynkami i sosem. Smak sałatki wzbogacisz, dodając garść rodzynków i posypując nasionami słonecznika (można je wcześniej uprażyć). SKŁADNIKI 3 cykorie pół opakowania sera camembert duża biała rzodkiew seler naciowy pół bulwy selera kubek chudego jogurtu bez cukru sok z połowy cytryny 4 pieczarki ząbek czosnku świeżo mielony czarny pieprz sól SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Trzy bardzo ładne cykorie kroimy w paski. Na tarce ścieramy białą rzodkiew i pół bulwy selera. Ser camembert kroimy na niewielkie kawałki. Wszystko razem mieszamy z dodatkiem pokrojonych trzech łodyg selera naciowego. Biały, wspaniale delikatny sos przyrządzamy z jogurtu wymieszanego ze startymi na tarce pieczarkami, sokiem z cytryny, ząbkiem wyciśniętego czosnku. Solimy do smaku. Sałatę polewamy sosem i dekorujemy świeżo mielonym pieprzem. SKŁADNIKI sałata, pęczek rzodkiewek, 3 łyżki marynowanych cebulek, 2 łyżki zielonych oliwek, pół puszki mandarynek lub 3 świeże owoce, sól, 2 łyżki oleju SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Czas wykonania: 15 min. Sałatę opłukać, osuszyć, porwać na kawałki, cebulki i oliwki osączyć z zalewy, rzodkiewki oczyścić, opłukać, pokroić na plasterki, mandarynki osączyć z syropu lub obrać owoce, zdjąć białą błonkę, składniki sałatki wymieszać, oprószyć solą, skropić olejem.\ SKŁADNIKI puszka czerwonej lub czarnej fasoli 1 główka sałaty lodowej lub pekińskiej 2 puszki kukurydzy 2 papryczki chilli 1 duża czerwona cebula sok z cytryny papryka ostra w proszku 1 łyżka startej skórki z cytryny oliwa z oliwek sól SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Fasolę i kukurydzę odsączyć, sałatę poszatkować. Cebulę obrać i pokroić w piórka. Wszystkie składniki wymieszać i polać sosem. Sos przygotowujemy z pokrojonych strączków papryczki w krążki. Sok z limonki rozetrzeć z kilkoma łyżkami wody, solą i ostrą papryką. Połączyć z oliwą z oliwek i dodać pokrojona papryczkę i skórkę z limonki. Pyszna kolorowa sałatka w 20 minut 1/2 paczki makaronu (np. muszelki, świderki lub kolanka) 20 dag sera żółtego 20 dag szynki 4-5 małych ogóreczków korniszonów 1 pomidor pęczek szczypiorku sól, pieprz Sos: 3 łyżki majonezu 2 łyżki jogurtu naturalnego lub gęstej śmietany 2 ząbki czosnku SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Kroimy:szczypiorek, w paseczki szynkę i ser, w półplasterki ogóreczki, w niezbyt drobną kostkę pomidor.w miseczce robimy sos mieszając majonez, jogurt lub śmietanę oraz wyciśnięty czosnek. Teraz tylko wystarczy wystudzony makaron wymieszać z pokrojonymi składnikami po czym zalać sosem i przemieszać. Przyprawić solą i pieprzem. mniam mniam :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 14:41 a dostałam od koleżanki taką więc sie dzielę:-) sałatka z tuńczykiem składniki: puszka tuńczyka w oleju pół szklanki kaszy kuskus ogórek konserwowy cebulka 3oleju pieprz sól wykonanie łatwe i szybkie: kasze zalac gorącą wodą 1:1, odczekac 5 min az sie uprazy, pokroic na drobno ogórka i cebulke i wymieszac z kaszą, dolac 3 łyżki oleju, doprawic solą i pieprzem. smacznego !!! Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 14:45 Gofera więcej więcej przepisów bo ja jakoś nie umiem wymyslać tylko "ściągam" Moje odchudzanie nie ma szans bo znowu w weekend nie jeździłam. Jestem bez-na- dziej- na :(((( nic z tego nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 14:51 Madzia spokojnie będzie dobrze, masz kryzys ale kto go nie ma? mnie też czasami dopada, ale kryzys minie , zobaczysz tylko bądz cierpliwa ps wysyłałam Ci Madzia przepisy na meila? te sałatki które przesyłałaś można zmodyfikować zamiast majonezu dać jogurt naturalny Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 15:01 hmmm... na porównywaniu majonezu z czymkolwiek schodzi mi pół życia :):) i przeważnie kończy się na tym, że jem same zielsko, bo jak dla mnie jogurt naturalny da się zjeść tylko po ugotowaniu, jako dodatek do sosów (zamiast śmietany)... okropność... no ale ja w ogóle nie lubię śmietany, kefiru, jogurtów, itp... jakoś toleruję tylko zwykłe mleko, ale i ono musi być zimne, prosto z lodówki... za to majonez - mmmmmniammm - to moja "pięta achillesowa" - jak dla mnie jest niezastąpiony :):) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 15:46 wniosek z tego taki,ze każda z nas ma jakąs ,,piętke'' moją są słodycze, a Ewa Twoją majonez, sery, makarony dobrze zapamietałam? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 15:44 Madzia przesłałam Ci na meila przepisy Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 08:05 cześć dziewczyny jak dzisiejsze samopoczucie?, ja jestem dziś ,,naładowana'' byłam na fat burning ale sie wyskakałam:-), Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 09:24 witam :):) tak tak... majonez, kluchy, sery i wino czerwone... wspomnę słowa starej piosenki dla dzieci "każdy ma jakiegoś bzika" :):) ja wczoraj również się pomęczyłam (jakąś godzinkę), choć mniej niż w weekend... musiałam sobie dać jeden dzień luzu :) a dziś znów mam do jedzenia zieleninę, którą bardzo lubię :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 09:33 Ewa ja mam dzis sałatke po grecku, ona chyba nie jest zbyt dietetyczna ale cóż bardzo miałam na nią ochotę:-) wersja mini sałata lodowa oliwki ser odtłuszczony w stylu feta pomidory Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 10:39 to i ja sie pochwale jwedzeniem: w weekend rybka po grecku w wersi light a wczoraj przed 18.00 kapuśniaczek, niestety dzis nie wziełam bo mąz pojemniczek zabrał do pracy a ja nie mam drugiego. Muszę kupic sobie duzo pojemniczków !! Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:30 czasem trzeba i grecką zjeść :) chociaż taka light feta to ma chyba z 12% tłuszczu... ja robię sobie czasem coś, a'la grecką, ale nie z fetą tylko z serkiem wiejskim -pomidor - pokrojony w grubą kostkę -ogórek - pokrojony jw. -zielona papryka - pokrojona w cieniutkie paseczki -czarne oliwki - przekrojone na pół -czerwona cebula - pokrojona w piórka i namoczona na chwilę w soku z cytryny -cytryna - do cebuli jw. -oliwa z oliwek -serek wiejski 3% -sól, pieprz, cukier - do smaku :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:32 zapomniałam o czosnku :) Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 10:34 Madzia czy i ja moge poprosić o przepisy, gofera była tak miła, że mnie poratowała ale ja bym chciala jeszcze, kompletnie nie mam pomysłu na jedzienie. :( Odpowiedz Link Zgłoś
weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 13:29 Ja dzisiaj byłam na BUP (brzuch, uda, pośladki), wróciłam zlana potem, ale to jest to;). W tym tygodniu planuję jeszcze 2 razy iść na basen no i może uda mi się jeszcze raz pójść na ten aerobik. A co do jedzenia to zjadłam dzisiaj wasę z dżemem ;/ ale pocieszam się tym, że był niskosłodzony (a teraz wcinam jabłko, już drugie) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:09 Weronika zjadłaś tylko 1 wasę z dzemem?, ja od takiej ilosci nie mogłabym sie skupić i całabym się trzęsła, Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:26 Witam szczególnie Goferę bo zrobiłam polecana przez nią sałatke z tuńczykiem i kuskusem. TRoche wzięłam do pracy, reszta w lodówce w domu. Oprócz tego w pracy zjadłam 3 ćwiartki pełnoziarnistego chleba z serem białym i ogórkiem. Na razie jestem względnie najedzona. Gofera, tym razem narobiłas mi smaku na fetę i sałatkę grecką:) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:41 Madzia ciesze sie że dzis jesteś pozytywnie nastawiona, tak trzynaj:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:42 no właśnie Weronika... nie można tak mało jeść, bo to tylko pogarsza sprawę. ja dzisiaj zjadłam: -na śniadanie: pomarańczę, kubek kawy z mlekiem 0% na II śniadanie: -bułkę musli -ćwiartkę sałaty lodowej -pomidora -5 rzodkiewek -plaster ryby faszerowanej ...i najedzona jestem po pachy :) w domu mam plan na jakiś szpinak, może z rybą, bo mam filety z okonia nilowego w zamrażarce. może więc zrobię jakąś zapiekankę. dam znać, co wyszło z mojego eksperymentu :) Odpowiedz Link Zgłoś
weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 17:54 Nie! Źle się wyraziłam :) Zjadłam normalne śniadanie, 2 jajka na twardo+właśnie wasa, potem poszłam na BUP a po powrocie zupę ogórkową z ryżem;) A wasa z dżemem to tak nadprogramowo, bo miałam na coś ochotę. Nie jestem aż tak głupia, żeby wybierać się na ćwiczenia na czczo:). Odpowiedz Link Zgłoś
weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 18:00 Przeczytałam ten mój post i jak się go czyta to rzeczywiście można wysnuć wniosek że moje jedyne jedzenie to ta wasa. Przepraszam;]. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 17.01.07, 08:26 cześć dziewczyny a ja wczoraj zgrzeszyłam, i zjadłam po pracy 2 Rafaello, tam mnie kusiły od jakiegoś czasu a wczoraj zepsuł mi się barek i wszystko było na oku:-(na te konto dzis będzie intensywny trening Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.01.07, 08:53 witam witam :) byłam wczoraj na szkoleniu, później pomagałam siostrze w biurze do 23... no i nie ćwiczyłam i wyrzuty sumienia mam straszne. dziś postaram się wszystko nadrobić :) mam w planach 2h ćwiczeń. widzę, że jakoś to nasze forum zamiera... czyżbyście rzuciły w diabły swoje postanowienia i dobre nawyki? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.01.07, 15:19 jestem z Wami ale mam problemy z siecią:-( Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.01.07, 09:21 Gofera co tam dwa rafaello:) ja jestem super grzesznicą odchudzeniową- zjadłam kebab na "obiad" i lody na deser ale bitą śmietanę wyjęłam na serwetkę. Ale miałam powod do świętowania. Co prawda jeździłam na rowerku ale co to da skoro tyle kalorii pochłonęłam? ale jeżdżę nadal, wczoraj w czasie jazdy prawie litr wody mineralnej pochłonęłam:) dzisiaj w pracy nie mam wasy za radą Ewy ale bułeczkę wieloziarnistą i na wszelki wypadek, znaczy napad głodu takie pieczywo Fitness Style, takie małe kromeczki wielkości herbatników, serek wiejski i 4 plasterki polędwicy sopockiej Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.01.07, 14:52 ojjj... jak ja lubie ten chlebek Fintess Style :):) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 18.01.07, 15:57 Ewa a który lubisz najbardziej? bo ja ten ze śliwką i pełen ziaren. Wg Ciebie można to jeść skoro wasa smakuje jak mydło? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2705 puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 07:03 Czesc Dziewczyny, przeczytalam troche postow choc nie wszystkie, bo macie niezla srednia w pisaniu ;) Jestem zmuszona dolaczyc do osob na diecie a raczej zmieniajacych sposob odzywiania; wiem, ze po paru tygodniach odzyje i cialo i psyche, tyle, ze trudno sie przestawic w pierwszym momencie. Mam osmiomiesiecznego synka, ktorego za miesiac, poltora odstawie od piersi, w styczniu wrocilam do pracy (6- 15), jem duzo ciastek, podjadam miedzy posilkami, zapycham sie byle czym... w ciazy waga poszla z 59 do 82 (wzrost 168), potem ladnie spadla do 60 a teraz znow w gorze ok 63. Nie podobam sie sobie, chcialabym do maja zrzucic 5-7kg i wiem, ze to realne, musze sie tylko zaprzec. Dlatego pozwolcie, ze sie do Was przylacze, latwiej bedzie i przyjemniej :) Zaczynam od odstawienia weglowodanow typu pieczywo, ziemniaki, ryz, a jesli juz nie bede dawala rady to tylko razowe lub chrupkie, wlaczam duzo warzyw, soki owocowo warzywne (mam super sokowirowke na kt. wydalam fortune to wreszcie czas pouzywac), a jesli chodzi o ruch to zaczynam 8min ABS i basen 1-2 w tyg, zalezy na ile opieka nad synkiem pozwoli. To jak, startuje co? Milego piatku kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 07:54 Kasia!Zapraszamy do naszej społeczności:). Mówie za nas wszystkie,bo wiem,że żadna dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko. W końcu,sama chyba zauważyłas, sympatyczne z nas bestie:)Ja też cwiczę 8 ABS na brzuch,co prawda od tygodnia dopiero(2xdziennie),ale czy to w ogóle daje efekty? Dziewczyny!Przechodzę mini-kryzys i zniechecenie:(Muszę sie ogarnąć,ale nie mam siły na nic.Ciagle bym tylko spała,jestem jakoś ciągle zmęczona.Ćwicze i jem w miarę zdrowo,ale mam chwile zwątpienia:( Wczoraj sprzątałam dziadkowi mieszkanie i 4godz szorowałam sama kuchnie wielkości 3x3...ZGROZA.Nie mogę sie ruszyc,bo chyba mi sie odnowił wypadnięty dysk z maja. W środę miałam egzam z psychopatologii(szczegółowy,jak cholera)i chyba dostanę 5:).A kobieta od logopedii powiedziała,ze widzi mnie za rok na logopedii podyplomowej,bo bardzo ładnie mówie(w sensie artykulacyjnym)i wyciagam wnioski z przesłanek:) Przepraszam,ze tak się chwalę,ale chciałąm sie wygadać,bo niestety,ale moje koleżanki z roku nie podzielają mego optymizmu naukowego,a facet,z którym się spotykam jest z wykształcenia inżynierem i nie rozumie w tej kwestii humanistki i to jeszcze kobiety;) Pozdrawiam kochane.Poradźccie,co robić zeby chęci i siły wróciły?Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2705 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 08:39 Zarika! Dziekuje za mile przyjecie :) 8min abs robilam juz po urodzeniu Olafka i prezyznam, ze efekty byly po 3-4tyg, niestety po 2 miesiacach zaniechalam cwiczen, czyste lenistwo:(( No i raz dziennie wystarczy! Gratuluje tez naukowych osiagniec! A spadkiem formy sie nie przejmuj, wkrotce bedzie lepiej, zas na chandre moze przyda sie jakis fajny balsam? Ja kupilam ostatnio czekoladowe maslo do ciala AA i jest super, od razu mi lepiej jak sie wymaze ;) Milego dzionka! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 09:05 cześć dziewczyny jak miło,że z rana tutaj jesteście, gratuluję Zarika trzymaj tak dalej, grunt to robić to co się lubi......... jak masz problem pisz do nas to Ci ulży , będziemy Cię wspierać w osiągnięciach naukowych jak i zdrowym stylu życia ja dziś ledwo przyszłam do pracy tak wieje, ale przytargałam ze sobą pyszną sałatkę z kaszą kus kus (przepis wyżej jest) dodałam jeszcze papryki marynowanej,aby wyglądała bardziej kolorowo:-) pozdr Was Odpowiedz Link Zgłoś
tibby1 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 10:13 dziewczyny dajcie mi kopa. Dzis wstałam i od razu czaulam cze bedzie niedobrze.. zjadłam sniadanie normalnie owsianke potem 3 kanapki razowca z serkiem topionym. zoibaczylam reklamowke ze slodyczami i sie rzucilam. Zjadłam pol czekolady, 6 cukierkow, 6 sezamkow i ptasie mleczko.. jest mi niedobrze ale dalej jem.. czy ja jestem normalna? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 10:30 Tibby nie zbliża Ci się okres?ja mam tak przed, ja aby uniknąć wilczego apetytu na słodycze jem suszone owoce są zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
tibby1 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 10:34 nie.. jestem po okresie.. kurde chyba dziś juz nic nie zjem..;/ jestem zła wrrr Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 13:40 halo czy jesteście ? jakie macie plany na weekand? Odpowiedz Link Zgłoś
jonajona Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:20 hallo Gofera ja na dziś planuję zupę z soczewicy :) wklejam link fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,51492967,51492967.html? f=777&w=51492967&a=51492967 a w sobotę jadę do koleżanki na obiad, juz zdradziła, że panierowany kurczak będzie, no nie wiem czy i jak sie oprę. Dlatego już teraz planuje pokutę w niedziele w postaci porów gotowanych i zupy z porów. A jakie sa Twoje plany, och juz nie moge sie doczekać wyjscia z pracy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:35 Jonajona... też mam w domu soczewicę, więc zupkę zrobię :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:41 Jonajona ja tez odliczam godzinki, ale okropnie boli mnie głowa i wszedł we mnie leń, po pracy idę na aerobik (nareszcie) jutro powtórka z fajną nakręcona instruktorką ,a po aerobiku spotkanie z moja ukochaną koleżanką i wyjście do kina, uwielbiam takie chwile wytchnienia tego samego Wam życzę, Ewa nie przemęczaj się za bardzo miłego weekandu Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:56 ja dziś też poćwiczę z przyjemnością :) i jutro... i w niedzielę... wiesz Gofera, ja przeważnie rozsądnie podchodzę do pracy. etap pracoholizmu mam już za sobą. to była naprawdę wyjątkowa sytuacja. no, ale opłacało się, bo siostra dzwoniła do mnie przed chwilą i powiedziała, że jej szefowej przyznano kredyt (my przygotowywałyśmy dokumenty do tego kredytu, plan finnasowy itp). nawiązując do sprawy "ukochanych koleżanek", to moją najukochańszą jest właśnie moja siostra. innym kobietom, po swoich przejściach, trudno mi zaufać. życzę Wam dziewczyny świetnego weekendu :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 15:18 Ewa wcale się nie dziwię , a ktoś z rodziny zawsze jest szczery , moja koleżanka jest sprawdzona na 1000 sposobów:-) całe szczęście pozdr i pogratuluj swojej siostrze jesteście bardzo pracowite , a Ty masz tez zacięcie do ćwiczeń,weszły Ci w krew, mnie również źle się czuję jak nie po ćwiczę Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:29 jesteśmy jesteśmy... przynajmniej ja jestem :):) niestety moje plany na weekend nie są zbyt miłe, bo mam mnóstwo pracy. mam nadzieję, że chociaż poćwiczyć mi się uda, bo ostatnie dwa dni to było wariactwo zupełne. 2x byłam po swojej pracy w biurze u mojej siostry. chciała żebym jej pomogła w pewnych sprawach. no przedwczoraj pacowałam od 8 do 23 a wczoraj od 8 do 3 następnego dnia. dziś znów od 9 jestem w pracy i już prawie nie widzę na oczy... marzę o tym by się dziś skatować, bo normalnie czuję, że obrastam sadłem, chociaż to tylko moja wyobraźnia. nawet dzisiaj się mierzyłam. ale na szczęście nic nie przybyło nigdzie :):) moja siosta mówi, że mi odbiło z tym ćwiczeniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:23 Zarika... dobrze Cię rozumiem, bo trudno o chęci, gdy pracy moc i do tego ta pogoda za oknem. ja też najchętniej położyłabym się do łóżka pod kołderkę :) niestety nic z tego... bo np. wczoraj pomagałam w pracy mojej siostrze i byłyśmy w jej biurze do 3 rano (więc właściwie wróciłam dzisiaj i niestety musiałam przyjść do pracy)... istne szaleństwo. przez to rzecz jasna wczoraj znów nie ćwiczyłam - drugi dzień z rzędu :(:( no bo kiedy? zła jestem... że hej Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: puk puk, moge sie dolaczyc? 19.01.07, 14:19 witam Kasiu :):) i życzę powodzenia :) dawaj znać o swoich postępach Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 chleb pełnoziarnisty vs wasa 19.01.07, 14:17 myślę, że jak najbardziej można jeść chleb pełnoziarnisty, bo jest smaczny i daje uczucie sytości... tyle, że jak z każdym chlebem trzeba uważać na ilości. ja staram się jeść max. 2 bułki grahamki dziennie (ok.100g) lub porównywalną ilość dobrego pełnoziarnistego chleba. nawet nie jestem w stanie porównywać Wasy do chleba, bo to jest zupełnie bez sensu... Wasa, to nie chleb, tylko "chrupki" w dodatku obrzydliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 08:16 hej dziewczyny pobudka!!! wstajemy wstajemy wstajemy:) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 08:18 Madzia jaki masz dziś zapał, podziwiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 08:40 ja teraz chrupię marchewkę i czekam na Wasze relacje z weekandu, u mnie różnie w sob trochę pojadłam, ale w niedz ostry trening i spacer była piekna pogoda, a dziś mam bardzo dobra sałatkę tuńczyk w sosie własnym makaron fit pół papryki żółtej i pół czerwonej czosnek przyprawy pycha Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 11:01 Witam Kobietki!U mnie fatalnie sie zrobiło.Otóż,dopadła mnie jakaś choroba typu grypa,bo od sb czuję sie,jak"psu z gardła wyjęta",a ponadto mam temperaturę,kaszel i chrypę.Nie muszę chyba mówić,ze z tego powodu czuje się okropnie.Ciągle śpie i nie mogę się dobudzic po13(!)godz snu.Nastrój mi się zepsuł juz kompletnmie po sobotniej relacji ze skoków w Zakopcu(chodzi o wypadek skoczka z Czech)i jestem bardzo smutna.Tym bardziej,ze znam tego chłopaka.Kilka razy z nim gadałam na zgrupowaniach,bo po pierwsze mój ex tez skakał(jest góralem,poza tym),a po durgie kilka razy pisałam artykuły i relacje z różnych zdarzeń sportowych w tym skoków,do szkolnej gazety w LO.Jak zobaczyłam,jak Janek leci i jak walnął z całej siły o naskok to najpierw zrobiło mi sie niedobrze,a potem miałam łzy w oczach.Mozecie sie śmiać,ale naprawdę bardzo mnie to ruszyło.Tym bardziej,ze on jest ode mnie młodszy o rok.I co?Teraz będzie roslinka,po urazie mózgu?Brrr... Z powyzszych powodów,nie jem prawie wcale,bo nie mam apetytu i chyba mam odmiane żoładkową grypy.Jedynie dziś rano zjadłam paczka,bo juz tak sie ziryutowałam tym wszystkim,ze ech. Przepraszam,ze się rozpisałam na nie"dietowe"tematy,ale chciałam Wam sie wygadać. Buziaki,Inga Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 12:07 Zarika myslę,że nikt nie będzie się z Ciebie śmiał,że się przejełaś, upadek wyglądał naprawdę bardzo poważnie mam nadzieję, że wróci do zdrowia bo szkoda chłopaka :-( Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 12:36 Zarika dużo zdrówka:-)wracaj do zdrowia i lepszego nastroju Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 15:58 ja nie miałAM żadnej sałatki niestety i jadłam polędwice sopocką i joburt z musli a w domu czeka na mnie polędwiczka z buraczkami:) mniam Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 22.01.07, 16:17 ja jeszcze zjadłam jogurt naturalny, śliwki suszone, i banana niezbyt dietetycznie ale idę na fat burning to spalę miłego popołudnia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 08:03 cześc dziewczyny dzisiaj mam moja ulubiona sałatkę z kaszą kus kus jest naprawdę pyszna i nie chce mi się po niej jeść miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 08:41 wczoraj jak byłam na aerobiku instruktorka miała pas wyszczuplający, czy któraś z Was posiada taki?, bo mam zamiar sobie taki kupić(koszt około 30 zł z przesyłką), będzie idealny na rower i aerobik, Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 dla smakoszy tuńczyka 23.01.07, 12:08 puszka czerwonej lub białej fasolki puszka tuńczyka(ja daję w oleju) mała cebulka 2 pomidory sól,pieprz troszkę soku z cytryny(do smaku) Cebulkę i pomidory pokroić w kostkę wodę z fasolki odlać, wszystko połączyć z tuńczykiem, przyprawić do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Sałatkę można podawać samą lub jako danie główne z ugotowanym makaronem. Pychota, nie liczyłam ile ma kalorii. Acha jest dobra na zimno i ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: dziewczyny dajcie znać 23.01.07, 13:58 dziewczyny czy Wy się wszystkie rozchorowałyście? dajcie znak , bo się martwię o Was Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: dziewczyny dajcie znać 25.01.07, 08:47 witam witam :):) i przepraszam, że się nie odzywałam, ale troszkę byłam w rozjazdach, a wczoraj byłam na szkoleniu z podatków :) tak więc nie rozchorowałam się na szczęście :) brakowało mi bardzo tego forum :) przez te dni gdy mnie tutaj nie było ćwiczyłam uczciwie :) i jadłam prawidłowo... no może poza kawałkiem chleba z majonezem (!!!) i pomidorem... uwielbiam... mniam dziś na śniadanie mam gapefruita, któego obdałam z wszelkich skórek i właśnie zajadam ze smakiem :) na później mam pomidory i serek wiejski. Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 14:20 odzywam się jako pierwsza. Dzisiaj nie miałam w pracy sałatki tlyko serek wiejski i wędlinę, no i dwie szt. owoców. A w domu mam duszonego pstrąga. Dzisiaj jeżdżę na rowerku wieczorem, a jak starczy mi czasu to nastawię zupę pomidorową na jutro:) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 14:47 no nareszcie Madzia, ale masz pyszną rybkę pstrąg palce lizać:-)idzie Ci całkiem nieźle Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 15:02 muszę jeśc więcej ryb, w końcu kwasy tłuszczowe są podobno zdrowe, lepsze w naturze niż łykanie oleju z rekina w kapsułkach Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 15:15 masz 100% rację , chyba wezmę z Ciebie przykład pozdr uwielbiam ryby Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 15:54 ostatnio oglądałam program na TVN Style o rybach i mówili o rybach maslanych że trzeba generalnie z nimi uważać bo niektóre z nich są szkodliwe i moga powodować zatrucie. Utkwiło mi w pamięci że "ryba maślana" to tylko hasło oznaczające jakaś większą rodzinę tych ryb i nie da się jednoznacznie powiedzieć które mogą powodować te zatrucia. Ale wszystko pozostałe ryby są ok. Pstrągi robię tak prosto że prościej już nie można: wkładam go w folię aluminiową, polewam sokiem z cytryny, obkładam plasterkami cytryny i trochę solę, folię zawijam i do piekarnika. Pyyyycha!!! PS a na dodatek mam jeszcze sałatkę jarzynową od mamy (zwaną przez niektórych imieninową). Gofera za twoją radą nabyłam tez suszone śliwki ale ja nie umiem sie powstrzymać żeby nie zjeść od razu całej garści a nie 3 sztuki jak Ty jadasz, muszę przestać je kupować Odpowiedz Link Zgłoś
on2611 Re: odchudzające się-palec do góry;) 23.01.07, 16:26 dziewiczyny pomocy!! zjadłam dzis 1,5 tabliczki czekolady, 10 cukierkow czekoladowych. Na koniec troche zwymiotowałam bo juz nue moglam wytrzymac. Czujesie fatalnie. ociezala i wsciakla. brzuch mnie barodzo boli. wzielam krople(amol) ale nie pomaga. Tak jest codziennie. Jak sie wyleczyc z nalogu? Obiecałam dzis sobie zjem 1 kostkę no i prosze... :( Jestem zalamana. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.01.07, 08:20 idź do internisty aby Ci przepisał cos na opanowanie apetytu na słodycze, sama spróbuj chrupać marchewkę i nie trzymaj słodyczy w domu Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.01.07, 08:18 cześć dziewczyny mam dziś sałatkę z makreli, ale jak pisałaś o pstrągu to aż mi ślinka leciała, muszę spróbować zrobić na weekand Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.01.07, 09:15 Gofera a ja mam dzisiaj zupkę pomidorową, serejk wiejski i jabłko. A jak się robi tą Twoją sałatkę z makreli? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.01.07, 09:41 bardzo szybko........... maklera papryka cebula ogórek konserwowy pieprz ale pycha bardzo mi smakuje Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 24.01.07, 16:56 idę zaraz na aerobik i myślałam,że któraś jeszcze jest ,czuje się osamotniona pozdr Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 makrela, pstrąg itepe... 25.01.07, 09:07 ja również lubię taką makrelową sałatkę :) w ogóle lubię jeść ryby :) ostatnio zrobiłam pastę łososiową, bo zostało mi trochę ugotowanego w rosole łososia (może być ugotowany na parze). pastę można zjadać samą (jeśli ktoś się uprze), albo z pełnoziarnistym pieczywem. właściwie, to w wersji oryginalnej ta pasta jest z majonezem i śmietaną kremówką - pół na pół (pomarzyć zawsze można)... a z dodatkiem żelatyny i pokruszonych krakersów, po ochłodzeniu w lodówce, jest ciekawą przystawką - taki pasztecik rybny :) zamiast pstrąga może być dowolna ryba, albo pokrojone drobno krewetki koktajlowe... naprawdę polecam - ugotowane mięso łososia - drobniutko pokrojona cebula - drobniutko pokrojony seler korzeniowy (skropiony sokiem z cytryny) - jogurt naturalny (dodać taką ilość żeby uzyskać konsystencję pasty) - sok z cytryny, trochę otartej cytrynowej skórki - sól, pieprz, gałka muszkatołowa, słodka papryka, cukier do smaku mięso łososia pokruszyć palcami, dodać cebulę, seler, jogurt i przyprawić :) nie wiem jak określić proporcje, zależy kto co lubi. co do pstrąga pieczonego, to uwielbiam go w wersji, której lepiej chyba tutaj nie wpisywać, bo chyba ma milion kalorii i jakoś nie bardzo da się "wyszczuplić", ale taki pieczony w folii aluminiowej też jest pyszny. ja czasem dodaję do środka pokrojoną grubo natkę pietruszki i słuszną porcję serka almette z ziołami. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
snella2 znakomite rezultaty 24.01.07, 21:23 HEJ laski zajmuje sie odchudzaniem juz pare dobrych lat prowadze we Wrocku gabinet Dieto -Terapi teraz ukrocilam co prawda prace bo jestem szczesliwa mamą 3 miesiecznego Oskara.Prowadze mase osob wlasnie przez internet motywuje i jestem z nimi do konca uzyskania rezultatu.Dieta jest bardzo zdrowa i skuteczna NIE MA EFEKTU JOJO!Prosta w zastosowaniu opiera sie na suplementach tak wiec oprocz fajnej figury zyskuje sie swież cere ładne paznokcie lśniace wlosy i duzo duzo energi moje gg 2485618 Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 08:51 Gefera i jak po aerobiku? ja wczoraj ostro pedałowałam ale ciągle efektów brak. Czy wiesz co się dzieje z Ewą? Może naprawdę wyjechała do ciepłych krajów na ferie? Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:09 cześć Madziu :) nie wyjechałam jeszcze, ale zamierzam... w końcówce lutego :) tak jak już pisałam kilka dni byłam w rozjazdach. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:20 cześć Ewa już się martwiłam,że coś się stało, zazwyczaj byłaś czynną uczestniczką, ciesze się,że już jesteś:-) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:12 cześć Madzia byłam wczoraj na fat burning ale była inna instruktorka i wszyscy robili na odwal , nie było powera i było jakoś nudno, teraz będe chodzic tylko do 1 sprawdzonej instruktorki po jej zajęciach bym góry przenosiła a wczoraj nic...... Ewa wydaję mi się albo jest chora lub ma jakieś problemy, bo by powiedziała,że nas na jakiś czas opuszcza tak mi się wydaję Madzia ja ostatnio zakupiłam sobie pas do ćwiczeń (36zł) zakładam go na rower i aerobik, pozwala spalać tkankę tłuszczową jak będą rezultaty to Ci powiem, Madzia mi waga stoi w miejscu ale ciało robi sie ładniejsze, wydaję mi się ,że tkanka tłuszczowa zamienia się w mięśnie , a Ty jak sie wydaje widzisz efekty po ciałku? Madzia wygląda,że zostałyśmy we dwie , damy radę jak będziemy się wspierać:-) pozdr Cię Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:21 no no no... wypraszam sobie :):) jeśli już to zostałyśmy trzy :):) ja się w ogóle nie ważę, a mierzę się raz na dwa tygodnie... i ostatnio ubyło mi tylko 1cm w pasie i 1cm tuż poniżej pępka (badam znikanie swoich "wazonów"), ale całe ciało jest coraz ładniejsze, więc się tym nie przejmuję. ważne, że czuję się dobrze. pozdrowienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:37 przepraszam oczywiście że 3 , reszta przed wiosna dobije a my będziemy laseczki:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:22 dziewczyny, czy Wy też oglądacie nasz wątek w wersji "od najnowszego" wpisu? bo ja zawsze tak sobie go ustawiam i czytam wszystko odkąd mnie tutaj nie było :):) dobrze, że jestem z powrotem :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:38 oczywiście Ewa jestem w 100% na bieżąco , nie chce aby mnie coś ominęło:-) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:25 Gofera ja nie widzę żadnych efektów poza negatywnymi. To prawda że nie pzrestrzegam tak restrykcyjnie diety jak Ty a szczególnie Ewa ktora jest dla mnie wzorem, ona w ogóle nie je słodyczy a ja tak nie umiem ale robię postepy. Np. w tym tygodniu zjadłam tylko w niedzielę kawałek jogurtowego ciasta z mandarynkami a tak to jem te 3 słynne śliwki suszone. Po prostu wyjmuję z folii tylko 3 szt i od razu resztę chowam. To prawda że nie chodze na aerobik ani fat burning ale jeżdżę na rowerku więc jakiekolwiek efekty powinny być. Straciłam już wszelką nadzieję ale cóż... ćwiczę dalej. Poza tym czuję się taka ociężała i napuchnięta że aż nie moge patrzeć na siebie w lustrze. Gofera dzięki za przepis na te fasolki, akurat wszystkie te składniki lubię choć mam po nich brzuch jak balon (wzdęcia). A jak ty tolerujesz czerwoną paprykę i fasolkę? Może bezpieczniej będzie jak najpierw spróbuję zrobić tą sałatkę z fetą? uwielbiam fetę:) Gofera a może ja powinnam kupić sobie jakies ziółka na wzdęcia? (przepraszam za naturalizm) ale mam wrażenie że to jest mój powazny problem. Jak nic nie zjem to mam brzuch jak balonz głodu, burczy mi i przelewa sie niemiłosiernia a jak coś zjem to tez mam balon ale chyba z powodu zaburzeń trawienia:((( Mozesz mi polecic jakies ziółka?? Gofera i Ewa- tylko Wy mi zostałyście... Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:43 Madzia ja też miałam problemu z brzusznym ,,balonikem'' ale zauważyłam,że jak pod smażę czosnek, paprykę nie mam problemów, co do ziółek nie mam pojęcia bo nic nie pije tylko wodę niegazowaną, ale może czerwona herbata będzie dobra na zmobilizowanie organizmu Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 09:50 Madziu Kochana... ja też zawsze miałam problem z wzdęciami, ale odkąd się za siebie wzięłam, to z czasem samo znikło. teraz nawet kiszona kapusta nie jest problemem. przeważnie nie jem warzyw strączkowych, bo nie bardzo je lubię, ale ostatnio po czerwonej fasolce (w chilli z kurczakiem) też mi nic nie było. na podstawie własnych doświadczeń chcę powiedzieć, że wydaje mi się, że sprawa polega na jedzeniu surowych warzyw i pełnoziarnistego pieczywa i w ogóle produktów jak najmniej przetworzonych, bez glutaminianu potasu itp... jeśli dodatkowo masz problemy z zatrzymywaniem się wody, to powinnaś unikać soli. to dlatego parę razy pisałam, żeby wszystkie potrawy (szczególnie gotowane) solić na samym końcu, po dodaniu wszystkich innych przypraw... wtedy naprawdę potrzeba mniej soli. no i... wcale nie jestem takim znowu "wzorem", chociaż całkiem mi miło :):) nie wiem jak by było, gdyby słodycze były moim problemem, bo ja zwyczajnie nigdy za nimi nie przepadałam, więc akurat w tym przypadku było mi łatwo :) wczoraj trafiłam w sklepie na wspaniałe soki - w małych szklanych butelkach 0,25L, ze świeżych warzyw i owoców, z 7-dniowym terminem przydatności do spożycia. kupiłam pomarańczowy, jabłkowy i marchwiowo-selerowy... pyszne :) firmy nie pamiętam, ale naprawdę są super :) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 10:22 Ewa o których soczkach mówisz? Widziałam takie firmy chyba "Cymes" własnie marchwiowo-selerowy i burakowy ale widziałam tez innej firmy w bardziej pękatych buteleczkach o ciekawych smakach: jagodowy, śliwkowy i za czarnej porzeczki. Ewa, napisałaś że najlepiej na moje problemy jeśc surowe warzywka i pełnoziarnisty chleb a Gofera zauważyła że nie ma peoblemów z trawieniem papryki jak ja podsmaży. No to jak myslicie dziewczyny? surowe czy smażone są lepsze na trawienie? Ewa a może ja powinnam jeśc jakieś otręby czy coś takiego? ale jakie? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 10:30 Madzia musisz zaobserwować reakcję swojego organizmu, ja muszę podsmażyć, bo surowe wpływają na mnie źle (papryka i czosnek) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 10:47 no widzisz Madziu :) każdy ma inny sposób na swoje dolegliwości... ja po zjedzeniu smażonej papryki (którą nawiasem mówiąc uwielbiam) umieram, ale nie z powodu wzdęć, tylko wątroby, która nie przepada za takim obciążeniem. podobnie rzecz się ma ze smażonym czosnkiem. a nawiązując do smażonej papryki i czosnku (te dania nie do końca są niskokaloryczne)... smażona papryka: - czerwona papryka pokrojona wzdłuż na cienkie paseczki - oliwa z oliwek - sól - trochę tartej bułki (w wersji light niestety bez tego dodatku) paprykę wrzucić do dużej patelni i dusić pod przykryciem aż zmięknie. na koniec posolić i przysypać bułką tartą. dokładnie wymieszać i przysmażyć. jest naprawdę wspaniała jako dodatek do mięsa. można ją też jeść bez niczego (ja tak robię, a później umieram). kalmary smażone z czosnkiem: - kalmary mrożone (bo świeże są raczej niemożliwe do kupienia) - jeśli są w całości, to oprawić i pokroić w ok 0.5cm krążki, a jeżeli są od razu pokrojone to nie trzeba z nimi robić nic poza rozmrożeniem, choć czasem i zamrożone wrzucam prosto na patelnię - główka czosnku podzielona na ząbki (lekko zgniecione, bez łuskania) - cytryna pokrojona w plasterki razem ze skórką - oliwa z oliwek - koperek - sól na sporej ilości oliwy poddusić ząbki czosnku i cytrynę (ze 2min, tak żeby oliwa przeszła smakami i zapachami). wrzucić kalmary i dusić kilka minut mieszając od czasu do czasu. będzie widać kiedy są gotowe, bo zmienią kolor :) można wrzucić też duże krewetki. nie smażyć zbyt długo, bo się zrobią gumowe. gdy będą gotowe posypać koperkiem, odrobinę posolić (naprawdę niewiele, żeby nie zabić smaku). podawać z bagietką posmarowaną masłem i różowym winem (uwielbiam White Zinfandel). już podczas jedzenia czosnek trzeba sobie wydłubać z łupinek. po usmażeniu ma on kremową konsystencję, tak że świetnie się rozsmarowuje na bagietce, a kalmary... marzenie... jedyne czego się nie zjada, ale co stanowi piękną ozdobę i nadaje smak, to krążki cytrynowe :) a te soki, które kupiłam są w takich wąskich długich buteleczkach... cudo :) co do otrąb, to Tobie nie pomogę, bo nie zjadłabym czegoś, co wyglądem i smakiem przypomina trociny :) widzisz Madziu, ja wolę w ogóle nic nie jeść, niż jeść byle co, albo coś co mi nie smakuje. taki już typek ze mnie :) maniak kulinarny :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 16:12 Jej papryka i czosnek maja dużo kalorii załamie się uwielbiam jedno i drugie napiszę co dziś miałam do jedzenie sałatka z brokułami składniki: pierś gotowana jajko na twardo serek wiejski oliwki pieprz sos czosnkowy zrobiony z jogurtu naturalnego najadłam się , miałam pyszny obiad Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 08:41 sama papryka i czosnek, to raczej dużo kalorii nie mają, tym bardziej, że czosnku dużo (w gramach) nie da się zjeść :):) ale taka papryka usmażona z oliwą na patelni, z dodatkiem bułki tartej, to już inna historia :):) jeśli chodzi o mój wczorajszy obiad, to zrobiłam sobie ciepłe kanapki z piersią z kurczaka. składniki: -pierś z kurczaka -grahamka -kilka liści sałaty lodowej -2 plastry ananasa -przyprawy: sos sojowy, czosnek, ocet balsamiczny, czosnek staropolski Kamis, sos czosnkowo-miodowy Woh Hup, musztarda Dijon pierś z kurczaka pokroiłam w paski (wzdłuż przez całą długość) i namoczyłam w marynacie zrobionej z sosu sojowego, czosnku, octu balsamicznego, takiej przyprawy ziołowej Kamis, która się nazywa "czosnek staropolski". dodałam też trochę sosu czosnkowo-miodowego Woh Hup. Tak więc była to eksperymentalna marynata orientalno-staropolska słodko-kwaśna :):) kurczaka odstawiłam na jakieś pół godziny żeby się przegryzł a później wrzuciłam na patelnię grillową bez żadnego tłuszczu i usmażyłam (patelnia grillowa to mój nowy nabytek. kupiłam wspaniałą szwajcarską, kwadratową, jestem nią zachwycona). - grahamkę (miałam takie fajne buły, o podłużnym kształcie) przekroiłam na pół i włożyłam do opiekacza. po wyjęciu z opiekacza posmarowałam musztardą Dijon - na kanapkę położyłam sałatę, grillowanego kurczaka i plaster ananasa. i tyle :) taką właśnie ogromną kanapę pochłonęłam na obiad :) zostało mi trochę marynaty, więc na jej resztce udusiłam warzywa (mrożona mieszanka orientalna Oerlemans). dodałam do nich pokrojonego w kostkę ananasa i trochę soku z puszki. oddzielnie ugotowałam brązowy ryż, który później domieszałam do warzyw. doprawiłam jeszcze do smaku sosem sojowym i w ten sposób mam dzisiaj co jeść :):) pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 00:45 Ooo przepraszam,ja też tu jestem jeszcze.Tylko od 4dni leżę włóżku z grypą i ciągle śpie.Nie jest to dobre,bo muszę się uczyć(sesja!!!),ale niestety-siła wyższa.Jedyna pociecha,ze samoistnie nie chce mi sie jeść i jem 1/3tego,co zawsze.Reasumując-pamiętajcie dziewczynki,ze jestesmy 4,a nie 3. Całusy Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 08:23 Zarika... wracaj do zdrowia Kochana :) cieszę się, że jesteś z nami :) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 10:55 Ewa a tak z ciekaowści zapytam? Lubisz owsiankę? ale nie taką z płatków błyskawicznych tylko taka jaką robiła np. moja mama tzn. w osobnym naczyciu gotuje się płarki owsiane żeby zmiękły i potem przelewa się je do gotujące mleka i jeszcze razem pdogotowuje na wolnym ogniu:) bardzo smaczna:) byłam prawdopodbnie jedynym dzieckiem na świecie które uwielbiało owsiankę. Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 11:32 ja w ogóle nie jadam mleka na ciepło. chyba, że zjadaniem mleka na ciepło można nazwać podlewanie mlekiem mięsa do sosu bolońskiego :)... odrobinę dodaję do kawy, a i to z zawartością 0-0,5% tłuszczu, bo inaczej czuję tłuszcz, który zostaje mi w ustach i na języku. z dzieciństwa, z przedszkola, pamiętam obrzydliwe zupy mleczne z makaronem, jakąś kaszą, ryżem... brrrr... z kożuchami... okropność :( w domu czasem zjadałam kaszę mannę na mleku, ale dopiero gdy była całkiem zimna (najlepiej schłodzona w lodówce), z sokiem truskawkowym / malinowym... dzisiaj też czasem kupuję kaszkę Smakija i zdarza mi się zjeść jakieś płatki z mlekiem, ale wyłącznie zimnym :):) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 25.01.07, 13:30 nawiązując do sałatek - dzięki za emaile Gofero :):), to ja również mam swoje ulubione sałatki brokułowe. I. - brokuły podzielić na różyczki i krótko ugotować w posolonej i posłodzonej wodzie - ser feta pokroić w kostkę - płatki migdałowe uprażyć na suchej patelni (uważać, żeby ich nie spalić) - czosnek (zmiażdżyć wyciskaczem, albo drobniutko posiekać) - oliwa z oliwek (wymieszać ze zmiażdżonym czosnkiem) - pieprz II. - brokuł i kalafior podzielony na różyczki (w ilości 50:50) ugować w osolonej i posłodzonej wodzie (można też użyć kalafiory w różnych kolorach) - drobno posiekać szczypiorek - rzodkiewkę pokroić na ćwiartki lub mniejsze kawałki - majonez (niestety) - trochę soku z cytryny - pieprz I-II) wszystkie składniki wymieszać i gotowe. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 08:28 cześć twardzielki ale piękna pogoda świeci słoneczko ach chce się żyć.... Zarika wracaj do zdrowia:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 09:00 że też to słońce nigdy u mnie nie świeci... ale nie jest najgorzej, bo jest pięknie, biało, zimowo :):) przedwczoraj, to chyba przeszłam sama siebie. wróciłam do domu od mamy o 23, ale i tak ćwiczyłam (siostra powiedziała, że mam kota w głowie). wczoraj natomiast katowałam się prawie 2godz. później i tak nie odmówiłam sobie przyjemności przeczytania kilku rozdziałów książki, którą kupiłam ostatnio za 9,90 na dworcu PKP :):) jest to "Piłat i Nazarejczyk" autorstwa E.Dored. świetna książka dla kogoś kto tak jak ja uwielbia czasy Cesarstwa Rzymskiego (począwszy od Julka Cezara :):) jak zwykł nazywać go Obelix). Głównym bohaterem książki jest Poncjusz Piłat. W tle są intrygi, zabójstwa, cesarz Tyberiusz, a później Kaligula, króry zesłał Piłata na wygnanie do Galii... no i rzecz jasna jest sprawa Jezusa Nazarejczyka, którego zachowanie podczas "procesu" nie dawało Piłatowi spokoju do końca życia. polecam :) no dobrze, nie będę przynudzała dłużej :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 26.01.07, 16:08 miłego weekandu:-) ja jutro po aerobiku idę na sanki z córką , ekstra pa Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 27.01.07, 11:33 cześć dziewczyny wróciłam z aerobiku ale był odjazd, byłam cała mokra a pas w trakcie ćwiczeń sprawdza się , szczególnie polecam go Magdzie może szybciej zobaczysz efekty ro, wróciłam do jazdy do rowerze był okres kiedy mi sie znudził ale wracam do ćwiczeń na nim pozdr Was Odpowiedz Link Zgłoś
natesse Re: odchudzające się-palec do góry;) 28.01.07, 13:22 halo kobietki ;) tu ja, ja tez do Was koniecznie, bo potrzebuje wsparcia.. jakos tak sie bujam strasznie i nie moge zmotywowac, a chcialabym 5 kg zrzucic.. i od razu podrzucam super przepis ( ja jak robie, to garnek na caly dzien ;)), kapusta pekinska pomidory 2 papryka czerwona ogorek kurczak piersiowy pokrojony, podsmazony (uzywam lyzeczki oliwy, mieszanki ziol do mies fix light, czy cos takiego, troche soli i chilli) warzywa pokroic, wrzucic do garnka, dorzucic kurczaka i wymieszac ;) ja jak nakladam juz do miseczki porcje to dodaje lyzke sosu jogurtowego, bo od razu inaczej smakuje, a wcale nie jakis zabojczo kaloryczny ;) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sultana1982 Re: odchudzające się-palec do góry;) 28.01.07, 15:01 Ja również się zgłaszam. Tydzień na diecie 1000 kcal i już widzę efekty. Spodnie robią się coraz luźniejsze a moje samopoczucie coraz lepsze:) pozdrawiam wszystkie "męczennice":) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 29.01.07, 07:52 witam Was dziewczyny:-) dzięki za przepisz ja mam dziś podobną sałatkę tylko bez pomidora i jogurtu dodałam trochę oliwy z oliwek a ćwiczenia z soboty czuję do dzisiejszego dnia pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 przegląd weekendu :) 29.01.07, 08:36 witajcie dziewczyny :) i te "nowe" i te "stare" :) a więc mój weekend wyglądał następująco... w piątek jak zwykle nie ćwiczyłam, bo jest to ten jeden dzień w tygodniu kiedy mam "wolne". jeśli chodzi o jedzenie, to cały dzień byłam grzeczna, ale po pracy zrobiłyśmy z siostrą okonia nilowego zapiekanego w sosie śmietanowym (z cebulą, czosnkiem, koperkiem, serem pleśniowym). rybka była pyszna, ale kalorii miała pewnie z milion. do tego jeszcze zjadłam dwie kromki białego chleba i wypiłam trochę wina :(:( jak szaleć to szaleć... a później byłam jednym wielkim chodzącym wyrzutem sumienia. więc w sobotę skoro świt zrobiłam sobie ponad 1.5godz ćwiczeń, a później jeszcze wybrałam się na spacer, bo pogoda była piękna. jeśli chodzi o jedzenie, to wszystko było chude i zdrowe :) podobnie wyglądała moja niedziela. jedyne na co sobie pozwoliłam, to 1 czekoladka Mon Cheri do kawy na śniadanie. dzisiaj natomiast mam czarną kawę, bo mleka w pracy zabrakło, a iść do sklepu mi się nie chce... do tego różowy grapefruit obrany ze wszystkich skórek. pycha :) na później mam zupkę mix - paprykowo/pomidorowo/marchwianą :) Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: przegląd weekendu :) 29.01.07, 11:33 Witam dziewczyny:) Ja jestem ponownie chora.W sb juz sie wyleczyłam z grypy i byłam cała szczęśliwa,ale wczoraj poszłam z moim chłopakiem na zakupy,po drodze zahaczając o park.Wytarzalismy się w sniegu i zbombardowaliśmy kulkami w ramach wysiłku fizycznego.Było fajnie,tylko,że dzis od rana znowu charczę i smarkam.Ech.. Przez chorobę wpadłam w taki marazm okrutny,że sama na siebie jestem wściekła.Nawet głupiego ABS nie chciało mi sie robić.Dlatego,Ewa,podziwaim Cię,jak czytam,że Ty nawet po 23.00ćwiczysz,albo skoro świt...Sama bowiem poszukuję sposobu żeby sie zmobilizować:) Z innych rzeczy,to staram sie nie obiadać i naprawdę mi to wychodzi(pomijając kilogram mandarynek wczoraj o23.15...)Tak sie przyzwyczaiłam do ciemnego chleba,ze juz nie pamiętam,jak smakuje biały.Własnie,dziewczyny,mam pytanie.Czy pieczywo prłnoziarniste funkcjonuje pod jakąś inną nazwą?Czy sie po prostu idzie do piekarni i mówi"Proszę chlebek pełnoziarnisty"? Powracam do nauki dziewczyny,bo mam kolejny egzam w śr,a umiem 1/3 (lenistow,mówiłam).Całuję i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: przegląd weekendu :) 29.01.07, 12:00 Zarika... na przeziębienie rada jest jedna :) chleb z masłem i czosnkiem i woda z cytryną i miodem (w postaci gorącego napoju). najlepiej spożywać to parami, bo ta druga połówka mogłaby mieć pewne problemy z przebywaniem w jednym pomieszczeniu z osobą naczosnkowaną :) zdrowia życzę :) co do mojego ćwiczenia o różnych szalonych porach, to stwierdzam, że ćwiczenie stało się dla mnie normalnym elementem dnia, jak mycie zębów. no i gdy nie poćwiczę, to zżerają mnie wyrzuty sumienia :) i wcale jakoś nie muszę się mobilizować, samo wychodzi :) pieczywo ciemne, nie oznacza, że jest ono pełnoziarniste. często jest to wyłącznie wynik zabarwienia ciasta karmelem. takie pieczywo jest nawet bardziej kaloryczne od tego z białej mąki. najlepiej jest kupować prawdziwy chleb żytni razowy (i on wcale nie jest taki ciemny), graham (ja go wolę w postaci bułek) oraz inne pieczywo z mąki razowej z pełnego przemiału (np. krojony chleb pakowany Mastermacher). Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Re: przegląd weekendu :) 29.01.07, 13:06 Jeśli chodzi o pieczywo ciemne,to-cytujac naszych polityków-użyłam tu skrótu myslowego:)Oczywiscie,chodziło mi opieczywo razowe itp. Co do sposobu na przeziebienie-nienawidzę miodu!.Ale dziekuje za rady:) Odpowiedz Link Zgłoś
natesse Re: przegląd weekendu :) 29.01.07, 18:18 hej ;) zarika, ja tez mam w srode egzamin, a jeszcze druga uczelnia w miedzyczaise, wiec podsypiam gdzie i tylko kiedy moge :) ja w sumie zjadam normalnie, tylko ze mniej, i uwazaj prosze na 1000kcal, bo to prowadzi prosto do spowolnienia metabolizmu, na glodowkach sie nie chudnie.. ach, i dzisiaj zjadlam pyszne mazidlo, podaje przepis, ale uwaga, albo z druga polowka albo wieczorami, zeby nikogo nie wystraszyc: duza lyzka sera bialego chudego duza lyzka wygrzebanego mieska z makreli wedzonej pieprz sol cebula ogorek kiszony wymieszac, wyciapciac, spozywac :) moze byc na chlebek, ale ja to lyzka wyjadam.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 halo:-) 30.01.07, 12:13 cześć dziewczyny co wy śpicie? ja zjadłam już sałatkę z makaronem pycha makaron fit tuńczyk w sosie własnym ogórek korniszony czosnek kukurydza pieprz wczoraj byłam na fat burning wyszłam autentycznie mokra , a dzis mam zamiar poćwiczyć w domu brzuszki i pupa Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: halo:-) 30.01.07, 19:29 witajcie dziewczyny :) dziś znów musiałam wyjechać dlatego się nie odzywałam. Ale jestem z Wami i trwam w moich postanowieniach :) Jedzenie dzisiaj miałam zielono-żółte (warzywa, serek wiejski, chleb żytni, zupa mix). A za ćwiczenia zabieram się za chwilkę :) pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
natesse Re: halo:-) 30.01.07, 23:32 hej dziewczyny, dobrze ze jestescie, ja tez jakos do przodu, w czwartek rano staje na wage, wiec wam zamelduje ("przypadkiem" - czyli bez jakiegos specjalnego planu - od lipca schudlam 7 kg, ale teraz juz nie ma pol roku na schudniecie nastepnych 5, tylko poltora miesiaca, do dwoch :)) jak wyszlo! :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: halo:-) 31.01.07, 08:16 Ewa miałaś rację , ćwiczenia mnie tak wciągnęły,że wczoraj miałam poćwiczyć 30 min ale tak szybko minął czas z moja córeczka ., która tez próbowała swoich sił, mam nadzieje,że się zarazi zapałem od mamusi.... dzis mam : makaron fit szpinak duzo czosnku (zabiją mnie w pracy) ale musze bo mnie cos chce złamać, nie daję się i dziś wypiłam eliksir z miodu (miód, woda, cytryna) jajko pieprz cytryna ostatnio kupiłam sobie preparat pozwalający oczyścić organizm z toksyn, mój organizm będzie bardziej przyswajał witaminki, które jem w warzywach Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: halo:-) 31.01.07, 08:29 witam :) ja też sie wczoraj wymęczyłam. dobrze mi to zrobiło, bo wróciłam do domu z głową tak skonaną, że było mi to potrzebne. dziś mam do zjedzenia pomarańczę, a później serek wiejski, 2 pomidory, sałatę i grahamkę. jakoś się trzymam, ale też mnie coś łamie. więc dzisiaj wieczorem oprócz gimnastyki zaserwuję sobie szpinak z czosnkiem i napój miodowy :) otoczenie jakoś będzie musiało mnie znosić. pozdrowienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka5 Re: odchudzające się-palec do góry;) 31.01.07, 10:20 Czy przy odchudzaniu zabronione jest picie kawy Capucino?A palaszowanie slonecznika?Czy jest prawda ze jedzenie owocow nie jest wskazane przy odchudzaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 31.01.07, 10:30 myslę że wszystko z umiarem jest dobre, przecież przez całe życie nie będziesz unikać capuccino , ziaren słonecznika Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 31.01.07, 10:47 zależy jakie cappuccino, ale z pewnością filizanka ma kilkadziesiąt kalorii, a nawet więcej, wszystko zależy od tego jakiego mleka się używa (do dobrego cappuccino musi być ono tłuste mleko 3,2% ma około 150kcal na szklankę) i jak bardzo jest ono słodkie (łyżeczka cukru to około 40kcal). nic nie wiem na temat kaloryczności cappuccino z torebek ale nie sądzę by było chudsze... może ktoś wie? co to znaczy pałaszowanie słonecznika? 100g pestek ze słonecznika ma jakieś 560kcal a więc tyle co czekolada. są to z pewnością inne kalorie, ale jednak są. natomiast dodanie jednej łyżki ziaren do sałatki z pewnością nikomu nie zaszkodzi. owoce jeść można i trzeba. najlepiej w surowej postaci, bo wtedy są inaczej przyswajane. jedynie na niektóre trzeba uważać (np. winogrona albo banany ktore mają po jakieś 80kcal/100g). Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 31.01.07, 11:37 powiem Wam dziewczyny,że odkąd jem 5 zdrowych małych posiłków lepiej się czuje , jestem najedzona, szybciej chudnę mam lepszą przemianę materii i czasami zgrzeszę typu mała czekoladka nie mam wyrzutów sumienia bo wiem ,że ja spalę ćwicząc , teraz wiem ,że droga do sukcesu ładnej sylwetki to ćwiczenia i umiar w jedzeniu Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 31.01.07, 13:38 "nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu" jest przecież jednym z grzechów głównych... a karą za ten grzech jest otyłość :):) i związane z nią choroby :):) powyższe to żarty, rzecz jasna :):) ale to prawda, człowiek zatracił gdzieś po drodze równowagę pomiędzy jedzeniem a spalaniem. zwyczajnie więcej siedzimy na tyłku. w pracy biurko i komputer, w domu telewizor, a po drodze samochód... i na skutki nie trzeba długo czekać. więc ruszajmy się dziewczyny, mobilizujmy się wzajemnie, mimo mało zachęcającej pogody za oknem. ja zimą zawsze mam ochotę wejść pod kocyk z herbatą i z dobrą książką i nie ruszać się stamtąd przez całe popołudnie i wieczór... no chyba, żeby sobie zrobić świeżej herbaty :):) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 07:57 cześć chciałabym aby moje zdrowe hobby towarzyszyło mi przez całe życie....wtedy często będe uśmiechnięta dziewczyny nie odzywające się co u Was słychać? napiszcie nawet o porażkach pomożemy Odpowiedz Link Zgłoś
carolinascotties kaseta z cwiczeniami - dochod na psy w schronie 06.02.07, 09:49 Zajrzyjcie prosze na bazarek dogomanii - są tam wystawione kasety z cwiczeniami...dochod w calosci przekazywany jest na ratowanie psow z Ligoty: www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3156542#post3156542 Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: kaseta z cwiczeniami - dochod na psy w schron 06.02.07, 13:24 zajrzymy :) Odpowiedz Link Zgłoś
madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 08:11 no to ja się odzywam, u mnie po staremu, nie ma efektów, może dlatego że ja nie ćwiczę codziennie tak jak Wy. Wczoraj np. nie ćwiczyłam i przedwczoraj też, bo cały wieczór rozbierałam choinkę, pakowałam wszystkie ozdoby w pudełka i znosilismy je partiami do piwnicy. Potem tak mnie bolał krzyż że stwierdziłam "nie wsiadam na rower". Mam chyba zimową depresję bo mi wiecznie zimno mimo że przecież mrozów nie ma a jak wracam do domu to najchętniej położyłabym się do łóżka popijając kakao. Naprawdę czuję że źle ze mną. Może powinnam poszukać jakiejś terapii lampami, tak jak tobią ludzie w Skandynawii? Fatalny mam dzisiaj humorek:( Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 09:21 Madziu... ja też ostatnio miewam ochotę na kanapę, kocyk i dobrą herbatę albo kieliszek wina :):) mnie również przygnębia brak światła, bo nawet nie Słońca... nie lubię upałów... ale nie lubię też gdy jest szaro i brudno, jak dzisiaj. brrrr... obrzydliwa chlapa, a było tak pięknie, zimowo :):) to prawda, że ja staram się ćwiczyć codziennie - oprócz piątków... robię przynajmniej Cardio i ABS, czyli ćwiczę około godziny. przyzwyczaiłam się po prostu :) a najlepsze jest w tym wszystkim to, że gdy zjem coś niekoniecznie chudego, albo nie poćwiczę, to od razu mam wrażenie, że obrastam sadłem :):) mam "kota w głowie" jak mówi moja siostra :):) ale i ją zaraziłam tym kotem, bo od dzisiaj będziemy ćwiczyły razem :) ostatnio przez kilka tygodni nie chudnę. no może zgubiłam jakiś 1cm tu i ówdzie, ale mimo wszystko czuję się dobrze i choć mam jeszcze trochę tłuszczyku, to i tak moje ciało wygląda ładnie. zresztą nigdy nie byłam chudzielcem i nie sądzę by mi to groziło. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 09:42 Madzia ja ostatnio tez byłam dziwnie zmęczona może też między innymi,że odzwyczajam się pic kawę postanowiłam oczyścić swój organizm z toksyn i złogów kupiłam sobie Denoxinal poczatkowo wyskoczyły mi pryszcze tak organizm sie oczyscił , bardziej sie poce, pot ma dziwny zapach ale po tyg lepiej sie czuje i mam wrażenie że moja skóra zrobiła się ładniejsza i nie mam często bóli głowy , a przemiana teraz jest na medal, polecam Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 14:17 Ewa Ty zaraziłaś do ćwiczeń swoją Siostrę a ja moja Córeczkę, wczoraj jak wróciłam z aerobiku mówi do mnie cyt,, mama ćwiczymy?ja juz jestem gotowa!'' niestety nie dałam już rady ćwiczyć 3 godz, ale dziś z nią odrobię Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 01.02.07, 14:50 no i świetnie :):) czym skorupka za młodu... sama wiesz :):) przyda się to maleństwu w przyszłości :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 08:45 cześć dziewczyny jaka miła perspektywa wolnych dni i czynnego odpoczynku, miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 08:49 cześć :) tak, perspektywa miła, chociaż ja chyba będę musiała jutro popracować. wczoraj nie ćwiczyłam, bo strasznie źle się czułam. dzisiaj więc ponieważ czuję się lepiej i mimo, że jest piątek mam w planach 1,5h "pocenia się" :):):) nie wzięłam do pracy nic do jedzenia i muszę iść do sklepu, a pogoda wcale nie skłania do wychylania nosa na zewnątrz. jest tak okropnie... ale cóż, iść do sklepu trzeba... pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 09:18 pogoda do kitu to fakt.. Ewa czy znasz jakiś przepis na szpinak , bo ja znam tylko z dodatkiem dużej ilości czosnku,jajko, makaron, przyprawy , soku z cytryny. Czy można często jeść szpinak bo podobno ma jakiś kwas który odwapnia kości czy to prawda, mam dziś właśnie taki zestaw ale nie chce z nim przesadzać jeśli nie jest zdrowy jak się często konsumuje Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 09:47 Kochana :) ze szpinakiem jak ze wszystkim :) co za dużo to niezdrowo, ale nie myślę, żebyś była w stanie zjeść go tyle aby mógł zaszkodzić. szpinak z jednej strony jest zdrowy... zawsze wspominam bajkę o Popeye marynarzu, który pochłaniał szpinak prosto z puszki, by być silniejszym i dzięki niemu pokonywał wszystkich przeciwników :):) z drugiej strony ma sporo kwasu szczwiowego (więcej niż szczaw), który nie jest zbyt zdrowy. pytanie tylko, co jest zdrowe? :):) gdy robię cokolwiek ze szpinakiem, to zawsze dodaję sporo czosnku, bo inaczej jest on bez wyrazu. zawsze dodaję też gałkę muszkatołową i biały pieprz. w związku z tym, ze dość trudno jest kupić surowy szpinak, przeważnie używam mrożonego. szpinak robię w kilku wersjach: - łagodny: do garnka wrzucam szpinak, zagotowuję, dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek i odrobinę masła. duszę przez kilka minut. wyłączam i dodaję serek wiejski. przyprawiam solą, cukrem, gałką muszkatołową i białym pieprzem. farszem nadziewam naleśniki. taki szpinak może być też dodatkiem do mięsa, sosem do makaronu, czy różnych pierożków (oj... jak ja to uwielbiam, niestety jak sama wiesz, od dłuższego czasu ograniczam). - ostry: robię tak samo jak powyżej (szpinak, czosnek, masło), ale zamiast serka wiejskiego dodaję gorgonzolę, albo inny ser pleśniowy i trochę tartego parmezanu. taki szpinak jest wspaniały, ale ma sporo kalorii. w wersji ekstremalnej :):) dodaję jeszcze śmietanę kremówkę - wtedy wychodzi rewelacyjny sos do makaronu (o kaloriach lepiej w tym przypadku nie mówić). - z curry i mięsem kurczaka: szpinak przygotowuję jak wyżej (szpinak, czosnek, masło). później dodaję do niego pokrojone w kostkę ugotowane albo grillowane mięso z piersi kurczaka. przyprawiam proszkiem curry i ewentualnie dosmaczam. ten zestaw jest dobry jako samodzielne danie. czasem nadziewam takim farszem wydrążone bułki. wtedy jest to super dodatek do zupy serowej, albo zwyczajnie smaczne ciepłe kanapki. - z mięsem kurczaka w innym wydaniu: szpinak rozmrozić i odcisnąć, pierś kurczaka ugrillować i pokroić w kostkę, poddusić pokrojoną w kostkę cebulę z czosnkiem. wszystko wrzucić do miski. dodać surowe jajko, koncentrat pomidorowy, trochę beszamelu, sól, pieprz, cukier, bazylię i oregano. wychodzi paskudnie wyglądające papu, ale jest naprawdę smaczne. jest to rewelacyjny farsz do naleśników, cannelloni, czy lasagne... - jajecznica ze szpinakiem: jajko, rozmrożony odciśnięty szpinak, czosnek, sól, biały pieprz, gałka muszkatołowa. wszystko dobrze wymieszać i usmażyć na maśle (albo na suchej patelni... jak dla nas :):):) tyle póki co przyszło mi do głowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 09:55 dziękuje Ewa na Ciebie zawsze można polegać:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 10:15 nie ma za co :) zawsze do usług :) tak jak pisałam wiele razy, kuchnia i gotowanie to mój bzik :) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: i nareszcie piąteczek....... 02.02.07, 10:39 Ewa koniecznie przydałoby się abyś spisała ,,złote ligtowe'' przepisy Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: i nareszcie piąteczek....... 03.02.07, 12:20 lajtowa książka kucharska??? dobrze.... zajmę się tym gdy tylko znajdę czas... będę powoli spisywała wszystkie moje odchudzone wynalazki :):) pozdrawiam dziś jest sobota, a ja zamiast wziąć się za sprzątanie leżę od rana w łóżku z książką... nie mogę się zebrać do kupy :) jakiś dołek mnie dopadł :( Odpowiedz Link Zgłoś
magda769 Zazdroszczę i też tak chce.... 04.02.07, 18:03 Cześć Dziewczęta:) Jak ja Wam zazdroszcze tej energii a przede wszytskich ubywających kilogramów. Moja energia do zycia uleciała jakis rok temu a i kilogramy tylko przybywają. Nie, nie jestem oblana tłuszczem ale do szczupłych tez nie należe. Niestety do szczescia brakuje mi spadku wagi ok. 5 kg, wiem o tym bo 5 lat temu schudłam 13 kg i ważyłam 63 kg (przy wzroscie 170) i był to najszczesliwszy okres w moim zyciu. W ciągu tych 5 lat przybrałam na wadze i teraz waze 68. Jakos jedna]k, mimo to ze wiem ze powinnam dla własnego dobra, nie moge zebrac sie w sobie i popracowac nad tymi 5 kg. Ćwicze, zawsze dużo ćwiczyłam - teraz ok 3 razy w tygodniu. Mam duzo mięśni ale niestety nie chudne. mój organizm chyba uwaza ze oste ćwiczenia sa normalnością. Wczoraj jednak dopadła mnie depresja.... Byłam na zakupach, i nie zmiesciałam sie w rozmiar M czyli jakies 38/40 chociaz to był mój rozmiar:(((( Powiedziałam sobie dosc. Musze powalczyć bo tylko wtedy wróci mi uśmiech i bede sie dobrze czuła ze sobą:) Musze to zrobic szybko bo jak przyjdzie wiosna a ja bede oblana tłuszczem to dopiero bede miała depresje. Poradxcie jak zaczac???? i trzymajcie kciuki abym w ciagu miesiaca straciła 5 kg. Poprzednie 13 straciłam na diecie Cambrige w 3 tyg. ale chyba nie mam juz na nia siły. Buziaki. I jeszcze raz zazdroszcze:) Odpowiedz Link Zgłoś
zarika Po długiej przerwie... 05.02.07, 07:03 dziewczynki!Witam Was skoro świt niemalże:)Długo się nie odzywałam,ale mam sesję i przeprowadzkę na głowie oraz chorego na zapalenie krtani i gardła faceta (zgrozo,oni jednak są nie do wytrzymania w chorobie:)),który mieszka niedaleko mnie i wykorzystuje chorobę:) Trzymajcie za mnie kciuki od 10.00 bo mam ostatni egzamin w tej sesji!W ciagu dnia postaram sie napisać cos jeszcze w zw.z tematem.:) Pozdrowienia dla Superzmotywowanych:Ewy i Gofery oraz Mniejzmotywowanych:Madzi i mnie;) Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 ooooo poniedziałek:-) 05.02.07, 08:11 cześć dziewczyny myślę,ze organizm się przestawia i jeżeli się ćwiczy organizm się domaga o coraz więcej, ostatnio ćwiczę 45 min na pupę nogi i brzuch prawie codziennie a potem wskakuje na rower, ponieważ lubię ćwiczyć zapisałam się w tym miesiącu na aerobik 4*w tyg mam nadzieję,że wytrzymam............. Madzia jak ćwiczysz problem polega w odpowiednim jedzeniu ( właśnie chodzi o light dużo wykorzystasz z przepisów Ewy polecam) Zarika trzymam za Ciebie kciuki rada dla os które chcą się dobrze czuć i oczyścić organizm z toksyn: łóżeczka miodu , zimna przegotowana woda, pół cytryny , przygotowuje wieczorem, rano wypijam i nie boli mnie tak często wątroba a z nia mam niestety często problemy Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: ooooo poniedziałek:-) 05.02.07, 08:28 cześć Kochane :) Madzia769: jeśli chcesz coś poradzić, to zwyczajnie zostań z nami :):) zapraszamy. te 5kg jest zawsze najtrudniejsze do zgubienia. nie pozostaje nic innego jak wybrać jakąś najbardziej ulubioną formę wysiłku fizycznego i stosować ją przez większość dni tygodnia oraz przejść na jedzenie składające się przede wszystkim z warzyw... bądź z nami :) będziemy Cię wspierać :) zarika: trzymamy kciuki ze wszystkich sił :) a co do chorych facetów, to faktycznie są nie do zniesienia :) znam takie typki... ma jakiś katarek a zachowuje się jakby umierał :) gofera: super z tym aerobikiem. ja też sobie zamówiłam nowe - bardziej zaawansowane ćwiczenia na płytach i już nie mogę się doczekać. moja siostra z kolei dopiero zaczęła więc muszę ją wspierać... oj ciężko jej idzie, bardzo ciężko... no ale jakoś trzeba zacząć. pozdrowienia dziewczyny :) niestety mój weekendowy dołek mnie za nic opuścić nie chce. nie wiem co się ze mną dzieje. dobrze, że wróciłam do pracy, bo gdy jestem sama w domu, to mam za dużo czasu na myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: ooooo poniedziałek:-) 05.02.07, 09:07 Ewa to napewno ma na Ciebie ta przygnębiająca pogoda jak świeci słoneczko jest zupełnie inaczej, a dzisiaj szaro , smutno, to przejdzie 3maj się Odpowiedz Link Zgłoś
ewab2507 Re: ooooo poniedziałek:-) 05.02.07, 09:13 niestety, to coś więcej niż pogoda... bo mam trochę kłopotów... ale poradzę sobie, zawsze sobie radzę, nie mam wyjścia Odpowiedz Link Zgłoś
gofera2 Re: ooooo poniedziałek:-) 05.02.07, 09:41 Ewa trzymam za Ciebie kciuki, wnioskuje po Twoich wypowiedziach jesteś twarda ale i wrażliwa ................... pozdr Cię wyjątkowo Odpowiedz Link Zgłoś