0golone_jajka
28.05.06, 22:02
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53621,3375939.html
Papież ukazał sens i cel cierpienia, które niestety w dzisiejszym świecie jest odrzucane, bo ludzie nie chcą cierpieć i boją się cierpienia
Ludzie pragną być zdrowi i bogaci, a to przecież nie jest celem i sensem życia - podkreśliła. Jej zdaniem, najważniejsze jest to, aby być jak najbliżej Boga, wtedy można być człowiekiem naprawdę szczęśliwym.
Co to za brednie?? Czy to dziwne że ludzie nie chcą cierpieć i że chcą być zdrowi i bogaci??? Zdaniem biednej chorej fizycznie i psychicznie Madzi im ktoś bardziej cierpi tym bliżej ma do boga. Wmówili jej to a ona uwierzyła. Zresztą nie tylko ona. Wiele osób ułomnych, kalekich jest bardzo religijnych. Po prostu nie potrafią pogodzić się z tym co im los zgotował i starają się to wytłumaczyć sobie mieszając w to boga. A to bez sensu. To nie bóg tylko przypadek!