Dodaj do ulubionych

Katolskie gry

07.12.05, 18:14
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=83144&scroll_article_id=83144&layout=1&p
age=text&list_position=1


Syte, spasione wręcz i znudzone sługi boga od sierpnia bawią się w ciekawą
grę. Jedna siostrzyczka twierdzi, że rozmawia z bogiem i postępuje według
jego porad. Wiele siostrzyczek jej wierzy. Męska część kadry kościelnej, z
Benkiem 16 na czele, im nie wierzy i chce z tym zrobić porządek. No bo jak to
można tak rozmawiać z bogiem bez ich wiedzy?! Panowie postanowili zatem
powołać na kierowniczkę siostrę, która nie rozmawia z bogiem. Tymczasem
postanowili zakręcić kurek z pieniędzmi niegrzeznym siostrzyczkom i grożą im
wiecznym potępieniem. Normalnie cuda na kiju! Katolskie reality show!
Obserwuj wątek
    • lena_ziemkiewicz Re: Katolskie gry 07.12.05, 18:15
      tinyurl.com/bj25g
      Jeszcze taz linkuję.
    • grgkh Katolskie gry (tekst spod linka) 07.12.05, 18:46
      Pięćdziesiąt sióstr betanek z klasztoru w Kazimierzu Dolnym podniosło bunt. Nie chcą nowej przełożonej, stanęły murem za dotychczasową, którą Watykan odwołał po skargach na dziwne zachowania.

      Jutro tracą ważność śluby czasowe betanek. W czwartek obudzą się jako zwyczajne dziewczyny. Jeśli przyjmą nowe śluby z rąk odwołanej przełożonej, popełnią świętokradztwo.

      - Z nikim nie rozmawiamy! Proszę odejść - krzyczą młode siostry. Na ich twarzach widać determinację.

      - Czy mogę się spotkać z siostrą przełożoną? - próbuję jeszcze raz. - Niemożliwe! - rozmowę kończy dźwięk zatrzaśniętej bramy.

      Betanki zamknęły się w klasztorze w połowie sierpnia, po decyzji o odwołaniu ich przełożonej, siostry Jadwigi. Nie przyjęły swojego przełożonego, metropolity lubelskiego, abp Józefa Życińskiego. Nie przyjmują listów poleconych, wyłączyły faks.

      Siostra rozmawia z Duchem Świętym

      - W zakonie źle się działo - mówi proszący o anonimowość duchowny z archidiecezji lubelskiej. - Siostra Jadwiga, kobieta niespełna 50-letnia, kilka lat temu zaczęła się dziwnie zachowywać. Opowiadała o swoich prywatnych kontaktach z Duchem Świętym, który miał jej wskazywać, jak kierować zakonem.

      Część betanek zaczęła pisać skargi na przełożoną. W maju do Kazimierza przyjechał delegat z Watykanu. 6 sierpnia Watykan odwołał s. Jadwigę. Jej miejsce miała zająć siostra Barbara.

      - I wtedy się wszystko zaczęło - mówi duchowny z Kazimierza. - Siostry, które napisały skargę, wyjechały do domu betanek w Lublinie. Betanki popierające siostrę Jadwigę okopały się w Kazimierzu. To młode dziewczyny, jeszcze przed ślubami wieczystymi. Są egzaltowane, podatne na wpływy. Siostrę Jadwigę traktują jak matkę i wykonują wszystkie polecenia.

      - Szkoda mi ich - mówi franciszkanin z klasztoru w Kazimierzu Dolnym. - Odmawiając przyjęcia nowej przełożonej złamały jeden z podstawowych ślubów - posłuszeństwa.
      Śluby będą świętokradztwem

      - Do końca tygodnia wstrzymujemy się od komentarzy - mówi rzecznik metropolity lubelskiego, abp. Życińskiego, ks. Mieczysław Puzewicz.

      To nieprzypadkowy termin - 7 grudnia wygasają śluby czasowe betanek. Siostra Jadwiga zapowiada, że przyjmie nowe śluby 8 grudnia. Nie ma prawa tego zrobić, bo dla Kościoła już nie jest przełożoną.

      - Reakcja Kongregacji do spraw Instytutu Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego będzie jednoznaczna. Osoby, które praktykują tego typu podejście, nie mogą być czynnymi członkami Kościoła - powiedział abp Życiński w archidiecezjalnym Radiu eR.

      - Wszyscy bardzo współczujemy biskupowi - mówi duchowny z archidiecezji lubelskiej. - Będzie miał problem z usunięciem krnąbrnych sióstr. Od dawna nie dostają funduszy na utrzymywanie zakonu, a mimo to nie chcą stąd odejść. Nie wyobrażam sobie użycia wobec nich siły, ale skoro nie przemawiają do nich inne argumenty.

      Zgromadzenie Sióstr Betańskich powstało w 1930 roku. Jego zadaniem jest pomoc duchownym. Siostry są katechetkami, odwiedzają chorych, pracują jako zakrystianki i organistki w kościołach.

      O sytuacji Betanek słuchaj też w Faktach w radiu RMF FM
      autor: Elżbieta Mackiewicz
      • kociak40 Re: Katolskie gry (tekst spod linka) 08.12.05, 01:53
        Ta siostra Jadwiga, 50 letnia kobieta, nie może rozmawiać z Duchem Świętym, bo
        byłoby to z pominięciem hierachii urzędów. Tylko papież rozmawia z tym duchem,
        i tylko on ma do niego dostęp. Tu raczej podejrzewałbym inną przypadłość
        siostry Jadwigi, czegoś jej po prostu brak. Wizyty biskupów nic nie dadzą, nie
        pomogą, to nie o biskupów chodzi siostrze Jadwidze. Tam trzeba posłać jakiegoś
        urzędnika, którego trzeba wpuścić, na przykład kominiarza, co czyci luftu z
        urzędu. Taki brunet, oczy czarne, spojrzenie a la Delon, on by pomogł napewno,
        nie trzeba by było rozwiązywać zakonu, ani tych zbuntowanych sióstr odprawiać.
        Dopiero po takiej wizycie, mogłaby być ewentualnie wizyta biskupa lub nawet
        zwykłago księdza, z posługą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka