Dodaj do ulubionych

Proboszcz leje dzieci po twarzy

27.12.05, 09:26
Ośmioletni Dawid boi się iść rano do szkoły, na lekcjach dostaje ataków histerii, leczy się w poradni psychiatrycznej. Dziecko przeżyło załamanie nerwowe po tym, jak pobił go ksiądz w czasie lekcji religii.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3084885.html
Obserwuj wątek
    • vitmik Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 09:56
      Ciekawe czemu gówniarz dostał po ryju? Może macał koleżanki, sikał pod ławkę
      albo rzucał śniadaniem. Tego już nie raczono opisać
      • joanna.d.arc Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 10:07
        Nie wiem jak Ty czytasz prasę ale:
        Proboszcz Jan Pestka z maleńkiego Papowa Toruńskiego (woj. kujawsko-pomorskie) spoliczkował ośmiolatka za to, że zbyt długo szukał w tornistrze zeszytu z zadaniem domowym.
        • akar1 Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 10:16
          Co sie czepiasz vitmika? On juz niejednokrotnie miał klopoty ze zrozumieniem
          czytanego tekstu
          • vitmik Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 10:35
            o pardon, nie dotyczałem, przyznaje sie do błędu (co jest bardzo rzadkie na tym
            forum), nie mial prawa go uderzyc.
            klecha powinien przeprosic ucznia i jego familie, jak tego nie zrobi to wywalic
            go na bzity pysk
            • bloodysunday99 Re: Vitus tez leje dzieci po twarzy i jest dobrze 27.12.05, 10:58
              "Dobrze ze szczeniak dostal po pysku!!!! Na pewno macal kolezanke!!!"

              "Alez Vitus, on tylko szukal zeszytu w teczce..."

              "Taaak? Nie doczytalem! No to powiesic czarnucha, i po pysku!!!"

              Vitus, zastanow sie co ty piszesz...
              • vitmik Re: Vitus tez leje dzieci po twarzy i jest dobrze 27.12.05, 11:02
                nikogo nie leje po twarzy bo nie mam kogo lac po twarzy wiec takie bezpodstawne
                i nie majace urzeczywistnienia w realnym zyciu stwierdzenia nie sa
                wyznacznikiem mojej moralnosci, inteligencji i zachowania.
                oczywiscie, gdyby jakis bachor spuscil wpierd..ol ksiedzu bloody szalałby z
                radosci z tego powodu.
                ot, hipokryzja kalego
                • gaetani Re: Vitus tez leje dzieci po twarzy i jest dobrze 27.12.05, 11:43
                  vitmik napisał:

                  > nikogo nie leje po twarzy bo nie mam kogo lac po twarzy wiec takie bezpodstawne
                  >
                  > i nie majace urzeczywistnienia w realnym zyciu stwierdzenia nie sa
                  > wyznacznikiem mojej moralnosci, inteligencji i zachowania.
                  > oczywiscie, gdyby jakis bachor spuscil wpierd..ol ksiedzu bloody szalałby z
                  > radosci z tego powodu.
                  > ot, hipokryzja kalego




                  Przeanalizuj to co napisałeś.....zwłaszcza ten ostatni wtręt.........
                  • vitmik Re: Vitus tez leje dzieci po twarzy i jest dobrze 27.12.05, 12:11
                    wiem co napisałem, nie musisz mnie pouczać co jest dobre a co złe, patrz w
                    swoje kartki i nie wpinkalaj się w cudze.
                    • gaetani Re: Vitus tez leje dzieci po twarzy i jest dobrze 27.12.05, 20:56
                      vitmik napisał:

                      > wiem co napisałem, nie musisz mnie pouczać co jest dobre a co złe, patrz w
                      > swoje kartki i nie wpinkalaj się w cudze.



                      Posłuchaj,mały Hitlerku.........napisałem Ci grzecznie choć na to bynajmniej nie
                      zasługujesz.Teraz Ci powiem niegrzecznie : jesteś cymbał bowiem nie odróżniasz
                      mentalności od hipokryzji.A propos w dzieciństwie musiałeś być bity ? stąd teraz
                      masz problemy i pozujesz na silnego faceta...... trafiłem ? napewno
                      trafiłem...czytałem wiele Twoich postów. Z drugiej strony jesteś jak chorągiewka
                      na wietrze,jak wiatr zawieje tak się obracasz.
                      • vitmik Re: Vitus tez leje dzieci po twarzy i jest dobrze 28.12.05, 07:15
                        Tak byłem bity, prawie codziennie, moje ciało to jedna wielka blizna, na
                        plecach mam slady po wbitym żelazku a w czaszce dziure po sprzączce od pasa.
                        mam jedna nerke bo druga mi obili gdy bylem maly i trzeba bylo ja wyciac. nie
                        do widze tez na lewe oko bo kiedys wsadzono mi w nie mopa.
                        Usatysfakcjonowany pan psycholog? Mogę jeszcze parę rzewczy dopisać tylko nie
                        chce mi sie teraz ich wymyślać na poczekaniu.
                        Ciesze sie ze czytałes wiele moich postów, dzieki temu wiesz, że nie wszyscy w
                        tym posranym kraju sa ugrzecznieni i maja rozmyte a nie konkretne poglądy (za
                        to zdanie pewnie zaraz ruszy lawina upomnień z waszej strony ze to nieprawda, o
                        to wlasnie chodzi hehehe).
                        A z ta choragiewka to jest tak ze w zyciu trzeba umiec byc dyplomata. nie
                        wierze ze ty nigdy bys nie zmienil swoich pogladow,szczegolnie majac lufe w
                        mordzie. to tez jest niegrzeczne?
                        • inquisition Klechę pozwać o pobicie i wsadzić do pierdla! 03.01.06, 08:35
                          Choć to w Prawie Sprawiedliwym państwie może być bardzo trudne.

                          vitmik pozwól że cię zapytam o coś:

                          Jeśli ksiądz nie udeżył a np molestował dziecko to obużając się na to jestem
                          hipokrytą bo (jak sugerujesz) bym się cieszył gdyby to dziecko zgwałciło
                          księdza? ? ? Zgroza intelektualna...

                          PS
                          Jeśli ktoś często zmienia poglądy to przeważnie oznacza, że nie ma własnych.
                          Dlatego bezkrytycznie przejmuje mocno uproszczone wizje rzeczywistości (czytaj
                          nie wymagające myślenia). Dyplomacja to sztuka myślenia swojego i przekazywania
                          tego w taki sposób by zadowolić innych.
                          • vitmik Re: Klechę pozwać o pobicie i wsadzić do pierdla! 03.01.06, 09:53

                            gdzie pisałem o tym ze zgwalcenie ksiedza przez to dziecko sprawi ci
                            przyjemnosc?
                            • inquisition Re: Klechę pozwać o pobicie i wsadzić do pierdla! 03.01.06, 10:24
                              To była wniosek (trudne słowo) wysnuty poprzez analogię (jeszcze trudniejsze) z
                              twojej hipotezy, którą przedstawiłeś BLOODYemu:

                              "oczywiscie, gdyby jakis bachor spuscil wpierd..ol ksiedzu bloody szalałby z
                              radosci z tego powodu.
                              ot, hipokryzja kalego"
                              • vitmik Re: Klechę pozwać o pobicie i wsadzić do pierdla! 03.01.06, 11:02
                                hehehehe, bo znam przekonania bloodiego wzgledem klechów.
                                ale wpied...lic a wydymac to jest troche roznica
    • nick_penis Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 12:14
      Nic nie rozumiem. Dlaczego tym typem nie zainteresuje się prokuratura? Dlaczego
      kierowniczka szkoły skarży się w kurii, a nie w organach do tego powołanych?
      Osobną kwestią jest postawa ojca tego chłopca. Ktoś uderzył jego dziecko, a on
      co? Zamierza to tak zostawić?
      • vitmik Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 12:19
        To jest dobre pytanie. czy ksiadz jest najpierw ksiedzem czy obywatelem, czy
        podlega prawu koscielnemu czy konstytucji i kodeksom cywilnym?
        no bo jak to drugie to jest to pobicie,za to jest co najmniej dyscyplinarka,
        plus ewentualna sprawa sadowa.
        • nick_penis Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 12:21
          Ustawom (w tym kodeksowi karnemu) podlega podobno każdy. Nawet ksiądz, nawet
          redemptorysta.
          • vitmik Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 12:31
            no właśnie, podobno. ale jak jest to kazdy widzi.
            co by bylo gdyby minister albo prokurator postawil zarzut ksiedzu? ekskomunika?
            odmowa katolickiego chrztu, pogrzebu ślubu?
            gdzie my żyjemy?
            • 0golone_jajka Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 14:12
              Ciekawe czy minister Ziobro zajmie się to sprawą jako szczególnie bulwersującą i nadwyrężającą zaufanie (katolickiego) społeczeństwa do swych pasterzy?
              • rasziel Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 18:49
                Oczywiście, że tak! Przecież takie przestępstwo nie może ujść płazem! Dzieciakowi postawi się zarzut denerwowania księdza katolickiego. Przecież nie może być tak, że jakieś dziecko będzie irytowało księdza! Dziecko dostanie 25 lat (nie dostanie dożywocia - okolicznością łagodzącą będzie to, że nie było żadnego zadania domowego smile ) - nauczą się gówniarze moresu! big_grin
                • billy.the.kid Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 19:27
                  a na jaka cholere takie bachory mają chodzić do szkoły na które wszyscy płacimy
                  poatki.niech w kazdej klasie zostanie dwoje dzieci-ale z prawdziwych katolskich
                  rodzin, dla których nauka bedzie korzyścia dka koscioła ojca i matki nasej.
                  • kociak40 Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 27.12.05, 20:24
                    Tu przypomina mi się, z okresu wczesnego dzieciństwa, że proboszcz,
                    lał ministrantów "po pysku", za byle co, że za mało wina mu wleli,
                    że ta "mahajka" (nie wiem jak się to nazywa, służy to do okadzania, ja nie
                    byłem ministrantem, ale miałem rowieśnika, który był i stąd wiem) jest
                    za mało "rozpalona", że za cicho dzwonili, a to, że za głośno, itd. i nikt
                    nie miał pretensji o to, nikt się nie skarżył. Ten rówieśnik, jak wracał "z
                    majowego" to miał nieraz czerwony "pysk" po jednej stronie i jakoś nikogo to
                    nie dziwiło. Rodzice nawet mieli "uznanie" dla proboszcza, że ten taką
                    dyscyplinę potrafi utrzymać. Fakt, że proboszcz to czynił przy ołtarzu lub
                    w zakrystii, więc na terenie "świętym", a nie w szkole, więc może jest jakaś
                    różnica gdzie się to robi? U "siebie" można, w szkole nie, tego nie wiem.
                    Znam do dzisiaj tego rówieśnika, i zawsze jak to wspomina, to "lanie po pysku",
                    wspomina to zawsze z pewną nostalgią, sympatią, mile wspomina tego już
                    nieżyjącego proboszcza, sprawia wrażenie, że chciałby aby to wróciło.
                    • bloodysunday99 Prawa obywatelskie mlodych obywateli.... 27.12.05, 20:47
                      Najciekawsza sprawa tutaj jest, czy polskie dzieci wogole maja prawa jako
                      obywatele swojego (kato-matolowego) panstwa? Mysle ze nie ma roznicy czy to
                      ksiadz ktory bije, ojciec, matka czy nauczyciel, bicie dzieci, przemoc wobec
                      nich ogolnie powinna byc poddana strogim paragrafom.

                      Pobicie dziecka powinno byc poddane paragrafom o pobiciu ze szczegolnym
                      okrucienstwem, z tego jedynego powodu, ze dziecko nie moze sie obronic, gdzie
                      dorosla osoba moze. Rodzice czy ksiadz.
                      • vitmik Re: Prawa obywatelskie mlodych obywateli.... 28.12.05, 07:16
                        na szczescie tylko w skandynawii dzieci rzadza dorosłymi, dyktuja im prawa i
                        wchodza na głowe.
                        dobrze wiesz ze tak jest, bo tak nakazuje tamtejsze prawo
                        • nimfa357 Re: Prawa obywatelskie mlodych obywateli.... 28.12.05, 08:47

                          Moim zdaniem ojciec powinien przyjść z pałą i wpier... takiemu, jak kozie za
                          obierki.
                          • nick_penis Re: Prawa obywatelskie mlodych obywateli.... 28.12.05, 09:16
                            No, nareszcie. Cały czas myślę, co bym zrobił, gdyby nauczyciel (obojętnie czy
                            ksiądz czy nie ksiądz) pobił moje dziecko. Dochodzę do wniosku, że opłaciłbym
                            ludzi, którzy wytłumaczyliby bydlakowi w prostych żołnierskich słowach
                            niewłaściwość jego postępowania.
                            • vitmik Re: Prawa obywatelskie mlodych obywateli.... 28.12.05, 11:21
                              A co byś zrobił gdyby twoje dziecko pobił ktoś inny niż nauczyciel?
                              Pewnie to samo co ja czyli napier...lił gościowi, to zrozumiałe.
                              • bloodysunday99 Re: Prawa obywatelskie mlodych obywateli.... 28.12.05, 12:57
                                vitmik napisał:

                                > A co byś zrobił gdyby twoje dziecko pobił ktoś inny niż nauczyciel?
                                > Pewnie to samo co ja czyli napier...lił gościowi, to zrozumiałe.

                                Vitul, zchizofreniku... Widzisz, normalni ludzie sie nie wdaja w bojki, od
                                palowania jest policja. Ale ze mieszkasz w srednioweicznym kraiku gdzie policja
                                bardziej sie interesuje zranieniem uczuc religijnych albo kto co powiedzial o
                                szarlatanie Wojtyle, niz pobiciem obywatela, prokuratura patrzy w druga strone.

                                Tutaj nie chodzi o to czy dzieci rozkazuja nad doroslymi, lecz o normalne
                                uszanowanie innych ludzi, do ktorych sie nie skacze z piachami.
                                • vitmik Re: Prawa obywatelskie mlodych obywateli.... 28.12.05, 12:59
                                  chyba długo nie byłes w Polsce. zeby gliny ruszyły dupy z komisariatu musisz
                                  powiedziec ze bylo morderstwo albo gwałt, bo to jest scigane z urzedu. reszta
                                  ich nie obchodzi. no i jeszcze jak powiesz ze prezydnet to %$%^^ wink
                                  • bloodysunday99 Re: Prawa obywatelskie mlodych obywateli.... 28.12.05, 21:04
                                    ...i z tego co rozumiem, chyba mnie jeszcze dluuugo nie bedzie...
    • adam81w jak mowie ludzie religijni uzywaja kazdego sposobu 31.12.05, 16:09
      by przymusic innych do swoich wierzen , rytualow .

      a tego proboszcza chama to ja bym
    • mamalgosia Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 03.01.06, 13:56
      Proboszcz nie proboszcz, bić nie wolno
      • kociak40 Re: Proboszcz leje dzieci po twarzy 03.01.06, 15:55
        mamalgosia napisała:

        > Proboszcz nie proboszcz, bić nie wolno

        Proboszcz ma trochę inny punkt odniesienia, niż zwykły człowiek.
        Proszę przypomnieć sobie zapis ewangeliczny, że sam Jezus sprawił
        manto tym co handlowali w świątyni (inaczej by nie zrozumieli, że nie wolno).
        Można więc przyjąć, że jeśli jest jakieś niewłaściwe zachowanie w kościele
        lub na lekcji religii, to bić wolno jeśli "normalne słowo" nie dociera.
        Jeśli proboszcz, nie wybił zębów, bicie nie spowodowało wstrząsu mózgu u tego
        dziecka, to tylko chwalić proboszcza za jego litość i dobre serce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka