Dodaj do ulubionych

Relatywizm moralny

23.04.05, 14:31
Znalazłam dosyc ciekawy artukuł: wypisz wymaluj traktujący o tym, co trawi
wiekszość towarzystwa z tego forum:

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek1_050419/dodatek1_a_3.html
A to przy okazji tego artukułu:

• Re: i jak Wam się podoba Benedykt XVI ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl
Gość: wisia 20.04.2005 08:54 + odpowiedz
Podoba, bo mam nadzieje, ze wskaze swiatu
jakim zlem jest dla niego relatywizm moralny... Naiwna? Byc moze, ale dla
mnie
wspolczesnym 'diablem' jest wlasnie nie brak wiary, ale relatywizm moralny,
ktory pozwala nam tlumaczyc sie z naszych wszystkich niegodziwosci i zyc
wygodnie w przeswiadczeniu o wlasnej uczciwosci...

• Re: i jak Wam się podoba Benedykt XVI ? IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.*
Gość: Geysir 20.04.2005 12:33 + odpowiedz
Popieram, popieram. Rzeczywiście relatywizm moralny jest totalną plagą i
trzeba
się za to zabrać. To jest koszmarnie trudne zadanie, ponieważ realtywistyczne
podejście ma u podłoża racjonalizację i argumentację, która z wierzchu
wygląda
na logiczną. Potrzebne jest nawrócenie nie na płaszczyźnie sentymentalno-
emocjonalnej (z całym szacunkiem - tak jak zaraz po śmierci JPII), lecz na
płaszczyźnie systemu wartości. Żeby więcej nie było postaw typu: skoro
powszechne jest coś, to ja też to robię potrzebna jest konkretna przemiana.
Boimy się jej, bo dotychczas słuchaliśmy Papieża i mówiliśmy... mądrze mówi,
mądrze... A teraz słuchanie i prezenty dla Ojca Św. nie wystarczą... Cieszę
się, że papieżem jest Benedykt XVI. Oby rządził twardą ręką.


Re: i jak Wam się podoba Benedykt XVI ? IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl
Gość: sdh 20.04.2005 12:27 + odpowiedz
przynajmniej wiadomo że nie będzie się zachwycał tabletkami
antykoncepcyjnymi. 30 lat temu wszyscy postępowcy zachwycali
się ówczesnymi tabletkami antykoncepcyjnymi po czym okazało się że zawierały
one kosmiczne ilości hormonów. Dziś nikt by
czegoś takiego nie wziął do ust. A jak 30 lat temu krytykowano Kościół że
hamuje postęp.
Ciekawe co o dzisiejszych tabletkach powiedzą za 30 lat smile



I co Wy na to -wielcy filozofowie tego forum?
Obserwuj wątek
    • mistyfikacja13 Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 14:35
      relatyzwizm moralny dręczy kościół od zarania
      • dupekzoledny Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 14:47
        w tych cytacikach był jakiś bełkocik.
        • mistyfikacja13 Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 15:16
          ja nie wiem o co jej chodzi, ale myśle ze ona z tych co pod publiczke
          (aktorstwo ponad wszystko)
          • monhen Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 15:20
            "Re: Wczoraj w szwedzkim radiu...
            klara.brzoza 23.04.2005 12:46 + odpowiedz
            Mowa jest srebrem, a milczenie złotem
            Nie w moim stylu mielenie ozorem bez potrzeby."

            porzucilas swoj "styl" Klaro?
            • klara.brzoza Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 16:45
              monhen napisała:

              > "Re: Wczoraj w szwedzkim radiu...
              > klara.brzoza 23.04.2005 12:46 + odpowiedz
              > Mowa jest srebrem, a milczenie złotem
              > Nie w moim stylu mielenie ozorem bez potrzeby."
              >
              > porzucilas swoj "styl" Klaro?

              A ile w tym zaczynającym watku mojego ozora?
          • klara.brzoza Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 16:52
            mistyfikacja13 napisała:

            > ja nie wiem o co jej chodzi, ale myśle ze ona z tych co pod publiczke
            > (aktorstwo ponad wszystko)

            Fakt- nie wiesz, o co mi chodzi.
            Ale nie przejmuj sie- nie Ty jedna nie grzeszysz inteligencją smile
      • klara.brzoza Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 16:50
        mistyfikacja13 napisała:

        > relatyzwizm moralny dręczy kościół od zarania

        Raczej WAS!
        • zoltra Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 17:16
          Mnie dręczy, mianowicie to ,jak możecie się modlić do kawałka drewna albo
          figurki a co gorsze księdza uznawać za wysłannika Boga .
          • klara.brzoza Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 17:23
            zoltra napisała:

