kociak40
13.06.12, 15:17
Mam przed sobą dość ciekawy artykuł poświęcony relikwiom. To bardzo ważny element w historii KK. Relikwii jest bardzo dużo i stale szybko przybywa. Jedną z ważniejszych jest święty pasek z Prato (miasto koło Florencji). Wiąże się ta relikwia z niewiernym Tomaszem. Apostoł Tomasz, poźniejszy święty, wątpił nie tylko w Zmartwychwstanie Chrystusa, ale i w Wniebowzięcie Matki Boskiej (taki był uparty niedowiarek), nie był bowiem obecny podczas tych szczególnych aktów. Gdy pokazano mu pusty grób NMP i to go nie przekonało, zobaczył wówczas w glorii NMP, która zrzucila mu z nieba pasek od swojej szaty. Ten własnie pasek jest obecnie w kaplicy Katedry w Prato. Znajduje się w złotej podłużnej szkatule ze szklanym wiekiem aby każdy mogł go zobaczyć i pozbyć się niewiary. Pasek jest pokazywany wiernym tylko pięć razy w roku i wtedy gromadzą się niewierni pielgrzymi aby pozbyć się niewiary i zostawić odpowiednie datki. Pasek pokazywany jest przez wysokiego hierarchę (jest zdjęcie tego biskupa jak trzyma w rękach tą złotą szkatułę i sam jest w złotych szatach, ma ogromny złoty krzyż na piersi oraz nawet złote oprawki w okularach). Wystarczy mu pokazać tylko pięć razy w roku ten pasek i tyle ma złota - prawdziwie "złoty interes". Każdy ateista może tam pojechać (wpierw ustalając dzień takiego pokazu) aby naocznie przekonać się, że taki pasek zrzucony z nieba jest i może go zobaczyć. Dla mnie ważna jest inna informacja. Pomijając ten drobny szczegół, że wtedy nie było pasków przy damskich sukniach (to wynalazek znacznie poźniejszy) ogromną wartość ma samo "zrzucenie z nieba", co świadczy o dodatniej grawitacji między niebem, a Ziemią i to w kierunku Ziemi. Wynika z tego jasno, że masa Ziemi jest większa od masy jaka jest w niebie (co jest zrozumiałe, bo tam masa jest tylko dla wybranych). To budzi obawy, że może coś "cięższego" spaść z nieba przez jakieś niedopatrzenie świętych jacy bawią się w niebie. Modlitwy do świętych, o pewien umiar w hulankach w niebie, poparte odpowiednim datkiem jest uzasadnione.