05.04.06, 23:20
Obserwuj wątek
    • yggdrasill_1987 Re: wiara.pl 05.04.06, 23:23
      Za szybko wcisnąłem enter smile
      Polecam wszystkim portal wiara.pl, szczególnie dział "zapytaj". Jak mi się
      nudzi i mam ochotę się pośmiać, to sobie czasami czytam. A tutaj przykład:

      Niniel

      Mam już 21 lat, ale martwi mnie pewne wydarzenie z dzieciństwa. Do tej pory
      dręczy mnie to wspomnienie. Gdy miałam chyba 15 lat, ksiądz na rekolekcjach
      powiedział, że z pewnych czasopism młodziezowych, około 10 groszy czy coś koło
      tego idzie na to aby aborcjonista mógł sobie obetrzeć rece po zamordowaniu
      dziecka, cos w tym stylu powiedzial ten ksiadz. Bylam tym bardzo przerazona,
      ale potem kupilam ta gazete, bo wstyd bylo mi sie przyznac przed Mama, ze
      ksiadz ta gazete tez wymienil, a poza tym kolezanka, na ktora bezkrytycznie
      bylam zapatrzona, miala ta gazete. Do tej pory nie moge sobie tego wybaczyc.
      Przeciez w ten sposob zabilam nienarodzone dziecko. Moze byłam mloda i glupia,
      ale jednak dopuscilam sie swiadomie zbrodni. Na spowiedzi potem wyznalam ze
      czytalam ta gazete, a nie ze ja kupilam. Wlasciwie nie powinnam od tego czasu
      przystepowac do Sakramentow Swietych, a to ze chodzilam do Komunii Sw. to jest
      chyba jakies niewybaczalne swietokradztwo, jak mam ekskomunike od chwili kiedy
      kupilam ta gazete. Prosze o pomoc co moge zrobic w tej sytuacji aby uwolic sie
      od tego grzechu i ekskomuniki.



      Odpowiedź:
      Hmm... Po pierwsze: nie jest powiedziane, ze ów ksiądz rzeczywiście miał rację.
      To że jakas gazeta popiera aborcję nie znaczy przecież, że ją finansuje. Nawet
      jeśli by tak było, to nie musisz się obwiniac o najgorsze. Prawo stanowi
      bowiem:

      "Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice
      wiążącej mocą samego prawa".

      Ty na pewno żadnego przerwania ciąży swoim kupieniem gazety nie spowodowałaś.
      Owszem, jako chrześcijanie powinniśmy przeciwstawiać się tym, którzy propagują
      niemoralność. Kupowanie niektórych pism jest wspieraniem zła. Jednak nie możemy
      popadać w przesadę, bo inaczej musielibyśmy uciec z tego świata. Wszystko może
      być bowiem z jakąś niemoralnością, nieuczciwoscią związane...

      J.

      zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1143125069
      • adam81w Re: wiara.pl 06.04.06, 03:26
        yggdrasil ty chyba zartujesz ze takie idiotki jak ta nina istnieja ????? wg
        mnie to oni to tam w kosciele wymyslili , wypreparowali taki list no bo zeby
        tak glupi byl czlowiek ?
        • crazylucas Re: wiara.pl 20.04.06, 12:32
          tez tak do niedawna uwazalem
          "wszechswiat i ludzka glupota nie znaja granic ale co do wszechsiwata moge sie
          mylic"
    • yggdrasill_1987 Następny kwiatuszek :) 05.04.06, 23:32
      "Dlaczego niektóre dzieci rodzą się upośledzone umysłowo a niektóre co gorsza
      upośledzone fizycznie tak jak np. Magda Buczek z Radia Maryja?

      Odpowiedź:
      Chodzi o wyjaśnienie teologiczne? Jeden Bóg to wie. Trzeba tylko pamietać, że
      Bóg jest sprawidliwy. Na pewno temu, który za życia wiele cierpiał, wynagrodzi
      to jakoś w zyciu przyszłym.

      Jest jeszcze jedna rzecz. Osoby chore, a zwłaszcza upoledzone, uczą nas
      miłości. Wielu rodziców, którzy opiekują się takimi dziećmi mówi, że dzięki nim
      bardzo dużo zyskali. Zyskali przez to, że musieli im szczególnie dżo serca
      ofiarować. Może dzieki tym dzieciom ktoś osiągnie zbawienie? "

      ---------------------------------
      Może coś nie tak ze mną, ale mi się wydawało, że np. zespół Downa, czyli
      trisomia 21 pary autosomów jest wynikiem zaburzeń w wytwarzaniu wrzeciona
      podziałowego w I metafazie mejotycznej. A tutaj się okazuje, że bozia zsyła
      takie dzieci, żeby uczyły nas miłości. Ciekawe, czy by przeszła taka odpowiedź
      na maturze? Biorąc pod uwagę politykę obecnych nam miłosiernie panujących
      bliźniaków, za kilka lat tylko takie odpowiedzi będą uznawane smile
      • kamajkore Re: Następny kwiatuszek :) 06.04.06, 10:56
        > Może coś nie tak ze mną, ale mi się wydawało, że np. zespół Downa, czyli
        > trisomia 21 pary autosomów jest wynikiem zaburzeń w wytwarzaniu wrzeciona
        > podziałowego w I metafazie mejotycznej
        człowieku małej wiary...! wszak TRIsomia to wyraźnie wynik działania TRÓJcy...
        wink
      • adam81w Re: Następny kwiatuszek :) 06.04.06, 23:36
        Może coś nie tak ze mną, ale mi się wydawało, że np. zespół Downa, czyli
        > trisomia 21 pary autosomów jest wynikiem zaburzeń w wytwarzaniu wrzeciona
        > podziałowego w I metafazie mejotycznej

        wow yggdrasil zaiponowales mi wiedza .
        • yggdrasill_1987 :) 07.04.06, 14:20
          To była ironia, sarkazm, albo jeszcze coś innego?
          • adam81w Re: :) 07.04.06, 16:38
            to bylo : szczena mi opadla . serio bez zartow .
            • yggdrasill_1987 Dzięki :) 07.04.06, 16:43
              Akurat rozwiązywałem test z genetyki i ewolucjonizmu. Pani prof. bardzo lubi
              rozdawać testy do zrobienia w domu. Bardzo. No i akurat trafiło mi się
              pytanie: "Nazwij mutację odpowiadającą za zespół Downa", czy jakoś tak smile
              • adam81w Re: Dzięki :) 07.04.06, 16:45
                smile ja tam rozwiazuje tylko testy jezykowe .
    • yggdrasill_1987 Re: wiara.pl 06.04.06, 17:13
      "Niniel

      Zastanawiam się, czy serial Zagubieni może być zagrożeniem dla wiary. Mam
      wątpliwości, czy katolik moze to oglądać. Proszę o poradę.

      Odpowiedź:
      Odpowiadający nie widzi w tym serialu nic, co mogłoby być zagrożeniem dla
      wiary. Prawda, nie oglądał wszystkich odcinków... Ale to po prostu trochę
      fantazji...
      J"
      zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1143142124--------------------------------------------

      Moja odpowiedź: Nie, katolik może oglądać tylko relacje z Watykanu
      ("Posstrafiam wszystkich Polakuufff"), TV Trwam, a na DVD tylko "Jan Paweł2"
      i "Karol - człowiek który został papieżem".
      Kurcze, skąd się biorą tacy ludzie...

      • tombra7 Re: wiara.pl 06.04.06, 17:33
        tu jest najzabawniejsza częśc:
        zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=7&katg=1126115864
        • adam81w Re: wiara.pl 06.04.06, 23:42
          odpowiedz na costam :
          Odpowiedź:
          Prowokowanie w sobie lub partnerze podniecenia seksualnego jest grzechem

          no widzicie dziewczyny smile czy juz rozumiecie jak codziennie grzeszycie kuszac
          mnie gdy jade metrem , autobusem lub jade na rowerze ? no poprawcie sie big_grin
          • tombra7 Re: wiara.pl 07.04.06, 12:13
            adam, to na pewno nie są katoliczki! smile
            • adam81w Re: wiara.pl 07.04.06, 16:39
              tombra7 napisał:

              > adam, to na pewno nie są katoliczki! smile

              taka mam nadzieje big_grin
        • the_dzidka Ale jazda :)) 07.04.06, 14:26
          "Odpowiadający nie wie, czy ..."
          Co za sformułowanie smile
          • yggdrasill_1987 Re: Ale jazda :)) 07.04.06, 14:36
            Osoby z wypaczoną psychiką zawsze mówią o sobie w 3 osobie.
            A na wiara.pl, ten koleś zawsze pisze: "Odpowiadający...", nigdy "Ja..."
            • the_dzidka Re: Ale jazda :)) 07.04.06, 15:16
              Prawdę powiedziawszy, to ten koleś nie jest wcale taki głupi smile Odpowiada na
              pytania zgodnie z najostrzejszymi wymaganiami wiary, którą tam reprezentuje.
              natomiast powalają mnie na kolana piszący tam ludzie i ich problemy big_grin Czy
              jazda pociągiem w niedzielę jest grzechem, bo to zmuszanie innych do pracy...
    • yggdrasill_1987 Re: wiara.pl 19.04.06, 00:28
      2006-04-03 23:35:27
      piotr

      Mimo kilkudziesięciu lat praktykowania tracę wiarę w istnienie Boga. Zacząłem
      zdawać sobie sprawę, że niezrozumiałe jest, dlaczego Bóg miałby wybrać właśnie
      taką formę kontaktu człowieka z Nim - wiarę. Wyposażył go w liczne zmysły,
      pozwalające całkiem precyzyjnie poznawać świat, oraz w umysł, pozwalający ten
      świat rozumieć, w tym wchodzić w relacje osobowe z innymi ludźmi, i tak
      przygotowanego człowieka pozostawia na pastwę domysłów co do Swojego istnienia.
      Co więcej, wiara wydaje się być w istocie nie „wiarą w Boga”, ale wiarą
      ludziom, którzy mówią o Bogu. Dlaczego miałby On podejmować takie ryzyko utraty
      wiary przez wielu ludzi, którzy doświadczyli czyjegoś kłamstwa, nieścisłości
      czy choćby pomyłki, i nie wierzą słowom, ale tylko temu, co człowiek
      obiektywnie może stwierdzić – własną obserwacją, potwierdzoną w sposób
      krytyczny obserwacjami innych ludzi? Zakładam, że Bóg pragnie zbawienia
      wszystkich i chciałby, aby każdy człowiek Go poznał. Nie przekonuje mnie czasem
      podnoszony argument, że gdyby ludzie wiedzieli o istnieniu Boga i nie musieli w
      Niego wierzyć, to nie byłoby miejsca na próbę charakterów i kwalifikacji
      moralnej człowieka. Przykład upadłych aniołów, którzy wiedzą, iż Bóg jest, a
      mimo tej wiedzy sprzeciwiają Mu się, wg mnie obala podobny argument.
      Niezrozumiałe jest też dla mnie, dlaczego Bóg, który nie ma względu na osoby,
      miałby objawiać się nielicznym, wybranym osobom, skazując zdecydowaną większość
      ludzi na „zależność” od garstki wybrańców, którzy w gruncie rzeczy są jedynym
      źródłem informacji o tym, że są wybrani. Argument o niepoznawalności
      transcendentnego Boga też uważam za nieaktualny, jeżeli wierzymy we wcielenie
      Jezusa Chrystusa. Byłbym wdzięczny za odpowiedź, która nie odwołuje się do
      dogmatów (jak choćby o grzechu pierworodnym bądź łasce), nie mówiąc już
      o „tajemnicy”. Takie wyjaśnienia zakładałyby już z góry konieczność akceptacji
      pewnych niewytłumaczalnych zjawisk, a więc nic by nie wyjaśniały w sensie
      obiektywnym.



      Odpowiedź:
      Dlaczego Bóg postępuje tak a nie inaczej, jest w gruncie rzeczy tajemnicą i
      Twoja prośba, żeby się do tajemnicy nie odwoływać, niczego tu nie zmieni. Nie
      znamy Bożych zamysłów na tyle, byśmy mogli na wszystkie pytania odpowiedzieć.
      Chyba jednak należy szukać rozwiązania tego problemu w prawdzie, że Bóg często
      podchodzi do nas jak do wspólnoty, nie indywiduwalnych osób. Tak np. grzech
      pierworodny pojawił się przez zły czyn pary ludzkiej Zbawienia też dokonał
      jeden człowiek - Bóg, Jezus Chrystus. A mimo to wszyscy mamy w jego czynie
      udział....

      Trzeba pamiętać też o jeszcze jednym: komu wiele dano od tego wiele wymagać się
      będzie. Bóg nie jest niesprawiedliwy, gdy jednym dał się poznać bardziej
      bezpośrednio, innym mniej. Sądzić będzie na podstawie tego, co każdy
      otrzymał...

      -----------------------------------------
      W zasadzie mógłbym podać tylko fragment odpowiedzi: "Dlaczego Bóg postępuje tak
      a nie inaczej, jest w gruncie rzeczy tajemnicą". Jak zwykle, jak czegoś nie
      wiemy, to jest "tajemnica". Brak słów...
      • adam81w Re: wiara.pl 19.04.06, 00:40
        yggdrasill a mnie sie spodobalo to :

        piotr ( pytajacy ):

        Byłbym wdzięczny za odpowiedź, która nie odwołuje się do
        > dogmatów (jak choćby o grzechu pierworodnym bądź łasce), nie mówiąc już
        > o „tajemnicy”.

        ksiadz ( odpowiadajacy ) :

        Dlaczego Bóg postępuje tak a nie inaczej, jest w gruncie rzeczy tajemnicą i
        > Twoja prośba, żeby się do tajemnicy nie odwoływać, niczego tu nie zmieni
        ....

        Tak np. grzech
        > pierworodny pojawił się przez zły czyn pary ludzkiej

        ....
        Trzeba pamiętać też o jeszcze jednym: komu wiele dano od tego wiele wymagać się
        >
        > będzie. ( tutaj ksiasz mowi o lasce smile

        -------
        a wiec ja nie wiem na czym to polega ale ksiadz nie umie sluchac . mowi mu sie
        nie chce slyszec o tajemnicy , grzechu pierw , lasce a on tym bardziej mowi o
        tych rzeczach . moze to jakas taktyka ?

        • kociak40 Re: wiara.pl 19.04.06, 01:19
          Tu przypomina mi się pewne autentyczne wydarzenie. Miało ono miejsce jak byłem
          uczniem 2-3 klasy podstawówki. Do klasy przybył nowy uczeń - "Tadzio",
          chucherko, w okularach, taki "wymoczek". W tej szkole do 5-6 klasy chodził taki
          łobuziak, osiłek, drugoroczniak w każdej klasie, postrach szkoły - "Grzesiek".
          Otóż zaistniał taki wypadek. Lekcja się rozpoczeła, Tadzia nie ma, gdzieś w
          połowie, drzwi do klasy się otwierają i wchodzi mama i prowadzi za rękę Tadzia.
          Tadzio w strasznym stanie, zapłakany, oczy spuchnięte, twarz czerwona, łzy jak
          grochy płyną po policzkach. Zapadła cisza, jakaś "okropność" się przydażyła.
          Mama bardzo zdenerwowana, podniesionym i załamującym się głosem wyjaśnia
          wychowawczyni. Wczoraj Tadzio był u spowiedzi, do Komunii miał przystąpić
          dzisiaj. Jak wracał ze spowiedzi, ten łobuz, ten bandyta Grzesiek, powiedział
          na ucho Tadziowi taki brzydki wyraz, że Tadzio całą noc płakał i nawet teraz
          nie można go uspokoić. Nie wiem czym się to skończyło. Wszystkich chłopaków w
          klasie zaciekawiło, jaki to brzydki wyraz był, że taki efekt wywołał. Przez
          następne pół roku, wszyscy molestowali w klasie Tadzia aby wyjawił ten wyraz,
          ale Tadzio milczał, nigdy go nam nie zdradził, jak naciski były zbyt natrętne o
          ten wyraz, to znowu zaczynał płakać. Grześka baliśmy się spytać o to, bo dużo
          starszy i takich "maluchów" jak my lekceważył. W końcu mama przeniosła Tadzia
          do innej szkoły i zniknął z oczu. Tajemnica pozostała, nikt nie dowiedział się
          jaki to był wyraz brzydki. Po wielu wielu latach już w dorosłym życiu, spytałem
          się tego Grześka (znałem go z widzenia) przy okazji, o jaki to wyraz chodziło,
          ale Grzesiek nie pamiętał, on same brzydkie wyrazy mówił, rozpił się, klął jak
          szewc.
          • tombra7 Re: wiara.pl 19.04.06, 11:59
            piękna historia,kociak smile
            • kociak40 Re: wiara.pl 20.04.06, 00:39
              Tu tylko dopiszę istotę tej sprawy, bo nie za bardzo ją "zaznaczyłem".
              Tadzio był u spowiedzi i cieszył się, że w dniu następnym z samego
              rana przystąpi do Komunii. Jak wracał do domu, jak usłyszał tak brzydki wyraz
              zrozumiał, że nie może przystąpić do Komunii (takie było jego i jego matki
              rozumowanie). Stąd taka rozpacz, a swoją drogą wyraz musiał być faktycznie
              bardzo brzydki (może to było kilka wyrazów? nigdy nie dowiedziałem się.)
              To wydaje się bzdurne, ale tak było.
    • watanabe.miharu Re: wiara.pl 20.04.06, 00:45
      cytat:

      pytanie:

      czy wspolzycie maluzenskie w czasie dni nieplodnych jest grzechem, jesli
      malzonkowie swiadomie wspolzyja nie w celach poczecia ale tylko by zaspokoic
      swoje potrzeby, jakie jest znaczenie wspolzycia w małżenstwie?

      Odpowiedź:
      Współżycie seksualne w dni niepłodne kobiety nie jest grzechem (chodzi
      oczywiście o małżonków). Jest bowiem tylko wykorzystaniem znajomości
      naturalnego, a więc danego przez Boga, rytmu płodności kobiety. Podobnie nie
      jest grzechem współżycie przez takich małżonków, którzy z jakichś przyczyn nie
      mogą mieć dzieci (choćby z powodu wieku). Jest natomiast grzeszne używanie
      takich metod współżycia czy środków, które wykluczają możliwość poczęcia...
      ----------------

      Nie bardzo rozumiem różnicę. Jeśli para współżyje ze sobą tylko w "bezpieczne"
      dni, to znaczy, że NIE CHCĄ MIEĆ DZIECI. W przeciwnym bowiem wypadku bzykaliby
      się kiedy by chcieli. To czyli jednak grzeszą?
      Coś mi to mętnie wygląda.


      a do poprzedniej kwestii, tajemniczości boga - jak on taki tajemniczy, to lepiej
      go olać. po co sobie zawracać głowę istotą, której nie wiadomo o co chodzi..
      • aktsieta Re: wiara.pl 20.04.06, 00:54
        watanabe.miharu napisała:


        > Nie bardzo rozumiem różnicę. Jeśli para współżyje ze sobą tylko w "bezpieczne"
        > dni, to znaczy, że NIE CHCĄ MIEĆ DZIECI. W przeciwnym bowiem wypadku bzykaliby
        > się kiedy by chcieli. To czyli jednak grzeszą?
        > Coś mi to mętnie wygląda.
        >
        >
        > a do poprzedniej kwestii, tajemniczości boga - jak on taki tajemniczy, to lepie
        > j
        > go olać. po co sobie zawracać głowę istotą, której nie wiadomo o co chodzi..

