Religijna agresja

03.06.07, 19:08
Agresja jest jedną z najważniejszych cech ludzkich charakterów. Potrafimy ją
tłumić, ale jednak to ona umożliwia osiąganie skutecznej przewagi nad innymi
osobnikami naszego gatunku i to między innymi, a może nawet głównie ona
napisała całą dotychczasową, burzliwą historię ludzkości. A jak ją wzmóc, by
na niej zarobić? Choćby poprzez religię.

I dlatego nie można powiedzieć, że jakaś religia już TERAZ po agresję nie
sięgnie. Sięgną po nią ludzie. Za pomocą religii. I wcale nie musi to być
islam, choć zapowiada on nam ustami prezydenta Iranu walkę aż do zwycięstwa.
I jest to faktycznie walka przeciwko innej religii. Odwieczna walka o
dominację. O zniszczenie innych. O unifikację ludzkich myśli. O uczynienie z
nas mięsa armatniego. O to, byśmy stali się niewolnikami. Idei i tyrana ją
wyrażającego.

Czy nasz świat spłonie kiedyś w atomowym ogniu, bo tak się to podoba jakiejś
idei, jakimś szaleńcom nią opętanym? Nie jest to wcale niemożliwe... Jutro?
Za parę lat? Raz uruchomionej lawiny zdarzeń nie da się zatrzymać, tak jak
IIWŚ rozpętanej przez Wodza, który "wiedział", że "tak" trzeba robić i
wciągnął w ten potworny taniec ludzkie rzesze. Wodza, który "niósł" prawdę,
prawo i sprawiedliwość. Dla swoich. Bo tak jest w końcu zawsze, gdy prawda
jest jedna i niepodważalna.

Ahmadineżad:_Trwa_odliczanie_do_zniszczenia_Izraela
Pełna wersja