kociak40
18.05.14, 17:05
Myślałem, że pojawienie się osoby uważającą się za "prawdziwie" wierzącą (np. taniarada) uzyskam odpowiedzi na swoje pytania ale jakoś otrzymać ich nie mogę.
Wierząc w Boga zakłada się, że Bóg jest wszechmocny i wszechwiedzący. Zna ludzkie myśli, zna jego uczucia, pragnienia, zamiary, uczynki itd. Wie o nas wszystko, tak jak konstruktor projektując jakiś mechanizm. Stale powtarza się, że trzeba się modlić i to jak najwięcej. Po co? Czy modlitwami chcemy oszukać Boga i uzyskać to, na co nie zasługujemy? Bóg przecież zna nasze myśli i nasze uczucia więc po co klepać stale te same modlitwy? Jak przypuszczam, te modlitwy do Boga dają przyjemność samym wierzącym, to dla siebie samych je klepią.
Powstaje zatem pytanie - Czy Bóg ma nas wynagradzać za własne przyjemności? Może ktoś udzielić odpowiedzi?