            > Mnie dręczy, mianowicie to ,jak możecie się modlić do kawałka drewna albo
            > figurki a co gorsze księdza uznawać za wysłannika Boga .
            Co Ty pie...szysz????
            Kto się modli do kawałka drewna czy figurki????
            Kto uważa księdza za wysłannika Boga???
            Nie ma co- ale poziom wiedzy!
            • zoltra Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 17:30
              A co nie modlicie się na mjówkach do figur z betonu,nie wysyłacie od domu do
              domu obrazu matki boskiej ? To księża mówią że są pośrednikami między
              człowiekiem a bogiem tak ze nie mów mi że ja pi....e .No chyba że u mnie tak
              się zachowują katolicy bo są jeszcze zacofani?
              • klara.brzoza Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 17:32
                Spróbuje napisac wielkimi literami- może zrozumiesz:
                Nie jestem katolikiem.
                O ile wiem, to katolicy modlą sie do MATKI BOSKIEJ, a nie do jej figury.
                No i co innego jest wysłannik od Boga, a co innego pośrednik. Teraz jasne?
                • zoltra Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 17:38
                  jak zwał tak zwał modlą się do pustki którą zastąpili betonem.A całując ten
                  obraz to kogo całują też mi powiesz że Matke Boską.Należe do tych którzy jak
                  nie widzą to nie wierzą.
                  • dupekzoledny Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 17:54
                    klarusi.w piewrwszym liściku namotałas jakos tak ze nie wieadomo co twoje a co
                    cytowane. może w twej głębokiej jentelygencji swita iskierka która pozwoli to
                    rozczytac ale nam propstakom ciężko. zacznij może od poczatku.
                    • klara.brzoza Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 18:32
                      Dupku!
                      To miał byc wątek do dyskusji na temat relatywizmu moralnego.
                      Tyle na tym forum wyczytałam, jak to KK jest zacofany, bo ani antykoncepcji,
                      ani aborcji, eutanazji czu związków homo nie akceptuje. Bo niby tak jest
                      nowocześnie i KK powinien iśc z duchem czasu, czyli przychylac sie do
                      wiekszości, spełniac ogólne oczekiwania. Stąd mój watek: czy faktycznie osoby
                      które wiedzą tu najlepiej, co kościół powinien, nie kierują sie własnie tym
                      relatywizmem moralnym?
                      Ja od protestantów- wiec ten relatywizm u nas jest. I myslę, że ze szkodą, o
                      czym pisałam już pare razy.
                      Bo w katolicyxmie fascynuje mnie własnie konserwatyzm.
                      • dupekzoledny Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 19:04
                        to mogłąś od razu po ludzku napisać.
                        widzisz jakoś tak tu na tym forumie ludkowie pisują sobie.
                        zwisa nam co bedą kościołowe robili miedzy sobą,czy ich firma bedzie
                        istniała,czy szefem bedą mieli hitlerowca,komucha czy świętego człeka.
                        biega nam przedewszystkim o wcinanie zasad,przepisów, wartości kościołowych do
                        prawa obowiązuującego w państwie, które w ustawie zasadniczej przewiduje
                        istnienie ateistów.i HONBOROWANIE ich praw do bycia sobą.
                        a dochodzi do tego że KArTOfLE chcą mi figury z moją
                        żoną,kochanką,putaną/niepotrzebne skreslić/ w łóżku układac.
                        spaceruje mi o pieniądze które najjasniejsza rz-plita daje darmozjadom, bez
                        zadnego umocowania prawnego.
                        gdyby nie takie fakciki przypuszczam ze takie foprum nie istnuiało by.
                        • klara.brzoza Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 19:43
                          Za pierwszym razem, gdy czytałam jakąś Twoja wypowiedź, to pomyslałam, ze
                          piszesz szybciej, niz myślisz. Potem miałam wrażenie, że wzmocniłes rodzimy
                          przemysł szpirytusowy i w efekcie masz ograniczone mozliwości intetektualne.
                          Ale teraz- jak czytam ten bełkot w Twoim wykonaniu, to pewna jestem, że szpiryt
                          Ci nie zaszkodził, bo juz bardziej nie mógł.
                          dupekzoledny napisał:

                          >
                          > zwisa nam co bedą kościołowe robili miedzy sobą,czy ich firma bedzie
                          > istniała,czy szefem bedą mieli hitlerowca,komucha czy świętego człeka
                          O! Wystarczy poczytać watki o tym, jak martwicie się, że nowy papiez taki
                          konserwatysta i jak on wpłynie na wasze babcie np.
                          .
                          > biega nam przedewszystkim o wcinanie zasad,przepisów, wartości kościołowych
                          do
                          > prawa obowiązuującego w państwie, które w ustawie zasadniczej przewiduje
                          > istnienie ateistów.

                          Konkrety! Konkrety, proszę!

                          i HONBOROWANIE ich praw do bycia sobą.
                          > a dochodzi do tego że KArTOfLE chcą mi figury z moją
                          > żoną,kochanką,putaną/niepotrzebne skreslić/ w łóżku układac.

                          Konkrety! Konkrety proszę!

                          > spaceruje mi o pieniądze które najjasniejsza rz-plita daje darmozjadom, bez
                          > zadnego umocowania prawnego.

                          Konkrety! Konkrety proszę!
                          > gdyby nie takie fakciki przypuszczam ze takie foprum nie istnuiało by.
                          Fakt- gdyby nie tacy frustraci o małpim rozumku, to tak by było.
    • user0001 Kiedy potępią relatywizm moralny i w jakim stopniu 23.04.05, 19:17
      Co ze sprawą ochrony życia?

      W jednym miejscu mówią odebranie życia jest złe: gdy prosi o to nieuleczalnie
      chora, cierpiąca osoba.
      Na inny miejscu mówią odebranie życia NIE jest złe: gdy na rozkaz władz zabijasz
      bliźniego tylko dla tego, że mieszkał po drugiej stronie rzeki gdy wcielano do
      armii.
      • dupekzoledny Re: Kiedy potępią relatywizm moralny i w jakim st 23.04.05, 19:26
        kwestia eutanazji.
        jakas kobitka w usa od 15 lat była roślinką. odłączono ja od aparatury.jaki
        raban podnieśli KArTOfLE.
        umierqający wojtyłą. zaprzestano leczenia i karmienia. tu katole stwierdzają ze
        miał piekną śmierć.
        to chiba taki troszkie relatywizm.
        • klara.brzoza Re: Kiedy potępią relatywizm moralny i w jakim st 23.04.05, 19:35
          Dupku!
          dupekzoledny napisał:

          > kwestia eutanazji.
          > jakas kobitka w usa od 15 lat była roślinką. odłączono ja od aparatury.jaki
          > raban podnieśli KArTOfLE.

          Coś miałeś kiepski wzrok i słuch- przeciw zabijaniu byli nie tylko katolicy.

          > umierqający wojtyłą. zaprzestano leczenia i karmienia. tu katole stwierdzają
          ze
          >
          > miał piekną śmierć.

          Jakbys studiował medycyne, to wiedziałbys co to jest eutanazja, a co
          zaniechanie uporczywej terapii. Ale to wyższa szkoła jazdy- w każdym razie nie
          dla laika.
          > to chiba taki troszkie relatywizm.

          Taaak, oczywiście- w Twoim mniemaniu tak.
      • klara.brzoza Re: Kiedy potępią relatywizm moralny i w jakim st 23.04.05, 19:30
        user0001 napisał:

        > Co ze sprawą ochrony życia?
        >
        > W jednym miejscu mówią odebranie życia jest złe: gdy prosi o to nieuleczalnie
        > chora, cierpiąca osoba.
        > Na inny miejscu mówią odebranie życia NIE jest złe: gdy na rozkaz władz
        zabijas
        > z
        > bliźniego tylko dla tego, że mieszkał po drugiej stronie rzeki gdy wcielano do
        > armii.

        Poczytaj na ten temat w dokumentach koscioła- wyjdzie na to, ze KK nie jest
        nawet za tzw. wojna sprawiedliwą.
    • klara.brzoza Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 19:29


      O, tu tez ciekawie piszą:

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek1_050420/dodatek1_a_8.html
      • dupekzoledny Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 19:52
        klarusiu.rozumiem że w swoj renesansowości jestes również medykiem.
        tak samo odebrali życie tamtej kobitce jak wojtyle.
        tylko interpretacja polega na co wolno wojewodzie...
        • klara.brzoza Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 19:56
          dupekzoledny napisał:

          > klarusiu.rozumiem że w swoj renesansowości jestes również medykiem.
          > tak samo odebrali życie tamtej kobitce jak wojtyle.
          > tylko interpretacja polega na co wolno wojewodzie...

          Jak dawali rozum, to trza było stac i brac, a nie ogladać się za doopami.
          Zajrzyj sobie w google, to moze znajdziesz gdzies wytłumaczone łopatologicznie-
          ja sie nie podejmuje Tobie tego tłumaczyc, bo nigdy nie miałam kontaktu z
          osobami uposledzonymi umysłowo i nie znam sie na tej metodyce.
          • dupekzoledny Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 19:58
            rozumki dawali klarom brzpzom.takiego debilnego nie chciałem brac.
            idz osliczko do przedszkola-tam cię nauczą o dobrej śmierci.
            • klara.brzoza Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 19:59
              dupekzoledny napisał:

              > rozumki dawali klarom brzpzom.takiego debilnego nie chciałem brac.
              dlatego nie masz teraz żadnego...
              • dupekzoledny Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 20:00
                lepszy rozumek zerowy niz ujemny brzozowy.
                • klara.brzoza Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 20:01
                  ujemnych nie ma, dupku!
                  • dupekzoledny Re: Relatywizm moralny 23.04.05, 20:03
                    klarusiu-jesteś klasycznym przykłądem religijnego wyssania mózgu. widzisz ze
                    gówienko się znasz na medycynie.
                    • klara.brzoza Dupku! 23.04.05, 20:09
                      Czuje, że to ponad twoje siły (mozliwości intelektualne), ale spróbuję:

                      portal.wsiz.rzeszow.pl/pliki/5864.doc
                      To dobrej śmierci zyczę na przyszłość.
                      • dupekzoledny Re: Dupku! 23.04.05, 20:21
                        a co to takiego to pwsz tarnobrzeg?
                        • wilma.flinstone Re: Dupku! 24.04.05, 12:58
                          Mniemam, ze Panstwowa Wyzsza Szkola Zarzadzania, w koncu mamy takich w kraju
                          tera miliardy...
    • nick_penis Re: Relatywizm moralny 25.04.05, 21:10
      Hm, skoro kościół tak się obawia relatywizmu moralnego, to coś w nim być
      musi... Może to jest pierwsza uniwersalna recepta na triumf racjonalizmu?
    • antypajac co za obłuda 26.04.05, 12:14
      Niech lepiej papa Ratzinger rozliczy się z rzeźnickiej przeszłości swoich
      poprzedników, a nie opowiada co jest moralnie relatywne. Jako nowy wódz po
      konserwatywnym polaku mógłby to zrobić. Trzymamłbym za niego kciuki ale
      podejrzewam że musiałoby to trwać do usranej śmierci: jgo lub mojej...
      • kapitan.kirk Re: co za obłuda 26.04.05, 12:17
        > Niech lepiej papa Ratzinger rozliczy się z rzeźnickiej przeszłości swoich
        > poprzedników

        Tzn. co konkretnie miałby zrobić?
        • dupekzoledny Re: co za obłuda 26.04.05, 16:27
          na ten przykłd posypać głowe popiłem i powiedzieć przeprszam nie swojemu bozi a
          LUDZIOM.
        • antypajac Re: co za obłuda 26.04.05, 17:19
          Powinien przeprosić całą ludzkość za ludobójstwo w poczynania swoich
          poprzedników jako głowa kościoła katolickiego. Wymienić datę wystąpienia
          zdarzenia z jego krótkim opisem i tak potępić wszystkie podłe uczynki
          poszczególnych papieży. Powiedzieć "przepraszam jest mi wstyd za nich" dla nas
          żyjących i dla potomnych.
          • zoltra Re: co za obłuda 26.04.05, 18:11
            Przepraszając podciął by gałąź na której siedzi a raczej tego nie chce.
            • dupekzoledny Re: co za obłuda 26.04.05, 18:17
              wojtyłą gdzieś tam kiedys coś przepraszał za przeszłość ale przeprosino te
              kierował do swojego bozi.ludzi miał w d.
              • milka755 Re: co za obłuda 26.04.05, 18:21
                dupekzoledny napisał:

                > wojtyłą gdzieś tam kiedys coś przepraszał za przeszłość ale przeprosino te
                > kierował do swojego bozi.ludzi miał w d.

                Nieprawda.
                Dlaczego tak myślisz?
                • zoltra Re: co za obłuda 26.04.05, 18:37
                  Przeprosił i może chciał dobrze ale pozostali przepraszają tylko na chwile a
                  kiedy się odwrócisz to tak ci dokopią ze trudno się pozbierać .Masz najlepszy
                  przykład jak się na boiskach przepraszali a potem znowu się lali. Po co
                  przepraszać jak za chwile robi się to samo ja tam nie chce żeby ktokolwiek z
                  katolików mnie przepraszał niech trzymają się z daleka i wtedy uznam że
                  zmądrzeli.
                  • milka755 Re: co za obłuda 26.04.05, 19:03
                    Masz rację, ja też nie potrzebuję fałszywych przeprosin.

                    Czyli uważasz katolików za głupich? I nie chcesz aby byli w Twoim pobliżu?
                    Ja myślę, że nie można w ten sposób uogólniać. Chociaz pewnie niektórzy
                    przyczynili się do złej reputacji ogółu. Niestety.
                    • dupekzoledny Re: co za obłuda 26.04.05, 19:15
                      a to jakoś tak że jeśli zrobiłem coś be człowiekowi to przepraszam CZŁOWIEKA,
                      bozie może w dalszej kolejności. a tu o CZŁOWIEKU nie było mowy.
                      • zoltra Re: co za obłuda 27.04.05, 09:16
                        Nie ,nie uważam katolików za głupich ani mi nie przeszkadzają jeżeli nie wtykaj
                        nosa w sprawy innych.. Nie toleruje u nich tego że nadają na kościół na księdza
                        a ja przychodzi co do czego to wtedy padają na kolana i są jak te gady co się
                        tak płożą.Paskudztwo,brrrrrrrrrrrr.
              • kapitan.kirk Re: co za obłuda 27.04.05, 09:25
                Jednym słowem, przeprosiny liczą się tylko z datami, nazwiskami i całą
                dokumentacją?
                Strach pomyśleć, co to będzie jak już wystąpimy do rządu szwedzkiego z
                roszczeniami za zabicie połowy ludności i zrabowanie zabytków.
                • antypajac Re: co za obłuda 27.04.05, 10:29
                  > Jednym słowem, przeprosiny liczą się tylko z datami, nazwiskami i całą
                  dokumentacją?
                  Pytałeś się co powinien zrobic ten cały Benedykt to Ci powiedziałem. To nie
                  wróci życia poszkodowanym ale na pewno byłoby krokiem w kierunku
                  uwiarygodnienia papiestwa. Daty, fakty - chodzi o wyraźne przyznanie się do win
                  i bolesną ale prawdę. Odrzucenie pychy i powrót do korzeni chrześcijaństwa, a
                  nie chełpienie się swoją bądź co bądź plugawą przeszłością.

                  > Strach pomyśleć, co to będzie jak już wystąpimy do rządu szwedzkiego z
                  roszczeniami za zabicie połowy ludności i zrabowanie zabytków.
                  Znowu jakaś demagogiczna analogia. Jakie roszczenia, jakie zabytki? Nie chodzi
                  mi o złoto jakie papiestwo zrabowało przez wieki ani jakieś odszkodowania od
                  Watykanu tylko o stwierdzenie prawdy.
                  • dupekzoledny Re: co za obłuda 27.04.05, 10:57
                    od ruskich chcemy uznania katynia z ludobójstwo.
                    to dokladnie to samo.
                    • antypajac Re: co za obłuda 27.04.05, 12:19
                      No nie to to jest zupełnie co innego. Obecne władze rosyjskie zostały wyłonione
                      w demokratycznych wyborach i nie mają ze stalinem i stalinizmem nic wspólnego.
                      Co do tego faktu chyba nie ma żadnych wątpliwości. Jeżeli przeprowadzili
                      śledztwo w tej sprawie i ich sąd wydał taki a nie inny wyrok to nic nie można
                      na to poradzić. Oczywiście możemy się zastanawiać czy te śledztwo było
                      obiektywne, nie było manipulacji itp. Z papiestwem jest inaczej. Obecny papież
                      jest bezpośrednim kontynuatorem swoich poprzedników. Działa "w tym samym
                      systemie" choć dzisiaj już nie stosują takich metod jak stosy, krucjaty,
                      wywoływanie wojen religijnych itd. Zmienili taktykę bo nie mają siły
                      militarnej, takiej jak dawniej władzy politycznej, zmieniła się mentalność
                      kleru itd.
                  • kapitan.kirk Re: co za obłuda 27.04.05, 11:16
                    Watykan, ustami poprzedniego papieża, kilkakrotnie przeprosił za swoje
                    zbrodnicze błędy. Co jeszcze można zrobić? Kajać się co drugi dzień, po
                    podwieczorku?
                    Pzdr
                    • dupekzoledny Re: co za obłuda 27.04.05, 11:20
                      i o to biega że wojtyła przepraszał bozie a nie ludzi.
                    • antypajac Re: co za obłuda 27.04.05, 12:28
                      O nie! Nikt nie przeprosił napewno za nic "zbrodniczego" bo współcześni papieże
                      nadal nie widzą nic zbrodniczego w działalności swoich poprzedników. JPII
                      jedynie mówił o błędach z przeszłości (czy jakoś w ten sposób to ujął) ale
                      nigdy o tym że działalność o której mówił Jezus "idzcie i nauczajcie wszystkie
                      narody" była w istocie systemem terroru opartym na przemocy, morderstwie,
                      kłamstwie kompletnym wykrzywieniem idei chrześcijaństwa.
                      • kapitan.kirk Re: co za obłuda 27.04.05, 14:11
                        Aha, rozumiem - nie wystarczy przeprosić za błędy inkwizycji, wyprawy krzyżowe
                        itp. Papież powinien wystąpić w telewizji przed dobranocką i wygłosić
                        przemówienie zaczynające się od słów: "Kochani ateiści! Mieliśce zawsze rację, a
                        my się wszyscy myliliśmy. Boga nie ma, a Kościół służył w historii wyłącznie do
                        mordowania i eksterminacji, w przerwach pomiędzy zoofilią księży a paleniem na
                        stosach heretyków. Tak naprawdę, to wy wiecie najlepiej jak rozumiec idee
                        chrześcijaństwa, pardon, tak zwanego chrześcijaństwa, bo skoro Chrystusa nie ma,
                        to jak to inaczej nazwać" itd.
                        Faktycznie, to może być nieprędko...
                        Pzdr
                        • antypajac Re: co za obłuda 27.04.05, 16:07
                          > Aha, rozumiem - nie wystarczy przeprosić za błędy inkwizycji, wyprawy

                          He, he no właśnie niech przeproszą bo jeszcze tego nie zrobili! Tak tak co
                          złego to nie my. Wiesz co? święta inkwizycja to wymysł heretyków,
                          zdemoralizowanych ateistów i komunistów. A kościół jest świety. Niech nikt się
                          nie waży podnieść ręki na kościół bo mu ją odrąbiemy!!!

                          > przemówienie zaczynające się od słów: "Kochani ateiści! Mieliśce zawsze
                          rację, a my się wszyscy myliliśmy. Boga nie ma, a Kościół służył w historii
                          wyłącznie do mordowania i eksterminacji, w przerwach pomiędzy zoofilią księży a
                          paleniem na stosach heretyków. Tak naprawdę, to wy wiecie najlepiej jak
                          rozumiec idee chrześcijaństwa, pardon, tak zwanego chrześcijaństwa, bo skoro
                          Chrystusa nie ma, to jak to inaczej nazwać" itd.
                          Faktycznie, to może być nieprędko...

                          Zdaje się że skończyły Ci się twoje pseudoargumenty. Choćbyś napisał całą
                          strone takich głupot nigdy nie uda Ci się podważyc prostej prawdy o papistach i
                          ich występkach.

                          > chrześcijaństwa, pardon, tak zwanego chrześcijaństwa, bo skoro Chrystusa nie
                          ma
                          Wiesz co, ci co doznawali krzywd od papistów w imię Chrystusa mogli mieć co do
                          tego zupełną pewność. Mało tego Ci co te krzywdy wyrządzali, skoro je
                          wyrządzali, podejrzewam że raczej nie odczuwali chęci posiadania co do tego
                          pewności.

                          > Faktycznie, to może być nieprędko...
                          he he, przecież ja wiem że nigdy, uha ha ale cię nabrałem big_grin
                          • kapitan.kirk Witam :-) 27.04.05, 16:18
                            > He, he no właśnie niech przeproszą bo jeszcze tego nie zrobili! Tak tak co
                            > złego to nie my. Wiesz co? święta inkwizycja to wymysł heretyków,
                            > zdemoralizowanych ateistów i komunistów. A kościół jest świety. Niech nikt się
                            > nie waży podnieść ręki na kościół bo mu ją odrąbiemy!!!

                            Obawiam się, że masz nieaktualne informacje . Kościół już kilkakrotnie
                            przepraszał (na życzenie służę szczegółami). Kto chciał ten usłyszał, kto nie
                            chce wiedzieć, ten konsekwentnie będzie się przed wiedzą bronił.

                            > Zdaje się że skończyły Ci się twoje pseudoargumenty. Choćbyś napisał całą
                            > strone takich głupot nigdy nie uda Ci się podważyc prostej prawdy o papistach i
                            >
                            > ich występkach.

                            Nie twierdzę, że papiści nie popełniali i nie popełniają draństw, podobnie jak
                            np. blondyni, filateliści czy aborygeni. Twierdzę natomiast, że głupstw i
                            okrucieństw popełnionych w imię Kościoła nie było więcej niż w imię
                            jakiejkolwiek innej idei, a szczerze mówiąc wydaje mi się, że znacznie mniej.
                            Oczywiście de gustibus not est disputandum, więc rozumiem, że dla Ciebie Kościół
                            jest po prostu Zły - i tyle. Od tego mamy wolność przekonań.

                            Pzdr
                            • fehu1 Re: Witam :-) 27.04.05, 16:23
                              est na koncu zdania w lacinie, inny szyk
                            • fehu1 Re: Witam :-) 27.04.05, 16:29
                              a ogolnie to nie masz racji. Krolowa izabela Hiszpanska zwrocila sie z nagana
                              do Torquemady ze tak liczne zqpalil stosy ze niedlugo nie bedzie miala kim
                              rzadzic w panstwie.Zreszta, o co my sie tutaj sprzeczamy. Aztecy, Inkowie
                              przestali istniec po chrzcie Pizzara i Corteza i do tego tamci swieci mezowie
                              nie mieli takich mozliwosci jak niejaki blogoslawiony przez PIUSAXII Hitler
                              (GOTT MIT UNS).
                              Wierzysz w swietosc kosciola, wierz sobie , twoja broszka.I odczep sie od
                              Kartaginy, bo wrescie trafisz na jakiegos Hannibala i nie zdazysz jej zburzyc.
                              • dupekzoledny Re: Witam :-) 27.04.05, 16:35
                                zbieracze znczków, rowerzyści inne bydło nie miało w swoich temacikach słówka
                                MIŁOŚĆ. katole wszędzie się na tę miłość powołują.
                              • kapitan.kirk Re: Witam :-) 28.04.05, 09:19
                                > Aztecy, Inkowie
                                > przestali istniec po chrzcie Pizzara i Corteza i do tego tamci swieci mezowie
                                > nie mieli takich mozliwosci jak niejaki blogoslawiony przez PIUSAXII Hitler
                                > (GOTT MIT UNS).

                                Hmm, wobec tego temat do przemyślenia: czy Aztekowie dlatego w większości
                                powymierali, że ich ochrzczono? Czy gdyby Amerykę podbiła nie katolicka
                                Hiszpania tylko np. konfucjańskie Chiny, to los skolonizowanej ludności byłby
                                inny? Czy w końcu nawet katolicyzm w wydaniu szesnastowiecznym nie był jakims
                                postępem w stosunku do Huitzilopochtli (pamiętaj, że akurat zarówno Inkowie, jak
                                i Aztekowie - a zwłaszcza ci drudzy - byli również krwawymi władami stworzonych
                                przemocą imperiów, zdzienawidzonymi przez podbitych poddanych)?
                                Btw., Pius XII nigdy nie błogosławił Hitlera.

                                > I odczep sie od
                                > Kartaginy, bo wrescie trafisz na jakiegos Hannibala i nie zdazysz jej zburzyc.

                                Mam Ci przypomnieć jak skończył Hannibal? tongue_out
                                Pzdr

                                PS Rzeczywiście de gustibus non (a nie not) est disputandum, ale szyk jest w
                                porzo smile
                                • antypajac Re: Witam :-) 28.04.05, 13:33
                                  > Hmm, wobec tego temat do przemyślenia: czy Aztekowie dlatego w większości
                                  powymierali, że ich ochrzczono? Czy gdyby Amerykę podbiła nie katolicka
                                  He he na pewno na zdrowie to im nie wyszedł kontakt z hiszpańskimi papistami.
                                  Cały dowcip polega na tym że wówczas papiści uważali takich za dzikusów
                                  heretyków i należała im się z deafaultu śmierć. No chyba że przyjmą jedynie
                                  słuszną wiarę katolicką. Wtedy takiemu pozwalano łaskawie zaharować się na
                                  śmierć nowym katolickim panom.

                                  > inny? Czy w końcu nawet katolicyzm w wydaniu szesnastowiecznym nie był jakims
                                  postępem w stosunku do Huitzilopochtli (pamiętaj, że akurat zarówno Inkowie,
                                  jak i Aztekowie - a zwłaszcza ci drudzy - byli również krwawymi władami
                                  stworzonych przemocą imperiów, zdzienawidzonymi przez podbitych poddanych)?

                                  Uniwersalna recepta ojców świętych i ich piesków: najechać, złupić i okraść, na
                                  siłę narzucic swoją religię i na koniec albo zamordować albo zniewolić.

                                  > Btw., Pius XII nigdy nie błogosławił Hitlera.
                                  Jasne, pewnie tak samo jak to że nie namawiał Polaków aby zgodzili sie na
                                  żądania Niemców w 1939.
                                  • kapitan.kirk Re: Witam :-) 29.04.05, 10:49
                                    Szczerze mówiąc, miałem nadzieję, że ustosunkujesz się jakoś do moich tez, a nie
                                    da capo al fine puścisz tę sama płytę uncertain Cóż, spróbujmy jeszcze raz:

                                    1.) Czy Twoim zdaniem, katoliccy Hiszpanie przy kolonizacji Ameryki Południowej
                                    istotnie poczynali sobie jakoś szczególnie gorzej niż np. protestanci przy
                                    kolonizacji Ameryki Północnej, muzułmanie w okresie podbojów tatarskich i
                                    tureckich, konfucjańscy Chińczycy przy podoboju Tybetu, ateistyczni Francuzi
                                    przy pacyfikacji Wandei, bezwyznaniowi Niemcy przy próbach podboju Europy,
                                    wszelkiej maści komuniści itd., itd., itp.? A może to po prostu fobia?
                                    2.) Papież Pius nie błogosławił Hitlera, a nazizm w jednej ze swoich odezw
                                    nazwał zbrodniczym i bezbożnym. Oczywiście mógłby zrobić o wiele więcej dobrego
                                    w czasie wojny, ale któż z nas jest bez grzechu, ten niech pierwszy itd. -
                                    zawsze denerwuje mnie pryncypialne piętnowanie kogoś za to, że nie jest
                                    bohaterem uncertain A do rozpatrzenia niemieckich propozycji w 1939 r. namawiał
                                    Polaków nie tylko on (z obawy prze wybuchem straszliwej wojny), ale też
                                    znakomita większość europejskich rządów, z naszymi sojusznikami na czele (z
                                    obawy o swój święty spokój).

                                    Pzdr
                                    • antypajac Re: Witam :-) 02.05.05, 12:53
                                      1. Słuchaj, zapamiętaj sobie wreszcie podstawowy fakt. Nikt kto postepował
                                      brutalnie i krwawo nie miał na sztandarach napisane coś co jest istotą
                                      chrześcijaństwa: "Miłuj bliźniego swego jak siebie samego".
                                      A protestanci sobie i owszem poczynali ale to nie to samo co papiści. Nie
                                      doprowadzali np. do zniknięcia z powierzchni ziemi prawie całych narodów.
                                      Zawsze "bronili się" przed reakcją katolicką. Wszystkie wojny religijne
                                      wywoływali papiści i oni de fakto są odpowiedzialni za ofiary. Przecież sednem
                                      protestantyzmu był zawsze sprzeciw degeneracji moralnej papistów i
                                      kompromitacji idei chrześcijaństwa przez tychże.
                                      2. Przeczytaj sobie chociażby w wikipedii
                                      (pl.wikipedia.org/wiki/Pius_XII) co tam piszą o nim:
                                      "O niemieckim dyktatorze swego czasu miał się wyrazić w następujących
                                      słowach: "Adolf Hitler był wyzwolicielem niemieckiego geniuszu i zdejmując
                                      Niemcom przepaski z oczu dał im ujrzeć i umiłować jedność niemieckiej krwi".
                                      Pius XII wspierał również innych dyktatorów, Franco, Salazara, Mussoliniego,
                                      ks.Tiso i przede wszystkim Ante Pavelicia."
                                      Jak byś sobie przeczytał dowolną książkę o nim niezależnego historyka
                                      (niekościelnego) to nie pisałbyś takich bzdur. Kolejny papież który nie stał po
                                      stronie prawdy. A w 1939 wykazał się nadzwyczajną "roztropnością" jak na
                                      papieża przystało proponując poświęcenie państwowości Polski za cenę zachowania
                                      pokoju. Nie ma co doskonały pomysł. Ale pomogę Ci wyjaśnić prawdziwe motywy
                                      jakie kierowały tą szują. Otóż chodziło o walkę z komunizmem i nadzieję na
                                      wojne z ZSRR. I do tego potrzebny był Hitler. Nie ważne że zagłada miała
                                      spotkać Żydów. To nawet lepiej - przy okazji pozbyć się odwiecznego wroga. Dwie
                                      pieczenie przy jednym ogniu bolszewizm i Żydzi.
                            • antypajac Re: Witam :-) 28.04.05, 13:05
                              > Obawiam się, że masz nieaktualne informacje . Kościół już kilkakrotnie
                              przepraszał (na życzenie służę szczegółami). Kto chciał ten usłyszał, kto nie
                              chce wiedzieć, ten konsekwentnie będzie się przed wiedzą bronił.
                              Kto przepraszał, papieże? Raczej próbowali usprawiedliwić niecne wystepki
                              swoich poprzedników. Bo na pewno nie nazwali rzeczy po imieniu: przemoc,
                              morderstwa, kłamstwa. Masowe zabijanie ludzi dla dobra kościoła a gdzie zasada
                              miłości bliźniego. Nie da się niczym takich występków usprawiedliwić.
                              Najważniejsze przykazanie chrześcijaństwa pochodzące wprost od Boga (a nie
                              jakichśtam papieży) było gwałcone przez wieki i to z premedytacją. No ale służ
                              przykładami, służ. Ciekawe co wymyśliłeś smile

                              > Nie twierdzę, że papiści nie popełniali i nie popełniają draństw, podobnie
                              jak np. blondyni, filateliści czy aborygeni.
                              Widzę że rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć różnicy między działaniem z
                              premedytacją a działaniem niezamierzonym. Nie chodzi o pomyłki ale pełne
                              wyrachowania poczynania obfitujące w sterty trupów. Ludobójstwa podczas
                              różnorakich krucjat, rzezi religijnych, konkwisty nie można nazywać tylko
                              draństwami.

                              > Twierdzę natomiast, że głupstw i okrucieństw popełnionych w imię Kościoła nie
                              było więcej niż w imię jakiejkolwiek innej idei, a szczerze mówiąc wydaje mi
                              się, że znacznie mniej.
                              A jakież to inne idee odwoływują się do najgłębszych zasad humanitaryzmu,
                              zasady miłości bliźniego i jednocześnie sankcjonują masowe rzezie?

                              > Oczywiście de gustibus not est disputandum, więc rozumiem, że dla Ciebie
                              Kościół jest po prostu Zły - i tyle. Od tego mamy wolność przekonań.
                              To nie jest kwestia gustu i bez sensu oceniać w takich kategoriach dobry czy
                              zły. Chyba można czuć obrzydzenie i dystans do czegoś co przez wieki rozwijało
                              się nie w oparciu o prawdę i miłość jak powinno tylko przemoc, zakłamanie,
                              masowe mordy a na sztandarach ma Chrystusa.
                              Szambo dostało się do ogrodu róż. Czy o szambie można mówić że jest dobre albo
                              złe? Ja mówię że jest to szmbo i że śmierdzi. Ty twierdzisz że to normalne i
                              czuć piekny zapach róż.
                              • kapitan.kirk Re: Witam :-) 29.04.05, 11:23
                                antypajac napisał:

                                > Kto przepraszał, papieże? Raczej próbowali usprawiedliwić niecne wystepki
                                > swoich poprzedników.

                                No cóż, przepraszanie zaczęło się dawno, ale faktycznie największe zasługi
                                położył tu JPII, który przepraszał juz ponad 100 razy, nierzadko w mocnych
                                słowach - m.in. za konkwistę i niewolnictwo w Afryce oraz Ameryce Pd. (1992), za
                                dyskryminacje kobiet (1995), za obojętność Kościoła wobec Holocaustu (1998), za
                                wszystko zbiorowo (2000), za Inkwizycję i prześladowania naukowców (również
                                2000), za grzechy wobec prawosławia i za wyprawy krzyżowe (2001), za
                                wynaradawianie Chińczyków przez misjonarzy (też 2001), za antysemityzm (wiele
                                razy) itd., itp. Temat to na ogromną książkę; najlepiej jednak przyjrzeć się jak
                                się dostaje mu (i nie tylko mu) za to wszystko od "piusistów", czyli kościelnej
                                prawicy prawicy prawicy, balansującej na granicy ekskomuniki (niektórzy już
                                zresztą poza nią). Tylko czytaj ostrożnie, bo niektóre teksty mogą dziurki
                                wypalić w monitorze big_grinDD
                                www.piusx.org.pl/zw/28/28pjp2p.html
                                > Widzę że rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć różnicy między działaniem z
                                > premedytacją a działaniem niezamierzonym. Nie chodzi o pomyłki ale pełne
                                > wyrachowania poczynania obfitujące w sterty trupów. Ludobójstwa podczas
                                > różnorakich krucjat, rzezi religijnych, konkwisty nie można nazywać tylko
                                > draństwami.

                                Wybierz sobie wobec tego jakies inne słowo, które bardziej Ci odpowiadać będzie.
                                Błagam tylko jeszcze raz o refleksję: czy np. konkwistadorzy dlatego podbijali i
                                zabijali, że byli katolikami, czy raczej dlatego, że byli konkwistadorami?

                                > A jakież to inne idee odwoływują się do najgłębszych zasad humanitaryzmu,
                                > zasady miłości bliźniego i jednocześnie sankcjonują masowe rzezie?

                                No cóż, o ile pamiętam, to wszystkie idee sankcjonujące masowe rzezie
                                sankcjonowały je w jakiś sposób miłością bliźniego właśnie, różniąc się w tym
                                jedynie definicją tego, kto jest owym bliźnim uncertain Nie mówię tu tylko o
                                komuniźmie i faszyźmie, bo wszak nawet wczesna demokracja liberalna masowe mordy
                                stosowała z lubością (w czasach Rewolucji Francuskiej np., ale nie tylko).

                                > To nie jest kwestia gustu i bez sensu oceniać w takich kategoriach dobry czy
                                > zły. Chyba można czuć obrzydzenie i dystans do czegoś co przez wieki rozwijało
                                > się nie w oparciu o prawdę i miłość jak powinno tylko przemoc, zakłamanie,
                                > masowe mordy a na sztandarach ma Chrystusa.
                                > Szambo dostało się do ogrodu róż. Czy o szambie można mówić że jest dobre albo
                                > złe? Ja mówię że jest to szmbo i że śmierdzi. Ty twierdzisz że to normalne i
                                > czuć piekny zapach róż.

                                Jako alergik, zapachu róż nie znoszę. I niestety widzę, że muszę podtrzymać
                                swoje zdanie: Kościół jest dla Ciebie ZŁY ex definitione, zupełnie niezależnie
                                od tego, co by teraz zrobił. I trudno, Twoja sprawa smile To tak jak dla
                                niektórych nie jest ważne, co dla wyzwolenia Polski zrobił np. Kuroń - nawet
                                gdyby go żywcem i przy świadkach wzięto bowiem do nieba, dla nich raz na zawsze
                                jest już określony głupiomłodzieńczym zaangażowaniem w komunizm wiele
                                dziesięcioleci temu; zgodnie z hasłem: "Bóg może się mylić - Macierewicz nigdy" ;-P

                                Pzdr
                                • antypajac Re: Witam :-) 02.05.05, 12:13
                                  Witam kapitanie, obrońco miazmatów katolickich smile

                                  > www.piusx.org.pl/zw/28/28pjp2p.html

                                  No i tak jak się spodziewałem. Nic konkretnego, gdyż oficjalnych przeprosin
                                  papiestwa za swoje wystepki z przeszłości po prostu nie było i podejrzewam że
                                  nie będzie. Gdzie w tym artykule jest napisane że kościół w osobie papieża
                                  oficjalnie przeprasza za poszczególne rzeźnickie wyczyny? Owszem JPII (bo o
                                  bufonach Pius XII i poprzednikach szkoda gadać, a Jan XXIII i Paweł VI zaledwie
                                  przestali wreszcie bredzić o heretykach) gdzieś podczas jakichś mszy ubolewał,
                                  odwiedził miejsca gdzie złożył kwiaty, nawoływał do rachunku sumienia, napisał
                                  list apostolski w którym chciał i było mu przykro ale to są tylko gesty. Próby
                                  (pokrętne) "zachowania twarzy", usprawiedliwienia kk jakoś w konfrontacji ze
                                  smutną prawdą. I to jeszcze w atmosferze skandalu w samym kościele gdzie
                                  podnoszą się głosy: jakie grzechy?, jak to kościół przecież jest święty z
                                  założenia. Czyli beton czuwa.
                                  Jakos nie przekonałeś mnie kapitanie. Jak masz ochote to posłuż jeszcze. Może
                                  by tak link do strony Watykanu gdzie oficjalnie kościół przeprasza za swoją
                                  przeszłość?
                                  Interesuje mnie oficjalne stanowisko Watykanu w tej sprawie, a nie "osobiste"
                                  przeświadczenia Karola Wojtyły.

                                  >Wybierz sobie wobec tego jakies inne słowo, które bardziej Ci odpowiadać
                                  będzie. Błagam tylko jeszcze raz o refleksję: czy np. konkwistadorzy dlatego
                                  podbijali i zabijali, że byli katolikami, czy raczej dlatego, że byli
                                  konkwistadorami?

                                  Słowa, słowa. To nazywajmy rzeczy po imieniu. Jak ludobójstwo to chyba nie tzw.
                                  wojny sprawiedliwe? Hitler napadł de fakto na cały świat podobnie papiści
                                  napadali na inne kraje i narody na różnych kontynentach doprowadzając do rzezi.
                                  Papiści czyli świeckie ramie papiestwa lub nawet sami ludzie kościoła w postaci
                                  np. zakonników. Konkwistadorzy podbijali bo mieli cart blanche. Mogli zabijać,
                                  grabić i nawracać bo dla dobra kościoła. Mieli za to odpuszczone u Boga przez
                                  kościół. Nie udawaj że tego nie rozumiesz.

                                  >No cóż, o ile pamiętam, to wszystkie idee sankcjonujące masowe rzezie
                                  sankcjonowały je w jakiś sposób miłością bliźniego właśnie, różniąc się w tym
                                  jedynie definicją tego, kto jest owym bliźnim uncertain Nie mówię tu tylko o
                                  komuniźmie i faszyźmie, bo wszak nawet wczesna demokracja liberalna masowe mordy
                                  stosowała z lubością (w czasach Rewolucji Francuskiej np., ale nie tylko).

                                  Właśnie ze nie. Czy w ideologii faszyzmu czy komunizmu mówi się o miłości
                                  bliźniego w ten sposób: "Miłuj bliźniego swego jak siebie samego"? Albo są to
                                  ideały jakiejkolwiek rewolucji? Nonsens. Wszystkie te totalitarne systemy czy
                                  nawet rewolucje odwoływały się do mas i ich walki o: prawa narodu, klasy czy
                                  wolności dla ludu metodami siłowymi a więc krwawą przemocą. Podczas gdy Jesus
                                  mówił "zło dobrem zwyciężaj" do każdego człowieka.

                                  > Jako alergik, zapachu róż nie znoszę. I niestety widzę, że muszę podtrzymać
                                  swoje zdanie: Kościół jest dla Ciebie ZŁY ex definitione, zupełnie niezależnie
                                  od tego, co by teraz zrobił. I trudno, Twoja sprawa smile To tak jak dla
                                  niektórych nie jest ważne, co dla wyzwolenia Polski zrobił np. Kuroń - nawet
                                  gdyby go żywcem i przy świadkach wzięto bowiem do nieba, dla nich raz na zawsze
                                  jest już określony głupiomłodzieńczym zaangażowaniem w komunizm wiele
                                  dziesięcioleci temu; zgodnie z hasłem: "Bóg może się mylić - Macierewicz
                                  nigdy" ;-P

                                  Zupełnie nie rozumiesz o czym ja mówię. Cały czas chodzi mi o oficjalne
                                  przyznanie prawdy przez kościół. I potępienie ale to zaznaczam oficjalne i
                                  wyraźne swoich niecnych występków z przeszłości. A nie jakieś tam przebąkiwania
                                  JPII typu żałowania podczas mszy, potrzeby robienia rachunku sumienia czy
                                  ubolewania w atmosferze skandalu w kościele. Tylko mi nie mów znów o
                                  wystąpieniach przed dobranocką. Naprawdę czy nie mogą raz na zawsze skończyć z
                                  zakłamaniem i obłudą. Oficjalnie i podkreślam wyraźnie! powiedzieć prawdy o
                                  sobie?
                                  A jeżeli chodzi o mój stosunek do papiestwa jako instytucji to juz pisałem że
                                  to nie ma o tym co mówić że złe ale że śmierdzi obłudą i zakłamaniem i w
                                  związku z tym jest odrażające. Kościół natomiast to z tego co pamiętam
                                  zbiorowisko ludzi wierzących+garstka kleru. Nie wymagaj odemnie abym uważał
                                  wszystkich katolików za złych smile
                                  • iran_europy Re: Witam :-) 02.05.05, 17:19
                                    Uczucie nienawisci, slusznosci i bezkarnosci to chyba glowne aspekty ludobojstw.
                                    Jezeli do tego dodamy poparcie boga i przyzeczenie raju to moze stanowic jeszcze
                                    niebrezpieczniejsza mieszanke.
                                    Jednak w komunizmie radzono sobie dobrze bez boga-mordujac miliony.
                                    A raj na ziemi rownosc braterstwo itd.w imie ktorych mordowano zastepowalo hasla
                                    milosierdzia blizniego kosciola.
                                    Co dziwne to i bez boga mieso armatnie nabywano w ZSRR, Chinach itd. bez problemu.
                                    Czy w imie boga jest latwiej naklonic do mordowania oddawania zycia wimie czegos
                                    tam, niz bez..?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka