zoltra
14.04.05, 18:15
Kolega był na święta u spowiedzi i ksiądz w pewnym momencie go zapytał coś
na temat współżycia .I co mu odpowiedziałeś ?wymijająco, a pomyślałem gówno
go to obchodzi.
No to twoja spowiedź nie jest ważna mówię, a on na to no to co.
Teraz mam pytanie do spowiadających się ,czy idąc do spowiedzi nie macie
żadnego wstydu aby iść i takie mniej lub bardziej ważne pierdoły opowiadać
księdzu .Ja nie mówię jakiemuś starszemu ale facet 40 lat idzie i klepie
grzeszki takiemu młodzikowi a ten może idzie za chwile i się nabija. Jak to
jest, bo dla mnie osobiście wydaje się to upokorzeniem