        Co robią jeże w fabryce prezerwatyw? -kinder niespodzianki smile
        • watanabe.miharu Re: wiara.pl 20.04.06, 01:05
          znalazłam kolejnego "kwiatka" na tym portalu, to już jawne kurestwo,
          przepraszam, ale tylko tak można to określić - chodzi o odpowiedz

          > Mam 21 lat niedługo wychodzę za mąż. Mój mąż raz w przed ślubem kochał sie z
          inną kobietą więc kazałam mu zrobić badania na obecnośc chorób wenerycznych
          okazało sie że jest nosicielem wirusa aids. za 2 tygodnie jest zaplanowany nasz
          slub czy jesli po slubie uzyje prezerwatywy w celu ochrony przed wirusem będzie
          to grzech?? Co powinnam zrobić proszę pomóżcie. Z góry dziekuje Bóg zapłać

          Odpowiedź:
          Kościół jest przeciwny używaniu środków antykoncepcyjnych. Prezerwatywa zreszta
          daje tylko iluzję zabezpieczenia przed HIV... Przecież może ulec uszkodzeniu.
          Nawet jeślil będą niezauważalne dla oka. Wirus jest znacznie mniejszy niż plemnik...

          Poradź się może jeszcze spowiednika... Ale na pewno będzie Ci bardzo trudno...
          --------------------
          no i po ptokach... nie wolno używac prezerwatywy i już, a że można przez to
          umrzeć - mówi się trudno. takie sa nauki KK....
          • adam81w Re: wiara.pl 20.04.06, 01:10
            ja w sumie nie wiem czy uzycie prezerwatywy chroni przed aids ?
            • aktsieta Re: wiara.pl 20.04.06, 01:13
              adam81w napisał:

              > ja w sumie nie wiem czy uzycie prezerwatywy chroni przed aids ?

              aids zwalcza sie postem i pokutą smile
              • adam81w Re: wiara.pl 20.04.06, 01:18
                eh no a ja sie na serio pytam czy zarazeni aids moga uprawiac seks ?
                • aktsieta Re: wiara.pl 20.04.06, 01:22
                  adam81w napisał:

                  > eh no a ja sie na serio pytam czy zarazeni aids moga uprawiac seks ?

                  mogą, a kto im zabronismile
                  • adam81w Re: wiara.pl 20.04.06, 01:34
                    no ale beda zarazac !!!
                    • aktsieta Re: wiara.pl 20.04.06, 08:18
                      adam81w napisał:

                      > no ale beda zarazac !!!

                      onanizm jest grzechem smile
                      • adam81w Re: wiara.pl 20.04.06, 13:18
                        onanizm jest super big_grin
                        • aktsieta Re: wiara.pl 20.04.06, 13:33
                          adam81w napisał:

                          > onanizm jest super big_grin

                          też tak myślęsmile
            • nick_penis Re: wiara.pl 20.04.06, 10:44
              Wbrew temu, co twierdzą katoliccy specjaliści od seksu, chroni.

              Że nie chroni w stu procentach?
              Używanie opon zimowych w samochodzie nie chroni w stu procentach przed
              poślizgiem i wypadkiem. Czy to jest argument przeciw stosowaniu opon zimowych?

    • yggdrasill_1987 Re: wiara.pl 28.04.06, 22:19
      Szczęść Bożę!Na jakiej podstawie ustalono kanon ksiąg, które utworzyło Pismo
      Święte?dlaczego uznano,że są one natchnione? Jak osobie wątpiącej wytłumaczyć,
      że Pismo Św spisano pod natchnieniem Boga? Jak Kościół wypowiada się o
      krucjatach?J ak osobę wątpiącą, nastolatkę-17lat przekonać,że Bóg istnieje, że
      opiekuję się nami?mam bliską koleżankę, która pogubiła się w życiu i nie wiem
      jak moge jej pomóc. Zadaje wiele pytań, atakuje Kościół, jak przekonać ją do
      Boga?mówi np,że Kościól mota ludzi, księża tylko wołają na tackę etc.Jak pomóc
      takiej osobie?



      Odpowiedź:
      1. O kanonie i kanoniczności wiele juz napisano. Zajrzyj do artykułów
      najbardziej podstawowych, a więc TUTAJ biblia.wiara.pl/?
      grupa=6&art=1115319486&dzi=1115316281

      2. Dlaczego zuznano, że Pismo Święte jest natchnione przez Boga... Św Paweł
      pisał kiedyś o pismach natchnionych przez Boga. Ale chyba nie to jest
      najistotniejsze. Ważniejsze, że Jezus obiecał Kościołowi Ducha Świętego. Stąd
      przekonanie, że tego typu sprawy w Kościele, jak umieujętne spisanie nauki
      Jezusa, jak wybór ksiąg odpowiadajacych nauce Kościoła, są przez tegoż Ducha
      kierowane...

      3. Kościół wobec krucjat... Chyba ważniejsze od patrzenia przez Kościół na
      własną historię, jest spojrzenie na sprawę z perspektywy nauki. A w tej
      krucjaty nie jawią się jako wyraz chęci dominacji chrześcijan nad muzułmanami.
      Wręcz przeciwnie. To obrona chrześcijaństwa prze ekspansją islamu. Zanim się
      rozpoczęły islam zdążył zniszczyć (lub mocno ograniczyć) chrześcijaństwo w
      północnej Afryce, na Bliskim Wschodzie. Muzułmanie zajęli przecież nawet
      półwysep iberyjski zagrażając terenom dzisiejszej Francji. A kiedy się krucjaty
      skończyły, mieliśmy Turków (też muzułmanów) pod Wiedniem...

      4. Jak przekonać nastolatkę, że Bóg istnieje? Z tego co piszesz wynika, że
      niewiara Twojej koleżanki ma swoje źródło (przynajmniej tak jest motywowana) w
      niechęci do Kościoła. Zdaje się, że argumenty niewiele w takim wypadku dadzą.
      Bo choćby spotkała 100 wspaniałych księży, zawsze będzie mogła przytoczyć
      przykład jakiegoś jednego złego. Raczej więc staraj się świadczyć jej o Bogu, o
      wierze, swoim życiem. Przekonuj ją słowami. Próbuj pokazać, gdzie jej myślenie
      zawiera błąd. Tak jak potrafisz. Ale pamiętaj, że przekonasz ją raczej
      sercem...
      zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1144784098
      =====================================
      Chyba interesujący temat.
    • yggdrasill_1987 Re: wiara.pl 08.05.06, 13:33
      metonimia1
      metonimia1@wp.pl

      Mam 33 lata i 6-letniego syna. Staram sie być dobrą matką, codziennie, choć z
      trudem, jednak znajduję czas dla dziecka. Nie wyobrażam sobie jednak, żebym
      mogła po raz kolejny zostać matką. To przerastałoby mnie psychicznie i
      fizycznie - rozpoczęłam pisanie rozprawy habilitacyjnej, pracuję, prowadzę dom.
      Ze względu na nieregularne miesiączki (stres!), częste infekcje (podwyższona
      temperatura) nie jestem w stanie stosować naturalnych metod regulacji poczęć,
      więc unikam zbliżeń nawet kilka miesięcy. Lektura wpisów na tej stronie
      skłoniła mnie do rozważań - czy to grzech?



      Odpowiedź:
      Jeśli mąż akceptuje taki stan rzeczy, to nie... Trzeba jednak uważać, by nie
      narazić go na cudzołóstwo...

      zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1145378848

      ===================================
      Kilka miesięcy!? Ja młody jestem i sprawy małżeńskie są mi obce, więc proszę o
      komentarz osoby zamężne/żonate.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka