easz
19.11.09, 01:06
O wystawie 'Sukienka', w Radomiu - jeśli ktoś ma po drodze.
Sukienka - piętno, nobilitacja,
czy przeznaczenie
Naznaczenie strojem w szczególny sposób dotyczy kobiet, i nie
dlatego, że to one bardziej zainteresowane są ubiorem i modą. Przez
wieki, jako płeć upośledzona społecznie, były bardziej pętane
wymogami stroju, ale i przez strój wyróżniane lub - w zależności jak
na to spojrzeć - odróżniane. Takie stygmat stroju dotyczył wielu
grup społecznie upośledzonych: plebejuszy, mieszczan, którym nie
wolno było nosić pewnych elementów stroju czy biżuterii, czy Żydów,
którzy musieli w niektórych momentach dziejowych wyróżniać się w
ubiorze żółtą, naszytą łatą. Strój kobit wyróżniał je i nadal
wyróżnia w rożnych kontekstach kulturowych, życiowych i rodzinnych.
Często jest to deprecjonujące, ale też często nobilitujące. W
niektórych kulturach strój pełni także rolę ochronną kobiety.
Odmiennie też jest postrzegany w rożnych kulturach. Przygotowana
wystawa rozpoczyna się od wideo Zbigniewa Libery 'Jak tresuje się
dziewczynki'. To symboliczny wstęp ukazujący pozycję kobiety w
kontekście społecznym i wdrażanie jej w tradycyjne role od
najmłodszych lat.
Wystawa, mimo że dotyczy ubioru kobiecego ma być opowieścią o stroju
i jego roli, a nie o kobiecie jako takiej.
I to ostatnie zdanie mnie zdziwiło. Wrzuciłam w gugle, właściwie
wszędzie jest ten sam tekst. Tutaj trochę poszerzony -
sukienki.
To właśnie kobieta i sukienka są w tych tekstach odmieniane na
potęgę, no ale to nie jest wystawa o kobiecie jako takiej,
nie, wcale.