Dodaj do ulubionych

Agnostycyzm

20.06.16, 11:30
A ściślej - Teizm agnostyczny, jest odmianą wiary dla ludzi o wyższym światopoglądzie.
Tu podam jego definicję:

"Teizm agnostyczny (również agnostycyzm religijny) ? pogląd, zgodnie z którym nie wiadomo czy Bóg istnieje, a mimo to nadal się w niego wierzy. Agnostycyzm religijny odrzuca jednak wszystkie treści religijne, zawarte w tradycji i świętych księgach uważając, że ich wartość poznawcza jest zbliżona do legend. Zakłada również, że aby coś zbadać, trzeba mieć ścisłą definicję tego, co się bada ? dopiero wtedy możliwe jest stworzenie odpowiedniej metody i przyrządu badawczego."

Czy są osoby na tym forum o takim zapatrywaniu?
Obserwuj wątek
    • nibiru.9 Re: Agnostycyzm 11.09.16, 14:59
      Doświadczenie życiowe : im większy teista tym większy sadysta i egoista. Brak zasad moralnych. Jak ma ktoś ochote skomentować to prosze.
      • martaateistka Re: Agnostycyzm 27.01.17, 18:26
        Ja mam - dobrze gadasz! smile
    • ultimate.strike Re: Agnostycyzm 27.01.17, 20:33
      ""Teizm agnostyczny (również agnostycyzm religijny) ? pogląd, zgodnie z którym nie wiadomo czy Bóg istnieje, a mimo to nadal się w niego wierzy"

      Kolejne wydanie hipokryzji?

      "Agnostycyzm religijny odrzuca jednak wszystkie treści religijne, zawarte w tradycji i świętych księgach uważając, że ich wartość poznawcza jest zbliżona do legend."

      Więc w co wierzy? Mógłby mi jakiś agnostyk wyjaśnić?

      "Zakłada również, że aby coś zbadać, trzeba mieć ścisłą definicję tego, co się bada ?"

      Bogowie mają ścisłe definicje, wewnętrznie sprzeczne do tego, co jest dowodem na ich nieistnienie.

      "Zakłada również, że aby coś zbadać, trzeba mieć ścisłą definicję tego, co się bada ?"

      Podobnie jest zwierzeniem, można wierzyć w cos, co nie wiadomo czym jest i nawet wg. poglądów "wierzącego" nie wiadomo czy istnieje?

      Wg. mnie to rozpaczliwa próba zachowanai przy życiu jakiejkolwiek istoty/siły nadprzyrodzonej w świecie, w którym jasne jest że istoty i siły nadprzyrodzone nie istnieją.
      • kociak40 Re: Agnostycyzm 28.01.17, 21:43
        "Więc w co wierzy? Mógłby mi jakiś agnostyk wyjaśnić? - ultimate.strike

        Agnostyk wierzy, że Bóg to przyczyna i skutek powstania przestrzeni, czasu, materii i praw natury. Nie określa istoty Boga.
        • ultimate.strike Re: Agnostycyzm 29.01.17, 11:20
          Czyli takie niewiadomoco, nie da się udowodnić istnienia bądz nieistnienia tego czegoś więc jest na wieki zabezpieczone, żeby było w co wierzyć zamiast zająć się istotnymi sprawami? A jak takie coś wyznawać? jak stworzyć stosowną liturgię?
          • kociak40 Re: Agnostycyzm 29.01.17, 15:04
            Wiadomo, przyczyna i skutek, a skutek istnieje. Agnostycy nie uznają żadnej liturgii.
            To coś jak np. według powiedzenia Maxa Plancka (fizyka kwantowa) - "Dla wierzącego Bóg stoi na początku, dla fizyka zaś na końcu wszelkich dociekań". Nie określa się istoty Boga, bo to niemożliwe.
            • ultimate.strike Re: Agnostycyzm 29.01.17, 15:49
              Czyli mem Boga jest nie do zwalczenia, zawsze się znajdzie ktoś, ktyo bedzie wierzył, że istnieje tylko jest tak głęboko ukryty, że nigdy go nie znajdziemy.
              • ultimate.strike Re: Agnostycyzm 29.01.17, 15:50
                I zawsze będzie krok przed naukowcami, ukryty tam, gdzie przyrządy jeszcze nie siegają.
                • kociak40 Re: Agnostycyzm 29.01.17, 17:06
                  ultimate.strike napisał:

                  > I zawsze będzie krok przed naukowcami, ukryty tam, gdzie przyrządy jeszcze nie
                  > siegają.
                  >
                  Dokładnie tak.
                • kociak40 Re: Agnostycyzm 29.01.17, 18:13
                  ultimate.strike

                  Ateistów i agnostyków zaliczam do ludzi inteligentnych. Nie ważne, czy mają prawdziwe przekonanie, czy nie, ale za to, że np. ateiści potrafili wznieść się własną inteligencją nad przyjęte i narzucane kanony i maja swój własny pogląd oparty na rozumie i nauce. To świadczy o ich inteligencji. Agnostyków nie interesuje ten problem, może istnieje Bóg, może nie. Jak istnieje to niech sobie będzie, jak nie, to niech nie istnieje. To też form wyższej inteligencji czyli własnego rozumowania poza narzucane ramy innych światopoglądów.
              • kociak40 Re: Agnostycyzm 29.01.17, 17:57

                "Czyli mem Boga jest nie do zwalczenia" - ultimate.strike

                Dokąd na Ziemi będzie istniał człowiek, wiara religijna będzie. Może być w różnych formach ale istnienie absolutu będzie towarzyszyć człowiekowi zawsze i będzie to zależeć od jego wiary i jego wyobraźni. Nie ma i nie będzie żadnego naukowego dowodu na istnienie lub nie istnienie absolutu. Jest to niemożliwe.
                • ultimate.strike Re: Agnostycyzm 30.01.17, 21:43
                  Nie mam nic przeciw Absolutowi, nie podoba mi się tylko, jak wykorzystuje się go i utożsamia z Bogiem biblijnym.
                  • kociak40 Re: Agnostycyzm 30.01.17, 22:12
                    ultimate.strike napisał:

                    > Nie mam nic przeciw Absolutowi, nie podoba mi się tylko, jak wykorzystuje się g
                    > o i utożsamia z Bogiem biblijnym.
                    >
                    Tak jest wykorzystywany, bo Bóg biblijny daje uznanie i dostatnie życie bez pracy użytecznej.
                    Nie trzeba zagłębiać się trud nauki, tylko wystarczy szukać naiwniaków, którzy uwierzą w ich bajki.
                    • ultimate.strike Re: Agnostycyzm 31.01.17, 19:53
                      "bo Bóg biblijny daje uznanie i dostatnie życie bez pracy użytecznej"

                      Obecnie jest nie do obronienia, nawet bez trudu nauki.

                      " tylko wystarczy szukać naiwniaków, którzy uwierzą w ich bajki."

                      Obecnie szuka sie naiwniaków, którzy uwierzą, że Bóg w Biblii się pomylił i tak, na prawdę jest zupełnie innym Bogiem, schowanym w praprzyczynach Wszechświata ale mimo to jest też tym, do którego należy sie modlić w kościele.
                • jotkajot49 Re: Agnostycyzm 24.05.17, 21:02
                  > ...istnienie absolutu będzie towarzyszyć człowiekowi zawsze ...

                  Preferuję 40%, 700 ml, ten 500 ml zbyt szybko się kończy...
                  • kociak40 Re: Agnostycyzm 24.05.17, 21:21
                    "Preferuję 40%, 700 ml, ten 500 ml zbyt szybko się kończy.." - jotkajot49

                    Z Absolutem jest tak jak z cudami. Wiemy, że nie ma cudów, ale z przyjemnością w nie wierzymy.
      • suender Re: Agnostycyzm 07.02.17, 11:25
        ultimate.strike 27.01.17, 20:33

        > ... to rozpaczliwa próba zachowanai przy życiu jakiejkolwiek istoty/siły
        > nadprzyrodzonej w świecie, w którym jasne jest że istoty
        > i siły nadprzyrodzone nie istnieją
        .

        Takie tezy (wyżej podkreślone) wygłaszają i o nich piszą rozprawy ci podobni do tych ślepych od urodzenia dyskutujących o kolorach!

        Kompetentni do takich rozważań są TYLKO ci, co doświadczają na własnych zmysłach (ból i niepojęte dla człowieka zjawiska) w REALAU! Oni jednak na FR prawie się nie udzielają, jeno czytają Wasze wpisy i wielce się dziwią, co te wszystkie gorliwe mądrale zrobią jak ich siła strefy DOBRA albo ZŁA dopadnie.

        Pozdr.

        "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [David Hilbert]"
        • kociak40 Re: Agnostycyzm 07.02.17, 14:41
          "Kompetentni do takich rozważań są TYLKO ci, co doświadczają na własnych zmysłach (ból i niepojęte dla człowieka zjawiska) w REALAU! " - suender

          Bardzo dużo jest takich (~ 85%) w szpitalach psychiatrycznych. Odczuwają diabła, widzą anioły, słyszą głosy świętych, rozmawiają z Bogiem, cierpią za innych ludzi itd. itd. Fakt, oni nie piszą na forum, mają ciszę i spokój, odwiedziny w czwartki i niedziele. U nich religijne "nawiedzenie" spowodowało chorobę psychiczną i dla nich ratunku już nie ma.
          • suender Re: Agnostycyzm 07.02.17, 14:50
            kociak40 07.02.17, 14:41

            > Odczuwają diabła, widzą anioły, słyszą głosy świętych, rozmawiają z Bogiem,

            Jak ktoś twierdzi, że ODCZUWA to dla osoby postronnej obiektywnej jest prawdą, albo nie.
            To jest właściwe i uczciwe stanowisko.

            Pozdr.
            • kociak40 Re: Agnostycyzm 07.02.17, 15:12
              "Jak ktoś twierdzi, że ODCZUWA to dla osoby postronnej obiektywnej jest prawdą, albo nie." - suender

              "jest prawdą, albo nie". - bardzo "logiczne" stwierdzenie, coś jak w tym szpitalu.
          • suender Re: Agnostycyzm 07.02.17, 17:18
            kociak40 07.02.17, 14:41


            I jeszcze małe uzupełnienie:

            > .... w szpitalach psychiatrycznych

            Są także do 20% w zwykłych szpitalach i w domach i gdzie indziej, i oni nie piszą na forum, mają ciszę i spokój, ....

            Pozdr.
            • kociak40 Re: Agnostycyzm 09.02.17, 15:10
              suender

              Jest "żelazna zasada" - "Kiedy mówisz do Boga - jesteś religijny.
              Kiedy to Bóg mówi do ciebie - jesteś chory psychicznie"
              Po tej prostej zasadzie, psychiatrzy wiedzą kiedy "nawiedzenie religijne" przechodzi w schizofrenie.
              • suender Re: Agnostycyzm 09.02.17, 16:13
                kociak40 09.02.17, 15:10

                > Kiedy to Bóg mówi do ciebie - jesteś chory psychicznie"

                "Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców naszych przez proroków, ... [Hbr, 1, 1-4]"

                Pozdr.
                • kociak40 Re: Agnostycyzm 09.02.17, 17:53
                  suender napisał:

                  > kociak40 09.02.17, 15:10
                  >
                  > > Kiedy to Bóg mówi do ciebie - [u]jesteś chory psychicznie"
                  >
                  >"Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców naszych prz
                  > ez proroków, ... [Hbr, 1, 1-4]"

                  > Pozdr.

                  Oczywiście, przemawiał ale w bajkach. Przez "proroków", czyli przez pośredników, chorych psychicznie. Dużo jest też obecnie takich w szpitalach psychiatrycznych, dawniej byliby prorokami, dzisiaj się ich leczy.
                  • mocz.piwosza Re: Agnostycyzm 11.02.17, 19:20
                    kociak40 napisał:
                    [dawniej byliby prorokami, dzisiaj się ich leczy]


                    dobre!
                  • pocoo Re: Agnostycyzm 11.02.17, 20:57
                    kociak40 napisał:

                    > Oczywiście, przemawiał ale w bajkach.

                    Też.

                    > Przez "proroków", czyli przez pośredników

                    Na pewno nie objawiał im niczego wymyślony bóg.

                    > , chorych psychicznie. Dużo jest też obecnie takich w szpitalach psychiatryczny
                    > ch,

                    Masz rację.

                    >dawniej byliby prorokami, dzisiaj się ich leczy.

                    Zbyt radykalny pogląd.
    • nogard-10 Re: Agnostycyzm 04.02.17, 12:58
      Zapewne sa,ilosc ma coraz wieksze znaczenie,czy koscol jest potrzebny czlowiekowi,ZDECYDOWANIE NIE,SA POWODY I TO BARDZO POWAZNE.CZLOWIEK,TO WAZNA W ZYCIU DRUGIEGO CZLOWIEKA WAZNA OSOBA.
    • pkt4a Re: Agnostycyzm 13.05.17, 22:59
      Ludzie ze strachu i niewiedzy powymyślali tysiące różnych bogów , wniebocośtam ,cuda na patyku i takie inne bajeczki z mchu i paproci. Księża , cadykowie , imami , pastorowie i popi z czegoś przecież muszą żyć ,nieprawdaż ? Dlatego muszą ludzi bajerować i sprzedawać im kit niczym oszuści "na wnuczka" , tutaj mamy sposób "na życie wieczne".
      Wszyscy rodzimy się ateistami. Ateizm jest naturalnym stanem świadomości człowieka.
      --
      swieckapolska.pl/
      • kociak40 Re: Agnostycyzm 25.05.17, 09:18

        "Ateizm jest naturalnym stanem świadomości człowieka." - pkt4a

        To zobowiązuje. Trzeba żyć normalnie w nienormalnych warunkach.



        --
        • pocoo Re: Agnostycyzm 26.05.17, 13:20
          kociak40 napisał:

          > Trzeba żyć normalnie w nienormalnych warunkach.

          Tylko dlaczego to jest takie trudne?
          • kociak40 Re: Agnostycyzm 26.05.17, 13:31

            "Tylko dlaczego to jest takie trudne? " - pocoo

            Dlatego, że wtedy człowiek jest sobą, kiedy zależy tylko od siebie.
            • pocoo Re: Agnostycyzm 26.05.17, 17:17
              Ja to wiem i dlatego nie mogę znieść tej cholernej złotej klatki, w której pozwoliłam się zamknąć.I co z tego,że nikt nie ma wpływu na mój sposób myślenia?
              Czuję się jak mustang,który ogląda prerię przez okno stajni.
              • dunajec1 Re: Agnostycyzm 26.05.17, 18:31
                "Dlaczegoz placzesz? Starego pytal czyzyk mlody-przeciez tu w klatce same masz wygody................................."
                • pocoo Re: Agnostycyzm 26.05.17, 21:56
                  dunajec1 napisał:

                  > "Dlaczegoz placzesz? Starego pytal czyzyk mlody-przeciez tu w klatce same masz
                  > wygody................................."

                  Udało się Tobie zamknąć okno stajni.
                  Może ucieknę,kiedy nadarzy się okazja,nawet jeżeli będę musiała solidnie kopnąć.
                  • kociak40 Re: Agnostycyzm 27.05.17, 06:06

                    Człowiek liczący tylko na siebie musi być bardziej odporny psychicznie na ewentualne niepowodzenia.
                    Tu przypomina mi się pewien przypadek, którego byłem świadkiem. Wracałem w nocy od znajomego
                    i przechodziłem koło przystanku autobusowego. Bardzo zimna jesienna noc, padał lekki deszcz, całkowicie
                    pusta ulica. Na przystanku zatrzymuje się pusty nocny autobus, otwierają się drzwi i kierowca wyrzuca
                    (jak worek kartofli) leżącego na podłodze autobusu pijaka i odjeżdża. To jakiś 40-50 letni facet, nie może wstać,
                    doczołguje się do słupka wiaty autobusowej, przy jego pomocy wstaje zgięty i zaczyna się strasznie wydzierać -
                    "Jezuuuuu nie wytrzymam!" - "Jezuuuuu nie wytrzymam!" i tak w kółko krzyczy. Świadczy to, że jest prawdziwie wierzącym katolikiem i to w dodatku praktykującym. Ma się do kogo zwrócić o pomoc. Widać jakoś wytrzymał, bo rano cały przystanek był obrzygany ale jego nie było. Ateista nie mógł by tak krzyczeć.
                    • pocoo Re: Agnostycyzm 27.05.17, 08:23
                      kociak40 napisał:

                      > "Jezuuuuu nie wytrzymam!" - "Jezuuuuu nie wytrzymam!" i tak w kółko krzyczy.
                      > Ateista nie mógł by tak krzyczeć.
                      >
                      Jezu ,matko boska,o boże,to przerywnik taki jak o kur..wa!.Nie ma znaczenia sytuacja ani kraj.
                      "O boże",jest nagminne.
                      Ateiście też się czasami wyrwie ,ale nie nagminnie.
                      • kociak40 Re: Agnostycyzm 27.05.17, 15:03

                        "Ateiście też się czasami wyrwie ,ale nie nagminnie." - pocoo

                        Jeżeli nawet ateiście się coś takiego "wyrwie", to jest on całkowicie świadomy tego, że nie ma to sensu.
                        U wierzących katolików ma to inny sens w ich przekonaniu.
                        • pocoo Re: Agnostycyzm 27.05.17, 16:57
                          kociak40 napisał:

                          > Jeżeli nawet ateiście się coś takiego "wyrwie", to jest on całkowicie świadomy
                          > tego, że nie ma to sensu.
                          Zdecydowanie tak.

                          > U wierzących katolików ma to inny sens w ich przekonaniu.
                          >
                          Np;
                          Boże,jak tu pięknie.
                          Jezus, Maria ,ale się zjebało.
                          Chryste,ale ty masz piękne buty.
                          O matko boska,jak ty wyglądasz?
                          Niech oni mają przekonanie jakie chcą,zwłaszcza "oJezu" panienki udającej orgazm.
                          >
                          • kociak40 Re: Agnostycyzm 29.05.17, 10:43

                            Z tych przykładów wynika, że te przerywniki to takie wymiociny słowne.
                            • pocoo Re: Agnostycyzm 29.05.17, 20:29
                              kociak40 napisał:

                              > Z tych przykładów wynika, że te przerywniki to takie wymiociny słowne.
                              >
                              Ale one są ,funkcjonują i mają się dobrze,chociaż śmierdzą.
                              Słowa "o boże",czy to w Europie,czy Amerykach,wszędzie tam,gdzie są katolicy ,zawsze wyrażają,podziw,strach,zażenowanie,zaskoczenie itd.
                              Kim jest bóg? "Przerywnikiem".
                              • kociak40 Re: Agnostycyzm 29.05.17, 22:34

                                Masz rację ale u wierzących ma to pewne znaczenie.
                                W bloku gdzie mieszkam jest pewna starsza pani, dewotka,
                                unikam jej jak ognia ale jak spotkam ją przed blokiem, kłaniam
                                się (karmi piwniczne koty więc ją toleruje). Zawsze chce ze mną
                                pogadać (kupuje jej od siebie karmę dla kotów) i co trzecie, czwarte
                                zdanie zaczyna - "biskup powiedział ...." i chyba nie jest to przerywnik?
                                Mnie nie interesuje co biskup powiedział i udaje, że bardzo gdzieś się spieszę.
                                Stale się to powtarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka