kociak40
23.02.12, 18:39
Jednak wszystko jest w porządku. Niedawno obiegła swiat nauki niestamowita wiadomość, podważająca całość znanej nam fizyki - elementarne cząstki mające szczątkową masę, której to masy nawet nie można wyznaczyć, ze względu jej "małość", neutrina, w zderzaczu Hadronów, na drodze 730 km uzyskały większą prędkość niż prędkośc światał, co odwracało "do góry nogami" naszą obecną wiedzę. W dniu dzisiejszym "sprostowano" tą fantastyczną rewelację, to wynik błędu żle podłączonego kabla. Odetchnąłem - Ufffff!
Jestem wielkim zwolennikiem nauki, ktorą stawiam na pierwszym miejscu przed przekazem religijnym. To do nauki trzeba dostosowaywać swoje wierzenia, nigdy odwrotnie. Teoria względnosci A.Eisteina, to mój ulubiony temat, mogę o tym dyskutować w nieskończoność (chociaż nie mam z kim). To ta teoria pozwoliła poznać wielkość Kosmosu, odtworzyć Wielki Wybuch i początek Wszechświata, zrozumieć jak tworzy się "rzeczywistość" i ogólnie zrozumieć w częsci otaczający świat. Dzięki niej mamy lasery, telefony komórkowe, nawigację satelitarną, komputery, elektrownie atomowe, broń atomową i termojądrową oraz wszelkie najnowocześniejsze "dobro". Złe podłączenie jakiegoś kabla, mogło "spowodować", że wszystkie podręczniki do fizyki trzeba by wyrzucić na śmietnik. Ta pierwsza, nieprawdziwa jak się okazało, podważająca teorię względności, wiadomość, trochę mnie załamała. Okazuje się, że tylko mamy nowe potwierdzenie słuszności tej teorii i na jej bazie możemy w nauce posuwać się dalej "do przodu". Dla tych, co nie wchodzili w szczegóły tej teorii, podam najważniejsze jej własności w formie jak najprostrzej do zrozumienai:
- W przyrodzie nie istnieją oddziaływania natychmiastowe
- A zatem musi istnieć maksymalna prędkość oddziaływania
- Największą możliwą prędkością oddziaływania jest prędkość oddziaływania elektromagnetycznego
(Jest to zaburzenie wektora pola magnetycznego i elektrycznego o kierunku do siebie prostopadłym, przemieszczające się w przestrzeni) - najszybsze w prózni.
- Taką prędkością oddziaływania elektomagnetycznego jest prędkość światła
- Prędkosć światła jest maksymalną możliwą we Wszechświecie prędkością
Jest to jedyna we Wszechświecie stała wartość (dla danego ośrodka) dla wszystkich układów ruchomych i spoczynkowych, i wszystkich obserwatorów w tych układach (transformacja Lorentza). Jest to odwrotność do twierdzenia Newtona - "Interwały czasowe i przestrzenne są absolutne, a prędkość światła jest względna". To A.Einstein to udowodnił, że - "Prędkość światła jest absolutna, a interwały czasowe i przestrzenne są względne". Co to oznacza?
Ozanacza to, że tylko prędkość światła ma stałą wartość we Wszechświecie, a wszystki inne -siła, moment, masa, pęd, czas, tworzona i odbierana rzeczywistość itd. są zmienne.
Żadna cząstka posiadająca masę nie może osiągnąć prędkości światła, gdyż wraz ze wzrostem prędkości, rośnie masa do nieskończoności, czas maleje do zera, wymiar liniowy po wektorze prędkości maleje do zera.
Przykład (oczywiście z masą więc niemożliwy ale teoretyczny). Będąc w układzie spoczynkowym obserwujemy podróznika w rakiecie, który po osiągnięciu prędkości światła do przodu zaświecił latarką. Dla tego podróznika w rakiecie prędkość fotony z latarki jest c.
A dla obserwatora spoczynkowego prędkość tego fotonu z latarki? Rakieta ma prędkość c i foton z latarki "do przodu" rakiety też c, czyli co? 2c? NIE! Też c. Dlaczego? Własnie nad tym A.Einstain myślał i głowił się ponad 10 lat, i to tak intensywnie, że jak sam później powiedział, był bliski roztroju nerwowego. On jako pierwszy czlowiek na świecie, zrozumiał, że coś dziwnego musi dziać się z czasem. Czas dla obserwatora spoczynkowego inaczej "biegnie" niż czas w rakiecie. Proszę o zapamiętanie - "Czas zależy od prędkości i grawitacji". Aby we Wszechświecie prędkość światła była jednakowa dla wszystkich układów pomimo różnej sile grawitacji i prędkości, zmienia się czas. W każdym miejscu Wszechświata czas jest inny.
Do prędkości 0,4 c mozemy stosować wzory Newtona (błąd jest tak mały, że nie ma znaczenia) ale od prędkości 0,4 c trzeba przejść na wzory Einsteina. Krótko mówiąc, jak staniemy obok piramidy Cheopsa w Egipcie, to czas dla nas jest wolniejszy niż dla osób znajdujących się w oddaleniu (większa siła grawitacyjna przy piramidzie, bo dodatkowa duża masa piramidy) ale nie ma to żadnego praktycznego znaczenia, ale tak jest.
Wraz ze wzrostem siły grawitacyjnej czas zwalnia (na orbicie gdzie krążą satelity jest czas szybszy dokladnie o 8 milisekund na trzy doby). Przyjmuje się, że we wnętrzu "czarnych dziur" czas jest bliski zero lub nawet równy. Jak ktoś będzie podrózował w rakiecie z prędkością 0,8 c, to jak u niego minie 30 lat, to na ziemi minie 50 lat. Nazywa się to dyletacją czasu.
Nie chcę zanudzać ale wynika z tej teorii względności również (co jest bardzo ważne), że nic nie może się wydarzyć bez działania siły. Odbierana "rzeczywistość" może być rózna dla układu ruchomego i spoczynkowego, i tworzona jest przez przepływ energii, ktorą odbierają nasze zmysły. Jakby wydarzył się nam przypadek, że nagle ujrzeliśmy anioła, to nie biegnijmy do klęcznika z modlitewnikiem ale raczej zamawiajmy wizytę u psychiatry.