Dodaj do ulubionych

Bóg jest Panem naszego życia i śmierci.

30.07.08, 18:24
Czy wolno nam pozbawić się samemu naszego zycia??Popelnić samobojstwo??
Nie. Nie wolno .Bóg dał nam życie to tylko on może je odebrać . Przykazanie Boże "Nie zabijaj". Czy to przykazanie nie zakazuje także zabijania siebie? Bóg dał nam życie i przykazał abyś my je zawsze szanowali. W każdej sekundzie naszego życia podtrzymywani jesteśmy w istnieniu przez Tego, który jest Życiem Prawdziwym. Jedynym, który może zabrać żywot jest tylko ten "najwyższy" Człowiek ktory popełnia samobójstwo jednocześnie popełnia ciężki grzech
Ludzie ktorzy mają skłonności samobojcze to ludzi chorzy psychicznie i powinni być leczeni.
Jakie jest Wasze zdanie n/t samobójstwa?

Obserwuj wątek
    • alana_chan Re: Bóg jest Panem naszego życia i śmierci. 30.07.08, 19:32
      Zgadzam sie z toba jezeli chodzi o leczenie - ale nie samych sklonnosci do
      samobojsta ale czynnika ktory do tego doprowadzil. A te sa rozne tak jak rozni
      sa ludzie... Wiem o tym wiecej niz bym chciala...
      A co do samobojstwa jako czegos niegodnego [bo jako niewierzaca nie uznaje
      pojecia grzechu]?
      Co kraj to obyczaj. W Japoni seppuku to honorowe wyjscie z sytuacji bez wyjscia.
      W naszej kulturze, w latach miedzywojennych wsrod "dzentelmenow" obowiazywal
      zwyczaj ze brak mozliwosci splacenia dlugow, szczegolnie dlugow hazardowych
      wymagal na osobie ktorej sie to przytrafilo strzelenia sobie w lep. Ale to bylo
      kiedys i gdzie indziej, osobisice uwazam samoboja jako ostateczna ucieczke od
      swiata i swojej bezsilnosci...
    • watanabe.miharu Re: Bóg jest Panem naszego życia i śmierci. 30.07.08, 19:40
      Jeszcze jest tak możliwość: jesteś chory nieuleczalnie, ból jest nie do zniesienia - chcesz skrócić te męczarnie. Czy to też jest złe?

      Rozpatrywania samobójstwa z punktu widzenia religijnego nie podejmuję się. Nie zamierzam też oceniać samobójcy - niby dlaczego, przecież nikogo nie skrzywdził. Odebrał sobie życie - SWOJE. Miał do tego prawo. Tak wiec osądzanie takich osób przez innych ludzi uważam za bezpodstawne i nieuprawnione.
    • caroli_ne_86 "non compos mentis" 30.07.08, 21:09

      Dlaczego każdy samobójca jest uznawany za chorego psychicznie??
      Psychika to przecież nie ..organ jak ..mózg to ..abstrakcja i nie ma żadnej choroby tylko jest ..problem.
      Nazywanie człowieka " chorym psychicznie" to bron słowna- wiadomo ,ze słowa mają ogromną moc ..rażenia!
      Każdy człowiek powinien mieć możliwość decydowania o tym czy chce żyć czy też... i mozliwość zakończenia życia kiedy tego ..chce - to moim zdaniem jest właśnie wolność i odpowiedzialność za ..siebie .
      Szpitale psychiatryki"i lekarze którzy nam narzucają z góry co dla nas jest dobre a co nie i potrafią siłą nas zmusić do swoich ..racji to tak naprawdę ograniczają naszą wolność - w tej sytuacji nasza wolność i ..odpowiedzialność jest ..złudna.
      Pozdrawiam smile
      pl.youtube.com/watch?v=ruSsGcmPaR0
      • alana_chan Re: "non compos mentis" 30.07.08, 21:42
        Oj racja racja. Mialam z tym problemy i paru "doktorkow" probowalo mnie
        przekonac do swoich racji. Pozniej byl samoboj i trafilam do szpitala - ale
        wtedy juz wiedzialam ze nalezy poprostu milczec i mowic to co oni chca uslyszec
        - wyszlam po miesiacu...
        Kolezanka jednak, w podobnej sytuacji wyladowala w zakladznie na 2 lata - i
        wyszla tez dopiero po tym jak nauczyla sie klamac... Sory ale cos tu jest nie
        tak - czy leczenie psychiatryczne ma sprowadzac sie do nauki klamania?
        • caroli_ne_86 Re: "non compos mentis" 30.07.08, 22:04

          Dlaczego psychiatra uważa ,ze podając mi pastylkę "życia"to jest dla mnie najlepsze rozwiązanie a nie np. to,że może być nim samobójstwo?
          Wiem , pytanie retorycznesmile
          Uważa ,że podał 'pastylkę' i moje życie będzie już ..szczęśliwe.
          Dlaczego on decyduje o rzekomej chęci życia ..za mnie??
          Czuję się jak niewolnik pozbawiony godności ktory nie może sam decydować o swoim ..życiusad(((
          Tyle na dziśsmile
          Zyczę pięknych snów i radosnego ..porankasmile
          Dobranocsmile
          pl.youtube.com/watch?v=e2Ma4BvMUwU
          • obt37 Re: "non compos mentis" 31.07.08, 11:35
            Caroline ,rozmawialiśmy juz kiedys o tym ,pamietasz??

            Świat jest podzielony,- nierówno, jest większośc i mniejszość. I racje sa po
            każdej ze stron.

            Przynależność do większości wymaga stałego znieczulenia - to nie musi byc
            tabletka, może być stępienie wrażliwości. Ale jest też sporo racji w tym, co
            prof. Dąbrowski pisał o integracji pierwotnej i dezintegracji pozytywnej - znasz?
            • caroli_ne_86 Re: "non compos mentis" 31.07.08, 21:30
              obt37 napisał:

              Ale jest też sporo racji w tym, co
              > prof. Dąbrowski pisał o integracji pierwotnej i dezintegracji pozytywnej - znasz?

              Karolusmile
              Wiesz ,ze nie mam mam pamięci do ...nazwisk? -kiedyś czytałam ,może to był prof. Dąbrowki?- tak w wielkim skrócie chodziło chyba o to ,ze człowiek wrażliwszy musi burzyć swój świat co jakiś czas - by go odbudować w mądrzejszej formie. Bo nie może nie zadawać sobie dramatycznych pytań, dotyczących własnej egzystencji.
              Burzenie to jest postrzegane z zewnątrz jako naruszenie normy ....psychicznej.

              Wracając do ..psychiatrii- dla psychiatry juz samo planowanie samobójstwa jest podstawą do zamknięcia człowieka w więzieniu udającym ..szpital [ psychiatryku] oczywiście zgodnie z obowiązująca ..ustawą a udaremienie samobójstwa jest dla niego jednoznaczne z przywróceniem chęci do życia...

              Jeśli ktoś decyduje sie na samobójstwo to powinniśmy jego decyzję uszanować bo napewno życie jest dla niego ogromnym ciężarem- nie sprowadzać tego ciążaru do uniwersalnych powodów bo to jest już narzucaniem sensu ..życia.

              Cóż .jak na ironię..czytałam, że mimo całego systemu prewencji liczba samobójstw jak również odsetek osób które są postrzegane jako "chore psychicznie " .....rośnie...sad((((
              Pozdrawiamsmile
      • georg54 Re: "non compos mentis" 01.08.08, 13:20

        > Każdy człowiek powinien mieć możliwość decydowania o tym czy
        chce żyć czy też
        > ... i mozliwość zakończenia życia kiedy tego ..chce - to moim
        zdaniem jest właś
        > nie wolność i odpowiedzialność

        Biblia mówi o ludziach małej wiary i dużej wiary.Bóg daje wizje
        spraw, które mamy wykonać. Wskazuje w ten sposób naszą drogę, bo
        jeśli nie widzimy czegoś w życiu duchowym, to na pewno tego nie
        osiągniemy.Osoby posiadające żywą wiarę nie mogą czynić źle, bo
        owocem żywej wiary są dobre uczynki oraz posłuszeństwo Bogu.
        Poki ludzie nie przyjmą Jezusa, do poznania prawdy i do zbawienia
        nie dojdą.

        Gdzie byli Twoi rodzice z e nie wpoili ci podstawowych zasad
        moralnych .Tego jak masz zyć!!Samobojstwo jest potepiane przez
        Boga !!!
        Mam 30 letnia corke ktora wychowuje dwoje dzici zgodnie z
        przykazaniami Bozymi Jak Ty zyjesz?I ludzie tacy jak TY???zASTANOW
        SIE NAD TYM.PRZEMYSL NIGDY NIE JEST ZA POZNO ZEBY ZWROCIC SIE DO
        BOGA ,PROSIĆ O ŁASKĘ I ZALOWAC ZA SWOJE GRZECHY
        • prokasia75 Re: "non compos mentis" 01.08.08, 13:41
          georg54 napisał:

          > Gdzie byli Twoi rodzice z e nie wpoili ci podstawowych zasad
          > moralnych .Tego jak masz zyć!!Samobojstwo jest potepiane przez
          > Boga !!!

          Łatwo jest zawyrokować w imieniu Boga, co Georg? Łatwo potępić?
          Tylko Bóg zna serce osoby, która popełnia samobójstwo.
        • caroli_ne_86 Re: "non compos mentis" 01.08.08, 20:25
          Georg54
          Odpowiedziałam Ci już pod innym watkiem .
          Tu zapytam: dlaczego osoby religijne traktują swe uczucia jako wyjątkowe i domagają się, aby również świat pozareligijny zaakceptował wyjątkowość tych uczuć???Dlaczego symbole dla niektorych osób religijnych bywają ważniejsze niż żywi Ludzie???sad(((((A co z uczuciami Ludzi ..niereligijnych???
          Pozdrawiam
    • truten.zenobi Re: Bóg jest Panem naszego życia i śmierci. 30.07.08, 22:09
      a z czego wnosisz że samobójsto to grzech?
      a może akt miłosierdzia, tak jak dobicie cieżkorannego na wojnie.
      jak eutanazja..
      nie pochwalam i nie zachęcam do samobójstwa ale myśle że zbytnio je
      demonizujecie..


      to bardzo ciekawe jak chrześcianie interpretują biblię...

      przypowiesć o wdowim groszu jest potwierdzeniem obowiązku wywalania
      kasy na pasibrzuchów...
      los króla dawida mają udowodnić że zdrada jest cięzkim grzechem...
      podobnie los onana ma udowodnić że masturbacja to grzech...
      • georg54 Re: Bóg jest Panem naszego życia i śmierci. 01.08.08, 13:40
        truten.zenobi napisał:

        > a z czego wnosisz że samobójsto to grzech?
        > a może akt miłosierdzia, tak jak dobicie cieżkorannego na wojnie.
        > jak eutanazja..
        > nie pochwalam i nie zachęcam do samobójstwa ale myśle że zbytnio
        je
        > demonizujecie..
        >
        >
        > to bardzo ciekawe jak chrześcianie interpretują biblię...
        >
        > przypowiesć o wdowim groszu jest potwierdzeniem obowiązku
        wywalania
        > kasy na pasibrzuchów...
        > los króla dawida mają udowodnić że zdrada jest cięzkim grzechem...
        > podobnie los onana ma udowodnić że masturbacja to grzech...

        Wspolczuje Ci Ale zawsze mozesz trafic do Boga On Cie przyjmie a
        wtedy Twoje zycie nabierze barw radosnych i sensu .
        >
        • truten.zenobi nie za bardzo rozumiem... 01.08.08, 18:56
          o czym bełkoczesz...
          • georg54 Re: nie za bardzo rozumiem... 02.08.08, 15:20
            truten.zenobi napisał:

            > o czym bełkoczesz...
            Dziecko ja mowie a nie belkocze
            >
    • xtrin Re: Bóg jest Panem naszego życia i śmierci. 31.07.08, 17:22
      444.k napisała:
      > Jakie jest Wasze zdanie n/t samobójstwa?

      Pod względem etycznym samobójstwo samo w sobie jest moim zdaniem neutralne, o
      ile okoliczności nie nacechują go inaczej (np. samobójstwo w celu ratowania
      innych jest dobre, a niszczące innych - złe).

      Pojęcie "grzechu" dla mnie nie istnieje, więc z tego perspektywy nie ocenię.
      Natomiast zastanawia mnie pokrętność "Boga" - z jednej strony stawia człowieka w
      sytuacji, gdy ten żyć już nie jest w stanie (zsyłając na niego chorobę czy
      nieszczęście), z drugiej potępia ucieczkę od owego życia.




      "Suicide is not a solution
      But it remains an excellent option"
      • rkcb Re: Bóg jest Panem naszego życia i śmierci. 01.08.08, 01:39
        > Natomiast zastanawia mnie pokrętność "Boga" - z jednej strony
        > stawia człowieka w sytuacji, gdy ten żyć już nie jest w stanie
        > zsyłając na niego chorobę czy nieszczęście), z drugiej potępia
        > ucieczkę od owego życia.
        Po prostu bóg jest sadystą napawającym się cierpieniem ludzi. Cała historia
        religii chrześcijańskiej tego dowodzi.
        • georg54 Re: Bóg jest Panem naszego życia i śmierci. 01.08.08, 13:21
          Samobojstwo jest niedopuszczalne przez Boga Bog dał zycie i tylko
          BOG MOZE JE ZABRAĆ.
          • prokasia75 Re: Bóg jest Panem naszego życia i śmierci. 01.08.08, 13:43
            Szatan też może. Duch śmierci to nie Duch Boży, prawda?
            • billy.the.kid Re: Bóg jest Panem naszego życia i śmierci. 02.08.08, 21:13
              życie to dał mi mój łociec- a cholera go zresztą wie-może sąsiad- a ty jakiogoś
              nowego sąsiada wymyśliłeś-bóg- nie, nie mam takiego sąsiada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka