margot_may
19.11.09, 00:13
Mikrobiolożka, która dostała grant z UE w wysokości 6 mln zł. na badania
wynalezionej przez nią substancji o działaniu przeciwbakteryjnym i
przeciwgrzybicznym. Dziennik pisze:
"Cudowną"
właściwością substancji jest to, że nie powoduje ona lekooporności wrażliwych
bakterii.
Choć inne źródła nie są tak entuzjastyczne.
Autorka odkrycia powiedziała, że poszukiwała nowego antybiotyku
beta-laktamowego, a trafiła na substancję o innej budowie, która daje nadzieje
na wolniejsze powstawanie mechanizmów oporności wrażliwych
bakterii.Tekst
linka
Gdyby owa substancja faktycznie nie powodowałaby lekooporności to jest to,
moim zdaniem, gwarantowany Nobel, i wielka sława. Zresztą nagroda pocieszenia,
czyli wolna lekooporność, też niczego sobie.
W każdym bądź razie warto zapamiętać to nazwisko.