stszymon
26.06.06, 01:32
Dziś zrozumiałem , kto mego smutku winowajca
Kto memu cierpieniu winien
To On , sklepikarz z ulicy niebieskiej
Co w ubrania losu ludzi przyodziewa
Byłem tam razem z kolega
On znalazł w swej szafie adwokacką togę
Pięknie na nim leży musze przyznać
I pewnie niebawem po małych poprawkach
Zabierze ten ubiór do domu życia swego
I tak po kolei wszyscy młodzi klienci zadowoleni wychodzili
Aż przyszedł czas na mnie
Stanąwszy przed szafa swoją byłem pewien
Że będzie tam Twoja sukienka , dobrej pracy zapach i zdrowych dzieci
głosy
Lecz ja , tak młody i głupi nie wiedziałem żeś On tak okrutny
Otwarłem swa szafę i oczom uwierzyć nie mogłem
Bowiem znalazłem tam tylko ciemną i zimną
...
sutannę