Zdjęcia

03.06.06, 02:03
Dostałem e-mailem 3 zdjęcia, ktore w swoim czasie obiegły cały świat.
Dwie prezentowane fotografie ukazały się w 2002 r. i zostały uznane za "foto
roku". Jedna była na pierwszej stronie "New York Times" jako nadzwyczajne
wydarzenie. Do tego zdjęcia był artykuł "Piękny hym życia". Jest to niebywały
wypadek. Dotyczy płodu mającego 21 tygodni dziecka, Samuela Arnasa. Płód w
łonie matki został zdiagnozowany jako beznadziejny przypadek "cierń bifida"
czyli zniekształcenie, ktore nie pozostawia nadziei przeżycia, tylko aborcja.
Jedynym ratunkiem byłaby operacja płodu w tej fazie rozwoju w łonie matki, a
takich operacji nie robiono. Dr. Bruner, po wielu badaniach dokonanych w
Uniwersyteckim Centrum Medycznym Vanderbilt, w Nashville, w Tennesse,
poinformował, że jest w stanie przeprowadzić taką operację dziecka w łonie
matki. To była pierwsza tego typu operacja i była filmowana przez kamery.
które rejestrowały przebieg. Podczas operacji chirurg wykonał normalne
cesarskie cięcie, wydobył na zewnątrz macicę i zrobił w niej nieduże
poprzeczne nacięcie, przez ktore operował malutki płód Samuela. Dr. Bruner
kończył udaną operację, kiedy niespodziewanie, z tego malutkiego nacięcia
macicy, płód wystawił swą malutką rączkę i uchwycił palec zdumionego lekarza.
To zdjęcie ma tytuł - "Hand of Hope" - ręka nadziei. Chirurg powiedział, że
chwila, kiedy rączka płodu trzymała jego palec, jakby dziękując za dar życia,
była najbardziej wzruszającą w jego życiu. Lekarz przez kilkanaście sekund,
kiedy malusieńka rączka trzymała go za palec, pozostawał jak skamieniały, co
pozwoliło na wykonanie zdjęć. Mam dwa takie zdjęcia, z różnych stron i są
wprost niesamowicie niezwykłe. Trzecie zdjęcie, to już kilku miesięczny
noworodek, w 100% normalny i zdrowy, gdzie jest trzymany na rękach ojca,
uśmiecha się i jest pięknym bobasem.
Oglądając te zdjęcia, powraca problem aborcji, zbrodnia to , czy nie?
    • billy.the.kid Re: Zdjęcia 03.06.06, 08:45
      toto musiał być nad wiek rowiniety płód. jakos nie pamiętam ale chiba takie
      płody jeszcze nie maja zbyt wykształconych rączek i chwytnych opaluszków.
      • the_dzidka Re: Zdjęcia 03.06.06, 09:17
        Ja słyszałam, że to zdjęcie to fotomontaż, a cala historia to coś w rodzaju
        łańcuszka takiego jak ten:
        atrapa.net/chains/fleming.htm
    • sojuz1 To prawda 03.06.06, 10:45
      Jest też nagranie jak ten płód powiedział "Dziękuję Ci doktorze".
    • wladi3 Re: Zdjęcia 03.06.06, 11:26
      Proszę prześlij mi te zdjęcia !
      Co do aborcji - uważam ją po prostu za morderstwo !
      Kto Wybierze Miłość - Nigdy w żadnej sytuacji nie zrobi Komuś krzywdy i nie
      zabije Dziecka !
      Niech Dotknie Waszych Serc Miłość Boga Ojca !
      Kocham Cię Boże Ojcze ! Twój syn Władek .
      • kociak40 Re: Zdjęcia 03.06.06, 14:33
        Proszę Państwa, rożnie można komentować, wydaje mi się jednak, że autorytet
        lekarza, jego nazwisko, świadczy o prwadziwości. Zdjęcia są naprawdę wzruszające
        i warte obejrzenia, czy wierzy się w nie, czy nie. Ten plik ze zdjęciami jest w
        formacie Microsoft PowerPoint - "vita.pps" ma pojemność 237 568 kB (nie jest
        duży). Przeglądając go w tym fomacie (trzeba mieć zainstalowany PowerPoint),
        otwiera się automatycznie, są plansze z opisem itd. Jakby ktoś chciał tylko te
        3 zdjęcia, to mogę zapisać je w formacie JPG i przesłać jako trzy osobne pliki.
        Dla chętnych ich obejrzenia (a bardzo namawiam) podaję adres e-mailowy
        koleżanki, która odbierze Państwa e-maile i adresy na jakie mam wysłać.
        Proszę napisać na adres elka@chello.pl swój adres do wysłki i zaznaczyć
        - plik "vita.pps" lub "3 zdjęcia w JPG".
        • billy.the.kid Re: Zdjęcia 03.06.06, 14:49
          jak wygląda dłoń czteromiesięcznego płodu.?????tam raczej nie widac jeszcze
          palców.taki płód mógłby go złapać raczej za czubek p[aznokcia.
        • sojuz1 Re: Zdjęcia 03.06.06, 14:58
          kociak40 napisał:
          > Proszę Państwa
          W internecie jest taki zwyczaj, że pisze się na "ty".

          >Ten plik ze zdjęciami jest w
          > formacie Microsoft PowerPoint - "vita.pps" ma pojemność 237 568 kB (nie jest
          > duży). Przeglądając go w tym fomacie (trzeba mieć zainstalowany PowerPoint),
          > otwiera się automatycznie, są plansze z opisem itd. Jakby ktoś chciał tylko
          te
          > 3 zdjęcia, to mogę zapisać je w formacie JPG i przesłać jako trzy osobne
          pliki.
          > Dla chętnych ich obejrzenia (a bardzo namawiam) podaję adres e-mailowy
          > koleżanki, która odbierze Państwa e-maile i adresy na jakie mam wysłać.
          > Proszę napisać na adres elka@chello.pl swój adres do wysłki i zaznaczyć
          > - plik "vita.pps" lub "3 zdjęcia w JPG".
          Można znaleźć w google w wyszukiwarce grafiki wpisując "hand of hope". Zwykły
          odruch bezwarunkowy.
          • kociak40 Re: Zdjęcia 03.06.06, 15:43
            sojuz1 napisał:

            > kociak40 napisał:
            > > Proszę Państwa
            > W internecie jest taki zwyczaj, że pisze się na "ty".
            >
            > >Ten plik ze zdjęciami jest w
            > > formacie Microsoft PowerPoint - "vita.pps" ma pojemność 237 568 kB (nie j
            > est
            > > duży). Przeglądając go w tym fomacie (trzeba mieć zainstalowany PowerPoin
            > t),
            > > otwiera się automatycznie, są plansze z opisem itd. Jakby ktoś chciał tyl
            > ko
            > te
            > > 3 zdjęcia, to mogę zapisać je w formacie JPG i przesłać jako trzy osobne
            > pliki.
            > > Dla chętnych ich obejrzenia (a bardzo namawiam) podaję adres e-mailowy
            > > koleżanki, która odbierze Państwa e-maile i adresy na jakie mam wysłać.
            > > Proszę napisać na adres elka@chello.pl swój adres do wysłki i zaznaczyć
            > > - plik "vita.pps" lub "3 zdjęcia w JPG".
            > Można znaleźć w google w wyszukiwarce grafiki wpisując "hand of hope". Zwykły
            > odruch bezwarunkowy.

            No to sprawa rozwiązana, dobre chęci też się liczą. Nie chadzam po internecie,
            nie interesuję się nim. Dużo natomiast pracuję w programach graficznych,
            inżynierskich itd. Internet wykorzystuję prawie wyłącznie dla skrzynek e-
            mailowych, które służą mi do przekazywania swoich prac. Prawdę mówiąc, to zbyt
            dużo siedzę przed komputerem i na forum wchodzę, wyłącznie dla pewnego relaksu,
            krótkiego odpoczynku, potrenowania pisania na klawiaturze i aby "odetchnąć" od
            ślęczenia w obliczeniach i konstrukcji. Dlatego nie znam zasad, zwyczajów,
            wymogów internetowych, nie korzystam z żadnych gadu-gadu, nawiązywania
            kontaktów itd. itd. Zupełnie mnie to nie interesuje i dlatego proszę o
            wybaczenie mi pewnych "nietaktów" jakie być może popełniam. To forum, rozklad
            jazdy autobusów, pewne normy techniczne, skrzynki e-mailowe, są jedynymi
            miejscami gdzie w ogóle wchodzę do internetu. Tyle wyjaśnienia, jeśli mnie to
            dyskwalifikuje w uczestnictwie w tym forum, to mogę nie pisać.
            • anzza Re: Zdjęcia 03.06.06, 17:13
              urbanlegends.about.com./library/bl-handofhope2.htm
              Tutaj to zdjecie. Wyglada na prawdziwe, ale...nawet dzieci juz po porodzie maja
              ten odruch. Aborcja nie wykonuje sie na tym etapie. plodu czteromiesiecznego
              niek nie wykona nawet za pieniadze. Jesli ktos chce zrobic sobie aborcje, to
              musi to przeprowadzic w okresie bardzo wczesnym, kiedy jeszcze nie jest ten
              plód w zaden sposób wyksztaltowany.

              Kociak, nie zacietrzewiaj sie. Nikt nie powiedzial, ze nie chce zebys tutaj
              pisal. Pisz dalej i udzielaj sie prosze. To jest wlasnie dyskusja a nie
              monolog, kiedy pare osób nie ma takiego samego zdania na ten sam temat smile
              • kociak40 Re: Zdjęcia 03.06.06, 22:29
                anzza napisała:

                > urbanlegends.about.com./library/bl-handofhope2.htm
                > Tutaj to zdjecie. Wyglada na prawdziwe, ale...nawet dzieci juz po porodzie
                maja
                >
                > ten odruch. Aborcja nie wykonuje sie na tym etapie. plodu czteromiesiecznego
                > niek nie wykona nawet za pieniadze. Jesli ktos chce zrobic sobie aborcje, to
                > musi to przeprowadzic w okresie bardzo wczesnym, kiedy jeszcze nie jest ten
                > plód w zaden sposób wyksztaltowany.
                >
                > Kociak, nie zacietrzewiaj sie. Nikt nie powiedzial, ze nie chce zebys tutaj
                > pisal. Pisz dalej i udzielaj sie prosze. To jest wlasnie dyskusja a nie
                > monolog, kiedy pare osób nie ma takiego samego zdania na ten sam temat smile

                Tak, to jest to zdjęcie, ale drugie jest lepsze, z innej strony i jest
                wysunięta cała rączka z przedramieniem. Właśnie to drugie zdjęcie zrobiło na
                mnie przeogromne wrażenie, takie "coś malutkie", a już rączkę ma i rusza nią.
                Aborcja może być tylko wyłącznie jeśli ciąża zagraża życiu matki i jeśli płód
                ma wady genetyczne, każda inna sytuacja jest morderstwem i nie ma żadnego
                tłumaczenia.

                Ja nie zacietrzewiam się, tylko nie chcę być nachalny, rozumiem, że poglądy
                klarują się po fermentacji, czyli dyskusji, ktora jest konieczna. Każdy może
                przedstawić swoje poglądy, wszyscy błądzimy - tylko każdy z kimś innym. Jest to
                normalne, tylko trzeba dążyć do lepszego. Jak nawet "zejść na psy", jak to
                mówią, to trzeba się starać na "psy rasowe".
                • billy.the.kid Re: Zdjęcia 04.06.06, 08:55
                  widac z lekka ukształtowana dłoń ale tego chwytu nie bardzo.
                  niemowlaki, przez kilka dni po porodzie maja ten odruch chwytny. jest on tak
                  silny że dziecko można podnieść do góry na tej raczce. i nie w tym nic
                  dziwnego.

                  raczej nie uważam tego za argument przeciw aborrtom.
                • donkichol Aborcja 04.06.06, 18:23
                  > Aborcja może być tylko wyłącznie jeśli ciąża zagraża życiu matki i jeśli płód
                  > ma wady genetyczne, każda inna sytuacja jest morderstwem i nie ma żadnego
                  > tłumaczenia.

                  No dobra, ale mięso jesz? Czyli można zabijać czujące, mające świadomość
                  zwierzę, a np. 1-miesięcznego (czyli bez mózgu i systemu nerwowego) ludzkiego
                  płodu nie można? Tak młody płód nic nie czuje, ani nie wie że żyje.
                  Bądźmy konsekwentni - jeśli jesteśmy "obrońcami WSZELKIEGO życia" (jak fałszywie
                  określają się anty-aborcjoniści),to musimy być co najmniej wegetarianami.

                  Zgadzam się, że gdy zaczyna się tworzyć mózg i nerwy, czyli pojawia się
                  świadomość i być może ból, wtedy zaczynają się problemy moralne. Choć myślę,
                  że na początku tworzenia mózgu i nerwów płód i tak ma znikomą świadomość i
                  zdolność odczuwania bólu, więc życie zwierzęcia należałoby cenić
                  wyżej niż życie płodu W TYM AKURAT OKRESIE !

                  W dyskusjach dominują 2 poglądy:

                  1. w momencie połączenia plemnika z komórką jajową słychać "PSTRYK!" i pojawia
                  się CZŁOWIEK

                  2. płód staje się człowiekiem dopiero wychodząc z brzucha matki.

                  Oba są tak samo śmieszne.
                  To jest stopniowy proces, świadomość płodu rośnie powoli. Może trudno oceniać (i
                  byłoby to kontrowersyjne), kiedy wartość życia płodu równa się życiu jaszczurki,
                  kiedy życiu świni (a to mądre zwierze), a kiedy równa się już życiu narodzonego
                  dziecka.

                  Dlatego proponuję kompromis - ustalmy zakaz aborcji od momentu pojawienia się
                  pierwszych śladów mózgu i nerwów (bodajże od 2. miesiąca). To i tak na wyrost -
                  bo co innego ŚLADOWY mózg, a co innego rozwinięty mózg dorosłego zwierza. No ale
                  skoro tak jesteśmy zapatrzeni w swój gatunek...
                  • billy.the.kid Re: Aborcja 04.06.06, 19:10
                    może...
                    można by od dziecka uczyć dzieci skąd się biora dzieci i wtedy dzieci nie będą
                    metodami drastycznym usuwać dzieci.
                    żeby dzieci nie miały dzieci, dzieci mogą używac zabezpieczenń
                    przeciwdziecięcych. i problem z głowy.

                    ale nastajaszczym KLArTOfLOM to też nie pasuje.
                  • kapitan.kirk Re: Aborcja 16.06.06, 15:10
                    Niestety nie ma tu dobrego wyjścia chyba sad jestem poglądów liberalnych raczej
                    i zupełnie do mnie nie przemiawia koncepcja, w myśl której zapłodniona zygota
                    miałaby być równa człowiekowi. Nie mam też w związku z tym problemów moralnych z
                    tym, że ktoś używa pigułek wczesnoporonnych. Jest jednakże druga strona medalu,
                    bo z kolei mam kłopoty z zaakceptowaniem poglądu, w myśl którego w jednym
                    momencie mamy do czynienia z pozbawionym wszelkich praw płodem w sensie
                    medycznym, a w kilka minut później, po porodzie, dokładnie ten sam organizm jest
                    już pełnoprawnym człowiekiem, za któego zabicie idzie się do kryminału.

                    Tu otóż zaczynają się schody: medycyna wszak postepuje wielkimi krokami i
                    obecnie niczym szczególnym nie jest uratowanie dwudziestokilkutygodniowych
                    płodów (niedługo będzie to pewnie kilkanaście tygodni), któe wraz z faktem
                    poronienia/urodzenia otrzymują prawa obywatelskie. Jak to się ma do faktu, że w
                    wielu krajach (np. Chiny) można bez problemu usuwać ciążę nawet w 7-8 miesiącu?
                    Jest tu jakaś sprzeczność, ani chybi. Mało tego, w dającej się przewidzieć
                    przyszłości zapewne skonstruowane zostaną urządzenia, dzięki którym cały proces
                    od zapłodnienia do (względnego) usamodzielnienia się organizmu będzie można
                    przeprowadzić bez "użycia" tzw. łona matki. Jak wtedy traktować takie dziecko
                    umieszczone w "sztucznej macicy"? Do którego momentu będzie można wyłączenie
                    aparatury będzie aborcją, a od której minuty będzie to już dzieciobójstwo? Są to
                    pytania, które już teraz u etyków (nie tylko wszak katolickich) powodują ból
                    zębów i duszy; a przecież przed nimi koniec końców się nie ucieknie...

                    Proponowana przez jednego z Przedmówców cezura wykształcenia się mózgu i
                    ośrodkowego układu nerwowego jest tylko zamieceniem problemu pod kanapę. Bowiem
                    - parafrazując - to nie jest tak, że "pstryk" i już jest mózg; cały układ
                    rozwija się przecież powoli i stopniowo. Poza tym czy etyczne jest w ogóle
                    przerwanie funkcji życiowych u kogoś/ czegoś, kto/co wprawdzie jeszcze nie może
                    odczuwać, ale o kim/czym zarazem wiadomo, że z chwilą uzyskania odczuć przed
                    śmiercią zaczęłoby się natychmiast bronić?

                    Pzdr
Pełna wersja