kociak40
23.07.07, 23:34
""To była pielgrzymka po życie; pielgrzymi wyjechali szukać Boga i znaleźli
Go, On wyszedł na ich spotkanie - mówił wikariusz generalny Biskupa Polowego
ks. płk Sławomir Żarski podczas mszy św. w warszawskiej Katedrze Polowej
Wojska Polskiego, odprawianej w intencji poszkodowanych w wypadku polskiego
autokaru we Francji.
- Pięknie mówili nasi praojcowie: ruszasz w podróż - przeżegnaj się, jedziesz
daleko - pójdź do spowiedzi. Lecisz samolotem - zrób rachunek sumienia, pójdź
do komunii, a będziesz miał "bilet niebieski", nie ten z LOT-u czy PKP. (...)
Ci pielgrzymi są już w niebie - powiedział ks. Żarski.""
Jak przypuszczam, ten ks. Żarski bardzo żałuje teraz, że nie zabrał się z tą
pielgrzymką, mógłby teraz te poglady głosić w Niebie, do którego tak łatwo by
trafił. Na inną możliwość, on nie ma co liczyć.