bene_gesserit
18.11.09, 11:24
Organizatorki Kongresu Kobiet Polskich chcą odwołania
pełnomocniczki rządu ds. równego traktowania Elżbiety
Radziszewskiej. Mają dla premiera własną kandydatkę.
(...)
Elżbieta Radziszewska nie nadaje się na to stanowisko. Choć UE
wymaga od nas pełnomocnika ds. równego traktowania, ostatnie 18
miesięcy pokazały, że ten urząd w Polsce jest fasadowy. Osoby
dyskryminowane nie mają w Radziszewskiej żadnego sojusznika -
mówi "Gazecie" prof. Magdalena Środa, jedna z inicjatorek Kongresu
Kobiet Polskich. Dziś kobiety z biura Kongresu chcą na konferencji
prasowej zaapelować do premiera o odwołanie Radziszewskiej.
- Ona nic nie robi. Ciągle nie ma ustawy zrównującej płace kobiet i
mężczyzn na równorzędnych stanowiskach, nowelizacji ustawy o
przeciwdziałaniu przemocy, nierozstrzygnięta jest sprawa refundacji
zabiegów in vitro. Nie ma też ustawy o równym traktowaniu, której
wymaga od nas UE - wylicza prof. Środa. Komisja Europejska już
wiele razy upominała Polskę za brak ustawy antydyskryminacyjnej.
Skierowała nawet skargę na polski rząd do Europejskiego Trybunału
Sprawiedliwości. Za brak ustawy grożą nam kary finansowe.
Radziszewska obiecała, że ustawa będzie gotowa do końca 2008 roku.
Ale ciągle jej nie ma. Jednak pani minister twierdzi, że to nie ona
odpowiada za uchwalenie ustawy, tylko Ministerstwo Pracy.
...
Działaczki Kongresu Kobiet i środowiska kobiece mają własną
kandydatkę na następczynię Radziszewskiej. To prof. Małgorzata
Fuszara, współtwórczyni Gender Studies przy Instytucie Stosowanych
Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, ekspertka Rady Europy
do spraw wprowadzania równości płci do głównego nurtu działań
politycznych i społecznych.
https://wyborcza.pl/1,75478,7264452,Kobiety_nie_chca_kwiatka.html