miniofilka 28.02.12, 12:12 Witam, jestem tu nowa Od niedawna jestem duchowo luteranką,przygotowuję się do konwersji. Wcześniej byłam wierzącą katoliczką. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kontik_71 Re: witam,:) 28.02.12, 17:07 No i? W sumie niewielka roznica. i tu i tu wiara w bajki.. Odpowiedz Link
truten.zenobi Re: witam,:) 28.02.12, 19:42 witam i ostrzegam to nie kółko wzajemnej adoracji - nie jest tu łatwo ] Odpowiedz Link
kociak40 Re: witam,:) 01.03.12, 00:15 miniofilka napisała: > Witam, jestem tu nowa > Od niedawna jestem duchowo luteranką,przygotowuję się do konwersji. > Wcześniej byłam wierzącą katoliczką. > To mi się bardzo podoba. Najbardziej wartościową religią jest protestantyzm. Nie ma tych oszukańczych ceremoniałów jak u katolików, jest bardziej własna interpretacja religii, bardziej samodzielna, to jest to. Sam się sobie dziwię, że byłem katolikiem i wierzyłem kiedyś, że Bóg jest w tej skrzynce zamknięty na klucz, zwanej tabernakulum. Ksiądz decyduje kiedy ma otworzyć, decyduje kiedy Bóga mozemy adorować, zbiera później kasę na tacę, zamyka skrzynkę (koniec łask !) i liczy sobie ją później w zakrystii przeżywając radość na widok większych nominałów. To też jest to, ale tylko dla księdza. Żałuję, że nie ma w pobliżu, gdzie mieszkam, świątyni protestanckiej, a do odległych nie chce mi się chodzić. Uważam, że Bóg jest wszędzie, w każdym miejscu i czasie oraz dla każdego. Podoba mi się Twój wybór, widać, że jesteś osobą inteligentną i potrafisz samodzielnie myśleć. Nie przejmuj się docinkami ateistów, swojej wiary nie trzeba się wstydzić, nie ma i nie będzie, żadnego dowodu naukowego na to, czy Bóg istnieje, czy nie istnieje, to jest niemożliwe. Wiara ma za zadanie pomagać w uszlachetnianiu człowieka w jedo odniesieniu do innych ludzi i całej przyrody. Mój wielki autorytet, tworca mechaniki kwantowej, Max Planck był wierzący - oto jego wypowiedz - "Dla wierzącego Bóg stoi na początku, dla fizyka zaś na końcu wszelkich dociekań - Max Planck". Izaak Newton był arianinem. Nawet A. Einstein nie negował wiary. Chyba nie ma tu na forum większych w inelekcie niż ci wymienieni, przynajmniej tego nie okazują i tego nie widać. Odpowiedz Link
miniofilka Re: witam,:) 01.03.12, 11:02 Dziękuję Ci Kociaku i pozdrawiam serdecznie**** Odpowiedz Link
kociak40 Re: witam,:) 01.03.12, 21:40 miniofilka napisała: > Dziękuję Ci Kociaku i pozdrawiam serdecznie**** Ja byłem wychowany w religii katolickiej, byłem ochrzczony, byłem u bierzmowania, mam ślub koscielny. Przystąpiłem także będąc w 2 klasie podstawówki do Pierwszej Komunii Świętej ale sama pierwsza spowiedz "na ucho" księdza, wywarła takie u mnie nieprzyjemne wrażenie, że chyba byłem tylko powtórnie przed ślubem kościelnym, bo wymagana była "kartka" od księdza spowiednika (piszę "chyba", bo nie przypominam sobie takiej spowiedzi do bierzmowania, może i taka była). Już jako tak młody człowiek, nie mogłem przyjąc, że ksiadz może decydować o moich grzechach. Prawidłowo jest to u protestantów. Pastor pyta się tylko, czy wyznaliśmy swoje grzechy we własnym sumieniu, czy żałujemy za nie, czy przyrzekamy poprawę i udziela tylko symbolu, a to Bóg zadecyduje o darowaniu naszych grzechów jeśli spełnimy to co przyrzekliśmy. Tak powinna wyglądać prawidłowa spowiedz. Żaden obcy człowiek nie musi poznawać naszych grzechów, bo nie zna naszego żalu, naszej chęci naprawienia winy itd. To sprawa tylko nasza i Boga, który zna naszą wolę, nasz żal itd. Co mi się najbardziej podoba u protestantów? Uznawanie tylko dwóch sakramentów, bo tylko takie są wymienione w NT. Pastor jest tylko urzędnikiem, dla siebie każdy wierny jest sam księdzem. Nie ma kultu świętych i modlenia się do nich. Modlitwa może być tylko kierowana do Boga. Nie ma kultu obrazów i figur oraz róznych ceremoniałów dla wyłudzania pieniędzy. Wierny jest sam na sam z Bogiem, żaden papież jest niepotrzebny, nas będzie osądzał Bóg, sami decydujemy co jest nam potrzebne do własnej wiary. Tak ja uważam. Byłem tylko jeden raz w świątyni protestanckiej w miejscowości Sorkwity na Mazurach i odniosłem bardzo korzystne wrażenie. Nie ma żadnych obrazów i figur, jest coś w rodzaju ołtarza, nad ktorym był ogromny, czarny, goły drewniany krzyż. Pastor tylko podawał intencje i jakie modlitwy odmawiać. Tam każdy z wiernych miał grubą księgę z modlitwami i pastor wyminiał tylko numery tych modlitw, wierni odszukiwali ten numer i zmawiali tą modlitwę. Świątynia jest miejscem gdzie wierni mogą wspólnie modlić się i adorować Boga. Protestantyzm wymaga jednak większej samodzielności od wiernych, trochę wyższej jakby własnej kultury w poszukiwaniu Boga dla własnej osobowości. Podoba mi się bardzo ta wiara. Podoba mi się ale ja mam własną drogę, mnie nie są potrzebne anioły i diabły, bo to ogranicza wielkość absolutu. Nie mogę uznać, że tak wielki absolut, przyczyna skutku powstania przestrzeni, czasu, materi i energii oraz praw rządzących tym Wszechświatem, nie umiał przewidzieć, że anioły mu się zbuntują, staną się diabłami i będą Mu szkodzić w Jego zamiarze, i na to nie może nic poradzić. Również pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
hanka78 Re: witam,:) 06.05.12, 21:19 Tylko że sam protestantyzm tez jest wewnętrznie zróżnicowany. Poszczególne odłamy zdecydowanie różnią się w zasadniczych kwestiach. Odpowiedz Link
kociak40 Re: witam,:) 06.05.12, 21:59 hanka78 napisała: > Tylko że sam protestantyzm tez jest wewnętrznie zróżnicowany. Poszczególne odła > my zdecydowanie różnią się w zasadniczych kwestiach. Wiele różnych dróg prowadzi do nieba. Sami wybieramy taką dla siebie. Każdy człowiek jest inny i może mieć inną drogę. Jedno jest tylko wspólne i istotne, wiara ma uszlachetnić człowieka w jego postępowaniu do innych ludzi i całej przyrody. Tak jak dla przykładu, są rózne metody rozwiązywania całek, jedne dłuzsze, drugie krótsze. Istotą jest aby otrzymany wynik był zgodny z odpowiedzią na końcu podręcznika do zadań. Odpowiedz Link
astrotaurus Re: witam,:) 13.05.12, 05:54 kociak40 napisał: **Wiele różnych dróg prowadzi do nieba. Sami wybieramy taką dla siebie. Każdy człowiek jest inny i może mieć inną drogę. ** Albo nie mieć i to najlepsze wyjście kiedy celu drogi nie ma. **wiara ma uszlachetnić człowieka w jego postępowaniu do innych ludzi i całej przyrody.** Och, boziu! Wiara ma? A któż to jej takie zadanie wyznaczył? I czemu ona go nie wykonuje? Wiara to upośledzenie zdolności poznawczych, a wiara religijna także zdolności społecznych umysłu. I robi co wynika z definicji, a nie co "ma". Odpowiedz Link
kociak40 Re: witam,:) 14.05.12, 18:15 Religia i wiara jest jak sztuka teatralna, jednym się podoba, innym nie. Jedni chcą chodzić do filharmonii, inni jej unikają. Przekonywanie do swoich własnych upodobań nie ma sensu, każdy ma swoje własne. Odpowiedz Link
mniszka51 Re: witam,:) 14.05.12, 18:44 Chodzenie jednych do filharmonii a drugich na koncert Dody nie wpływa na nasze życie . Odpowiedz Link
astrotaurus Re: witam,:) 15.05.12, 17:25 kociak40 napisał: **Religia i wiara jest jak sztuka teatralna,** Porównanie kompletnie od czapy. W Biblii jest fura podobnie głupiego bełkotu, jak masz coś konkretnego do przekazania to mów konkretnie. **Przekonywanie do swoich własnych upodobań nie ma sensu, każdy ma swoje własne.** Owszem, wiara i gust są z tej samej stajni i dyskusji z nimi nie ma, ale kaliber zupełnie inny! Wedle gustu można spróbować i docenić wszystko, wedle wiary tylko najmojszość! Odpowiedz Link
kociak40 Re: witam,:) 15.05.12, 23:35 "Owszem, wiara i gust są z tej samej stajni i dyskusji z nimi nie ma, ale kaliber zupełnie inny!" - astrotaurus Jeśli nie ma (i nie może być) naukowego dowodu na istnienie lub nie istnienie absolutu, to kaliber jest ten sam. Odpowiedz Link
astrotaurus Re: witam,:) 27.05.12, 02:10 kociak40 napisał: "Owszem, wiara i gust są z tej samej stajni i dyskusji z nimi nie ma, ale kaliber zupełnie inny!" - astrotaurus **Jeśli nie ma (i nie może być) naukowego dowodu na istnienie lub nie istnienie absolutu, to kaliber jest ten sam.** Wiara, nawet ta ściśle religijna, niekoniecznie wiąże się z pojęciem absolutu. Ktoś wprawdzie rzekł, że człowiek jest miarą wszechrzeczy, ale nie powiedział że ten człowiek to kociak40, więc raczej nie próbuj swoich religijnych wizji przypisywać ogółowi. Między wiarą a gustem znaku równości nie da się postawić. Człowiek w dziedzinach gdzie kieruje się gustem jest w stanie spróbować czegoś niezgodnego z jego gustem, nagiąć do okoliczności; jest w stanie uznać równowartość cudzego gustu. W przypadku wiary człowiek odrzuca z założenia wszystko z jego wiarą niezgodne i zawsze czuje wyższość wobec odmienności. Ponadto absolut to pojęcie filozoficzne zrodzone w określonych warunkach i nikt rozumny nie postuluje istnienia desygnatu tego pojęcia w realu, więc brak "naukowego dowodu na istnienie lub nie istnienie absolutu" to tylko bełkot, którym próbują się dowartościować fideiści maści różnorakiej. Odpowiedz Link
joseph.007 Re: witam,:) 17.05.12, 18:07 kociak40 napisał: > Najbardziej wartościową religią jest protestantyzm. Nie ma takiej religii "protestantyzm" > Ni > e ma tych oszukańczych ceremoniałów jak u katolików, jest bardziej własna inter > pretacja religii, bardziej samodzielna, Taaak; zwłaszcza jest samodzielna np. u mormonów czy świadków Jehowy ;P > Sam się sobie dziwię, że by > łem katolikiem i wierzyłem kiedyś, że Bóg jest w tej skrzynce zamknięty na kluc > z, (...) Jesteś pewien, że byłeś katolikiem? Bo opis wydaje się bardziej przypominać jakąś odmianę WuDu... > Izaak Newton był arianinem. Ściślej biorąc - unitarianinem. Z arianami (z którymi utrzymywał kontakty) łączyło go nie uznawanie Trójcy, natomiast nic nie wiadomo o tym, by podzielał inne ich przekonania, a zwłaszcza doktrynę społeczną. Oficjalnie wyznawał anglikanizm, bez czego nb. nie mógłby sprawować swoich funkcji publicznych. Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link
kociak40 Re: witam,:) 17.05.12, 20:11 Dziękuję za poprawkę mojej wiedzy religijnej. Ja nie wnikam w szczegóły i nie mam swojego "umiejscowienia" w jakiejś konkretnej religii. Wydaje mi się to nawt niemożliwe, bo nie uznaje żadnych "stworów" typu - anioły, diabły, demony, itd., a one są podstawą większości znanych (w ogólnym zarysie) dostępnych religii chrześcijańskich. Nie uznaję także, żadnych pośredników co do swojej wiary. Protestantyzm podoba mi się z racji ograniczenia ceremoniałów, braku kultu dla świętych, obrazów, figur oraz spowiedzi usznej. Z tego powodu, że jestem bardzo leniwy, uważam, że Bóg jest wszędzie, w każdym miejscu, czasie i dla każego. Koscioły są dla mnie zbędne, bo łaska boża nie może być ograniczona do jakiegoś obszaru. Żadne sekty typu ŚJ, mariawici, mormoni, dnia 7 itd. mnie nie interesują. Jeśli jesteś znawcą religii, to liczę na Twoją pomoc abym mógł się okreslić, bo sam tego nie wiem. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
wkkr to nie jest miejsce dla ludzi więrzących 22.05.12, 06:59 To jest gniazdo agresywnych ateistów. Znajdź sobie inne miejsce. np. forum.gazeta.pl/forum/f,103528,Pro_Contra.html Odpowiedz Link
kociak40 Re: to nie jest miejsce dla ludzi więrzących 22.05.12, 19:25 wkkr napisał: > To jest gniazdo agresywnych ateistów. > Znajdź sobie inne miejsce. Każdy gość jest mile widziany i żadna wiara, czy to ateistyczna, czy nieateistyczna temu nie przeszkadza. Przynajmniej mnie. Odpowiedz Link
astrotaurus Re: to nie jest miejsce dla ludzi więrzących 27.05.12, 02:16 kociak40 napisał: ** żadna wiara, czy to ateistyczna, czy nieateistyczna temu nie przeszkadza. Przynajmniej mnie.** Bo jak ktoś raz wyłączy rozum to potem już z górki. Umysł zawierający wizje jakichś nadprzyrodniczych bytów pomieści bezrefleksyjnie wiele głupot, także " wiarę ateistyczną" Odpowiedz Link
kociak40 Re: to nie jest miejsce dla ludzi więrzących 28.05.12, 09:52 astrotaurus napisał: > kociak40 napisał: > > ** żadna wiara, czy to ateistyczna, czy nieateistyczna temu nie przeszkadza. Pr > zynajmniej mnie.** > Bo jak ktoś raz wyłączy rozum to potem już z górki. Umysł zawierający wizje ja > kichś nadprzyrodniczych bytów pomieści bezrefleksyjnie wiele głupot, także " wi > arę ateistyczną" To chyba o sobie samym napisałeś, jeśli tak, to w tym przypadku rozumujesz poprawnie, miałeś jakieś dobre chwilowe "włączenie". Nie możesz zrozumieć, że jeśli nie można udowodnić czegoś na drodze naukowej, to jest to tylko hipoteza, a ta może mieć rózne formy. Inaczej mówiąc, "na dwoje babka wróżyła". Twoje przekonanie może być inne od mojego. Tak tylko już na marginesie, wierzącymi byli: Izaak Newton (tworca mechaniki klasycznej i rachunku całkowego), Max Planck (twórca mechaniki kwantowej, ktorej Ty chyba nigdy nie zrozumiesz), a nawet sam Albert Einstein, ktory absolutu nie wykluczał. Masz się za "lepszego" od nich? To podaj mi ile jest całka z dw jeśli chcesz odpowiedzieć? Odpowiedz Link
astrotaurus Re: to nie jest miejsce dla ludzi więrzących 28.05.12, 14:11 kociak40 napisał: **To chyba o sobie samym napisałeś, jeśli tak, to w tym przypadku rozumujesz poprawnie, miałeś jakieś dobre chwilowe "włączenie". ** Paradne kiedy ktoś nie kontrolujący przebiegu wymiany zdań wygłasza tyleż pyszałkowate co głupkowate opinie. **Nie możesz zrozumieć, że jeśli nie można udowodnić czegoś na drodze naukowej, to jest to tylko hipoteza, a ta może mieć rózne formy** Ależ dla podwyższenia swojego pseudointelektualnego ego wsadź sobie w buty wszystkie formy różnych hipotez absolutów, fiutów, śmutów, a do mnie mów co i po co mówisz. **Inaczej mówiąc, "na dwoje babka wróżyła". Twoje przekonanie może być inne od mojego.** Ale o co się konkretnie rozchodzi? **Tak tylko już na marginesie, wierzącymi byli: Izaak Newton (tworca mechaniki klasycznej i rachunku całkowego), Max Planck (twórca mechaniki kwantowej, ktorej Ty chyba nigdy nie zrozumiesz), a nawet sam Albert Einstein, ktory absolutu nie wykluczał. ** A Ty chyba nigdy nie zrozumiesz co i po co mówisz, bo jak katarynka powtarzasz głupawą sztuczkę z Newtonem, w dodatku dorzucając do worka Einsteina, choć postawa intelektualna tych dwóch ludzi wobec nadprzyrodniczych fantasmagorii była zupełnie różna. I nie będę zbyt wiele polemizował, bo klepiesz coś do jakichś swoich skojarzeń, a nie prowadzisz dyskusji ze mną, przypomnę tylko, że ani Newton, ani nikt inny nie sformułował rozumnego zdania o obiektach swej wiary. Zdania, które potrafiłbyś przytoczyć i obronić. Dorobek kulturowy ludzkości pełen jest bełkotu religijnego, także wytworzonego przez ludzi skądinąd genialnych. Jednakże w dziedzinie wiary każdy jest bezrozumnym nieukiem produkującym jałowy poznawczo bełkot - z samej definicji tego zjawiska. **Masz się za "lepszego" od nich? To podaj mi ile jest całka z dw jeśli chcesz odpowiedzieć?** Jeśli chcesz by traktować Cię poważnie nie pajacuj jako samozwańczy egzaminator od "całki z dw" i uparty twórca głupawych porównań tylko skup się na tym co i po co mówisz. Prześledź dotychczasowy przebieg wymiany zdań i wyznacz cele jakie chcesz osiągnąć (jeśli masz jakiś cel poza prymusowskimi popisami w mówieniu wszystkiego co wiesz). Odpowiedz Link
kociak40 Re: to nie jest miejsce dla ludzi więrzących 28.05.12, 19:14 Ja piszę na tym forum wyłącznie dla rozrywki w przerwach podczas pracy na komputerze. Celu żadnego nie mam. Jak nie podoba Ci się co piszę i uważasz to za głupie, to nie czytaj i nie odpowiadaj. Wszelka dyskusja między nami jest zbyteczna. Odpowiedz Link
astrotaurus Re: to nie jest miejsce dla ludzi więrzących 29.05.12, 00:29 kociak40 napisał: **Ja piszę na tym forum wyłącznie dla rozrywki w przerwach podczas pracy na komputerze.** Cóż, ględzenie byle czego bez ładu i składu, bez nawiązywania do wypowiedzi innego użytkownika (oponenta) nie jest to rozrywka wysokiego lotu, ale że każdy dobiera rozrywki do swojego poziomu mniemam, że nie widzisz potrzeby zmiany. **Celu żadnego nie mam.** Jakiś masz: głupkowata rozrywka - jak sam przyznałeś; prymusowskie popisy - jak ja zauważyłem. **Jak nie podoba Ci się co piszę i uważasz to za głupie, to nie czytaj i nie odpowiadaj.** Próba dyktowania mi co ja mam robić, czym się kierować stawia Cię w jeszcze gorszym świetle. Nie widzisz tego? **Wszelka dyskusja między nami jest zbyteczna.** Tego nie możesz wiedzieć. Może sam się zawstydzisz i zaczniesz myśleć co i po co mówisz...; może ktoś postronny zauważy, że Twoje występy to bufonada i weźmie to od uwagę przy kształtowaniu swoich postaw.... Odpowiedz Link
kociak40 Re: to nie jest miejsce dla ludzi więrzących 29.05.12, 19:58 Może się orłom zdarzyć lot zniżyć między kury ale przenigdy kurze nie sięgnąć skrzydłem chmury. Odpowiedz Link
astrotaurus Re: to nie jest miejsce dla ludzi więrzących 30.05.12, 00:42 kociak40 napisał: ** Może się orłom zdarzyć lot zniżyć między kury ale przenigdy kurze nie sięgnąć skrzydłem chmury.** Oj tak, tak... choćby nie wiem jak rachitycznymi skrzydełkami trzepała, gdakała z przejęciem o swej wielkości, o swoich jajecznych czynach wielkopomnych zawsze pozostanie tylko tromtadrackim Papkinem odtrąbiającym triumfalny odwrót. A może nie na zawsze...? Pomyśl - to nie boli. Odpowiedz Link
fnoll fajnie :) 01.06.12, 02:05 ja też wierzę, że Luter naprawdę istniał a w kwestii wyróżnienia biskupów rzymskich, z których zbyt wielu było złymi owocami, też mam wątpliwości - to nie jest wzór, który wskazałbym swoim dzieciom zaprawdę, nie bądźcie jak rzymscy biskupi Odpowiedz Link