Dodaj do ulubionych

kto jest za legalizacja meskiej prostytucji?

IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 16.02.04, 14:33
Czy jestescie za legalizcja meskiej prostytucji? wiadomo, ze wielu mlodych
chlopcow swiadczy uslugi seksualne. czy maja oni tworzyc zwiazki zawodowe i
czy maja placic podatki?m zreszac sie, walczyc o swoje prawa jko prostytutow?
co o tym myslicie, bo problem n pewno jest szczegolnie w zachodniej Polsce.
Obserwuj wątek
    • Gość: Stradivarius Re: kto jest za legalizacja meskiej prostytucji? IP: *.aster.pl 16.02.04, 14:46
      Ja jestem za. Prostytucja niezależnie czy męska czy kobieca jeśli jest
      działalnością dobrowolną powinna być legalna. Ponieważ jest to praca powinien
      pracownikowi przysługiwać cały pakiet praw taki sam jak wszystkim innym pracownikom.
      A czemu akurat pytasz o męską? Jest jakaś różnica czy to będzie męska
      prostytucja czy kobieca?

      Strad
      ---------------------
      Karaoke to moje życie
      • Gość: wasza_bogini Re: kto jest za legalizacja meskiej prostytucji? IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 17.02.04, 14:26
        tak jestem ciekawa co mysla faceci o uslugach seksualnych swiadczonych przez
        innych facetow, bo jak zauwazylam niektore agencje towarzyskie maja szeroki
        zakres uslug, w tym panowie dla pan, wiec jestem ciekawaa co mysla o tym, zeby
        kobiety korzystaly z uslug legalnych prostytutow.
        • vanie alez meska prostytucja jest legalna! 17.02.04, 16:44
          tak samo jak kobieca, wiec w czym problem?

          W Polsce karalne jest tylko wykorzystywanie nieletnich w tej profesji
          i tkzw. streczycielstwo.
        • stradivariusz Re: kto jest za legalizacja meskiej prostytucji? 17.02.04, 18:35
          Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

          > tak jestem ciekawa co mysla faceci o uslugach seksualnych swiadczonych przez
          > innych facetow, bo jak zauwazylam niektore agencje towarzyskie maja szeroki
          > zakres uslug, w tym panowie dla pan, wiec jestem ciekawaa co mysla o tym, zeby
          > kobiety korzystaly z uslug legalnych prostytutow.

          masz typowe dla feministek fałszywe wyobrażenie seksu heterycznego jako rytuału
          poniżającego kobietę. Przekładasz sobie to w drugą stronę i na zasadzie shit in-
          shit out powstaje ci analogia na mocy której mężczyźni myślący o prostytutach
          własnej płci powinni odczuwać taką samą paranoję jaką ty odczuwasz w odniesieniu
          do prostytucji kobiecej.

          Nie odczuwają. Jest to paranoja typowa dla feministek a zaszczepiona feminizmowi
          przez heterofobiczne lesbijki. Poza tą opcją ideowo seksualną nie występuje.
          Z jednym wyjątkiem: mężczyźni o dużym poziomie homofobii mogą odczuwać niechęć
          do czipendejlsów z powodu obawy, że te występy mogłyby być skierowane także do
          mężczyzn. Jeśli jednak chodzi o branie pieniędzy za seks z kobietą nie
          przypuszczam by istniał jakikolwiek heteroseksualny facet zdolny wymyśleć taki
          pomysł, żeby na przykład klientkę zamykać w więzieniu.
          • efcia5 Re: kto jest za legalizacja meskiej prostytucji? 17.02.04, 20:13
            > masz typowe dla feministek fałszywe wyobrażenie seksu heterycznego jako
            rytuału
            > poniżającego kobietę.

            (...)
            Jest to paranoja typowa dla feministek a zaszczepiona feminizmow
            > i
            > przez heterofobiczne lesbijki



            Przeczytałam kilka twoich postów i mam parę uwag.
            Przede wszystkim: nie ma jednego obowiązującego feministki wzorca osobowego.
            One mają różny stosunek do prostytucji. Ja na przykład (a czuję się feministką,
            choc nigdzie "nie należę") mam do prostytutek stosunek ambiwalentny: odczuwam
            coś w rodzaju politowania, zażenowania, trochę współczucia, ale też odrobinę
            obrzydzenia. Ani się nie zachwycam, ani nie potępiam - w sumie to jestem
            obojętna. Czy ja też cierpię na heteroseksualną, lesbijską, feministyczną
            paranoję? A trzeba ci wiedzieć, że większość moich znajomych feministek patrzy
            na to podobnie. Nie przypominam sobie ani jednej recytuającej te agitki
            o "męskiej dominacji". I wiesz co? Wydaje mi się, że mężczyźni, nieważne czy
            feminiści czy nie-feminiści, mają podobny stosunek do męskich prostytutek. Ty
            natomiast na siłę próbujesz w ten dość prosty mechanizm wcisnąć jakieś zawiłe
            ideologie, jakieś heteteroseksualne dominacje i inne głupoty.
            Dla mnie to wygląda tak, jakbyś trafił na to forum z dobrze ukształtowanym
            wyobrażeniem paranoicznej feministki-lesbijki i teraz próbował za wszelką cenę
            znaleźć dowody potwierdzające prawdziwość tego wyobrażenia. A jak fakty nie
            pasują, to tym gorzej dla faktów ;-))
            Pozdro
            Ewa
            • navia Re: kto jest za legalizacja meskiej prostytucji? 18.02.04, 09:12
              Ewo - napisałaś: mam do prostytutek stosunek ambiwalentny: odczuwam
              > coś w rodzaju politowania, zażenowania, trochę współczucia, ale też odrobinę
              > obrzydzenia. Ani się nie zachwycam, ani nie potępiam - w sumie to jestem
              > obojętna.
              Wydaje mi się, ze uczucia, które tu wymieniłaś, a wieć: politowanie,
              obrzydzenie, współczucie, zażenowanie - z definicji wykluczają stosunek
              obojętny ;) Ale nie sprzeczajmy się o słowa. NIe wiem, natomiast co rozumiesz
              przez legalizację prostytucji - w sensie prawnym osoba pełnoletnia i zdolna do
              czynności prawnych MOZE legalnie zarabiać sprzedając własne ciało, natomiast
              nie mogą na tym zarabiać osoby trzecie, czyli stręczyciele. zapewne w załozeniu
              ta ustawa miała zapobiegać wyzyskowi prostytutek, no to się ślicznie udało,
              pogratulować. Ja przez legalizację prostytucji rozumiem wzięcie tego procederu
              raz na zawsze pod kontrolę, zapewnienie prostytutkom opieki medycznej i ochrony
              prawnej, umozliwienie zrzeszania sie w zwiazki zawodowe. Jeżeli to wszystko
              będzie zapewnione, nie widzę problemu, jeżeli ktoś zechce prowadzić agencję i
              zatrudniać prostytutki na zasadzie legalnego układu pracodawca - pracownik.
              Dotyczy to zarówno męskiej, jak i kobiecej prostytucji, nie widzę tu zadnej
              róznicy. Był na tym forum watek pt. "Dlaczego państwo nie zabroni kobietom
              prostytucji", w moim przekonaniu tak naiwny, ze powstrzymałam się od
              komentarza.
              Dodam,ze pomysł zalegalizowania całego procederu nie jest nowy, wpadli na to
              juz w XVIII w. - polecam nieco zapomnianą ksiażkę Łojka "Wiek markiza de Sade" -
              niestety, jak wiele dobrych pomysłów, ten poszedł w odstawkę.
              Pozdrawiam,
              • vanie Masz racje, ale Formalizacji raczej nie bedzie. 18.02.04, 09:36
                Prostytucja jest legalna.
                Masz na mysli formalne uznanie prostytucji jako zawodu,
                jak wielu krajach UE.
                Nie sadze aby w Polsce bylo to mozliwe.
                jest to sprzeczene z oficjalna doktryna kosciola,
                a pozycja kosciola w Polsce, w tej sprawie ma swoja wage.
                Przypuszcam, ze wszystko zostanie tak jak jest.
                Agencje towarzyskie, beda traktowane jak "agencje towarzyskie"
                (a nie domy uciech), a Panstwo i Kosciol beda udawac, ze problem nie istnieje.
              • wasza_bogini Re: kto jest za legalizacja meskiej prostytucji? 18.02.04, 15:46

                > róznicy. Był na tym forum watek pt. "Dlaczego państwo nie zabroni kobietom
                > prostytucji", w moim przekonaniu tak naiwny, ze powstrzymałam się od
                > komentarza.

                moze po prostu go nie zrozumialas o co w nim chodzilo.
            • stradivariusz Re: kto jest za legalizacja meskiej prostytucji? 18.02.04, 12:38
              efcia5 napisała:

              > Przede wszystkim: nie ma jednego obowiązującego feministki wzorca osobowego.

              istnieje jednak pewien wzorzec osobowy o którym możesz powiedzieć, że na pewno
              nie reprezentuje go feministka prawda? Czyli jednak istnieją jakieś cechy które
              uważać możemy za bardziej albo za mniej typowe. Ja dość dokładnie wiem czym jest
              stereotyp, ale nie każde uogólnienie jest stereotypem. Rozumiem, że nie
              wszystkie feministki są identyczne istnieje jednak pewien kanon myślowy w którym
              się one wszystkie poruszają. Był tu już link na forum do artykułu napisanego
              przez feministkę, w którym wyrażono poglądy podobne do moich, ale to był jeden
              artykuł. Wszystkie pozostałe które czytałem to czysta antyseksualna paranoja.

              Kolejną zresztą paranoją feministek którą sobie tu pozwolę wymienić jest alergia
              na wszelkiego rodzaju uogólnienia dotyczące grup o ile oczywiście nie jest to
              uogólnienie wychodzące od samych feministek. Czyli na przykład nie wolno
              powiedzieć, że kobiety jako zbiorowość są statystycznie mniej zainteresowane
              karierą niż mężczyźni bo to będzie stereotyp. Ale powiedzieć, że mężczyźni są
              jako zbiorowość bardziej niż kobiety skłonni do przemocy już można, bo to nie
              jest stereotyp tylko słuszny gniew.

              > One mają różny stosunek do prostytucji.

              wiem. Jestem w feminizmie stosunkowo dobrze zorientowany. Zwolenniczki
              legalizacji są w mniejszości około 10% ;-) W Polsce chyba żadna nie jest
              oficjalnie za.

              > Ja na przykład (a czuję się feministką, choc nigdzie "nie należę") mam do
              > prostytutek stosunek ambiwalentny: odczuwam
              > coś w rodzaju politowania, zażenowania, trochę współczucia, ale też odrobinę
              > obrzydzenia. Ani się nie zachwycam, ani nie potępiam - w sumie to jestem
              > obojętna.

              to co opisałaś nie jest obojętnością. Jest to potępienie przemieszane z
              poczuciem wyższości tak wielkim, że aż nie sposób w to potępienie wkładać
              energii. Tak jak nie potępia się węża za zjadanie królika.

              > Czy ja też cierpię na heteroseksualną, lesbijską, feministyczną
              > paranoję?

              sądząc z opisu cierpisz raczej na głęboko zinternalizowany patriarchalny wzorzec
              dobrej i złej kobiecej seksualności z jego pojęciem kobiety upadłej i kobiecego
              honoru rozumianego jako "czystość". Nie głosisz tego otwarcie, bo ci nie wypada
              ale w głębi duszy podzielasz to podejście i znajduje to wyraz właśnie w tej
              "wyrozumiałości" do "tych co to z każdym". Niczym się pod tym względem nie
              różnisz od takich kumoszek co siedzą na moim osiedlu na ławkach cały dzień i
              pamiętają kto do kogo wchodzi, kto wychodzi...One też są ostoją patriarchalnej
              seksualnej moralności, podobnie jak większość feministek pragnących "pomóc tym
              biednym wykorzystywanym prostytutkom".

              > A trzeba ci wiedzieć, że większość moich znajomych feministek patrzy
              > na to podobnie. Nie przypominam sobie ani jednej recytuającej te agitki
              > o "męskiej dominacji".

              bo to się zaczyna dopiero jak się zacznie mówić o patriarchalnym wzorcu
              pruderii. Za chwilę w odpowiedzi na mój post będzie o męskiej dominacji.

              > I wiesz co? Wydaje mi się, że mężczyźni, nieważne czy
              > feminiści czy nie-feminiści, mają podobny stosunek do męskich prostytutek.

              bzdura. Mężczyźni w ogóle w większosci przypadków mają o wiele pozytywniejszy
              stosunek do prostytutek kobiet niż kobiety. Na pewno klienci prostytutek mają
              pozytywniejszy stosunek do nich niż feministki.
              Jedynym powodem dla którego typowy facet może potępić prostytuta-mężczyznę jest
              podejrzenie o świadczenie usług gejom. Jeśli tego nie ma będziesz mieć
              zaciekawienie, rozbawienie, niedowierzanie..różne rzeczy ale na pewno nie "coś w
              rodzaju politowania, zażenowania, trochę współczucia, ale też odrobinę
              obrzydzenia". To klasycznie kobiece podejście wypracowane przez tysiące lat
              patrylinearnej moralności ;-)

              > Ty natomiast na siłę próbujesz w ten dość prosty mechanizm wcisnąć jakieś
              > zawiłe ideologie, jakieś heteteroseksualne dominacje i inne głupoty.

              niechęć do prostytutek i ogólnie do "puszczalskich" przejawiana przez kobiety
              jest faktycznie bardzo prostym mechanizmem psychologiczno socjologiczno
              kulturowym. Jest to kara za łamanie niepisanej umowy kartelowej polegającej na
              kontrolowaniu mężczyzn przez ogranicznie im dostępu do własnej seksualności.
              To daje kobietom władzę, ale tylko do momentu kiedy się ktoraś nie wyłamie.
              Jak się wyłamie to zostaje ukarana bo godzi w interesy pozostałych kobiet.

              Feministki sobie tego mechanizmu nie chcą uświadamiać, ponieważ interesuje je
              władza we wszelkich możliwych przejawach, włącznie z reglamentowaniem
              seksualności mężczyznom. Popadają w ten sposób w sprzeczności ideologiczne, ale
              je to wali bo nie chodzi o spójność tylko o przyjemność.

              > Dla mnie to wygląda tak, jakbyś trafił na to forum z dobrze ukształtowanym
              > wyobrażeniem paranoicznej feministki-lesbijki i teraz próbował za wszelką cenę
              > znaleźć dowody potwierdzające prawdziwość tego wyobrażenia. A jak fakty nie
              > pasują, to tym gorzej dla faktów ;-))

              fakty? Popatrz jak naiwne pseudoargumenty wysuwa sie tu przeciw prostytucji.
              Nawet gotowa jest któraś z was przyznać, że kobiety są monogamiczne żeby tę
              prostytucję skrytykować. To już Hrdy nie obowiązuje? ;-)
              Za chwilę okaże się, że zdaniem feministek marzeniem każdej kobiety jest mieć
              męża który by ją utrzymywał i urodzić mu mnóstwo dzieci. Tylko po to, żeby tę
              prostytucję jakoś zaatakować. Co to jest innego jak nie paranoja?

              Strad
              ---------------------
              Karaoke to moje życie
              • wasza_bogini "puszczalska" wybiera, prostytutka nie!! 18.02.04, 13:31
                sorry stardivariua ale Twoj tok myslenia jest wybitnie patriarchalny i niestety
                operujesz stereotypami, w stosunku do mojej osoby rowniez.
                to przeciez faceci nazywaja kurwami kobiety, ktore maja wielu partnerow i
                zachowuja sie wyzywajaco.( tak np. moj tatus nazwal moja kolezanke). dlatego
                stworzyli zinstytucjonalizowane burdele, zeby miec wieksza kontrole nad
                kobietami, czego i ty jestes swietnym przykladem.
                w ten sposob stworzyli podzial na dziewice czyli normalne kobiety i
                prostytutki. jednoczesnie nie bardzo rozumiem dlaczego nazwanie kobiety kurwa
                jest obrazliwe, jesli jakoby mezczyzni mieli taki wspanialy stosunek do
                prostytutek.
                istnienie prostytutek godzi w inne kobiety i to jest jasne jak slonce z punktu
                widzenia ludzkiego, wszytsko jedno czy meskiego czy kobiecego. dlatego, ze
                tworzy pewna rzeczywistosc spoleczna i wzorce dla kobiet, ktore zamiast sie
                uczyc i zdobywac zawody, zajmuja sie oblizywaniem czlonkow, tez niewiadomo czy
                czystych. przyjemne???? uwazasz, ze jest to dla kobiet przyjemne??? wielu
                facetow jasno o tym mowi. dlaczego uwazasz, ze kobiety maja byc zadowolone z
                istnienia burdeli, ktorych potencjalnymi klientami moga byc ich mezowi,
                narzeczeni itp. dlaczeo zadasz od kobiet cichego, niemego przyzwolenia???
                dlaczego??

                mowisz, ze faceci nie maja nic przeciwko istnieniu uslugaczy seksualnych dla
                kobiet. mam co do tego watpliwosci, bo faceci czesto miewaja rozne bezpodstawne
                paranoje jesli chodzi o zdrade kobiet. jakby agencje dla kobiet byly bardzo
                popularne, to dopiero by sie zaczely wrzaski.

                ps. nie jestem feministka.
                • sewer_ Re "puszczalska" wybiera, prostytutka nie-no i co? 18.02.04, 15:19
                  przypomne Ci stary dowcip:
                  prostytutka to zawod,
                  qoorva, to charakter.
                  Do jednych i do drugich odnosze sie z szacunkiem.

                  To kobiety nie lubia prostytutek, normalni mezczyzni odnosza sie do nich
                  normalnie, gdyz istnienie prostytutek jest w interesie mezczyzn.
                  Mlodzi samotni mezczyzni, nie majacy narzeczonych, w sposob oczywisty
                  potrzebuja od czasu do czasu kobiet.
                  Ale nawet dla tych majacych zony i narzeczone, dzieki prostytutkom mezczyzni
                  nie musza klekac na kolanach, aby prosic o laski erotyczne.
                  Moga pojsc do agencji, gdy sie pokloca.
                  • Gość: wasza_bogini no i wlasnie to IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 18.02.04, 15:32
                    no i wlasnie to, o czym piszesz.
                    oczywiscie, ze faceci maja teoretycznie pozytywny stosunek do prostytutek, bo
                    istnienie burdeli lezy w ich interesie. poza tym istnienie burdeli jest swietna
                    karta w rekach facetow, zeby manipulowac kobietami, zdobyc przewage nad
                    kobietami, utzrymac status quo- kobieta normalna, czyli dziewica i dziwka.
                    bzdura jest to co pisze strad, ze kobiety ograniczaja seksualnosc kobiet, zeby
                    ograniczyc seksualnosc mezczyzn. to faceci ograniczaja seksualnosc kobiet,
                    tworzac rozne stereotypy, przyrownujac seksualnosc kobiet do seksualnosci
                    mezczyzn. nawet na forum o seksuologii seksuolog pisal, ze kobiety, ktore sa
                    bardziej seksualnie aktywne maja wiecej testosteronu. z tego wynikaloby, ze
                    najbardziej aktywne seksualnie sa te, ktore maja najbardziej owlosione
                    nogi.bzdura. drazac dyskusje w koncu troche sie pogubil.
                    • stradivariusz Re: no i wlasnie to 18.02.04, 17:16
                      Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

                      > nawet na forum o seksuologii seksuolog pisal, ze kobiety, ktore sa
                      > bardziej seksualnie aktywne maja wiecej testosteronu. z tego wynikaloby, ze
                      > najbardziej aktywne seksualnie sa te, ktore maja najbardziej owlosione
                      > nogi.bzdura. drazac dyskusje w koncu troche sie pogubil.

                      droga bogini, ale taka jest prawda. Testosteron jest hormonem nieswoistym
                      (identyczna substancja u nas i np. u koni) który odpowiada właśnie za takie
                      rzeczy jak wydolność fizyczna, zdolność regeneracji (sportowcom po kontuzjach
                      podaje się testosteron żeby się szybciej regenerowały tkanki), szybkość
                      pobudzenia i co za tym idzie popęd seksualny.
                      Każda z płci ma typowy dla siebie poziom testosteronu i u każdej płci osobniki
                      o poziomie wyższym od płciowej średniej mają wyższy popęd seksualny niż reszta.
                      Naklej sobie kiedyś plasterek z testosteronem na brzuch albo weź zastrzyk to się
                      sama przekonasz jak to działa.

                      Z tym, że to oczywiście nie znaczy że popęd kobiet jest z natury niższy od
                      męskiego. To częsty błąd logiczny. Wyższy popęd masz wtedy, kiedy poziom twojego
                      testosteronu jest większy niż średnia w twojej grupie tj. grupie osób twojej
                      płci, w twoim wieku itd.

                      Strad
                      ---------------------
                      Karaoke to moje życie
                      • Gość: wasza_bogini Re: no i wlasnie to IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 20.02.04, 14:40
                        sluchaj- blad logiczny polega na tym, ze jesli faceci maja wyzszy poped
                        seksualny, to znaczy, ze facetom bardziej niz kobietom zalezaloby na
                        przekazaniu genow i bardziej by dazyli do tego, zeby miec dzieci niz kobiety.
                        seksuologowi, jak pozniej tlumaczyl chodzilo o reeaktywnosc na bodzce, co
                        oczywiscie tez jest bzdura, bo bodzce sksualne sa rozne.

                        w sensie medyzcznym tez mozemy sobie pogadac- przyklej sobie plaster z
                        estrogenami to bedziesz mial mniej klopotow z ukladem krwionosnym.

                        po prostu roznica jest taka, ze gdzie facet juz konczy tam kobieta zaczyna i
                        natury nie zmienicie, nawet jakbyscie sie bardzo starali. gdyby kobiety byly
                        wyzwolone sksualnie to po stosunku z Toba szlyby do Twojego sasiada. zalezy Ci
                        na tym? i wlasnie dlatgo ponoc tyle kobiet mami factow i udaje orgazm ( tego
                        nie wiem ale podobno tak jest). gdyby byly wyzwolone seksualnie, to by
                        powiedzialy - stary dzieki, ide dalej, bo dopiero sie zaczynam rozgrzewac.
                        • stradivariusz Re: no i wlasnie to 21.02.04, 11:53
                          Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

                          > sluchaj- blad logiczny polega na tym, ze jesli faceci maja wyzszy poped
                          > seksualny, to znaczy, ze facetom bardziej niz kobietom zalezaloby na
                          > przekazaniu genow i bardziej by dazyli do tego, zeby miec dzieci niz kobiety.
                          > seksuologowi, jak pozniej tlumaczyl chodzilo o reeaktywnosc na bodzce, co
                          > oczywiscie tez jest bzdura, bo bodzce sksualne sa rozne.

                          przede wszystkim zależne to jest od kultury. W latach 70tych pokutował mit o
                          wzrokowości mężczyzn i słuchowości kbiet. W następnym pokoleniu te same badania
                          dają już całkiem inne wyniki.

                          > w sensie medyzcznym tez mozemy sobie pogadac- przyklej sobie plaster z
                          > estrogenami to bedziesz mial mniej klopotow z ukladem krwionosnym.

                          co to ma do rzeczy? Rozmawialiśmy o testosteronie.

                          > po prostu roznica jest taka, ze gdzie facet juz konczy tam kobieta zaczyna i
                          > natury nie zmienicie, nawet jakbyscie sie bardzo starali.

                          nie wiem o czym mówisz

                          > gdyby kobiety byly
                          > wyzwolone sksualnie to po stosunku z Toba szlyby do Twojego sasiada. zalezy Ci
                          > na tym?

                          to nie mnie ma na tym zależeć. Wyzwolenie jest w twoim interesie nie w moim.

                          > i wlasnie dlatgo ponoc tyle kobiet mami factow i udaje orgazm ( tego
                          > nie wiem ale podobno tak jest). gdyby byly wyzwolone seksualnie, to by
                          > powiedzialy - stary dzieki, ide dalej, bo dopiero sie zaczynam rozgrzewac.

                          no więc właśnie o to chodzi. Oczywiście, że mężczyźni coś na tym by tracili ale
                          i coś by zyskiwali. Mianowicie kobiety które miałyby orgazmy naprawdę. Słyszalaś
                          kiedyś o mężczyźnie ktory nie może dojść do orgazmu? To jest właśnie ta różnica
                          w seksualnych zahamowaniach i nie z biologii one wynikają. I to głównie w
                          interesie kobiet a nie mężczyzn jest pozbyć się tego ;-)


                          Strad
                          ---------------------
                          Karaoke to moje życie
                          • Gość: miłka Re: no i wlasnie to IP: 81.18.216.* 21.02.04, 12:28
                            > kiedyś o mężczyźnie ktory nie może dojść do orgazmu? To jest właśnie ta
                            różnica
                            > w seksualnych zahamowaniach i nie z biologii one wynikają.

                            Przepraszam, że wtrącę się. Mężczyźni w ogóle nie przeżywają orgazmu, a jedynie
                            rozładowanie. Jest to coś z gruntu innego i róznice jak najbardziej wynikaja z
                            biologii.
                            • Gość: warszawiak Re: no i wlasnie to IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.02.04, 13:05
                              Nie rozumiem, czemu niektórzy faceci są tak wrażliwi na punkcie kobiecego
                              orgazmu. Z doświadczenia wiem, że to często nic przyjemnego, czasem babka
                              zaczyna nawet przypominać chrumkającą świnię. Udawanie orgazmu przez kobietę
                              jest dla mężczyzny dużo przyjemniejsze, ma się do czynienia z powabną aktorką,
                              która robi wszystko, żeby się przypodobać. Najlepsze są w tym właśnie
                              prostytutki - niektóre śmiało porównać można do wielkich artystek teatru,
                              dzięki czemu stosunek seksualny wchodzi w sferę kultury. Oczywiście niektóre
                              panienki tkwią bardziej w naturze i nawet robią z tego atut. Ale takie "szały
                              uniesień" wyglądają otrakcyjnie tylko na obrazach;)
                  • wasza_bogini Re: Re "puszczalska" wybiera, prostytutka nie-no 18.02.04, 15:37
                    > Ale nawet dla tych majacych zony i narzeczone, dzieki prostytutkom mezczyzni
                    > nie musza klekac na kolanach, aby prosic o laski erotyczne.
                    > Moga pojsc do agencji, gdy sie pokloca.

                    no i wlasnie dlatego ja nie bede ulatwiac sprawy roznym idiotom i dlatego
                    jestem przeciwna legalizacji.
                    • sewer_ as you wish, ja osobiscie nie uwazam sie za idiote 18.02.04, 15:49
                      milo, ze w koncu doszlismy do tego, ze sie nie zgadzamy,
                      gdyz jako kobieta i mezczyzna mamy inne interesy.

                      Ale tak powaznie: Formalizacja prostytucji jako zawodu,
                      jest w interesie SAMYCH prostytutek (opieka zdrowotna, warunki pracy, itd...)
                      Mnie (mezczyznom) wzrosna co prawda nieco koszty,
                      ale poprawia sie warunki korzystania z tych uslug.
                      • wasza_bogini ale idiotow jest wielu 18.02.04, 16:12
                        > Ale tak powaznie: Formalizacja prostytucji jako zawodu,
                        > jest w interesie SAMYCH prostytutek (opieka zdrowotna, warunki pracy, itd...)
                        > Mnie (mezczyznom) wzrosna co prawda nieco koszty,
                        > ale poprawia sie warunki korzystania z tych uslug.

                        ale nie jest w interesie kobiet i tyle i dziwi mnie walka feministek o
                        legalizacje prostytucji. a prostytutki tez powinny pewne rzeczy zrozumiec ale
                        faceci tak to sobie swietnie zalatwili, ze prostytutki nie lubia innych kobiet,
                        a inne kobiety nie lubia prostytutek. a jakby obie strony zrozumialy o co
                        chodzi, to moglyby swietne interesy prowadzic i miec wiecej kasy, a nie tarzac
                        sie w burdelach robiac laski jakims kretynom i smierdzielom.
                        • sewer_ widze tu ukryte feministyczne plany 18.02.04, 16:16
                          ale... nie ze mna te numery Brunner, jak zwykl byl mawiac Kloss.

                          pa.
                    • stradivariusz Re: Re "puszczalska" wybiera, prostytutka nie-no 18.02.04, 17:20
                      wasza_bogini napisała:

                      > > Ale nawet dla tych majacych zony i narzeczone, dzieki prostytutkom mezczyz
                      > ni
                      > > nie musza klekac na kolanach, aby prosic o laski erotyczne.
                      > > Moga pojsc do agencji, gdy sie pokloca.

                      > no i wlasnie dlatego ja nie bede ulatwiac sprawy roznym idiotom i dlatego
                      > jestem przeciwna legalizacji.


                      przynajmniej szczerze. A nie lepiej zamiast próbować niemożliwego optować za tym
                      żeby kobiety uwolniły się wreszcie od pruderii? Może wielu mężczyzn wcale nie
                      chciałoby chodzić do agencji gdyby ich kobiety nie krzyczały, że lizanie męskich
                      członków obraża ich godność? Może oni woleliby pewne rzeczy robić z kobietami z
                      którymi są, tylko te kobiety tak są przez swoje matki wyuczone fałszywego wstydu
                      że umieją tylko na wznak i nigdy nie mają orgazmu?

                      Niech matki uczą córki onanizować się i korzystać z chłopaków. Niech kobiety
                      płacą za seks przystojnym facetom.

                      Strad
                      ---------------------
                      Karaoke to moje życie
                • stradivariusz Re: "puszczalska" wybiera, prostytutka nie!! 18.02.04, 17:10
                  wasza_bogini napisała:

                  > to przeciez faceci nazywaja kurwami kobiety, ktore maja wielu partnerow i
                  > zachowuja sie wyzywajaco.

                  oczywiście, że w języku istnieje takie pojęcie jak kurwa i oczywiście to pojęcie
                  nie ma odpowiednika męskiego. Dzieje się tak, ponieważ kulturowe normy
                  seksualności są dla kobiet i mężczyzn odmienne. W kulturze patriarchalnej
                  miernikiem kobiecej kontroli nad swoim życiem jest zdolność kontrolowania
                  własnej seksualności, reglamentowania jej i wywierania za jej pomocą wpływu na
                  mężczyzn, a przez to na świat. Wszelkie odstępstwa od tego wzoru - na przykład
                  wolna miłość hipisów, prostytucja, homoseksualizm, komuny itd. są przez
                  patriarchalnie zaprogramowanych ludzi tępione.

                  > w ten sposob stworzyli podzial na dziewice czyli normalne kobiety i
                  > prostytutki. jednoczesnie nie bardzo rozumiem dlaczego nazwanie kobiety kurwa
                  > jest obrazliwe, jesli jakoby mezczyzni mieli taki wspanialy stosunek do
                  > prostytutek.

                  stosunek mężczyzn do prostytutek jest o wiele bardziej niejednolity niż stosunek
                  do nich kobiet. Z jednej strony oczywiście mężczyźni także, podobnie jak kobiety
                  podzielają przesądy na temat kobiecej "czystości". Z drugiej jednak prostytutki
                  pociągają mężczyzn a wielokrotnie także fascynują. Nie wiem czy wiesz, ale
                  klienci burdeli najczęściej wielokrotnie wracają do tej samej prostytutki. To
                  złożona kwestia. Można to pod pewnymi względami porównać do stereotypu Żyda.
                  Istnieje coś takiego w masowej świadomości jak ikonka Żyda, ale oprócz niej
                  istnieją przecież w świecie fizycznym Żydzi realni. Jedno do drugiego nie ma się
                  nijak i często dochodzi na tym tle do zabawnych niespójności kiedy się okazuje,
                  że na przykład ktoś jest zafascynowany realnymi Żydami a jednocześnie ikonka
                  Żyda Wirtualnego służy mu do wysyłania pod jej adresem produktów własnych
                  życiowych frustracji.
                  Podobnie jest z "kurwą". Dopóki żyje ona poza społeczną normą jest łatwym celem.
                  Dlatego właśnie trzeba ją zalegalizować. Zmienić normę tak, by objęła istnienie
                  prostytutek tak jak objęła istnienie aktorek. Bo nie wiem czy wiesz, ale kiedyś
                  aktorki czy artystki cyrkowe także istniały poza społeczną normą i funkcjonowały
                  jako ikonka do adresowania frustracji. Całkiem niezależnie od uwielbienia jakim
                  bywały otaczane konkretne, realnie istniejące aktorki.

                  > istnienie prostytutek godzi w inne kobiety i to jest jasne jak slonce z punktu
                  > widzenia ludzkiego, wszytsko jedno czy meskiego czy kobiecego. dlatego, ze
                  > tworzy pewna rzeczywistosc spoleczna i wzorce dla kobiet, ktore zamiast sie
                  > uczyc i zdobywac zawody, zajmuja sie oblizywaniem czlonkow, tez niewiadomo czy
                  > czystych. przyjemne???? uwazasz, ze jest to dla kobiet przyjemne???

                  myślę, że dla bardzo wielu kobiet pracujących dobrowolnie w tym zawodzie (mówię
                  wyłącznie o tych kobietach) jest to przyjemne. Podobnie jak dla wielu kobiet
                  które to robią za darmo. Jeśli chodzi o warunki pracy to oczywiście masz rację.
                  Tam gdzie nie ma legalności zawodu tam nie ma i gwarancji odpowiednich warunków
                  pracy i nieuchronnie dochodzi do nadużyć. Dlatego właśnie konieczna jest
                  legalizacja.

                  > dlaczego uwazasz, ze kobiety maja byc zadowolone z
                  > istnienia burdeli, ktorych potencjalnymi klientami moga byc ich mezowi,
                  > narzeczeni itp. dlaczeo zadasz od kobiet cichego, niemego przyzwolenia???
                  > dlaczego??

                  jedyny, dosłownie i autentycznie jedyny argument z którym w ogóle da się
                  dyskutować to właśnie ten. Dlaczego? Ano dlatego że w odróżnieniu od całej
                  reszty ten jeden jest naprawdę szczery.

                  Nie żądam od kobiet przyzwolenia. Istnienie burdelu dla mężczyzn jest tak samo
                  sprzeczne z interesem ich kobiet jak istnienie burdelu dla kobiet byłoby
                  sprzeczne z interesem ich mężczyzn. Żadnego przyzwolenia tu nie będzie i być nie
                  może. Kobiety mające stałych partnerów zawsze będą przeciw sprzedawaniu seksu za
                  pieniądze przez inne kobiety tak samo jak są przeciw istnieniu kochanek. Po
                  prostu są zazdrosne i mają do tego pełne prawo. Facet który idzie do burdelu
                  dopuszcza się jakiegoś rodzaju zdrady.
                  Ale to nie jest argument za nielegalnością burdeli jako takich. Karanie prawem
                  za zdradę już w historii przerabiano i nie był to dobry zwyczaj. Stosunki
                  prywatne między partnerami nie mogą być regulowane w ten sposób. Poza tym nie ma
                  powodu, żeby samotny mężczyzna ponosił konsekwencje twojej prywatnej batalii z
                  własnym niewiernym mężem.

                  > mowisz, ze faceci nie maja nic przeciwko istnieniu uslugaczy seksualnych dla
                  > kobiet. mam co do tego watpliwosci, bo faceci czesto miewaja rozne
                  > bezpodstawne paranoje jesli chodzi o zdrade kobiet. jakby agencje dla kobiet
                  > byly bardzo
                  > popularne, to dopiero by sie zaczely wrzaski.

                  bardzo możliwe. I wtedy podobnie jak tobie powiedziałbym tym facetom tak:
                  stary, bądź szczery. Jak jesteś zwyczajnie zazdrosny to nie ściemniaj o
                  krzywdzie kobiet zmuszanych do pracy tylko powiedz że byś oczy wydrapał
                  skurwysynowi co posuwa twoją żonę lepiej niż ty kiedykolwiek będziesz.
                  No i niestety stary jedyne w czym mogę ci pomóc to wskazanie na fakt, że ona
                  mimo pójścia z nim do łóżka i tak do ciebie w końcu wróci. Na seksie świat się
                  nie kończy.

                  Strad
                  ---------------------
                  Karaoke to moje życie
              • Gość: wasza_bogi Re: kto jest za legalizacja meskiej prostytucji? IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 18.02.04, 14:51
                dlaczego wolnosc seksualna kojarzy Ci sei tylko z seksem za pieniadze???
                uwazasz, ze prostytutki sa seksualnie wolne??
                • stradivariusz Re: kto jest za legalizacja meskiej prostytucji? 18.02.04, 17:21
                  Gość portalu: wasza_bogi napisał(a):

                  > dlaczego wolnosc seksualna kojarzy Ci sei tylko z seksem za pieniadze???
                  > uwazasz, ze prostytutki sa seksualnie wolne??

                  większość z nich traktuje seks w sposób podobny do męskiego. To na pewno wyższy
                  poziom seksualnej wolności niż to co prezentuje wiele kobiet.


                  Strad
                  ---------------------
                  Karaoke to moje życie
                  • Gość: WASZA_BOGINI NO WIEC O CO CI CHODZI? IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 20.02.04, 14:15
                    wlasnie o to chodzi, ze wolnosc sksualna kobiEt jst APROBOWANA tylko w formie
                    zdeformowanej!!!!!, w formie prostytucyjnej, w formie rynsztokowej, CO NIE MA
                    NIC WSPOLNEGO Z WOLNOSCIA SEKSUALNA KOBIET!!!!!!! BO PROSTYTUTKI TO SA
                    SPOLECZNE DNA I W SeNSIE ZAWODU I W SENSIE POCHODZENIA I W SENSIE SPELNIeniA
                    SKSUALNEGO.

                    to w interesie facetow jest utrzymanie status quo. jesli kobieta ma luzna
                    postawe w stosunku do seksu, co jest coraz czestsze, to zyskuje miano dziwki w
                    bardziej nietolerancyjnych i reakcyjnych srodowiskach.
                    mezczyzni nie sa w stanie zaaprobowac wolnej seksualnosci kobiet, bo wtedy
                    oznaczaloby to
                    -gorsze relacje miedzy samymi facetami
                    -spanie samemu w lozku, czego nikt nie lubi
                    -ogolne rozluznienie obowiazkow rodzinnych, a wielu factow jednak jeszcze lubi
                    miec podany obiad.
                    - no i ogolnie mniejsza pewnosc co do uczuc kobiety, a jednak faceci sa na tym
                    punkcuie bardzo wyczuleni. oczywiscie nie tylko faceci ale spoleczenstwo
                    patriarchalne ma generalnie w dupie uczucia kobiet, co switni widac na
                    porodowkach.
                    • Gość: wasza_bogini poza tym IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 20.02.04, 14:24
                      nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze wolnosc seksualna kobiet rowniez
                      wiaze sie z silniejszym skierowaniem kobiet na inne kobiety. wiele wyzwolonych
                      kobiet mialo stosunki seksualne zarowno z facetami, jak i z kobietami.
                      samowystarczalnosc kobiet oczywiscie nie jest w interesie facetow, bo to
                      wprowadziloby mniejsza kontrole facetwo nad relacjami miedzy kobietami. to
                      zjawisko jest wytlumaczalne psychologicznie.

                      nie oszukujmy sie ale z reguly faceci nie lubia zazylych relacji miedzy
                      przyjaciolkami. bylam juz niejeden raz kiedy to facet probowal zniszczyzc moja
                      przyjazn z druga kobiteta.
                      • sewer_ bogini, piszesz o "wczorajszych" mezczyznach. 20.02.04, 14:55
                        ci "dzisiejsi" nie boja sie zadnych relacji miedzy kobietami,
                        gdyz maja podobne relacje z innymi mezczyznami (bez zadnych homo-podtekstow).
                        W rownouprawnieniu jestesmy wszyscy LUDZMI, INDYWIDUALNOSCIAMI,
                        a dopiero potem (szczesliwie) kobietami i mezczyznami.

                        Wybacz, pachnie mi to wszystko polska prowincja.
                        w moim warszawskim srodowisku, raczej nie znam tych problemow,
                        o ktorych piszesz.
                        Dzisiaj musze juz konczyc.
                      • Gość: miłka Re: poza tym IP: 81.18.216.* 20.02.04, 15:36
                        > kobiet mialo stosunki seksualne zarowno z facetami, jak i z kobietami.
                        > samowystarczalnosc kobiet oczywiscie nie jest w interesie facetow, bo to
                        > wprowadziloby mniejsza kontrole facetwo nad relacjami miedzy kobietami. to
                        > zjawisko jest wytlumaczalne psychologicznie.

                        Nie chodzi o psychologię i kontrolę ale o coś ważniejszego, o przetrwanie.
                        Samowystarczalność kobiet w rozmnażaniu jest już tylko kwestią czasu. Jeśli na
                        dokładkę będą one i w seksie skłaniać się ku sobie, faceci wyginą. Oni to już
                        przeczuwają i dlatego są tacy cięci na nasze przyjaźnie damskie i idee
                        feministyczne. Strach zagląda im w oczy.
                        • stradivariusz Re: poza tym 21.02.04, 21:12
                          Gość portalu: miłka napisał(a):

                          > > kobiet mialo stosunki seksualne zarowno z facetami, jak i z kobietami.
                          > > samowystarczalnosc kobiet oczywiscie nie jest w interesie facetow, bo to
                          > > wprowadziloby mniejsza kontrole facetwo nad relacjami miedzy kobietami. to
                          >
                          > > zjawisko jest wytlumaczalne psychologicznie.
                          >
                          > Nie chodzi o psychologię i kontrolę ale o coś ważniejszego, o przetrwanie.
                          > Samowystarczalność kobiet w rozmnażaniu jest już tylko kwestią czasu. Jeśli na
                          > dokładkę będą one i w seksie skłaniać się ku sobie, faceci wyginą. Oni to już
                          > przeczuwają i dlatego są tacy cięci na nasze przyjaźnie damskie i idee
                          > feministyczne. Strach zagląda im w oczy.

                          Co ty miłka za przeproszeniem pierdzielisz? Kto wyginie? Wyzwolona Europa pełna
                          robiących karierę kobiet starzeje się w takim tempie, że demografowie łapią się
                          za głowy. Mnożą się tylko społeczeństwa na wskroś patriarchalne. Żeby odtwarzać
                          populację (żeby się tylko nie zmniejszała) na każdą kobietę musi przypadać
                          średnio około 2,1 dziecka. Jeśli jest mniej populacja przestaje istnieć a
                          zastepuje ją populacja w której jest więcej. Dlatego za kilkadziesiat lat po
                          feminizmie w Europie nie będzie śladu. Zastąpi go islamski zamordyzm, bo to jego
                          przedstawiciele się mnożą najszybciej. Myślisz, że zdystansujesz ich dzięki
                          partenogenezie jak w seksmisji? Weź mnie nie rozśmieszaj.


                          Strad
                          ---------------------
                          Karaoke to moje życie
                          • Gość: miłka Re: poza tym IP: 81.18.216.* 22.02.04, 20:23
                            Wyzwolona Europa pełna
                            > robiących karierę kobiet starzeje się w takim tempie, że demografowie łapią
                            się
                            > za głowy.
                            Dlatego za kilkadziesiat lat po feminizmie w Europie nie będzie śladu. Zastąpi
                            go islamski zamordyzm, bo to jego przedstawiciele się mnożą najszybciej.
                            Myślisz, że zdystansujesz ich dzięki
                            > partenogenezie jak w seksmisji?

                            Zapominasz o trzech rzeczach. Po pierwsze, jak przestaniecie nam kobietom
                            ciążyć jak kula u nogi, będziemy mogły się rozmnażać do woli w społeczeństwie
                            urządzonym dla naszej, nareszcie, wygody.
                            Po drugie nie tylko ilość się liczy, ale też jakość. Gdybyś miał rację, to
                            najsilniejszym państwem na świaecie byłyby Chiny, a nie USA.
                            Po trzecie, ten ekspansywny islam zmienia się w zdeżeniu z cywilizacją zachodu
                            i zapewniam cię, że nie przetrwa tu w swojej orginalnej formie.

                            >Weź mnie nie rozśmieszaj.

                            A dlaczego nie?
                      • stradivariusz Re: poza tym 21.02.04, 21:07
                        Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

                        > nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze wolnosc seksualna kobiet rowniez
                        > wiaze sie z silniejszym skierowaniem kobiet na inne kobiety.

                        czy wolnosć seksualna mężczyzn wiąże się z ich silniejszym skierowaniem na
                        innych mężczyzn? ;-)

                        > wiele wyzwolonych
                        > kobiet mialo stosunki seksualne zarowno z facetami, jak i z kobietami.

                        jeśli się jest lesbijką to na pewno łatwiej zostać feministką bo nie ma dla
                        lesbijek miejsca w obecnym systemie więc trzeba sobie wymyśleć własny. Ale
                        mylisz tu przyczynę ze skutkiem. Najpierw jest się lesbijką a później się
                        kwestionuje patriarchat, a nie najpierw się kwestionuje a później zostaje lesbijką.

                        > samowystarczalnosc kobiet oczywiscie nie jest w interesie facetow, bo to
                        > wprowadziloby mniejsza kontrole facetwo nad relacjami miedzy kobietami. to
                        > zjawisko jest wytlumaczalne psychologicznie.

                        bzdury opowiadasz. W co drugim pornosie masz lesbijki. Faceci to uwielbiają.
                        Byle oczywiście były jakkolwiek dostępne. Ale nie łudź się, że kobiety deklarują
                        pociąg do mężczyzn tylko dlatego że nie są wyzwolone. JEst dokładnie odwrotnie.
                        Im mniej wyzwolone są, tym mniejszy pociąg deklarują.

                        > nie oszukujmy sie ale z reguly faceci nie lubia zazylych relacji miedzy
                        > przyjaciolkami. bylam juz niejeden raz kiedy to facet probowal zniszczyzc moja
                        > przyjazn z druga kobiteta.

                        diabli wiedzą co tam miało miejsce. Może masz tendencję do zostawania
                        przyjaciółką określonego typu domów.

                        Strad
                        ---------------------
                        Karaoke to moje życie
                    • stradivariusz Re: NO WIEC O CO CI CHODZI? 21.02.04, 21:03
                      Gość portalu: WASZA_BOGINI napisał(a):

                      > wlasnie o to chodzi, ze wolnosc sksualna kobiEt jst APROBOWANA tylko w formie
                      > zdeformowanej!!!!!, w formie prostytucyjnej, w formie rynsztokowej, CO NIE MA
                      > NIC WSPOLNEGO Z WOLNOSCIA SEKSUALNA KOBIET!!!!!!! BO PROSTYTUTKI TO SA
                      > SPOLECZNE DNA I W SeNSIE ZAWODU I W SENSIE POCHODZENIA I W SENSIE SPELNIeniA
                      > SKSUALNEGO.

                      strasznie krzyczysz a w dodatku mówisz nieprawdę. Wolność seksualna kobiet jest
                      aprobowana wszędzie tam gdzie nie wchodzi w grę zazdrość. Czyli na przykład nie
                      jest aprobowana przez inne kobiety. W żadnej formie. Z mężami to bywa różnie. Z
                      jednej strony chcieliby mieć żony i kochanki raczej nie katoliczki (katoliczki
                      jak wynika z badań mają orgazmy ok40% rzadziej), z drugiej jednak strony
                      denerwują się perspektywą istnienia kobiety która robi to samo co robią oni,
                      czyli ocenia partnerów także pod kątem ich seksualnej atrakcyjności.

                      > to w interesie facetow jest utrzymanie status quo. jesli kobieta ma luzna
                      > postawe w stosunku do seksu, co jest coraz czestsze, to zyskuje miano dziwki w
                      > bardziej nietolerancyjnych i reakcyjnych srodowiskach.

                      ale w innych nie zyskuje takiego miana. Rozumiesz połowę problemu.

                      Dlaczego mężczyźni skłonni są kupować seks? Odpowiedź jest dziecinnie prosta-bo
                      nie mogą go mieć za darmo w takiej formie jak by chcieli.

                      Dlaczego mężczyźni nie chcą sprzedawać seksu? Odpowiedź-sprzedawaliby bardzo
                      chętnie ale kobiety nie chcą go kupować.

                      Dlaczego kobiety nie chcą kupować seksu? Odpowiedź-dlatego, że wtedy musiały
                      zdobywać coś, za co się ten seks kupuje. Wolą więc sprzedawać seks za to coś.

                      To jest cały system w którym mężczyzna ma z założenia być zainteresowany seksem
                      a kobieta z założenia wszystkim oprócz i ma dojść do wymiany. Prostytucja się w
                      ten system wpisuje tak samo dobrze jak niechęć do niej ze strony kobiet.
                      Ta prostytucja i ta niechęć są elementami tego systemu.

                      Jeśli chcesz ten system rozwalić musisz zacząć od jakiegoś elementu. Na przykład
                      przyznać, że kupowanie seksu (czyli bycie zainteresowanym seksem) to nic złego i
                      że sprzedawanie go to także nic złego. Że mężczyzna też mógłby go sprzedawać a
                      kobieta też mogłaby go kupować. Czyli, że oni mogliby porzucić swoje role.
                      Dostrzec ich umowność. Wtedy stopniowo system upada, a z nim pewnie i
                      prostytucja i niecheć do niej też. Bo kto przy zdrowych zmysłach kupi seks,
                      skoro może go mieć za darmo? Kto będzie sprzedawał seks którego nikt nie ma
                      ochoty kupować?

                      Ale od czegoś trzeba zacząć. Jeśli operujesz na takim dyskursie, że kobieta
                      "traci cześć", albo "jest poniżona bo lize czlonki" to podtrzymujesz podział na
                      kobiety które "zawsze nie" i mężczyzn którzy "zawsze tak". Jeśli uznajesz, że
                      prostytucja to taka sama praca jak każda inna to uznajesz tym samym, że seks
                      jest czynnością jak każda inna i tym samym wywracasz cały system jego zaklamywania.

                      I o to tu chodzi, a nie o podtrzymywanie przewagi. Bo to jest żadna przewaga
                      jeśli musisz kupować.

                      Strad
                      ---------------------
                      Karaoke to moje życie
          • wasza_bogini ALE skad takie wnioski? 18.02.04, 13:12
            > masz typowe dla feministek fałszywe wyobrażenie seksu heterycznego jako
            rytuału
            > poniżającego kobietę.

            a skad te wnioski??? to, ze uwazam za obrzydliwe, ze kobieta, ktora nie chce
            miec seksu z danym mezczyzna ma z nim seks tylko i wylacznie za pieniadze, bo
            ich potrzebuje w danej sytuacji uwazasz za heterofobie?????? nie wkladaj mi do
            moich ust swoich dziwnych interpretacji.

            i odczuwać taką samą paranoję jaką ty odczuwasz w odniesieni
            > u
            > do prostytucji kobiecej.

            jaka paraneoje. po prostu to jest zjawisko, z ktorym nie moge sie zgodzic i
            uwazam, ze w takiej formie jest ponizajace dla kobiet, BO nie wynika Z ICH
            WLASNEGO WYBORU. jelsi kobieta sie pieprzy na okraglo z kim chce to jej wybor,
            jej job, jej sprawa. to jest ok. dlatego tym bardziej wkurza mnie paranoja
            spoleczna i podzial na dziwki i grzeczne kobiety, ktore jakoby ze swej natury
            sa swiete.
            > Nie odczuwają. Jest to paranoja typowa dla feministek a zaszczepiona
            feminizmow
            > i
            > przez heterofobiczne lesbijki.

            BZDURA< BZDURA< BZDURA, nie znam zadnej kobiety hetero, ktora bylaby szczesliwa
            z istnienia agencji towarzyskich. to normalne, czemu tu sie dziwic??

            normalny facet hetero dopiero robi sie agresywny nawet na sama mysl, zeby jego
            zona miala sie spotkac na kawe z innym facetem, wiec dlatego jestem ciekawa co
            mezczyzni sadza o tym, zeby kobiety po pracy udawaly sie na masaze erotyczne z
            barczystymi ogierami.


            • sewer_ prostytucja wynika bardzo czesto z wyboru 18.02.04, 13:24
              za czasow PRL, bezrobocia nie bylo.
              A wiele kobiet garnelo sie do tego zawodu, gdyz byl lepiej platny,
              niz stanie przy maszynie 8 godzin.
              Ponadto, mialem kilkukrotny kontakt z takimi paniami (po starannym wyborze) i
              zapewniam Cie, ze chodzilo im o pieniadze, ale ponadto widac bylo ,
              ze robia to, bo to lubia.
              Bylo naprawde sympatycznie.
              • wasza_bogini Re: prostytucja wynika bardzo czesto z wyboru 18.02.04, 13:37
                no wiec wlasnei. chodzi o pieniadze. mysle, ze nietylko, bo na pewno te panie
                chcialyby miec wiecej pieniedzy ale system spoleczny mowi im stop, bo np.
                podobno kobiety gorzej jezdza samochodem, nie maja zdolnosci przywodczych itp.
                chodzi o wzorce, o wzorce, o wzorce spoeczne i kulturowe. a kase to kazdy by
                chcial miec.
                • sewer_ w tym momencie, zboczylas z tematu. 18.02.04, 14:20
                  jakie tam wzorce?
                  te kobiety, ktore sa na tyle zdolne, ze skonczyly studia i moga sie realizowac
                  zawodowo, niezwykle rzadko zostaja prostytutkami (choc i to sie zdarza).
                  Ale jak ma sie zdolnosci intelektualne na poziomie szwaczki, czy co najwyzej
                  sekretarki, to trudno miec o to pretensje do spoleczenstwa.

                  A prostytuacja to szybkie i wyzsze zarobki, przy nie takim znowu wielkim wysilku
                  (pomijam dolna klase, czyli TIR-owki, te rzeczywiscie sa biedne).
                  • wasza_bogini nie zboczylam 18.02.04, 15:43

                    > jakie tam wzorce?
                    > te kobiety, ktore sa na tyle zdolne, ze skonczyly studia i moga sie
                    realizowac
                    > zawodowo, niezwykle rzadko zostaja prostytutkami (choc i to sie zdarza).

                    no i wlasnie o to chodzi, ze spoleczenstwo pozwala kobietom na wykonywanie
                    pewnych zawodow, w tym na wykonywanie prostytucji pozwala bez dyskusji,
                    stopujac wysilki kobiet na innnych polach. to sa wlasnie te wzorce spoleczne,
                    ktore kobiety niewyksztalcone, podobnie jak i mezczyzni, podobnie jak i
                    znakomita czesc spoleczenstwa przyjmuje a priori, uznajac, ze tak jest i juz.
                    • sewer_ gdzie spoleczenstwo stopuje mozliwosci kobiet..??? 18.02.04, 15:52
                      dzisiaj?
                      przesadzasz...
                      juz polowa studentow, to kobiety...!!!
                      • wasza_bogini poczytaj sobie to forum 18.02.04, 16:03


                        > dzisiaj?
                        > przesadzasz...
                        > juz polowa studentow,

                        powiem wiecej - nawet wiecej niz polowa na niektorych uczelniach.

                        to kobiety...!!!

                        ale pomnik studenta jets tylko w wersji meskiej, chociaz postawiony tylko
                        bodajze trzy lata temu.
                        a prezydent tez facet i premier tez, ciekawe ilu ambasadorow to kobiety?
                    • stradivariusz Re: nie zboczylam 18.02.04, 17:30
                      Na kobiety pracujące w prostytucji czeka cała masa innych zawodów wartych tyle
                      ile ktoś gotów jest za nie zapłacić. Mogą być pracownicami McDonalds za 800 zł
                      miesięcznie, pracować w sklepie jako podawaczka za tyle samo, albo siedzieć przy
                      dzieciach. Takie mają możliwości intelektualne i takie wyksztalcenie.

                      Cała masa mężczyzn o identycznym poziomie wyksztalcenia i identycznym IQ pracuje
                      w agencjach ochrony siedząc po 300 godzin miesięcznie bez spania za 900 zł bez
                      ubezpieczenia, pracując fizycznie, myjąc szyby samochodów albo kopiąc rowy
                      ewentualnie siedzą na bezrobociu znosząc pogardę własnych żon i rodziny.
                      Podejrzewam, że miliony z tych facetów byłoby gotowych iść do burdelu za takie
                      pieniądze jakie zarabiają prostytutki, gdyby tylko znalazła się jakaś kobieta
                      gotowa za ich seks zapłacić. Niestety nie ma na to amatorek.

                      Dziewczyny w klubie gdzie pracuje moja znajoma zarabiają 150 zł do ręki za jedno
                      3minutowe zatańczenie na rurze przed publiką. Pracują tylko w weekendy i
                      wyciągają od 2500 do 4000 miesięcznie. Ja ci się przyznam, że sam bym poszedł
                      tańczyć za połowę tej sumy. Tylko kto by mnie chciał..? ;-)

                      Strad
                      ---------------------
                      Karaoke to moje życie
            • stradivariusz Re: ALE skad takie wnioski? 18.02.04, 17:24
              Ustaliliśmy już, że twoim prawdziwym motywem w krytykowaniu prostytucji jest
              zazdrość i proponuję tego się trzymać. Wymyślanie innych motywów nie ma sensu bo
              po ich odrzuceniu będziesz wciąż tworzyć nowe. Przyczyną jest zazdrość, więc
              rozmawiajmy o zazdrości.

              Strad
              ---------------------
              Karaoke to moje życie
              • Gość: wasza_bogini nie klam IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 20.02.04, 14:57
                nie wydajemi sie, zebys ty chcial oblizywac kazda cipe jaka popadnie.
                • stradivariusz Re: nie klam 21.02.04, 21:14
                  Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

                  > nie wydajemi sie, zebys ty chcial oblizywac kazda cipe jaka popadnie.

                  jeśli bym za to zarabiał pięć razy więcej niż to co mogę zarobić przy moich
                  obecnych kwalifikacjach to bez problemu. Oczywiście czystą, tak jak to jest w
                  agencjach. O przydrożnej działalności nie mówię, bo tam się nie zarabia niczego.
                  W kraju gdzie prostytucja jest legalna nie mogłoby coś takiego istnieć.

                  Strad
                  ---------------------
                  Karaoke to moje życie
          • magic00 Re: kto jest za legalizacja meskiej prostytucji? 21.02.04, 20:17
            Sorki, uważam się za feministkę i nie odczuwam żadnej paranoi na temat
            prostytucji. Powinno się ją zalegalizować. Prostytutki płci obojga powinny
            płacić składki i podatki i w zamian za to mieć prawo do przysługujących w
            zamian świadczeń. Myślę, że w legalnie działających burdelach alfonsom byłoby
            trudniej trzymać zakupiony "żywy towar", jakieś zastraszone nieletnie Rumunki.
    • agrafek Re: kto jest za legalizacja meskiej prostytucji? 17.02.04, 17:42
      Gość portalu: wsza_bogi napisał(a):

      > Czy jestescie za legalizcja meskiej prostytucji? wiadomo, ze wielu mlodych
      > chlopcow swiadczy uslugi seksualne. czy maja oni tworzyc zwiazki zawodowe i
      > czy maja placic podatki?m zreszac sie, walczyc o swoje prawa jko prostytutow?
      > co o tym myslicie, bo problem n pewno jest szczegolnie w zachodniej Polsce.
      Nie rozumiem tego wyszczególnienia. Prostytucja to prostytucja, męska czy
      kobieca - bez różnicy.
      pozdrawiam.
      ps. a może to objaw tego feministycznego poczucia humoru, o którym pisał Doku?
      W takim razie znów wyszedłem na tępego ponuraka.
    • Gość: bezdenny Re: jestem za zdelegalizowaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 16:17
      Męska prostytucja ma taki sam status jak kobieca. Chyba jest legalna. bez
      różnicy: męska czy żeńska - prostytucja powinna być zdelegalizowana.
      • sewer_ sluchaj jak Policjanci beda ganiac za nielegalnymi 18.02.04, 16:28
        prostytutkami, to sie dopiero bedzie dzialo...
        Ja pierwszy zapisze sie wtedy do policji.

        pamietasz okres prohibicji alkoholowej w Stanach 1918-35?
        Wiesz co z tego wyniklo?

        pa.
        • wasza_bogini wszystko jest kwestia wzorcow i interesu spol. 18.02.04, 16:33

          w naszym spoleczenstwie to nawet ksiedza pedofila jest trudno wsadzic do kicia,
          nie mowiac juz o tym, ze roznym bandytom udaje sie bardzo latwo zwiac. wszytsko
          jest kwestia interesu spolecznego. gdyby wladza byla w rekach kobiet to kto
          wie, kto wie. moze problem bylby bardzo szybko rozwiazany.
          • stradivariusz Re: wszystko jest kwestia wzorcow i interesu spol 18.02.04, 17:33
            wasza_bogini napisała:

            > gdyby wladza byla w rekach kobiet to kto
            > wie, kto wie. moze problem bylby bardzo szybko rozwiazany.

            czyli z powodu zazdrości zabroniłybyście prostytutkom sprzedawać seks a klientom
            go kupować. I chłop byłby trzymany w domu za mordę a jego kutas wreszcie
            należałby tylko do żony.

            Pytanie tylko co by się konkretnie zmieniło. Ktoś jest trzymany za mordę a ktoś
            trzyma. Można zmienić role. Ale czy to naprawdę jest zmiana?

            Strad
            ---------------------
            Karaoke to moje życie
            • Gość: wasza__bogini Re: wszystko jest kwestia wzorcow i interesu spol IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 20.02.04, 15:31
              sluchaj kazdy lubi miec wylacznosc na partnra, a sam robic co mu sie podoba. i
              co w tym dziwnego. nie wierze, ze aprobowalbys, zeby Twoja zona Cie zdradzala,
              wiec co sie tak czpiasz.
              • stradivariusz Re: wszystko jest kwestia wzorcow i interesu spol 21.02.04, 20:49
                Gość portalu: wasza__bogini napisał(a):

                > sluchaj kazdy lubi miec wylacznosc na partnra, a sam robic co mu sie podoba. i
                > co w tym dziwnego. nie wierze, ze aprobowalbys, zeby Twoja zona Cie zdradzala,
                > wiec co sie tak czpiasz.

                ja się nie czepiam. To ty się czepiasz prostytutek i ludzi którzy do nich
                chodzą. Rozumiem, że istnienie kobiet u których można kupić seks budzi niepokój
                każdej kobiety, ale to nie jest argument za delegalizowaniem tych usług. Ja nie
                mogę jako potencjalny klient prostytutki ponosić kosztów twojej małżeńskiej
                zazdrości jeśli nie jesteś moją żoną. Swojemu mężowi możesz ograniczać chodzenie
                do burdelu jakimi sposobami chcesz, ale nie możesz _mnie_ tego ograniczać. A to
                właśnie zrobiono na przykład w Szwecji i to jest naruszenie wolności milionów
                mężczyzn i kobiet też. Zdrada małżeńska to nie jest coś do czego powinno mieszać
                się państwo.

                Strad
                ---------------------
                Karaoke to moje życie
        • Gość: bezdenny Re: sluchaj jak Policjanci beda ganiac za nielega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 17:30
          Między delegalizacją a opresyjnym zwalczaniem jest jeszcze cała gama możliwych
          zachowań. Niespecjalnie znam się na kurestwie, ale na pewno są jakieś sposoby
          ograniczenia go.
          • stradivariusz Re: sluchaj jak Policjanci beda ganiac za nielega 18.02.04, 17:35
            Promowanie kołtuństwa jest doskonałym sposobem.
            Mam niedyskretne pytanko. Onanizujesz się czasem? Pytam całkiem poważnie. Bo
            jeśli chcesz coś komuś ograniczać może zacznij od siebie. Od dziś rączki na
            kołdrę. Co ty na to?


            Strad
            ---------------------
            Karaoke to moje życie
            • Gość: bezdenny Re: sluchaj jak Policjanci beda ganiac za nielega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 18:08
              Mój pudel Fruzio się onanizuje. Za każdym razem jak czyta takie posty jak twój.
              Nie ograniczam go, pozwalam mu się w pełni samorealizować na gazetę. Już
              niedługo Fruzio doczeka się pełnego upowszechnienia kamer w internecie. Będzie
              mógł oglądać forumowiczów. To dopiero będzie samorealizacja.
              • stradivariusz Re: sluchaj jak Policjanci beda ganiac za nielega 21.02.04, 21:21
                Jak wprowadzą te kamery to musisz nam tu pokazać jak to z Fuziem robicie na
                gazete. Może być Nasz Dziennik.


                Strad
                ---------------------
                Karaoke to moje życie
    • Gość: doku Jestem za, ale pod warunkiem, że zalegalizują ... IP: *.chello.pl 18.02.04, 23:20
      ... całą prostytucję, także tę zwyczajną
      • goldbauin doku, ty nie w "kursie" - jak mawiaja 19.02.04, 08:48
        naszi bywszyje druzja.

        Panience chodzi nie o legalizacje prostytucji (kazdej),
        gdyz ta w Polsce jest legalna,
        tylko o uznanie prostytucji , jako zawodu
        (o formalizacje tej profesji).
        • Gość: nowy Re: doku, ty nie w "kursie" - jak mawiaja IP: *.dyn.optonline.net 19.02.04, 09:51

          Jestem zdecydowanie przeciwko legalizacji jakiejkolwiek
          prostytucji!!!!!
          A to dlatego,ze jest ona nie tylko szkodliwa spolecznie,ale
          i fizjologicznie;bo jej legalizacja to brak podniet seksualnych
          ktore opieraja sie przedewszystkim na roznicy i zakazie.

          :)

          • sewer_ o Panie, a Ty z czego spadles? 19.02.04, 11:25
            jestes za prohibicja?

            bo konsumpcja alkoholu najbardziej wzrosla w USA
            w okresie prohibicji, 1918-35.
          • stradivariusz Re: doku, ty nie w "kursie" - jak mawiaja 21.02.04, 21:20
            Gość portalu: nowy napisał(a):

            >
            > Jestem zdecydowanie przeciwko legalizacji jakiejkolwiek
            > prostytucji!!!!!
            > A to dlatego,ze jest ona nie tylko szkodliwa spolecznie,ale
            > i fizjologicznie;bo jej legalizacja to brak podniet seksualnych
            > ktore opieraja sie przedewszystkim na roznicy i zakazie.

            złudzenie eurocentryczne. W kulturach całkowicie przyzwalających jeśli chodzi o
            seks ludzie mają dużo mniej problemów z podniecaniem się seksualnym niż u nas.
            Wystarczy po prostu wiedzieć, że świat nie kończy się na judeochrześcijańskim
            cyrku. Istnieje coś jeszcze i też działa.

            Strad
            ---------------------
            Karaoke to moje życie
        • Gość: doku Nie wiem o co chodziło waszej bogini IP: *.chello.pl 19.02.04, 21:02
          goldbauin napisał:

          > Panience chodzi nie o legalizacje prostytucji (kazdej),
          > gdyz ta w Polsce jest legalna,
          > tylko o uznanie prostytucji , jako zawodu
          > (o formalizacje tej profesji).

          Ale mnie chodzi o legalizację burdeli, masaży erotycznych, agencji towarzyskich
          świadczących usługi seksualne, opodatkowanie dochodów z tego biznesu, ochronę
          prawną. W ogóle chodzi mi o równe traktowanie właściciela burdelu i właściciela
          gabinetu kosmetycznego. Prostytucja i działalność niezgodna z prawem jest w
          Polsce zwolniona z płacenia podatków. Mafia rządzi i korumpuje państwo.

          Prostytucja, handel narkotykami, hazard, pornografia itd. są głównym źródłem
          dochodów mafii, a nie kradzieże, napady, wymuszenia, oszustwa czy inne
          przestępstwa. Dlatego właśnie to mafia jest zainteresowana tym, aby działalność
          nie mającą naturalnych znamion przestępstwa była przestępstwem z punktu
          widzenia sztucznego prawa. Są to wszystko rzeczy, które powinny być zakazane
          dzieciom, ale człowiek dorosły powinien mieć prawo iść do burdelu, pohazardować
          się, upić się, pójść do kina na pornosa, najarać się haszyszu itd.

          • Gość: iga Re: Nie wiem o co chodziło waszej bogini IP: *.pl 20.02.04, 15:46
            pozostaje kwestia: czy mafia ma zastąpić państwo, czy państwo mafię?
    • Gość: wasza_bogini prawda jst taka IP: *.dwi.uw.edu.pl / *.dwi.uw.edu.pl 20.02.04, 15:44
      facet, ktory ma kase, dobra bryke + dobrze rozwinieta klat+ brak pryszczy na
      twarzy zawsz bedzie obiektem podazy i nie bedzie mial problmow z laskami.
      wnioskuje, ze do rynsztoka przychodzi drugi rynsztok. niezle parki nie ma co.
      • stradivariusz Re: prawda jst taka 21.02.04, 21:17
        Gość portalu: wasza_bogini napisał(a):

        > facet, ktory ma kase, dobra bryke + dobrze rozwinieta klat+ brak pryszczy na
        > twarzy zawsz bedzie obiektem podazy i nie bedzie mial problmow z laskami.
        > wnioskuje, ze do rynsztoka przychodzi drugi rynsztok. niezle parki nie ma co.

        dziewczyna która ma dobre bufory, niezłą dupę, znośne nogi, twarz na którą da
        się popatrzeć bez wyrzygania i nie kaleczy tego sportu nie będzie miała
        problemów z facetem wymykającym się po kryjomu do prostytutki. Jeśli więc któraś
        ma z tym problemy to znaczy, że jest tragiczna po prostu i nawet pięć promów
        szwedzkich poslanek feministek jej nie uratuje.

        Strad
        ---------------------
        Karaoke to moje życie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka