Dodaj do ulubionych

Religia VS Teoria ewolucji

02.07.09, 17:24
Niewiele tez naukowych wzbudza podobną awersję wśród fanatyków religijnych jak
teoria ewolucji. Obecnie ta (silnie udokumentowania i na 99,99% słuszna, ale
wciąż) teoria jest najczęściej atakowania, próbuje się negować promując
pseudoteorie typu "teoria inteligentnej kreacji itd.

Być może wynika to z tego, że wgłębiając się w teorię ewolucji można (choć nie
trzeba) łatwo dojść do wniosku, że życie rozwijało się na oślep, nie według
jakiegokolwiek planu.
Obserwuj wątek
    • azayaka ID 02.07.09, 19:09
      Trochę o teorii inteligentnego projektu:

      www.inteligentny-projekt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=101&Itemid=103
      • truten.zenobi Re: ID 20.07.09, 23:04
        użycie słowa teoria sugeruje że jakieś twierdzenie ma podstawy
        naukowe a tak w istocie nie jest!

        oczywiście można rozważać taką możliwość ale jak na razie nikt nie
        przedstawił żadnego dowodu/poszlaki wykazującej że takie coś mogło
        mieć miejsce.

        głównymi dowodami piewców tip jest brak dowodów przeciwnych, oraz
        luki w teorii ewolucji...

        ... w zasadzie można by długo wyjaśniać ale dla mnie istotniejsze
        jest to dlaczego kręgi religijne chcą udawać że ich bajania także
        mogą mieć naukowe podstawy...

        moim zdaniem odpowiedź jest prosta ma to na celu zdezawuować naukę
        jako metodę poznania świata a z drugiej strony racjonalizować i
        nobilitować religię... czyli nic innego jak propaganda polityczna o
        tyle niebezpieczna że jej celem jest cofnięcie poziomu kultury
        społeczeństwa do średniowiecza...
    • truten.zenobi Re: Religia VS Teoria ewolucji 20.07.09, 23:22
      nauka i religia to dwa różne światy które mogą znaleźć pewien wspólny
      punkt odniesienia tylko na gruncie filozofii tj. zarówno religia jak
      i nauka jest metodą poznania świata.. tyle że nauka jest metodą
      opartą doświadczeniach i logice a religia na wierze i dogmatach..

      oczywiście jedno względem drugiego jest totalnie sprzeczne ale też
      trudno je porównywać gdyż rozwijają się w dwóch różnych
      przestrzeniach.

      ale problemem tak naprawdę nie jest tik sama w sobie ale to że ktoś
      stara się tą koncepcję nazywać teorią czy w inny sposób nadawać jej
      pozory nauki
      (zresztą nie tylko o tik chodzi wiele innych żądań/nacisków KK
      motywuje pseudonaukowymi wywodami)
      tak naprawdę nie chodzi o poznanie świata ale o propagandę. jest to chwyt socjotechniczny a każda poważna dyskusja konfrontująca TE z TIK
      nobilituje ta drugą a w raz nią inne pseudonaukowe wywody..

      oczywiste jest też dlaczego "główna linia frontu" przebiega właśnie
      poprzez konfrontowanie TE z TIK.
      TE sama w sobie jest odbierana jako największe zagrożenie i stąd ten
      frontalny atak...

      oczywiście gdyby chodziło tylko o wiarę nie było by problemu.. ale tu
      chodzi o politykę, o to że religie tak naprawdę nie są oparte na
      wierze ale na zniewoleniu umysłów a koncepcje związane z TE robiły
      straszny wyłom i stawiały niewygodne pytania..
    • grgkh Ewolucja 21.07.09, 22:59
      inquisition napisał:

      > Niewiele tez naukowych wzbudza podobną awersję wśród fanatyków
      > religijnych jak teoria ewolucji.
      > Obecnie ta (silnie udokumentowania i na 99,99% słuszna, ale
      > wciąż) teoria

      Chciałbym przypomnieć, że WSZYSTKO, co mówimy o świecie jest TYLKO teoriami.

      To podejście wynika z faktu, że nie znamy i nigdy na pewno nie poznamy założeń, na których opiera się działanie świata. Droga eksperymentu wiąże się zawsze z pewnymi ograniczeniami. Są to:
      - niedokładność pomiaru;
      - niepewność, czy nasza ocena dotyczy samych założeń reguł Wszechświata, czy wielkości pochodnych widzianych z poziomu dowolnie odległego od tych założeń (a nie mamy jak obiektywnie stwierdzić, z jakiej perspektywy Wszechświat obserwujemy, bo jesteśmy w nim uwięzieni jako jego część);
      - uśredniania się danych, z czego wynika, że nie wiemy na pewno, czy obserwujemy dane elementarne, czy pochodne uśrednione;
      - kontekstu, gdyż nasze obserwacje mogą dotyczyć wycinka przestrzeni lub czasu, który nie jest charakterystyczny dla całości Wszechświata;
      - itp.

      Poza tym istnieją systemy, które budujemy od założeń (aksjomatów). W nich sprawa ma się całkowicie odmiennie, gdyż wszystkie tezy możemy tam próbować weryfikować poprzez odnoszenie się do aksjomatów i logiki, którą w nich przyjęliśmy, a która umożliwia dowodzenie prawdziwości i falsyfikowanie tez.

      Opisywanie Wszechświata polega więc na dopasowywaniu systemów o znanych założeniach do danych, które nam oferuje Wszechświat. Jeśli się wszystko zgadza z doświadczeniem, to przyjmujemy, że system o znanych aksjomatach może być tym samym, który jest naszym światem. Jeśli się przestaje zgadzać, to odrzucamy go lub przyjmujemy w ograniczonym zakresie (dla wybranego kontekstu) i szukamy dalej nowego, matematycznego opisu całości.

      Z teorią ewolucji jest o tyle dobrze, że ewolucji podlega we Wszechświecie wszystko, nie tylko życie biologiczne. Ewolucję możemy zauważyć na każdym kroku, w każdej POWTARZAJĄCEJ się zmienności. Widzimy ją na podstawie śladów, które pozostawia po sobie, a które poznajemy po stadiach rozwoju, ale także, gdy już o niej wiemy, możemy sami nią sterować, wykorzystywać tak, by osiągać zamierzone przez nas cele. I to ostatnie spostrzeżenia jest najlepszym dowodem na jej istnienie.

      Prawdziwy opis świata to taki, który
      1) uwzględnia wszystkie ślady zmienności, będącej już tylko przeszłością,
      2) daje się zapisać w postaci konkretnych reguł zmienności i
      3) pozwala skutecznie przewidywać przyszłość.
      W prawdziwym opisie świata nie powinno być elementów nadmiarowych, zbędnych, a reguła konieczności ich eliminacji nazywana jest brzytwą Ockhama.

      Ponieważ opis świata jawi się nam jako zbiór reguł jego działania, nie ma więc w nim miejsca na nic, co nie byłoby regułami, i to regułami ściśle ze sobą powiązanymi. Nie ma wśród tych reguł boga, a w konsekwencji bóg nie istnieje w ogóle. Nie jest zdefiniowany. Nie posiada żadnych cech, które nie byłyby nieboskie. A to, co nazywamy światem, jest w rzeczywistości tylko jego opisem, opisem reguł działania, drogą od przeszłości, przez teraźniejszość, ku przyszłości. Ten opis świata, tworzony mozolnie od kiedy się pojawili w nim ludzie i zaczęli myśleć, i go badać, też podlega ewolucji, doskonaleniu się, jak cała nasza wiedza o świecie. Ewolucja jest wszędzie, jest podstawową właściwością Wszechświata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka