Twarożek :)

11.03.10, 18:18
Sporo tu walecznych mężczyzn. Wypada więc zapytać o upodobania kulinarne.
Czy
zjedlibyście twarożek swojej partnerki
?

Bóg dał, grzech marnować.

Moim zdaniem warto będzie skosztować.
    • benek231 Re: Twarożek :) 11.03.10, 18:30
      hummer napisał:
      >
      > Moim zdaniem warto będzie skosztować.


      *Najpierw musialbym moja stara, jakims cudem, zaplodnic - by mleko dawac mogla. :O))
      Kiedys sprobowalem ale nie w postaci sera - nie smakuje jak mleko - wiec pewnie
      i ser rozni sie smakiem.

      Ogolnie pozyteczna idea, gdyz beda mogly malzenstwa przestawic sie na
      samowystarczalnosc - tak jak samowystarczalne gospodarstwa rolne. Co szczegolnie
      wazne jest w dobie ekonomicznego kryzysu. :)
      • hummer Re: Twarożek :) 11.03.10, 18:39
        benek231 napisał:

        > hummer napisał:
        > >
        > > Moim zdaniem warto będzie skosztować.
        >
        >
        > *Najpierw musialbym moja stara, jakims cudem, zaplodnic - by mleko dawac mogla.
        > :O))
        > Kiedys sprobowalem ale nie w postaci sera - nie smakuje jak mleko - wiec pewnie
        > i ser rozni sie smakiem.
        >
        > Ogolnie pozyteczna idea, gdyz beda mogly malzenstwa przestawic sie na
        > samowystarczalnosc - tak jak samowystarczalne gospodarstwa rolne. Co szczegolni
        > e
        > wazne jest w dobie ekonomicznego kryzysu. :)

        I ekumeniczne. Bierzcie i jedzcie oto ciało moje. Dosłownie. Każdy religijny
        mężczyzna przeżyłby to bardziej niż popijając wino i zagryzając chlebem. Tak
        myślę. Ale mogę się mylić - nie jestem religijnym.
        • benek231 Re: Twarożek :) 11.03.10, 18:45
          hummer napisał:

          Ale mogę się mylić - nie jestem religijnym.

          *Z tych samych powodow nie pije wina :O)
          • hummer Re: Twarożek :) 11.03.10, 18:57
            benek231 napisał:

            > hummer napisał:
            >
            > Ale mogę się mylić - nie jestem religijnym.
            >
            > *Z tych samych powodow nie pije wina :O)

            Tak się tylko zastanawiam. Nie podobają się dni cipki, to może twarożek będzie
            smakował.
            • benek231 Re: Twarożek :) 11.03.10, 19:09
              hummer napisał:

              > benek231 napisał:
              >
              > > hummer napisał:
              > >
              > > Ale mogę się mylić - nie jestem religijnym.
              > >
              > > *Z tych samych powodow nie pije wina :O)
              >
              > Tak się tylko zastanawiam. Nie podobają się dni cipki, to może twarożek będzie
              smakował.
              >
              >
              Etam, wybrzydzacze zawsze znajda powod do wybrzydzania :)
            • kocia_noga Re: Twarożek :) 11.03.10, 19:11
              coś w tym jest podobnego.
              Kiedy odciągałam sobie pokarm, też miałam w lodówce pełno
              buteleczek, słoiczków i ciekawiło mnie, jak smakuje.
              Jak raz wtedy moją sąsiadką była położna, z dużym stażem,
              niesamowita kobieta.Pytała mnie, czemu więc nie spróbuję, co stoi na
              przeszkodzie. Całej rozmowy słowo w słowo nie pamiętam, w końcu
              dawno to było, ale pozwoliła mi sobie uświadomić, że mam niechętny
              stosunek do własnego ciała (jak mnóstwo kobiet) oraz jakoś w cudowny
              sposób to zmienić. A więc, ponieważ w stosunku do samego mleka
              miałam opory, zrobiłam z niego duży gar budyniu.Całkiem niezły, nic
              specjalnego, ot, mleko :)
              • benek231 Re: Twarożek :) 11.03.10, 19:17
                kocia_noga napisała:

                > zrobiłam z niego duży gar budyniu.


                *Nie koloryzuj, Kocia :O) Tyle mleka to nawet Mućka nie daje :)))
                • kocia_noga Re: Twarożek :) 11.03.10, 22:34
                  benek231 napisał:

                  > kocia_noga napisała:
                  >
                  > > zrobiłam z niego duży gar budyniu.
                  >
                  >
                  > *Nie koloryzuj, Kocia :O) Tyle mleka to nawet Mućka nie daje :)))


                  To prawda, syn był w szpitalu a ja odciągałam,żeby mi pokarm nie
                  znikł i się uzbierało.
                  Z resztą duży gar to pojęcie względne :)
                  • benek231 Re: Twarożek :) 11.03.10, 22:43
                    kocia_noga napisała:

                    > benek231 napisał:
                    >
                    > > kocia_noga napisała:
                    > >
                    > > > zrobiłam z niego duży gar budyniu.
                    > >
                    > >
                    > > *Nie koloryzuj, Kocia :O) Tyle mleka to nawet Mućka nie daje :)))
                    >
                    >
                    > To prawda, syn był w szpitalu a ja odciągałam,żeby mi pokarm nie
                    > znikł i się uzbierało.
                    > Z resztą duży gar to pojęcie względne :)

                    *No OK - zaliczylas :)

                    Powiedz mi tylko skad wiesz, ze "mleko jak mleko", skoro nie probowalas mleka a
                    wylacznie budyn. Nie sadzisz, ze poprawniej byloby "budyn jak budyn"?
              • hummer Re: Twarożek :) 11.03.10, 19:27
                Ciało jak ciało ale liczy się psychika i luz. Nic nie wiemy o tej pani, z której partner wyrabia różne gatunki sera. Prócz tego, że ma luźne i zabawne podejście do życia. Potrafi się cieszyć. Pewnie ją bardzo bawi, że partner nie wiem, jakby się starał sera z siebie nie zrobi. Nie pomoże mu w tym nawet hobby, zajęcie ponoć czysto męskie.

                Uśmiechnięta kobieta, czyli taka co akceptuje siebie, jest piękniejsza od kwiatów. Jeśli jej ktoś tej akceptacji zabrania to pojawiają się manify, dni cipki itd. A przecież wystarczyłoby poszanowanie dla drugiej czującej istoty. Nic więcej. To działa wzajemnie. Artykuł jest o tyle ciekawy, że partnerzy uzgodnili coś między sobą i się tego trzymają oraz nieźle się bawią nie bacząc na konwenanse.
                • kr_kap Re: Twarożek :) 11.03.10, 23:11
                  hummer napisał:

                  > Ciało jak ciało ale liczy się psychika i luz. Nic nie wiemy o tej
                  pani, z które
                  > j partner wyrabia różne gatunki sera. Prócz tego, że ma luźne i
                  zabawne podejśc
                  > ie do życia. Potrafi się cieszyć.

                  Bardzo możliwe, z tą uciecha, ale to z artykułu nie wynika. Jak dla
                  mnie tu chodzi o ten nabożny stosunek do najwartościowszego na
                  świecie mleka, które się nie może zmarnować. I o to, że odciąganie
                  jest cholernie upierdliwe :)

                  > Artykuł jest o tyle ciekawy, że partnerzy uzgodnili co
                  > ś między sobą i się tego trzymają oraz nieźle się bawią nie bacząc
                  > na konwenanse.

                  Chyba nie znam faceta, który by nie próbował mleka swojej karmiącej
                  partnerki, serio.

                  • kocia_noga Re: Twarożek :) 12.03.10, 08:34
                    Z tym nabożnym stosunkiem to przypomniało mi się,że (znów w Afryce)
                    w jakimś plemieniu kobiety karmiące noszą w chuście swoje dziecko
                    oraz prosię, które też karmią - świnie tam sa w cenie.
                    • hummer Co tam daleko biegać 12.03.10, 19:35
                      kocia_noga napisała:

                      > Z tym nabożnym stosunkiem to przypomniało mi się,że (znów w Afryce)
                      > w jakimś plemieniu kobiety karmiące noszą w chuście swoje dziecko
                      > oraz prosię, które też karmią - świnie tam sa w cenie.

                      Wystarczy Polska.
                      etymologia: kob (chlew) (jedna z możliwości; obrządzanie świń należało do obowiązków kobiecych), koba (kobyła), inne; dziwna końcówka (-ieta) zgadza się z końcówkami ówczesnych (XVI w.) imion Bieta, Elżbieta, Greta, Markieta.
                      uwagi: W użycie weszło dopiero w XIX wieku, wypierając określenie „niewiasta”. Wcześniej było mianem obelżywym, uwłaczającym, w okresie między 1550-1700 obecnym prawie wyłącznie w tzw. literaturze sowizdrzalskiej, fraszkach.


                      pl.wiktionary.org/wiki/kobieta
                      Nic się nie zmieniło :)
                    • sabinac-0 Re: Twarożek :) 12.03.10, 19:45
                      Niestety, w tych plemionach zdarza sie, ze jesli nie starcza mleka i dla
                      dziecka, i dla prosiaka, zabijaja dziecko.
                      Swinie sa bardziej w cenie.
    • wen_yinlu Re: Twarożek :) 15.03.10, 11:45
      Mleko ludzkie jest smaczne, jakby rozwodnione lekko, słodkawe :) próbowałam
      kiedyś własnego, ale jakoś nie śmiałam mojemu do kawy nadoić.
      Taki słodkawy twarożek byłby pyszny, ale tylko do słodkich dodatków, żadnej tam
      cebulki czy rzodkiewki. Konfitura z wiśni raczej, gęsty sok malinowy... Poza tym
      gdyby tak mleko dodać do Malibu, wstrząsnąć... mniam.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja