Dodaj do ulubionych

zwyczaje Tunezyjczyków

17.06.10, 21:51
tydzień temu wróciłam z wakacji z Tunezji i oczywiście zakochałam
się w Tunezyjczyku, czego nie planowałam i dotąd nie mogę w to
uwierzyć.. mam pytanie do kobiet, które miały do czynienia z
męzczynami z Tunezji- wymieniliśmy się mailami i nr telefonu, ja
czekam na sygnał od niego i cisza:( napisałam maila, nie odpowiada,
czy to znaczy ze nie chce mieć kontaktu? czy moze oni natychmiast
nie odpowiadają, znając ich poczucie czasu... czy powinnam wysłać
sms lub zadzwonić? cyz czekać? ale jak długo..
Obserwuj wątek
    • aisha.4 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 18.06.10, 09:29
      każdy człowiek jest inny, nie znam twojego chłopaka więc trudno mi
      powiedzieć dlaczego jeszcze się nie odezwał. Mogę powiedzieć jak
      było w moim przypadku. Rok temu też poznałam tam chłopaka i tak jak
      Ty wymieniliśmy się e-mailami i nr telefonów. Dzień po moim powrocie
      do Polski zadzwonił, potem przysyłał smsy i tak jest do tej pory.
      Dzwonimy do siebie od czasu do czasu i codziennie piszemy smsy.
      Myślę że powinnaś poczekać aż on się odezwie, Ty zrobiłaś już
      pierwszy krok. Teraz pozwól jemu się wykazać.
      • ursula373 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 18.06.10, 10:31
        dzięki za odpowiedź, wiesz sytuacja była trochę bardziej
        skomplikowana, słabo znam angielski i obawiam się, ze podczas rozmów
        z nim mogliśmy się nie zrozumieć w wielu kwestiach, z tego co czytam
        na tym forum, dziewczyny dostaja smsy od swoich Tunezyjczyków, a on
        milczy.. ale nigdy też nie zagadnął mnie o pieniądze ani o możliwośc
        przyjazdu do Polski, sama nie wiem co myśleć, bo mi się pierwszy raz
        coś takiego przydarzyło,, a jestem mężatką, i powiedziałam to
        Tunezyjczykowi, gdyż chciałam być szczera:( pewnie to go odstraszyło
        • lusia-2 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 19.06.10, 10:16
          jemu nie potrzebny sms czy mail , najlepiej kase wyslij a przekonasz
          sie jak będzie ciebie kochał.
        • trzeci-konkwistador w Tunezji to chyba francuski? 24.08.10, 23:41
      • muszka.o Re: zwyczaje Tunezyjczyków 19.07.10, 09:26
        on poprostu tacy są ja też utrzymywłam kontakty z tunezyjczykiem
        poznałam go w hotelu w 2007 roku miałam z nim kontakt przez 2 lata a
        teraz jego telefon milczy.Nie daj się nabić w tzw.butelkę.pozdrawim
    • liliowewzgorze Re: zwyczaje Tunezyjczyków 19.06.10, 17:27
      widocznie nie chce miec z Toba kontaktu, bo znajac tunezyjczykow, odpisuja
      szybko i to nachalnie.
      • ursula373 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 19.06.10, 17:46
        Asiu- Liliowewzgórze, chciałabym z Tobą porozmawiać na gg albo przez
        maila, nie na forum, gdyż z wpisów na tym forum widzę, ze dużo wiesz
        o Tunezji i tamtejszych mężczyznach. jeśli nie masz nic przeciwko
        temu , odezwij się, podam ci maila lub gg, będę wdzięczna...
        • blanka.pl Re: zwyczaje Tunezyjczyków 20.06.10, 21:20
          Jeśli podałaś mu wszystkie namiary i zrobiłaś ten pierwszy krok pisząc do niego - to dziwne że chłopak milczy. Być może jest wiele powodów dlaczego tak jest i najlepiej będzie jak zaczekasz co dalej się wydarzy.
          • emocjonalka Re: zwyczaje Tunezyjczyków 20.06.10, 22:52
            eh, no wreszcie jakas nowa pani co ma problem. Moja diagnoza jest taka: wzial nr
            tel bo co zaszkodzi? ale!poznal nie mezatke i po sprawie. W dodatku brak jezyka
            w porozumiewaniu sie...daj spokoj.
            • ursula373 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 21.06.10, 21:57
              nie znałam wczesniej tego forum, bo nie interesował mnie ten temat..
              czytam i włosy mi się jeżą na głowie, ale wszystkich Arabów należy
              tak oceniać? ten, za którego sygnałem czekam, miał na imię Walid i
              mieszkał w Hammamecie, moze ktoś zna? już 2 tygodnie a on milczy...
              nic mu nie płaciłam ani nie fundowałam, wprost odwrotnie, moze
              dlatego się nie odzywa:(
              • hussaa-2 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 22.06.10, 01:09

                ale uważaj bo może sie odezwac ,ja na twoim miejscu bym sie juz nie
                odezwała, jezeli to ten walid ktorego ja znam to wspłczuje ci
                dziewczyno, straciłam wszystko i zostałam pieniadze,oczywiscie
                cierpiałam ale mi juz przeszło, dlateg ostrzegam ciebie przed nim, bo
                teraz on moze robic wszystko zebys za nim biegała, pozdrawiam i badz
                czujna
                • hussaa-2 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 22.06.10, 01:15
                  Zapomniałam dodać ze oni na poczatku wszystko pieknie ładnie, pozniej
                  robia wszystko zeby wzbudzic poczucie w nas takie ze musimy pomoc im i
                  im rodzina , czyli mama chora lub oni chorzy na cos i nie maja w nikim
                  w sparcia , ale oczywiscie nie poprosi bezposrednio o pieniadze tak tob
                  azakreci ze to ty mu az oferujesz pomoc pieniezna a oni oczywiscie będa
                  mowic ze nie mogą przyniąc pieniedzy i tak dalej i dalej pozdrawiam
                  • emocjonalka Re: zwyczaje Tunezyjczyków 22.06.10, 20:21
                    uwielbiam te manipulacje, to takie proste. Podpisuje sie pod poprzednim postem
                    • rafixpl Re: zwyczaje Tunezyjczyków 24.08.10, 15:19
                      proste to są baby, które łykają wszystko jak pelikany:D
              • fala32 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 23.06.10, 19:14
                Czy ten ten Twoj Walid z Hammametu jest bardziej czarny od innych? A moze ma
                stoisko w Jasmin? A trzeci ktorego znam miezska w dzielnicy Oued Ennahel. Moze
                to ktorys z nich?
                A z drugiej strony o czym rozmawialiscie i jak skoro zadne z Was nie mowi w
                jezyku drugiego? I skoro jestes mezatka, to po Ci kontakt z Walidem? Tyle tu
                krytykow chlopakow z Tunezji a nam Polkom tez bylo by co nawrzucac......
                • ursula373 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 23.06.10, 19:27
                  hej, Walid o którego mi chodzi, nie jest bardziej czarny od innych,
                  nie ma stoiska, ale nie wiem czy mieszka w dzielnicy o której
                  mówisz.. jest ochroniarzem w hotelu, i mieszka z bratem, tyle wiem..
                  jakoś rozmawialiśmy, mimo mojej słabej znajomosci angielskiego, ale
                  uważam, ze przez to, mógł wiele rzeczy źle zrozumieć... i co że
                  jestem mężatką, nie ukrywałam tego przed nim, i może źle, bo się nie
                  odzywa, cóż
              • rafixpl Re: zwyczaje Tunezyjczyków 24.08.10, 15:10
                tak właśnie należy ich "oceniać"...

                A tak wogóle to zerknijcie np. do tego bloga:
                religiapokoju.blox.pl/html
                Jest tam i o prawdziwym islamie, i o Was Kobietki też... (dokładnie o tym forum
                i o "paniach" tu piszących i nie myślących). Pozdrawiam

                Ps. wciąż nie mogę uwierzyć, jaki z was są....mądralińskie...masakra
        • liliowewzgorze Re: zwyczaje Tunezyjczyków 18.07.10, 16:52
          ursula373 napisała:

          > Asiu- Liliowewzgórze, chciałabym z Tobą porozmawiać na gg albo przez
          > maila, nie na forum, gdyż z wpisów na tym forum widzę, ze dużo wiesz
          > o Tunezji i tamtejszych mężczyznach. jeśli nie masz nic przeciwko
          > temu , odezwij się, podam ci maila lub gg, będę wdzięczna...

          OK mozemy się skontaktować :)
    • i-l Re: zwyczaje Tunezyjczyków 24.06.10, 07:06
      Witam! Jestem żoną Tunezyjczyka od 3 latTu nie chodzi o
      zwyczaje.Może myśli co ma robić? Może pochwalił się rodzinie i
      wywierają na nim presję? Nie ma reguły!Możesz napisać sms
      (niezobowiązujący)i poprostu zapytać co słychać? Wtedy zodaczysz!
      Mój mąż był wytrwały i dzwonił do mnie codziennie,choć rozmowy nasze
      trwały kilkanaście sekund.Powodzenia!!!!
      • rafixpl Re: zwyczaje Tunezyjczyków 24.08.10, 15:14
        buhauauuaahaha mało napisane masz w tych wszystkich watkach na forum?:D
        mysli, co ma zrobić... buahauhauau... litości:). Wam nawet jakby przysłowiową
        kreda w kominie napisał, albo na czole i dał lustro to dalej byście klapy na
        oczach miały... kurde...
    • dinah_35 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 24.06.10, 21:44
      ursula373 napisała:

      > tydzień temu wróciłam z wakacji z Tunezji i oczywiście zakochałam
      > się w Tunezyjczyku, czego nie planowałam i dotąd nie mogę w to
      > uwierzyć.. mam pytanie do kobiet, które miały do czynienia z
      > męzczynami z Tunezji- wymieniliśmy się mailami i nr telefonu, ja
      > czekam na sygnał od niego i cisza:( napisałam maila, nie odpowiada,
      > czy to znaczy ze nie chce mieć kontaktu? czy moze oni natychmiast
      > nie odpowiadają, znając ich poczucie czasu... czy powinnam wysłać
      > sms lub zadzwonić? cyz czekać? ale jak długo..

      ursula373 wybacz moje ostre słowa ale jesteś strasznie naiwną osobą.
      Widzę kompletnie nie znasz arabskiej mentalności.
      Zrozum kobieto, że oni wszyscy adorują wszystkie kobiety, mają kilkanaście
      numerów telefonów od różnych babeczek z różnych krajów i każdej wciskają te same
      kity....
      Dobrze ci radzę, potraktuj tę znajomość bardzo lightowo i nie wiąż z nią
      większych nadziei , chyba że chcesz cierpieć i żyć w totalnej fikcji tunezyjskiej.
    • edi-ed Re: zwyczaje Tunezyjczyków 25.06.10, 09:44
      Kochana!
      Poczekaj! Znam kilku Tunezyjczyków osobiscie i jesli im zalezy na
      dziewczynie to sa w stanie wysylac sms codziennie ( pomomo tego ze
      dla nich to wcale nie tania impreza), Jezeli sie nie odezwal to albo
      nie mam kaski na telefon aczkolwiek watpie badz niestety poznal inne
      habibi. Trzymam kciuki zeby pierwsa opcja byla realna
      pozdrawiam
      • smerfetka_26 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 21.07.10, 01:28
        ursula a tak wlasciwie po co ci kontakt z nim? po co ci problemy? masz meza i po
        co chcesz sciagac na siebie problemy? wiesz, ze jak on zacznie pisac i slodzic
        to cie omota i zaczna sie akcje typu: chce do niego jechac itp nie wiem czy
        jestes szczesliwa czy nie w swoim obecnym zwiazku, ale skoro tak sie zachowujesz
        to chyba nie bardzo, wiec moze przyszedl czas by byc rozwodka a nie mezatka? nie
        chce sie wtracac, ale strasznie nie lubie robienia kogos w ch... wychodze z
        zalozenia, ze jak milosc ustaje to sie dziekuje i rozwodzi.
      • rafixpl Re: zwyczaje Tunezyjczyków 24.08.10, 15:18
        fakt, że wysyłają, to nie znaczy że im zależy. szczególnie jak to większość tych
        samych facetów :D. A już wasze "pseudo analizy" to jest jakaś masakra:D.
        Najlepsze, że jak jedna koleżanka mówi, żeby łapy do ogniska nie wkładać, bo
        poparzy, to reszta łapy chętnie wkłada, a potem beczy, że się poparzyło:D. lol
    • czekoladka8 Re: zwyczaje Tunezyjczyków 15.08.10, 17:49
      on ma 10 innych takich jak Ty, byc moze juz nawet Cie nie pamieta.. daj spokoj
      dziewczyno i wroc do normalnego zycia. jakby mu zalezalo to by dzwonil, pisal
      itd. a jak sie nie odzywa to chyba odpowiedz sama sie nasuwa..
    • green-chmurka Re: zwyczaje Tunezyjczyków 15.08.10, 18:00
      Nastepna wariatka.
      • rafixpl Re: zwyczaje Tunezyjczyków 24.08.10, 15:21
        sam lepiej bym tego nie ujął:D
    • rafixpl Re: zwyczaje Tunezyjczyków 24.08.10, 15:06
      "...i oczywiście zakochałam...". "Oczywiście" to śmieszne jesteście :). Chyba
      coś nie równo Wy macie pod sufitką
      • trzeci-konkwistador a ty co się tak wqrwiasz na czyjąś głupotę? 24.08.10, 23:46
        żona się puściła? masz teraz szwagra w tunezji? :D
        • rafixpl Re: a ty co się tak wqrwiasz na czyjąś głupotę? 25.08.10, 12:13
          hehe widzisz, żebym się wkurwiał?:D. dzięki za troskę:D U mnie wszystko jak
          najlepiej:D.
          • liliowewzgorze Re: a ty co się tak wqrwiasz na czyjąś głupotę? 25.08.10, 20:51
            widać po stylu wypowiedzi i słownictwie jaki poziom sobą reprezentujesz, dno i
            wodorosty...
            • foonkyman Re: a ty co się tak wqrwiasz na czyjąś głupotę? 26.08.10, 12:51
              Wytłumacz mi, autorko tematu: jak to jest możliwe zakochać się w kimś z kim się "chyba nawet nie zrozumiało" bo słabo znasz angielski ?? Miłość od pierwszego wejrzenia ? Porozumiewaliście się bez słów ?

              Boże święty...
              • lilianna_lilianna Re: a ty co się tak wqrwiasz na czyjąś głupotę? 30.08.10, 17:04
                Czytam te wszystkie wpisy i jestem w coraz to większym zadziwieniu.
                Na prawdę tak szybko się zakochałaś??? Myślę, że po takich
                tygodniowych bądź dwutygodniowych wakacjach to raczej jesteś
                zauroczona, zafascynowana, a nie zakochana. Miłość to na prawdę duże
                słowo.
                Co do Twojego pytania to uważam, że jeśli się nie odezwał do tej
                pory to widać nie zależy mu na Tobie.
                Ja swojego męża (tunezyjczyka) poznałam na studiach i to, co czytam
                o hotelowych znajomościach niesamowicie mnie zadziwia. Pracując w
                hotelach w tunezji widziałam, że romanse się zdarzają, ale Nie
                myślałam, że mają aż taką skalę. Czy każda polka wraca z wakacji z
                jakimś numerem do ukochanego????? Czy aż tak bardzo wszystkim polkom
                podobają się tunezyjczycy???? Czy podbijają nasze serca raczej
                swoim "otwartym" stylem bycia(ktory niektórzy nazywają narzucaniem
                się)??? Czy po prostu decyduje o tych "miłościach" fakt, że bardziej
                niż polacy umieją poderwać kobietę i sprawić by czuła się jak
                księżniczka???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka