Dodaj do ulubionych

Usuwanie znamion i piegów

IP: *.com.pl / 192.168.6.* 10.06.03, 08:54
Czy ktoś z Was poddał się zabiegowi chirurgicznego wycięcia większych piegów
i znamion barwnikowych?
Lekarka zaleciła mi usunięcie kilku większych piegów na plecach. Podobno nic
się nie dzieje, nie ma zmian, ale z tzw. względów bezpieczeństwa. Piegi te
znajdują się na wysokości biustonosza. Chodzi o to, żeby ich nie podrażniać.
Jestem pełna obaw, ponieważ słyszałam już głosy "za" i "przeciw" takiej
profilaktyce.
Zaznaczam, że owe piegi nigdy nie były jakoś uszkodzone, nie swędziały mnie,
no i ich rozmiar pozostaje bez zmian od kilku lat.
Ostatnio bardzo popularne zrobiło się to wycinanie, ale... nie wiem czy tak
do końca jest bezpieczne.
Czekam na Wasze opinie :)
Obserwuj wątek
    • Gość: justy Re: Usuwanie znamion i piegów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 09:09
      znamiona, które znajdują się w miejscach często narażonych na drażnienie
      (okolice stanika, majtek itp) zaleca sie wycinać już niemowlentom- pod wpływem
      drażnienia znamię może zrobić się niebezpieczne. Dotyczy to szczególnie zmanion
      i średnicy ok. 1cm i wiecej i o nieregularnej krawędzi. Ja bym wycieła.
      • Gość: ada Re: Usuwanie znamion i piegów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.03, 09:14
        Ja właśnie za dwa tygodnie wybieram się z córką 13lat, na usunięcie znamiona o
        średnicy 5cm w okolicy kostki, tarcie butami grozi poważnymi kłopotami, lepiej
        nie ryzykować. Cena 300zł
    • Gość: ania Re: Usuwanie znamion i piegów IP: *.ipis.zabrze.pl 10.06.03, 09:35
      Nie ma się czego bać. Półtora miesiąca temu miałam wycinane 2 pieprzyki, pod
      piersiami, na linii stanika, mam ich bardzo dużo, ale tylko te drażnione
      chirurg zakwalifikował do operacji. Sam zabieg trwał pół godziny, w miejscowym
      znieczuleniu, dopiero po 5-6 h mocno bolało, trzeba sobie przygotować jakieś
      tabletki przeciwbólowe, po 2 tygodniach zdjęli mi szwy, mam małe blizny w
      postaci kreseczek, wyniki badania histopatologicznego pozytywne, a ja czuje się
      bezpieczniej.
      Wydaje mi się że to nie moda ale większa świadomość ludzi, w końcu każda taka
      zmiana to niestety nowotwór, ale zazwyczaj zupełnie niegroźny.
      Jeśli tylko ktoś się waha to naprawdę polecam, nie musze już teraz bać się, czy
      nie zdrapię sobie czegoś przypadkiem itp, w końcu lepiej zapobiegac niż się
      leczyć.
      Przestrzegam tylko przed usuwaniem znamion w prywatnych gabinetach oferujących
      wypalanie laserem i brak blizn, podczas wypalania znamie jest niszczone i nie
      ma szans go zbadać, a w końcu lepiej wiedzieć co to było? Ja bylam na zabiegu u
      dobrego chirurga w szpitalu, w ramach kasy chorych.
      Dziewczyny nie ma się czego bać :o)
      • Gość: Ania Re: Usuwanie znamion i piegów IP: *.com.pl / 192.168.6.* 10.06.03, 10:10
        Dziekuje za wszystkie odpowiedzi :) Prawdopodobnie zdecyduje sie na usuniecie,
        ale postanowilam, ze diagnoze sprawdze jeszcze u co najmniej jednego lekarza.
        Rozmawialam ze znajomymi, ktorzy stwierdzili, ze niektorych znamion nie powinno
        sie w ogole ruszac, jesli nic niepokojacego sie nie dzieje.
        Dziwi mnie tylko to, ze na plecach, w tym samym miejscu(!) mam jeszcze pare
        wiekszych piegow. Wiekszych, niz te zakwalifikowane do usuniecia.
        No, ale ponoc pieg piegowi nierowny ;)
        • Gość: ada Re: Usuwanie znamion i piegów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.06.03, 10:18
          Z tego co wiem to piegów się nie usuwa tylko niektóre znamiona i pieprzyki,
          które się podrażnia. No, ale chirurg chyba powinien wiedzieć, dermatolog
          zresztą też. Sprawdzić nie zaszkodzi, pewność będzie większa, i oto chodzi
          • Gość: marta Re: Usuwanie znamion i piegów IP: 81.210.68.* 10.06.03, 22:18
            Moim zdaniem nie ma co sie bać. Rok temu wycięłam u chirurga znamię na twarzy
            (duży brązowy, wypukły pieprzyk - średnica ok. 1 cm) i obecnie nie mam żadnej
            blizny, tylko maleńką kreseczkę (były 3 szwy). Nieżle wygląało już po miesiącu.
            Wszystko w ramach kasy chorych bezpłatnie. Nie bolało, znieczulenie miejscowe.
            Trochę było problemów następnego dnia w pracy (dokuczały trochę szwy, ale chyba
            dlatego że znamie bylo centralnie umiejscowione i potem szwy dokuczaly przy
            mówieniu..).
        • banieczka Re: Usuwanie znamion i piegów 13.06.03, 19:44
          Też usuwałam sobie dwa pieprzyki z pleców, w lutym. Chciałam to zrobić jeszcze
          w zimie, żeby do lata mieć już wygojone ranki. Zabieg w Centrum Medycznym w
          Wawie. Koszt - 300 od każdego znamienia + 50zł za badanie histopatologiczne
          wycinków (na szczęście wszytko w porządku). A co do zdania:

          > > Rozmawialam ze znajomymi, ktorzy stwierdzili, ze niektorych znamion nie
          powinno sie w ogole ruszac, jesli nic niepokojacego sie nie dzieje.

          to mój tata też był zmartwiony, kiedy mu powiedziałam, że wycięłam sobie dwa
          pieprzyki (wcześniej nie mówiłam, żeby się nie martwili), bo "wieść ludowa"
          niesie, że jak się już coś wycina, to koniec - mogiła i do piachu. Ale wzięło
          się to stąd, że bardzo często jest tak, że do lekarza zgłaszają się osoby, u
          których rzeczywiście już coś niepokojącego się dzieje, najczęściej zaawansowany
          czerniak. No i wtedy to rzeczywiście tragedia. Dlatego lepiej wycinać, kiedy są
          jedynie podejrzenia, że kiedyś coś może się z tego "wykluć". Wcale nie byłam
          zmartwiona (a wręcz przeciwnie), kiedy z badania wycinków okazało się, że
          żadnych zmian nie było (czyli ktoś mógłby powiedzieć, że niepotrzebnie
          się "kroiłam", skoro nic się nie działo).
          A, i jeszcze odnośnie kasy chorych: Centrum Medyczne rzeczywiście miało
          podpisany kontrakt z KCh na tego typu zabiegi (bezpłatne), ale na bezpłatny
          zabieg z KCh czekało się 3 miesiące, a na płatny - prywatnie w Centrum - w
          każdej chwili. Nie wiem, na czym to polega. Ja nie chciałam czekać do maja (bo
          wakacje itp), więc wybuliłam kasę. Ale cóż, zdrowie jest bezcenne...
          Pozdrawiam,
          B.
    • Gość: figa Re: Usuwanie znamion i piegów IP: *.chello.pl 10.06.03, 23:31
      Nie wiem, jak to wyglada w innych miastach, ale w Warszawie nie ma co liczyc
      na kase chorych , a własciwie teraz to Narodowy Fundusz Zdrowia. Na wyciecie
      znamienia na twarzy, które najpierw dermatolog, a potem chirurg onkolog
      zakwalifikowali do NATYCHMIASTOWEGO usunięcia, w panstwowej przychodni trzeba
      czekac co najmniej 4 miesiące. Mając swiadomość , że mógł to byc czerniak,
      termin wydał mi sie dośc odległy. Prywatnie - termin wyznaczono mi nastepnego
      dnia. Kosztowało 400 złotych. Znieczulenie miejscowe, kompletnie nic, ale to
      nic nie bolało, nawet, jak znieczulenie zeszło. Zdjecie szwów po 5 dniach, też
      zupełnie nieodczuwalne, nici plastyczne, plasterek ok.1 cm.
      Miałam pieprzyk o średnicy ok.pół centymetra, który niestety zaczął sie
      wybrzuszać i ciemnieć. Histopatologia wykazała, ze to nic groźnego, ale mam to
      z głowy. Została mi mał blizna szerokosci milimetra i małe zaczerwienienie,
      ale podobno sie zagoi.
      Moim zdaniem, lepiej wyciąć i nie kusic losu. Pozdrawiam i powodzenia.
      • aniesa Re: Usuwanie znamion i piegów 10.06.03, 23:33
        a mozecie mi powiedziec dokladnie jak wyglada znieczulenie? bo ja sie boje
        wlasnie jego. tozastrzyk czy co? i jesli zastrzyk to w okolice pieprzyka???
        naprawde nic nie boli?
        dzieki
    • loosia Re: Usuwanie znamion i piegów 11.06.03, 00:40
      Znieczulenie polega na 3 leciutkich ukłuciach, podobnych do ugryzenia przez
      komara. Po 15 sekundach poczułam lekkie mrowienie i to wszystko. Głupie
      uczucie, nie da sie ukryć mimo, że nie boli, wydawało mi sie, że słysze ciecie
      i samo usuwanie znamienia (wyobraźnia pracuje!).Potem nastepuje opalanie(lekki
      swąd palonej skóry, ale trwa to kilka sekund ), no i zakładanie szwów. Całość
      trwała 30 minut. NIC NIE BOLAŁO, NAPRAWDĘ.
    • naila Re: Usuwanie znamion i piegów 11.06.03, 08:12
      Właśnie usunęłam kilka znamion dwa dni temu. Prywatnie u onkologa. Laserowo.
      Nie zgadzam się z tym, że laserem to już nic nie można przebadać! Można i
      nawet dobrze jest niektóre znamiona zbadać, gdy się je pierwszy raz usuwa.
      Laserem możesz również ciąć, a nie tylko wypalić! I wyciąć do badania, jak
      zrobił to mój lekarz.
      Cały zabieg trwał ok. 15 minut. Na początku odkażanie i "całus komara" :) obok
      znamienia - zastrzyk znieczulający, potem już laserem, plasterek na koniec w
      miejscach stykających się z bielizną (pod biustem). Nic nie bolało i wygląda
      mi, że się dosyć dobrze goi. Bez leków - tylko porządne mycie mydłem z wodą i
      spirytus do przemywania.
      Moim zdaniem warto, chociażby dla świętego spokoju.
      • tiamatx Re: Usuwanie znamion i piegów 12.06.03, 18:14
        caly zestaw pytan :)
        jak wygladaja miejsca po zabiegu?
        czy laserem wypala sie tylko znamie, czy jeszcze normalna skore?
        jakiej wielkosci znamiona usuwalas?
        ile kosztowalo?
        kilka znamion za jednym razem ?
        • naila Re: Usuwanie znamion i piegów 13.06.03, 22:47
          > jak wygladaja miejsca po zabiegu?

          Niektóre się jeszcze goją, niektóre są już prawie zagojone. Najgorzej mają te
          pod piersią, bo są akurat w miejscach, gdzie 'uciska' biustonosz. Te zaklejam
          plasterkiem na dzień, a reszta widzę, że goi się ładniej.

          > czy laserem wypala sie tylko znamie, czy jeszcze normalna skore?

          To wygląda tak, jakby było wypalane samo znamię. Jak tłumaczył mi lekarz,
          więcej normalnej skóry wypala się wokół tego znamienia, z którego badanie
          wykaże poważniejsze zmiany nowotworowe.

          > jakiej wielkosci znamiona usuwalas?

          Od 1 do ok. 5 milimetrów.

          > ile kosztowalo?

          Niedużo. Byłam razem z mamą i razem zaplaciłyśmy 150zł. :)
          Mama wyszła z przekonaniem, że nam trochę opuścił cenę. Dodam tylko, że
          byłyśmy u specjalisty onkologa, który ma z tym do czynienia codziennie w
          szpitalu.

          > kilka znamion za jednym razem ?

          Tak. 4 większe i ok. 6 malutkich, ale narażonych na podrażnienia i mocno
          wypukłych.
          • naila Re: Usuwanie znamion i piegów 13.06.03, 22:51
            Jeszcze dopowiem, jak te miejsca wyglądają po zabiegu: w miejscu znamiona
            tworzy się jakby 'strupek'. Od razu. Należy go myć często mydłem i spłukiwać
            chłodniejszą wodą, a potem posmarować spirytusem. I nie opalać się....
            • Gość: ququ Re: Usuwanie znamion i piegów IP: *.net.autocom.pl 14.06.03, 00:40
              bardzo zainteresowalo mnie twoje usuwanie pieprzykow laserem, moja mama miala
              wycinane tradycyjnie ze szwami, teraz ma "piekna" szrame ;) przed jej zabiegiem
              myslalam aby usunac moje liczne pieprzyki ale mnie to zrazilo, niedosc ze
              wycinanie to jeszcze szwy i ta blizna, niewiadomo co gorsze: brzydki pieprzyk
              czy blizna. Chcialam zapytac na czym polega usuwanie laserem, czy jest
              to "wypalanie" czy wycinanie, czy sa szwy? Poszlas z tym do normalnego
              onkologa, nie wiem czy zabiegi takim laserem sa ogolnie dostepne.
              • Gość: ququ Re: Usuwanie znamion i piegów IP: *.net.autocom.pl 14.06.03, 00:45
                cos zapomnialam :)) jaki rodzaj mialas tych pieprzykow, wiszace czy bardziej
                plaskie? wiem ze wiszace mozna usuwac koagulacyjnie, a o plaskich jak dotad
                slyszalam ze mozna wycinac. Z jakiego jestes miasta? Moze akurat z Krakowa? :)
    • Gość: tiny Re: Usuwanie znamion i piegów IP: *.org 14.06.03, 18:16
      w czwartek byłam u dermatologa i on zdecyodował o
      zamrożeniu ciekłym azotem 2 pieprzyków, jakie mam na
      plecach. paskudy akurat w miejscu, gdzie podrażnia stanik.
      Trochę poszczypało, później - tak jak uprzedzał lekarz -
      oba napuchły. jeden dziś już ładnie przysycha, a
      drugi... hmmm... napuchnięty nadal i boli.
      trochę się boję. ale ja jestem panikarą - wiec może
      bezpodstawnie. pożyjemy, zobaczymy :) trzymajcie kciuki :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka