evita_duarte
12.12.09, 17:58
Bardzo nie spodobało mi się jak rozwleczony został wątek o biolożce. Mam na
myśli to, że dyskusje na temat żeńskich końcówek prowadziłyśmy już pierdyliard
razy i możnaby to ciągnąć dalej. Z resztą dlaczego nie, jeśli ktoś wierzy, że
innych może przekonac do swoich racji jakie te racje by nie były. Ale czy
koniecznie trzeba to robic przy okazji każdego watku o kobiecie-
profesjonalistce? Watek fajny, a jakoś sie rozmył. Pomijam sens próby
przekonania kogoś kto przychodzi tu z mocno ugruntowana tezą i mówi-
udowodnijcie że się mylę. Chce wam się udowadniać że nie jesteśmy wielbładami?