oto wypowiedź skopiowana z innego forum (jestem tam naturalnie zabanowany, a nie chce mi się wymyślać kolejnego nicka):
"U mojego syna była też lekcja z włóczką. Pani (jako Bóg
trzymała jeden koniec, a dziecko drugi. Potem pani przecinała nić,
aby pokazać grzech. Następnie wiązała włóczkę (to była spowiedź).
I jeszcze cięła i wiązała. Każda kolejna spowiedź zbliżała dziecko
do Boga

))"
Jaki stąd wniosek może wyciągnąć bystre dziecko?? Jeśli człowiek nie grzeszy nigdy nie zbliży się do boga!!!