08.11.06, 17:46
Tak czytając posty na tym forum, a zwłaszcza grgkh, który widzi "czarno" tą
całą religię katolicką, popadam w coraz większy pesymizm, bo chyba on ma
rację. Marzy mi się aby ludzie religijni byli inni, np. załatwiam jakąś
sprawę w urzędzie, mówią mi - "tam to prawie sami wierzący pracują". Wchodzę,
słyszę od urzędników - "proszę, słucham, już służę panu, zaraz będzie
załatwione, proszę usiąść, poczekać chwilę, poprosimy" itd. Żadnych łapówek,
żadnych niedopowiedzeń, pełna kultura i szacunek klienta, dla niego są. Ich
praca to służba ludziom i Bogu. Czy jest to możliwe w katolicyźmie?
Wchodzę do nowo otwartego Urzędu Pocztowego obok mego bloku. Pracownicy to
wierzący, poczta była swięcona przez prałata, na ścianie wisi ogromny krzyż.
Ma 5 okienek, z ktorych tylko zawsze jedno jest czynne. Jest oszklenie, wiec
widać jak bardzo dużo pan, pracownic, kręci się między pokojami. Słychać tam
rozmowy, śmiechy, chodzą ze szklankami z kawą i herbatą, a okienko czynne
tylko jedno. Trzeba długo stać cierpliwie, usiąść nie można bo tylko 4
krzesła, a zawsze jakieś babcie się trafią. Oblany potem od stóp do głów
(raczej odwrotnie) docieram do okienka aby wysłać list polecony. Na biurku
pani "z okienka", stoi obrazek JPII, na szybie przyklejona MB i rózaniec się
zwiesza przyczepiony plastrem. Co mi po tym, że tam pracują tak wierzące
panie?
Jaka tego przyczyna? Tak zastanawiam się stojąc w tej kolejce. Jest taki
termin "przyczyny kryminogenne" czyli takie, ktore wytwarzają deprawacje. Ze
skutkami nie ma co walczyć jak nie usunie się przyczyn, od tego trzeba zacząć.
Tymi przyczynami kryminogennymi w katolicyźmie jest Państwo Watykan i
rozbudowana hierarchia, ktora musi się utrzymać, musi wszelkimi sposobami
zdobywać pieniądze aby istnieć. Tak "psuje" się religię, odchodzi się od
przekazu NT, wprowadza "różne takie" aby zdobywać pieniądze, a to deprawuje.
Tej religii nie da się już naprawić, aby to zrobić trzeba tak jak w
protestantyźmie zlikwidować sakrament kapłanstwa, to jest jądro zła, samo
sedno. Religii zlikwidować się nie da, ale sakrament tak (nie ma go w NT).
Obserwuj wątek
    • bruner4 Re: Marzenia 09.11.06, 00:07
      Ja zauważyłem że najwyzsze ceny są w tych aptekach gdzie krzyże wiszą na
      ścianach.
      • dunajec1 Re: Marzenia 09.11.06, 01:04
        Kociak,cos opowiem ale krotko,moze i niedokladnie bo nie w2szystko pamietam
        W jakiejs miejscowosci w USA kosciol i budynki parafialne warte ok.16 mln.sa
        wlasnoscia parafi ,zaradza tym rada parafialna {maja akt wlasnosci,jako
        jednostka prawna} oto kosciol,czytaj ksieza,nie mogac sie z tym pogodzic ze
        taki majatek nie jest ich zaczynaja proces z ta jednostka prawna o przekazanie
        budynkow dla kosciola,nie udaje sie im,wiec zaczynaja po "bozemu i w imie
        Boga"walczyc o "swoje"wpierw nakladaja klatwe na osoby rady parafialnej,a kiedy
        to nie pomaga{Bog ich nie wysluchal,czy nie chcial?}odwoluja ksiedza i nie ma
        komu polugiwac czy tez odprawiac mszy,co robi rada parafiajna? gdzies na swoj
        rachunek znajduja ksiedza ktory zaczyna tam pracowac,ale tego bylo za duzo dla
        biskupa i kardynala,najpierw natychmiastowe zaniechanie poslugi kaplanskiej,ale
        ten ksiadz widocznie rzeczywiscie z powolania nie przestaje tego robic, i co
        dalej?Ano EKSKOMUNIKA tego kapelana.
        Co tam sie teraz dzieje,nie wiem,bo kurka siwa czlowieka szlag trafia jak
        widzi jak te oszusty,wyciagaja rece po "co laska" Ale kiedys to sie im
        skonczy,pytanie tylko ,kiedy.
      • kociak40 Re: Marzenia 09.11.06, 01:06
        Bardzo dobre spostrzeżenie, nie sprawdzałem ale zapewne tak jest.
        Widać jak mogą księża oszukiwać przy ołtarzu, nie bojąc się krzyża,
        to symbol ten, w sklepach i urzędach, służy tylko do "przywabiania",
        coś w rodzaju robaka na haczyku u wędkarza.
        Muszę tu napisać o dwóch wypadkach z jakimi spotkałem się osbiście.
        Pierwszy dość dawno temu, popsuł mi się zawór w pralce automatycznej, drobiazg,
        ale nie mogłem go kupić w sklepie. Zdecydowałem wejść do punktu napraw pralek i
        płacąc za usługę wymiany, otrzymać taki zawór, sam mogę wymienić. Przedstawiłem
        sprawę, mężczyzna ~ 50-tki, właściciel punktu, wziął jakiś cennik, powertował,
        z półki zdjął pudełko z nowym zaworem i powiedział - 5 zł. To piszę teraz 5 zł,
        wtedy zrozumiałem 50 zł, gdyż w głowie mi się nie mieściła taka cena jaką podał.
        Wyjmuję 50 zł, a on na to, że nie ma wydać reszty, macham ręka, że nie trzeba
        reszty. On zabiera to pudełko i mówi, że za inną cenę nie sprzeda, taka jest
        cena hurtowa i on za taką kupił. Myślałem, że zwariował, poszedłem rozmienić
        banknot, szybko wróciłem, dałem te 5 zł i dostałem ten zawór. Opowiadałem to
        znajomym jako kuriozum, że facet pewno był pijany. Ktoś znał ten zakład i
        powiedział, że właściciel to ŚJ, on więcej bez pracy nie weźmie.
        Drugi to niedawny przypadek. W nocy wracałem taxi do domu, widziałem, że
        licznik wybije więcej niż mam przy sobie, dlatego powiedziałem, że zastawię
        dowód, on poczeka przed blokiem, ja pójdę po pieniądze i zapłacę. Tak się stało.
        Wróciłem z banknotem wyrównującym cenę "do góry", podałem i rządam dowodu.
        Kierowca nie oddaje go, tylko coś grzebie w pudełku z bilonem. Ciemno, nie wiem
        czego szuka, powtarzam prośbę o zwrot dowodu, mój banknot już położyłem na
        półce samochodu. On oddaje mi resztę, ja nie chce wziąźć tylko chce dowod
        osobisty. Niestety, muszę wziąźć resztę aby otrzymać dowód. Też później
        dowiedziałem się, że to ŚJ. Dziwna religia, szkoda, że nie katolicka.
        • kociak40 Re: Marzenia 09.11.06, 01:18
          Ten wcześniejszy post był odpowiedzią na post brunera4, ten dla dunajca1.
          Czytałem o tym, mnie to nie zaskakuje, dawno już zrozumiałem, że najgorszą
          mafią deprawującą ludzi jest kler katolicki, prawdziwie go określają ŚJ, że to
          wielka nierządnica, to ten biblijny Wielki Babilon. Nie jestem zwolennikiem ŚJ,
          ale w tym twierdzeniu całkowicie się zgadzam i przez to czyję pewien sentymeny
          dla ŚJ, że rozszyfrowali tak dobrze.
        • krzyc_h Re: Marzenia 09.11.06, 10:22
          kociak40 napisał:

          > Wróciłem z banknotem wyrównującym cenę "do góry", podałem i rządam dowodu.
          > Kierowca nie oddaje go, tylko coś grzebie w pudełku z bilonem. Ciemno, nie wiem
          >
          > czego szuka, powtarzam prośbę o zwrot dowodu, mój banknot już położyłem na
          > półce samochodu. On oddaje mi resztę, ja nie chce wziąźć tylko chce dowod
          > osobisty. Niestety, muszę wziąźć resztę aby otrzymać dowód. Też później
          > dowiedziałem się, że to ŚJ. Dziwna religia, szkoda, że nie katolicka.

          W takim razie ja chyba ostatnio coś kupiłem na allegro od ŚJ bo dziwny jakiś ten
          sprzedawca.
          Zapłaciłem przelewem i dla uproszczenia zaokągliłem kwote w góre ale sprzedający
          odesłał mi nadpłate która wynisiła aż trzy grosze.
        • bruner4 Re: Marzenia 10.11.06, 02:54
          Teraz rozumiem dlaczego KK podciąga ŚJ pod sekty.
      • krzyc_h Re: Marzenia 09.11.06, 10:10
        bruner4 napisał:

        > Ja zauważyłem że najwyzsze ceny są w tych aptekach gdzie krzyże wiszą na
        > ścianach.

        Ale niestety teraz wiszą we wszystkich aptekach (i nie tylko w aptekach) sad
        przynajmniej w mojej okolicy.
    • grgkh :))) 09.11.06, 09:40
      kociak40 napisał:

      > Tak czytając posty na tym forum, a zwłaszcza grgkh,
      > który widzi "czarno" tą całą religię katolicką

      Niestety, to nie ja wybierałem najczęściej używaną kolorystykę sutanny i habitu. Widać, już w początkach religii założono, iż będzie się ona bruidziła i tego brudu nie powinniśmy dostrzegać. Tymczasem wynaleziono okulary i częstość ich używania (ja je także noszę) doprowadziła do lepszego postrzegania (nie)czystości tej ideologii.
      • dunajec1 Re: :))) 10.11.06, 02:27
        Kociak,co do SJ,tez mam bardzo dobre zdanie o nich,gdyby wszycy inni tacy
        byli,eh,marzenia.
        • kociak40 Re: :))) 10.11.06, 02:45
          dunajec1 napisał:

          > Kociak,co do SJ,tez mam bardzo dobre zdanie o nich,gdyby wszycy inni tacy
          > byli,eh,marzenia.

          To dość nieliczna grupa religijna, są niejako wszyscy zaangażowani, muszą
          wszyscy chodzić od drzwi do drzwi, głosić tą religię, a nie każdemu chce się to
          robić. Jest więc jakby automatyczny odsiew ludzi mało zaangażowanych. To jedna
          sprawa. Druga, to to, że oni spodziewają się Armagedonu już na dniach, każdy
          dzień może być ostatnim dla nich więc nie ma czasu aby grzeszyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka