santa_me
15.10.10, 00:10
Witajcie Miłe Panie,
Postanowiłam się przedstawić, bo od jakiegoś czasu Was czytam. Życie robi niespodzianki - rok temu z facetem byłam w kraju arabskim i pierwsza naśmiewałam się z Polek biegających za animatorami i kelnerami. W tym roku będąc z przyjaciółkami na wakacjach sama biegałam za animatorem. Tak więc jak łatwo się domyśleć przeżyłam wakacyjną przygodę, ma ona swój ciąg dalszy co mnie niezmiernie bawi. Są puszczane sygnały - żebym zadzwoniła oczywiście, od czasu do czasu jakieś sms-y, prośba o mój przyjazd do Tunezji bądź sugestie, że on może przyjechać tutaj. Oczywiście ma trudną sytuację w domu,ale twierdzi, że w razie czego kasę na wyjazd załatwi.
Klasyka w najbardziej klasycznym wydaniu. Wszystko jest przewidywalne i tendencyjne, ale co mnie dziwi najbardziej - bardzo lubię tego faceta. Chociaż naturalnie praktycznie nie wierzę w to co mówi i mam rękę na pulsie - nie mogę dać się zwariować:)
Spokojnie nie zamierzam wyjeżdżać, nie zakochałam się, jestem rozsądna, mam ułożone życie w Polsce i nie zamierzam tego zmieniać. Chociaż nie ukrywam, że bardzo mnie kusi spotkać się z nim jeszcze raz
Ale na forum będę bywać.