Religia.......?

29.01.07, 20:16
Czesc,

Jestem stalym "czytaczem" tego forum ale dotad sie jeszcze nie ujawnialem z
moimi pogladami.
Cenie sobie wiele osob zabierajacych w tym miejscu glos ale nie dokonca moge
sie zgodzic z { czesto pojawiajacym sie }twierdzeniem o bezsensownosci
istnienia religi, i z "poboznymi zyczeniami" jej rychlej smierci smile majacej
jakoby przyniesc wyczekiwana przez racjonalistow "rozowa przyszlosc"
Chcac nie chcac musicie chyba przyznac ze wklad "cywilizacyjny" religii jest
niebagatelny i bez tego dodatku nasza cywilizacja byla by o wiele bardziej
ubozsza { o ile byla by jeszcze cywilizacja.}

    • 0golone_jajka Re: Religia.......? 29.01.07, 20:25
      Faktem jest, że to religia często była spoiwem które nie pozwalało się narodom rozpaść, a kapłani dzierżyli w rękach kaganki oświaty. Niemniej teraz, w XXI wieku ta rola religii jest już przebrzmiała i nieaktualna. Można sobie też zadac pytanie, co by było, gdyby kapłanie nie skrywali swej wiedzy dla swoich partykularnych celów (czytaj: kasa, władza, seks) tylko podzielili się nią z ogółem? O ile szybszy byłby wówczas rozwój świata! Dziś, w rozwiniętych społeczeństwach, zapotrzebowanie na kapłanów jest coraz mniejsze. Religia zrobiła swoje, zbierając przy tym krwawe żniwo, teraz może już odejść.
      • grzrzybek Murzyn zrobil swoje, Murzyn moze odejsc..? 29.01.07, 20:52
        wiesz, Jajka, nie zgodze sie z Toba. faktem jest, ze to, co obserwujemy obecnie
        wokol siebie, w Polsce, to jakas parodia religii, ktora rzeczywiscie moglaby sie
        skonczyc z korzyscia dla wszystkich.
        niemniej wydaje mi sie, ze zawsze bedzie na swiecie taki typ ludzi, ktorym
        religia jest potrzebna. religia pomaga wielu ludziom uporac sie z rzeczami, z
        ktorymi nie potrafia sie uporac sami. np.
        - ze smiercia bliskich osob (zawsze to fajnie wierzyc, ze wszyscy sie po smierci
        spotkamy),
        - z samotnoscia (fajnie wierzyc, ze zawsze jest przy tobie niewidzialny
        przjaciel - bog, ktory cie kocha i dzieki temu nigdy nie bedziesz sam),
        - z ciezka choroba (funkcja terapeutyczna religii - pomaga oderwac swoje mysli
        od smutnej rzeczywistosci, daje wizje szczesliwego zycia po smierci, poprawia
        nastroj, a nawet moze przyczynic sie do poprawy stanu zdrowia),
        itd., itp.

        ludziom to pomaga. zawsze bedzie pomagac, niezaleznie od poziomu cywilizacyjnego.
        pomysl np. o nieuleczalnie chorych dzieciach, ktorym i tak nie dane jest pozyc
        zbyt wielu lat - moim zdaniem religia od swojej pozytywnej strony jest dla nich
        wrecz wskazana. przeciez one wiedza, ze umieraja - niech zamiast smutku i
        strachu przed smiercia maja choc tyle w zyciu pozytwnego - swiadomosc, ze
        jeszcze maja przed soba jakies fajne zycie po smierci.
      • trickstero Re: Religia.......? 29.01.07, 21:12
        Mircea Eliade twierdzil ze "XXI wiek nalezec bedzie do Homo Religious i {po}
        mimo niesamowitego rozwoju technologi i laicyzacjii zycia, religia nie zniknie
        z horyzontu intelektualnego ludzkosci" {swobodna parafraza}, ba moim zdaniem
        nie tylko nie zniknie ale nawet przewiduje renesans religijnoscii w przeciagu
        nastepnych 50 lat.
        Byc moze nie bedzie to religinosc instytucjonalna lub zwrocona w strone
        monolitu judeo-chrescijanskiego, wielu moich kolegow wieszczy nawrot neo-
        poganizmu {sic!} lub sugeruje kierunek na new age, w kazdym badz razie
        przyszlosc rysuje sie bardzo religijnie.

        • grgkh Re: Religia.......? 29.01.07, 22:02
          trickstero napisał:

          > Mircea Eliade twierdzil ze "XXI wiek nalezec bedzie do Homo Religious
          > i {po} mimo niesamowitego rozwoju technologi i laicyzacjii zycia,
          > religia nie zniknie z horyzontu intelektualnego ludzkosci"
          > {swobodna parafraza}, ba moim zdaniem nie tylko nie zniknie ale nawet
          > przewiduje renesans religijnoscii w przeciagu nastepnych 50 lat.

          Niestety, masz rację. Bo religia to podstawowy pokarm duchowy ludzi prostych, a jak zrobić, by ich WSZYSTKICH wykształcić i wychować? To niemożliwe. A teraz nastają wieki wszechdostępnej i wszechogarniająceju komunikacji międzyludzkiej, co przepływowi religijnych i innych jej podobnych doktryn tylko sprzyja.

          Chcemy, by ludzie byli wolni, a więc nie da się im zabrać tego, co jest najlepszym narkotykiem dla dusz. Cóż z tego, że to narkotyk - uzależnia, ogłupia, doprowadza do destrukcji osobowości człowieka członka całej społeczności (jako przeciwieństwo jednostki z wizją lepszego życia po śmierci)?

          Czeka nas jeszcze bardzo długa droga i nie wiadomo, co na jej końcu.
    • grgkh Re: Religia.......? 29.01.07, 21:53
      > nie dokonca moge sie zgodzic z { czesto pojawiajacym sie }
      > twierdzeniem o bezsensownosci istnienia religi,

      OK. Nie nazywajmy tego bezsensownością, bo to świadczyć by mogło, że w ogóle w historii ludzkości jakiś docelowy sens istnieje. Nie istnieje taki prawdziwy, o liczącym się wyraźnie wpływie, z którym ludzie w większej masie lub dłużej mogliby, czy chcieliby się liczyć.

      Wiesz, żeby móc to oszacować, trzeba dotrzeć do prawdziwych danych, które nie są nawet tak bardzo głęboko ukryte, ale ilość i sposób prezentacji fałszów im przeczących bardzo utrudnia ich ropowszechnianie. Jeśli chodzi o chrześcijaństwo, to polecam Ci - jeśliś nie czytał - Karlheinza Deschnera. Kryminalna historia... Tak on to podsumował i starł się tego dowieść.

      Świat antyczny dokonał odkryć i zbudował cywilzację, której jakość dziś oceniamy fałszywie, bo taki obraz nam podsuwało chrześcijaństwo od zawsze. Dlaczego? To jasne: "tamci źli, a my dobrzy". Ile wieków trzeba było czekać na pokonanie oporów religii zwalczającej prawdziwą naukę, to wiemy z historii. A obecny atak kreacjonistów na ewolucjonizm? A dyskredytowanie innych od "naturalnej" metod antykoncepcji, prezerwatyw, inżynierii genetycznej. Religia ZAWSZE taka była i, nie łudźmy się, taka będzie, bo taka jest jej natura. I co z tego wynika? ...

      > i z "poboznymi zyczeniami" jej rychlej smierci smile majacej
      > jakoby przyniesc wyczekiwana przez racjonalistow "rozowa przyszlosc"

      ... Otóż to, że racjionaliści nie budują wizji "różowej przyszłości", lecz przyszłości bez wad religii.

      Istnieje kilka liczących się ideologii, mempleksów, których rolą jest raczej dzielenie niż łączenie ludzi i niechęć do uświadamiania ich, że wzajemna, wyniszczająca rywalizacja nie ma sensu. Ich główną osią jest pokazywanie różnic, a więc wyznanie, język, kolor skóry, zwyczaje kulturowe itp.

      Różowa przyszłość ludzkości leży tam, gdzie zabraknie, gdzie będzie najmniej tych ideologii.

      Religia i inne "izmy" są narzędziami władzy - działają na zasadzie: ogłupić, zmanipulować i bezstresowo rządzić. Ich przeciwieństwem jest wiedza, racjonalizm myślenie, wolność, a najpierwsza i najważniejsza - wolność myślenia.

      To tylko cel. Nie łudźmy się, że będzie idealnie, ale starajmy się ku niemu podążać. Eliminujmy narzędzia władzy, a więc i religię. Bądźmy mądrzejsi i innych takimi czyńmy.

      I jak smętnie na tym tle wygląda polska teraźniejszość z jej zakłamaniem, skupianiem władzy w jednym ręku, powrotem do mroków ciemnoty religijnej, brakiem fachowości w rządzeniu państwem...

      > Chcac nie chcac musicie chyba przyznac ze wklad "cywilizacyjny" religii jest
      > niebagatelny i bez tego dodatku nasza cywilizacja byla by o wiele bardziej
      > ubozsza { o ile byla by jeszcze cywilizacja.}

      Tak, wkład cywilizacyjny religii jest niebagatelny. Niech ją szlag trafi. Gdyby jej nie było, świat byłby całkiem innym światem. Jestem przekonany, że lepszym.
      • trickstero Re: Religia.......? 29.01.07, 22:21
        He he widze ze przemawia przez ciebie prawdziwy anarchista { wierz mi to
        bliskie mojemu sercu smile
        Tak znam "Historie kryminalana kosciola" tak jak i inne pozycje Deschnera {
        jestem religioznawca z wyksztalcenia lol } ale odwolujac sie tylko do faktow
        negatywnych w historii chrzescijanstwa nie mozna zbudowac obiektywnego
        spojrzenia na role i przyszlosc religi.
        Jestes bardzo radykalny w swoich pogladach co sobie cenie, lecz rownoczesnie
        napawa mnie to strachem, scisle wyselekcjonowane fakty doprawiasz emocjami a
        tego racjonaliscie { za ktorego chyba sie uwazasz } raczej nie wypada robic ?!
        Nie zrozum mnie zle, wcale nie twierdze ze chrzescijanstwo { czy jakakolwiek
        inna religia } ma posiadac "patent" na prawde, ja tylko uwazam ze religia
        bedzie istniec doputy dopuki bedzie po ziemi chodzic gatunek Homo Sapiens.

    • edico Re: Religia w faktach i na wesoło :)) 30.01.07, 02:58
      trickstero napisał:

      > Chcac nie chcac musicie chyba przyznac ze wklad "cywilizacyjny" religii jest
      > niebagatelny i bez tego dodatku nasza cywilizacja byla by o wiele bardziej
      > ubozsza { o ile byla by jeszcze cywilizacja.}
      >
      To Ty tak uważasz i masz do tego oczywiście prawo..
      Jednak czy w ramach tego "wkładu cywilizacyjnego" religii Kościół zlikwidował
      jedyną uczelnię medyczną w Europie założoną przez arabów w Hiszpanii???

      Podobny zresztą wkład cywilizacyjny dla kultury i wiedzy Europy przyniosło
      wyznaczenie lokalizacji i parametrów nieba i czyśćca nad Europą. Piekła mimo
      wszystko Kościół nie potrafił tak precyzyjnie zlokalizować, chociaż zabronił
      Stanom Zjednoczonym Ameryki Północnej wydobywania ropy naftowej, by czasem w
      piekle nie zabrakło paliwa dla heretyków :o))

      Mam nadzieję, że nie będziesz mi miał za złe, o ile odpuszczę sobie resztę
      komentarza do tego postu.
      • grzrzybek a jednak badzmy uczciwi 30.01.07, 11:47
        skupianie sie na samych minusach religii to nie jest specjalnie racjonalne
        podejscie.
        zgodze sie, ze na polu nauki religia nie wniosla nic szczegolnego, ale rozwoj
        cywilizacji to nie tylko nauka. jest jeszcze kultura i sztuka, gdzie mozna
        znalesc wiele pozytwnych wplywow religii. osobiscie uwielbiam sztuke sakralna -
        w szczegolnosci piekna muzyke (mam tu na mysli Haendla, Bacha, czy Mozarta, w
        zadnym razie Arke Noego wink ) i architekture - zawsze, kiedy zwiedzam jakies
        stare miasta, lubie ogladac zabytkowe koscioly. wiele z nich to istne
        majstersztyki architektoniczne, tajemniczy klimat gotyku, przepych i bogactwo
        szczegolow baroku, elegancja klasycyzmu.

        mam nadzieje, ze dzisiejsi ateisci - racjonalisci nie sa podobni do
        niegdysiejszych barbarzynskich bolszewikow, ktorzy piekne swiatynie zamieniali w
        magazyny i dewastowali perly europejskiej sztuki, tylko dlatego, ze byly one
        zwiazane z religia uncertain (we Lwowie do dzis sporo mozna zobaczyc takich
        zdewastowanych kosciolow, az smutek bierze)
        • grzrzybek zaraz ktos pewnie napisze... 30.01.07, 11:50
          ze te piekne swiatynie budowano za pieniadze zdarte z biedakow... uncertain wiem, i
          dalej mi sie podobaja tongue_out wink
          • dagmama A co tam! 30.01.07, 13:05
            Bardzo lubię sztukę sakralną, kościoły, rzeźby, malarstwo.
            Nawet Arkę Noego. bo kolędy mi się podobają, a te dzieciaczki fajnie śpiewająsmile
    • radzimir11 Re: Religia.......? 30.01.07, 15:20
      Jeszcze jeden glos w sprawie. No tak, tylko co on mowi?smile
      "He'll let you burn in hell for not following his 10 commandments -
      but he loves you."

      George Carlin on Religion
      www.youtube.com/watch?v=SzHlMs2rSIM&mode=related&search=
Inne wątki na temat:
Pełna wersja