billy.the.kid 18.06.06, 10:03 gdzieś tak jakoś przeczytało mi sie że niejaki wojtyła, jak w każdej dzidzinie zresztą był WYBITNYM POLIGLOTĄ. jak to z tym było, czy faktycznie- czy może moze na zsadazie pozdchawiam wsiskik polakuff??? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bloodysunday99 Oczywiscie, on byl wszystkim... 18.06.06, 10:13 Z tego co rozumiem Wojtyla byl czlowiekiem doskonalym. Nie palil, nie pil (moze ciut ciut), nie "heblowal", nie kradl, co tu duzo mowic. Jezeli od czasu do czasu pierdnal jakies slowo po "murzynsku" - znaczy ze byl i wspanialym poliglota... Halleluja... Odpowiedz Link
adam81w Re: języki obce. 18.06.06, 10:24 z tego co wiem to Karol Wojtyla byl poliglota tzn mowil wieloma jezykami wloskim , angielskim itd . Przynajmniej kiedy przyjechal taki prezydent USa papiez rozmawial z nim w 4 oczy . Podobno tez papiez przywiazywal duza wage do nauki jezykow . Moge z cala pewnoscia powiedziec ze nie mowil po angielsku do Anglikow i calego swiata tak jak Ratzinger po polsku do Polakow . Jednak musimy pamietac ze jezyk polski dla Niemca , ktorego jezyk pochodzi z innej rodziny jezykowej niz nasz slowianski jest po prostu trudny . A juz samo nauczenie sie wymawiania naszego jezyka poprawnie dla kogos np z Niemiec po to zeby chocby czytac z kartki jest niezwykle duzym wysilkiem . Ile potrzeba zeby Niemiec zrozumiale mowil po polsku widac chocby po takim Mullerze Sztefanie , ktory juz nawet fajnie mowi ale nadal ma silny niemiecki akcent i widac ze nie umie tego akcentu gdy mowi po polsku zmienic. Moge tez powiedziec ze Wojtyla mowil poprawnie po niemiecku i angielsku jak slyszalem . Nie powiedzialbym ze papiez Wojtyla byl mega mozgiem w kazdej dziedzinie ale w jezykowej i aktorskiej napewno . Zarty z wymowy Ratzingera nie uwazam za strasznie smieszne a czasem to wogole nie rozumiem dlaczego tu sie smiac . Ktos to nazwal jaskiniowym antyklerykalizmem nawet , to wysmiewanie sie z tego jak mowi Ratzinger . Przecietny Polak dukalby strasznie chocby czytajac z kartki w takim wegierskim ktory wg mnie dla Polaka stanowi taki sam poziom trudnosci do opanowania jak polski dla Niemca . Uwazam wiec ze nie ma sensu dowalanie papiezowi akurat za jego wymowe naszego jezyka. Odpowiedz Link
nick_penis Re: języki obce. 18.06.06, 15:28 Ok, racja, tylko po jaką cholerę w takim razie próbuje mówić? Nie może po swojemu, a tłumacz przekłada na nasze - jak w cywilizowanym świecie? Jakbym ja próbował przed kamerami po niemiecku powiedzieć "Czołem żołnierze", to też byłaby kupa śmiechu i dlatego nie próbowałbym. Co nie zmienia faktu, że wieczorem przy piwie zdarza mi się mówić nie tylko po niemiecku z Niemcami, ale i po flamandzku z Belgami (znam około 20 słów Odpowiedz Link
des4 Re: języki obce. 21.06.06, 08:14 > Jakbym ja próbował przed kamerami po niemiecku powiedzieć "Czołem żołnierze", > to też byłaby kupa śmiechu i dlatego nie próbowałbym. Tym się właśnie różnisz od papieża. Z ciebie byłaby kupa śmiechu, z niego raczej nikt się nie śmieje, no może z wyjątkiem osbników prowadzących prywatną wojenkę z religią i na siłe próbujących udowodnić, że są czymś więcej niż komicznym marginesem... Odpowiedz Link
yggdrasill_1987 Re: języki obce. 21.06.06, 09:49 des4 napisał: > Tym się właśnie różnisz od papieża. Z ciebie byłaby kupa śmiechu, z niego > raczej nikt się nie śmieje, no może z wyjątkiem osbników prowadzących prywatną > wojenkę z religią i na siłe próbujących udowodnić, że są czymś więcej niż > komicznym marginesem... Więc twierdzisz, że to nie było zabawne? To dlaczego cały internet się z tego śmieje? Większość internautów jest tym "komicznym marginesem"? A z papieża się nikt publicznie nie śmiał, bo: a) to jednak głowa państwa b) to głowa kościoła i gdyby ktoś publicznie odważył sie powiedzieć złe słowo, to przepełnieni miłością, dobrem, miłosierdziem katolicy spaliliby mu samochód, dom i kota. Odpowiedz Link
des4 Re: języki obce. 21.06.06, 11:25 yggdrasill_1987 napisał: > Więc twierdzisz, że to nie było zabawne? To dlaczego cały internet się z tego > śmieje? Większość internautów jest tym "komicznym marginesem"? Cały internet? Większość? Ja bym raczej powiedział, że kilku dyżyrnych antyklerykałow produkujących taśmowoc antyreligijne wątki na forach... A z papieża się > nikt publicznie nie śmiał, bo: > a) to jednak głowa państwa > b) to głowa kościoła i gdyby ktoś publicznie odważył sie powiedzieć złe słowo, > to przepełnieni miłością, dobrem, miłosierdziem katolicy spaliliby mu samochód, > > dom i kota. Miliony osób uczestniczących w pielgrzamce póki co sa bardziej reprezentatywne niż grupka internetowych frustratów. Te miliony raczej się ze sposobu mówienia papieża nie śmieją... Co do podpaleń, litościwie zostawię to bez komentarza.... Odpowiedz Link
yggdrasill_1987 Re: języki obce. 21.06.06, 11:53 > Cały internet? Większość? Ja bym raczej powiedział, że kilku dyżyrnych > antyklerykałow produkujących taśmowoc antyreligijne wątki na forach... No to zostawmy Internet w spokoju. Wielu ludzi, których znam śmiało się z mowy papieża. Dodam jeszcze, że to nie było wyszydzanie z pogardą, tylko takie sobie żarty w stylu: "Possstraffiam wshyzdkih Polakufff". > Miliony osób uczestniczących w pielgrzamce póki co sa bardziej >reprezentatywne niż grupka internetowych frustratów. Te miliony raczej się ze >sposobu mówienia papieża nie śmieją... I wcale mnie to nie dziwi. Jeżeli ktoś traktuje papieża jak postać nadludzką, świętą, nieomylną, to nie zauważy w takim kaleczeniu języka nic śmiesznego. Wiadomo, że język polski jest trudny pod względem gramatyki, jak i wymowy. I nie ma znaczenia, czy to mówi Chińczyk prowadzący restaurację w Warszawie, Anglik na wycieczce w Krakowie, czy papież z Niemiec. To ZAWSZE będzie śmieszne. > Co do podpaleń, litościwie zostawię to bez komentarza.... A szanowny kolega zna taki środek stylistyczny jak hiperbolizacja? Btw. kolega zna może takie zdanie: "Zgaś światło flecie, albo szyby polecą"? (nie pamiętam czy tak dokładnie) Odpowiedz Link
croyance Re: języki obce. 23.06.06, 01:30 No wiecie co, mnie tam B16 jest obojetny, ale jezeli ktos pozdrawia kogos w jego jezyku, to tylko prostak wysmiewa wymowe zamiast docenic gest. Do mnie w pracy wiele osob probuje pisac pozdrowienia po polsku - sciagaja gdzies z sieci, wiec mnostwo jest bledow, ale zawsze mnie wzrusza, ze ktos zadal sobie trud zeby przynajmniej sprobowac napisac do mnie cos po polsku. Odpowiedz Link
yggdrasill_1987 Jeszcze jedno 21.06.06, 11:59 Ciekawe ile osób z tych "milionów" na pielgrzymkach pamięta, co papież im powiedział, czego się nauczyli? Założę się, że pamiętają tylko "Tsholem shofnieshe", tak jak ze spotkań z JP2 pamiętają kremówki. Odpowiedz Link
nick_penis Re: języki obce. 21.06.06, 10:19 des4 napisał: > Tym się właśnie różnisz od papieża. Tak, istotnie, bardzo się różnię od papieża. Na szczęście. > Z ciebie byłaby kupa śmiechu, z niego > raczej nikt się nie śmieje, no może z wyjątkiem osbników prowadzących prywatną > wojenkę z religią i na siłe próbujących udowodnić, że są czymś więcej niż > komicznym marginesem... Widzisz, cholera, nic na to nie poradzę. Śmieszy mnie Ratzinger i cała ta katolicka hucpa, a nie śmieszy Marcin Daniec ani kawały o Żydach. Takie mam zupełnie nie polskie poczucie humoru... Odpowiedz Link
grgkh Języki obce - trudne ale skuteczne 18.06.06, 16:16 > Zarty z wymowy Ratzingera nie uwazam > za strasznie smieszne a czasem to wogole > nie rozumiem dlaczego tu sie smiac Ja widzę w tym PR, oczywiście czarny, bo w czarnych sukienkach. I dlatego jest to żałosne, tak żałosne, że budzi we mnie odrazę. Nie śmieję się z tego, bo to mogłoby być śmieszne, lecz dlatego, że widzę surrealizm całej sytuacji. Gorsze jest to, że ja mogę to rozpoznać jako cienką grę, ale widzę jak ludzie na to się łapią. Naturalny odruch litości budzą we mnie niepełnosprawni i nigdy, bez dodatkowej przyczyny nie przyszło by mi do głowy, by ich ułomność wyśmiewać, ale gdy staje się ona przedmiotem handlu, elementem gry polegającym na wpłynięciu na postawy ludzi dotyczących czegoś zupełnie innego (religii) i ułomną dziewczynkę wystawia się na czoło ruchu jakichś kółek różańcowych, to przestaje ona (ta dziewczynka) być tylko istotą ludzką, a staje się symbolem. Moja wolność to opór wobec indoktrynacji przy pomocy symboli. Nie jest ważne, czy to kalectwo, czy mówienie w "trudnym" języku. I dlaczego akurat polskim? To wchodzenie tylnymi drzwiami. To fałsz i zakłamanie, bo te religijne idee, bez tych symboli stają się niczym. Spróbujmy oddzielić od religii całą tę otoczkę ceremoniałów - nie zostanie nic, pustka sama, fałszywe bredzenie filozofów. A u podstaw leży ludzka podatność na uleganie manipulacji. A ulegają ci, którzy w szkołach wkuli, ściągnęli, a w ogóle nie za bardzo przykładali się do samodzielnego poznawania świata. I tu się kółko zamyka. Dzięki głupocie można rządzić, a rządzącym na rękę jest nie dbać o edukację. I wystarczy, że papież powie byle co, a durny tłum wpada w ekstazę. I wystarczy, że kaczka powie byle kłamstwo, a ten sam durny tłumek bije brawo, ostrzy kosy i wyprawia się na kaczą opozycję (bo kto nie z kaczym stadem ten musi być wrogiem). Odpowiedz Link
billy.the.kid Re: języki obce. 20.06.06, 17:54 z preziem usa to ija bym się chyba dogadał. tak ze żaden sukces. Odpowiedz Link
des4 Re: języki obce. 21.06.06, 08:19 billy.the.kid napisał: > z preziem usa to ija bym się chyba dogadał. tak ze żaden sukces. Gut myrnink myster prasident...Senkju for konversajszon.... Może by cię zrozumiał... Odpowiedz Link
billy.the.kid Re: języki obce. 21.06.06, 08:29 a coto.ja rąk nie mam zeby dokładniej się dogadac? pokazane dwa paluszki to two, jeden- one, o obie ręce z paluchami-ten. po amerykansku komputer-to komputer, radio,-to radio. jeezcze jak mu powiem hepiberzdej mister prezident-to już jezdem w domu. Odpowiedz Link
nick_penis Re: języki obce. 21.06.06, 10:11 Zapomniałeś o środkowym paluszku pionowo do góry - to jeden z najbardziej zrozumiałych gestów na całym świecie. Odpowiedz Link
billy.the.kid Re: języki obce. 21.06.06, 10:33 o,o,o, ło to miem sie rozchodziło ale nie wiem czy preziowi busiowi można teki cóś pokazać. chiba w tym ichnim pierdlu w guantanamie bym zgnił. Odpowiedz Link