12.06.15, 18:27
Kościół twierdzi, że diabeł nie szkodzi tylko nas kusi. Wobec tego dochodzę do wniosku, że pokusy to są te przywary, dla których warto jest żyć. Dlatego diabły mają pozytywną wartość jeżeli umiemy zachować pewną kontrolę na pokusami i realizujemy tylko te, z których żal się spowiadać.
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Kuszenie 12.06.15, 18:34
      Niejednego diabel kusi aby nie dal na tace,ale przegrywa, jaki ten Boruta slaby.
      • kociak40 Re: Kuszenie 12.06.15, 21:12
        dunajec1 napisał:

        > Niejednego diabel kusi aby nie dal na tace,ale przegrywa, jaki ten Boruta slaby
        > .

        U mnie to kuszenie jest bardzo skuteczne.
        • pocoo Re: Kuszenie 14.06.15, 16:31
          kociak40 napisał:

          > dunajec1 napisał:
          >
          > > Niejednego diabel kusi aby nie dal na tace,ale przegrywa, jaki ten Boruta
          > slaby
          > > .
          >
          > U mnie to kuszenie jest bardzo skuteczne.
          >
          U mnie też.Dlaczego mam darmozjadom dawać swoje pieniądze?
          Pieniądze mam na realizację pozostałych pokus.Ależ to kuszenie jest słodkie.Nie mam siły się opierać,bo i po co?
      • pocoo Re: Kuszenie 14.06.15, 16:27
        dunajec1 napisał:

        > Niejednego diabel kusi aby nie dal na tace,ale przegrywa, jaki ten Boruta slaby
        > .
        Ale ci,którzy tę tacę barankom podsuwają ,trzymają z silniejszym diabłem.Wszystko dlatego,że diabły wiedzą,jakim pokusom ulegają duchowni.
        • dunajec1 Re: Kuszenie 15.06.15, 04:49
          Otoz to , w piekle tez jest hierarchia,Boruta to taki maly "ksiadz"piekielny, a jak juz sie za sprawe wezma biskupi piekielni no to wtedy cuda sie dzieja.
          • rafiner Re: Kuszenie 15.06.15, 07:12
            Co się stało z piekłem?
            Z CZYM ci się kojarzy słowo „piekło”? Czy wyobrażasz sobie pełne ognia i siarki miejsce, gdzie doznaje się wiecznych udręk i cierpień? A może piekło to tylko symboliczne określenie jakiegoś stanu?

            Przez całe stulecia duchowni chrześcijaństwa nauczali, że w ognistym piekle grzeszników czekają straszliwe męki. Również obecnie pogląd ten głosi wiele innych religii. W tygodniku U.S.News & World Report napisano: „Chrześcijaństwo co prawda upowszechniło naukę o piekle, ale nie jest w tej dziedzinie monopolistą. Przerażająca wizja pośmiertnej kary ma swoje odpowiedniki niemal w każdej z wielkich religii i w wielu mniejszych ugrupowaniach”. W taką czy inną formę piekła wierzą hindusi, buddyści, muzułmanie, dżiniści i taoiści.

            Obecnie jednak na popularności zyskuje zupełnie inna koncepcja piekła. We wspomnianym tygodniku czytamy: „Choć tradycyjny wizerunek ognistego piekła wciąż ma swoich zwolenników, ostatnio pojawił się także pogląd, iż wieczne potępienie to rodzaj szczególnie nieprzyjemnej izolatki, co znaczyłoby, że w gruncie rzeczy piekło wcale nie jest aż tak gorące”.

            W jezuickim czasopiśmie La Civiltà Cattolica napisano: „Nie należy sądzić (...), jakoby Bóg, posługując się demonami, zadawał potępieńcom tortury na przykład w ogniu”. Dalej czytamy: „Piekło istnieje, ale nie jest miejscem, lecz stanem — położeniem osoby, która cierpi z powodu oddzielenia od Boga”. W roku 1999 papież Jan Paweł II oznajmił: „Piekło oznacza nie tyle miejsce, ile raczej wskazuje na sytuację, w jakiej znajduje się człowiek, który w sposób wolny i ostateczny oddala się od Boga, źródła życia i radości”. O opisach piekła jako miejsca buchającego ogniem papież powiedział: „Wskazują one na całkowitą beznadziejność i pustkę życia bez Boga”. Gdyby papież, mówiąc o piekle, wspomniał o „płomieniach i ubranym na czerwono diable z widłami”, napisał historyk Kościoła Martin Marty, „ludzie nie potraktowaliby tego poważnie”.

            Podobne zmiany zachodzą w innych religiach. W raporcie komisji doktrynalnej Kościoła anglikańskiego stwierdzono: „Piekło nie oznacza wiecznych mąk, lecz raczej ostateczne i nieodwracalne obranie drogi życiowej tak dalece i zupełnie przeciwnej Bogu, że jej kresem może być tylko całkowity niebyt”.

            Według definicji zawartej w katechizmie amerykańskiego Kościoła episkopalnego piekło to „wieczna śmierć, wynikająca z odrzucenia Boga”. Jak podaje tygodnik U.S.News & World Report, coraz więcej ludzi skłania się ku poglądowi, że „karą dla niegodziwców jest zniszczenie, a nie wieczne męki. (...) Uznają, że ci, którzy ostatecznie odrzucą Boga, zostaną po prostu unicestwieni w ‚trawiącym ogniu’ piekielnym”.

            Choć dzisiaj powszechnie zanika wiara w piekło z ogniem i siarką, to sporo osób nadal uważa, że jest to rzeczywiste miejsce kaźni. Albert Mohler z Seminarium Teologicznego Baptystów Południowych w Louisville w amerykańskim stanie Kentucky twierdzi: „Pismo Święte wyraźnie mówi, że piekło jest literalnym miejscem ognistych mąk”. Natomiast w dokumencie The Nature of Hell (Natura piekła) Komisja Aliansu Ewangelicznego podaje: „Piekło to świadome doznawanie odrzucenia i udręki”. Dodano tam: „Kara i intensywność cierpienia w piekle zależy od powagi grzechów popełnionych na ziemi”.

            Czy zatem piekło jest ognistym miejscem wiecznych mąk, czy raczej zagłady? A może jest to po prostu stan oddzielenia od Boga? Czym ono właściwie jest?

            [Ramka i ilustracje na stronie 4]

            Kilka słów o historii ognistego piekła

            KIEDY rzekomi chrześcijanie zaczęli wierzyć w istnienie ognistego piekła? Doszło do tego długo po czasach Jezusa Chrystusa i apostołów. „Apokalipsa Piotra [apokryf z II wieku n.e.] jest pierwszym dziełem chrześcijańskim opisującym karę i męki grzeszników w piekle” — czytamy we francuskim dziele Encyclopædia Universalis.

            Jednakże dawni Ojcowie Kościoła nie byli zgodni w sprawie piekła. Justyn Męczennik, Klemens Aleksandryjski, Tertulian i Cyprian wierzyli, że jest ono pełne ognia. Orygenes oraz teolog Grzegorz z Nyssy uważali je za miejsce oddzielenia od Boga i doznawania udręk duchowych. Natomiast Augustyn z Hippony utrzymywał, że w piekle człowiek cierpi zarówno duchowo, jak i fizycznie — i ta opinia zyskała powszechne uznanie. „W piątym stuleciu zaczął dominować surowy pogląd, że grzesznicy po zakończeniu życia doczesnego nie będą mieli już drugiej szansy, a ogień, który ich pochłonie, nigdy nie zgaśnie” — napisał John N. D. Kelly.

            W XVI stuleciu reformatorzy protestanccy tacy jak Marcin Luter i Jan Kalwin uważali, że opisy mąk w ogniu piekielnym stanowią symbol wiecznej izolacji od Boga. Niemniej w ciągu następnych dwustu lat przewagę znów zyskał pogląd, iż piekło to miejsce kaźni. Na przykład kaznodzieja protestancki Jonathan Edwards straszył XVIII-wiecznych mieszkańców kolonii amerykańskich sugestywnymi opisami tego miejsca.

            Jednakże jakiś czas potem ogień piekielny zaczął przygasać. „Wiek XX niemalże uśmiercił pojęcie piekła” — czytamy w tygodniku U.S.News & World Report.

            [Ilustracje]

            Justyn Męczennik wierzył w ogniste piekło

            Augustyn z Hippony nauczał, że w piekle człowiek cierpi zarówno duchowo, jak i fizycznieTekst linka
            • kociak40 Re: Kuszenie 15.06.15, 09:41
              "co znaczyłoby, że w gruncie rzeczy piekło wcale nie jest aż tak gorące”. " - rafiner

              W piekle palą się zimne ognie?
              • pocoo Re: Kuszenie 15.06.15, 11:11
                kociak40 napisał:

                > W piekle palą się zimne ognie?
                >
                Co tam ognie gorące,czy zimne.Do piekła trafiają ludzie,czy ich niematerialne dusze?
                Niematerialnej duszy,która lata gdzie chce i dokąd chce zwisa ,czy ogień jest zimny,czy gorący.Nie czuje bólu,ponieważ nie ma układu nerwowego.
                A w jaką to sieć łapią piekielni łapacze te niematerialne dusze ,które przez wszystko przechodzą?
                Ale trzeba mieć pojebany mózg aby bać się czegoś tak absurdalnego.
                A rafiner uważając ogień piekielny za symbol,może wymyślić co chce.Nawet raj.
                • sclavus Re: Kuszenie 15.06.15, 14:14
                  ... z Lazurowym Wybrzeżem ... ten raj wink
              • rafiner Re: Kuszenie 15.06.15, 11:51
                Piekło
                Definicja: Słowo „piekło” można znaleźć w wielu przekładach Biblii. W innych używa się w tych samych wersetach wyrażeń „grób”, „kraina umarłych” i tym podobnych. Gdzieniegdzie słowa tłumaczone nieraz na „piekło” po prostu przetransliterowano z języka oryginału, to znaczy napisano je literami naszego alfabetu, nie tłumacząc ich. Chodzi o hebrajskie słowo sze’òl i jego grecki odpowiednik háides (czytaj: hades) — które nie oznaczają miejsca indywidualnego pochówku, tylko powszechny grób ludzkości — jak również o grecki wyraz géenna, będący symbolem wiecznej zagłady. Jednakże zarówno w chrześcijaństwie, jak i w wielu religiach niechrześcijańskich naucza się, że piekło to miejsce zamieszkiwania demonów, gdzie po śmierci źli ponoszą karę (i według niektórych są tam poddawani torturom).

                Czy z Biblii wynika, że umarli cierpią męki?

                Kazn. 9:5, 10: „Żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego (...) Wszystko, co twoja ręka ma sposobność zrobić, rób całą swą mocą, bo nie ma pracy ani snucia planów, ani poznania, ani mądrości w Szeolu* — w miejscu, do którego idziesz”. (Jeżeli umarli nie są świadomi niczego, to nie mogą też odczuwać bólu). (*„Szeol”, BT, Bp, BWP, KUL; „grób”, Bg, Kx; „piekło”, Wujek 1599; „otchłań”, Brandstaetter, Wujek 1962; „kraina umarłych”, Bw).

                Ps. 146:4: „Duch jego uchodzi, a on wraca do swej ziemi; w tymże dniu giną jego myśli*”. (*„Myśli”, Bg, Kruszyński; „zamiary”, BT, Bp; „zamysły”, Bw, Miłosz; „plany”, BWP, Götze, Wójcik).

                Czy z Biblii wynika, że dusza dalej żyje po śmierci ciała?
                Ezech. 18:4: „Dusza*, która grzeszy, ta umrze”. (*„Dusza”, Bg, Wujek; „osoba”, BT, Bp; „każdy”, Bw).
                „W Biblii nie ma pojęcia ‚duszy’ w znaczeniu bytu czysto duchowego, niematerialnego, innego niż ‚ciało’” (profesor biblistyki w seminarium w Rouen, Georges Auzou, La Parole de Dieu, Paryż 1960, s. 128).
                „Chociaż hebrajskie słowo nefesz [w Pismach Hebrajskich] często bywa tłumaczone na ‚dusza’, to jednak przypisywanie mu znaczenia jego greckiego odpowiednika byłoby błędne. Nefesz (...) nigdy nie jest pojmowane jako coś funkcjonujące niezależnie od ciała. W Nowym Testamencie grecki wyraz psyche bywa nieraz tłumaczony na ‚dusza’, ale i w tym wypadku nie należy pochopnie nadawać mu takiego samego znaczenia, jakie miał dla filozofów greckich. Zwykle znaczy on: ‚życie’ lub ‚żywotność’, a niekiedy ‚własne ja’” (The Encyclopedia Americana, 1977, t. 25, s. 236).
                Jacy ludzie idą do biblijnego piekła?

                Czy Biblia mówi, że źli idą do piekła?
                Ps. 9:18 (Bg; 9:17, NŚ): „Niepobożni się obrócą do piekła*, wszystkie narody, które zapominają Boga”. (*„Piekło”, Wujek 1599, Götze, Staff; „grób”, Cylkow; „otchłań”, Wujek 1962, Miłosz, Kruszyński; „Szeol”, BT, Łach, NŚ; „podziemie”, Bw, Bp; „kraina umarłych”, Szeruda, BWP).
                Czy Biblia mówi, że ludzie prawi też idą do piekła?
                Hioba 14:13 (Wujek 1599): „[Hiob się modlił:] Ktoby mi to dał, abyś mię zakrył w piekle* i zataił mię, ażby przeminęła zapalczywość twoja, i naznaczył mi czas, w którymbyś na mię wspomniał?” (Sam Bóg powiedział, że Hiob jest „nienaganny i prostolinijny, bojący się Boga i stroniący od zła” [Hioba 1:8]). (*„Grób”, Bg; „otchłań”, Wujek 1962, Miłosz; „kraina umarłych”, Bw; „Szeol”, BT, Bp, KUL, Brandstaetter, NŚ).
                Dzieje 2:25-27 (Bg): „O nim [Jezusie Chrystusie] mówi Dawid: (...) nie zostawisz duszy mojej w piekle*, a nie dasz świętemu twojemu oglądać skażenia”. (Czyż Jezus nie przebywał przynajmniej przez pewien czas w piekle, czyli w Hadesie, skoro jest powiedziane, że Bóg go tam ‛nie zostawił’?) (*„Piekło”, Wujek 1599, Grzymała; „otchłań”, Bw, BT, Bp, Romaniuk, Kowalski, Dąbrowski; „Hades”, NŚ, RS, JB).
                Czy z biblijnego piekła ktoś się wydostał?
                Obj. 20:13, 14 (Bw): „Wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i piekło* wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich. I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego”. (A zatem piekło wyda umarłych. Warto też zaznaczyć, że piekło nie jest tożsame z jeziorem ognia; piekło zostanie do niego wrzucone). (*„Piekło”, Bg, Wujek, Dąbrowski; „otchłań”, BT, Bp, Kowalski, Romaniuk; „Hades”, NŚ, RS, JB).
                Dlaczego jest tyle zamieszania w związku z biblijnymi wypowiedziami na temat piekła?
                „Wiele zamieszania i nieporozumień wywołali pierwsi tłumacze Biblii, którzy stale przekładali hebrajskie słowo Szeol oraz greckie Hades i Gehenna na piekło. Prosta transliteracja tych słów, dokonywana przez tłumaczy zrewidowanych przekładów Biblii, nie wystarczyła do jednoznacznego usunięcia tej niejasności i fałszywego poglądu” (The Encyclopedia Americana, 1942, t. 14, s. 81).
                Zamiast konsekwentnie przekładać słowa oryginału, tłumacze ulegali wpływom własnych poglądów. Na przykład: 1) w Biblii warszawskiej oddano wyraz sze’òl następująco: „kraina umarłych”, „otchłań”, „grób”, „podziemie”, „piekło” oraz przetransliterowano go jako Szeol; słowo háides przetłumaczono na „piekło”, „otchłań” i „krainę umarłych”, a słowo géenna na „piekło” i „ogień piekielny”; 2) w Biblii Tysiąclecia (wyd. IV) wyraz sze’òl we wszystkich miejscach przetransliterowano, háides oddano przez „otchłań” i „piekło”, a géenna przez „piekło” i „piekło ogniste”; 3) w Biblii poznańskiej wyraz sze’òl tłumacze przetransliterowali lub przetłumaczyli na „otchłań”, „podziemie” i „grób”, słowo háides na „otchłań” i „piekło”, a słowo géenna na „piekło” i 2 razy na „piekło ogniste”. W ten sposób zaciemniono dokładne znaczenie tych wyrazów oryginału.Tekst linka
                • kociak40 Re: Kuszenie 15.06.15, 16:11
                  "w Biblii poznańskiej wyraz sze’òl tłumacze przetransliterowali lub przetłumaczyli na „otchłań”, „podziemie” i „grób” - rafiner

                  Wynika, że najlepszą borowiną jest ziemia cmentarna.
            • wanda43 Re: Kuszenie 16.06.15, 15:12
              Na własne uszy słyszałam jak JPII podczas jednej z wizyt w Polsce powiedział, że czyśćcanie ma i piekła tez nie. Gość chyba wiedział co mówi. Wszak to jego poprzednicy te bajdy Konstantyna rozbudowywali.
              • mocz.piwosza Re: Kuszenie 16.06.15, 15:33
                Wanda, gdzie słyszałaś? podaj namiar na fonotekę
              • kociak40 Re: Kuszenie 16.06.15, 21:35
                " JPII podczas jednej z wizyt w Polsce powiedział, że czyśćca nie ma i piekła tez nie. Gość chyba wiedział co mówi." - wanda43

                Z tego wynika, że z "głową" JPII było już coś niedobrego. Przecież pierwsza tajemnica tz. objawienia w Fatimie dotyczy właśnie piekła. Samego JPII miała dotyczyć trzecia tajemnica czyli zamachu na jego życie i jego śmierć. To, że przeżył, to tylko "potwierdzenie" drugiej tejemnicy, czyli mocy modlitw o łaskę do MB. Wszystko można spokojnie między bajki włożyć, i czyściec, i piekło, i objawienie w Fatimie.
                • pocoo Re: Kuszenie 17.06.15, 07:52
                  Przyszedł czas,że Wojtyła miał Katolicyzm w swoim papieskim dupsku i nawet miał zastrzeżenia do wniebowzięcia Marii.To wtedy kazali mu abdykować i zwalali winę na jego starość i pomieszanie zmysłów.Ale policzyli co im się bardziej opłaca i dogadali się z watykańskim szefem.
              • sclavus Re: Kuszenie 17.06.15, 11:16
                ... może też to słyszałem i stąd ta sygnaturka: wink
                --
                wersja podstawowa:
                Piekła nie ma! - Wystarczy, że jest kościół...(katolicki!)
                wersja 2.0:
                Piekła nie ma! - Wystarczy, że jest Jarosław...(Kaczyński!)

                • kociak40 Re: Kuszenie 17.06.15, 13:05
                  sclavus napisał:

                  > ... może też to słyszałem i stąd ta sygnaturka: wink

                  Podobno tak mówił w pewnym "rewanżu". Jak spadły na niego choroby, to na zakończeniu w pewnej modlitwie, wyrwało mu się na głos - "Boże, dlaczego spadają na mnie te choroby!!!?"
                  i w odpowiedzi usłyszał donośny głos - "Bo nie lubię ciebie!!!!".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka