0golone_jajka
29.07.05, 17:35
Oto garść faktów:
Bogiem chrześcijan jest facet(?), który stwarzając świat pieprzy go kopletnie (mógł zła nie stwarzać, z niczego się nie wzięło, skoro wszystko pochodzi od boga), a potem musi "odkupić" ludzi. I jak to robi? Posyła na ziemię swego synalka, wiedząc że ów zostanie zabity w okrutny sposób. No, świetny przykład dla ojców! Ciekawe co by ludzie powiedzieli, gdybym ja zabił synka i powiedział, że tym sposobem odkupiłem ludzkość!!! No ale jakby spojrzeć na to z drugiej strony (ojciec i syn to niby jedno), to bóg zwyczajnie popełnił samobójstwo poddając się bez walki. Też wzór do naśladowania to nie jest. Gdyby tak polski żołnierz się zachowywał, to byśmy dziś gadali w języku ojczystym Benka albo Putka.
W innym miejscu bóg sprawdza Abrahama i co mu każe? Oczywiście poświęcić własne dziecko! Toż to sadysta i perwers - dzieci by tylko zabijał!
No a jak każe wyznawcom się czcić? Ano każe jeść swoje własne ciało i pić krew!!! Toż to kanibalizm i najgorsze rytuały satanistyczne czy buszmeńskie czegoś takiego nie przewidują!
Reasumując: bóg, który zabija własne dziecko, nakłania innych do tego samego i każe jeść jego (boga) ciało NIGDY NIE BĘDZIE MOIM BOGIEM.