Informacja

26.09.07, 20:43
Niezbyt ścisła i dokładna, ale zawsze. Być może kogoś to
zainteresuje?
Byłem własnie dzisiaj na okresowym badaniu krwi, przed gabinetem
siedziały tylko dwie panie, trzymały już waciki na zgięciu ręki, a
więc zostały obsłuzone. Wszedłem, krew pobrano taką "banieczką"
prózniową i powiedziano mi, że muszę trzymać taki wacik przez 20
minut, a nawet dłużej, bo może wystąpić podskórny krwotok. Jak
trzeba, to trzeba. Usiadłem dwa krzesła dalej od tych pań, pusto,
nie ma więcej chętnych do pobierania krwi. Siedzimy tylko w trójkę,
w zupełnej ciszy, jak w szpitalu psychiatrycznym. Na przeciwko
wielki plakat, jakiś kapucyn, czy też inny gruby mnich, reklamuje
leki ziołowe, wskazuje wyciągniętą ręką nazwy leków. Sam okaz
zdrowia, jak poseł Kalisz z SLD, tak "piekne" grube lico, aż chce
się kupić te leki.
Nagle te dwie panie zaczynają między sobą rozmowę, własnie co do
tych leków ziołowych, które wskazuje mnich. Nie zwracam uwagi, co do
tych leków zakonników mam wyrobione zdanie, drogie bo drogie, ale
skuteczność mają dośc dużą, zwłaszcza w drodze do nieba, zakonnicy
też ludzie i pohulać lubią, muszą miec za co. Droga do nieba
łatwiejsza, a przy okazji może także trochę na zdrowiu pomogą.
Nagle wypowiedz jednej z pań zaczyna mnie zaciekawiać, mówi do tej
drugiej pani(tu dokładnie nie dosłyszałem, jest jakiś zakon księzy -
Kamedułów? Karmelitów? coś na "K"), którzy nie tylko leki sewują na
wszystkie choroby i to bardzo skuteczne, ale co więcej, specjalizują
się w spowiedziach. Spowiedz u nich to prawdziwa przyjemność, nie
żałują rozgrzeszeń (widać jakieś większe uprawnienia mają w
odpuszczaniu grzechów?), nie pytają się, czy daje się w kosciele na
tacę, czy wypełniamy 5 przykazanie kościelne względem proboszcza,
tylko rozgrzeszają. Tak jej się podobają te spowiedzi, że jeździ tam
co miesiąc. Popatrzyłem na nią dłużej, czym ona może tak grzeszyć?
chyba marzeniami! Doszedłem do wniosku, że nawet jakby na turnusie
sanatoryjnym w Krynicy Górskiej była, to nie musiałaby do tych
kamedułów? Karmelitów? jechać. To tak w temacie pobocznym.
Natomiast informacja jest dość ciekawa, jak ktoś np. chce być
chrzestnym, boi się iść do spowiedzi do proboszcza, to może jak "w
dym" do tych księzy zakonników, tam spowiedz łatwa i przyjemna.
A jako świadek przy ślebie kościelnym? to samo, itd.
    • nangaparbat3 Re: Informacja 27.09.07, 15:29
      Moze jednak lepiej spędzic czas z kotem?
Pełna wersja