Dodaj do ulubionych

Jak sie targowac??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 10:06
Obserwuj wątek
    • Gość: Dana J. Re: Jak sie targowac?? IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 19.05.08, 10:11
      Jak nie chcesz kupić, od razu dziel podaną cenę na połowę.
      Jak chcesz - tak samo.
      Poznasz siłę swojego pieniądza u danego sprzedawcy. Albo podejmie
      targ, albo nie.
    • Gość: Dana J. Re: Jak sie targowac?? IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 19.05.08, 10:12
      PS. Nie rób tego dla żartu, ci ludzie to też ludzie i cięzko
      pracują. Targowanie to ich obyczaj, część zasad handlu i życia,
      należy uszanować.
    • Gość: Piter Re: Jak sie targowac?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 11:49
      Wal od razu połowę ceny. Arab popuści to i ty zrób to samo. Jak nie
      ustąpisz to cię nazwą osraną żydówką albo t.p. ! Ogólnie to fajni
      ludzie niecierpiący żydów.
      • rks1926 Re: Jak sie targowac?? 19.05.08, 11:53
        A to jest w życiu najważniejsze ! Nie dla judajów !
        Chusta na targu kupiona w cenie 10 dinarów miała poczatkową cenę 45
        dinarów itd....
        • Gość: syjo Re: Jak sie targowac?? IP: *.lublin.enterpol.pl 19.05.08, 20:58
          czyżby fan Widzewa???? z takimi poglądami?? Przecież to zdrada
          stanu :))
    • Gość: Tomasek Re: Jak sie targowac?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 13:43
      Jak będziesz np. w Sousse to wejdź do takiego dużego sklepu z
      wystawionymi cenami (zaraz przed wejściem do medyny). Zabacz jakie
      tam są ceny i jakie artykuły. Potem idź i jak chcesz coś kupić to
      podaj cenę nieco niższą niż w tamtym sklepie.
      Pamiętam że kiedyś chciałem kupić taki śmieszne coś z drewna:
      w "oficjalnym" sklepie kosztowało 30DT, na targu znalazłem takie
      samo (lub bardzo podobne). Pytanie o cenę i odpowiedź: 150 DT :). No
      więc od razu podziękowałem ale sprzedawca pyta się jaka cena byłaby
      dla mnie dobra. No więc ja mówię że 20 DT "is good price". Na to on
      że ewentualnie 80, i tak dalej aż ustaliliśmy cenę 27 DT.
      • Gość: marskan Re: Jak sie targowac?? IP: *.net.pulawy.pl 19.05.08, 21:15
        Zgadza się. Jeżeli nie jest się asertywnym to na początku nie radzę
        brać zbyt dużo pienędzy :).
        Moim zdaniem podanie połowy ceny niejednokrotnie jest za dużą kwotą.
        Ja kupiłem bransoletkę za 4 dinary, która początkowo kosztowała 65
        dinarów i była srebrna. Jak wychodziłem przestała być srebrna...
        Tunezyjczycy-sprzedawcy są doskonałymi psychologami wiedzą jak
        wcisnąć coś czego nawet nie potrzebujesz. Jak się złapiesz na
        hasło "only look" - tylko popatrz to dla nich połowa sukcesu. Coś
        dla Ciebie znajdą, zapytają ile to dla Ciebie warte i nawet nie
        wiadomo kiedy zostaniesz wciągnięty w targowanie się o to coś. Na
        koniec okazuje się, że masz po okazyjnej cenie pasek, którego wcale
        nie chciałeś. :)
        Dla treningu zalecam zakupy i targowanie najpierw o tanie rzeczy.
        Można się wtedy nauczyć i nie stracić zbyt dużo dinarów.
        Najważniejsze nie denerwować się, żartować i nie rezygnować nawet
        jeżeli raz się nie uda kupić dobrze. Największe zakupy zostawić na
        ostatni dzień kiedy się ma największe doświadczenie.
        • Gość: jarcioB Re: Jak sie targowac?? IP: 195.117.255.* 20.05.08, 00:39
          Własnie wróciłem z Portu i doswiadczeniami z mediny w Sousse.
          1. Znajdz na medinie sklep "La Grotte" (niebieski neon, zadaszona
          część targu, posrodku mediny). Ma stałe ceny, które są na poziomie
          uzyskiwanym po dobrym, długotrwałym targowaniu na medinie.
          2. Zapisz sobie ceny rzeczy które chiałbyś sobie kupic i dopiero
          wtedy próbuj cos utargować na medinie.
          Utargowałem torebke dla zony z 120 (wywoławcza) na 14,5 Dinara. Taka
          sama w La grocie kosztowała 15 D . Szkoda było mojego zdrowia. Ale
          Tunezyjczycy to uwielbiają.
          • Gość: marskan Re: Jak sie targowac?? IP: *.net.pulawy.pl 21.05.08, 12:27
            Uwielbiają po prostu zarabiać, a targowanie jest drogą do sprzedaży.
            Nie musisz się targować - wystarczy, że kupisz bez targowania i
            gwarantuje że też będą będą zadowoleni :).
            Średnia pensja to 400 dinarów i jeśli sprzeda coś co kosztuje 15
            dinarów za stówkę to ma spokojną głowę bo koszty utrzymania w takich
            miastach jak Sosuee czy Tunis są bardzo wysokie.
            • Gość: ewcians Re: Jak sie targowac?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 00:39
              Ja nauczyłam się w Tunezji (10 lat temu - teraz wracam tam ponownie:)), że
              targować się należy do upadłego:), lecz oczywiście w granicach przyzwoitości:)
              Ja wypracowałam doskonały sposób, który w 90% przypadków skutkował pozytywnie.
              Taki sprzedawca sam "zjeżdżał" mi z ceny podanej pierwotnie do jej połowy po tym
              jak się krzywiłam na tę pierwotną i obracałam się już do wyjścia.
              Następnie ja podawałam cenę która mnie satysfakcjonowała i się targowałam.
              Trzymałam się sztywno tej mojej ceny, jak mnie zaczął wyzywać od bandytów, mafii
              itd, "obrażałam się" i mówiłam, że jak nie to nie po czym wychodziłam ze
              sklepu......:D, prawie zawsze po przekroczeniu progu wciągali mnie za rękaw do
              środka i godzili się na moją cenę:D

              10 lat temu ten sposób skutkował, teraz nie wiem, aczkolwiek zamierzam stosować
              już wypracowaną technikę targowania:)

              JEDNO WAŻNE OSTRZEŻENIE!
              Na przeróżnych bazarach można kupić złoto.....jak tylko zatrzymasz się przy
              witrynie jakiegoś jubilera, od razu okrążają Cię ludzie zachęcający do kupna
              złota dużo taniej niż u jubilera......mówią, że z fabryki to złoto.
              Ja się niestety nacięłam - choć w sumie łańcuszki żyją do dziś i nic im się
              złego nie dzieje.
              Zakupiłam dwa solidne łańcuszki złote, które w przeliczeniu na polskie
              wychodziły ok. 90 zł - za dwa.
              Mam uczulenie na nie złoto, tak więc obwiesiłam się obydwoma i chodziłam tak
              przez piętnaście minut - organizm nie zareagował, jednak po powrocie do Polski
              jakoś tak przypadkiem przechodząc obok zakładu złotniczego postanowiłam
              sprawdzić moje cuda.....
              Okazało się, że to zwykły metal bardzo grubo pozłacany:)
              Cóż...........miałam wówczas zaledwie niecałe 20 lat:), dałam się wrobić jak na
              żółtodzioba przystało:)
              Jeśli kupować złoto to TYLKO w sklepie jubilerskim, nie daj się skusić na
              "tańsze wyroby prosto z fabryki!"

    • moniakoko a w Hamamecie gdzie taki sklep ze stałymi cenami? 22.05.08, 07:42

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka