14.04.05, 18:15
Kolega był na święta u spowiedzi i ksiądz w pewnym momencie go zapytał coś
na temat współżycia .I co mu odpowiedziałeś ?wymijająco, a pomyślałem gówno
go to obchodzi.
No to twoja spowiedź nie jest ważna mówię, a on na to no to co.
Teraz mam pytanie do spowiadających się ,czy idąc do spowiedzi nie macie
żadnego wstydu aby iść i takie mniej lub bardziej ważne pierdoły opowiadać
księdzu .Ja nie mówię jakiemuś starszemu ale facet 40 lat idzie i klepie
grzeszki takiemu młodzikowi a ten może idzie za chwile i się nabija. Jak to
jest, bo dla mnie osobiście wydaje się to upokorzeniem
Obserwuj wątek
    • milka755 Re: Spowiedź 14.04.05, 18:27
      Może nie zaraz upokorzenie, ale na pewno wstyd. I to jest właśnie jakaś forma
      pokuty, na zasadzie: zrobiłeś żle, to mniej teraz odwagę się przyznać...
      Spowiednik ma być tylko pośrednikiem, pomiędzy spowiadającym a Bogiem.
      Niektórym spowiedż bardzo pomaga, to jest jak wizyta u psychoanalityka, ale za
      darmo...smile)))Oczywiście dużo zależy od kapłana, który spowiada, a trafiają się
      różni...
      • waldek58 Re: do milki755 15.04.05, 09:24
        Jestes głupią i niedouczoną katoliczką. Jezus powiedział ze tylko on jest
        posrednikiem miedzy ludźmi a Bogiem. Masz to zapisane w ew. sw. Mateusza. Dla
        scislosci ja tez jestem katolikiem,z ta tylko róznicą od ciebie że ja
        korzystam z mózgu
        • milka755 Re: do milki755 15.04.05, 11:08
          No, to super miły katolik z Ciebie.
          Powiem Ci tylko tyle: nie masz racji.
          Spowiednik w konfesjonale jest takim właśnie pośrednikiem, gdyż używając
          słów: "Bóg odpuszcza Twoje grzechy, idz w pokoju", nie mówi w swoim imieniu,
          ale właśnie w imieniu Boga.
          Zapytaj się księdza, lub poczytaj o sakramencie spowiedzi.
          • milka755 Re: do milki755 15.04.05, 11:13
            www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/zarys_wiary/sakrament_pokuty.html
            Podaję link, co by moje słowa, nie były czczym gadaniem.
            Pozdrawiam smile
            • waldek58 Re: do milki755 16.04.05, 10:31
              Ja widze że ty nadal nic nie rozumiesz. Te wszystkie dogmaty i sakramenty
              wymyslili ludzie w okreslonym celu. O tych rzeczach nie ma słowa w Nowym
              Testamencie. Jest o spowiedzi ale nie o takiej formie jak to wymyslili klechy.
              Spowiedź uszną do klech wymyślił jeden z najbardziej okrutnych papiezy
              InocetyIV, NA POCZĄTKU 15 wieku, zwany krwawym. Nie ma równiez nic o Ojcach
              Świetych ani o Namiestnikach Chrystusa. A tak gwoli scisłosc żeby użuwac slowa
              namiestnik trzeba byc przez tego kogoś upoważniony do tego. Nie słyszałem żeby
              Chrystus Wojtyłę do tego upowaznił
          • indira Re: do milki755 18.04.05, 19:43
            Waldek58 ma rację, choć moim zdaniem zbyt brutalnie się wyraził. W Nowym Testamencie nie ma ani słowa o sakramentach, papieżach, namiestnikach. To wszystko są wymysły ludzi. Jezuz nie ustanowił żadnego stanowiska, nie stworzył hierarchii, a jeśli chodzi o pośrednictwo księży katolickich pomiędzy Bogiem, a ludźmi, to Jezus dosyć jasno się wyraził: "Nikt nie przychodzi do Boga, jak tylko przeze mnie". Tylko Jezus jest pośrednikiem między Bogiem a ludźmi.
        • bigq Re: do milki755 17.04.05, 10:24
          > Jestes głupią i niedouczoną katoliczką. Jezus powiedział ze tylko on jest
          > posrednikiem miedzy ludźmi a Bogiem. Masz to zapisane w ew. sw. Mateusza. Dla
          > scislosci ja tez jestem katolikiem,z ta tylko róznicą od ciebie że ja
          > korzystam z mózgu

          No człowieku ale żeś pojechał ze swoim podejściem do innych to nadajesz się do
          oddziałów moherowych beretów a tak naprawdę to jesteś katolikiem czy
          chrześcijaninem skoro nie uznajesz papieża.Użyj mózgu i zastanów się?
    • bloodysunday99 Re: Spowiedź 14.04.05, 19:44
      Ja bym mu opowiedzial jak przelecialem w drugi kanal moja mloda przyjaciolke.
      Ciekawe ile "zdrowasiek" bym dostal....?????

      Heheheh!
      • milka755 Re: Spowiedź 14.04.05, 22:02
        bloodysunday99 napisała:

        > Ja bym mu opowiedzial jak przelecialem w drugi kanal moja mloda przyjaciolke.
        > Ciekawe ile "zdrowasiek" bym dostal....?????
        >
        > Heheheh!
        >
        Przekonaj się ...smile))
        • bloodysunday99 Re: Spowiedź 14.04.05, 22:07
          milka755 napisała:

          > Przekonaj się ...smile))

          Chetnie i bym poszedl dla draki, ale slyszalem ze chodzenie do spowiedzi to nie
          tak siup siup. Czarny cos tam recytuje, i trzeba mu odpowiednio odpowiedziec,
          zeby lyknal ze sie jest nawet minimalnie wtajemniczonym w te sprawy...
          Nie wiem, bo nigdy nie bylem. Moze ktos ma wieksze doswiadczenia niz ja w tej
          sprawie?
          • milka755 Re: Spowiedź 14.04.05, 22:22
            Haha, a Ty myślisz, że on takich rzeczy nie słyszał w konfesjonale.smile
            Słyszał i ciekawsze.smile)))
            • bloodysunday99 Re: Spowiedź 14.04.05, 22:29
              Qrna, ciekawa robota, siedziec w klatce. 12-latki ktorzy 4 razy dziennie wala
              konia, babka bije dziadka, znowu jakis tatus zmacal pierozka coreczce, ktos
              kogos dzgnal nozyczkami w plecy... Wspanialosc!
              Najlepsze jest jednak to, ze po odmowieniu rozanca i czterech zdrowsek, wszyscy
              odchodza CZYSCI JAK KRYSZTAL!
              • milka755 Re: Spowiedź 14.04.05, 22:39
                bloodysunday99 napisała:

                > Qrna, ciekawa robota, siedziec w klatce. 12-latki ktorzy 4 razy dziennie wala
                > konia, babka bije dziadka, znowu jakis tatus zmacal pierozka coreczce, ktos
                > kogos dzgnal nozyczkami w plecy... Wspanialosc!
                > Najlepsze jest jednak to, ze po odmowieniu rozanca i czterech zdrowsek,
                wszyscy
                > odchodza CZYSCI JAK KRYSZTAL!
                >
                Tak, ludziom się wydaje, że wszystko gra, bo byli u spowiedzi.
                I to jest błędne myślenie.
                A już najbardziej wkurzają mnie ci, którzy się spowiadają i dalej czynią zło i
                krzywdzą innych, bo wiedzą, że znowu pójdą do spowiedzi...
                • bloodysunday99 Re: Spowiedź 14.04.05, 22:51
                  Przeczytalem mojego wczesniejszego posta, z ktorego mozna wyciagnac ten wniosek
                  ze uwazam walacych konia 12-latkow za potencjalnych "grzesznikow". Chcialbym
                  dlatego od razu sprostowac ze jestem zwolennikiem masturbacji, nawet grupowej
                  (hehe - nich zyje podstawowka!!!), a z koleji jestem przeciwnikiem macania
                  coreczce pieroga, wbijania gdziekolwiek nozyc i naduzyc fizycznych miedzy dziadkami.

                  Musze sie zabezpieczyc, bo ostatnio ludzie mnie "nadinterpretuja".
                • indira Re: Spowiedź 18.04.05, 19:49
                  Ach i pewnie tacy mają większe prawo do zbawienia. A ja nie jestem katoliczką, czuję dobroć Boga w sobie, odrzucam wszelkie wymysły kleru, jestem dobra dla ludzi i zwierząt i będę się smażyć w piekle! ha ha ha!
          • indira Re: Spowiedź 18.04.05, 19:45
            Myślę, że wielu księży pouczyłoby Cię osobiście wink
    • kapitan.kirk Re: Spowiedź 15.04.05, 09:32
      A czy to forum nie jest dla Was jak spowiedź? Przecież w zasadzie jest tak samo
      - pozostaje człowiek anonimowy, wyznaje rzeczy, których osobistym znajomym ani
      rodzinie by nie wyznał, a podem odchodzi od komputera/konfesjonału i jakoś mu
      lepiej...
      Pzdr
      • nick_penis Re: Spowiedź 15.04.05, 11:27
        O ile dobrze pamiętam, dla ważności spowiedzi niezbędne jest tzw. "mocne
        postanowienie poprawy". Wątpię, czy towarzyszy ono wpisom na to forum. Ja
        osobiście odchodząc od komputera nie czuję się ani "jakoś lepiej" ani jakoś
        gorzej. Nie wiem dlaczego uważasz potrzebę wyznawania swoich win za rzecz
        naturalną. Myślę, że jest to cecha tylko niektórych osób i te właśnie osoby
        korzystają ze spowiedzi czy też psychologów, wróżek czy innych tego typu
        instytucji lub zatruwają życie swoim przyjaciołom, znajomym, rodzinie.
        • zoltra Re: Spowiedź 15.04.05, 16:52
          A znacie to ?
          Przychodzi grzesznik do spowiedzi i mówi
          Proszę księdza strasznie klnę i nie mogę się tego oduczyć, co by ksiądz
          poradził
          Mój synu mówi ksiądz to od tej pory mów zawsze o żaba
          No i spowiada się gościu dalej aż w pewnej chwili mówi
          O żaba!
          Ksiądz się wychyla z konfesjonału i mówi
          A skąd ta k...się tu wzięła?
    • abstrakt2003 Re: Spowiedź sprawa poważna i bardzo trudna 17.04.05, 10:33
      Wymaga solidnego przygotowania ze strony spowiednika (zwłaszcza z jego strony!)
      oraz spowidającego się. Spowiedź nie powinna być nadużywana. Powinno sie nadać
      wyższą rangę spowiedzi powszechnej.
      Spowiedź przy konfesjonale to w pewnym stopniu nieprozumienie. Prawdziwa
      spowiedź powinna odbywać się "oko w oko". Spowiadać powinni tylko odpowiednio
      dobrani i wyszkoleni spowiednicy-profesjonalisci a nie amatorzy w sutannach.
      Spowiadający się powinien w trakcie spowiedzi nie zapominać o własnej godnosci -
      gdy trzeba powinien mieć odwagę przerwać spowiedź (spowiedniki nie powinien
      obrażać spowiadającego się ani go upokarzać)
      PS
      Od wielu lat się nie spowiadałem...
      Gdy przyjdzie właściwy czas (a przyjdzie) znajdzę mistrza w tym fachu.
      • neptyk-sceptyk Re: Spowiedź sprawa poważna i bardzo trudna 19.04.05, 13:55
        Spowiedź jak wiele innych kwestii KK rozstrzygnął tak by było to z jak
        najwiekszą korzyścią dla niego jako instytucji.
        Owszem obowiązuje tak zwana tajemnica spowiedzi itp nawet po cześci dla
        podkreślenie jej rangi KK wyprodukował sobie świątka, którego historycy nie
        zabardzo mogą się doszukać, a przecież doszukali się nawet T-Rex'a i innych
        Ramzesów. Jan Nepomucen mu było a właściwie nie było ))))
        W kazdym razie taki spowiednik jakiegoś króla czy innej mać-panny, to był
        starannie dobierany do tej funkcji i pewnie znalazłby sie na nie jednej liście
        św Wildsteina. A i zwykły pleban nie miał nic przeciwko posiadaniu paru haków na
        podległy mu plebs.
        O formie spowiedzi Chrystus nie mówi nic. Jego słowa "komu grzechy odpuścicie
        będą mu odpuszczone, komu zachowacie będą mu zachowane" są genezą całej kultury
        puk-konfesjonałowej itd. Istnieje szereg kościołów, w których nie ma
        konieczności pikantnego opowiadanie panu księdzu o szczegółach swego życia. Gdyż
        kościoły te nie czynią z wszechmocnego (a więc mogącego wysłuchać naraz całe 6
        miliardów grzeszników) ułomnmego dziadka z siwa broda , któremu musi do ucha
        wyłozyć nasze przewiny jakiś facet w czarnym wdzianku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka