Śmiech na sali

18.10.04, 07:41
Wczoraj na wykładach facet opowiadał o Hinduiźmie i jak doszedł do Karmy i
jej całego cyklu, do reinkarnacji itd. wszyscy się zaczęli śmiać. Zdziwiło
mnie to, bo myślałam, że ludzie, zwłaszcza młodzi, są bardziej otwarci na
świat. Czy to brak tolerancji? Czy po prostu reakcja na coś niezrozumiałego?
A z drugiej strony jaki piękny byłby świat gdyby wszyscy reagowali śmiechem
na rzeczy inne.
    • patriszia Re: Śmiech na sali 18.10.04, 07:44
      może facet opowiadał w sposób prześmiewczy. a może nłodzież ma olewający
      stosunek do wszystkich religii. albo są tak nastawieni bo jesteśmy "zadupiem"
      religijnym i zamiast uczyć w od podstawówki (przedszkola) o innych religiach to
      dzieci są odpytywane z klepania pacierza. dla tych którzy chcą sięczepić to
      wiem że jest to obraz skrajny ale nie słyszałam jeszcze o księdzu, katechetce
      którzy by normalnie uczyli religii.
      • sliwka1977 Re: Śmiech na sali 18.10.04, 07:58
        Chyba to właśnie brak wiedzy, że może być religia zupełnie, ale to zupełnie
        inna niż wszechobecny u nas Katolicyzm. Facet bardzo ciekawie opowiadał,
        przynajmniej dla mnie. smile)
      • pereop Re: Śmiech na sali 18.10.04, 08:28
        > wiem że jest to obraz skrajny ale nie słyszałam jeszcze o księdzu, katechetce
        > którzy by normalnie uczyli religii.

        w szkole podstawowej uczyła mnie jedna katechetka - i wbrew pozorom nie było to
        tylko klepanie pacierza - lepiej wspominam ten okres niż szkołę średnią gdzie
        na religii byli księża (różni) i żaden nawet do pięt nie dorastał owej
        katechetce(pod względem omawiania religii).
    • pereop Re: Śmiech na sali 18.10.04, 08:31
      sliwka1977 napisała:

      > Wczoraj na wykładach facet opowiadał o Hinduiźmie i jak doszedł do Karmy i
      > jej całego cyklu, do reinkarnacji itd. wszyscy się zaczęli śmiać. Zdziwiło
      > mnie to, bo myślałam, że ludzie, zwłaszcza młodzi, są bardziej otwarci na
      > świat. Czy to brak tolerancji? Czy po prostu reakcja na coś niezrozumiałego?

      nietolerancja - chyba raczej nie - co najwyżej śmieli się bo nie byli w stanie
      pojąć o co chodziło - i wcale mnie taka reakcja nie dziwi bo jest bardzo
      powszechna w Polsce i nie tylko w odniesieniu do religii...
      • sliwka1977 Re: Śmiech na sali 18.10.04, 08:45
        A swoją drogą to gdyby tak wszyscy ludzie reagowali śmiechem (nie wyśmiewaniem)
        na rzeczy nieznane to może świat byłby lepszy......
        • pereop Re: Śmiech na sali 18.10.04, 08:47
          sliwka1977 napisała:

          > A swoją drogą to gdyby tak wszyscy ludzie reagowali śmiechem (nie
          wyśmiewaniem)
          > na rzeczy nieznane to może świat byłby lepszy......

          może
    • bez_senna Re: Śmiech na sali 18.10.04, 11:36
      Hinduska karma popada w pewne skrajności... Faktycznie jakimś średnio myślącym
      mogła się wydać śmieszna, ale sądzę, że w tym przypadku winę ponosi wykładowca.

      Nie do końca dziwi taka reakcja, jeżeli facet powiedział w skócie, że samsara
      to taki efektowny przeskok z pszczoły w aligatora, a jak będziesz grzeczny - w
      mnicha, nie mówiąc przy tym, jak to wygląda od strony ,,technicznej''.
    • grzespelc Re: Śmiech na sali 19.10.04, 18:00
      Też się z tym spotkałem, na historii w liceum. Cała klasa zaczęła się śmiać po
      tym, jak nauczycielka powiedziała, jakie jest wyznanie wiary muzułmanów.
      To po prostu zwyczajna nietolerancja.
Pełna wersja