Dodaj do ulubionych

OASIS EL HABIB - wróciłam

14.06.08, 14:28
Witam!
W czwartek wróciłam z hotelu EL HABIB i dzielę się moimi wrażeniami.

HOTEL – sam w sobie nie jest zły, jest odnowiony, ma dość duży i
czysty basen, ale położenie hotelu wyklucza w moim odczuciu nocne
spacery, jest dość niebezpiecznie w tej części Monastiru. Do starego
miasta jest blisko, można samemu zwiedzić twierdzę (polecam – wstęp
4 TND). Raz się wybraliśmy do Mediny wieczorem, ale nie czuliśmy się
bezpiecznie, chodzą grupy podejrzanych typków, jak chyba w każdym
większym mieście. W tej części Monastiru nie ma innych hoteli, więc
można powiedzieć, że jest na zadu…

POKOJE – dość duże i przestronne, TV, łazienka z wanną, za widok na
morze zapłaciliśmy 60 DT za tydzień pobytu. Podczas naszego pobytu
klimatyzacja nie działała (od 15.06.), ale chodziła wentylacja, więc
dało się wytrzymać.

INTERNET WI-FI – piszą w ofercie, że dla klientów z własnym kompem w
lobby gratis, a w praktyce wygląda to tak, że dostajesz (po
zgłoszeniu u rezydentki) kartę z logo i hasłem i ten darmowy
internet jest ważny 3 godziny (tunezyjskie godziny, bo nie
zdążyliśmy tyle wysiedzieć, kiedy karta została zablokowana),
logowania najlepiej dokonać w recepcji, bo często na pierwszą kartę
nie da się zalogować i jak to zgłosisz to dostajesz drugą.

RESTAURACJA a la CARTE – to jeden wielki żart! Oczywiście
skorzystaliśmy, po uprzednim zgłoszeniu u rezydentki. Kolacja była o
20-tej, nie ma żadnej karty, dostaliśmy na przystawkę sałatkę,
następnie kelner spytał, co jemy kurczaka czy stek? Po czym
dostaliśmy naszego kurczaka, niedogotowanego, z odrobiną
przesmażonych frytek i zimną szakszuką. Co się dało, to zjedliśmy i
szybciutko udaliśmy się na stołówkę na normalną kolację. Można się
udać do tej restauracji i zobaczyć jak to wygląda.

ALL INCLUSIVE – no cóż przez ostatnie 2 dni, można było powiedzieć,
że to był AI. Ogólnie alkohol jest rozcieńczany, ale jak dasz 1 TND
i poprosisz, to robią mocne drinki (na meczu POLSKA-NIEMCY nie
trzeba było prosić ) w ładnych szklanach. W barze przy basenie poza
alkoholem można dostać kanapki, frytki i pizze.
Ogólnie jedzenie jest dobre, każdy znajdzie coś dla siebie .

PLAŻA – to najgorsza rzecz w tym hotelu. Jadąc tam wiedziałam, że
jest mała, wiedziałam o algach, ale jeszcze nigdy (a w wielu
miejscach byłam, także w Tunezji) nie widziałam takiego SYFU!!! W
wodzie pływają wszelkie możliwe śmieci, na dnie możesz „spotkać”
potłuczone szkło i porcelanę, pływające wszędzie śmieci powodują, że
nie masz ochoty na kąpiel!
My chodziliśmy kąpać się na publiczną plażę, gdzie było czyściej.
Wejście na plażę od strony hotelu jest otwierane ok.8-9-tej i
zamykane wieczorem.
Pocieszeniem jest basen, gdzie można bardzo przyjemnie spędzić czas
a ANIMATORZY o to zadbają, jest gimnastyka, wodny aerobik, step,
piłka wodna, pozdrowienia dla MOMO i spółki!!!

SPORTY WODNE – 2 dni przed naszym wyjazdem pojawiły się na plaży
hotelowej rowerki wodne. Ale skorzystaliśmy z oferty hotelowej, jest
tam taka osoba, która oferuje różnego rodzaju spory wodne : banana
(8 TND), pontony (rings) (10 TND), skutery wodne i paralotnie (25
TND). Uzbierała się grupa 11 osób, ten koleś zamówił 3 taxi, które
zawiozły nas do Skanes (piękna plaża i czyściutka woda!!!), tam
skorzystaliśmy z rings (niezła jazda), a znajomi z banana, następnie
popłynęliśmy motorówką na drugi koniec wybrzeża, gdzie były skutery
i paralotnie, w drodze powrotnej też motorówka i taxi, wszystko w
cenie. Było super i gorąco polecam.

Ogólnie moje wrażenia są dobre, ale ta plaża, jak i sam Monastir
dyskwalifikują ten hotel w moich oczach.
Chętnie odpowiem na pytania.
Pozdrawiam, Aga
Obserwuj wątek
    • vanilia25 Witam, pytanko mam dot. biura podrozy 14.06.08, 14:32
      czy jest oki? jedziemy za 3 tygodnie z nimi, jak jest jesli chodzi
      np o ubezpieczenie zdrowotne, czy placi sie za wizyte lekarza (w
      razie, tfu tfu)? czy dotrzymuja obietnic dotyczacych oferty wczasow
      tam juz na miejscu w tunezji? dziekuje za odp
      • agannd Re: Witam, pytanko mam dot. biura podrozy 14.06.08, 14:36
        Lecieliśmy z biurem Sky Club i wszystko było ok, organizacja,
        transfery, opieka rezydenta. Każdy jest ubezpieczony, z tym, że za
        wizytę lekarza płaci się na miejscu 45 Euro, a także za ewen. leki,
        a po powrocie do Polski przedstawia się rachunki za dokonane wydatki
        i ubezpieczyciel zwraca wydaną przez nas kwotę. Natomiast za
        hospitalizację nie płaci się na miejscu, koszt pokrywa
        ubezpieczyciel, tak nam tłumaczyła rezydentka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka