dagmama
22.08.07, 16:17
Na e-mamie ktoś sie zapytał, po co ludzie żyjący w konkubinacie
(czyli nie żyją "po katolicku") chrzczą dzieci i jeszcze się
awanturują, kiedy ksiądz stanie okoniem, chcą skargę do kurii pisać.
Okazało się, że większość ludzi uważa za całkiem normalne
ochrzczenie dzieci, mimo, że ślubu kościelnego nie mają, a co
więcej, do kościoła nie chodzą, a co więcej, czasem w Boga nie
wierzą.
Ostatnio w realu rozmawiałam z jedną znajomą o przedszkolu. W
przedszkolu jest religia. Wyszło, że obie jesteśmy niewierzące i
przeciwne religii w przedszkolu. Mówię, że ubrać choinkę, pośpiewać
kolędy i posłuchać "Opowieści biblijnych" zawsze można, ale nie
chciałabym, żeby mały się za bardzo wczuł, bo do komunii ze
wszystkimi nie pójdzie. A ta znajoma, ze dlaczego. Ja mówię, że mały
nieochrzczony. To oczy zrobiła! Bo dziecku trzeba wybór zostawić.
Co to za wybór, jak się jest od razu chrześcijaninem?
Czy tutaj można znaleźć rodziców, którzy nie ochrzcili dzieci, czy
sama jestem taka frajerka?