Dodaj do ulubionych

Jak tego przyczyna?

15.09.05, 00:14
Wszystkie spory religijne, tak groźne, prowadzące nawet do wojen i zbrodni,
wynikają z "chęci" uszczęśliwienia innych. To dość dziwna sprawa.
Człowiek jak ma pomysł na tz. "dobry interes" korzystny dla niego, trzyma
to w ściślej tajemnicy, nawet żonie nieraz nie mówi aby w przysłowiowym
maglu się nie wygadała. To co jest dobre i korzystne raczej jest "za darmo"
nie przekazywane. Problem stary jak świat. Już słynny Pitagoras, od swoich
adeptów, wymagał przysięgi, że nigdy i pod żadnym pozorem, nie przekażą
ile jest pierwiastek z liczby 2. Była to najściślejsza tajemnica, dlaczego?
Jak ktoś znał tą wartość, mógł za pomocą sznurka, na dowolnej długości
(oczywiście w realnych granicach)wyznaczyć dokładnie kąt prosty. W tamtych
czasach, taka umiejętność pozwalała dostatnio żyć. Od starożytności po dzień
dzisiejszy zawsze to obowiązuje, za darmo raczej nie daje się "dobrych"
informacji dających nam korzyści. Inaczej jest z religią, tu prawie wszyscy,
chcą innych przeciągnąć na swoją wiarę i to za darmo, a nawet na "siłę".
Czy nie wynika to z pewnego egoizmu i własnej wątpliwości? Jak złą religię
wybrałem, to przynajmniej nie jestem sam.
Obserwuj wątek
    • lizaxo Re: Jak tego przyczyna? 15.09.05, 15:01
      Hmm z egoizmu?Nie zastanawiam się czy z egoizmu staram się przekonać ludzi , że
      Bóg jest. Chcę ,bo wydaje mi się to dobre dla nich. W końcu gdyby świat dążył
      do poprawy , może uchronilibyśmy się od końca świata( takiego tragicznego i
      katastrofalnego).Niczym innym sie nie kieruje czuję , że tak trzeba.Oczywiście
      nic na siłę. Wiadomo lęk przed koncem może to i egoizm, ale z drugiej strony
      myślę , że fajnie byłoby aby ludzie poszli do nieba.Bardzo możliwe, że coś z
      egoizmu w tym jest, bo np. brata przekonuję po to aby nie skazał sie na
      potępienie i aby widziec go po smierci. Napewno nie wynika to z wątpliwości.
      Pozdrawiam
      • wanda43 Re: Jak tego przyczyna? 15.09.05, 20:35
        O matko, i znowu miala bym sie spotkac z tesciową? Nie, no perspektywa nieciekawa.
        Chyba,ze ona juz w piekle?
        • deltalima Re: Jak tego przyczyna? 15.09.05, 20:55
          no właśnie wando, jak to będzie? skoro raj jest krainą wiecznej szczęśliwości
          to twoje stosunki z teściową będą sielankowe. skoro takie nie były w życiu
          doczesnym to oznacza, że kogoś (lub obie strony) zmieniono. czyżby więc
          duszyczki były poddawane praniu mózgu (lub tego czym duszyczki będą odczuwać
          rozkosz)aby tę nirwanę osiągnąć?
        • lizaxo Re: Jak tego przyczyna? 15.09.05, 21:02
          Jeju Wanda rozśmieszyłaś mnie poraz pierwszy szczerze.HAhahahha. Ale kurcze nie
          zycz tak źle teściowej. ojejej nie moge cały czas się śmieje to tak śmiesznie
          zabrzmiało. Tym bardziej , że chyba większość ludzi tak uwielbia teściowe.
          • kociak40 Re: Jak tego przyczyna? 15.09.05, 21:45
            Są dwie bardzo dobre "rzeczy" na tym świecie, bardzo korzystne i można ich
            pozazdrościć - stara, chora i bogata teściowa oraz ksiądz proboszcz w rodzinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka