Dodaj do ulubionych

FOBIA CIĄŻOWA

12.02.04, 16:13
Macie to dziewczyny? Taką psychosomatyczną przypadłość, której nie mozna
wytłumaczyć w żaden sposób. Boje się ciąży. Boję sie, że w nia zajdę (mimo,
ze się zabezpieczam), mam dosyć komentarzy znajomych i rodziny ("No, a kiedy
doczekamy się brzuszka u Ciebie..." brrrr), i takich półżartem pytań
narzeczonego, kiedy sobie zrobimy dzidziusia; mam potąd, ze młoda kobieta
otoczona jest niewidoczym(!) imperatywem kategorycznym - ciąża jest A MUST.
Ja nie chcę dzidziusia, ja nie chcę ciąży (przynajmniej w najbliższej
pięciolatce). No nie czuję tego... Co to jest? Czy ja jestem nienormalna?
Obserwuj wątek
    • xgor Re: FOBIA CIĄŻOWA 12.02.04, 16:26
      Wypowiem sie jako facet. Przepraszam za to:)

      Nie nie jestes nienormalna. To uczucie które sie zdarza i które trzeba w sobie
      zaakceptować, nie poddając się naciskom z zewnątrz ( a nie ma nic gorszego niż
      właśnie to). Decyzja o macierzyństwie jest sprawą Twoją i potencjalnego ojca
      dziecka, bo tylko te dwie osoby mają prawo decydować. A gdy jedno chce a drugie
      nie chce? To wtedy następuje czas na rozmowy i na pewno da się dojść do
      konsensusu. A jak nie to też o czymś świadczy....
      • marianna32 Re: FOBIA CIĄŻOWA 12.02.04, 17:08
        To ja przepraszam, ze tak szowinistycznie zatytułowałam ten list wyłacznie do
        kobiet. Masz rację, dokładnie tak samo myslę. A czy nie uważasz, ze to też ma
        jakis związek z partnerem. Wiesz, przekonanie, ze to moze nie jest własnie ten
        jedyny, ojciec moich dzieci, moja druga połowa etc. Po prostu jestem 6 lat z
        facetem, wydaje mi się, ze wiem o nim wszystko, tylko zachodze w głowę, co by
        on powiedział, gdybym mu jednak pokazała te dwie kreski (puk, puk w
        niemalowane) na teście. Cos mi mówi, ze chyba by się ze szczęścia nie
        rozpłakał...
    • e_wok Re: FOBIA CIĄŻOWA 12.02.04, 17:51
      Nie jestes nienormalna. Instynkt posiadania dziecka jest sprawa indywidualna
      tak jak predyspozycje do nauk scislych albo humanistyczne. U niektorych pojawia
      sie wczesniej u innych pozniej, a u jeszcze innych nie pojawia sie wcale.
      Jednak poniewaz dziecko jest sprawa dotyczaca dwoch osob to warto aby te dwie
      osoby ustalily to miedzy soba.
    • tad9 Re: FOBIA CIĄŻOWA 12.02.04, 18:44
      marianna32 napisała:

      > Macie to dziewczyny? Taką psychosomatyczną przypadłość, której nie mozna
      > wytłumaczyć w żaden sposób. Boje się ciąży. Boję sie, że w nia zajdę (mimo,
      > ze się zabezpieczam), mam dosyć komentarzy znajomych i rodziny ("No, a kiedy
      > doczekamy się brzuszka u Ciebie..." brrrr), i takich półżartem pytań
      > narzeczonego, kiedy sobie zrobimy dzidziusia; mam potąd, ze młoda kobieta
      > otoczona jest niewidoczym(!) imperatywem kategorycznym - ciąża jest A MUST.
      > Ja nie chcę dzidziusia, ja nie chcę ciąży (przynajmniej w najbliższej
      > pięciolatce). No nie czuję tego... Co to jest? Czy ja jestem nienormalna?

      A znasz polski wskaźnik dzietności? Przestań się wygłupiać i zajdź!
      • julla Re: FOBIA CIĄŻOWA 12.02.04, 18:53
        tad, przestań się wygłupiać i zacznij zapładniać!
        ;)
        • tad9 Re: FOBIA CIĄŻOWA 12.02.04, 18:56
          julla napisała:

          > tad, przestań się wygłupiać i zacznij zapładniać!
          > ;)

          A skąd pewność, że wyłącznie się wygłupiam?
          • julla Re: FOBIA CIĄŻOWA 12.02.04, 19:07
            Gdybyś wypełniał misje utrzymywania przyrostu naturalnego na poziomie dodatnim,
            to mniej czasu byś miał na swe lektury oraz na dyskusje na FF.
            Musiałbys się dzieciakami zająć, mówiąć najprościej; zawieźć, przywieżć, coś
            przyrobić, kotleta usmażyć- rozumiesz co mam na myśli...
            • Gość: barbinator Re: FOBIA CIĄŻOWA IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 19:19
              julla napisała:

              > Gdybyś wypełniał misje utrzymywania przyrostu naturalnego na poziomie
              dodatnim,
              >
              > to mniej czasu byś miał na swe lektury oraz na dyskusje na FF.
              > Musiałbys się dzieciakami zająć, mówiąć najprościej; zawieźć, przywieżć, coś
              > przyrobić, kotleta usmażyć- rozumiesz co mam na myśli...


              Nie sądzę Jullo żeby Tad wiedział co masz na myśli. Jako mężczyzna
              patriarchalny obdarzony dziećmi z całą pewnością posiadałby także i
              patriarchalną żonę zaprogramowaną jako wieloczynnościowy robot domowy.
              Patriarchalny mężczyzna i smażenie kotleta, zgroza... szarganie świętości
              nieomalże!!

              Pozdr. B.
              • tad9 Re: FOBIA CIĄŻOWA 12.02.04, 20:09
                Gość portalu: barbinator napisał(a):


                > Nie sądzę Jullo żeby Tad wiedział co masz na myśli. Jako mężczyzna
                > patriarchalny obdarzony dziećmi z całą pewnością posiadałby także i
                > patriarchalną żonę zaprogramowaną jako wieloczynnościowy robot domowy.
                > Patriarchalny mężczyzna i smażenie kotleta, zgroza... szarganie świętości
                > nieomalże!!

                I tu trafiłaś w sedno. Jak powiedziała pewna mądra kobieta, na czym polegał
                sukces jej długiego małżeństwo: już na początku podzieliliśmy się obowiązkami -
                ja zajmowałam się domem, a mąż zbawianiem świata.


                > Pozdr.
                • Gość: barbinator Re: FOBIA CIĄŻOWA IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 20:24
                  Własnie. Ona jak to kobieta swoje zrobiła, a jak tam jemu poszło ze zbawianiem
                  świata?
                  Sądząc po efektach, to chyba nieszczególnie...
                  Więc sam rozumiesz, że pora zamienić się rolami - co mądrzejsi mężczyźni już to
                  zresztą zrozumieli :)))

                  Pozdr. B.
                  • tad9 Re: FOBIA CIĄŻOWA 12.02.04, 21:02
                    Gość portalu: barbinator napisał(a):

                    > Własnie. Ona jak to kobieta swoje zrobiła, a jak tam jemu poszło ze
                    zbawianiem
                    > świata?
                    > Sądząc po efektach, to chyba nieszczególnie...

                    Zwracam uwagę, że co by nie mówić, świat nadal istnieje. Skąd wiesz czyja to
                    zasługa?



                    > Więc sam rozumiesz, że pora zamienić się rolami - co mądrzejsi mężczyźni już
                    >to zresztą zrozumieli :)))

                    Oboje wiemy, że dobrze by się to nie skończyło.




                    > Pozdr.
                    • Gość: barbinator Re: FOBIA CIĄŻOWA IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 21:18
                      > Zwracam uwagę, że co by nie mówić, świat nadal istnieje. Skąd wiesz czyja to
                      > zasługa?


                      To akurat wszyscy wiedzą.
                      Harrego Pottera oczywiście.
                      A jakiej płci jest twórczyni Harrego Pottera?
                      No własnie...

                      Pozdr. B.
              • marianna32 Re: FOBIA CIĄŻOWA 12.02.04, 23:05
                A ja uważam, bynajmniej aczkolwiek, że Tad usmaży kotleta, zrobi kompot z
                rabarbaru czy innych owoców sezonowych i jeszcze wypełni obowiązek małżeński.
                Tad to prawdziwa Cosmogirl - ze wszystkim sobie poradzi. No i posrednio rozwiał
                moje wątpliwości - dziękujemy Ci, Tad...
                • tad9 Re: FOBIA CIĄŻOWA 13.02.04, 16:47
                  marianna32 napisała:

                  > A ja uważam, bynajmniej aczkolwiek, że Tad usmaży kotleta, zrobi kompot z
                  > rabarbaru czy innych owoców sezonowych i jeszcze wypełni obowiązek małżeński.
                  > Tad to prawdziwa Cosmogirl - ze wszystkim sobie poradzi. No i posrednio
                  >rozwiał moje wątpliwości - dziękujemy Ci, Tad...

                  Moja rada była najzupełniej szczera.
                  Tutejsze panie, skądinąd sympatyczne mają jedną wadę (jeśli chodzi o udzielanie
                  rad kobietom). Otóż, o cokolwiek ich nie zapytasz, zawsze odpowiedzą: "zrób to,
                  co chcesz", "słuchaj siebie", "do niczego się nie zmuszaj", czy coś w tym
                  stylu. Jeśli to właśnie chcesz usłyszeć, forum "Feminizm" jest tym miejscem,
                  gdzie znajdziesz tego typu wsparcia pod dostatkiem. Nie wykluczam, a nawet
                  przypuszczam, że tego typu porad poszukujesz. Na pierwszy rzut oka rada
                  typu "rób co uważasz za słuszne" jest doskonała, ale już drugi rzut oka
                  pokazuje, że jest dość pusta i dość mechaniczna. Co ciekawe, chyba nikt nie
                  zapytał skąd się bierze ta "fobia ciążowa". Czy widzisz jakieś jej podstawy,
                  czy jest czymś, co po prostu jest nie bardzo wiadomo skąd.
                  • Gość: barbinator Re: FOBIA CIĄŻOWA IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 18:24
                    A jaka byłaby twoja rada?
                    Urodź natychmiast (no, za 9 miesięcy powiedzmy), nie oglądaj się na nic: ani na
                    to, czy naprawdę tego dziecka chcesz, ani czy ewentualny tatuś tego chce - ani
                    czy tatuś przypadkiem na wieść o potomku nie skrzywi się i nie bąknie coś o
                    pewnym miłym aaaaaa ginekologu przywracajacym miesiączki?
                    Czy to właśnie byś jej doradził?
                    • tad9 Re: FOBIA CIĄŻOWA 13.02.04, 20:06
                      Gość portalu: barbinator napisał(a):

                      > A jaka byłaby twoja rada?
                      > Urodź natychmiast (no, za 9 miesięcy powiedzmy), nie oglądaj się na nic: ani
                      >na to, czy naprawdę tego dziecka chcesz, ani czy ewentualny tatuś tego chce -
                      >ani czy tatuś przypadkiem na wieść o potomku nie skrzywi się i nie bąknie coś
                      >o pewnym miłym aaaaaa ginekologu przywracajacym miesiączki?
                      > Czy to właśnie byś jej doradził?

                      O ile pamiętam post otwierający ten wątek, tatuś raczej by się nie skrzywił.
                      Pytasz jaka jest moja rada? Już jej udzieliłem. Uważam, że autorka powinna
                      zwalczyć fobię i zdecydować się na dziecko. Dlaczego? Z kilku powodów. Po
                      pierwsze - przy jej nicku widnieje liczba 32. Być może nie oznacza to wieku
                      (przy moim nicku np. widnieje "9", a jakkolwiek wciąż jestem młodzieżą -
                      przynajmniej wg. standardów ZSMP - to mam nieco więcej niż 9 lat). Być może
                      jednak 32 oznacza wiek. Nie jest to starość, ale nie jest to też pierwsza
                      młodość. Jeśli WOGÓLE autorka chce mieć dzieci, to kiedy? Zarzucisz mi, że jest
                      to podejście zbyt "naturalistyczne", lekceważące psychikę. Być może takim jest,
                      lecz biologii lekceważyć nie warto. Zresztą kwestie związane z ryzykiem późnej
                      ciąży możemy pominąć. Nie ma tu w końcu reguł, poza tym nie wiemy, co oznacza
                      liczba przy nicku. Trudno doprawdy roztrząsać ten problem, nie wiedząc, czy
                      autorka nie chce dziecka wcale, czy nie chce dziecka TERAZ.
                  • e_wok Tad 13.02.04, 20:33
                    biorac pod uwage Twoja serio, jak zapewniales, wygloszona uwage, ze brzuch
                    kobiety oraz jego zawartosc nalezy wylacznie do niej to powienienes byc
                    pierwszym, ktory poradzi "rob, co uwazasz za stosowne". Jakos nie dostrzegam u
                    Ciebie konsekwencji ostatnio.
                    • tad9 Re: Tad 14.02.04, 09:41
                      e_wok napisała:

                      > biorac pod uwage Twoja serio, jak zapewniales, wygloszona uwage, ze brzuch
                      > kobiety oraz jego zawartosc nalezy wylacznie do niej to powienienes byc
                      > pierwszym, ktory poradzi "rob, co uwazasz za stosowne". Jakos nie dostrzegam
                      u
                      > Ciebie konsekwencji ostatnio.


                      A gdzie tutaj widzisz brak konsekwencji? Przecież z tego, że "brzuch należy do
                      niej" nie wynika wcale, że wszystko, co można jej powiedzieć sprowadza się
                      do "rób co chcesz".
                      • e_wok Re: Tad 14.02.04, 18:22
                        Jasne. Pod warunkiem, ze nie wykracza poza aksjomat "jej brzuch nalezy do
                        niej". Twoja uwaga "nie wyglupiaj sie i zajdz" jest ingerowaniem w prawo
                        wlasnosci i moze wywolywac odzew w stylu "a co cie to obchodzi" (tak, jak np.
                        wyglaszenie uwag typu: jak to, chcesz wydac wszystkie swoje pieniadze na
                        schronisko dla zwierzat?), chyba, ze chodzilo o to, zeby zaszla do sklepu
                        spozywczego i kupila cukier.
    • Gość: miłka Re: FOBIA CIĄŻOWA IP: *.chello.pl 13.02.04, 17:26
      Taka fobia to nie żadna przypadłość, ani też nic nadzwyczajnego. Poprostu nie
      pragniesz jeszcze dziecka, a może nie masz go z kim pragnąć. Może nigdy nie
      będziesz chciała. Ludzie są różni. Wprawdzie wiekszość z nich odczuwa przemożną
      chęć posiadania potomstwa, tak nas zaprogramowały geny, ale nie wszyscy. To
      sprawa indywidualna. Ostatnio wyczytałam gdzieś, w źródle godnym zaufania, tzn.
      naukowym, że człowiek (w tym przypadku kobieta) nie ma wcale instynktu
      macierzyńskiego. Kształuje go kultura. Dziś chyba mniej kobiety odczuwają tę
      presję kulturalną, aby posiadać dzieci. Dawniej kobieta była utożsamiana ze
      swoja rolą biologiczną. Ale to chyba już przeszłość, więc nie gryź się tym.
      Jesteś człowiekiem, a nie samicą rozpłodową.
      • Gość: rusałka Re: FOBIA CIĄŻOWA: bez obawy IP: *.pl / *.one.pl 13.02.04, 19:04
        przerabiałam takie lęki w młodym wieku jak z moim pierwszym chlopakiem
        uzywaliśmy gum. schiza co miesiąc. potem zaczelam jesc tablety,choc tez z
        poczatku trudno mi bylo im zaufac. w koncu uwierzylam, ze dzialają:)
        jak sie zabezpieczasz na 99% to nie ma obawy. a jak zrobisz cos glupiego,
        zawsze pozostają środki "po". na szczescie zyjemy w takich czasch, ze jak babka
        naprawde nie chce być w ciązy, to w niej nie jest. (i nie mowcie mi co jest
        legalne.)
        pzdr
        ps. instynkt macierzyński rzczywiście w duzej mierze okazal sie ściemą.
    • Gość: Edy (29) czemu fobia? IP: *.rmf.pl / *.rmf.pl 19.02.04, 13:48
      Moim zdaniem -kazdy ma wybor czy chce czy nie chce ale FOBIA to cos wiecej niz
      tylko "nie chcę". Tak mi sie wydaje. Wazne zeby Marianna zastanowila sie
      DLACZEGO nie chce. Ja tez mialam taka fobie (prezerwatywa+tabletki)-ale mi
      pzreszlo. Balam sie a)porodu b)ze dzieck omna zawladnie i nie bede miala czasu
      ani pieniedzy na nic poza dzieckiem. Przeslo mi bo a) wiem jzu wszytsko o
      porodzie i o tym jak mozna znieczulic i co robic aby bylo dobrze b)zarabiam
      wiecej i mam inne potzreby oraz PLAN i pomysl na zycie z dzieckiem -zarabaim na
      tyle, ze moge wynajac nianie na godziny, pania od spzratania i wiem ze pomoze
      mi tesciowa. Dziecka jeszcze nie mam ale fobia minęla. Warto zastanowic sie co
      stoi za AZ TAK silna niechecia.PS. Mnie pomogly obserwacje -moich kolezanek,
      kt sa fajnymi mamami -maja czas na kino i pieniadze na nowy ciuch i sa
      szczesliwe z malenstwem:-)
    • Gość: elwin Re: FOBIA CIĄŻOWA IP: 195.94.201.* 19.02.04, 14:23
      Moim zdaniem nie jestes normalna.... ale nie dlatego ze nie chcesz ciazy, tylko
      ze wzgledu na to jak o tym mowisz...
      • Gość: Klarysa Re: FOBIA CIĄŻOWA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.04, 14:34
        A istnieje jakiś specjalny język dla kobiety do mówienia o swojej fizjologii?O
        różnych rzeczach już słyszałam,ale jeszcze nie o specjalnym języku...hmmm...
    • Gość: zeze Re: FOBIA CIĄŻOWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 16:17
      Mam dokladnie to samo!! Wkurza mnie to ciagle oczekiwanie i podpytywanie: no to
      jak, bedziemy wkrotce dziadkami/wujkami/ciociami???
      łolaboga, 3 lata po slubie i nic, a moze ty dziecko chora jestes? bo ze
      nienormalna, to na pewno.
      co?? nie chcesz miec dzieci????? toz to nie po chrzescijansku, patrz, kuzynka X
      urodzila dziecko w rok po slubie, a ty na co czekasz???
      scenka wigilijna: zdrowia, szczescia, no i dzidziusia...
      aaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!
      Moj maz jest taki, ze lepiej by sie dzieckiem zajal, niz ja. Oszalalby z
      radosci, wstawal do niego w nocy, pral pieluchy i odwalal za mnie cala reszte.
      Ale ja nie chce miec dzieci. Podobno ta fobia przechodzi. Nie zarzekam sie, ze
      w moim przypadku to wiekuista przypadlosc, ale na razie nie widac jej konca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka