Dodaj do ulubionych

Marzy mi sie

13.07.06, 05:17
Parada - marsz ateistow. W centrum Warszawy zakonczony na Placu Zamkowym lub
w Krakowie na Rynku Glownym. Homo moga, dlaczego nie ateisci. Zauwazcie, oni
nie walcza bezposrednio z Kosciolem. Gdyby puruparci potraktowali ich
bardziej "po ludzku" gotowi by kleczec przy oltarzu i calowac pierscienie
biskupow.
W koncu ateisci musza pokazac swoja sile publicznie; dyskusje forumowe przy
dobrze zorganizowanej paradzie ateizmu sa jak bzykanie ... muchy przy ryku
lwa. Jak sadze, nie tylko ja bede zaskoczony ekspresja takiej imprezy. Prosze
tylko bez obrazliwych hasel. Trzeba pokazac klase. Dlatego proponuje by
zostawic lene w domu, natomiast mozna zabrac kotka. Ma on bowiem typowa kocia
nature. Niby wierzy w cos tam, zdolny jest nawet zaakceptowac boga
trojosobowego, ale reszta uwiera go jak ciasne buty. Abstrahujac od ksiezy
nie cierpi rowniez aniol. Sadze ze to uraz z powodu nieudaniej transakcji
sprzedania aniola ktory pomieszkiwal u niego w domu na szafie. No ale tak
bywa gdy ma sie zle rozeznanie sytuacji, inaczej piszac nie rozroznia sie
ziarna od plew (troche "biblijnie" mi sie to napisalo chociaz nie mialem
takiej intencji).
Ad rem, sam sie dolacze do parady bo zawsze lepiej trzymac z mocniejszymi.
Przed marszem proponuje agitacje na forum katoli, bo tam jest bez liku
osobnikow ktorzy udaja neutralnosc ale de facto trzeba im pomoc by
dlugotrwale siedzenie okrakiem na barykadzie podzialow przestalo ich uwierac
w jaja.
Obserwuj wątek
    • lliberte Re: Marzy mi sie 13.07.06, 06:00
      A tak a propos,uwierają Cię jaja ? czy mózg ?
    • lliberte Re: Marzy mi sie 13.07.06, 06:11
      Ateistom nie są potrzebne parady.Parady są potrzebne katolikom,zresztą realizują
      je ciągle w postaci pielgrzymek i innych zlotów,jak biskupi zechcą i kiedy zechcą.
      Nic nie wiesz na temat ateizmu...może parę słów Ci się przyda'

      Ateizm to świat realizmu, rozumu i wolności myśli.
      Ateizm to kultywacja humanizmu i intelektualnej uczciwości, w stopniu
      niepojmowalnym dla ludzi opętanych religią.
      Ateizm jest antytezą psychozy, tępej pokory, oraz dobrowolnej rezygnacji z poznania.
      Ateizm pozwala bez wstydu stwierdzić, że jesteśmy częścią i produktem natury,
      takiej jaka jest naprawdę, bez podpierania się intelektualną protezą religii,
      bowiem lepiej być inteligentnym szympansem niż bezmózgim, kandydatem na aniołka.

      Czy dalej uwiera Cię mózg ? czy jaja ?
      • crazy.berserker Re: Marzy mi sie 13.07.06, 13:52
        lliberte napisał:

        > Ateizm to świat realizmu, rozumu i wolności myśli.
        > Ateizm to kultywacja humanizmu i intelektualnej uczciwości, w stopniu
        > niepojmowalnym dla ludzi opętanych religią.
        > Ateizm jest antytezą psychozy, tępej pokory, oraz dobrowolnej rezygnacji z
        pozn
        > ania.
        > Ateizm pozwala bez wstydu stwierdzić, że jesteśmy częścią i produktem natury

        liberte - moze i moje doswiadczenie zwiazane ze znajomoscia ateistów jest małe
        (zadeklarowanych znam tylko 5) - ale opierając się na nim mogę stwierdzić - to
        co napisałeś powyżej to fantazja i chęc zbudowania sobie piedestału osoby
        światłej, stojącej nad wierzącymi o szczebelek wyżej.

        • lliberte Re: Marzy mi sie 13.07.06, 21:03
          crazy.berserker napisała

          liberte - moze i moje doswiadczenie zwiazane ze znajomoscia ateistów jest małe
          (zadeklarowanych znam tylko 5) - ale opierając się na nim mogę stwierdzić - to
          co napisałeś powyżej to fantazja i chęc zbudowania sobie piedestału osoby
          światłej, stojącej nad wierzącymi o szczebelek wyżej


          Nie możesz niczego podsumować znając tak mało ateistów.Czy stoję wyżej nad
          wierzącymi ? n a p e w n o !!! c.b.d.o. Nie jestem niewolnikiem,więc stoję
          już wyżej niż bezmyślne stado wierzących bez żadnego dowodu.

          • wcalenietakimaly Re: Marzy mi sie 13.07.06, 21:44
            lliberte napisał:

            >>
            > Nie możesz niczego podsumować znając tak mało ateistów.Czy stoję wyżej nad
            > wierzącymi ? n a p e w n o !!! c.b.d.o. Nie jestem niewolnikiem,więc stoję
            > już wyżej niż bezmyślne stado wierzących bez żadnego dowodu.

            Nic nie "okazales" czy udowodniles, najwyzej wlasna bufonade. Po pierwsze nie
            sadze by wiara byla niewolnictwem, wszak kazdy czlowiek ma wolna wole i wolne
            wybory. Po drugie moge przeslac ci liste wierzacych, ktorych naprawde trudno
            zaliczyc do bezmyslnych, w tym grupe wybitnych fizykow. Po trzecie i ostatnie,
            jakiz jest twoj dowod na nieistnienie boga? Troche pokory wobec..... nauki by
            sie przydalo. Jeszcze duzo wody poplynie w Wisle zanim mozna bedzie podpierac
            sie nia w takich sporach.
            >
            • grgkh Re: Marzy mi sie 14.07.06, 01:02
              wcalenietakimaly napisał:

              > lliberte napisał:


              > > Nie możesz niczego podsumować znając tak mało ateistów.
              > > Czy stoję wyżej nad wierzącymi ? n a p e w n o !!! c.b.d.o.
              > > Nie jestem niewolnikiem,więc stoję już wyżej niż bezmyślne
              > > stado wierzących bez żadnego dowodu.

              > Nic nie "okazales" czy udowodniles, najwyzej wlasna bufonade.

              Ależ udowodnił to, co chciał. smile Tyle, że Ty nie pojąłeś tego dowodu, a to już Twój problem.

              > Po pierwsze nie sadze by wiara byla niewolnictwem,

              "Nie sądzisz" smile... No, to się mylisz. Wiara jest niewolnictwem. A wynika to z samej definicji wiary. Zakładasz stałość tej wiary, bo gdybyś tak nie założył, to w pewnych momentach przestawałbyś wierzyć, a wtedy już nie mógłbyś o sobie mówić, że wierzysz (czyli wierzysz stale). A wierząc stale nie dajesz sobie prawa do zmiany tego stanu. A więc jesteś od niego uzależniony, jesteś jego niewolnikiem. Ponadto ten zakaz dowodzenia, że Bóg istnieje wink. Toż to najśmieszniejsza rzecz na świecie. A jak ja Ci powiem, że istnieją krasnale i zakażę Ci dowodzić ich istnienia, to one istnieją? smile))

              > wszak kazdy czlowiek ma wolna wole i wolne wybory.

              Aha. Każdy ma wolną wolę? Tylko wierzącemu nie wolno dowodzić, że istnieje Bóg?

              > Po drugie moge przeslac ci liste wierzacych, ktorych naprawde
              > trudno zaliczyc do bezmyslnych, w tym grupe wybitnych fizykow.

              A ja Ci mogę znaleźć wybitnych ludzi, którzy byli szaleni. Taki np. Nash - jak by nie patrzeć - noblista, a schizofrenik. I Ty uważasz, że to jest argument? A iluż "wybitnych" naukowców okazało się zwykłymi oszustami?

              > Po trzecie i ostatnie, jakiz jest twoj dowod na nieistnienie boga?

              Dowodem pośrednim na nieistnienie Boga jest to, że nie da się udowodnić Jego istnienia. Tym mocniejszym, że światli teologowie i mędrcy kościołów, od zawsze uciekali przed dowodem istnienia. A gdyby Bóg naprawdę istniał, to co by Mu zależało, by potwierdzić swoje istnienie, zamiast tkwić w tej samej szufladce, co bajki? Bóg jest redukowany przez brzytwę Ockhama i dlatego Go nie ma.

              > Troche pokory wobec..... nauki by sie przydalo.

              O, i dobrze, że Ci się to wymknęło. smile A czy wiesz jakie jest podstawowe założenie nauki? Nie wiesz. Otóż polega na tym, że żadnej hipotezie nie wolno odmawiać weryfikacji prawdziwości, w konfrontacji z całą pozostałą wiedzą o świecie. I dlatego z dawniejszej dosłowności Biblii, dziś zostały tylko alegorie.

              > Jeszcze duzo wody poplynie w Wisle zanim mozna bedzie podpierac
              > sie nia w takich sporach.

              Nauka nie dyskutuje z paranauką. I NIGDY nie będzie dyskutowała.
            • lliberte Re: Marzy mi sie 14.07.06, 05:03
              wcalenietakimaly napisał:

              Właściwie to wyręczył mnie całkowicie grgkh,sam bym tego lepiej nie zrobił.
              Nie używaj słów,których znaczenia nie rozumiesz np: bufonada......
              bufonada- fanfaronada, efekciarstwo, zgrywa, wg.T.Kopalińskiego
              czy przez propozycję urządzenia marszu ateistów,nie popisałeś się Ty bufonadą?

              Po trzecie i ostatnie,
              > jakiz jest twoj dowod na nieistnienie boga? Troche pokory wobec..... nauki by
              > sie przydalo


              Przeprowadż mi Ty dowód na istnienie boga.......czekam z niecierpliwością.
              Ja twierdzę,że wszechświatem rządzą "elfy i trolle" udowodnij mi,że się mylę.


              Przydało by się trochę pokory wobec nauki,oj przydało by się,zwłaszcza osobom
              które uznają dogmat i ślepą wiarę w istnienie czegoś,czego nie widzieli.
              Dlatego wybacz,że stoję wyżej powiedzmy szczebelek niż Ty, gdyż nie jestem
              niewolnikiem spętanym wiarą w siły niewyjaśnione i jednakowo wszystkich
              nienawidzę bogów i wszystkie religie tego świata uważam za zgubę ludzkości,
              za przyczynę waśni,wojen,morderstw itp,itd...... co wszystkie religie udowa -
              dniają na przestrzeni wieków. Howgh.
            • lliberte Re: Marzy mi sie 15.07.06, 06:50
              wcalenietakimaly napisał: Po drugie moge przeslac ci liste wierzacych, ktorych
              naprawde trudno
              > zaliczyc do bezmyslnych, w tym grupe wybitnych fizykow.


              Ja też Ci mogę i przesyłam taką listę.

              ateizm.50webs.com/
    • lliberte Re: Marzy mi sie 13.07.06, 06:17
      1. Ateizm uznaje za najważniejszą ludzką wartość rozum. To właśnie posiadanie
      rozumu czyni z człowieka tak niezwykłe zwierzę. Rola rozumu to opisywanie,
      badanie i zmienianie świata. Zdając sobie z niebezpieczeństwa jakie dla
      zabobonów stanowi rozum wszystkie właściwie religie podejmują nieustającą pracę
      aby pomniejszyć jego rolę.
      To co powinno być zweryfikowane przy pomocy chłodnej analizy zjawisk okazuje się
      być nienaruszalną "prawdą objawioną", której rozum tykać nie powinien.
      Ateizm dając rozumowi prymat pośród innych ludzkich właściwości, czyni z niego
      jedną z barier obronnych ludzkiej świadomości przed zabobonami, ignorancją i
      strachem.
      To bowiem strach jest najszybszym sposobem do opanowani człowieka. A tylko rozum
      może nas przed strachem uchronić ukazują złudność jego przyczyn.


      Ateizm uznaje zbyteczność religii zarówno jako sposobu poznania świata, jak też
      jako sposobu opanowania mrocznych ludzkich popędów.

      Historia nad wyraz dobitnie wykazała, że religia nie tylko nie chroni przed
      zbrodnią, okrucieństwem, brakiem współczucia, ale wręcz staje się wyzwolicielką
      najgorszych ludzkich cech.

      Uznając posłuszeństwo "bogu" jako najwyższą wartość religia czyni z dobra i zła
      narzędzia w ręku bóstwa (czytaj: kapłanów), którymi może ono dowolnie
      manipulować. Zło i dobro przestają istnieć jako obiektywne cechy działań
      człowieka, stając się zależne od woli "boga". Bezpośrednim skutkiem takiego
      manewru jest "upolitycznienie" moralności. Ci zaś, którzy mają "boży mandat"
      mogą dowolnie kształtować te pojęcia. Dlatego właśnie tak ważne jest aby usunąć
      religię z życia jednostki i społeczeństwa. Tylko wtedy możliwe będzie zbudowanie
      w miarę obiektywnych kryteriów tego co dobre lub złe.

      Żródło:
      freemen.prv.pl/
      • kociak40 Re: Marzy mi sie 13.07.06, 14:55
        Procesje ateistów są może i bardzo widowiskowe, ale potrzebne są tak samo, jak
        procesje biczowników (bardzo widowiskowe). Jak miałbym wybierać jako widz
        stojący przy krawężniku, wolałbym procesje biczowników (szkoda, że zanikły,
        robiły wrażenie). Choć, zawsze na paradzie, lepiej iść w gromadzie.
        • wcalenietakimaly Re: Marzy mi sie 15.07.06, 22:50
          Kociak, przepraszam ze dopiero teraz odpisuje. Ty zwykle siegasz bardzo gleboko
          w historyczne imponderabilia. Nie wszystko jest stracone. Jesli chcesz
          nacieszyc wzrok widokiem biczownikow, wybierz sie w okresie wielkanocnym do
          Meksyku lub na Sycylie. W srodkowej Ameryce biczuja sie pewnie z nakazu "matki
          guatemalskiej", a na Sycylii z "prikazu" mafii. Tak czy owak na jedno wychodzi
          po chloscie ludzie lagodnieja.
          Chyba masz racje przdalaby sie parada biczownikow w Warszawie, pos Sejmem.
      • marcinlet Re: Marzy mi sie 16.07.06, 09:55
        Skopiowałeś same ogólniki i banały. Z ateizmu nie wynikają żadne ideologie i
        inne poglądy filozoficzne. Taki ateista Nietzsche był np. irracjonalistą. Z
        kolei racjonalistą był wierzący Kartezjusz. Tak samo takiego Sartre'a i Russela
        niewiele łączyło oprócz samego ateizmu. Pisanie, że "ateizm coś tam uznaje"
        poza samym nieistnieniem Boga jest nadużyciem.
        • lliberte Re: Marzy mi sie 16.07.06, 13:03
          marcinlet napisał:
          Z ateizmu nie wynikają żadne ideologie i inne poglądy filozoficzne.



          Ateizm - to światopogląd lub stanowisko ontologiczne przeciwne teizmowi,
          odrzucające wiarę w istnienie bogów. Do ateistów zalicza się zarówno ludzi
          odrzucających wiarę w bogów jak i zaprzeczających ich istnieniu.

          Ateizm dominuje wśród racjonalistów. Źródłem współczesnego ateizmu są
          najczęściej wzrastająca, w miarę rozwoju nauki, sprzeczność między twierdzeniami
          naukowymi a niektórymi wierzeniami religijnymi oraz bunt przeciwko rozumianym
          jako zachowawcze funkcjom religii.

          Religie są źródłem nienawiści,konfliktów,wojen,są czynnikiem niszczącym,nie
          budującym.Ateizm odrzucający nie tylko istnienie Boga i krasnoludków ale i
          religie......przywraca właściwą człowiekowi godność i eliminuje te czynniki.


          Nitzche irracjonalistą ?....poproszę o konkrety

          J.P.Sartre i B.Russel byli filozofami /Russel był jeszcze matematykiem i
          logikiem/ więc prócz ateizmu też ich coś łączyło.
          Jeszcze jedna rzecz ich łączyła....obaj ateiści byli laureatami nagrody Nobla
          J.P.Sartre odmówił odebrania tej nagrody.


          Pisanie, że "ateizm coś tam uznaje"
          > poza samym nieistnieniem Boga jest nadużyciem.

          Nie podzielam tego poglądu.Jeżeli tak twierdzisz to nic nie wiesz na temat
          ateizmu lub nie rozumiesz,ale to Twój problem.Wyżej masz opisane skrótowo
          podstawowe funkcje jakie spełnia ateizm....to za mało ?
          Nie mam czasu na dłuższy wywód.Masz takie same prawo jak ja,obstawać przy swoim
          zdaniu.



          • marcinlet Re: Marzy mi sie 16.07.06, 18:50
            lliberte napisał:
            > Nitzche irracjonalistą ?....poproszę o konkrety
            Sam styl jego pisania, pokrętny, pełen oderwanych myśli, aforyzmów. Bardziej
            poezja niż filozofia sensu stricte. Miała na to wpływ postępująca choroba
            psychiczna, ale też i przeświadczenie o zasadniczej nieracjonalności świata.
            Nie da się go objaśnić na drodze rozumowej, naukowej.
            Umysł nie ujmuje wiernie rzeczywistości, ale wręcz ją fałszuje. Bo
            rzeczywistość jest chaosem. Źródłem poznania jest więc nie rozum ale intuicja,
            działanie, konkretne doświadczenie.
            W bezsensownym świecie nie mają sensu tradycyjne wartości, trzeba
            je "przewartościować" i żyć jako nadczłowiek.
            Racjonalizm zaś zakładał, że rzeczywistość jest uporządkowana i da się
            odczytać.
            Tak samo Nietsche nie był też racjonalistą w sensie klasycznym (koncepcja, że
            poprawne poznanie naukowe jest możliwe tylko przez dedukcyjną racjonalność,
            logiczne wyciąganie wniosków z podstawowych założeń). W pismach Nietschego tego
            nie widać. Nie widziałem w jego pracach zastosowania metody logicznego
            dowodzenia twierdzeń.

            www.britannica.com/eb/article-8874?hook=366002
            "(...)But Friedrich Nietzsche (1844–1900), the third of the IRRATIONALIST
            triumvirate, wrote between 1872 and 1889. A prolific but unsystematic writer,
            presenting his patchwork of ideas in swift atoms of thought, Nietzsche saw the
            task of the philosopher as that of a man who destroys old values, creates new
            ideals, and through them a new civilization. He agreed with Schopenhauer that
            mind is an instrument of instinct to be used in the service of life and power,
            and he held that illusion is as necessary to man as truth. Nietzsche spent much
            time in the analysis of such states as resentment, guilt, bad conscience, and
            self-contempt.

            Kierkegaard, Schopenhauer, and Nietzsche provided for the 19th century a new,
            nonrational conception of human nature, and they viewed the mind not with the
            rational clarity of Locke and Hume but as something dark, obscure, hidden,
            deep."

            Tutaj Nietzsche również się załapał:
            cache.britannica.com/eb/article-9042817?hook=87181
            > J.P.Sartre i B.Russel byli filozofami /Russel był jeszcze matematykiem i
            > logikiem/ więc prócz ateizmu też ich coś łączyło.
            Chodzi o poglądy, nie zawód. Ile wspólnego miała filozofia analityczna Russela
            z egzystencjalizmem Sartre'a oprócz samego ateizmu?

            *Pisanie, że "ateizm coś tam uznaje"
            *poza samym nieistnieniem Boga jest nadużyciem.
            > Nie podzielam tego poglądu.Jeżeli tak twierdzisz to nic nie wiesz na temat
            > ateizmu lub nie rozumiesz,ale to Twój problem.

            Taki ateista d'Holbach był materialistą, ateista Schopenhauer był idealistą.
            Marks też był materialistą, ale to był materializm dialektyczny, różniący się
            od poglądu d'Holbacha. Psychoanalityk Freud był ateistą, behawiorysta B.F.
            Skinner również. Przykłady można mnożyć. Wszyscy ci ludzie jakoś umieli
            pogodzić ateistyczny światopogląd z różnymi poglądami.
            Ateista od biedy może nawet wierzyć w życie po śmierci, bo przecież fakt
            nieistnienia Boga nie zakłada tego, że ludzki umysł nie bytuje w pewien sposób
            po śmierci ciała fizycznego.
    • adam81w Re: Marzy mi sie 13.07.06, 15:06
      mnie sie tez taki marsz marzy . mowilem juz o tym wiele razy ale inni ateisci
      sie boja . szkoda
      • grgkh Re: Marzy mi sie 13.07.06, 16:57
        Ja się nie boję, ale
        1) wydaje mi się to mało skuteczne
        2) jestem leniwy
        3) przegrywa z innymi, ciekawszymi zajęciami

        smile
      • bruner4 Re: Marzy mi sie 13.07.06, 23:27
        Chciałem wam przypomnieć że oficjalnie żyjemy w państwie neutralnym
        swiatopogladowo, stąd parada ateistó jest dla mnie bez sensu, ja proponuję
        urzadzić paradę niezależności od dogmatów i przykazań KK i naszego kleru.
        • donkichol Re: Marzy mi sie 14.07.06, 12:24
          Ja też proponuję, zamiast parady ateistów, paradę antyklerykalną (takie już się
          odbywały od lat 90-tych) lub antyreligijną, propagującą wolność od religii,
          samodzielne myślenie. Ja nie jestem ateistą, lecz jestem wolny od religii, myślę
          zamiast wierzyć.
          • wcalenietakimaly Re: Marzy mi sie 15.07.06, 06:06
            Panowie bez jaj (znowu sie "l" przyczepi). Jak ja "zwla" tak jak ""zwal", na
            jedno wychodzi. Wy chcecie podstepnie wciagnac grupe wierzacych, ktora ma
            trudnosci w respektowaniu niektorych nauk KK (dogmaty itp). To dwulicowcy,
            nigdy sie publicznie nie wychyla.
            Trzeba zostac tylko przy swoich i nazwac rzecz po imieniu. Pokazac swoja sile,
            na ktorej cos sie zbuduje.
            Ja dalej optuje za parada - marszem ateistow. A leniwym doradzam by zbudzili
            sie z letargu. Czas najwyzszy, "diabel" nie spi.





            • lliberte Re: Marzy mi sie 15.07.06, 07:03
              wcalenietakimaly napisał:

              > Panowie bez jaj (znowu sie "l" przyczepi). Jak ja "zwla" tak jak ""zwal", na
              > jedno wychodzi. Wy chcecie podstepnie wciagnac grupe wierzacych, ktora ma
              > trudnosci w respektowaniu niektorych nauk KK (dogmaty itp). To dwulicowcy,
              > nigdy sie publicznie nie wychyla.
              > Trzeba zostac tylko przy swoich i nazwac rzecz po imieniu. Pokazac swoja sile,
              > na ktorej cos sie zbuduje.
              > Ja dalej optuje za parada - marszem ateistow. A leniwym doradzam by zbudzili
              > sie z letargu. Czas najwyzszy, "diabel" nie spi.



              Tym też się marzy : www.redwatch.info/sites/warszawa.htm

              • wcalenietakimaly Re: Marzy mi sie 15.07.06, 22:33
                Nie, nie to zupelnie nie to. To zbyt szerokie uogolnienie. Niemniej dziekuje za
                linka. Pierwszy raz widze ich strone. Mieli byc "out" jesli sie nie myle.
                Dlaczego ciage sa w Internecie?
          • adam81w Re: Marzy mi sie 15.07.06, 08:49
            don kichol parady antyklerykalne odbywaja sie bardzo czesto . niue tak dawno w
            kwietniu byla parada a najblizsza odbedzie sie 29 lipca o 12 00 spod Sejmu .
            To rocznica . 28 lipca mija 13 lat od podpisania konkordatu . Jesli mialbys
            ochote sie przejsc to zapraszam .

            www.racja.org.pl/pliki/zaproszeniestrona.pdf
            • wcalenietakimaly Re: Marzy mi sie 15.07.06, 22:38
              Wlasnie ten konkordat to taki klin ktory stwarza wiele podzialow. Dziwne, bo
              jak pamietam to przewodnia partia SLD go ratyfikowala. Co oni szaleju sie
              opili. Chyba nie byli przy zdrowych zmyslach.
              A swoja droga czy ktos wie ile europejskich krajow ratyfikowalo konkordat z
              watykanem?
    • lliberte Re: Marzy mi sie 16.07.06, 13:48
      F.Nietzche:
      „Potępiam chrześcijaństwo, podnoszę przeciw Kościołowi chrześcijańskiemu
      najstraszniejsze ze wszystkich oskarżeń, jakie kiedykolwiek wyszły z ust
      oskarżyciela. Jest on w najwyższym stopniu skorumpowany... z każdej wartości
      uczynił jej przeciwieństwo, z każdej prawdy kłamstwo, z każdej prawości
      nikczemność duszy... Nazywam chrześcijaństwo jednym wielkim przekleństwem,
      jednym wielkim wewnętrznym zepsuciem, jednym wielkim instynktem zemsty, dla
      którego żaden środek nie jest dostatecznie trujący, podstępny, mały — nazywam je
      jedną, nie dającą się zmyć plamą na honorze ludzkości..."

      Nietzsche był wrogiem religii i chrześcijaństwa, które uważał za "platonizm dla
      ludu". Twierdził, że nauka Chrystusa przejęła od Sokratesa i Platona zgubną i
      fałszywą, w jego przekonaniu — ideę dobra, która jest podstawą panującej
      moralności. Moralności narzuconej nam przez słabych, ale licznych niewolników.
      Ciągle żyjemy w tej epoce — epoce ukształtowanej przez "bunt niewolników". I
      posługujemy się moralnością niewolników, co prowadzi do zwyrodnienia i dekadencji.

      Czy to jest irracjonalizm ?

      www.racjonalista

      • marcinlet Re: Marzy mi sie 16.07.06, 19:04
        lliberte napisał:

        > F.Nietzche:
        > „Potępiam chrześcijaństwo, podnoszę przeciw Kościołowi chrześcijańskiemu
        > najstraszniejsze ze wszystkich oskarżeń, jakie kiedykolwiek wyszły z ust
        > oskarżyciela. Jest on w najwyższym stopniu skorumpowany... z każdej wartości
        > uczynił jej przeciwieństwo, z każdej prawdy kłamstwo, z każdej prawości
        > nikczemność duszy... Nazywam chrześcijaństwo jednym wielkim przekleństwem,
        > jednym wielkim wewnętrznym zepsuciem, jednym wielkim instynktem zemsty, dla
        > którego żaden środek nie jest dostatecznie trujący, podstępny, mały — naz
        > ywam je
        > jedną, nie dającą się zmyć plamą na honorze ludzkości..."

        > Czy to jest irracjonalizm ?

        A co jest w tym emocjonalnym fragmencie racjonalnego w sensie filozoficznym?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka